23 grudnia 2021

I ty dopłacisz komuś do raty kredytu hipotecznego? WIBOR coraz wyższy, Polacy dostają nowe harmonogramy spłaty kredytów, a wujek Orban… przynosi rozwiązanie

I ty dopłacisz komuś do raty kredytu hipotecznego? WIBOR coraz wyższy, Polacy dostają nowe harmonogramy spłaty kredytów, a wujek Orban… przynosi rozwiązanie

WIBOR idzie w górę, Polacy dostają nowe harmonogramy spłaty rat kredytowych, z kwotami wyższymi nawet o 300-400 zł. A wiele wskazuje, na to że to dopiero początek. Z rozwiązaniem przychodzi Viktor Orban. Zapowiedział zamrożenie rat kredytów o zmiennej stopie procentowej na pół roku. Czyż to nie genialne? Kto za to zapłaci? I czy w Polsce ten pomysł też się przyjmie? Liczę!

Niejeden kredytobiorca jest nie na żarty przestraszony z powodu wzrostu wskaźnika WIBOR, a tym samym – skali wzrostu raty swojego kredytu hipotecznego. Ci, którzy mają „stary” kredyt i pamiętają, że kiedyś raty to już były tak wysokie, są w nieco mniejszym szoku. Ale „nowi” kredytobiorcy, którzy nagle muszą płacić o 300-400 zł więcej, czują, że „coś tu nie gra”.

Zobacz również:

Banki zmieniają harmonogramy raz na trzy miesiące lub raz na pół roku, więc jeśli WIBOR 3M ruszył w październiku z poziomu 0,24%, by dziś osiągnąć 2,40%, to większość klientów mających kredyt oparty o tę stopę powinna już mieć w skrzynkach na listy – albo e-mailowych – nowe harmonogramy spłat. WIBOR 6M poszedł w górę jeszcze mocniej (z 0,30% w październiku do 2,67% obecnie).

Czytaj więcej o WIBOR 6M: Czy kredyt hipoteczny z WIBOR 6M w umowie może być pułapką? (subiektywnieofinansach.pl)

Dla typowego kredytu (280 000 zł, 30 lat, marża banku 2,1%) rata już wzrosła z ok. 1100 zł do ok. 1450 zł. I to na pewno jeszcze nie koniec, bo inwestorzy uważają, że stopa procentowa NBP, która dziś wynosi 1,75%, będzie musiała pójść w górę do jakichś 3%. A więc jesteśmy dopiero w połowie podwyżek.

Czytaj też: Czy warto nadpłacać kredyt? Oprocentowanie kredytów teraz rośnie, ale… (subiektywnieofinansach.pl)

O ile jeszcze wzrosną raty naszych kredytów?

Przyszłe wzrosty stóp procentowych NBP są już częściowo uwzględnione w wysokości wskaźnika WIBOR (to dlatego jest znacznie wyżej niż stopa procentowa NBP) – być może więc wzrost rat kredytowych jest już nieco dalej niż w połowie. Ale jego docelowy poziom pewnie będzie raczej w granicach 3,5%. I to tylko pod warunkiem, że inflacja zacznie spadać.

Bo jeśli wzrost cen nie zacznie zwalniać i nadal będzie wynosił 7-8% w skali roku albo więcej, to i wzrost stóp procentowych się nie zatrzyma. Będzie po prostu konieczny, żeby uniknąć ogromnego spadku wartości polskiej waluty oraz bankructwa państwa (czyli sytuacji, w której nikt nie będzie chciał zrefinansować naszych długów, bo inwestorzy uznają, że im się to nie opłaca).

Krótko pisząc: nie można wykluczyć scenariusza, w którym rata przykładowego kredytu o wartości 280 000 zł podskoczy z „pandemicznego” poziomu 1100 zł do… no nie do 1600 zł za rok (przy założeniu, że WIBOR dojdzie do 3,5%), ale do np. 2250 zł (gdyby WIBOR doszedł do 6,5-7%).

Jeśli ktoś wziął 500 000 zł kredytu, to jego rata podskoczy już do 3900-4000 zł miesięcznie (dziś 2500 zł, przed pandemią 1950 zł).
Co w takiej sytuacji może zrobić populistyczna władza? Drogę wskazał właśnie Viktor Orban, który w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych poinformował, że… oprocentowanie kredytów hipotecznych dla osób fizycznych zostanie na Węgrzech zamrożone na poziomie z października 2021 r. przez całe pierwsze półrocze 2022 r.

Tak się składa, że będzie to na Węgrzech rok wyborczy, więc sami rozumiecie, że troska o wyborców-kredytobiorców nie jest bezinteresowna. Co prawda na Węgrzech tylko część umów ma zmienną stopę procentową opartą na stawce analogicznego do polskiego WIBOR-u, którą można „zamrozić” (dotyczy to ok. 37% kredytów). Ale i tak mówimy o ponad 500 000 kredytów.

Czytaj też o innym dziwacznym pomyśle: Dopłaty do oprocentowania depozytów: nowy pomysł na walkę z inflacją? (subiektywnieofinansach.pl)

Polak, Węgier – dwa bratanki? W kredytach nie do końca

Pomysł Orbana wynika zapewne z tego, że na Węgrzech stopy procentowe idą w górę znacznie szybciej niż u nas. Tam podwyżek stóp procentowych było już sześć, a główna stopa procentowa wynosi 2,1% (w Polsce 1,75%). Z kolei węgierski odpowiednik naszego WIBOR 3M jest już na poziomie 4% (w Polsce 2,4%).

Międzybankowe stopy procentowe na Węgrzech
Międzybankowe stopy procentowe na Węgrzech

Węgierscy kredytobiorcy „zaliczyli” więc wzrost rat porównywalny z tym, który polscy kredytobiorcy prawdopodobnie zobaczą dopiero za rok. Inflacja jest w obu krajach podobna (na Węgrzech ciut niższa niż u nas – 7,4%).

„Podnosimy pensję minimalną, emerytury, utrzymujemy politykę dotowania opłat za media i wprowadziliśmy stałą cenę paliw. Inflacja dotyka jednak także inne obszary, na przykład odsetki od zaciągniętych wcześniej kredytów. Dlatego musimy otworzyć nową linię obrony: zamrozimy odsetki kredytów dla ludności. Odsetki kredytów hipotecznych będą na poziomie z końca października”

– oznajmił Orban, któremu najwyraźniej wydaje się, że jest w stanie na dłuższą metę ręcznie sterować gospodarką. Premierowi Węgier przypominamy, że dwa lata po tym, jak Polska zamroziła ludziom ceny prądu, państwowy urząd był zmuszony podnieść poziom rachunków o 25%. A Polak na koniec i tak zapłaci za prąd o 50% więcej niż przed pandemią.

Nie jest dla mnie jasne, kto będzie dopłacał do oprocentowania kredytów – banki czy rząd. W pierwszym przypadku koszty zostaną przerzucone na wszystkich klientów banków (w prowizjach), zaś w drugim – na wszystkich podatników. W obu przypadkach będzie to przelewanie pieniędzy z rąk ogółu ludności do portfeli tej przeważnie zamożniejszej części – bo tę zwykle stać na kredyt hipoteczny.

Poza tym jak kredytobiorcy zareagują na „odmrożony”, znacznie wyższy poziom rat po zakończeniu półrocznych „wakacji odsetkowych”? Być może będzie dramatycznie wyższy niż przed zamrożeniem, bo w międzyczasie stopy międzybankowe mogą pójść w górę. No, ale to będzie już po wyborach…

Czytaj też o innych pomysłach Orbana: Tam prezerwatywy będą bez sensu? 300 000 zł za urodzenie i wychowanie dzieci. Umorzenie kredytu, zwrot podatku, rabat na samochód… – Subiektywnie o Finansach – Maciej Samcik

Zamrożenie rat kredytów. W Polsce też na to wpadną?

Ale nie o to chodzi. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, ale patent, który testuje teraz Viktor Orban prędzej czy później zostanie zastosowany również w Polsce (o ile oczywiście będzie rządził populistyczny rząd, którego celem jest wyłącznie możliwie wysokie poparcie w sondażach, a nie powodzenie kraju w dłuższej perspektywie.

Dym o oprocentowanie kredytów opartych na stawce WIBOR już się zaczyna. Najpierw osią sporu był sposób ustalania samego WIBOR-u, a teraz – rosnące raty kredytów. Na razie to jest dopiero początek. Ludzie dopiero dostali harmonogramy, widzą po prostu inne cyferki w tabelach. Ale w przyszłym roku, gdy w budżetach domowych wyższe raty kredytowe nałożą się na gigantyczny wzrost rachunków za energię oraz za utrzymanie mieszkania, a ceny w sklepach nie zwolnią… będzie afera.

I jestem dziwnie pewny, że u nas też może zostać zastosowany wariant z zamrożeniem oprocentowania. Oczywiście można go zastosować w taki sposób, żeby było tam więcej „marketingu” niż rzeczywistych korzyści (odpowiednio ustawiony moment startowy), ale dlaczego by nie chcieć ulżyć hipotecznym kredytobiorcom?

Zwłaszcza, że to jest niemała grupa. Czynnych umów na kredyty hipoteczne mamy 2,5 mln, a łącznie zadłużenie z tego tytułu spłaca 4 mln osób. Jakieś 20% z tej liczby stanowią frankowicze – to inna „para kaloszy”. No i w Polsce prawie wszystkie kredyty mają oprocentowanie oparte na stawce WIBOR, więc zasięg „promocji” byłby daleko większy niż na Węgrzech.

Ile by kosztowało zamrożenie rat kredytów w Polsce?

Ile by kosztowało zamrożenie rat kredytów hipotecznych? Gdyby tak zamrozić oprocentowanie 2 mln kredytów złotowych na poziomie WIBOR 3M wynoszącym 2,4% (czyli obecnym) i jeśli założymy, że ten WIBOR 3M rośnie o 1 pkt. proc. (czyli do 3,4%) i jeśli przyjmiemy średnią wartość 25-letniego kredytu na 250 000 zł (znacznie mniej, niż wynosi przeciętny kredyt dzisiaj, ale jest jeszcze przecież „stary portfel”) – dostajemy 140 zł refundacji miesięcznie na umowę i nędzne 290 mln zł dla wszystkich kredytów.

W skali roku kwota staje się już zauważalna i wynosi 3,5 mld zł. Ale wciąż jest do uniesienia, jeśli na drugiej szali położymy demonstracje kredytobiorców przed kancelarią premiera oraz „białe miasteczko” WIBOR-owców. Byłby kłopot, gdyby ludzie się przyzwyczaili, że ktoś im dopłaca do kredytów (i nie chcieli przestać „ssać” dopłaty). I gdyby zamrożenie rat wpisaliby sobie w domowe budżety. Albo gdyby WIBOR poszedł w górę nie o 1 pkt. proc., tylko na przykład o cztery.

Ale największy problem z tego typu rozwiązaniem polega na tym, że kredyty hipoteczne zwykle biorą ludzie, których na nie stać. Mają wystarczającą zdolność kredytową (a więc i dochody), by z wynajmowania mieszkania „przesiąść się” na własność. Dopłacanie z pieniędzy ogółu podatników (albo ogółu klientów banków, jeśli to banki pokrywałyby różnicę) do domowych budżetów relatywnie zamożnej części społeczeństwa byłoby dość kontrowersyjne.

Chociaż z drugiej strony… skoro banki podnoszą dziś oprocentowanie kredytów w związku z rosnącą stawką WIBOR, a nie chcą podnosić oprocentowania depozytów, to być może zamrożenie rat i oprocentowania kredytów – jako swoisty booster antylichwiarski – byłoby dla nich zasłużoną karą? Hę?

źródło zdjęcia tytułowego: Euronews/Unsplash/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
58 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
stef
11 miesięcy temu

Czy Orban nie osłabi w ten sposób sektora bankowego, czy budżet wyrówna bankom różnicę?

Marta
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A jaka jest struktura własności sektora bankowego na Węgrzech? Bo energetykę mają wykupioną, a banki?

Adam S.
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Gorszy pieniądz wypiera lepszy. Słownictwo na poziomie jest tezauryzowane, a tu coraz większy rynsztok, który również mnie zachęca do stosowania słów, których bym nigdy nie użył na innych blogach.

Dociekliwy
11 miesięcy temu

Panie Redaktorze, oczywiście, Orban proponuje twardy socjalizm, za który zapłacą wszyscy podatnicy. Być może liczy, że mało kto połapie się do wyborów 🙂
Ale co do WIBOR, zasady jego wyznaczania faktycznie są wynaturzone i mogą powodować uzasadnione wątpliwości kredytobiorców, czy ktoś tu nie robi ich w trąbę.

Dociekliwy
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy ja wiem… Główna stopa SNB wynosi -0,75%, a LIBOR 3M i 6M odpowiednio: -0,78% i 0,72%, czyli różnice są procentowo znacznie mniejsze niż stopa referencyjna NBP vs WIBOR.

Hieronim
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie mój problem, ale, swoją drogą, co zrobią z tymi frankami wszyscy, którzy na potęgę je od lat kupują, gdy SNB zagra nagle na spadek? Wytapetują sobie łazienki? 😀

Emil
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Mnie zastanawia, ze skoro banki w Wiborze uwzgledniaja juz przyszle podwyzki stop, czyli niejako przewiduja wzrosty to mocno logiczne by bylo, ze analitycy tez powinni w przeszlosci przewidywac ruchy wiboru w dól. A takie cos nigdy sie nie zdarzalo z tego co sprawdzalem 😉 WIBOR jest mega mocno zastanawiajacy. Nie ma szans zeby banki faktycznie pozyczaly sobie pieniadze na oprocentowanie z WIBORu, jest duzo tanszych sposobow finansowania. Juz lepiej zeby wibor byl usrednionym oprocentowaniem lokat, mialo by to sens.

Marek
11 miesięcy temu

Powinna być wprowadzona najnizsza stawka dla lokat. Kredytobiorców mam w dupie. To przez nich ceny tak poszły.

Dociekliwy
11 miesięcy temu
Reply to  Marek

> To przez nich ceny tak poszły.

Jasne. Wcale nie przez rząd PiS, który przerabia złotówkę na walutę śmieciową…

Pan Krzysztof
11 miesięcy temu
Reply to  Dociekliwy

Żyjemy w systemie, w którym za podaż waluty odpowiada głównie jej kreacja za pomocą udzielanych kredytów. Sztuczne zaniżanie stóp procentowych powoduje ucieczkę z lokat i ogromny popyt na kredyty, zwiekszanie ilości pieniędzy na rynku oraz problemy z podażą po stronie wytwórców dóbr (szczegolnie po zamknięciu gospodarki). I to powoduje bańki na wszystkim. Do tego doszly zielone dewiacje w postaci handlu uprawnieniami do emisji CO2 windujące ceny energii. Świat nie jest czarno-biały i nie wszystkiemu są winne pisowskie miernoty. Chociaż chcą przy tym skorzystać, jak każda władza. A co proponuje opozycja koncesjonowana? Dolewanie paliwka w postaci podwyżek minimalnej i pincetplusów. Gdyby… Czytaj więcej »

Mateusz
11 miesięcy temu

Jak zamrożą WIBOR na poziomie powiedzmy z października nikt za to nie zapłaci, a na pewno nie ciułacze nawołujący do podwyższania stopy referencyjnej do 10%. Po prostu banki nie zrealizują zysku. Oprocentowanie lokat i tak będzie szwindlem, czy stopy będą rosły, czy też nie. Polecam zerknięcie na raporty kwartalne banków – wypłaty zarządów, premie się sypią. W PKO BP brat nie narzeka na zarobki z ostatniego miesiąca ani na premię (uzależniona od wyników fin.)

Karolina
11 miesięcy temu

Mają zdolność kredytową bo pracują.
Może wreszcie jakas pomoc dla nich, w końcu z ich podatków jest wszystko opłacane.

Marta
11 miesięcy temu
Reply to  Karolina

Skoro mają zdolność, bo pracują, to niech biorą ratę, którą są w stanie spłacić i zostawią sobie opcje poduszki zamiast brać ratę pod korek?

Najemca
11 miesięcy temu
Reply to  Karolina

A co z tymi, którzy pracują, mają zdolność i się nie zadłużają? Czemu mamy opłacać tych, którzy nie pracują i tych, którzy się zadłużyli? Pewnie tak będzie, bo nie ma zbyt wielu osób, które mając wybór decydują się na najem. Za mało, by mieć wpływ na sondaże.

Pan Krzysztof
11 miesięcy temu
Reply to  Najemca

System celowo generuje pasożytniczy i zależny od państwa tryb życia. Oszczędności w rękach klasy średniej to zbyt duża niezależność, ktorej aparat terroru nie chce. Wkraczamy w erę socjalizmu, ale większość jeszcze tego nie widzi. Na razie masy się cieszą. Później będzie państwo, korporacje, bieda i coraz gorsza jakość życia.

Niko
11 miesięcy temu

Kredytobiorcy powinni mieć możliwość przejścia na stałą stopę . Ale w tej chwili takiego wyboru nie ma . Sam próbowałem ale bank powiedział. Nie

Dociekliwy
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Redaktorze, a co to są „zaporowe warunki”? Bank nie może obecnie zaproponować stałej stopy wyższej niż 10,5% (9% dla starszych umów). Stopy procentowe będą szły w górę, zatem progi również. Czy ktoś da gwarancję, że za pół roku WIBOR + marża nie przebiją dzisiejszych maksimów, i to grubo?

Ppp
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Obowiązku prawnego nie ma, a kredyty są spłacane, więc banki będą udawać, że problemu nie ma. Tak przecież było z „frankowcami” – dopiero po kilku latach awantury w mediach oraz serii porażek w sądach banki zauważyły, że problem w ogóle istnieje.
A w temacie – powinno być tak, że strony biorą na siebie po połowie ryzyka. Jak WIBOR zmienia się o 1%, to rata kredytu powinna zmieniać się o 0,5%. Wydaje mi się, że kredyt na stały procent na 30 lat byłby bardzo drogi.
Pozdrawiam.

Pan Krzysztof
11 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Gdyby zabezpieczeniem kredytu była rzeczywiście tylko nieruchomość, to można byłoby mówić o uczciwe podzielonym ryzyku.

Marcin
11 miesięcy temu

Pomoc powinna być kierowana wyłącznie do osób oszczędzających, bo zgodnie z zasadami ekonomii to z oszczędności powinny być finansowane inwestycje. Pomoc kredytobiorcą to pomoc dla osób którzy zaciągnęli kredyt żeby sfinansować jakieś dobro. Jeżeli ktoś będzie miał problemy ze spłatą kredytu po podniesieniu stóp procentowych do np. 8% to znaczy że zaciągnął zobowiązanie na które go nie stać. A to oznacza, że zagrał w ruletkę, takie osoby powinny zakupić np. mniejsze mieszkanie, na które byłoby ich stać a z czasem zamienić na większe. Jeżeli mamy pomagać kredytobiorcą to pomagajmy również tym co stracili na giełdzie, przegrali w zakładach bukmacherskich a… Czytaj więcej »

Pan Krzysztof
11 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Kredyt na mieszkanie dla siebie to nie inwestycja tylko konsumpcja. Do tego często zaciągane ponad stan, żeby pokazać sasiadom na co mnie stać. Musi być wysoki standard, dwa garaże, winda i cieć na bramie.

Michał
11 miesięcy temu

Jestem na stałym oprocentowaniu hipoteki. Na dzisiaj jestem spokojny o ratę, ale przeraża mnie chwila kiedy będę musiał decydować o nowym 'stałym’ procencie na kolejne 5 lat, albo przejściu na WIBOR. Uważam że to jest absolutnie niedopuszczalne żeby nie było możliwości wziąć kredytu na cały okres na stałe oprocentowanie. To powinno być prawnie ogarnięte, nawet jeśli warunki byłyby niekorzystne – taka opcja powinna być na stole. Uważam że szybka ustawa zmuszająca już dzisiaj banki do wprowadzenia takiej opcji pozwoliłaby szybko rozwiązać potencjalny problem. Kto chce mieć spokojny sen – bierze, kto lubi ryzyko – niech ryzykuje. Jestem przekonany, że jak… Czytaj więcej »

Adam
11 miesięcy temu

No ja jestem ten Frankowicz przegrany który miesięcznie płaci 3100 za 50 metrów mieszkania i pytanie kto jest przegranym. Płacę już 16 lat i dalej mam pseudo kredyt. Sąd tylko pozostaje alele pomimo tego że teraz zlotowkowucze mają kiche i tak lepiej niż ja. A naprawdę to banki wszystkich oszukują proponując mega drogie kredyty i żenujące depozyty

Kontrowersja?
11 miesięcy temu

A dlaczego to taka kontrowersja odrobinę odciążyć osoby płacące kredyt od wielu lat? Jakoś na Mieszkania dla Młodych i podobne pomoce było to do przełknięcia. Mało tego, teraz sięga się do budżetów domowych tych pracujących ludzi, którym z pensji niewiele zostaje po opłaceniu kredytu, by dodać kolejne plusy niepracującym, bo inflacja, bo drogi prąd, bo to bo tamto. Jak Kali dostać krowę to dobrze, ale jak kto inny dostać krowę to niedobrze! Jak klasa średnia zostanie zakochana, to kto będzie na te wszystkie tarczo-plusy robił?

Kris
11 miesięcy temu
Reply to  Kontrowersja?

Jak ta klasa średnia ma zostać zakochana🤔

Zbigniew
10 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W tych ogromnych 50 metrowych mieszkaniach na kredyt to trudno sie spotkac 🙂

Ronny
11 miesięcy temu

Pragne zauważyć, ze procentowanie tych kredytow jest realnie ujemne, wiec inflacja juz czesciowo pomaga w splacie kredytu. i prawdopodobnie niepredko zobaczymy realnie dodatnią stopę procentową na tym produkcie, w zwiążku z czym nie widze powodu żeby i tę grupe obywateli dopisac do długiej listy rożnych „poszkodowanych” wymagających nieustannej troski i wsparcia władzy.

Tobiasz
11 miesięcy temu

Gdyby w Polsce przeforsowano tego typu rozwiązanie najwięcej straciłby państwowy bank, czyli PKO. Poza tym takie zamrożenie i tak niewiele by dało w dłuższej perspektywie. Wiadomo, że po roku program by trzeba zakończyć z przyczyn finansowych. Jest też problem natury prawnej – takie zamrożenie ceny kredytu bez rekompensat dla sektora byłoby niezgodne z ustawą zasadniczą, bo banki otrzymałyby mniej niż wynosi koszt pieniądza. Mam też wątpliwości czy takie zamrożenie stóp procentowych nie podbiłoby inflacji w Polsce – dzięki zaoszczędzeniu na racie ludzie mieliby więcej pieniędzy na wydawanie 😉

jsc
11 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Już z zawczasu wiesz jak orzeknie trybunał Julki?

Tobiasz
11 miesięcy temu
Reply to  jsc

Nikt nie będzie pytał się TK. Sądy będą samodzielnie oceniać zgodność ustaw z konstytucją, tak jak dzieje się to obecnie.

Djcksndj
11 miesięcy temu

Wyrażę niepopularną opinię. Czy nie trzeba spojrzeć na to tak, że teraz wysokość stóp procentowych normalnieje, a dotychczas czasową promocję? Nie raz nawet na tym portalu pisano, że stopy były przez lata na nienormalnie niskim poziomie.

Pozdrawiam, kredytobiorca.

Tomasz
11 miesięcy temu

Hmm. Rekomendacja S była radą dla obu stron. Kredytobiorców ORAZ banków. Była informacja o tym, aby wprowadzały kredyty że stała stopa do oferty. Ja chętnie z takiego bym skorzystał, niestety takiej opcji nie było i nie ma. Wina leży tu po stronie bankowców. Pozdrawiam ciepło.

Łukasz
11 miesięcy temu

Jedna uwaga: stopy procentowe gwałtownie podniesiono, mimo że całymi miesiącami prezes Glapiński zapewniał, że nie jest to konieczne. Nagle zmienił zdanie i wszyscy bez zastanowienia po prostu przyjęli, że nareszcie zmądrzał. Naprawdę? No cóż, trochę to naiwne. Skoro narastająca inflacja nie robiła wrażenia a nawet wydawała się władzy być korzystna to może wydarzyło się coś co sprawiło, że rządzącym naprawdę się zapaliło pod czterema literami? Warto zwrócić uwagę jak w ostatnich miesiącach zmieniały się prognozy wyników sektora bankowego. Zwłaszcza wtedy jak niektóre banki po serii niekorzystnych wyroków sądów w sprawach frankowiczów zaczęły zawiązywać rezerwy związane z tym ryzykiem. Rezerwy tak… Czytaj więcej »

Łukasz
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Kaczyński niejednokrotnie udowadniał, że jest ekonomicznym dyletantem. Nie wierze, że przejmuje go coś tak abstrakcyjnego jak wartość waluty. Tak samo nie wierze w nagłe zmądrzenie Glapińskiego. Coś musiało się wydarzyć, że sie wystraszyli, a rezerwy na franki pasują idealnie. Jakby banki zaczęły plajtować to tego by im nawet suweren nie wybaczył

Robert
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zgadzam się z Panem Samcikiem, iż ludzie popierający Hołownie to „Wołownia” …. to od slowa woły czyli bezmyślne zwierzęta….. idące za stadem

Łukasz
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

O, proszę! W pb mają podobną teorię do mojej 🙂 Chociaż raczej nie ma się z czego cieszyć.
https://www.pb.pl/rekordowa-strata-zamiast-rekordowego-zysku-1137345

Zbigniew
10 miesięcy temu

Proszę zwrócić uwagę, że tam kilka lat temu już przewalutowali wszystkie kredyty walutowe na forinty po podanym przez Orbana kursie. I to wstecznie, wiec osoby, ktore splacily juz kredyty dostaly zwrot. To bylo z obietnica stabilizacji rat. Pewnego rodzaju konsekwencja jest zamrozenie rat forintowych, aby ludzie nie wpadli z deszczu pod rynne. To spowodowalo, ze zagraniczne banki uciekly, a aktualnie z 3 wegierskich tworza najwiekszy moloch. U nas jest inaczej i nigdy nie uporzadkowano sprawy krefytow walutowych, a je bardziej rozregulkwano przez niespojne wyroki i interpretacje. Zamrozenie rat na pln wymusiloby uporzadkowanie walutowych i tego juz nikt „nie dzwignie”. Tyle… Czytaj więcej »

Jancio Wodnik
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Prezes słusznie odesłał i dlatego teraz wszystkie banki słusznie dostają po d….
Ale, ale,; Czy przypadkiem sposób kształtowania WIBORu jest zgodny z rozporządzeniem BMR ?
Cyt.: „Ze względu na problemy ze stawkami typu IBOR, Unia Europejska wprowadziła Rozporządzenie BMR. WIBOR nie spełnia wymogów Rozporządzenia, ponieważ stawki referencyjne powinny być obliczane na podstawie transakcji między bankami, a nie deklaratywnych kwotowań. Obecnie trwają prace nad dostosowaniem stawek WIBID i WIBOR do wymogów Rozporządzenia BMR oraz opracowaniem nowych wskaźników referencyjnych. Sprawą reformy stawek WIBID i WIBOR zajął się również Komitet Stabilności Finansowej”

Radosław
10 miesięcy temu

W ogóle mnie to nie dziwi, że stopy mają podnieść. Powiem więcej, stan stóp na dzień dzisiejszy na poziomie 5-7% w ogóle by mnie nie zdziwił. Z ekonomicznego punktu widzenia tyle właśnie powinny wynosisz. To patologią było je tak bardzo obniżyć.

GRAAS
7 miesięcy temu

A zatem aspirująca do rządzenia w „państwie prawa i sprawiedliwości” wątpliwa na obecny moment „nowa ekipa”, już może zacząć obiecywać, czego dokona na rzecz Polek i Polaków jak przejmie władzę 🙂

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!