Wykorzystanie przedmiotów codziennego użytku do transakcji finansowych to już tylko kwestia czasu. W zasadzie takie przedmioty już są, tyle że na razie pełnią raczej funkcję gadżetów, niż czegoś, co i tak byśmy na sobie nosili, nawet gdyby nie miało dodatkowych funkcji. Już dobrych kilka lat temu testowałem zegarki z funkcją płacenia zbliżeniowego. Nie były ani ładne, ani szczególnie wygodne, ale… płaciły. Teraz mamy zegarki typu smartwatch, z których niektóre też są wyposażone w możliwość płacenia.

Przełom nastąpi w momencie, gdy poszczególne marki zaczną „wmontowywać” technologie płatnicze do standardowo sprzedawanych klientom przedmiotów. A więc kupujemy coś, co nam się podoba i co będziemy nosili codziennie na sobie, ale to coś będzie wyposażone również w dodatkowe funkcje finansowe. Np. pozwoli zapłacić za zakupy na ten samej zasadzie, na której działa karta płatnicza albo smartfon.

Na tegorocznych targach MWC w Barcelonie Visa pokazała „samopłacącą” biżuterię. Rzecz jest wynikiem projektu realizowanego wspólnie z National Bank of Greece oraz dwoma producentami biżuterii (Folli Follie i Links of London). Funkcję płatniczą będą miały pierścionki i bransoletki, czyli biżuteria, którą kobiety noszą na rękach. Zapłacimy nią standardowo – poprzez zbliżenie biżuterii do dowolnego terminala obsługującego tego typu płatności.

Visa oraz firmy biżuteryjne zapowiadają, że pierwsi klienci w Grecji będą mogli płacić swoją biżuterią jeszcze w tym roku. I będzie to pierwszy w historii przypadek, w którym technologia płatnicza znajdzie się np. w pierścionku. Zapewne nie w każdym i być może taki pierścionek będzie droższy od „zwykłego”, ale najważniejsze, że rzecz będzie dostępna dla każdego chętnego konsumenta.

Czynnikiem sukcesu tego kolejnego przełomu w płaceniu będzie łatwość „aktywowania” funkcji płatniczej. Za to ma odpowiadać Bank of Greece, którego przedstawiciele zapowiadają, że taka aktywacja będzie możliwa w dowolnym terminalu płatniczym obsługiwanym przez ten bank na terenie Grecji. Nie wiem czy będzie trzeba mieć przy sobie dowód osobisty albo kartę płatniczą, ale zakładam, że w jakiś sposób trzeba będzie „przypiąć” biżuterię do rachunku bankowego lub karty płatniczej konkretnego konsumenta.

Jeśli terminy wdrożenia zostaną dotrzymane, to kolejna rewolucja zacznie się lada moment. Poprzednie dwie – upowszechnienie się kart zbliżeniowych oraz bankowość mobilna, czyli płacenie telefonem – jeszcze trwają, ale kto wie czy to właśnie zamontowanie technologii płatniczej w przedmiotach codziennego użytku nie będzie przełomem największym. Zwłaszcza jeśli popatrzymy nie tylko na płatności, ale na nowe technologie w zegarkach, czy okularach.

Niektórzy twierdzą wręcz, że na końcu tej rewolucji smartfony – dziś centrum naszego świata – staną się… niepotrzebne. Nie można przecież wykluczyć, że większość ich obecnych funkcji, w tym płatniczych i finansowych, przejmą przedmioty, które będziemy nosili na sobie. Na targach MWC w Barcelonie widziałem inteligentne okulary, które np. potrafią wyświetlać mapę, informacje miejskie i pogodowe, nawigować, wysyłać SMS-y i wykonywać połączenia głosowe.

Połączenie inteligentnych okularów z biżuterią (lub innymi przedmiotami) wyposażoną w technologię płatniczą mogłoby wystarczyć do stworzenia ekosystemu, w którym nie tylko portfel stałby się niepotrzebny, ale także smartfon stałby się niepotrzebnym obciążeniem dla naszych kieszeni.

Biżuteria z kartą płatniczą w środku to tylko jeden z możliwych wariantów wykorzystania przedmiotów codziennego użytku do ułatwiania nam życia. Na początku tego roku L’Oréal zaprezentował przenośny czujnik UV, który zapewnia bezpieczeństwo na słońcu. Ma wielkość guzika i można go nalepić np. na okulary, zegarek albo gdzieś na ciele. Nalepka mierzy poziom promieniowania i zapisuje dane w specjalnej aplikacji na smartfona, która z kolei informuje o konieczności zejścia ze słońca.

Samcikowe przygody z kartami: Znajdziesz je na stronie cyklu tekstów poświęconych „plastikowym pieniądzom” – „O wygodnym oszczędzaniu, czyli niezbędnik nowoczesnego konsumenta”

Czytaj też: Co się musi stać, byśmy w ogóle przestali używać gotówki? Tylko trzy małe rzeczy

Jak płacić kartą i oszczędzać? Zobacz szczegóły programu Visa Oferty. Rejestrujesz kartę, wybierasz promocje, z których chcesz skorzystać i… gotowe

Chlubą firmy Garmin jest z kolei pierwszy zegarek, który nie tylko mierzy kroki i przebyte kilometry, mierzy puls i pozwala odbierać pocztę elektroniczną, ale też… przechowuje muzykę. Rzecz nazywa się Forerunner 645 Music i pozwala na zapisanie 500 utworów. Ma też moduł umożliwiający pobieranie list odtwarzania z usług strumieniowania muzyki.

Jest to też jeden z dwóch zegarków Garmin z funkcją płatniczą Garmin Pay. Ostatnio bank BZ WBK poinformował, że jako pierwszy w Polsce będzie obsługiwał płatności Garmin Pay dla swoich klientów.

Tym, którzy nie mają talentu do nauki języków obcych mogą przydać się słuchawki posiadające funkcję tłumaczenia w czasie rzeczywistym w dziesięciu językach. Jedną słuchawkę wkładasz do ucha, drugą podajasz partnerowi i gotowe. Firma Spire wspólnie ze Swim.com wypuścił „inteligentne gacie” do pływania. A Koreańczycy opracowali kombinezon, który sam potrafi wezwać pomoc, gdy jego posiadacz znajdzie się w niebezpieczeństwie.

Płać w sieci bezpiecznie, wygodniej i z chargebackiem. Jeśli chcesz bezpiecznie i bardzo wygodnie płacić kartą w sieci, to pod tym linkiem możesz zarejestrować swoją kartę w usłudze Visa Checkout. Będziesz mógł/mogła płacić w sieci niemal jednym kliknięciem, a jednocześnie będzie to płatność kartą, a nie e-przelewem, a więc będziesz zabezpieczony/a chargebackiem. Więcej o usłudze Visa Checkout pisałem tutaj 

Artykuł powstał w ramach cyklu „O wygodnym płaceniu – niezbędnik nowoczesnego konsumenta. Partnerem merytorycznym tego cyklu jest organizacja płatnicza

 

Gratulacje! Jesteś zapisany

Share This