29 stycznia 2022

Ile i gdzie trzeba odkładać pieniądze, żeby w przyszłości nie klepać biedy? Ile mogą dołożyć „emerytalne dopalacze”? I co to takiego?

Ile i gdzie trzeba odkładać pieniądze, żeby w przyszłości nie klepać biedy? Ile mogą dołożyć „emerytalne dopalacze”? I co to takiego?

Chyba każdy ma świadomość tego, że przechodząc na emeryturę nie utrzyma poziomu życia z czasów aktywności zawodowej. Zwłaszcza że przeżyjemy na tej emeryturze może nawet i ponad 20 lat. Żeby przez ten czas nie biedować, musimy wziąć sprawy w swoje ręce. Ile trzeba odkładać? I jakiego „inwestycyjnego kopa” może nam dać oszczędzanie w ramach „emerytalnych dopalaczy”?

Szacuje się, że stopa zastąpienia brutto, a więc przed potrąceniem podatków i składek na ZUS, wyniesie dla dzisiejszych 50-latków blisko 36% (kobiety) i 45% (mężczyźni). W przypadku obecnych 40-latków stopa zastąpienia wyniesie odpowiednio: 32% i 39%. Musimy się więc liczyć z tym, że „emerytalna pensja” wynosić będzie mniej więcej jedną trzecią tego, ile zarabialiśmy będąc aktywni zawodowo.

Zobacz również:

Gwałtowny spadek dochodów sprawia, że tylko niespełna 28% osób w wieku 65+ deklaruje, że ich sytuacja finansowa jest dobra. Dwie trzecie ocenia swoją sytuację jako „pośrednio dobrą”, a ok. 7% nie ma równowagi budżetowej, co oznacza, że ich dochody nie pokrywają wszystkich niezbędnych wydatków.

Komfortowa sytuacja byłaby taka, gdyby stopa zastąpienia wynosiła 100%. To oznacza, że na brakujące dwie trzecie stopy zastąpienia musimy odłożyć w czasie aktywności zawodowej, choć eksperci nieco uspokajają, bo na emeryturze nasze wydatki nieco spadają (ponoć najwięcej wydajemy w wieku 37-55 lat). Żeby utrzymać zbliżony komfort życia na starość, dobrze byłoby dążyć do osiągnięcia stopy zastąpienia na poziomie 70-80%.

Przeczytaj też: Nadszedł czas planowania wydatków, które nastąpią dopiero za lata. Trzy powody, dla których warto pomyśleć o nich już teraz

Ile trzeba odkładać, żeby na emeryturze żyć godnie?

Komfort życia na emeryturze w dużej mierze jest w naszych rękach. Ile powinniśmy odkładać? To oczywiście zależy od indywidualnych możliwości. Pokażę kilka przykładów, które mogą naprowadzić was na konkretne kwoty. Jak już wiemy, wysokość emerytury stanowić może jedną trzecią zarobków. Naszym celem jest, by stopa zastąpienia wyniosła np. 70% (bo na emeryturze mniej wydajemy).

Zapraszam do pobrania za darmo „Przewodnika emerytalnego” Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, który jest pod tym linkiem. Tam jest więcej informacji o tym, co zrobić, żeby „najdłuższe wakacje życia” były naprawdę długie i przyjemne.

Dla uproszczenia przyjmijmy, że naszym celem jest zgromadzenie dodatkowych środków na okres 10 lat. Załóżmy, że dziś zarabiamy 5000 zł na rękę. Spodziewana emerytura to więc ok. 1700 zł miesięcznie. Musimy więc drugie tyle zaoszczędzić, mnożąc tę kwotę razy 10 lat. Powinniśmy więc uzbierać ponad 200 000 zł.

Zaczynamy oszczędzać 30 lat przed emeryturą. Cel osiągniemy, odkładając co miesiąc ok. 560 zł. Ale ta symulacja nie uwzględnia żadnych odsetek od inwestycji oraz tego, że za 30 lat 200 000 zł będzie znacznie mniej warte niż dziś.

Odkładane środki powinniśmy więc waloryzować o wskaźnik inflacji. Nie wiemy oczywiście, o ile ceny będą rosły. Dziś inflacja sięga 8%, ale kilka lat temu mieliśmy do czynienia z deflacją. Przyjmijmy, że w długim terminie będzie to średnio 3,5% rocznie. Co roku wysokość miesięcznej „składki emerytalnej” podnosić będziemy o 3,5%. Dzięki temu w ciągu 30 lat uzbieramy 347 000 zł, czyli odpowiednik dzisiejszych 200 000 zł (przy uwzględnieniu 3,5-proc. inflacji).

To wynik przy założeniu, że pieniądze chowamy do skarpety, a więc nie dajemy im szans na to, by pracowały. Gdybyśmy odkładali te pieniądze w banku np. na koncie oszczędnościowym, które średnio przynosi 2% zysku rocznie, w ciągu 30 lat uzbieralibyśmy 450 000 zł. Dzięki temu, że pieniądze pracują, a naszym celem jest uzbieranie ok. 350 000 zł, oszczędzanie moglibyśmy zacząć od ok. 450 zł miesięcznie.

Przeczytaj też: Ostatnie dni na „zarezerwowanie” sobie zwrotu podatku od urzędu skarbowego za oszczędzanie. Kto może skorzystać? I do kiedy mamy czas? Poradnik last minute

IKE, IKZE, PPE, PPK, czyli „emerytalne dopalacze”

Powyższe symulacje zakładają bardzo ostrożny sposób odkładania pieniędzy na emeryturę. Zaczynając oszczędzanie, a więc chwilę po 30. urodzinach, mamy czas, by nieco bardziej zaryzykować, a więc część środków zainwestować na rynku kapitałowym – w akcje spółek czy pośrednio w funduszach inwestycyjnych. Historycznie takie inwestycje przynoszą wyższy zysk niż bezpieczne lokaty bankowe, choć trzeba pamiętać, że wynik inwestycyjny obniżą opłaty i prowizje pobierane przez firmy, które inwestują nasze pieniądze.

Jeśli postanowicie powierzyć oszczędności firmom od inwestycji, możecie zyskać ekstra premię. Chodzi o rządowe programy emerytalne, w ramach których można liczyć na dopłaty do składek od państwa i pracodawcy czy ulgi podatkowe, czyli „emerytalne dopalacze”.

Nie mamy w Polsce jednego takiego programu. Poszczególne ekipy rządzące serwowały swoje rozwiązania, dzięki czemu mamy już cztery programy zachęcające nas do oszczędzania na starość. Mam na myśli Indywidualne Konta Emerytalne (IKE), Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE), Pracownicze Programy Emerytalne (PPE) i Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK).

Uczestnictwo w PPE i PPK w dużej mierze zależy od dobrej woli pracodawcy, ale decyzja o oszczędzaniu w IKE i IKZE zależy tylko od nas. Jak to działa? Na IKZE w 2021 r. można było wpłacić 6310,80 zł, a limit dla przedsiębiorców wynosił 9466,20 zł. W 2022 r. te limity wzrosną odpowiednio do 7106,40 zł i 10 659,60 zł. Zakładając, że w 2021 r. wykorzystaliśmy cały limit (6310,80 zł), to w przyszłym roku przy rozliczaniu podatków wróci do nas 17% tej kwoty, czyli ok. 1073 zł w ramach ulgi podatkowej (więcej w przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą i najlepiej zarabiających).

To przyzwoite pieniądze, które możemy reinwestować. Nawet przy ostrożnym założeniu, że rocznie na IKZE będziemy odkładali 5000 zł – czyli mniej, niż wynosi maksymalny limit – roczny „uzysk” wyniesie 850 zł, zaś przy założeniu, że mamy przed sobą 30-letni horyzont – w tym czasie wartość „dopalacza” wynosi 25 500 zł. 

Trzeba jednak pamiętać, że wycofując pieniądze z IKZE płacimy 10-proc. podatku od całego salda. Tego podatku nie zapłacimy, jeśli skorzystamy z drugiego emerytalnego rozwiązania – IKE. W tym przypadku nie mamy korzyści „tu i teraz” w postaci ulgi podatkowej, ale jeśli nie wypłacimy pieniędzy z IKE do czasu osiągnięcia wieku emerytalnego, państwo nie potrąci nam tego podatku.

W ramach IKE (podobnie jak w IKZE) możemy odkładać pieniądze w biurach maklerskich, funduszach inwestycyjnych, w bankach (np. w formie konta oszczędnościowego) lub za pośrednictwem firm ubezpieczeniowych czy dobrowolnych funduszy emerytalnych. W 2022 r. na IKE będzie można wpłacić 17 766 zł, czyli o prawie 2000 zł więcej niż w 2021 r. W tym przypadku zachętą jest brak podatku Belki przy wychodzeniu z programu (po osiągnięciu wieku emerytalnego).

Co się bardziej opłaca: oszczędzanie w IKE czy w IKZE? Policzył to Maciek Samcik w tym artykule, zapraszam do przeczytania.

Ile wart jest „emerytalny dopalacz” w postaci zwolnienia z podatku Belki? Wróćmy do symulacji, kiedy zaczynamy odkładać 450 zł miesięcznie w pierwszym roku, a w każdym kolejnym roku zwiększamy wpłaty o 3,5%, czyli wskaźnik inflacji. Inwestycja, np. w banku na koncie oszczędnościowym, daje nam 2% rocznie. Po 30 latach odłożymy w ten sposób 363 000 zł, tyle że brutto. Po zapłaceniu podatku Belki zostanie ok. 347 000 zł. Jeśli inwestycja opakowana by była w formie IKE, w naszej kieszeni zostanie ok. 16 000 zł, czyli wartość podatku od zysków kapitałowych.

Przeczytaj też: Rekordowa inflacja i rekordowo drogie akcje na GPW. Przez ostatnią dekadę średnio dały 7% zysku rocznie. Czy warto (jeszcze) lokować swoje pieniądze na giełdzie akcji?

Pracodawca i podatnicy dołożą do twojej emerytury

Dodatkowo kapitał na przyszłą emeryturę możemy gromadzić w Pracowniczych Programach Emerytalnych (PPE). Ale uruchomienie takiego programu zależy od pracodawcy, który może odkładać składkę w wysokości do 7% wynagrodzenia pracownika. Program dopuszcza też dobrowolne wpłaty pracowników. Zachętą do oszczędzania w ramach PPE jest to, iż zyski z inwestycji i wypłata środków zwolnione są z podatku dochodowego od osób fizycznych. W 2022 r. na PPE będzie można wpłacić w sumie (składki pracodawcy i pracownika) 26 649 zł w 2022 r. W 2021 r. limit wynosił 23 521,50 zł.

Najmłodszym programem emerytalnym są Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK). W odróżnieniu od PPE ten program zakłada, że uczestnicy (osoby pracujące na etacie) domyślnie są do niego zapisywani, ale mogą się z nich wypisać.

Oszczędności w PPK pochodzą z trzech źródeł: z wpłat pracowników (co najmniej 2% pensji brutto), dopłaty pracodawcy (przynajmniej 1,5% pensji brutto) oraz rocznej premii od państwa, czyli podatników, w wysokości 240 zł. Dodatkową zachętą oszczędzania w PPK jest brak podatku od zysków kapitałowych, jeśli środki wypłacimy po osiągnięciu 60. roku życia.

W przypadku PPK mamy już pierwsze realne wyniki: Z danych Instytutu Emerytalnego na koniec trzeciego kwartału 2021 r. wynika, że – uwzględniając wszystkie trzy źródła wpłat – średnia wartość rachunku uczestnika PPK wynosiła ok. 5570 zł (więcej na ten temat znajdziecie w tym artykule). Z tej kwoty mniej więcej połowa stanowiła pieniądze rzeczywiście odciągnięte z pensji pracownika, a druga połowa to część dopłacana przez pracodawcę, zyski wygenerowane przez fundusze oraz dopłata państwowa.

Powtórzmy: z każdej włożonej do PPK złotówki pracownik po ponad półtora roku oszczędzania miał mniej więcej dwie złotówki (po ostatnich spadkach cen akcji bilans nieco się pogorszył, ale i tak jest na plusie). A pieniądze można w każdej chwili wycofać, płacąc pewne kary, ale mimo wszystko pozostając na plusie. Przy założeniu, że zarabiamy dziś 4000 zł miesięcznie i że nasza wpłata do PPK wynosi 2% od każdej pensji (czyli 80 zł minus podatek od wpłaty pracodawcy) – wartość „dopalacza” – przy założeniu stabilnych zysków z inwestowania tych pieniędzy – wynosi 1000 zł rocznie. A więc 30 000 zł w całym 30-letnim horyzoncie.

Trzy emerytalne dopalacze i strategia

Mamy więc trzy „emerytalne dopalacze”, z których każdy działa inaczej, ale każdy niesie bonusy: IKZE to bieżąca ulga podatkowa (w naszym przykładzie ponad 25 000 zł w skali 30 lat w prezencie), IKE to brak podatku Belki przy wypłacie pieniędzy na emeryturę (w naszym przykładzie korzyść wyniesie 16 000 zł), a PPK to dopłaty pracodawcy i państwa (w naszym przykładzie do wyjęcia jest 30 000 zł bonusu w horyzoncie 30 lat). W sumie „emerytalne dopalacze” mogą zaoferować np. 70 000 zł w prezencie. Niemało.

Jak zmontować z tego emerytalną strategię? Jeśli zarabiasz 4000 zł i masz okazję uczestniczyć w PPK, to oczywiście to zrób – odkładaj w skali roku 1000 zł na przyszłą emeryturę. Do tego dorzuć 400 zł w skali miesiąca w ramach oszczędzania na IKZE (uskłada się niecałe 5000 zł rocznie) oraz np. 200 zł na IKE (uskłada się 2400 zł rocznie). W sumie 17% obecnego wynagrodzenia będziesz „rezerwować” na przyszłą emeryturę, a przy okazji uzyskasz co najmniej 1000 zł „dopalacza” PPK, 850 zł „dopalacza” IKZE oraz – w przyszłości – trudną do przewidzenia „premię” z braku podatku Belki na IKE.

W sumie wartość „dopalaczy” wyniesie nawet równowartość połowy jednej Twojej pensji w skali roku. Czyli to tak, jakby ktoś dołożył Ci połowę „trzynastki” i przeznaczył na Twoją dodatkową emeryturę.

Czytaj też:  Nadszedł czas planowania wydatków, które nastąpią za lata. To planujemy! (subiektywnieofinansach.pl)

Czytaj też: Przewodnik emerytalny: jak nauczyć się właściwego stosunku do kasy? (subiektywnieofinansach.pl)

Zapraszam też do pobrania za darmo „Przewodnika emerytalnego” Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, który który jest pod tym linkiem. To naprawdę ciekawa lektura, atrakcyjna w formie i inspirująca w treści. Mnóstwo rad, prostych sposobów na gromadzenie pieniędzy oraz spostrzeżeń zmieniających spojrzenie na pieniądze. Zrób sobie prezent i przeczytaj. Może się przydać znacznie wcześniej niż na emeryturze.

———————-

Partnerem cyklu edukacyjnego „Przewodnik emerytalny” jest Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych

Źródło zdjęcia: Pixels/Pixabay.com

Subscribe
Powiadom o
67 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Koń
8 miesięcy temu

Niestety trudno jest ufać jakiemukolwiek państwu i środki na przyszłość lepiej trzymać poza systemem. A więc żadne PPK, IKE, IKZE, czy co tam jeszcze wymyślą. Nawet nie obligacje państwowe ani nieruchomości (państwo zawsze może położyć na tym łapę).
Zatem co?
Wszelkie metale, numizmaty, antyki, akcje zagraniczne, twarde waluty, może jakieś ETF-y, trochę krypto itp.
Byle poza zasięgiem i kontrolą państwa.

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Koń

Aż tak radykalny bym nie był, ale część portfela powinna spełniać ten warunek

Kamil
8 miesięcy temu
Reply to  Koń

Nie żebym był zwolennikiem polskiego nierządu, ale czy za granicą państwo nie może łapy na nieruchomościach położyć (vide co się dzieje w Hiszpanii), krypto (vide Chiny), akcjach i ETFach (vide UE – tutaj akurat nie chodzi o kradzież ale o utrudnienie życia inwestorom w dostępie do produktów finansowych bezpośrednio z USA)?
Co do antyków to np. w Polsce obowiązuje zakaz wywozu dzieł sztuki powstałych przed – zdaje mi się – 1960 r, a twarde waluty są twarde póki nie zmiękną.

Zgoda, trzeba się pilnować przed zakusami państwa, ale każdego i trzymać rękę na pulsie.

Last edited 8 miesięcy temu by Kamil
Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Słuszne spojrzenie, dlatego tak modne są skarbce w Szwajcarii

Kamil
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Właśnie! O tym (i o winie) też miał być konkretny artykuł — nie tylko, że są te opcje ale know-how.

Pisał Pan o dobrych alkoholach — czy może korzysta Pan z Cult Wines?

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Nie, z nimi nie współpracowałem.
O inwestowaniu w alkohole będzie jeszcze na SoF, ale to bardzo niszowa sprawa

Kamil
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale mainstream’owe rozwiązania to my wszyscy już tu w portfelu mamy 😉

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Nie wiedziałem :-). W takim razie zrobię badania, żeby potwierdzić tę hipotezę roboczą 😉

Pan Krzysztof
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy ja wiem czy taka nisza. Mnóstwo ludzi inwestuje w alkohol. Znam jednego wytrawnego drobnego inwestora. Każdy grosz zarobiony na kontraktach na surowce wtórne w osiedlowym skupie metali szlachetnych ładuje w alkohol. Oczywiście tylko fizyk anonimowo za gotówkę nie jakieś tam obietnice na zeszyt jak złoto na comexie 😁

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Pan Krzysztof

Ma Pan rację, nie doceniłem tej grupy inwestorów 🙂

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Pan Krzysztof

Inwestuje w alkohol to znaczy pędzi bimber?

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Kamil

(…)krypto (vide Chiny)(…)
Niby komuniśći, ale nie była to nacjonalizacja sensu stricte… dali pewien czas na wyskoczenie z krypto.

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  jsc

Ludzkie chłopaki te Chińczyki 😉

Paulina
8 miesięcy temu
Reply to  Koń

A kolega zapomniał o Rozporządzeniu Wykonawczym 6102 – Franklin’a D. Roosvelt’a, sytuacji narodu semickiego na początku III Rzeszy oraz o Wenezueli? Uwierz mi nie ma NICZEGO na czym dany rząd kraju nie mógłby postawić łapsk. Jedyne co na 100% jest pewne i wartościowe to dobra niematerialne oraz umiejętności – tego nikt zmianą konstytucji, stanami nadzwyczajnymi, wojną czy ustawami nie jest w stanie przymusić obywatela do oddania. Wszystko co jest fizyczne (materialne) oraz bazuje na transakcji i wiedzy osób drugich, trzecich o dokonanych transakcjach (sprzedawcy, służby specjalne etc.) nie jest poza kontrolną i zasięgiem rządu. Zatem takie pisanie to zwykłe mrzonki…… Czytaj więcej »

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Paulina

(…)co więcej z dnia na dzień mogą zamknąć możliwość inwestowania w krypto-waluty(…)
Zabronić tak… zamknąć już niekoniecznie. Przykładem niech będzie prohibicja, który wprowadził kraj, z którego bierzesz przykłady.

Koń
8 miesięcy temu
Reply to  Paulina

Nie zapomniałem o takich możliwościach państwa.
Natomiast np. ze złotem, czy numizmatami w ręku możemy przejść do „podziemia” i wykorzystać takie środki pomimo zakusów władz. Z reguły zresztą zyskują one w nieciekawych sytuacjach mocno na wartości.
Pozdrawiam

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Koń

Dziwne, że kartele zamiast trzymać majątek w złocie czy tych numizmatach ładują się w garguistyczną logistykę palet z dolarami…
Zresztą jak już iść w (…)podziemie(…) to chyba najlepiej zainwestować w krypto.

Last edited 8 miesięcy temu by jsc
Koń
8 miesięcy temu
Reply to  jsc

Kartele mają zaplecze, prawników, żołnierzy, kontakty i powiązania.
Ja, biedny żuczek nie, i dlatego nie mogę iść ich drogą.
Natomiast co do krypto, to rzeczywiście, jakąś część majątku można w nich przechowywać .

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Koń

(…)Kartele mają zaplecze, prawników, żołnierzy, kontakty i powiązania.(…)
Te ich zabawy z paletami pokazują, że z prawnikami jest raczej krucho…

Koń
8 miesięcy temu
Reply to  jsc

Możliwe, jednak i tak mają więcej możliwości, niż przeciętny człowiek. A nigdy nie możemy przewidzieć, czy za kilka, kilkanaście lat jakąś władza nie wymyśli nowego przepisu, podatku, daniny solidarnościowej, itp. Wtedy trzeba być przygotowanym na funkcjonowanie poza oficjalnym systemem płatniczym.

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Koń

Zdaje się, że już wymyślili… uzależnienie emerytury od dzietności… https://www.money.pl/emerytury/rewolucja-w-emeryturach-oto-szczegoly-planu-pis-6732218219154112a.html
Nawet komuniści tego nie wymyślili.

Koń
8 miesięcy temu
Reply to  jsc

Słyszałem o tym i aż włosy stają dęba.
Nic dziwnego, że jestem tak nieufnie nastawiony do wszelkiej władzy.
A przecież w perspektywie kilkunastu lat tak głupich pomysłów może być jeszcze więcej.

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Koń

Ale gdyby tak zlikwidować każdą władzę, to byłaby anarchia. Anarchii jeszcze trudniej ufać 🙂

Koń
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zgadzam się, ale proszę zwrócic uwagę, że generalnie na świecie jest tendencja do wprowadzania różnych elementów socjalizmu do gospodarki, do sterowania rynkami, do państw opiekuńczych, do wszelkich regulacji. Coraz mniej w tym zwykłego, prostego, wolnego rynku.
Obawiam się, że będzie to szło właśnie w stronę socjalizmu i gospodarki nakazowo – rozdzielczej. A niestety większość ludzi tego nie zauważa i lubi, kiedy władza za nich myśli, albo najlepiej zapewni im byt.
Może to być czynione kosztem nas, oszczędzających.

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Koń

To mnie właśnie wkurza. Ogólnie uważam, że to posunięcie rządu z VAT-em jest dobre, bo może wypłaszczyć szczyt inflacji – i zmniejszyć ryzyko spirali inflacyjnej oraz bankructwa kraju. Tylko przy okazji jest ten cały bełkot, z którego ma wynikać, że jak jest tanio to dzięki rządowi, a jak drogo – to przez wszystkich innych (czyt. zły wolny rynek). To bardzo szkodliwe.

Kamil
8 miesięcy temu

Jak jest teraz z IKZE i kwotą wolną? Przed Polskim Nieładem niemal każda złotówka wpłacona na IKZE pomniejszała podatek, bo niemal każdy przekraczał kwotę wolną, a teraz? Jak się człowiek zamyka w kwocie wolnej lub przekracza ją minimalnie to pieniądze wpłacane na IKZE idą na stratę – teraz nic nie dadzą, a w przyszłości 10% zabiorą. Dobrze rozumuję?

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Wpłata na IKZE obniża dochód, czyli podstawę opodatkowania – czyli jeśli zarobiłem 50 000 zł, to płacę podatek np. od 41 000 zł Jeśli zarobiłem 30 000 zł, to obniżenie dochodu mi przestanie pomagać… Czyli IKZE tylko dla bogatych

krzysztof
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

nawet zarabiajac minimalna ciezko miec 30 tysiecy dochodu rocznie gdy sie pracuje caly rok…po drugie jezeli ktos nie zarabai nawet 300 tysi3cy rocznie, czyli 2500 brutto miesiecznei raczej nie odklada na zadne IKE.iKZE i inne cuda…

Kamil
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Właśnie o to mi chodziło. I zanim się człowiek z wpłatami na IKZE rozpędzi niech weźmie pod uwagę ile potem wpisuje do PITu, bo jak ktoś się utrzymuje np. z wynajmu nieruchomości, dywidendy i pracy za granicą, a w Polsce ma tylko małą umowę od czasu do czasu to chociaż mu finanse pozwalają z IKZE skorzystać to nie ma to najmniejszego sensu. Po zwiększeniu kwoty sporo osób może się w takiej sytuacji znaleźć.

Stef
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dlatego w IKZE najbardziej opłacało się inwestować wchodząc w II próg podatkowy. Wpacajac 6000 zł można zyskać 1920 zł.

John
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I dlatego 30k wolnej kwoty zsbije IKZE

Tullianum
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A czy wypłata przed 65 r.ż. z IKZE w przypadku braku innych dochodów oznacza brak podatku do wysokości 30k. ?

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Tullianum

Nie wiem, sprawdzę. Nie wykluczam, że ten zwrot korzyści może być potrącony z inwestycji

Tullianum
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie działa potwierdzenie maila 🙁

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Tullianum

Ale gdzie?

Krzysztof M.
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Z IKZE można pokryć należny podatek powstały z transakcji na innym rachunku maklerskim.

Rafał
8 miesięcy temu
Reply to  Kamil

W długim okresie nawet pracy braku ulgi podatkowej IKZE może się opłacać. Przykład: wpłacam dziś 5000 zł i kupuję akcje. Po 30 latach akcje są warte 15 000 zł. Zamiast podatku Belki (19% z 10 000, czyli 1900 zł) trzeba zapłacić „tylko” 10% z 15 000, czyli 1500 zł. 400 zł oszczędności.
Gorzej, gdy zyski nie będą procentowo tak duże, bo wtedy bardziej opłacałoby się Belkę zapłacić.

Ola
8 miesięcy temu

Według ZUS wysokość mojej emerytury wyniesie 650 zł brutto. Dodatkowa praca po 60 roku życia nic nie da. Obecnie zarabiam 2500 zł netto i nic nie mogę odłożyć. Zmiana pracy nie wchodzi w grę. Jestem osobą niepełnosprawną ale tak naprawdę. Pozostanie tylko kraść.

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Ola

Właśnie po to powinny być podatki, żeby w takiej sytuacji nikogo nie pozostawić bez wsparcia…

Marcin staly czytelnik
8 miesięcy temu
Reply to  Ola

Pani Olu jesli niepelnosprawnosc jest fizyczna to ma Pani wbrew pozorom wiele mozliwosci np. jakas praca typu tlumaczenia czy sprawozdania. Prosze sie nie poddawac.

Adam
8 miesięcy temu

Można zostać programistą i zarabiać 15k

Marian
8 miesięcy temu

Geopolityka się śmieje słysząc o planowaniu na 30 lat do przodu w naszym regionie. Tego formułki w Excelu nie ogarną.

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Marian

Geopolityka geopolityką, ale coś trzeba zakładać. Np. że w skarbcu w Szwajcarii w razie czego będą czekały sztabki

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I kto przyjmie zapłatę w sztabkach złota, które są gdzieś w Szwajcarii?

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  jsc

Każdy jeśli ja też już będę w Szwajcarii

Raider
8 miesięcy temu

Śmieszne te wyliczenia. Wie to każdy, kto w roku 2000 kupował ziemię, po 2000 złotych za 1 hektar. Za 20, 30, 40 lat te 5000 złotych w systemie gospodarczym opartym o inflację i rozdawnictwo będzie warte tyle samo co 1000 złotych „zaoszczędzone” w programie emerytalnym w roku 2000 jest warte dzisiaj, choć minęło dopiero 22 lata. Ziemi nie można wyprodukować. Ile warta jest dzisiaj ziemia? No właśnie… Przypominam, że 50% elektoratu prawa i sprawiedliwości to emeryci, którzy kiedyś też uwierzyli w państwową emeryturę, a dziś głodują i wybierają leki i swój żoladek, zamiast rozwoju, skazując przyszłe pokolenia na biedę i… Czytaj więcej »

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Raider

(…)Ile warta jest dzisiaj ziemia?(…)
Na hektary kupuje się raczej ziemię rolną… zgaduję, że raczej niewiele.

Raider
8 miesięcy temu
Reply to  jsc

Nie zgaduj. Zgadywanki nie są twoją mocną stroną.

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Raider

Po wprowadzenia wymogu, żeby kupujący był rolnikiem nie bata, żeby ta ziemia była droga.

Andrzej
8 miesięcy temu
Reply to  Raider

No ziemia to super inwestycja, szczególnie jak jesteś specjalistą z dużego ośrodka miejskie generującego rocznie powiedzmy te 100 tyś w górę nadwyżki / oszczędności. Plus bezwładność tej inwestycji to w ogóle super opcja na stare lata, idealnie żeby zostawić majątek o który się będzie tłuc rodzina. Twoje porównanie między 2000 a obecnym czasem nie uwzględnia w ogóle takich rzeczy: totalna zapaś na wsi oraz upadek pgrów spowodowaną dekadą cudów; wejście polski do uni europejskiej w 2004; czy w ogóle ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego które sporo namieszały w tym temacie. Ogólnie sam teoretyzujesz i piszesz historie wsteczną wygodną dla postawionej… Czytaj więcej »

John
8 miesięcy temu

A ja akurat mam 30k w IKZE i jak tylko przejdę na rentierke w wieku 53 lat to wycofuję bez podatku.

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  John

Rentierka w wieku 53 lat? Późno 😉

Mateusz
8 miesięcy temu
Reply to  John

Rentierka z 30k? Jaką masz oczekiwaną długość życia?… 😉

Norbert
8 miesięcy temu

Nastawiam się że i tak nie będzie lekko, ale jestem zdania, że odkładać trzeba! Bo w sumie na kogo liczyć jesli nie na siebie? Mozliwości do oszczedzania mamy sporo, chociaz moim zdaniem aktualnie bardziej opłaca się inwestowanie. I wcale nie trzeba mieć Bóg wie jakich dochodów. Każdego stać na inwestycje w ppk. Nie są to duże środki co miesiąc. A jak się okazuje po dwóch latach – warto. Mnie się uzbierało juz w tej chwili ok 4tys. zł

Wesoły Gienek
8 miesięcy temu

Jestem ciekawy, na jakiej giełdzie i w jakie papiery wartościowe są inwestowane środki, wpłacone na PPK?
I czy jest to bezpieczne, biorąc pod uwagę inflację roczną w Polsce?

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Wesoły Gienek

Pieniądze są inwestowane na całym świecie. Więcej na ten temat tutaj:
https://subiektywnieofinansach.pl/wypisales-sie-z-ppk-nie-przekonaly-cie-liczby-wyniki-ppk/

Wesoły Gienek
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No właśnie. Czytałem ten artykuł wcześniej i wczoraj zrobiłem to jeszcze raz, ale znalazłem tam
1) ranking funduszy-dostawców PPK
2) doświadczenie osób, które zachowali PPK
3) opinię eksperta.
Czego nie znalazłem – jak te pieniądze w PPK są zarządzane.
Trochę wcześniej sięgnąłem po KIID do funduszu „NN Emerytura 2050” od NN Investment Partners TFI, ale ze zdziwieniem odkryłem, że nie udostępniają. Stąd było moje pytanie

Michał
8 miesięcy temu

zaczynam się zkłaniać ku temu, aby zacząć oszczędzać (mam 45 lat). Zakładam, że w przypadku mojego profilu działalności gospodarczej (podatek liniowy) dobrze będzie wybrać IKZE. Jeśli jestem w błędzie, prośba o info ;-). i pytanie: gdzie znaleźć jakiś aktualny ranking IKZE? bo w artykule jest do takowego sprzed ponad roku

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Michał

Rankingi IKZE to drugi krok. I tak najpierw trzeba wybrać instrument, w który się za pomocą IKZE inwestuje. Najbardziej sensowne są fundusze inwestycyjne lub akcje/ETF-y w ramach biura maklerskiego. Jeśli chodzi o funduszowe IKZE to osobiście korzystam z UNIQA, ale wiem, że wysoko oceniane jest też NN, a jeśli chodzi o maklerskie – to Bossa i mBank u mnie są najwyżej (i w rankingach chyba też)

Michał
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„Instrument” czyli rozumiem Firmę/Bank itp. jako, że jestem laikiem, zdaję się całkowicie na tych co się na tym znają (lub przynajmniej powinni…). Interesuje mnie raczej bardziej bezpieczna forma oszczędzania (mniejszy zysk, ale pewny). Pewnie zdam się na mBank, bo mam u nich konto i ich bankowanie mi odpowiada. Czy wybierając IKZE wybieram tez sposób inwestowania? tzn. bezpiecznie: bardziej obligacje, itp.

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Michał

Tak, tak, pisząc „instrument” mam na myśli czy to ma być bank, fundusz, polisa inwestycyjna czy biuro maklerskie.
Jeśli to musi być mBank, to oni chyba mają tylko IKZE w biurze maklerskim:
https://www.mbank.pl/indywidualny/inwestycje-i-oszczednosci/emerytura/ikze-emakler/
Tam jest mało ultrabezpiecznych rzeczy do ulokowania pieniędzy, ewentualnie brałbym takie cóś:
https://www.analizy.pl/tylko-u-nas/29097/beta-etf-na-indeks-tbsp-zadebiutowal-na-gieldzie
A w „moim” TFI UNIQA, o którym więcej info jest tutaj:
https://subiektywnieofinansach.pl/ulga-podatkowa-za-oszczedzanie-juz-tylko-kilka-dni-by-ja-zarezerwowac-ikze/
najbezpieczeniejszy fundusz to ten:
https://www.uniqa.pl/informacje-tfi/wycena-tfi/uniqa-ostroznego-inwestowania-59/

XXL
8 miesięcy temu

Trochę moich przemyśleń. Zgadzam się, że godna emerytura to stopa zastąpienia 70-80%. Ile w takim razie odkładać? ZUS zabiera nam 20% pensji brutto, i mamy z tego 40% stopy zastąpienia. Czyli żeby dojść do 80% zastąpienia, trzeba odkładać dodatkowo tyle, co ZUS nam pobiera. Teraz kolejny problem: co z tego, że odłożymy, ale jak to sobie później wypłacać. Wydaje mi się, że jest na to pewne rozwiązanie: po osiągnięciu wieku emerytalnego nie przechodzić na emeryturę ZUS, ale żyć z odłożonych oszczędności. Dopiero jak będą na ukończeniu, to przejść na emeryturę ZUS. Takie opóźnienie spowoduje podwyższenie emerytury ZUSowskiej, która już będzie… Czytaj więcej »

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  XXL

Wielkie dzięki za fajne myśli!

Cassandra
7 miesięcy temu

Jeśli ktoś zarabia przysłowiowe 4000 zl (na rękę), jak w końcu artykułu, to nie odłoży owych 700 zł na oszczędzanie/ emeryture, przy założeniu że ma partnera podobnie zarabiającego, kredyt (ratka rośnie) i 1 dziecko (typowa, statystyczna polska młoda rodzina)…koszty życia, zwłaszcza w dużych aglomeracjach poszły w górę znacznie, żywność znacząco podrożała, wzrósł koszt utrzymania mieszkania (prąd, gaz), rosną ceny usług „życiowych” (przedszkole, dentysta itp). Wymagało by to dla nich rezygnacji np z dużych wydatków (telewizor, wakacje?)…Realnie jest do odłożenia 200-300 zł na osobę choć dobre i to… Taka osoba nie będzie inwestowała w skomplikowane produkty inwestycyjne czy akcje, dla takich… Czytaj więcej »

Gienek
7 miesięcy temu

Właśnie zostanawiam się, czy, naprzykład, opłaca się inwestować w IKZE programiście, który płaci 12% podatku dochodowego.
Bo odliczy sobię właśnie te 12%, ale odda kwotę zryczałtowaną w wysokości 10% od całości

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Gienek

To prawda, w sensie samych odliczeń sens jest umiarkowany

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!