19 sierpnia 2019

Lekarz wypisał mi e-receptę, wykupiłem ją przez SMS. A przy okazji sprawdziłem ile zapłacił za mnie NFZ. Spróbujcie, to nie boli

Lekarz wypisał mi e-receptę, wykupiłem ją przez SMS. A przy okazji sprawdziłem ile zapłacił za mnie NFZ. Spróbujcie, to nie boli

Jeszcze nigdy w Polsce tak długo nie czekało się na wizytę u lekarza – średnio prawie cztery miesiące. „Receptą” ma być komputeryzacja i rezerwowanie wizyt u publicznego lekarza przez aplikację mObywatel. Budowa zrębów tego systemu już się zaczęła, a pierwszy etap to e-receptyhistoria wizyt w smartfonie. Sprawdziłem jak działa moje zdrowotne konto osobiste i… przekonałem się ile wydał na moje leczenie NFZ.

Informatyzacja służby zdrowia to nie jest coś, co się w Polsce jakoś szczególnie udało. Niby mamy XXI wiek, a „rynkowy” standard wciąż polega na tym, że historia choroby, zapisanych lekarstw, udzielonych świadczeń nie idzie za pacjentem. To oznacza, że ja za każdym razem muszę opowiadać lekarzowi co mi dolega, a on za każdym razem musi zlecać nowe badania, choć być może jego kolega innej specjalności zlecił podobne.

Zobacz również:

A w takiej Estonii pacjent ma swój – zresztą zakodowany technologią blockchian – profil, do którego wgląd i edycję ma każdy szpital i każdy gabinet (również prywatny!) w kraju.

Mimo zapowiedzi kolejnych rządów, służba zdrowia zatrzymała się technologicznie w latach 90. Ale coś się zaczęło zmieniać, od kilku miesięcy – jeśli mamy trochę szczęścia – da się już realizować elektroniczne recepty i podglądać skierowania na badania. Przetestowałem Internetowe Konto Pacjenta. Co w nim można znaleźć i czy da się już pójść do lekarza i do apteki tylko ze smartfonem w ręku?

Czytaj też: Gabinet lekarski w galerii handlowej. Wchodzisz z marszu, przy zakupach. Kwadrans z lekarzem za 79 zł. Recepta na zdrowie?

Czytaj też: W służbę zdrowia uderzy tsunami. Oto pięć rzeczy, które musimy szybko zrobić, żeby ją uratować

NFZ stłacza nas w kolejkach. Jak rozładować ścisk?

E-recepty są polem doświadczalnym do budowy całego informatycznego środowiska służby zdrowia. A to jest potrzebne jak nigdy. Według raportu fundacji Watch Health Care średnio na wizytę u lekarza czeka się prawie 4 miesiące. Oznacza to, że w ciągu dwóch lat kolejki wydłużyły się o prawie miesiąc. Lekarzy jest coraz mniej, a w kolejkach coraz większy chaos i „puste” wizyty (bo im dłużej trzeba czekać, tym częściej ludzie zapisują się „na zapas”.

Oczywiście, są jasne plamy na tym ciemnym obrazie. NFZ skutecznie skrócił czas oczekiwania na zabieg usuwania zaćmy, ale chyba tylko dlatego, że dzięki dyrektywom transgranicznym Polacy masowo jeździli na ten zabieg do Czech i wystawiali polskiemu funduszowi słony rachunek za leczenie.

Ale np. do ortopedy kolejki zwiększyły się o 3,3 miesiąca, do 10,9 miesiąca; do chirurga naczyniowego – do 5,7 miesiąca, do kardiologia dziecięcego czeka się w kolejce prawie rok! Szczegóły w raporcie Barometr WHC.

Ile średnio czeka się w Polsce na wizytę u lekarza?

Ogromne rezerwy w dostępności wizyt i skróceniu kolejek są w sprawnym zarządzaniu listą oczekujących. Takie „cuda” jak podgląd w czasie rzeczywistym grafików lekarzy, możliwość zdalnej (przez aplikację) rejestracji i odwoływania wizyt – to technologiczny elementarz, który powinien być dostępny wszędzie, gdzie się leczymy. 

Czytaj też: Spróbowałem przez kilka dni przeżyć bez plastikowego dowodu w portfelu. Gdzie zadziała mObywatel i cyfrowa tożsamość w smartfonie?

Czytaj też: Zapomniałeś spakować na urlopowy wyjazd najważniejszą kartę? To masz problem. EKUZ można sobie wyrobić online, ale…

Sprawdź ile kosztowało Twoje leczenie. Możesz się wkurzyć

Rząd dopiero od kilku miesięcy zaczął realnie unowocześniać korzystanie z usług zdrowotnych – pierwszym krokiem są e-recepty i stworzenie Internetowego Konta Pacjenta (IKP). Jak to działa? Na stronę pacjent.gov.pl logujemy się poprzez Profil Zaufany, albo – to nowość – przy pomocy e-dowodu (potrzebny komputer z czytnikiem NFC).

Konto ma być w przyszłości bazą do wszelkich dodatkowych cyfrowych usług zdrowotnych. Na razie mamy w nim jedynie podgląd do listy wystawionych recept i skierowań.

Dodatkowo możemy wskazać „pełnomocnika”, który zobaczy nasze recepty na swoim koncie (i będzie mógł je realizować), a także – i to duża wygoda – możemy wskazać osobę, która będzie miała dostęp do naszej dokumentacji medycznej – aby taką osobę „zdefiniować”, wystarczy znać jej imię, nazwisko i PESEL.

Danych do ogarnięcia jest co niemiara. Do mnie dotarło to, kiedy – po zalogowaniu – zerknąłem sobie w historię moich „przygód” zdrowotnych i zobaczyłem archiwa wizyt u lekarza i wystawionych recept aż 12 lat wstecz!

Sprawdzając przez internet historię swojego leczenia można zobaczyć swoje wizyty w placówkach, które mają (lub miały, gdy je odwiedzałem) podpisane kontrakt z NFZ-em, posegregowane chronologicznie wraz z opisem świadczenia i adresem placówki. Np. przed dekadą zwichnąłem nogę. Jest po tym ślad w systemie: 10 kwietnia 2008 – wizyta ambulatoryjna, Wykonane procedury medyczne: porada lekarska – koszt 72 zł. Mało? To było 11 lat temu! 😉

Podobnie bogata kartoteka jest w internecie jeśli chodzi o recepty – tutaj też widzę wszystkie wystawione nawet kilkanaście lat wstecz. Widzę nie tyle, kto wystawił, ale gdzie były zrealizowane i w jakiej cenie. 

Czytaj też: Już 2,6 mln Polaków płaci z własnej kieszeni za dostęp do lekarzy! Co dalej? Prywatne leczenie też zaczyna pękać w szwach

Czytaj też: Dwie polisy antyrakowe. Pierwsza firma wypłaca 100 tys. zł odszkodowania, druga – 1,5 tys. Bo zabrakło… milimetra

Mój rachunek za zdrowie? 3726,07 zł

Po analizie Konta Pacjenta muszę przyznać, że jeśli chodzi o koszty leczenia, to nie przysporzyłem NFZ-owi bólu głowy – w ciągu 12 lat NFZ zapłacił za moje leczenie 546,7 zł. A właściwie sam je sobie sfinansowałem ze składek. Gdyby uwzględnić koszty recept, finansowanie mojego leczenia przez NFZ rośnie aż 7-krotnie. Zrealizowałem np. refundowane recepty warte 3179,37 zł! I to bez żadnej choroby przewlekłej (domyślam się, że to „zasługa” pewnego doktora, który wypisał drogie w refundacji tzw. leki robione). W sumie NFZ wydał na mnie 3726,07 zł. 

Chciałem porównać te koszty z wydatkami znajomych, ale – choć też zalogowali się na Konto Pacjenta – nie znaleźli tam historii wizyt u lekarza. Z porównań wyszły więc nici. Dlatego mam prośbę do Was – sprawdźcie swoje koszty leczenia i napiszcie w komentarzach ile wyniosły. Ciekawe w jakim stopniu my finansujemy usługi NFZ dla innych pacjentów, a w jakim stopniu Fundusz finansuje nasze leczenie.

W IKP mamy wgląd do skierowań do lekarzy-specjalistów (nie znalazłem żadnych, ani aktualnych, ani archiwalnych), możemy wypełnić ankietę na temat naszego stanu zdrowia i stylu życia. Po co? Żebyśmy mogli dostać propozycję porad zdrowotnych i garść informacji o programach profilaktycznych, np. dla palaczy.

Kwota jaką wydał na mnie NFZ z jednej strony jest szokująca mała – niecałe 600 zł. To tak jakbym np. 4 razy poszedł prywatnie do lekarza. A przecież w międzyczasie chodziłem do medyków – tyle, że prywatnie i płaciłem za to, odciążając system. To niesprawiedliwość, że tych kosztów, dzięki którym nie zajmowałem miejsca w kolejce do publicznych placówek, nie mogę nawet odpisać od podatku.

Czytaj też: Wyjazd na „zieloną szkołę”? Obóz, kolonie, wyprawa harcerzy? Sprawdź czym pojedzie twoje dziecko. Testujemy „Bezpieczny autobus”

Jak działa e-recepta, czyli lek na SMS

Skorzystałem też z opcji e-recepty i jestem pewien, że już nigdy więcej nie zechcę wziąć od lekarza papierowego świstka z lekarskimi hieroglifami. E-recepty nie wystawiają jeszcze wszyscy lekarze, za to realizować powinny już wszystkie apteki. My widzimy w systemie efekt końcowy w postaci kodu PIN lub kodu kreskowego, za całą resztę od strony technicznej odpowiada lekarz, którego możemy poprosić o wystawienie elektronicznej recepty. Ale właściwie co to będzie?

E-Recepta może występować w trzech formach. Pierwszy, najprostszy, to 4-cyfrowy PIN, który dostajemy SMS-em na swój numer telefonu. Ten numer definiujemy w Koncie Pacjenta.  Z kodem idziemy do apteki – dyktujemy go wraz z numerem PESEL i gotowe! Wygląda to tak:

Druga opcja to recepta w postaci kodu kreskowego, który dostajemy jako pdf na maila. Adres poczty elektronicznej również definiujemy w Koncie Pacjenta. Z takim wydrukiem, albo z telefonem w ręku idziemy do apteki, a farmaceuta skanuje ów kod i wydaje przepisane leki. Wygląda to tak:

Trzecia opcja to podczepienie e-recepty w formie kodu do skanowania do aplikacji mObywatel. Taka opcja jest już dostępna dla smartfonów, które hulają na Androidzie. Ja na systemie iOS niestety nie widzę nowej funkcjonalności, która być dostępna dopiero za jakiś czas.

Pozornie wydaje się, że  z tych trzech opcji najwygodniejsza jest ta pierwsza, czyli kod SMS. Ale to zależy jak obfitą receptę mamy do zrealizowania. W przypadku e-recept nie ma problemu z tym, by zrealizować w jednej aptece tylko jej część – wykupić proszki przeciwbólowe, a po te na serce iść do drugiej apteki. Albo wykupić w jednej aptece tylko 4 z 5 opakowań leku – już nie będziemy musieli prosić o odpis i wracać do tej konkretnej apteki. Jeśli wykupujemy dużo leków i chcemy korzystać z odpisów, łatwiej zarządzać nam będzie „wydruczkami” z kodami kreskowymi.

Czytaj też: Już nie tylko swój dowód osobisty znajdziesz w rządowej aplikacji na smartfona. „Papiery” samochodowe też do niej trafiły! Które? I po co?

Czytaj też: Tego jeszcze nie było. Ubezpieczyciel zadba o to, żebyś uprzedził ciężką chorobę. Zapłaci za twoje… testy genetyczne

E-recepta i e-zakupy? Na to jest za wcześnie

Dodatkowe zalety elektronicznych recept? Nie ma ryzyka, że farmaceuta nie odczyta nazwy leku, czy sposobu dawkowania, które zalecił lekarz. No i będziemy mieć historię recept online, dzięki czemu będziemy mogli sobie sprawdzić jakiż to specyfik przyniósł nam ulgę kilka lat temu i w jakiej dawce – nic się nie rozmyje w odmętach pamięci.

Szkoda tylko, że z powodu restrykcyjnych przepisów o sprzedaży leków, tych na receptę nie można kupować przez internet – to by była dopiero prawdziwa rewolucja.

Co dalej? Przyjęta pod koniec lipca ustawa o cyfryzacji służby zdrowia przewiduje, że konto IKP ma służyć m.in. tego żeby zdalnie wybrać sobie lekarza pierwszego kontaktu, czy położną, a także zarezerwować, a później ocenić wizytę u lekarza. Ogromnym usprawnieniem jest fakt, że docelowo lekarz będzie mógł wypisać receptę na nasze nazwisko bez konieczności dodatkowej wizyty i bez dzwonienia i przypominania o sobie. O odświeżenie recepty będziemy mogli poprosić przez internet. Takie cuda mają być dostępne w ciągu najbliższych 2 lat. 

źródło zdjęcia: PixaBay

 

Subscribe
Powiadom o
31 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jerzy Hefczyc
1 rok temu

U mnie nie ma danych – wyskakują błędy.

Kasia
1 rok temu
Reply to  Jerzy Hefczyc

U mnie to samo- mogę tylko zobaczyć recepty z 2019 r. , ale już próba zobaczenia historii wizyt lub kosztów refundacji recept kończy się informacją o błędzie. Loguję się za pomocą profilu zaufanego

Joanna
1 rok temu
Reply to  Kasia

U mnie to samo, widzę tylko recepty, ale nie ma historii wizyt ani informacji ile kosztowały. Dostaje komunikat że brak wyników.

Anna
1 rok temu

Ja mam jedno pytanie i jedną „dopowiedź”: 1/czy i jak to Internetowe Konto Pacjenta ma się do kont na Portalu Pacjenta NFZ – tym tak reklamowanym i do którego nas wręcz „zaganiano” kilka lat temu?Tam też mamy nasze historie zdrowia wraz z wizytami: ich wycenami i zabiegami,jakim nas poddano.Ku rozbawieniu:kiedy w specjalnym dniu otwartym (było takich sporo) załatwiałam tę sprawę w funduszu mazowieckim sensację wzbudził pan,który baaa…rrdzo głośno dawał wyraz swemu zdziwieniu,że (zgodnie z historią jego zdrowia w rejestrach NFZ) kilka lat wcześniej poddał się był operacji usunięcia…jajników.Cóż,początki bywają …trudne 😉 2/kiedy wraz z reformami Balcerowicza wprowadzono podatki (czyli przywrócono… Czytaj więcej »

Kusio
1 rok temu
Reply to  Anna

Jeśli chodzi o lewe zabiegi to nie zawsze jest błąd systemu. Niektóre przychodzie, by wyłudzić pieniądze z NFZtu, wpisywały losowe pesele do systemu i do nich przeróżne zabiegi. Kolega z pracy także składał reklamację do NFZtu.

slab
1 rok temu

Ja kosztowałem NFZ ponad 11 300 zł i jeszcze 170 zł w refundacjach. Ale złożyła się na to operacja wycięcia guza parę lat temu, jeden kilkudniowy pobyt w szpitalu z tomografami i innymi rezonansami za 4k i drugi pobyt z podobnymi badaniami i operacją za 7k. Bardzo ciekawe narzędzie, dowiedziałem się paru interesujących rzeczy, o których nie miałem wcześniej pojęcia.

Michał
1 rok temu

U mnie są dane od stycznia 2010. O ile mnie pamięć nie myli, dane są zgodne z rzeczywistością.
Wizyty: 1024 zł
Recepty: 220 zł.

1 rok temu
Reply to  Michał

Loguję się przez konto ZIP czyli przez NFZ, okazuje się że recepty są od stycznia 2008 (12 lat)
Recepty dofinansowane na 859,09
wizyt brak bo od 20 lat jestem w Medicover a potem w LIM/LuxMed
Mój portal pacjenta udostępniony jest LuxMedowi a żonie dałem zgody na dostęp do danych medycznych.
Ciekawe czy związki partnerskie mogą sobie dać te zgody albo nawet pełnomocnictwa

Janusz_z_wąsem_wyborca pis
1 rok temu

Pasjonujące! Chętnie zobaczyłbym własną historię

jan
1 rok temu

Ech, chyba Pan redaktor zatrzymał się w latach dziewięćdziesiątych. NFZ od lat udostepnial usluge ZIP (co prawda nie zintegrowaną z profilem zaufanym) dzieki ktorej monza bylo sobie zobaczyć historię refundacji, deklaracje na opiekę POZ itp.
Tak samo cała dokumentacja medyczna od lat jest prowadzona tylko elektronicznie.
Długość kolejek można sobie od dawna sprawdzić online i też od dawna można być zapisanym tylko do jednego lekarza na jedno skierowanie (na NFZ oczywiście, bo prywatnie to hulaj dusza).
Nie twierdzę, że jest idealnie, ale teza, że dopiero teraz coś się dzieje jest błędna.

jan
1 rok temu
Reply to  Ireneusz Sudak

A czemu listy to fikcja?
Moge zrozumieć, że przy zapisach transgranicznych system nie wypisze nas z Polski, ale w znacznej części wypadków ludzie idą do innego lekarza w kraju, gdzie wypisywanie działa.
Główny problem jaki mam z artykułem to to, że prezentuje e-recepty i inne rzeczy jako jakaś super rewolucje kiedy jest to raczej logiczna i oczekiwana ewolucja istniejących systemów i rozwiązań.

Pacjent NFZ
1 rok temu
Reply to  jan

Jan, z tym sprawdzeniem kolejki to polecialeś. Może w innym kraju żyjemy?

jan
1 rok temu
Reply to  Pacjent NFZ

Nie, żyjemy w tym samym kraju:
https://terminyleczenia.nfz.gov.pl/
Ogólnie nie twierdzę, że jest super i świetnie, ale akurat w kwestii informatyzacji NFZ zostało zrobione dużo i z sensem (od ulatwien dla pacjenta typu ZIP/e-recepty, przez dokumentacje medyczna prowadzona elektronicznie, po wyposarzenie karetek w sprzet do teletransmisji parametrow pacjenta) i większość problemów jakie teraz mamy wynika z przyczyn leżących poza IT (typu np. brak lekarzy).

Pacjent NFZ
1 rok temu
Reply to  jan

Stronę znam. Ameryki nie odkryłeś. Kazdy ma różne doswiadczenia. Są placówki, które funkcjonują (możesz telefonicznie się zarejestrować) , a jednoczesnie w wyszukiwarce nie można ich znaleźć. Poza tym dwa razy sprawdzalem i okazało się, że za każdym razem czas kolejki to dni zero. W pierwszym przypadku telefonicznie otrzymałem informację z recepcji, że za dwa tygodnie najszybciej moze zapisać mnie do lekarza specjalisty bez skierowania od rodzinnego. W drugim przypadku, że wcale nie przyjmują bez skierowania od rodzinnego i czas oczekiwania miesiąc. Za każdym razem bylo: dni zero na oczekiwanie i zaznaczałem tryb stabilny. Te same parametry w wyszukiwarce, a za… Czytaj więcej »

Mateo
1 rok temu
Reply to  Pacjent NFZ

Typowy Janusz. Roszczenia, roszczenia, roszczenia. A PO-datnik płacze i płaci.

Magda mgr farm
1 rok temu
Reply to  jan

W opisie wszystko fajnie ale e-recepta nie pozwala wykupić 4 opakowań leku w jednej aptece i piątego w drugiej. Tu się nic nie zmienia, kiedys był odpis a teraz częściowa realizacja. Pacjent i tak musi wrócić do danej apteki. Z ciekawości też sprawdziłam ile NFZ wydał na mnie i cóż… Od 2008 roku 3500zl 😉

Pacjent NFZ
1 rok temu
Reply to  Magda mgr farm

Ciekawe ile Ty wydałaś w skladkach comiesiecznych na NFZ. To by bylo ciekawe zestawienie ile społeczeństwo przekazuje w skladkach pieniędzy, ile faktycznie jest wydawanych na wizyty, zabiegi, jakie są rzeczywiste koszty utrzymania NFZ z podziałem na realne koszty zabiegów, a ile jest marnotrawionej kasy na tzw. : biurokrację, niegospodarność i „nieprofesjonalne- zarządzanie placówkami”

Maciej
1 rok temu
Reply to  Pacjent NFZ

„w ciągu 12 lat NFZ zapłacił za moje leczenie 546,7 zł. A właściwie sam je sobie sfinansowałem ze składek. Gdyby uwzględnić koszty recept, finansowanie mojego leczenia przez NFZ rośnie aż 7-krotnie. Zrealizowałem np. refundowane recepty warte 3179,37 zł!” No właśnie, przydałoby się to uwzględnić. Otworzyć ludziom oczy ile kosztuje „darmowa służba zdrowia” i dlaczego się to nazywa _ubezpieczenie_ zdrowotne. Ile się teraz „płaci” na NFZ? Każdy pracujący który chce być leczony przez NFZ, a nie ma wyboru bo poważne terapie i zabiegi w Polsce to tylko tam; każdy płaci teraz: „Składka na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne w miesiącach lipiec, sierpień,wrzesień 2019… Czytaj więcej »

Joanna
1 rok temu

Jest błąd: owszem można wykupić np. 4op z 5 , resztę można wykupić później ( w okresie ważności recepty) ale trzeba to zrobić w tej samej aptece, resztę pozycji można faktycznie gdzie indziej

Lusia
1 rok temu

Panie Ireneuszu, a jak wygląda kwestia ochrony danych wrażliwych w IKP? sama mam na swoim koncie dostęp jedynie do recept od początku 2019, w pozostałym zakresie konto pokazuje błędy. Interesuje mnie zakres ujawnianych tam danych w aspektach świadczeń, co np z informacjami o chorobach/poradach/pobytach szpitalnych dot. problemów ginekologicznych, zakaźnych czy psychiatrycznych? Jak bardzo szczegółowe są dane w IKP dot procedur medycznych wykonanych na rzecz pacjenta? Bo w opisie recept jest oczywiście wymieniony zaordynowany lek/środek, i już tutaj może pojawiać się problem danych wrażliwych w aspekcie ich bezprawnego wycieku i środków ochrony technicznej (np komuś przepisano leki przeciwzakaźne, na choroby weneryczne,… Czytaj więcej »

Patryk
1 rok temu

33,25zł 😀

… za konsultację ze specjalistą chirurgiem.
Ta cena jest z kosmosu… jak ma nie być kolejek do lekarzy jak cena z NFZ jest pewnie 1/6 cen rynkowych?
Mam 38 lat 😉

Admin
1 rok temu
Reply to  Patryk

No właśnie. I niby skąd mają się wziąć pieniądze na służbę zdrowia :-). Ale gdyby urealnić wyceny, to trzeba by też urealnić składki. I zrobiłby się krzyk

Leszek
1 rok temu

Po co IKP, skoro jest już ZIP ?

1 rok temu

O odświeżenie recepty będziemy mogli poprosić przez internet. Takie cuda mają być dostępne w ciągu najbliższych 2 lat.” – w LuxMed już to jest, a e-recepty z kodem PIN to fajna sprawa – więcej papierowych nie biorę – odświeżam receptę (z aplikacji mobilnej) i do apteki.

Sjunde
1 rok temu

E-recepta ma dlanie zasadniczo 1 potężna wadę. Na papierowej widzisz co ci lekarz przepisał i widzisz czy apteka wydała to co było na recepcie. Jak nie widzisz recepty nie wiesz czy dostajesz to, co lekarz przepisał czy jakiś „chiński odpowiednik”, który apteka chce wypchnąć, bo ma krótki termin ważności, albo bo jej zalega a żaden szanujący się lekarz nie chce tego wypisać.

Admin
1 rok temu
Reply to  Sjunde

Apteki to rynek regulowany, nie mogą sprzedawać czegoś innego, niż jest na recepcie, zmiana stanów magazynowych muszą się zgadzać z dokumentacją receptową

Sjunde
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Owszem mogą – mają wręcz obowiązek zaproponować tańszy odpowiednik (tutaj sobie proszę w przerysowaniu wyobrazić, że Aygo i Land Cruser to obie Toyoty – samochód, 4 kółka itd. tylko czymś się różni i czy naprawdę chcę wymienić jedno na drugie)

Ewa
1 rok temu

1. E-receptę może wystawić tylko lekarz pracujący w jakiejś przychodni / mający w gabinecie prywatnym system zintegrowany z systemem NFZ. Z procedury praktycznie bezkosztowej (papier + pieczątka) przechodzimy na coś drogiego w utrzymaniu. 2. Lekarz ma prawo przepisywać leki nie tylko w godzinach pracy. Ma prawo robić to kiedy chce jak długo ma prawo wykonywania zawodu. Nie musi za to pobierac opłat – czy od rodziny, przyjaciół czy stałych pacjentów. Ale teraz nikt nikomu nie wypisze recepty za dziękuję, bo zderzając dane z IKP z kasą fiskalną nigdy w życiu nie udowodni, że wystawił receptę „pro bono” a nie „na… Czytaj więcej »

Aaa
1 rok temu
Reply to  Ewa

1) nieprawda. Wręcz odwrotnie.
2) i bardzo dobrze – nie będzie wałków.
3) czytałaś regulamin jak IKP zakładałaś? Czy tylko „zgadzam sie”?
4) nie bredzić proszę. Jakieś dowody na te „niby-tezy”?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!