7 lutego 2020

Dopuścili do wycieku danych klientów. Pan Kamil prosi: „wykupiłem ochronę tożsamości, pokryjcie koszty”. Co oni na to? Jak myślicie?

Dopuścili do wycieku danych klientów. Pan Kamil prosi: „wykupiłem ochronę tożsamości, pokryjcie koszty”. Co oni na to? Jak myślicie?

Firma telekomunikacyjna Virgin dopuściła do wycieku danych osobowych swoich klientów. Jeden z nich poprosił o zwrot kosztów zakupu usług chroniących jego tożsamość i pieniądze. Co na to Virgin? „Nie przewidujemy żadnych rekompensat, bo nie doszło do żadnej szkody”. Naprawdę? A poczucie bezpieczeństwa?

Kilka tygodni temu głośno było o wycieku danych osobowych klientów operatora telekomunikacyjnego Virgin Mobile. Część klientów otrzymała wiadomość o tym, że „doszło do nieuprawnionego dostępu do systemów spółki i ujawnienia danych części klientów”.

Zobacz również:

Wśród danych, które wpadły w niepowołane ręce, były nazwiska, numery PESEL i numery dokumentu tożsamości. Vigrin Mobile poradził klientom: „Prosimy uważać na próby wyłudzenia danych”. I uspokoił: „Podjęliśmy działania zabezpieczające”

Niektórzy klienci otrzymali też od operatora prośby o ustawienie dodatkowych zabezpieczeń w bankach, w których korzystają z dostępu do konta przez internet oraz o zastrzeżenie dowodów osobistych. W sumie problem dotknął mniej więcej co dziesiątego klienta Virgin, korzystającego z oferty prepaid (klienci abonamentowi podobno pozostali „nienaruszeni”).

Klienci Virgin Mobile oczywiście nie mieli innego wyjścia, jak przyjąć do wiadomości, że ich dane wyciekły. Mleko się rozlało. Ale część z nich – ci najbardziej świadomi – postanowili podjąć też działania zabezpieczające i zmniejszające ryzyko wykorzystania ich danych np. do wyłudzenia kredytu lub pożyczki na ich dane.

Wśród tych działań „osłonowych” można wymienić m.in. wykupienie usługi Alerty BIK (informuje, gdy ktoś spróbuje wnioskować o kredyt posługując się naszymi danymi) oraz działającej podobnie usługi Bezpieczny Pesel. Można też zgłosić się do usługi Zastrzeżenie Kredytowe, czyli poinformować banki (niestety, na razie udział w projekcie biorą tylko nieliczne z nich), że nie zamierzamy zaciągać w najbliższym czasie żadnych nowych zobowiązań.

Kłopot w tym, że to wszystko kosztuje. Najpełniejszy pakiet usług BIK to koszt rzędu 99 zł, a więc kwota zauważalna w każdym budżecie domowym. Jeden z moich czytelników, pan Kamil z Kielc, poprosił Virgin o pokrycie tych kosztów.

„W nawiązaniu do otrzymanej od Państwa wiadomości podjąłem rekomendowane przez Państwa kroki zapobiegające wyłudzeniom, tj. aktywowałem usługę bezpiecznypesel.pl, a także Alerty Biura Informacji Kredytowej, złożyłem też Zastrzeżenie Kredytowe. Te działania przeciwdziałają wyłudzeniu na moje nazwisko kredytu przy użyciu moich danych osobowych, których Państwo nie upilnowaliście. Poniżej załączam potwierdzenia opłacenia usług. W związku z tym proszę o zwrot kosztów na poniższy numer konta (…)”

Każda poczuwająca się do odpowiedzialności za spowodowane przez siebie kłopoty firma powinna uwzględnić prośbę klienta, który postanowił na własną rękę podjąć działania zabezpieczające. Ale nie Virgin. Odpowiedź pan Kamil otrzymał następującą:

„Virgin Mobile Polska niezwłocznie po wykryciu ataku podjęła działania mające na celu zabezpieczenie danych abonentów przed dalszymi atakami, złożyła stosowne zawiadomienie do organu nadzoru zgodnie z RODO, złoży również zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do organów ścigania. Spółka wzmocniła również procedury uniemożliwiające wykorzystanie danych abonentów, które zostały nielegalnie pozyskane. W związku z tym nie ma konieczności podejmowania dodatkowych procedur zabezpieczających ze strony abonentów”

Virgin napisał też, że nie ingeruje w dodatkowe procedury realizowane przez abonentów z ich własnej inicjatywy. Czyli, że jeśli klient ma kaprys wydać pieniądze np. na Alerty BIK, to niech wydaje, ale Virgin nie uważa, by było to uzasadnione.

„Nie przewidujemy żadnych form rekompensat, ponieważ w wyniku incydentu bezpieczeństwa nie doszło do powstania szkody po Pana stronie, nie ma podstaw do żądania rekompensaty. Spółka nie ponosi winy za atak hakerski”

Powiem szczerze: to jest rozczarowujące. Virgin może i nie ponosi winy za to, że został zaatakowany, ale ponosi odpowiedzialność za skutki tego ataku. A jakieś niemiłe skutki mogą być, skoro firma zaleciła np. zastrzeganie dowodów osobistych oraz ustawianie dodatkowych haseł w bankach.

Niezależnie od tego, na ile poczucie zagrożenia zgłoszone przez klienta było realne, a na ile wyimaginowane, to jego przyczyną był wyciek danych. Pakiet działań zabezpieczających przed wyłudzeniem pieniędzy, które podjął klient, był rozsądny. Klient zakupił standardowe usługi, które w takich sytuacjach się wykupuje. Każdy ekspert w dziedzinie ochrony danych i pieniędzy przed wyłudzeniem doradziłby właśnie takie rozwiązania.

W cywilizowanym świecie nie dyskutuje się nad tym, czy klient ma rację, że się boi z powodu błędu swojego usługodawcy, tylko przyjmuje się ten fakt do wiadomości i udziela się klientowi wsparcia. Zwłaszcza jeśli klient nie wydziwia, tylko podejmuje standardowe działania w takich sytuacjach.

Czytaj też: Czym jest kradzież tożsamości i jak się przed nią bronić?

Czytaj też: Jak chronić swoją wiarygodność kredytową i reputację uczciwego płatnika?

Czytaj też: Niebezpiecznik.pl o wycieku danych z Virgin Mobile

Pamiętam ogromny wyciek danych z firmy finansowej Equifax. Tam problem był nieporównanie większy – to był gigantyczny wyciek danych wielu milionów klientów – ale firma zachowała się nieporównanie lepiej. Cytuję:

„Oprócz rekompensaty pieniężnej dla osób, które mogą udowodnić, że bezpośrednio straciły czas lub pieniądze w wyniku wycieku danych, wszyscy poszkodowani konsumenci będą mieli możliwość skorzystania przez cztery lata z usług „monitoringu kredytowego” oferowanego przez firmę Experian lub zwrotu kosztów takiego monitoringu zakupionego indywidualnie (125 dolarów). Poza tym każda ofiara wycieku danych otrzymuje możliwość pobrania sześciu bezpłatnych raportów kredytowych rocznie”

Ponadto firma zobowiązała się do bezpłatnego finansowania przez siedem lat pomocy w rozwiązywaniu przez klientów ich problemów związanych z oszustwami lub kradzieżą tożsamości, do którego mogłoby dojść z powodu wycieku danych.

„Nieudolność, zaniedbanie i luźne standardy bezpieczeństwa tej firmy stanowiły zagrożenie dla tożsamości połowy populacji USA. Firma nie tylko zapłaci odszkodowanie milionom ofiar naruszenia danych, ale także zapewni każdemu narzędzia potrzebne do walki z kradzieżą tożsamości”

– komentowała sprawę prokurator generalna Nowego Jorku. Powtarzam: nie chodzi o to na ile realne jest zagrożenie bezpieczeństwa klienta. Dla firmy, która dopuściła do wycieku danych, powinno się liczyć subiektywne odczucie klienta w zaistniałej sytuacji. A jej obowiązkiem powinno być pokrycie wszelkich uzasadnionych kosztów związanych z poprawianiem subiektywnego poczucia bezpieczeństwa klienta.

Wydziwianie, dyskutowanie, udowadnianie klientowi, że się nie zna, odgrażanie się, że „nic nie będziemy płacić, bo to jest bez sensu” – to wszystko źle świadczy o podejściu firmy do klienta. Proszę „telekomunikacyjną dziewicę”, żeby przemyślała swoje postępowanie.

Subscribe
Powiadom o
62 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Bookman
6 lat temu

Ależ możecie sobie biadolić i jęczeć. Prawo w tej chwili jest takie, że Virgin nie musi za nic zwracać klientom, chyba że udowodnią przed sądem, że rzeczywiście ponieśli szkodę. I tyle w temacie.

Artur
6 lat temu
Reply to  Bookman

Oczywiście, że Virgin musi zwrócić te pieniądze, jest do tego zobligowany nie tylko na gruncie przyzwoitości i dobrych relacji z klientami, ale także prawnie. Kwota wydatkowana na alerty jest właśnie tą szkodą majątkową, jakiej klient doznał. Mamy związek przyczynowo-skutkowy, mamy działanie (zapewne zawinione), mamy też uszczerbek majątkowy. Jedyny minus widzę w tym, że pewnie starczyłby pakiet za 24 PLN, czyli zakres szkody jest mniejszy, niż klient uważa. Jeśli ktoś nas potrąci autem, możemy żądać zwrotu wydatków na leki. Tutaj jest analogicznie.

Rem
6 lat temu
Reply to  Artur

Zachcianka klienta (99 zł zamiast 24 zł) to nie związek przyczynowo-skutkowy.

Kamil
6 lat temu
Reply to  Rem

Nie do końca tak jest. Rzeczywiście BIK oferuje usługę za 24 i za 99 złotych, ale – usługa za 24 złote obejmuje tylko alerty, usługa za 99 złotych obejmuje zastrzeżenie kredytowe, tj. informację dla kredytodawców, że użytkownik nie zamierza się o żadną pożyczkę starać. Nie czarujmy, się – mnie te 99 złotych nie robi żadnej różnicy i w najmniejszy sposób tego nie odczuję. Po prostu wkurza mnie to, że za czyjeś niechlujstwo mnie przychodzi płacić i czy to będzie 24 zł, czy 99 zł, to nie ma znaczenia. Wina leży po stronie Virgin, bo to im udostępniłem moje dane, a… Czytaj więcej »

Kamil
6 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

I to jest miejsce na odgórną interwencję i zmuszenie wszystkich instytucji udzielających kredyty, pożyczki, chwilówki itp. do korzystania z takiej bazy – nie musi być organizowana przez BIK, może być państwowa. Przecież są różne wymogi, które trzeba spełnić, żeby prowadzić daną działalność. Ustawodawca był w stanie w kilka miesięcy czy tygodni wprowadzić zasadę, że aptekę może prowadzić tylko aptekarz na przykład, a nie może wprowadzić odpowiedniego paragrafu, że warunkiem do uzyskania zgody na prowadzenie działalności finansowej jest uczestnictwo w takim a takim systemie?

Rem
6 lat temu
Reply to  Kamil

Nie ustawodawca, tylko politycy. BIK jest prywatny, ale działa na mocy ustawy i jak najbardziej mógłby zostać zobowiązany do prowadzenia takiej bazy. Do tego potrzeba jednak woli politycznej. Póki co uchwalili tylko ustawę wprowadzającą do Polski RODO, które jest kagańcem na uczciwe firmy, bezradny na nieuczciwe, zapewnia dochody Skarbowi Państwa, a obywateli, o których dane chodzi zostawia na lodzie.

gosc
6 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju Alerty za 24 zł wystarczą aby skorzystać z Zastrzeżenia Kredytowego.
https://www.bik.pl/klienci-indywidualni/zastrzezenie-kredytowe

Marcin
6 lat temu
Reply to  Kamil

To nieprawda – można aktywować alerty + zastrzeżenie kredytowe w cenie 24 zł. Szczegóły na bik.pl, polecam zerknąć przed napisaniem.

Leszek
6 lat temu

W BIK jest też tańszy pakiet za 24 złote na rok. Same alerty bez raportów.