Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że banki nieposiadające sieci oddziałów, opierające swoją ofertę o aplikacje mobilne oraz samoobsługowy dostęp do pieniędzy przez internet są bardziej „technologiczne” i pozwalają załatwić sprawy w sposób nowocześniejszy niż „dinozaury” bankowości z marmurowymi oddziałami. Okazuje się, że czasem można się zdziwić. Zwłaszcza mając dowód osobisty tylko w… mObywatelu
Pan Robert napisał do „Subiektywnie o Finansach” bardzo zdziwiony (i niemiło zaskoczony) tym, co spotkało jego żonę w Toyota Banku. To instytucja finansowa, z której usług korzysta wielu posiadaczy samochodów marki Toyota lub Lexus, ale nie tylko. To bank, który ma bardzo dobrą ofertę oszczędnościową. Płaci dobrze zarówno na lokatach, jak i na kontach oszczędnościowych. Jako jedyny bank w Polsce oferuje konto oszczędnościowe z oprocentowaniem uzależnionym od stawki WIBOR 3M.
- Bezpieczne lokowanie pieniędzy: na bankach świat się nie kończy. Jakie są możliwości „parkowania” pieniędzy poza bankami? [POWERED BY UNIQA TFI]
- „Kredytówka” bez kruczków? Jakie cechy powinna mieć karta kredytowa jako źródło awaryjnej płynności? I czy ta karta „dowozi”? [POWERED BY UNICREDIT]
- Jak powinno być ustalane „sprawiedliwe” oprocentowanie pieniędzy, które trzymamy w bankach? I dlaczego to my musimy o to walczyć? [POWERED BY TRADE REPUBLIC]
Oczywiście Toyota Bank nie ma szerokiej sieci placówek. Obsługę konta klienci prowadzą przez stronę internetową i aplikację mobilną, a przy logowaniu przez komputer używa się specjalnej funkcji aplikacji mobilnej (w ramach procedury podwójnej autoryzacji).
Nie masz plastikowego dowodu? W tym banku możesz mieć problem
Wśród czytelników „Subiektywnie o Finansach” jest sporo osób, które trzyma w Toyota Banku oszczędności. I raczej nie narzekają, ale jednak są od tej zasady wyjątki. Właśnie takim wyjątkiem jest pan Robert, a dokładniej jego żona. Pan Robert opowiada, co jej się przydarzyło:
„Mojej żonie, która jest klientem Toyota Banku, skończył się okres ważności dowodu osobistego. Nie ma obecnie innego dokumentu, którym mogłaby się posłużyć, aktualnie korzysta tylko z mDowodu w wersji elektronicznej (aplikacja mObywatel). Jest ona respektowane w innych bankach. Natomiast Toyota Bank wymaga przesłania skanu obydwu stron dokumentu. To niedogodność. Słyszałem, że akceptowanie mObywatela jest w bankach obowiązkowe. Kto tu ma rację?”.
Rzeczywiście, mDowód osobisty, jako część aplikacji mObywatel, jest bardzo wygodnym sposobem potwierdzania tożsamości. W wielu sytuacjach banki mają obowiązek go honorować, bo na terenie Polski ma moc prawną taką samą, jak dowód osobisty. Ci z Was, którzy już korzystają z aplikacji mObywatel, zapewne wiedzą jak bardzo to jest wygodne. Jeśli chcesz lub musisz potwierdzić tożsamość (bo zakładasz konto w banku, składasz wniosek kredytowy, występujesz o kartę), to wchodzisz do mObywatela, skanujesz wyświetlony przez bank QR kod, potwierdzasz to kodem PIN i gotowe.
To w wielu przypadkach może być gamechanger. Opisywałem już jak łatwo, dzięki tej procedurze, założyć nowe konto w banku. W kilka minut, bez uciążliwego podpisywania umowy przywiezionej przez kuriera, bez krępującej i stresującej (oraz często zawodnej) procedury weryfikacji przez wideo i pokazywania w kamerze plastikowego dowodu osobistego. Zmienić bank to dzisiaj dziecinna igraszka, w dużej części właśnie dzięki mObywatelowi.
CZYTAJ TEŻ:
Banki mają obowiązek udostępniać taki sposób potwierdzania tożsamości w oddziałach. Wtedy procedura wygląda trochę inaczej, bo przeważnie generuje się QR kod w aplikacji mObywatel, który jest skanowany przez czytnik pracownika banku. Trzeba w mObywatelu zgodzić się na przekazanie danych i jest to równoznaczne z pokazaniem plastikowego dowodu osobistego. Tyle że bezpieczniejsze, bo wyklucza się ryzyko, że dowód będzie sfałszowany.
Czy bank zawsze ma obowiązek honorować dowód w mObywatelu?
Czy Toyota Bank miał obowiązek umożliwić żonie pana Roberta aktualizację danych przez aplikację mObywatel? Bez przekazania bankowi nowych danych dowodu osobistego może on ograniczyć klientowi dostęp do pieniędzy. Żona pana Roberta, do czasu wyrobienia nowego dowodu „w plastiku” (odebrać go można z urzędu tylko osobiście, więc jeśli mieszka się lub pracuje za granicą, to może być problem) dysponuje jedynie wersją elektroniczną, czyli mDowodem w mObywatelu.
„Podmioty publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne są obowiązane do honorowania dokumentu mObywatel” – mówi ustawa o mObywatelu. Banki są podmiotami wykonującymi zadania publiczne, ale tylko w zakresie AML/KYC (czyli identyfikacji klienta i walki z praniem brudnych pieniędzy). Ustawa mówi też, że banki muszą identyfikować klientów za pomocą „dokumentów tożsamości uznawanych przez prawo polskie”, czyli mObywatela. Ale weryfikacja tożsamości, czyli rejestracja nowego dowodu osobistego, to coś więcej, niż identyfikacja obecnego klienta.
Ustawa mówi, że do weryfikacji tożsamości klienta mObywatel jest dla banków obowiązkowy w oddziałach, niekoniecznie przez internet. Co prawda można byłoby uznać, że rejestracja nowego dowodu osobistego to raczej „zmiana danych klienta” (w tym przypadku bank musiałby umożliwić wykorzystanie mObywatela), ale nie wiem, czy taka interpretacja jest obowiązkowa. W każdym razie część banków przyjmuje już zmianę danych dowodu osobistego zdalnie, przez mObywatela. W innych można przyjść z mObywatelem do placówki i w ten sposób zmienić dane dowodu.
Wygoda technologiczna zaczyna być gamechangerem
Nadeszły czasy, w których wygoda technologiczna nie tylko ułatwia pozyskiwać klientów, ale zaczyna być niezbędna do tego, żeby tego klienta utrzymać. Sytuacja, w której bank nie honoruje elektronicznego dowodu osobistego, zaczyna być problemem (zwłaszcza gdy inne banki to umożliwiają). Jak bardzo to może zniechęcić do korzystania z usług takiego banku? To zapewne zależy od atrakcyjności oferty i zapewnianego przez bank bezpieczeństwa.
Ale z pewnością to już są czasy, kiedy niektóre banki zaczną przegrywać walkę o klientów ze względu na niewystarczającą „technologiczność”. Wysyłanie skanu dowodu osobistego – pan Robert nie napisał, czy trzeba je umieścić w skrzynce pocztowej wewnątrz aplikacji mobilnej, czy – o zgrozo – wysłać otwartą pocztą e-mail – w XXI wieku jest dla klienta żółtą, jeśli nie czerwoną flagą.
CZYTAJ TEŻ:
——————————
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————
ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil na portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil na Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem na Linkedinie jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil na YouTubie subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już na BlueSky. Dołącz i obserwuj!
——————————-
zdjęcie tytułowe: BNP Paribas



