31 sierpnia 2025

Jak ubezpieczyć przedszkolaka i ucznia? Jak sprawdzić, czy oferowana w szkole polisa sprosta coraz bardziej złożonej rzeczywistości?

Jak ubezpieczyć przedszkolaka i ucznia? Jak sprawdzić, czy oferowana w szkole polisa sprosta coraz bardziej złożonej rzeczywistości?

Dzieci wracają do szkół. A my – rodzice – być może dostaniemy na zebraniu z wychowawcą ofertę grupowego ubezpieczenia szkolnego. Jak sprawdzić, czy polisa sprosta coraz bardziej złożonej rzeczywistości? Czy powinniśmy także pomyśleć o ubezpieczeniu indywidualnym dla dziecka?

Polisa powinna objąć nie tylko kosztowne w leczeniu nieszczęśliwe wypadki, ale i inne zagrożenia. Są już ubezpieczenia szkolne, które oferują nie tylko pokrycie kosztów leczenia powypadkowego czy korepetycji podczas nieobecności w szkole, ale i np. pomoc psychologiczną. Warto sprawdzić indywidualne oferty ubezpieczeń. Koszty są niewielkie, a w przypadku kłopotów, zapewnimy sobie miękkie lądowanie.

Zobacz również:

W każdym roku dochodzi do kilkudziesięciu tysięcy wypadków w szkołach. To oznacza, że w każdej szkole statystycznie zdarza się kilka wypadków w każdym roku szkolnym. Część jest niegroźna – rozbity łuk brwiowy albo nos po zderzeniu na korytarzu czy stłuczone kolano podczas ćwiczeń na lekcji wf. Ale mogą być też rozbite okulary, złamana noga czy wybity ząb.

Statystycznie co roku wypadkom ulega 0,5% – 1% dzieci, które są w szkole. To bardzo duży odsetek, jeden z największych wśród wszystkich „zakładów pracy”. Dlatego szkolna polisa dla dziecka to pozycja obowiązkowa szkolnej wyprawki – ważniejsza niż nowy piórnik czy zestaw ekierek.

Rodzice na początku roku szkolnego dostaną propozycję ubezpieczenia dziecka w ramach grupowej polisy, wynegocjowanej przez szkołę z jedną z firm ubezpieczeniowych. Jeśli ta oferta nie okaże się atrakcyjna, każdy może też ubezpieczyć dziecko indywidualnie, wybierając dowolną polisę od następstw nieszczęśliwych wypadków dostępną na rynku. Polisa grupowa z reguły jest tańsza niż identyczna, którą kupowalibyśmy indywidualnie (wiadomo, wycena ryzyka jest „hurtowa”).

Jak wybrać porządną polisę dla dziecka?

Ale jak sprawdzić, czy grupowa wersja polisy jest odpowiednia? Z całą pewnością najważniejsza jest suma ubezpieczenia, ale też zakres ubezpieczenia – i jakie koszty pokryje (np. czy uwzględnia koszty rehabilitacji albo korepetycji koniecznych po nieobecności dziecka w szkole spowodowanej nieszczęśliwym wypadkiem).

Podstawowe świadczenie z polisy „szkolnej” to wypłata określonej kwoty po nieszczęśliwym wypadku. Zwykle sumy ubezpieczenia w najtańszych opcjach zaczynają się od 10 000 zł. To nie oznacza, że tyle dostaniemy, gdyby dziecku zdarzył się wypadek. Świadczenie przysługuje w wysokości odpowiadającej procentowi sumy ubezpieczenia, w jakim ubezpieczony doznał trwałego uszczerbku.

Niektóre polisy dają wybór: wypłata zaraz po zdarzeniu (według „taryfikatora” z tabeli w ogólnych warunkach ubezpieczenia) albo dopiero po zakończeniu rekonwalescencji. W przypadku wypłaty uzależnionej od trwałego uszczerbku na zdrowiu, nastąpi ona dopiero po tym, jak dziecko skończy rehabilitację, a lekarz oceni, w jakim stopniu do uszczerbku doszło. Jeśli w wyniku złamania nogi dziecko doznało 5% trwałego uszczerbku na zdrowiu (taki uszczerbek stwierdzi lekarz), to wysokość świadczenia wyniesie 5% sumy ubezpieczenia.

W tym wariancie przy sumie ubezpieczenia 10 000 zł za złamanie nogi świadczenie wyniesie np. 500-1000 zł. To niewiele, a przecież może się zdarzyć, że dziecko przez miesiąc co drugi dzień będzie musiało jeździć na rehabilitację. Dlatego warto wybrać polisę z wyższą sumą ubezpieczenia i taką, która zawiera w zakresie zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji oraz powypadkowe usługi assistance.

Poza zapłatą świadczenia za uszczerbek na zdrowiu ubezpieczyciel zwykle organizuje i pokrywa też koszty pomocy medycznej zaraz po wypadku – jeśli pomocy medycznej z konieczności udziela prywatny lekarz, do którego np. trzeba zawieźć dziecko taksówką. Polisa szkolna często zawiera też dietę szpitalną w przypadku pobytu dziecka w szpitalu z powodu choroby lub nieszczęśliwego wypadku.

Warto przed zapłaceniem składki ubezpieczeniowej sprawdzić jeszcze, czy świadczenie jest wypłacane  za sam fakt zdarzenia, np. złamania ręki, czy dopiero po zakończeniu leczenia i rehabilitacji. Są też ubezpieczenia, w których samodzielnie można wybrać sposób wypłacania świadczenia. Polisy NNW o najwyższej jakości sfinansują nie tylko leczenie i rehabilitację, ale również koszty nadgonienia szkolnego materiału, czyli korepetycje.

———————-

ZAPROSZENIE: DOBRZE WYBIERZ POLISĘ NNW

Dla swojego dziecka rozważ polisę NNW PZU Edukacja. Ochrona działa przez całą dobę, w Polsce i za granicą. Polisa w zależności od wariantu obejmuje nieszczęśliwe wypadki, poważne choroby, pogryzienia, ukąszenia, zatrucia substancjami chemicznymi i porażenie prądem. Dzięki polisie możesz otrzymać m.in. zwrot kosztów leczenia dziecka, świadczenie za pobyt dziecka w szpitalu i pomoc assistance w Polsce (PZU organizuje i opłaca rehabilitację, wizyty pielęgniarki, pomoc psychologa, dostawę sprzętu rehabilitacyjnego i prywatne lekcje, jeśli dziecko przez dłużej niż 5 dni nie może chodzić do szkoły). Ubezpieczenie NNW PZU Edukacja możesz kupić w swojej szkole (o ile ma ona taką umowę z PZU) albo przez internet – wystarczy wejść na tę stronę, wypełnić formularz i zapłacić składkę.

———————-

Polisa dla dziecka, nie tylko do szkoły

Warto też pamiętać o tym, że polisa NNW – niezależnie od wariantu – nie chroni tylko w murach szkolnych, ale także w drodze do szkoły, na podwórku, czy nawet na wakacjach, bo umowa trwa bite 12 miesięcy, w trybie 24/7. Zatem kupując taką polisę, zabezpieczamy się nie tylko przed finansowymi skutkami przykrej sytuacji w szkole, ale zapewniamy dziecku ochronę ubezpieczeniową podczas drogi ze szkoły i w domu. Również na zielonej szkole, wycieczkach szkolnych, placach zabaw, podczas ferii u babci na wsi i zagranicznych wakacji.

Porządne polisy oferują nie tylko świadczenia za następstwa nieszczęśliwego wypadku polegającego na przykład na upadku ze schodów, rozbiciu głowy podczas przerwy czy złamaniu nogi na zajęciach z wf. Ubezpieczenie może zagwarantować także świadczenie z powodu poważnego zachorowania (na przykład na cukrzycę typu 1, neuroboreliozę czy sepsę) czy np. jeśli wskutek pogryzienia przez psa lub inne zwierzę dziecko trafi na SOR lub konieczna będzie hospitalizacja.

Coraz częściej ochroną ubezpieczeniową w ramach polisy dla dziecka obejmowane jest nagłe zatrucie gazami, substancjami i produktami chemicznymi lub porażenie prądem. Jeśli dziecko z tego powodu będzie przebywać w szpitalu – też przysługuje świadczenie.

Warto sprawdzić, czy polisa, którą chcemy wybrać – albo która jest nam oferowana w szkole – obejmuje uprawianie sportu. Nie chodzi o wypadek na wf-ie, ale o nieszczęśliwy wypadek na zajęciach pozalekcyjnych czy np. złamanie ręki na obozie sportowym. Niektóre polisy mają sport wysokiego ryzyka w standardzie już przy cenie 40-50 zł, w innych ochrona „włącza się” dopiero po zapłaceniu wyższej składki – ok. 150 zł. Warto na to zwrócić uwagę, jeśli dzieci będą uprawiały np. wspinaczkę wysokogórską, żeglarstwo, freeride czy downhill – na kółku sportowym, w klubie czy z prywatnym instruktorem.

