22 maja 2019

Gliniarz i prokurator: wersja prokonsumencka? Pomogą ofiarom Getbacku. Jest pierwszy pozew o pokrycie strat klientki! Zapłacić ma Idea Bank

Bardzo ciekawe wieści wycisnął z prokuratury Bartek Godusławski z „Dziennika Gazety Prawnej”. Otóż prokuratorzy, zajmujący się sprawą sprzedawania ludziom obligacji Getbacku jako alternatywy dla lokat bankowych, nie tylko chcą wsadzać winnych do więzień (już sam ten fakt byłby pewnym novum w Polsce), ale i… pomagać klientom uzyskiwać odszkodowania od sprzedawców feralnych papierów

Z ustaleń Bartka wynika, że specjalny zespół prokuratorów skierował pozew cywilny do Sądu Okręgowego w Warszawie przeciwko Idea Bankowi oraz Polskiemu Domowi Maklerskiemu. Prokuratorzy domagają się zwrócenia emerytce, która kupiła obligacje Getbacku, kwoty 380.000 zł plus odsetki. A to podobno tylko pierwszy z wielu pozwów, które prokuratorzy złożą w sądzie przeciwko sprzedawcom obligacji.

To by była duża nowość. Do tej pory było tak, że jeśli ktoś padł ofiarą nieetycznej sprzedaży, to mógł co najwyżej korzystać z pomocy Rzecznika Finansowego albo UOKiK-u i przedstawiać w sądach ich ekspertyzy. Ale o odzyskanie pieniędzy musiał walczyć sam.

Frankowicze, ludzie nabici w polisolokaty, opcje walutowe lub produkty strukturyzowane – oni wszyscy zostali rzuceni na żer wyjątkowo kapryśnego w Polsce (wyroku od Sasa do lasa) wymiaru sprawiedliwości. Nawet ustawa o pozwach zbiorowych okazała się niewypałem, bo zamiast ułatwić ludziom dochodzenie sprawiedliwości ułatwiła oskarżonym przedłużanie spraw w nieskończoność.

I teraz, nagle, właśnie w sprawie Getbacku, przychodzą prokuratorzy i mówią, że zastąpią prywatną kancelarię prawniczą, pomagając uzyskać odszkodowanie. Na dziś prokuratura podejrzewa o przestępstwa związane ze sprzedawaniem obligacji Getbacku mniej więcej 50 osób. W grze są ogromne pieniądze, bo instytucje finansowe – w dużej części prowadząc sprzedaż z pogwałceniem reguł finansowego fair play – łącznie „upchnęły” obligacje Getbacku warte 2,3 mld zł.

Zakładam, że to nie jest procedura, która teraz stanie się treścią życia prokuratorów, a raczej będzie stosowana w wyjątkowo drastycznych przypadkach oszustw na rynku finansowym, ale mimo wszystko – duża rzecz.

W tym konkretnym przypadku podobno sprzedaż ogligacji Getbacku wyglądała wyjątkowo podle. Sprzedawca Idea Banku (już tam nie pracuje) miał wcisnąć emerytce kit, że minimalny zapis na obligacje wynosi tyle, ile miała ulokowanych pieniędzy w banku (pracownik miał od tego pewnie 3-4% prowizji). Mówił też, że oferta jest niedostępna dla „zwykłych śmiertelników” oraz nie przedstawił klientce żadnych dokumentów – nawet głupiej karty produktu, w której byłoby napisane, że obligacje Getbacku wiążą się z szeregiem ryzyk i nie są równoważnikiem depozytu oraz że nie mają – jak lokaty bankowe – gwarancji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Podobno starsza pani nie podpisywała żadnego „zamówienia”, a jedynie dyspozycję przelewu 380.000 zł na wskazane konto. Rachunek należał do biura maklerskiego, bo Idea Bank nie miał wtedy pozwolenia KNF na oferowanie takich papierów wartościowych. Krótko pisząc: wprowadzenie w błąd, sprzedaż produktu finansowego bez zbadania profilu klienta, z naruszeniem procedur i „papierologii” oraz bez zezwolenia. Komplecik.

Włączenie się prokuratorów do gry może zdecydowanie zwiększyć liczbę osób, które odzyskają pieniądze z obligacji Getbacku – być może część :obdarowanych” pomocą prokuratorów nie złożyłaby pozwów, a i szanse na wygranie procesu, w którym stronę klienta trzyma prokuratura, są chyba większe.

Ciekaw jestem jaka będzie skala nowej aktywności prokuratorów. Im większa, tym bardziej uderzy w finanse Idea Banku, który był głównym sprzedawcą obligacji Getbacku. Z ostatnich raportów finansowych Idea Banku wynika, że ponad 14 mln zł bank zarezerwował na pozwy i ugody związane ze sprzedażą obligacji Getbacku. To niedużo.

Czytaj więcej; Idea Bank rozlicza się z ponurą przyszłością. Jakie odszkodowania za wciskanie obligacji Getbacku? I kto dostanie pieniądze?

Bank podaje, że do tej pory reklamacje w tej sprawie złożyło 2000 klientów, którzy kupili obligacje Getback o wartości ponad 350 mln zł. Bank zawarł z 41 klientami ugody wypłacając im 6,7 mln zł. W sumie bank chce się dogadać ze 148 klientami, którzy mają obligacje o wartości 24 mln zł (i to na te ugody zawiązał rezerwy). Jednak na razie tylko 15 klientów pozwało bank w sprawie obligacji Getback.

Pytanie brzmi: jak ten bilans się zmieni, gdy do gry – nie tylko o ukaranie systemowej nieetycznej sprzedaży więzieniem, ale i o zwrócenie pieniędzy ludziom wciągniętym w pułapkę – wejdą na dobre gliniarz i prokurator. I jak długie będą kolejki chętnych do gliniarza i prokuratora, żeby im też pomógł?

Czy w ogóle powinni wchodzić do gry? Gdyby państwo działało sprawnie – pozwy zbiorowe nie były grubym nieporozumieniem, a sądy rozsądały elektronicznie i szybko – to takie protezy nie byłyby potrzebne. W tym sensie nowa działalność prokuratorów jest trochę przyznaniem się do winy, że system działa źle i trzeba największe patologie naprawiać stosując kowbojskie metody. No, ale dobrze, że ktoś zaczyna dochodzić do wniosku, iż coś trzeba w ogóle naprawiać.

 

11
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
7 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
JanciomaciejJacekKamilMaciej Samcik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sandra
Gość
Sandra

Wybory lada moment więc potrzeba chleba i igrzysk. I to wszystko!

wyborca
Gość
wyborca

Bujdy na kółkach! Polityczni ważniacy chcą po prostu uderzyć w politycznego konkurenta i tyle!

Jacek
Gość
Jacek

I zrealizować plan Sokala…

Don Q.
Gość
Don Q.

Czyli „starsza pani” niczego nie podpisując przelała 380 kzł na podany przez miłego pana (bo pewnie był miły) numer konta?
W takim razie aż dziwne, że w ogóle ktoś jakieś obligacje za te środki kupił… I to na nią?

Ciekawe, jaki był tytuł przelewu…

Kamil
Gość
Kamil

Mnie zawsze zastanawia co się z ludźmi w pewnym wieku dzieje, że robią się naiwni, jak dzieci. Tutaj nie znamy szczegółów, więc może ta konkretna osoba była porządnie omotana wizjami finansów, o których nie miała pojęcia (i pewnie 3/4 by się dało nabrać, bo myślenia finansowego brak w narodzie). Ale jak to jest z tymi wszystkimi oszustwami na sprzedaż garnków, dywanów, wyłudzeniami na policjanta lub (i to mnie najbardziej zastanawia) na wnuczka (?!). Sam mam babcię w takim wieku, że byłaby idealną ofiarą jednych lub drugich, a ona się tylko śmieje — po pierwsze z frankowiczów (że brali kredyt w… Czytaj więcej »

maciej
Gość
maciej

Co się dzieje to się dowiesz po 70 albo wcześniej ,mózg przestaje działać prawidłowo demencja Alzchaimer urojenia itp człowiek się staje nieporadnym dzieckiem w starym ciele i są sępy które na nich żerują okradają i oszukują ludzkie gnidy

Jancio
Gość
Jancio

Małe sprostowanie: Tzw.frankowicze nie brali kredytu w walucie, w której nie zarabiają, tylko w PLN.
A że banki poprzez podwójną waloryzację wypłaconego kapitału (oprocentowaniem i kursem waluty obcej) zrobiły sobie z tego biznes życia, to już inna sprawa.
JW

Jacek
Gość
Jacek

A traderzy na giełdzie kupują towar, którym rzekomo obracają?

maciej
Gość
maciej

mamy sądy elektroniczne i efekt jest bandycki ,sądy orzekają niejawnie ,robią dłużników z ludzi którzy żadnych długów nie mają i wysyłają papiery na wyssane z palca adresy które się uprawamacniają dziękuje za takie sądy.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss