18 września 2018

I jak tu wierzyć w to, co widzisz w bankowości internetowej? Czytelnik ma saldo zerowe, a bank twierdzi, że… na koncie jest dług!

I jak tu wierzyć w to, co widzisz w bankowości internetowej? Czytelnik ma saldo zerowe, a bank twierdzi, że… na koncie jest dług!

Informacje, które pojawiają się w bankowości internetowej i mobilnej nie zawsze bywają najśświeższej daty – może się zdarzyć, że nie jest uwzględniona jakaś transakcja sprzed kilku godzin – ale kto by się spodziewał, że może się nie wyświetlić dług z… 2015 r.?

Pan Paweł, mój stały czytelnik-sygnalista (oj, ile na newsów bankowych posiadłem dzięki temu, że do mnie systematycznie pisze…), zapragnął zamknąć konto w Nest Banku. Ponieważ pan Paweł ceni swój czas, postanowił zrobić wszystko jak najbardziej ekonomicznie, a więc bez wizyt w oddziale, wyrównywania sald, odbierania resztówek w gotówce i tego typu hołubców.

Zobacz również:

Bądźmy w kontakcie: Zapisz się na newsletter „Subiektywnie o finansach”. Zdobądź e-booki i bądź gotów na ekskluzywne zaproszenia tylko dla subskrybentów!

Na szczęście mamy XXI wiek i zawsze można zajrzeć do bankowości internetowej lub mobilnej, wyrównać salda, a potem już zamknąć „czyste konto”, pamiętając o pobraniu od banku zaświadczenia, że konto jest w stanie niebytu. To ważne, bo czasem klientowi wydaje się, że konto zamknął, a w systemach banku ono istnieje i naliczają się za nie jakieś opłaty. Trzeba mieć na piśmie, że konto jest zamknięte, a pismo to zamknąć na lata w sejfie.

„Gdy składałem wypowiedzenie umowy rachunku poinformowano mnie, że nie mam żadnych zaległości. W bankowości internetowej nie wyświetlało mi się żadne zobowiązanie. Ani w aplikacji mobilnej, ani przez WWW. Byłem przekonany, że umowa jest zamknięta”

Pan Paweł niezbyt długo pozostawał w stanie błogości, bo razem z potwierdzeniem realizacji dyspozycji zamknięcia rachunku – przyszło SMS-em, a nie listownie lub e-mailowo – dostał wiadomość, iż… ma wobec banku dług. Jak to możliwe, skoro go nie było widać?

„Potwierdzamy realizację dyspozycji wypowiedzenia umowy rachunków. Na dzień 06.09.2018 r., wystepuje zaleglość w wysokości 10,20 EUR, którą należy uregulować do dnia zakończenia okresu wypowiedzenia, tj. 01.10.2018 r. W przypadku jakichkolwiek pytań, zapraszamy do kontaktu z naszą infolinią”

Pan Paweł udał się do pobliskiej placówki banku (choć przecież tak się starał, by tego uniknąć), by sprawę wyjaśnić. Jakie zadłużenie? O co chodzi? Przecież w serwisie internetowym banku nic takiego nie widać. Niestety, wizyta w placówce nie przyniosła rozwiązania. W oddziale poinformowano go, że… żadnych zaległości według nich nie widać. Pan Paweł zadzwoił więc na infolinię – zgodnie z dyspozycją z SMS-a.

„Na infolinii nie wyrazili zgody na nagrywanie przeze mnie rozmowy, natomiast poinformowano mnie, że mam zaległość z tytułu usługi „Korzystne przewalutowania” z 2015 r. i że… to normalne, iż w bankowości elektronicznej nie widać tego zadłużenia”.

Definicja normalności w tym momencie pęka w szwach, ale nie w Best Banku, w którym dług niewidoczny dla klienta trzeba spłacić, choć klient zastanawia się na jakiej podstawie ma ufać bankowi, że dług wynosi 10,20 EUR, a nie 102 EUR. Przecież niewidoczny dług może być dowolnie wysoki, skoro jest niewidoczny.

Czytaj też: Wcisnęli klientce inny produkt, niż chciała, wzięli 60.000 zł prowizji, a w ramach rekompensaty zaproponowali… dwa bilety do kina

Przeczytaj też: Głupia sytuacja? Gdy bank sprzedaje firmie windykacyjnej dług, który… wcześniej umorzył. A ten dług to odsetki od zera. Ruszam na pomoc

Przeczytaj też: Nieuważne kliknięcie i bank naliczył klientowi 1500 zł kosztów. A reklamację odrzucił. Wkraczamy do akcji!

Przeczytaj też: Klientka na własną rękę kupiła ubezpieczenie kredytu. Ale Getin Bank i tak wcisnął jej swoją polisę. Droższą

W banku obiecali klientowi, że nie ma mowy o żadnych dodatkowych opłatach i że po zapłaceniu 10,20 EUR konto zostanie ostatecznie zamknięte. A jeśli nie? No, wtedy oczywiście grozi, że konto w ogóle nie zostanie zamknięte (z powodu „ukrytego” zadłużenia), a klientowi zostanie spaprana kartoteka w BIK.

„Zapytałem więc, czy mogę zapłacić brakującą kwotę w kasie oddziału banku w EUR, ale powiedzieli że to niemożliwe – muszę przelać pieniądze na konto w EUR lub PLN (wtedy mi to przeliczą). Co najlepsze: po tej rozmowie nagle w aplikacji mobilnej pojawiło mi się to zadłużenie. Zaksięgowali mnóstwo drobnych opłat jednego dnia. To są jakieś jaja!”

No proszę, zguba się znalazła. Mam nadzieję, że na tym koniec niespodzianek, ale tak się zastanawiam jak mogą się czuć, po lekturze tego tekstu, posiadacze rachunków w Nest Banku. Nawet jeśli w bankowości elektronicznej widać, że nie mają wobec banku żadnych przeterminowanych zobowiązań, powinni chyba stworzyć jakąś rezerwę na boku na wypadek gdyby bankowi nagle coś się „przypomniało”.

Jaki był finał tej historii? Przeczytaj tutaj

ilustracja: Ryan McGuire

 

Subscribe
Powiadom o
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
dfdsf
2 lat temu

„Na infolinii nie wyrazili zgody na nagrywanie przeze mnie rozmowy,” – swoje rozmowy wolno nagrywać bez pytania o zgodę i bez informowania o tym.

Krzysztof A.
2 lat temu
Reply to  dfdsf

Tylko nie można ich wtedy wykorzystać jako dowodu w razie sporu w sądzie

Sosna80
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

A czy to nie jest tak, że nie wolno upubliczniać, a w sądzie wykorzystać można? Zwłaszcza, że nie rozmawiam z osobą prywatną, a z przedstawicielem banku.

MNO
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Generalnie nagrywać nie można bez zgody, ale wyjątkiem jest nagrywanie w celach dowodowych. Czyli w praktyce można nagrywać wszystko na ewentualne spory prawne i przekazywać policji, prokuraturze i wykorzystywać w sądzie.

krzyszp
2 lat temu
Reply to  Krzysztof A.

„Tylko nie można ich wtedy wykorzystać jako dowodu w razie sporu w sądzie”
Nieprawda. Nie można ich upubliczniać, ale w sądzie jak najbardziej mogą stanowić dowód.

Krzysztof A.
2 lat temu
Reply to  krzyszp

O proszę, to musiałem mieć błędne i/lub nieaktualne informacje. Najwyraźniej pora na weryfikację – dzięki 🙂

Max
2 lat temu
Reply to  dfdsf

Ciekawy casus. Jesli podczas łączenia z infolinią informowany jestem ze rozmowa jest nagrywania to czy trzeba pytać sie o zgodę nagrywajacego na nagrywanie? Bank przecież nagrywa wiec chyba nie może odmówić tego drugiej stronie.
Pozatym wiadomo jak to jest w przypadku sporu nagrania z banku zawsze ulegają „uszkodzeniu”

Xar
2 lat temu

Rozwiązaniem jest pobranie wyciągu z konta bankowego. Tam już każde zadłużenie musi widnieć. Jak go tam nie ma to nie istnieje. A jeśli zadłużenia nie było a zostało zaksięgowane w 2018roku to trzeba zgłosić reklamację, bo pobieranie opłaty po 3 latach to chyba pomyłka. A pewnie w regulamin konta dokładnie mówi ile bank ma czasu na zaksięgowanie płatności.

Krycek
2 lat temu

Tak to jest jak się otwiera konto w dziadowskim banku.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!