31 marca 2022

To samo auto, ten sam ubezpieczyciel, ale inna składka dla mężczyzny, a inna dla kobiety. Dyskryminacja? Pomyłka? Pomagam poprawić algorytmy!

To samo auto, ten sam ubezpieczyciel, ale inna składka dla mężczyzny, a inna dla kobiety. Dyskryminacja? Pomyłka? Pomagam poprawić algorytmy!

W identycznej sytuacji kobieta i mężczyzna powinni otrzymać taką samą ofertę ubezpieczenia. Tak stanowi prawo, a dyskryminacja ubezpieczanych ze względu na płeć jest zakazana. Problem w tym, że taką dyskryminację bardzo trudno udowodnić, bo bardzo trudno znaleźć osoby będące w identycznej sytuacji życiowej i identycznym wieku – kobietę i mężczyznę – którzy kupiliby to samo ubezpieczenie. Moi czytelnicy są właśnie takimi osobami. I mocno się zdziwili. A ja razem z nimi

Zobacz również:

Wybór ubezpieczenia to nie jest łatwy kawałek chleba. Pół biedy, gdy interesuje nas obowiązkowe ubezpieczenie OC. Warunki z mocy ustawy są identyczne w każdej firmie i można się skupić na cenie (albo na jakichś warunkach dodatkowych). Gorzej, gdy chcemy się ubezpieczyć dobrowolnie. Wtedy dochodzi nam porównanie zakresów ubezpieczenia, a to bywa wręcz niemożliwe.

Jedno auto, dwoje właścicieli, różne składki

Sprawy nie ułatwiają nam sami ubezpieczyciele, którzy nie informują nas szczegółowo, z czego wynika taka, a nie inna składka. Jak mamy sprawdzić, czy nas ktoś nie dyskryminuje, jeżeli nie wiemy, co wpłynęło na cenę? Taka sytuacja spotkała właśnie moich czytelników.

Napisało do mnie małżeństwo (pani Milena i pan Paweł, imiona zmienione), które próbowało ubezpieczyć samochód. Zupełnie przypadkiem zwrócili uwagę na pewną nieścisłość w ofercie ubezpieczyciela i poprosili mnie o wyjaśnienie sprawy. Oddajmy im głos:

„Ubezpieczałem ostatnio samochód w UNIQA. Jesteśmy z żoną współwłaścicielami tego auta. Wyliczyłem składkę i wyszło 1888 zł. Poprosiłem o zamianę miejscami współwłaścicieli we wniosku ubezpieczeniowym (tak, jak jest w dowodzie rejestracyjnym). Składka wzrosła do 1907 zł”.

Pan Paweł zaznacza, że żadne inne dane się nie zmieniły i chodzi tylko i wyłącznie o kolejność współwłaścicieli auta we wniosku. Prawdopodobnie był zbyt skrupulatny, ale komunikując się z firmami ubezpieczeniowymi lepiej przyjąć właśnie taką postawę, aby nie spotkać się z odmową wypłaty odszkodowania (np. taką, którą opisywaliśmy tutaj). Pan Paweł nie deklarował jednak we wniosku, że któryś ze współwłaścicieli będzie częściej korzystał z samochodu.

„Nic się nie zmieniło – adres, auto, dzieci itd., wszystkie dane są identyczne. Nie było też żadnych pytań o głównego użytkownika samochodu – oboje jesteśmy pełnoprawnymi właścicielami”

Przeanalizowałem obie oferty i faktycznie wszystkie wprowadzone dane były identyczne. Jedyna różnica, to kolejność właścicieli. Gdy pierwszy był pan Paweł, to składka wyniosła 1888 zł, a gdy pani Milena, to 1907 zł. Całych ofert nie wkleję ze względu na ochronę danych, ale poniżej mały wyciąg:

Dyskryminacja wg płci w ubezpieczeniach
Dyskryminacja w ubezpieczeniach?

Różnica w składce wynikała prawdopodobnie z tego (to już tylko moje przypuszczenie), że pani Milena krócej posiada prawo jazdy (o 3 lata). To zrozumiałe, że osoba z krótszym stażem za kierownicą musi zapłacić więcej, ale w tym przypadku problem jest inny.

Nasi czytelnicy to małżeństwo, które kupiło wspólnie auto, a więc każde z nich jest współwłaścicielem tego pojazdu. Każde z nich ma prawo korzystać z samochodu tyle samo czasu, a więc składka powinna być identyczna niezależnie od tego, które z nich wpiszemy jako pierwsze w formularzu. Tak naprawdę ubezpieczyciel powinien wyliczyć składkę dla obojga czytelników i rozpatrywać ich wspólnie.

Czytaj też: Ubezpieczenie na ferie: białe szaleństwo i czarna (finansowa) rozpacz. Wybrać polisę tanią czy dobrą? Oto pięć cech dobrej polisy na ferie!

Dyskryminacja ze względu na płeć? Zabroniona, ale…

Zgodnie z prawem, ubezpieczyciele nie mogą różnicować składek ze względu na płeć klienta. Czyli żaden algorytm nie powinien uznać, że kobiety jeżdżą bezpieczniej (lub mniej bezpiecznie) niż mężczyźni i przy takich samych parametrach składka powinna być identyczna. W ustawie zapisano to w taki sposób:

„Zastosowanie przez zakład ubezpieczeń kryterium płci w kalkulowaniu składek ubezpieczeniowych i świadczeń nie może prowadzić do różnicowania składek ubezpieczeniowych i świadczeń poszczególnych osób”

Niestety, zwykle nie mamy możliwości, aby to porównywać, bo na wysokość składki wpływa wiele czynników, takich jak (w przypadku ubezpieczenia samochodu): czas posiadania prawa jazdy, lata wykupionych polis, liczba zgłoszonych szkód itd. Ubezpieczyciel może się łatwo wytłumaczyć, że to inne czynniki rzutują na zmianę ceny, a płeć nie ma tutaj nic do rzeczy.

W końcu kobieta, mężatka z dwójką dzieci, mająca prawo jazdy od 20 lat i zero spowodowanych szkód już nie jest identyczną klientką jak  mężczyzna, kawaler, który prawo jazdy uzyskał w zeszłym roku i już zdążył zaliczyć stłuczkę. Czasem jednak coś uda się porównać. Tak jak w tym przypadku. W zasadzie nasi czytelnicy otrzymali pisemny dowód na to, że wysokość składki zależy od tego, który ze współwłaścicieli jest wpisany jako pierwszy we wniosku ubezpieczeniowym.

Czytaj też: Polacy pokochali bankowość internetową. Czy teraz nadchodzi czas na „ubezpieczeniowość” internetową? Agent czy awatar?

Poprawiamy algorytmy!

W opisywanym przypadku UNIQA wyliczyła 19 zł różnicy w wysokości składki w zależności od tego, czy na pierwszym miejscu wpisana jest pani Milena czy pan Paweł. Nie jest to może powalająca kwota, ale jaką mamy gwarancję, że algorytm w ten sposób nie działa na setkach tysięcy lub milionach ubezpieczeń? Zapytałem w UNIQA dlaczego ich system tak dziwnie wylicza składki. Odpisała mi pani Katarzyna Ostrowska, rzeczniczka prasowa.

„Nasz zespół przeanalizował ten przypadek. Znalazł błąd w jednym z algorytmów i wprowadza właśnie poprawkę. Nie powinno się to więcej powtarzać i nie ma żadnych powodów dla utrzymywania jakiegokolwiek różnicowania w takim przypadku. Dziękujemy za zwrócenie uwagi na błąd. I przepraszamy za tę sytuację. Błędy się zdarzają”

Muszę pochwalić firmę za tę postawę. Rzadko która korporacja tak uczciwie przyznaje się do błędu. Zgadzam się, że błędy się zdarzają i pozostaje mi mieć nadzieję, że to faktycznie był przypadek, a nie celowa dyskryminacja ze względu na płeć. No chyba, że ktoś wyliczył, że kobiety są mniej skłonne do szukania tańszej oferty – ale wtedy mielibyśmy już do czynienia z geniuszem zła.

Ubezpieczenie Uniqua

Sprawdziłem osobiście, czy problem został poprawiony i faktycznie – na testowym wyliczeniu dla mnie i mojej żony składka w UNIQA jest identyczna. Z ciekawości sprawdziłem też w Link4 i tam też wyszło tyle samo (chociaż Link4 się wycwanił i – poza kolejnością właścicieli – zmusza też do odpowiedzi na pytanie, który z nich będzie częściej używał auta).

Zabrakło mi tylko zrekompensowania czytelnikom tych 19 zł różnicy w ubezpieczeniu (z tego co wiem, UNIQA się z nimi nie skontaktowała w tej sprawie). Ale patrząc z drugiej strony, nie wiemy, czy algorytm błędnie zaniżał składkę dla pani Mileny czy zawyżał ją panu Pawłowi. Więc może nie ma co zwracać.

Pan Paweł zwrócił mi uwagę na pewną rzecz: otóż twierdzi, że konsultantka firmy ubezpieczeniowej ostrzegała go, że przy zmianie kolejności właścicieli składka może wzrosnąć.

„Pani na infolinii twierdziła, że to kompletnie nie ma znaczenia przy wypłacie odszkodowania, ale jednak ma znaczenie przy wyliczaniu składki”

Czyli wychodzi na to, że były w firmie ubezpieczeniowej osoby, które wiedziały o problemie, ale żadna z nich nie powiązała go z dyskryminacją. Warto mieć w każdej korporacji system wczesnego ostrzegania, bo kto, jak nie ludzie z wnętrza firmy, mogą pomóc znaleźć błędy w algorytmach?

Czytaj też: Pandemia, zmiany klimatu i… życie staje się coraz bardziej „ryzykowne”. Zmieniamy podejście do ubezpieczeń. Jak zbudować „pakiet bezpieczeństwa” na tę erę?

Zdjęcie główne: pixabay / mohamed_hassan

Subscribe
Powiadom o
34 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Grzegorz
6 miesięcy temu

Super. Błąd w algorytmie. Czy w takim razie firma przekalkuluje inne umowy i zwróci „teoretyczną nadpłatę”? Przypuszczam, że są osoby, które przez błąd algorytmu zapłaciły więcej.

Chl
6 miesięcy temu
Reply to  Grzegorz

Myślę że przekalkuluje i zażąda dopłat.

Szron
6 miesięcy temu

>  Znalazł błąd w jednym z algorytmów i wprowadza właśnie poprawkę.

Może było coś takiego?
IF Płeć = 'K’ THEN Stawka := Stawka * 1,03% END IF 🙂

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Szron

Najważniejsze, że znaleźli błąd ;-). Gdyby wszystkie algorytmy były takie proste… Próbowałem kiedyś opisać algorytmem zachowanie dziewczyny i to było gorsze, niż twierdza szyfrów i kod Enigmy :-))).

Przemo
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bo to jest nie do opisania… Żadne AI tego nie przerobi.

Tobiasz
6 miesięcy temu

Okoliczności takie jak stan cywilny, liczba dzieci, czy wykonywany zawód w ogóle nie powinny wpływać na wysokość składki.

Chl
6 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

W ogole.cokolwiek powinno?

I czy jak ktoś ma większy brzuch powinien płacić tyle samo ,a jedzenie co osoba z mniejszym brzuchem?

Jake
6 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Dlaczego nie powinno? Bo Ty tak mówisz? Jak widać firmy ubezpieczeniowe wiedzą dużo lepiej, że np. żonaci mężczyźni z dwójką dzieci powodują mniej wypadków komunikacyjnych. Tak samo jak wiek kierowcy. Sam po sobie widzę jak jeżdzę mając 33 lata i jak jeździłem 10 lat temu. Nie, że jeździłem niebezpiecznie, ale na pewno nie była to tak ostrożna jazda jak teraz.

Michał
6 miesięcy temu

Dzień dobry, czy teza zawarta w artykule nie jest przesadzona? Algorytm mógł faktycznie błędnie różnicować składkę ze względu na płeć. Ale mógł też różnicować składkę ze względu na czas posiadania prawa jazdy. Tak czy inaczej jest to błąd, ale po co od razu nakręcać się akurat na tą opcję i pisać cały artykuł o rzekomej dyskryminacji z uwagi na płeć?
Niby obie kwestie są wskazane w tekście, ale ewidentnie chciał Pan wskazać na jedną z nich.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Michał

Nie nakręcamy się, przecież autor interpretuje sytuację jako błąd algorytmu, który pomogliśmy wyprostować, a nie jako aferę stulecia. Dzięki temu autor tekstu pójdzie prosto do nieba, a redaktor naczelny przyzna sobie pięć punktów do lansu. A czytelnicy będą wiedzieli, że subiektywność zbawia świat. Bosz, ja chyba unoszę się nad ziemią 😉

Michał
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bardzo mi się podoba ta odpowiedź, prawie oblałem się kawą 😉

Przemek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Lewitujący Maciej 🙂

Wojciech
6 miesięcy temu

To jest ciekawy temat, bo ocena ryzyka/ceny powinna być jak najbliższa statystyką wypadkowym. Jeśli się okaże, że jednak któraś płeć „dzwoni” częściej to na logikę wycena powinna to uwzględniać. Nie sugeruje tu żadnej z płci uprzedzając.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Wojciech

To jest dobre pytanie: czy statystyka w tym obszarze powinna uwzględniać płeć? Czy płeć ma znaczenie dla bezpieczeństwa na drodze? Moim zdaniem nieistotny. Dużo większy wpływ ma np. bieżący nastrój, należałoby więc przy wycenie ryzyka wystawiać wyższy scoring ludziom, którzy się łatwo wkur… denerwują

Stef
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To łatwo póki żyć wiemy policja wie ile wypadków powodują kobiety a ile mężczyźni wystarczy podzielić przez liczbę kierowców i kierowniczek 😉 i gotowe.
Podobno faceci powodują mniej wypadków procentowo ale poważniejszych.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Stef

No właśnie tutaj (w sensie ustalania poziomu składek ubezpieczeniowych w zależności od szkodowości) chyba liczy się „jakość” a nie ilość

Krzysiek
6 miesięcy temu
Reply to  Stef

Korelacja to nie przyczynowość.
Tak samo może wyjść w przypadku wykształcenia czy wyznawanej religii itd.

To też dotyczy innych rzeczy na przykład jest bardzo wysoka korelacja pomiędzy sprzedażą japońskich samochodów osobowych w US a liczba samobójstw na motorach. Czy to znaczy że składki dla kupujacych Japończyków i mają motor powinny być wyższe?

Chl
6 miesięcy temu
Reply to  Krzysiek

Jeśli jest istotna korelacja to są wyższe z pewnością chyba że uwzględnione w innym czynniku.

Chl
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pana zdaniem….. A zdaniem liczb? Skoro przez lata kobiety płacily znacznie mniej za ubezpieczenie OC to znaczy firmy się myliły czy ma to jednak znaczenie?

Czy w ogóle ktoś spytał panie czy to ich dyskryminuje że płacą mniej zanim wprowadzono zakaz kilka lat temu?

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Chl

No, ale pewnie w różnych firmach to różnie wyglądało, więc mógł Pan wybrać firmę, która nie dyskryminuje, albo dyskryminuje mniej. Choć przeprowadzanie badań i porównań jest – co zauważył autor – niełatwe

mko
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ależ to jest banalnie proste: proszę poprosić UOKIK o przeprowadzenie kontroli, oni zadadzą wprost pytanie do ubezpieczycieli, jak płeć wpływa na wysokość składki i dostaną prawdziwa odpowiedz (kłamstwo wobec UOKIK jest karalne). Trzeba tylko chcieć wiedzieć (tzn. UOKIK musiałby chcieć). Proszę nie odpuszczać tematu tanią wymówką, ze ubezpieczyciel poprawił błąd w algorytmie

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  mko

Nie zamierzamy odpuścić. Ale podziwiam, że jest Pan pewny, iż ktoś powie UOKiK-owi prawdę tylko dlatego, że mówienie prawdy jest karalne 😉

Przemek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

https://www.octotelematics.com/blog/road-rage-statistics-2022/

„Gender is a major contributing factor in most road rage cases, with males more likely to exhibit road rage than females. While around half of males and females were likely to tailgate another driver, more severe actions skew male. For example: cutting off another driver (15.5% of males, 8.3% of females), confronting them (5.7% of males, 1.8% of females), and bumping or ramming another car (4.3% of males, 1.3% of females).”

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Przemek

Niemiarodajne, lecz niewykluczone 😉

Radek
6 miesięcy temu
Reply to  Wojciech

Ale czyim statystykom? Innych kierowców?
Może dla nowego kierowcy z 1-2 letnim doświadczeniem tak, ale kierowca z 5 letnim i więcej doświadczeniem za kółkiem ma już wystarczającą historię by liczyć mu składkę w oparciu o jego historię i reputację, a nie innych drogowych baranów i piratów mających ten sam kod pocztowy, model samochodu, płeć czy zawód.

Grzegorz
6 miesięcy temu
Reply to  Radek

Ubezpieczyciel nie ocenia doświadczenia a czas posiadania uprawnień.

Hieronim
6 miesięcy temu
Reply to  Wojciech

„Ocena ryzyka” versus „strzyżemy baby, bo możemy”…
Na 10 argumentów za wyższą składką kobiet ktoś znajdzie 15 przeciwko.

kjonca
6 miesięcy temu
Reply to  Wojciech

Tylko, że tu jest trochę myląco tu opisane. Tu tak naprawdę liczymy ubezpieczenie dla pary, a nie kobieta vs mężczyzna.
Więc tym bardziej dziwne, że różnica wyszła. Chyba że gdzieś tam pod spodem mają, że pierwszy właściciel częściej używa auta, a następnie na to nałożyli różnice w szkodowości. W sumie nie wiem czy mieli błąd. A przepis nakazujący brak różnicowania ze względu na płec uważam (akurat tu) za niefortunny.

Pio
6 miesięcy temu

Po poprawkach maja teraz zawsze 1907 zł?

Chl
6 miesięcy temu

Przez lata płeć była takim samym cznnyikiem wyliczania składki jak każda inna charakterystyka. Na tym polegają ubezpieczenia że liczy się korelacje. Nie ma w tym żadnej dyskryminacji że kobiety i osoby starsze płacily mniej. To była czysta statystyka. Ale niestety ktoś „mądry” bez wiedzy ekonomicznej postanowił rownouprawnic panie aby mogły płacić więcej niż wynika że.statystkymi. bardzo mądre.

Przemek
6 miesięcy temu

„dyskryminacja ubezpieczanych ze względu na płeć jest zakazana” – taa… Zwłaszcza w ubezpieczeniach na życie. Składki dla kobiet i mężczyzn nie powinny być identyczne. Ktoś kto to wymyślił nie miał zielonego pojęcia ani o ubezpieczeniach, ani o matematyce. A przecież nikt nie odmawia mężczyznom prawa do dbania o zdrowie i wpływania na statystyki zgonów. Za to podobne rozwiązania doskonale dyskryminują kobiety. 🙂

stef
6 miesięcy temu
Reply to  Przemek

tak pdchodchodząc to najwieksza dyskryminacja jest w ZUS, kobiety mają inaczej liczony dzielnik (długość życia i dożycia) równania z którego wyliczana jest emerytura

Michal
5 miesięcy temu

U mnie podobna sytuacja w PZU, tylko w drugą stronę. Dla mnie składka OC+AC kilkaset złotych wyższa niż dla żony. Współwłaściciele po 50%, zero szkód, oboje prawo jazdy od wielu lat, tylko kolejność w polisie się zmienia.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!