Jak ubezpieczyć dziecko? Najwcześniej

Uwaga: polisy dla dziecka, choć potocznie są nazywane „polisami szkolnymi”, można zawrzeć dla każdego dziecka, nawet takiego, które jeszcze nie chodzi do szkoły. Zapobiegliwi rodzice kupują ubezpieczenia także dla dzieci, które chodzą do żłobka czy przedszkola. Tam też zdarzają się nieszczęśliwe wypadki, pomimo że maluchy są pod opieką wykwalifikowanych osób.

Skoro już decydujemy się na ubezpieczenie, zadbajmy o przyzwoitą polisę. Realna ochrona – taka, która gwarantuje zwrot kosztów rehabilitacji, wysokie sumy ubezpieczenia (ok. 50 000 zł) –zaczyna się od rocznej składki w wysokości 150-200 zł. To tylko kilkanaście zł miesięcznie za bezpieczeństwo tego, co najcenniejsze, czyli naszych dzieci.

Warto mieć świadomość, że jeśli już dojdzie do zdarzenia można skorzystać z każdej posiadanej polisy NNW. Zapobiegliwi rodzice mają na przykład grupowe ubezpieczenie NNW szkolne, polisę NNW kupioną indywidualnie oraz NNW zakupione przy ubezpieczeniu mieszkaniowym. W takich sytuacjach wysokość otrzymanych świadczeń może się różnić, w zależności od wysokości i warunków ubezpieczenia. Dodatkowo, gdy sprawcą wypadku była osoba trzecia, można skorzystać z jej ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

Rzecznik Finansowy przygotował zestaw porad w kwestii ubezpieczeń szkolnych:  Pięć rzeczy, które rodzice powinni wiedzieć o ubezpieczeniach szkolnych. Warto przeczytać!

———————-

ZAPROSZENIE:  WYBIERZ POLISĘ NNW

Dla swojego dziecka wybierz ubezpieczenie NNW PZU Edukacja. Można przystąpić do polisy w szkole (o ile ma ona taką umowę z PZU) albo kupić ją indywidualnie, w kilka minut przez internet – wystarczy wejść na tę stronę, wypełnić formularz i zapłacić składkę.

Ochrona ubezpieczeniowa działa przez całą dobę, w Polsce i za granicą: w szkole, w przedszkolu, w żłobku, na drodze do szkoły lub przedszkola, na wycieczkach szkolnych, w czasie zajęć pozalekcyjnych (także wszystkich sportowych), a także w domu, u znajomych, na placu zabaw, na dyskotece, na wakacjach, podczas uprawiania sportów (także wysokiego ryzyka).

To osoba ubezpieczająca (rodzic) decyduje, czy świadczenie za następstwa nieszczęśliwego wypadku dostanie po zakończeniu leczenia lub rehabilitacji (w tym przypadku wysokość wypłaty zależy od trwałego uszczerbku na zdrowiu, którego wielkość ustala lekarz), czy od razu za sam fakt zdarzenia, np. za złamanie ręki (wysokość wypłaty określają tabele w OWU).

W zależności od wariantu ubezpieczenie może obejmować różne nieszczęśliwe wypadki, pogryzienia, ukąszenia, zatrucia substancjami chemicznymi i porażenie prądem. Dzięki polisie możesz otrzymać zwrot kosztów leczenia dziecka, świadczenie za pobyt dziecka w szpitalu i pomoc assistance (PZU organizuje i opłaca rehabilitację, wizyty pielęgniarki, pomoc psychologa, dostawę sprzętu rehabilitacyjnego i prywatne lekcje, jeśli dziecko przez dłużej niż 5 dni nie może chodzić do szkoły).

———————-

Posłuchaj też podcastów z ekspertami PZU:

Przeczytaj też: Sezon rowerowy w pełni. Każdy już wie, że nie wsiadamy na rower bez kasku, ale trzeba mieć też dobre ubezpieczenie. Dobre, czyli jakie?

Nie przegap tego: Musi Cię być stać na bezpieczeństwo. Ubezpieczyć można wszystko, ale jakie ubezpieczenia powinny być bezwarunkowo elementem domowego budżetu?

Zobacz też poradnik: Ubezpieczenie życia, zdrowia i przyszłości: kiedy warto zapłacić, żeby je mieć? I za co warto zapłacić? O co zapytać agenta lub brokera?

Czytaj też: Masz ubezpieczone mieszkanie i czujesz się bezpieczny? Sprawdź cztery rzeczy – dopiero wtedy wyjedź na święta albo na wakacje

Przeczytaj też ważny poradnik: Jakie usługi warto dorzucić do ubezpieczenia turystycznego, żeby w podróży wakacyjnej zapewnić sobie święty spokój? Prześwietlam opcje

Czytaj również: Z czego powinno się składać ubezpieczenie na zimowy wyjazd? Jaką ochronę zapewniają opcje „sportowe” i „narciarskie”?

———————-

Artykuł jest częścią cyklu edukacyjnego „Bezpieczny Portfel”, którego Partnerem merytorycznym i komercyjnym jest PZU

zdjęcie tytułowe: Unsplash

Subscribe
Powiadom o
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marco
3 miesięcy temu

Po otrzymaniu propozycji NNW z 4 miejsc zastanawiałem się czy na SOF wpis sponsowany PZU się pojawi. No i jest! Niestety, dla mnie, ojca 2 dzieci, które nabroiły (SORy) i chorowały (hospitalizacje) PZU jest kiepskie. Mało mnie w NNW interesują tzw. „śmierci”, bo śmierć dziecka nie oznacza braku dochodów, a wręcz przeciwnie, bo ucina koszty. Rodzice powinni patrzeć na świadczenia zw. z pobytem w szpitalu, sumy na leczenie i procenty za urazy oraz to od ilu dni pobytu w szpitalu coś jest wypłacane i JAK TE DNI SĄ LICZONE. Przeprasza, ale PZU wypada u mnie w środku stawki czyt. średnio.

Marco
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„Za zdarzenie” czyt. tabela uszczerbku? Jeśli tak, to właśnie o tym pisałem. W zasadzie tylko dzięki niej można porównać oferty w miarę sprawnie widząc na co możemy liczyć. W moim komentarzu nie odnosiłem się do ceny polisy a do jej jakości. W moim porównaniu starałem się porównywać produkty z SU śmierć: 100 000; uszczerbek: 500000-70000, warunki OWU i dalej cenę. Z tabeli uszczerbków porównywałem 15 zdarzeń, które już miały u nas miejsce lub uchodzą za najczęściej występujące. Brałem też pod uwagę ilość skarg (przy uwzględnieniu udziału w rynku). I tak PZU wypada naprawdę średnio w każdym punkcie. A w temacie… Czytaj więcej »

Tomasz
3 miesięcy temu
Reply to  Marco

Podzielisz się wynikami swojej analizy? Przyznam, że porównywanie ubezpieczeń to dla mnie udręka. A muszę coś kupić synowi bo poszedł do szkoły.

Marco
3 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Do analizy wziąłem: Uniqa, PZU, Generali, Allianz, Warta. Do ścisłego finału przeszłi Uniqa i Generali. Uniqa płaci za wiele uszczerbków i od niskich „progów wejścia”, ale ma gorsze % w tabeli. Generali ma solidne % w tabeli, ale nie znalazłem u nich ran ciętych-szarpanych (np. rozcięty łuk brwiowy po bitce) i choroby są ograniczone do listy. Te dwie polisy to jakby: zapłacimy za wiele pozycji już od niskich uszczerbków VS zapłacimy solidnie, ale dopiero jak się będzie działo na serio. Dalej Allianz, PZU, Warta. Uniqa jest droższa od Generali. Jak byś się nie zgadzał to napisz dlaczego. Z chęcią przyznam… Czytaj więcej »

kamel
3 miesięcy temu

Proszę o wykreślenie z tekstu ewidentnej manipulacji, nastawionej na grę na emocjach:

To tylko kilkanaście zł miesięcznie za bezpieczeństwo tego, co najcenniejsze, czyli naszych dzieci.

– żadna polisa nie zwiększa bezpieczeństwa ubezpieczonego – daje co najwyżej odszkodowanie za szkodę (czyli z definicji – skutki naruszenia bezpieczeństwa).
Takie sformułowanie na prawdę nie przystoi na branżowym portalu, gdzie większość tekstów opatruje się disclaimerami, że nie stanowią porady inwestycyjnej…

kamel
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyli że co, dobre ubezpieczenie NNW i zamiast w atestowanym foteliku z dobrymi wynikami ADAC można wozić dziecko w bagażniku? No nie, nie zgodzę się, że sfinansowanie pogrzebu w jakikolwiek sposób poprawia bezpieczeństwo dziecka. Poprawia co najwyżej bezpieczeństwo finansowe rodziców. Bezpieczeństwo nie ma substytutów i żaden marketingowy bełkot tego nie zmieni. Koszty leczenia w Polsce pokrywa w pełni NFZ, więc nie można mówić o zwiększeniu bezpieczeństwa poprzez zapewnienie finansowania leczenia. Nie jesteśmy w USA. A jakieś ewentualne prywatne operacje plastyczne – to też nie bezpieczeństwo, tylko kosmetyka. Nawet rehabilitację ciężko podciągnąć pod bezpieczeństwo – to jest co najwyżej minimalizacja skutków… Czytaj więcej »

Eldo
3 miesięcy temu

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu