9 grudnia 2025

Mieć fundusze na całe życie, na całym świecie. Jak najłatwiej zainwestować na globalnych rynkach, by gromadzić pieniądze na potem?

Mieć fundusze na całe życie, na całym świecie. Jak najłatwiej zainwestować na globalnych rynkach, by gromadzić pieniądze na potem?

Globalne fundusze na całe życie: dobry pomysł na inwestowanie? Dla wszystkich, którzy oszczędzają na dodatkową emeryturę — albo na fundusz spełniania marzeń — punktem wyjścia powinny być Pracownicze Plany Emerytalne, czyli PPK. To bardzo proste narzędzie do wygodnego budowania oszczędności, bo oparte na strategii cyklu życia. A więc automatycznie dostosowują się do naszego wieku. Ale inwestowanie w PPK warto też uzupełnić o inne fundusze na całe życie. Takie, które działają na całym świecie. Dziś przedstawiam jedną z opcji

Pracownicze Plany Emerytalne, czyli PPK to dobry i tani sposób oszczędzania na emeryturę. Do wpłat pracownika (odciąganych mu od pensji brutto) dokładają się pracodawca i państwo, więc stopa zwrotu z kapitału uczestników jest bardzo wysoka. Poza tym fundusze PPK można uznać za „samograj na całe życie”, bo te fundusze realizują strategię cyklu życia, czyli automatycznie zmieniają skład portfela, dostosowując się do wieku klienta. Zatem cały proces inwestowania odbywa się „samoobsługowo”.

Zobacz również:

PPK ma jednak mankamenty – ograniczoną dywersyfikację geograficzną (duża część pieniędzy musi być inwestowana w Polsce), nie-tak-bardzo-niskie (choć jak na polskie warunki – niskie) koszty działania oraz fakt, że jest limitowany kwotowo. Można w PPK odkładać tylko maksymalnie 4% wynagrodzenia, a większość z nas odkłada tylko 2% wynagrodzenia miesięcznie, czyli minimalną część pensji brutto przewidzianą w programie.

To za mało. Większość z nas, by kapitał emerytalny zapewniał realną dodatkową emeryturę, powinna oszczędzać nie 2-4% pieniędzy, lecz co najmniej 10% (a niektórzy mówią, że nawet 15%). Mówimy więc o konieczności odkładania na przyszłą emeryturę „dużych” kilkuset złotych miesięcznie. Zresztą to łatwo policzyć. Jeśli chciałbym przez 15 lat inkasować 4 000 zł dodatkowej emerytury to potrzebuję przez wcześniejsze co najmniej 30 lat zebrać 600 000 zł oszczędności.

To 600-800 zł miesięcznie przy założeniu, że te pieniądze będą pracowały na rynku kapitałowym. Tymczasem na przeciętnym koncie pracownika w PPK jest dziś… mniej więcej 15 000 zł. Czyli pieniądze pozwalające na wypłacenie kilku dodatkowych emerytur. Dlatego warto szukać uzupełnienia PPK. Najlepiej o podobnej charakterystyce i bez wad, którymi są obciążone PPK. A więc z niższymi kosztami i lepszą dywersyfikacją.

Fundusze na całe życie: fajny pomysł na długi portfel?

Zapewne wielu z czytelników „Subiektywnie o Finansach” odkłada pieniądze również poza PPK. Niektórzy mają klasyczne portfele inwestycyjne oparte o globalne ETF-y kupowane za pośrednictwem biur maklerskich i platform inwestycyjnych. Inni kupują obligacje Skarbu Państwa (można takie inwestycje opakować w IKE oraz IKZE, a więc dodatkowo korzystać z ulg podatkowych).

Ale jest wśród nas sporo osób, dla których samodzielne budowanie portfela – a potem „pilnowanie” go – jest zbyt trudne. To jednak wymaga choćby minimalnej znajomości rynku oraz interesowania się swoimi pieniędzmi. Chodzi m.in. o to, żeby co jakiś czas rebalansować portfel, czyli przywrócić jego początkową strukturę po tym, jak jeden ETF zyska, a inny straci na wartości.

Dla polskich klientów są dostępne globalne fundusze, które mają niezwykle niskie opłaty za zarządzanie (a to korzyść nie do pogardzenia) oraz oferują globalną dywersyfikację inwestycji na najwyższym poziomie oraz automatyczne rebalansowanie. Wystarczy do takich funduszy wpłacać co miesiąc pieniądze i zapomnieć o nich na jakiś czas. Jeśli chcielibyście spokojnie i w miarę bezpiecznie gromadzić oszczędności, to takie fundusze mogą być dobrym uzupełnieniem PPK.

Dziś omówię jedno z takich rozwiązań – ale oczywiście niejedyne i chciałbym, żebyście o tym pamiętali czytając dalszą część niniejszego poradnika. Nie doradzam tego konkretnego rozwiązania (nie mam licencji doradcy inwestycyjnego, więc nie mogę ani niczego doradzać, ani rekomendować), aczkolwiek nie ma dwóch zdań, że jest jednym z popularniejszych na świecie, a dostawca jest jednym z najbardziej renomowanych.

Rozwiązaniem, o którym piszę, jest Vanguard – globalna firma zarządzająca aktywami – z serią produktów LifeStrategy. To ETF-y występujące w czterech odmianach. Różnią się poziomem alokacji w akcje: od 20% do 80%. W środku każdego z funduszy jest kilkanaście ETF-ów Vanguarda, które inwestują w akcje lub obligacje w różnych częściach świata. Dzięki temu jednym kliknięciem kupujemy cały, świetnie zdywersyfikowany portfel, nie musimy samodzielnie kupować kilku, czy kilkunastu ETF-ów i dbać o odpowiednią dywersyfikację inwestycji na rejony świata czy waluty.

Fundusze na całe życie, czyli Vanguard LifeStrategy
Fundusze na całe życie, czyli Vanguard LifeStrategy

Żeby być całkiem precyzyjnym, to funduszy Vanguard LifeStrategy jest osiem, bo każdy z funduszy występuje w dwóch „klonach”, w zależności od tego, czy dywidendy otrzymane od spółek, w które inwestuje dystrybuuje (czyli co kwartał wypłaca inwestorom) czy akumuluje. Ja z reguły, inwestując w zagraniczne ETF-y, wybieram fundusze akumulujące dywidendy, bo nie chcę mieć dodatkowej „biurokracji” przy rozliczaniu podatków od zagranicznych inwestycji.

Fundusze LifeStrategy, mimo że mają formę ETF-ów, są funduszami złożonymi z wielu innych ETF-ów. Czy to oznacza wyższe opłaty za zarządzanie? Generalnie tak, ale nadal jest to poziom bardzo niski. Inwestowanie w Vanguard Lifestrategy kosztuje w najdroższym wariancie 0,25% rocznie. Dla porównania w PPK – to najtańsze fundusze inwestycyjne w Polsce – opłaty sięgają od 0,14% do 0,5% (średnio 0,34%). A w klasycznych funduszach inwestycyjnych przeważnie mówimy o opłatach do 2% w skali roku.

Czy warto inwestować w Vanguard LifeStrategy? I jak to robić?

Fundusze Vanguard LifeStrategy weszły właśnie do oferty Saxo Banku, czyli bardzo popularnej w Polsce platformy inwestycyjnej, za pośrednictwem której lokuję na całym świecie także część moich oszczędności. Jeśli chcielibyście mieć najprostsze z możliwych systematyczne inwestowanie przy niskich kosztach i globalnej dywersyfikacji oraz z automatycznym rebalansowaniem – możecie np. założyć rachunek w Saxo i w wyszukiwarce produktów wpisać „Vanguard LifeStrategy”.

Poniżej pokazuję screenshoty z mojego realnego rachunku inwestycyjnego w Saxo, który jest jednym z kilkunastu miejsc inwestowania globalnej części samcikowego portfela (wnikliwi obserwatorzy być może wyciągną z tych obrazków jakieś ciekawe informacje…). W pierwszym kroku wpisuję do wyszukiwarki frazę „Vanguard LifeStrategy”. Pokazuje się lista instrumentów.

Następnie wybieram giełdę, na której chcę kupić te ETF-y (w tym przypadku może to być giełda we Frankfurcie albo w Mediolanie, to te flagi obok nazwy instrumentu). Klikam prawy przycisk myszy otwiera mi się okienko z rzeczami, które mogę zrobić. Jedną z tych rzeczy jest zawarcie transakcji.

Klikając tę opcję otwieram okienko, w którym mogę określić z którego subkonta chcę kupić fundusz (na europejskich giełdach najlepiej kupować z rachunku w euro), ile udziałów chcę kupić, po jakiej cenie, jak długo ma być ważne zlecenie (do końca dnia czy dłużej), a na samym dole mogę też skonfigurować warunki, na których ewentualnie będę sprzedawał udziały (czyli ustalić poziom maksymalnej straty stop-loss oraz maksymalnego zysku take profit).

W tym okienku, obok nazwy instrumentu znajduje się też taka mała lupa. Klikając w nią możemy otworzyć dodatkowe okienko i obejrzeć w nim warunki transakcji (w tym głównie prowizję – w tym przypadku będzie to 0,08% wartości zakupu, minimum 3 euro plus spread w stosunku do ceny giełdowej (ale on jest już uwzględniony w cenie instrumentu, którą widzisz na pulpicie).  W fiszce „instrument” można się dowiedzieć więcej o samym funduszu (polecam, nie warto niczego kupować w ciemno).

Dla początkujących inwestorów Saxo ma zresztą mniej skomplikowaną wersję platformy transakcyjnej o nazwie Saxo Investor. Jeśli wybierzecie tę wersję platformy, to zaraz po zalogowaniu zobaczycie ekran z lupą w prawym górnym rogu, a po wpisaniu konkretnej nazwy instrumentu można otworzyć stronę z potrzebnymi informacjami i możliwością jego zakupu:

Jak wspomniałem, w ramach Vanguard Lifestrategy strategie są cztery (ze względu na kwestie podatku od dywidendy polecam wybrać wariant z akumulowaniem dywidend, czyli ich dopisywaniem do wartości inwestycji). Niezależnie od tego, którą strategię wybierzemy, każda z nich w ok. 20% opiera się na ETF-ach śledzących globalny rynek akcji i w 20% na ETF-ach śledzących globalny rynek obligacji. Pozostałe 60% zależy od klientowskich preferencji.

Vanguard LifeStrategy 80% Equity, czyli najbardziej ryzykowny z funduszy, przeznaczony dla osób o najdłuższym horyzoncie inwestycyjnym, inwestuje kolejne 20% w akcje rynków rozwiniętych, 20% w akcje amerykańskie, po 6% w rynki wschodzące i 6% w europejskie i mniej więcej tyle samo w spółki z Japonii i Azji.

Ciekawostką jest fakt, że niezależnie od tego, którą z czterech strategii przyjmiemy, w ramach każdej z dwóch części – udziałowej i dłużnej – proporcje geograficznej dywersyfikacji są stałe. Na przykład amerykańskie spółki we wszystkich czterech strategiach odpowiadają za 55% części akcyjnej. Ma to sens, bo Ameryka stanowi dziś około połowę światowych rynków kapitałowych. Zatem Vanguard LifeStrategy w każdej ze strategii stara się odzwierciedlić strukturę światowej gospodarki. Więcej o strategiach Vanguard LifeStrategy jest na tej stronie.

Pamiętajcie, że wybór strategii jest kluczowy jeśli chodzi o kwestię wahliwości. Każdy musi wybrać sobie sam poziom ryzyka, które jest gotów zaakceptować i powiązany z tym poziom potencjalnych zysków (oczywiście tutaj nie ma żadnej gwarancji zarobku, można zarobić albo stracić pieniądze). Dla tych z Was, którzy nie wiedzą jaki poziom wahliwości jest dla nich odpowiedni – mam grafikę pokazującą średnią stopę zwrotu z portfela i maksymalne obsunięcie wartości portfela w zależności od relacji akcji i obligacji w tym portfelu.

Jedną z cech funduszy Vanguarda jest ryzyko walutowe. Trzeba przygotować się na to, że wyniki inwestycyjne takiego funduszu dla polskiego inwestora będą skorygowane o zmiany notowań na rynku walutowym. Z mojego punktu widzenia jest to zaleta, a nie wada, ale warto o tym powiedzieć, bo nie każdy liczy swoje aktywa w różnych walutach – niektórzy przeliczają wszystko na złotego i wtedy uwzględnianie różnic kursowych zaczyna wpływać na wyniki i… samopoczucie.

———————

ZAPROSZENIE: INWESTUJ NA CAŁE ŻYCIE Z SAXO

Fundusze Vanguard LifeStrategy kupisz m.in. w duńskim Saxo Banku, instytucji finansowej działającej w bezpiecznej jurysdykcji (rating Danii to najwyższy z możliwych AAA), która zgromadziła ponad 100 mld dolarów aktywów klientów. Depozyty umieszczone w Saxo, jak w każdym unijnym banku, są chronione do 100 000 euro przez duński krajowy fundusz gwarancyjny. Saxo to również globalna platforma inwestycyjna, za pośrednictwem której możesz inwestować pieniądze na całym świecie przy niskich opłatach i z gwarancją braku niemiłych niespodzianek. Bank oferuje wsparcie techniczne i obsługę w języku polskim, raport podatkowy, lokalny numer IBAN dla wpłat w złotych. Sprawdź globalne rozwiązania dla Twoich pieniędzy.

———————

Czy globalne fundusze na całe życie są dla każdego?

Fundusze Vanguard LifeStrategy – porównując je z funduszami PPK – nie zmieniają automatycznie alokacji aktywów wraz z wiekiem klienta. Mają stały, z góry określony podział między akcje i obligacje, który pozostaje niezmienny w czasie. Jeśli inwestor chce dostosować ryzyko do swojego wieku lub sytuacji życiowej, musi samodzielnie wybrać inny wariant funduszu i stopniowo przenosić do niego pieniądze.

Jeśli np. skończyłem 50 lat i chcę się przenieść do bezpieczniejszej odmiany Vanguard Lifestrategy, to ustawiam zlecenia kaskadowo i wypłacam co miesiąc z jednego funduszu np. 10% pieniędzy, wpłacając je do drugiego (czyli wystawiam automatycznie zlecenie zakupu z datą kilka dni po zaplanowanej realizacji zlecenia sprzedaży funduszu, z którego przenoszę pieniądze).

Vanguard dba o to, aby proporcje były utrzymywane zgodnie z deklarowanym profilem ryzyka. Jeśli rynek zmienia wartości aktywów, fundusz automatycznie przywraca właściwe proporcje. Fundusze LifeStrategy są przeznaczone dla osób, które chcą mieć stały, zbalansowany portfel bez konieczności samodzielnego rebalansowania i nie musieć się nim zajmować. A obok są bliźniacze fudusze o innych strategiach, co oznacza, że Vanguard Lifestrategy mogą być rzeczywiście używane jako fundusze na całe życie.

Czy fundusze Vanguard LifeStrategy mogą zastąpić PPK? Częściowo mogą uzupełnić inwestycję w ramach PPK, ale z programu PPK – mimo jego wad – nie ma sensu rezygnować. Uczestnictwo w PPK trzeba jednak oceniać nie tylko przez pryzmat wyników inwestycyjnych funduszy, ale także dopłat od pracodawcy i od państwa, które znacząco zwiększają nasz kapitał.

Te ETF-y mogą być jednak dobrym uzupełnieniem naszego długoterminowego portfela. Są dość tanie, nie wymagają aktywności po stronie inwestora i w ramach jednego funduszu dają ekspozycję na cały światowy rynek. Łatwiej się tego chyba nie da zrobić. Vanguard LifeStrategy jest dostępny w kilku biurach maklerskich w Polsce, więc nie powinniście mieć problemu z jego zakupem. Zapraszam do inwestowania w te bardzo proste i „samoobsługowe” (oraz tanie) fundusze za pośrednictwem platformy Saxo Banku.

———————

ZAPROSZENIE: BE INVESTED BY SAXO

Artykuł jest częścią akcji edukacyjnej dotyczącej bezpiecznego przechowywania i inwestowania pieniędzy za granicą, której Partnerem jest duński Saxo Bank działający w bezpiecznej jurysdykcji, który zgromadził ponad 100 mld dolarów aktywów klientów. Depozyty w nim umieszczone, jak w każdym unijnym banku, są chronione do 100 000 euro przez duński krajowy fundusz gwarancyjny. Bank oferuje wsparcie techniczne i obsługę w języku polskim, raport podatkowy, lokalny numer IBAN dla wpłat w złotych. Sprawdź globalne rozwiązania dla Twoich pieniędzy.

———————

PRZECZYTAJ TEŻ:

kiedy najlepszy czas do inwestowania

betonowe złoto - czas dywersyfikacji

sztuczna inteligencja to paliwo przyszłości?

————————–

CZYTAJ TEŻ:

>>> Gdzie schować pieniądze, żeby były naprawdę bezpieczne? Szukamy najbezpieczniejszych jurysdykcji w Europie. Nie tylko państwa neutralne

>>> Jak przechowywać, oszczędzać i inwestować pieniądze w bezpiecznych miejscach na świecie? Dywersyfikacja geograficzna: pierwsze kroki

>>> Myślisz o tym, by część oszczędności przechowywać w zagranicznym banku, poza Polską? Z jakimi dodatkowymi ryzykami to się wiąże? I jak to robić?

>>> Jak zostać globalnym inwestorem? Każdy powinien nim być, ale nie każdy o tym wie. I nie każdy zna trzy proste sposoby jak zacząć globalne lokowanie pieniędzy

>>> Jak kupić najbezpieczniejsze (podobno) papiery wartościowe świata, czyli obligacje amerykańskiego rządu? Polak też może je mieć

————————

Artykuł jest częścią akcji edukacyjnej „Be invested by Saxo”, którą „Subiektywnie o Finansach” prowadzi wspólnie z Saxo Bankiem. Piszemy o globalnym inwestowaniu, dywersyfikacji, bezpiecznym przechowywaniu pieniędzy.

zdjęcie tytułowe: homar/pixabay

Subscribe
Powiadom o
39 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
BadaczTalmudu
1 miesiąc temu

[CENZURA-red, autor komentarza objęty banem: brak kultury wypowiedzi, ruski trolling, dezinformacja]

Konrad
1 miesiąc temu

Mam coś takiego. Plan inwestycyjny w XTB, w nim V80A i automatyczny przelew z mojego banku. Ustawiłem raz, 2 lata temu i nie dotykam. Samo się inwestuje.

RAFAL
1 miesiąc temu
Reply to  Konrad

I jak wyniki ?

Konrad
1 miesiąc temu
Reply to  RAFAL

Takie jak najlepsze promocyjne konta oszczednosciowe.

Rafał
1 miesiąc temu
Reply to  Konrad

Ja tak robię z portfelem 100 akcji w interactive brokers. Dwa razy w miesiącu samo się inwestuje po ustanowieniu przelewów cyklicznych w banku.

Roman
1 miesiąc temu

Dzięki, pomyśle o tym. Dodatkowa uwaga. Dywidendy, nawet te reinwestowane, są objęte w Polsce podatkiem dochodowym.

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  Roman

Dywidendy reinwestowane przez fundusz (czyli tak jak działają ETF-y akumulujące) nie są objęte podatkiem, ponieważ inwestor nie otrzymuje żadnej dywidendy więc nie ma żadnego zdarzenia podatkowego.

Dopiero gdyby taka dywidenda była faktycznie wypłacana inwestorowi, a to broker by ją automatycznie reinwestował (zagraniczni brokerzy mają takie funkcjonalności) to wtedy jest ona opodatkowana.

MaciejK
1 miesiąc temu
Reply to  Marek

W kwestii dopowiedzenia: prawdą jest, że dywidendy reinwestowane przez fundusz ETF nie są objęte podatkiem w Polsce. Nie jest natomiast do końca prawdą, że dywidendy reinwestowane przez fundusz ETF typu akumulującego całkowicie omijają opodatkowanie u źródła za granicą. Kwestia ta jest bardziej złożona. Gdy spółki (np. amerykańskie) wypłacają dywidendę do funduszu ETF typu acc (np. z siedzibą w Irlandii), kraj źródła (USA) zazwyczaj i tak pobiera podatek u źródła (o czym, zauważyłem, nie zdaje sobie sprawy bardzo wielu inwestorów w Polsce). Fundusz ten płaci więc podatek, zanim dywidenda zostanie reinwestowana, więc to fundusz jest podatnikiem, a nie sam inwestor. Paradoksalnie,… Czytaj więcej »

Michał
1 miesiąc temu

Life Strategy to nonsens.

Zamieniamy międzynarodowej akcje, które w okresie 30 lat mają 4 proc. sznas na realną stratę na stałoprocentowe obligacje, które w tym okresie mają 27 proc. na to, że nie przyniosą zwrotu powyżej inflacji.

Podane dane pochodzą z pracy „Long-Horizon Losses in Stocks, Bonds, and Bills: Evidence from a Broad Sample of Developed Markets”.
https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=3964908

Michał
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

No, ale w właśnie w wariancie 80/20 zamieniamy 20 proc. akcji na 20 proc. obligacji stałoprocentowych.

Paweł
1 miesiąc temu

Skład portfela pana redaktora zbliżony do mojego 🙂

Paweł
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

W tym roku to w zasadzie niemal wszystko idzie jak burza , dlatego też skończyłem z zakupami i gromadzę suchy proch

Marek
1 miesiąc temu

Ja mam uwagę co wykorzystanie tego typu ETF-ów. Od sprzedanych z zyskiem ETF-ów trzeba zapłacić podatek. Sprzedając takiego ETFa na zwykłym rachunku (nie IKE/IKZE) żeby wymieniać na co innego marnuje się główny jego sens – rebalancing (utrzymywanie założonych wag aktywów) bez podatku. To powinno się robić inaczej jeśli już – dokupywać ETF z przeciwnego bieguna np mając 80/20 można w pewnym momencie zacząć kupować 40/60, 20/80. Drugi problem, tak na prawdę dla kogoś mieszkającego w Polsce (czyli żyjącego za PLN) inna wersja LS niż 80/20 (20% obligacji) nie ma sensu, a takie jak 40/60, 20/80 (60/80% obligacji) są szkodliwe i… Czytaj więcej »

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Obligacje są również po to żeby ustabilizować portfel w krótkim terminie. A ekspozycje na zagraniczne waluty zapewnia część akcyjna, przecież nie inwestuje ona w polskie spółki.

Natomiast jeśli bierze się pod uwagę jedynie długą perspektywę to indeks akcji światowych/usa ogólnie cały czas rośnie i daje zyski wyższe niż obligacje, w takim razie po co one w ogóle przy takim spojrzeniu na to, jedynie obniżają zwrot z inwestycji.

Paweł
1 miesiąc temu

„Pracownicze Plany Emerytalne, czyli PPK”, no jednak nie. PPE to jedno PPK to drugie

Paweł
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Czemu konsolidować? Dwa różne modele finansowania, inaczej można wykorzystać, są wręcz sytuacje, że nie są rozłączne

Sławek
1 miesiąc temu

Fundusze Vanguard LifeStrategy są fajnym rozwiazaniem. W moim subiektywnym odczuciu jest w nich jednak za dużo USA i za duzo dolara, dlatego ja preferuję polskie obligacje i ETF na globalny rynek.

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  Sławek

LifeStrategy właśnie składa się z XX% ETF-a na globalny rynek i XX% ETF-a na obligacje (tylko zbudowane przy użyciu większej ilości ETF-ów przez wymogi regulacyjne EU).

Więc np. czy masz
LS 80/20
czy
VWCE (FTSE All-World) 80% i 20% polskich obligacji
To ilość akcji USA w obu przypadkach jest praktycznie taka sama

Można co najwyżej powiedzieć, że w tym LS jest 9% obligacji USA tylko one mają hedge walutowy do EUR

Ale polskie obligacje oczywiście mają plus w postaci większej stabilizacji portfela przez brak wahań kursów.

Pepe
1 miesiąc temu

Wedlug mnie fundusze life strategy się nie nadają dla polskiego inwestora bo część obligacyjna jest w walutach obcych a więc zbyt zmienna jak na stabilizator portfela. Osobiście wolę ETF na globalny rynek akcji + ekspozycje na polski TBSP lub ETF na globalny rynek akcji + polskie detaliczne obligacje skarbow oczywiście opakowane w IKE i IKZE.

Ppp
1 miesiąc temu

Artykuł dobry, ale tytuł i obrazek z napisem „prościej inwestować się nie da?” – chyba się Wam pomyliły. Instrument jest dość skomplikowany, ma opcje, które trzeba rozumieć, trzeba uważać na podatki od zysków zagranicznych, no i trzeba mieć konto w biurze maklerskim. W takim przypadku podkreślanie PROSTOTY jest błędem.
Choć sam pomysł, by fundusz zmieniał swój skład zależnie od wieku inwestora jest OK.
Pozdrawiam.

Jan
1 miesiąc temu

Dzień dobry, a co Pan sądzi o Vanguard LifeStrategy 60% Equity UCITS ETF (Acc), który od 15 grudnia można kupić na GPW w złotówkach?

Jan
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

To znaczy chodzi mi o to czy lepiej kupić ten fundusz w euro na giełdzie we Włoszech chociażby czy w złotówkach na giełdzie polskiej? Czy tutaj byłaby jakaś różnica, w ewentualnych podatkach czy bezpieczeństwie?

Last edited 1 miesiąc temu by Jan
Jan
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak się dopytuję, bo wyczytałem, że w w Polsce ten ETF będzie notowany na, cytuję, „GlobalConnect, rynku przeznaczonym zagranicznym instrumentom, które wprowadzane są bez zgody emitenta”. Czy to oznacza jakiś zmniejszony poziom bezpieczeństwa tych papierów w Polsce?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu