2 grudnia 2023

Domy jednorodzinne nieekologiczne? Tu i ówdzie… zakazują ich budowy. Niedorzeczność, ale twórcy takich obostrzeń przekonują, że ma to sens

Domy jednorodzinne nieekologiczne? Tu i ówdzie… zakazują ich budowy. Niedorzeczność, ale twórcy takich obostrzeń przekonują, że ma to sens

Dom to często zdecydowanie większy komfort niż życie w bloku. Własny ogród, większa przestrzeń i brak problemu z parkingiem. Niestety takie rozwiązanie ma swoje minusy, nie tylko dla samych zainteresowanych, ale również dla środowiska oraz pozostałej części społeczeństwa. Czy możliwy jest… zakaz budowy domów? W niektórych krajach już wprowadzają takie obostrzenia

Z każdym rokiem mamy coraz ostrzejsze regulacje dotyczące budowy domów. Trzyszybowe okna i 20 cm styropianu na ścianie już nie wystarczą, żeby spełniać dzisiejsze normy. Nowo budowany dom powinien mieć już rekuperację, pompę ciepła oraz fotowoltaikę. Niezależnie jednak od tego, jak bardzo nasz dom będzie samowystarczalny energetycznie, to prawdopodobnie i tak nie przebije pod względem pozytywnego wpływu na środowiska życia w… bloku. Dlaczego?

Zobacz również:

Domy nie są eko. Niedorzeczność czy… fakt?

Proces budowy. Beton, pustaki, drewno, okna, styropian i tysiące innych elementów niezbędnych do budowy domu. To wszystko jakoś musi dojechać na działkę budowlaną. Być może hurtownia znajduje się dwa kilometry od Ciebie i nie jest to jakiś straszny problem. A być może do najbliższej hurtowni masz kilkanaście kilometrów, a do tego starasz się porównywać produkty we wszystkich hurtowniach.

I tak styropian zamawiasz z hurtowni oddalonej o 5 km, a stal z tej oddalonej o 30 km, bo pomimo wyższej ceny transportu i tak się opłaca. Ale transport z hurtowni to nie wszystko. Sam pewnie prawie codziennie pokonujesz kilometry ze swojego mieszkania, bo zabrakło jakiejś pierdoły i gnasz do sklepu z materiałami budowlanymi.

Wszystko po to, żeby wybudować dom dla kilku osób. Jeden taki dom to niewielki problem. Ale gdy takich pojedynczych inwestycji powstaje tysiące, to negatywny wpływ na środowisko w porównaniu do zorganizowanej inwestycji osiedla dla setek i tysięcy osób będzie większy w przeliczeniu na mieszkańca. Mało tego, z racji tego, że budynek jest jednorodzinny, to trzeba go z każdej strony opakować styropianem. Tymczasem mieszkania w blokach stykają się minimum jedną ścianą z sąsiadującymi mieszkaniami.

Dojazdy. O tym, jak dojazdy mogą zrujnować całe oszczędności wynikające z życia w domu, pisałam już tutaj. Odległe dojazdy to pracy to nawet kilkaset złotych więcej wydane na paliwo w skali miesiąca. Przepalając pieniądze przy okazji dojazdów, dodatkowo zanieczyszczamy powietrze. W miejscowościach podmiejskich dobra komunikacja to często marzenie, więc samochód jest jedyną opcją. A więc każdy mieszkaniec dorzuca się do zanieczyszczenia klimatu swoim własnym samochodem.

Z racji niskiego zagęszczenia ludności na osiedlach domów jednorodzinnych komunikacja zbiorowa jest po prostu nieopłacalna, dlatego życie bez samochodu bywa na terenach podmiejskich niemożliwe. Doprowadzenie jednej czy dwóch linii autobusu nie rozwiązuje problemu, bo nie każdemu będą pasowały godziny odjazdów. Dlatego w podmiejskich domach minimum dwa samochody na gospodarstwo domowe to często norma.

Ogrzewanie i smog. Pompy ciepła to coraz bardziej popularne rozwiązanie w naszym kraju. Ale nie każdego stać na zakup pompy pomimo rządowych dopłat. Na nowych osiedlach często doprowadzony jest gaz, ale nie każdy inwestor ma taki komfort. Dlatego na terenach podmiejskich nadal popularnym opałem jest paliwo stałe, czyli węgiel lub drewno. Mieszkańcy podmiejskich miejscowości często mogą się cieszyć sielskim klimatem i świeżym powietrzem poza sezonem grzewczym, ale już jesienią zaczynamy wdychać smog.

Słabo wykorzystana przestrzeń. Domki budowane przez deweloperów budowane są często na działkach 300-500-metrowych, ale już jednorodzinne domy powstające za sprawą inwestorów indywidualnych to często działki minimum 1000 metrów, czasem 3-4 razy tyle. Wszystko po to, żeby zaspokoić potrzeby mieszkaniowe 2-3, czasem 4 osób. Na ten teren wstęp mają tylko mieszkańcy, bo raczej nikt nie udostępnia swojego ogródka sąsiadom, zresztą sąsiad ma swój.

Na tej samej przestrzeni w bloku może zamieszkać kilkukrotnie zdecydowanie więcej osób. Po pierwsze dlatego, że bloki mają kilka pięter, po drugie mieszkania są ze sobą połączone, a po trzecie tereny zielone między blokami są przestrzenią wspólną, a więc może je wykorzystywać wiele osób.

Niestety deweloperzy starają się czasem tę przestrzeń wykorzystać aż za bardzo, zostawiając mieszkańcom bardzo małą przestrzeń między blokami, a zieleń ograniczając do minimum. Jeśli jednak ktoś mieszka dość sensownym osiedlu, to może swobodnie wykorzystywać tereny wspólne, z których korzystają też inni.

Domy nie są eko? Może pora na zakaz budowy domów…

Mieszkańcy domów mogą się teraz trochę oburzyć. A ja ich w pełni rozumiem. Sama kilka lat temu wybudowałam dom pod miastem, którego budowa pewnie nie była jakoś specjalnie ekologiczna w porównaniu do budowy bloku. Komunikacja zbiorowa w mojej miejscowości praktycznie nie istniała, więc każdy wyjazd do miasta oznaczał wykorzystanie samochodu spalinowego. Dom po kilku latach sprzedałam i przeprowadziłam się do bloku w mieście, choć nie z tego powodu, że czułam wyrzuty sumienia z powodu mojego mało ekologicznego wyboru.

Nie wykluczam jednak, że kiedyś jeszcze dom wybuduję, o ile w przyszłości będzie to w ogóle możliwe. Bo na świecie powoli pojawiają się postulaty zakazujące lub co najmniej ograniczające budowę domów jednorodzinnych.

Zakaz budowy nowych domów jednorodzinnych obowiązuje już w części niemieckiego Hamburga, a nad podobnymi ograniczeniami zastanawiają się władze Munster. W mieście powoli zaczyna brakować miejsca, dlatego należy skupić się nad tym, jak najbardziej efektywnie wykorzystać przestrzeń, którą można jeszcze zabudować. Co zamiast domów? Szeregowce i budynki wielorodzinne. Jak podają zwolennicy ograniczenia budowy domów, 25 domów jednorodzinnych można zastąpić 50 bliźniakami lub 160 mieszkaniami w budynkach wielorodzinnych. To zdecydowanie robi różnicę.

Niemcy to jednak nie jedyny kraj, który planuje dalsze ograniczenia w budowie domów. Pomysł ten pojawia się w również w bardzo liberalnym kraju, gdzie symbolem klasy średniej jest duży dom jednorodzinny i dwa SUVy na podjeździe. Tak, takie pomysły mają również Amerykanie.

W Polsce taki zakaz nam raczej nie grozi, jednak hasła o chaosie przestrzennym i o tym, jakie generuje on koszty dla całego społeczeństwa, pojawiają się coraz częściej. Jednocześnie niedobór mieszkań to jeden z ważniejszych problemów w naszym kraju, który był również istotnym elementem kampanii wyborczej.

W Polsce rozmawiamy raczej o tym, jak zmniejszyć poziom biurokracji i ułatwić inwestorom stawianie domów. To rząd kilka lat temu wprowadził ułatwienia do domów 70 mkw., po których można budować domy bez pozwolenia. A deweloperzy budujący duże osiedla bloków wielorodzinnych (na razie?) i tak skupiają się na miastach, nowe domy jednorodzinne w miastach powstają stosunkowo sporadycznie.

Pomysł zakazu budowy domów wydaje się absurdalny, ale jeśli weźmiemy pod uwagę kilka argumentów wymienionych przeze mnie wyżej, to może wcale nie jest to takie bez sensu? Nie możemy przecież nie zgodzić się z tym, że domy zajmują więcej miejsca niż bloki przeznaczone dla takiej samej liczby osób oraz że ich budowa i utrzymanie jest mniej ekologiczna. Szczególnie dotyczy to budynków oddalonych od infrastruktury.

—————

RANKING LOKAT – GDZIE DOSTANIESZ NAJLEPSZY PROCENT? 

Obawiasz się inflacji i spadku oprocentowania depozytów? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” na stronie głównej www.subiektywnieofinansach.pl. Zacznij zarabiać w bankach!:

>>> Tutaj ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Tutaj ranking najlepszych kont oszczędnościowych

>>> Tutaj ranking najlepszych kart kredytowych dla konsumentów

>>> Tutaj ranking najlepszych bankowych kont osobistych

>>> Tutaj ranking najlepszych kont dla małej firmy

Zdjęcie tytułowe: Freepic/zinkevych

Subscribe
Powiadom o
37 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ppp
7 miesięcy temu

Akurat w Dubaju mamy „ekologiczny spęd”, na który uczestnicy polecieli samolotami, a w czasie trwania pewnie zużywają masę prądu na klimatyzację i jedzą potrawy sprowadzane nie-wiadomo-skąd. Ale to jest „ekologiczne”! Za to zabraniają ludziom wjazdu samochodami do miast, a tu piszecie o kolejnym pomyśle na dręczenie ludzi chcących zaspokoić swoje podstawowe potrzeby.
Chyba można dojść do wniosku, że najbardziej ekologiczne byłoby zaprzestanie działalności ekologicznej – spadłyby i emisje CO2 i ludzki stres!
Pozdrawiam.

James
7 miesięcy temu

Pani redaktor, wielkość działek nie wynika z widzi mi się inwestora, tylko z planu zagospodarowania. Ja osobiście chciałbym mieć działkę nie większą niż 800 metrów, bo tyle mi starczy żeby postawić dom (za obiecany przez tfuska kredyt zero procent) i ograniczyć do minimum pracę na działce. Niestety gmina (Żabia Wola k. Warszawy) wymyśliła sobie, że działka nie może być mniejsza niż 1200 metrów.

Jan Kowalski
7 miesięcy temu

Odnośnie: „Zakaz budowy nowych domów jednorodzinnych obowiązuje już w części niemieckiego Hamburga„. W części każdego polskiego miasta obowiązuje już zakaz budowy nowych domów jednorodzinnych. Wystarczy zerknąć do planu zagospodarowania przestrzennego.

Michał
7 miesięcy temu
Reply to  Monika Madej

Wbrew pozorom w Polsce jest bardzo dużo miejsc gdzie nie można stawiać domów jednorodzinnych 🙂
Na działkach rolnych, na terenach gospodarczych, na terenach przeznaczonych pod budownictwo wielorodzinne. Jakby tak przeliczyć to mimo wszystko ten Hamburg będzie przyjemniejszy dla kogoś kto by chciał stawiać 🙂

dżejn doe
7 miesięcy temu
Reply to  Monika Madej

Przecież wszyscy dobrze wiemy, że tu nie o ekologię chodzi.

Pio
7 miesięcy temu

Ciekawa jest bardzo mała oferta nowych szeregowców. A to super rozwiązanie pośrednie. Czyżby ludzie woleli bliźniaki lub jednorodzinne?

Michał
7 miesięcy temu
Reply to  Pio

Szybko sie sprzedają 🙂
Ludzie jednak wolą bliźniaki mimo wszystko, a to co było z szeregowców kupili Ci co mogli na 2% a nie chcieli mieszkania

Chorobnik
7 miesięcy temu

Sekta klimatyczna stanowi już większe zagrożenie dla ludzkości niż ocieplenie klimatu

0xmarcin
7 miesięcy temu

Mamy obecnie zamieszanie z wiatrakami. Czasami zdarza mi się przejeżdżać obok tych instalacji: szpecą krajobraz, generują hałas, zabijają ptaki – ja nie widzę w tym nic eko, no może poza tym że dotujemy „innowacyjny” niemiecki przemysł. Największą wadą jest jednak uzależnienie gospodarki od kaprysów przyrody. Jak to jest że w związku ze zmianami klimatu pogoda ma się stać nieprzewidywalna, mają nas nawiedzać tornada i powodzie a jednocześnie chcemy budować elektrownie zależną od tak nieprzewidywalnej pogody? Podobnie wystarczy pójść do pierwszego z brzegu sklepu: segregacja odpadów jest dla konsumentów, producenci mogą dowolnie łączyć plastik z metalem (puszka coca-coli jest wyłożona od wew. plastikiem), wkładać metale ciężkie do elektroniki czy… Czytaj więcej »

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  0xmarcin

Słuszny postulat z obciążaniem producentów. Co do wiatraków, to chyba właśnie z tego powodu raczej stawiamy na te na morzu, chociaż są droższe

ereglo
7 miesięcy temu
Reply to  0xmarcin

Według posłanki do Parlamentu Europejskiego, pani Joron, Chińczycy wydali prawdopodobnie ponad 120 mjn. euro na przepchnięcie przez lobbystów oraz zielonych zaleceń o upowszechnianiu witraków, bo, jak wiadomo, są praktycznie monopolistami w produkcji składowych tych urządzeń.

chennault
7 miesięcy temu
Reply to  0xmarcin

„Ad domów – każdy kogo stać ma dom i to jest fakt.”

Nieprawda. Znam wiele osób, które stać na dom, ale wolą mieszkanie w budynku wielorodzinnym, bo nie chcą się szarpać z dojazdami, ogrzewaniem, obowiązkowym odśnieżaniem chodnika, i innymi „atrakcjami” życia w oddzielnej chałupie.

mw-marek
7 miesięcy temu
Reply to  chennault

ja też tak myślałem dopóki sąsiedzi podczas pracy i nauki zdalnej nie pozaczynali trwających po pół roku remontów swoich mieszkań

Last edited 7 miesięcy temu by mw-marek
TomR
7 miesięcy temu
Reply to  0xmarcin

zalewać rynek masą jednorazowych opakowań (każdy jogurt).” – jeżeli konsumentom nie poporcjonuje się produktów na małe porcje, to duży procent konsumentów będzie spożywać za duże porcje, tzn. potraktuje duże opakowanie jako sugestię, że to jest porcja. Sprzedaż w małych porcjach to działanie prozrdowotne, zapobiegające otyłości. I zmniejszające marnowanie żywności – np. pojawienie się jednego ogniska pleśni w słoju litrowym oznacza konieczność wyrzucenia całego litra, a pojawienie się jednego ogniska pleśni w zgrzewce 5 opakowań 200ml oznacza wyrzucenie tylko 200 ml.

Radosław
7 miesięcy temu
Reply to  TomR

Trochę racji w tym co piszesz zapewne jest ale przecież zmniejszanie opakowań przez producentów dotyczy nie tylko żywności.

J kB fzgg
7 miesięcy temu

Dlaczego pani Moniki z domu do bloku i dlaczego potencjalnie z bloku do domu. Jakie argumenty ? Pozdrawiam

Piotr
7 miesięcy temu

Panie Macieju nieekologiczne to jest zużycie prądu (w Polsce w większości produkowanego z węgla) na napisanie takiego pseudo artykułu. Jak dobrze wiemy większość CO2 jest emitowane przez ludzi najbogatszych (https://www.rmf24.pl/raporty/raport-kryzys-klimatyczny/powietrze/news-1-proc-najbogatszych-wyemitowalo-tyle-co2-co-dwie-trzecie-lu,nId,7160469#crp_state=1) i oni nadal będą budować sobie domy z dziesięcioma łazienkami i piętnastoma sypialniami, a szaremu Kowalskiemu zabronią dom budować. Przecież to jest absurd. Tęsknię za czasami, kiedy zajmował się Pan poważnymi sprawami i pomaganiem ludziom w walce z instytucjami finansowymi (jeszcze pod adresem samcik.blox.pl), a nie odpisywaniem pomysłów jakiś oszołomów

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Ależ to się nadal dzieje:
https://subiektywnieofinansach.pl/category/w-twojej-sprawie/
po prostu robimy już nie tylko to

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Piotr

(…)oni nadal będą budować sobie domy z dziesięcioma łazienkami i piętnastoma sypialniami, a szaremu Kowalskiemu zabronią dom budować(…)
Już pamiętam jaką postawę przyjął zwykły Kowalski było trzeba się rozprawić z samowolką budowlaną w Stobnicy.

dżejn doe
7 miesięcy temu

Najbogatsi ludzie świata tak bardzo się martwią ekologią, ale to ty masz oszczędzać wodę, energię, emisję dwutlenku, gnieździć się w klitce w bloku i jeździć pożyczonym autem, a najlepiej nie jeździć nigdzie. Zwiedzać świat masz wirtualnie, zakupy robić z dostawą do domu, pracować zdalnie, nigdzie nie wychodzić, żeby nie psuć krajobrazu. A najlepiej to położyć się do trumny, bo zużywasz za dużo zasobów, które to im się należą.
Oni mają ogromne pałace z basenami, latają samolotami i zwiedzają świat. Ty masz się ograniczać, żeby im nie zabrakło. Bo co wolno wojewodzie, to… dopowiedz sobie sam.

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  dżejn doe

U najbogatszych domy wielopokoleniowe mają akurat dobrą prasę…

chennault
7 miesięcy temu
Reply to  dżejn doe

Tylko że milion średniaków wciąż zużywa dużo więcej zasobów niż przypadających na nich 100 bogaczy, więc najlepiej by było, żeby ograniczali się jedni i drudzy.

dżejn doe
7 miesięcy temu
Reply to  chennault

Ba, tylko że oni się nie zamierzają w niczym ograniczać. Im się należy życie na bogato. To ty masz się ograniczać za siebie i za nich.

TomR
7 miesięcy temu
Reply to  dżejn doe

Brakuje im planów likwidacji nieodzownej przyczyny zniszczenia przyrody w postaci ciągłego wzrostu (gospodarczego, demograficznego), na planecie o skończonej pojemności, czyli takiej na której ciągły wzrost nie jest możliwy. To m.in. dlatego, że liczą na ciągły wzrost swojego majątku… A tematu ew. zmniejszenia populacji się boją, bo przy obecnej technologii kryterium przetrwania podczas depopulacji w 21 wieku mogą być np. wyniki testu genetycznego, a nie wartość majątku jak to było historycznie. Czyli nawet bycie miliarderem, ale ze słabszymi genami nie da przetrwania. Odnośnie wzrostu: mamy powiedzmy produkt 1 kg i to jest nasz PKB. Lecimy z wzrostem gospodarczym 3% rocznie przez… Czytaj więcej »

ereglo
7 miesięcy temu

Przecież guru globalizmu Schwob powiedział wprost na ostatnim Davos, że domy jednorodzinne są sprzeczne z polityką ekologiczną, bo zajmują zbyt wiele przestrzeni i z tego względu ludzie będą musieli zamieszkać w megamrówkowcach. Oczywiście – zwykli ludzie, a nie ci, co nam szykują taką świetlaną przyszłość, czyli oligarchiczne elity i ich tuby propagandowe oraz użyteczni idioci.

Sławek
7 miesięcy temu

Widzieliście oświadczenia majątkowe posłów? Oni mają po kilka/kilkanaście mieszkań na wynajem. Ktoś musi je wynajmować, więc ludzie nie mogą zbyt łatwo budować sobie domów.
O podatku katastralnym też chyba można zapomnieć. Bo kto to widział, żeby poseł płacił kataster za 10 swoich nieruchomości…

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Sławek

No tak, to jest najpopularniejsza inwestycja wśród posłów – więc katastru nie będzie

TomR
7 miesięcy temu

Dom może być drastycznie lepiej ocieplony od budynku wysokiego, bo praktycznie nie ma ograniczeń na wagę i rozmiar ocieplenia. Nie jest np. technicznie niewyobrażalne zrobienie domu z 1 m – 2m ocieplenia, plus ogród zimowy dookoła, podczas gdy przy np. 20 piętrach bloku to już nie tylko by ciążyło (parter musiałby przenieść 20 piętrer takiego dużego obciążenia), ale jeszce było niebezpieczne – bo jak coś takiego się odłączy i spadnie na dół, do zabije przechodniów, a jak się będzie to próbowało przymocować jakimiś obejmami zewnętrznymi to mogą się wytworzyć mostki cieplne. Dlatego np. buduje się domy pasywne, a nie bloki… Czytaj więcej »

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  TomR

Ciekawe spostrzeżenie, dzięki!

Stef
7 miesięcy temu

Zakaz aut, zakaz domów, wprowadzenie klas energetycznych, co dalej? Wywalasz żenią czy przymusowy meldunek?

Jacek
7 miesięcy temu

W przyszłym roku wybory samorządowe i europarlamentarne – trzeba dać czerwoną kartkę miłośnikom pauperyzacji ludności pod pretekstem zapobieżenia zagładzie. Wszystko ma służyć temu, aby samozwańcza elita posiadała coraz większy udział w ilości dostępnych dóbr, jednak nikt otwarcie się nie przyzna do tych niecnych zamiarów.

dzis
7 miesięcy temu

Co do podatków np. od aut, proponuję domagania się, na przekór zielonej propagandzie, podatku od aut elektrycznych, albowiem dużo kosztuje środowisko ich produkcja, eksploatacja i utylizacja. Np. disclose.ngo, artykuł o licie wykorzystywanym do produkcji baterii. Poza tym skutki zdrowotne – ludzie jadąc takim siedzą na promieniującej baterii, więc i koszty dla służby zdrowia.

Artur
7 miesięcy temu

Michał Drzymała chichocze w grobie

Bal Tazar
5 miesięcy temu

Trzeba walczyć każdymi możliwymi, legalnymi, środkami z robieniem z nas niewolników i spędzania nas do miast, gdzie już eko-erroryści (od errare – łac. błądzić) zapewniają nas, że pozbawią nas samochodów, prawa do przemieszczania się tam, gdzie chcemy, oraz jeszcze mocniej zagęszczą zabudowę, a tereny podmiejskie zostaną stopniowo likwidowane. W takich centrach będzie nami łatwo kierować i kontrolować – przyczyni się do tego system skoringowy podobny jak w Chinach. Będziemy karani przez automaty za każde wykroczenie, a że nie będzie gotówki, tylko „limit śladu węglowego” i „cyfrowa waluta z terminem ważności”, nikt z nas nie będzie w żadnym momencie samodzielny i… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu