17 października 2021

Czy imigranci na polskiej granicy mogą być przedmiotem… transakcji finansowej? Czy (i ile) Unia Europejska powinna nam płacić za ich powstrzymywanie?

Czy imigranci na polskiej granicy mogą być przedmiotem… transakcji finansowej? Czy (i ile) Unia Europejska powinna nam płacić za ich powstrzymywanie?

„Atakując Polskę – broniącą dziś Europy – Berlin i Bruksela wiele ryzykują. Naprawdę sądzą, że obecny scenariusz jest jedynym możliwym?” – napisał w piątkowym komentarzu w portalu wPolityce.pl bliski rżadowi publicysta Jacek Karnowski. Czy imigranci na granicy mogą być przedmiotem dużej transakcji finansowej? Czy (i ile?) Unia Europejska nam zapłaci za każdego zatrzymanego na naszych granicach imigranta?

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej wzbudza ogromne emocje. I ma dwa oblicza. Z jednej strony widzimy ludzi umierających w lesie, w tym cierpiące dzieci, którym jako kraj nie udzielamy pomocy (co jest niehumanitarne i przynosi wstyd naszym służbom mundurowym oraz wszystkim obywatelom – bez dwóch zdań). Z drugiej strony wiemy, że nie możemy wpuścić do kraju nielegalnych migrantów, bo to zagrażałoby bezpieczeństwu Polski i całej Unii Europejskiej.

Zobacz również:

Jakkolwiek polski rząd podejmuje działania kontrowersyjne (blokada informacyjna) i dziwaczne (konferencje prasowe ministrów z „udziałem” gwałconych krów), to jednak trzeba przyznać, że broni granicy Unii Europejskiej przed niekontrolowanym zalewem ludzi, za których zachowanie nie możemy ręczyć – plus taki spoczywa na nas obowiązek.

Imigranci na granicy kontra pieniądze za praworządność?

To wszystko dzieje się w momencie, w którym ta sama Unia Europejska chce zabrać polskiemu rządowi pieniądze uzgodnione w ramach siedmioletniego budżetu unijnego oraz Funduszu Odbudowy, czyli funduszu antycovidowego. Mówimy o kwotach rzędu 40-60 mld zł rocznie, a więc niemałych (budżet polskiego państwa to niecałe 500 mld zł rocznie). Powód: nierespektowanie zasady wyższości unijnego prawa nad polskim.

Chodzi – jak wiemy – o to, czy wymiar sprawiedliwości w Polsce może być przejęty przez polityków. Rzecz jest dla polskiego rządu strategiczna, bowiem kontrolowanie sędziów i sądów jest częścią państwa autorytarnego, którego zwolennikiem jest szef PiS Jarosław Kaczyński. A Unia Europejska została ufundowana m.in. na niezawisłości wymiaru sprawiedliwości. Zresztą byłoby ryzykowne wysyłać pieniądze unijne do kraju, który nie pozwoli sądownie skontrolować sposobu ich wydatkowania.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że stoimy na straconej pozycji. Jeśli nie uznamy wyższości prawa unijnego nad naszym – w takim sensie, że nie zgodzimy się na niezawisłość sądownictwa – oni cofną nam pieniądze. Zaboli to wszystkich, także ich (jak dadzą nam mniej pieniędzy, to kupimy od nich mniej towarów i usług).

Ale dzięki kryzysowi z uchodźcami dla rządu pojawiła się okazja, żeby zrobić z Unią Europejską deal. Skoro nie chcą nam płacić za to, że jesteśmy praworządni (bo nie jesteśmy), to niech płacą nam za to, że… powstrzymujemy imigrantów przed inwazją na Zachód.

Zapowiedź dążenia do takiego dealu widać we wspomnianym komentarzu red. Jacka Karnowskiego. Zauważa on, dość celnie zresztą, że przygniatająca większość imigrantów nie marzy, by dostać azyl w Polsce (a tylko w państwie „frontowym” Unii Europejskiej – czyli u nas – mogliby się legalnie zatrzymać). Oni chcą się dostać do Niemiec i dalej:

„Germany! Germany! Tak skandują imigranci ściągnięci przez Aleksandra Łukaszenkę na granicę polsko-białoruską. Jasno mówią, który kraj jest ich celem. Ci, którym udaje się przedrzeć przez granicę i zostaną umieszczeni w polskich ośrodkach dla imigrantów, uciekają, gdy mogą, i mkną ku zachodniej granicy”

– pisze red. Karnowski. Nie jest to żadna tajemnica. Zresztą niektórzy przedstawiciele Konfederacji od początku konfliktu snuli opowieści o tym, że w ogóle nie trzeba imigrantów zatrzymywać, lecz po prostu podstawić im pociągi do Berlina, dać im kawę i hot-doga, krzyżyk na drogę i problem sam się rozwiąże. Wiadomo, że to nierealne, ale brzmi fajnie.

Czytaj też: Imigranci na granicy. Powinniśmy ich przyjmować czy odsyłać? Co nam się bardziej opłaca? Liczymy!

18 000 imigrantów zatrzymano na granicy, ale…

No dobrze, skoro więc Polska bohatersko broni Europy przed niezmierzoną falą imigrantów (nie wiadomo, jak dużą, bo „udało się” usunąć znad granicy dziennikarzy), to dlaczego Bruksela – zamiast ładnie podziękować – rzuca nam finansowe kłody pod nogi?

„Dziś musimy walczyć, musimy bronić granicy, ale eskalacja nie jest w naszym obiektywnym interesie. W tym samym czasie Berlin i Unia Europejska atakują Polskę bardzo brutalnymi metodami. Wstrzymują fundusz odbudowy, wstrzymują pozostałe fundusze. Grożą, szantażują, oskarżają. Wytaczają coraz cięższe działa. (…) Próbują obalić rząd, który broni granicy Unii Europejskiej tak twardo, jak to tylko możliwe. Broni w interesie Polski, ale także – może nawet bardziej – w interesie Niemiec i Europy”.

I pyta publicysta – już dość otwartym językiem – co by się stało, gdyby Polska, widząc zepsuty bankomat unijny, też „popsuła” sobie granicę:

„Czy Berlin i Bruksela mają świadomość, jak wiele ryzykują? Czy naprawdę nie słyszą tych okrzyków „Germany! Germany!”? I czy naprawdę sądzą, że obecny scenariusz jest jedynym możliwym? Byłoby dobrze, gdyby niemiecki rząd przemyślał całą sytuację i wyciągnął odpowiednie wnioski”.

Sądzę, że podobne rozmowy toczą obecnie wysłannicy premiera Mateusza Morawieckiego do Brukseli, próbując przekonać do tej wersji wydarzeń unijnych urzędników, uzmysławiając, że Polska ponosi gigantyczny wysiłek, broniąc Niemiec i innych bogatych krajów przed naporem „dzikich”. I że należy jej się za to przynajmniej częściowe odblokowanie unijnych pieniędzy. A wtedy imigranci pozostaną na granicy.

Unia Europejska oczywiście nie lubi naszej niepraworządności, ale wie, że jeśli polska granica „pęknie”, może dojść do katastrofy. Zwłaszcza że wtedy białoruski przywódca Łukaszenka może ściągnąć dowolnie dużą liczbę imigrantów z biednego Wschodu. Polski rząd nie bez powodu wypuścił informację o podobno gigantycznych wydatkach na ochronę swojej granicy wschodniej (sama budowa zabezpieczeń ma pochłonąć 1,5 mld zł).

Straż Graniczna podaje, że udaremniła ponad 18 000 prób nielegalnego sforsowania granicy polsko-białoruskiej, z czego ponad 7000 miało miejsce w październiku. Z kolei niemiecka agencja DPA podała, że od sierpnia nowym szlakiem migracyjnym przez Białoruś i Polskę do Niemiec nielegalnie przybyło ponad 4300 migrantów. To oznacza, że polsko-białoruska granica i tak nie jest szczelna. Imigranci na granicy częściowo się zatrzymują, ale niektórzy przez nią przenikają.

Jak „wycenić” akcję pt. „Imigranci na granicy, czyli Polska przedmurzem Europy”?

Ile Unia Europejska powinna zapłacić polskiemu rządowi za trud powstrzymywania migrantów? To zależy od tego, czy „wyceniamy” tylko tych, którzy zostali powstrzymani, czy sytuację, w której otwieramy granice i ta informacja rozsiewa się po świecie. Wtedy na naszych granicach pojawiłyby się setki tysięcy migrantów.

W latach 2015-2016 Turcja dostała od Unii Europejskiej 6 mld euro za zatrzymanie u siebie 4 mln migrantów i za zablokowanie granic, by nie mogli pójść dalej (1,7 mln z nich dostało też europejskie pieniądze w ramach pomocy humanitarnej). Więcej na ten temat przeczytacie w tym tekście w serwisie fact-checkingowym.

Gdyby przyjąć podobną „wycenę” polskich starań o niedopuszczenie do przelania się fali migrantów na Zachód, to i tak mówilibyśmy o kwotach nieporównywalnie mniejszych niż w przypadku Turcji. Raczej o setkach milionów niż miliardach euro. Bo na granicy polsko-białoruskiej nigdy nie będzie milionów migrantów, w najgorszym razie pojawią się dziesiątki, setki tysięcy.

Tymczasem w siedmioletnim budżecie Unii Europejskiej zarezerwowano dla Polski 97 mld euro (niecałe 14 mld euro rocznie). Z Funduszu Odbudowy mamy dostać 36 mld euro, ale prawdopodobnie z pożyczkowej części zrezygnujemy, a części pieniędzy nie będziemy umieli podnieść, bo są „znaczone”, więc zostanie połowa – 18-20 mld euro.

W sumie moglibyśmy dostać po mniej więcej 23 mld euro rocznie minus składka 4 mld euro rocznie. Biorąc pod uwagę, że budżet państwa na przyszły rok wart jest 505 mld zł po stronie wydatków (oraz 475 mld zł wpływów), to to nie są to grosze. I nawet jeśli przekonamy Unię Europejską, że powinniśmy dostać wynagrodzenie za bycie „przedmurzem Europy”, to trudno będzie uzyskać za to pieniądze, które choćby częściowo zastąpiły kwoty „utrącone” z powodu braku zgody Polski na przestrzeganie zasad praworządności (czyli niezależności władzy sądowniczej od polityków).

——————–

Nowy podcast „Finansowe sensacje tygodnia”. Gość specjalny: Jan Grzegorz Prądzyński

W tym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” rozmawiamy o teraźniejszości i przyszłości ubezpieczeń. O co chodzi w konflikcie firm ubezpieczeniowych z częścią warsztatów w sprawie kosztów napraw naszych aut? Czy ceny polis samochodowych dotknie inflacja? Czy to dobrze, że za punkty karne będziemy płacili wyższe składki za samochodowe OC? Jak ubezpieczyciele mogą pomóc w poprawie jakości świadczonych przez państwo usług zdrowotnych? Czy cyfryzacja ubezpieczeń wytnie zawód agenta i brokera? Czy nadchodzi era ubezpieczeń „katastroficznych”? Co najbardziej uwiera dziś branżę ubezpieczeniową? O tym wszystkim dyskutujemy z Janem Grzegorzem Prądzyńskim, szefem Polskiej Izby UbezpieczeńZapraszam do posłuchania pod tym linkiem.

Podcast „Finansowe sensacje tygodnia” znalazł się ostatnio w zestawieniu 10 najpopularniejszych podcastów newsowych na platformie Spotify. A możecie go słuchać także na Google Podcast, Apple Podcast oraz na kilku innych, popularnych platformach podcastowych.

źródło zdjęcia tytułowego: Joanna Szubzda, Polskie Radio Białystok, reportaż z 30 sierpnia 2021 r.

Subscribe
Powiadom o
49 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Darek
1 miesiąc temu

Skończy się na wykluczeniu Polski z Schengen i będziemy mieli deala 😀

Tomek
1 miesiąc temu
Reply to  Darek

Turcja nie jest w Schengen, a Niemcy płacili. Nam też mogą. Zawsze możemy podstawić pociągi pod granicę wschodnią i podwozić imigrantów na zachód. Ochrona granic kosztuje, więc niech za to płacą zainteresowani.

Pan Krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Tomek

„Zawsze możemy podstawić pociągi pod granicę wschodnią i podwozić imigrantów na zachód.”
Ci co przeszli bez problemu dostają się dalej. Wiedzą, że nie należy dać się złapać, a jakby co nic nie podpisywać w Polsce. Z resztą zaraz pojawiłyby się paszkwile w G. Wybiórczym albo „obiektywne” reportaże w antypolskiej szczujnii z porownaniami do wagonów bydlęcych jadących do obozu.

Adam
1 miesiąc temu
Reply to  Tomek

Nie ma to jak Polskie podejście, płaćcie nam, a my mamy Was w czterech literach 😀

krzysztof
1 miesiąc temu

no coz de facto Polska chroni Europe przed emigrantami ekonomicznymi i ani od nich wsparcia ani od tzw opozycji, ktora placze nad dziecmi w lasach…nie rozumieja,ze kazdy taki ich placz to kolejne dziesiatki dzieci w samolotach i za chwile w lesie…

Zły
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Jakbyś nie zauważył, że bez imigrantów ekonomicznych zawali się nam system emerytalny. Bo jak chcesz za 20 lat wyżywić emerytów, jak nie będzie komu płacić składek na wypłaty dla nich (a fundusz rezerwy demograficznej nie-opozycja już roztrwoniła)?

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

ale tu sa emigranci socjalni, tacy jak w Niemczech gdzie 2/3 Syryjczykow nie pracuje…potrzebujemy kilkaset tysiecy podopiecznych mopsu?

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

dokladnie, problem w tym,ze wiekszosc znafcow bredzi,ze ci ktorzy przybywaja gdzies z lasu to ludzie, ktorzy beda na nasze emerytury pracowac a to nieprawda.co udowodnily juz przypadki w Eu, gdzie ludzie ci w wiekszosci siedza na zasilkach.

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  jsc

super, co to ma wspolnego z emigracja z bliskeigo wschodu?

jsc
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Stereotypizacja.

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  jsc

ale wlasnei Ty to uprawiasz: bierzesz kilka przykladow z milionowej polskiej emigracji i co udowadniasz? w kazdej grupie spolecznej znajdziesz poete, artyste, prawnika i lekarza ale to nie oznacza,ze wszyscy nimi sa.Natomiast ja podaje dane z tamtejszych urzedow z ktorych wynika,ze wiekszosc Syryjczykow nei pracuje, to jest fakt.Ja nie napisalem,ze wszyscy nie pracuja tylko,ze wiekszosc.Wiec dyskutujmy o faktach a nie o wyobrazenaich.

jsc
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

(…)bierzesz kilka przykladow z milionowej polskiej emigracji i co udowadniasz?(…)
Kilka przypadków wystarczyło Farage’owi, aby nakręcić kampanię antyunijną…

jsc
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

(…)bierzesz kilka przykladow z milionowej polskiej emigracji i co udowadniasz?(…)
Te kilka przypadków wystarczyło Farage’owi do nakręcenia kampanii antyunijnej…

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Zły

hmm ale problem w tym, ze ja nie jestem przeciw emigracji zarobkowej( vide Ukraina) ale przeciwko emigrantom socjalnym…kilka tygodni temu podawalem link, z ktorego wynika,ze 6 lat po przyjeciu tzw uchodzcow z Syrii przez Niemcy( a byli to glownie mlodzi mezczyzni,wedlug propagandy lekarze, architekci itp itd) nie pracuje z nich 2/3…czyli maja Niemcy kilkaset tysiecy ludzi na socjalu na ktorych musza oni pracowac a nei ci emigranci robia na emerytury Niemcow…

Zły
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

To link był chyba do strony Falangi, bo wg oficjalnych danych rządu niemieckiego w 2020 pracowało ponad połowa, a tendencja jest rosnąca, więc obecnie jeszcze więcej:
https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-imigranci-z-afryki/informacje/news-niemcy-zaskakujace-skutki-masowego-przyjecia-uchodzcow,nId,4702898

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Zły

ja mam takei dane:Prawie dwie trzecie wszystkich zdolnych do pracy Syryjczyków mieszkających w Niemczech, utrzymuje się w całości lub częściowo z zasiłku dla bezrobotnych Hartz IV. Ich udział w marcu tego roku wynoszący 65 proc., był znacznie wyższy niż wśród obcokrajowców z innych państw https://www.euractiv.pl/section/migracje/news/niemcy-syria-imigranci-bezrobocie-zatrudnienie/ nawet jezeli Twoje dane sa prawdziwe to i tak kiepski deal, skoro sprowadzamy prawie 2 miliony ludzi, wydajemy miliardy na ich utrzymanie, szkolenie, obsluge, nauke itp itd a po 6 latach moze polowa idzie do roboty, gdzie wiekszosc robi za minimalna i de facto niewielew podatkach oddaje plus jeszcze czerpiac benefity na mieszkanei czy dzieci…to… Czytaj więcej »

Pan Krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Zły

Przedmówcy nie chodzi o emigrantów ekonomicznych tylko o imigrantów socjalnych. Tacy ludzie dociążają system, a nie go ratują.

TOMASZ
1 miesiąc temu

To co się dzieje to „rozmiękczanie” naszej granicy. Granicy, która jest jednocześnie granicą NATO i UE. Na tej granicy, po obu stronach stoją ludzie z bronią. Wystarczy, że jeden bardziej nerwowy pociągnie serią po krzakach, a z drugiej strony walnie z automatycznego granatnika … Gdzie jest nasze MSZ?, co robi Sztab Generalny? (ciekaw jestem ich oceny sytuacji) Dlaczego nie powołano sztabu kryzysowego?

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

ale fejki to Pan lubi puszczac…gdyby Pan ogladal jakies programy informacyjne oprocz faktow to by Pan wiedzial,ze z zakupu oltarzow zrezygnowano…ale grunt,ze klamstwo puszczono w eter…zgadza sie?

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

to skoro Pan wie to po co Pan pisze klamliwe komentarze? to jest to wasze jakosciowe dziennikarstwo rodem z P0?

Zły
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Dziennikarz ma prawo nabijać się z głupiego pomysłu jaki wyszedł z kręgów władzy. Czy został zrealizowany czy nie to odrębna sprawa.

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Zły

ale niech przy tym nie klamie…bo wysmiac pomysl moze jak najbardziej, ale niech napisze jasno,ze takei byly tylko plany…

Pan Krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  TOMASZ

A mi się wydaje, że to jest odwracanie uwagi i szukanie kozła ofiarnego, żeby było nakogo zwalić przyszłe problemu. Nikt nie zauważył pewnie, że Białoruś to tylko jedna z dróg imigracji. Media gonią małą myszkę w pokoju z wielkim ryżowym słoniem.

nie ruski trol
1 miesiąc temu

soros znowy zrobil przelew … nie dalo rady od poludnia europy ,to teraz atakuja od wschodu i nadal probuja destabilizowac sytylacje w uni europejskiej,najgorsze jest to ze „nasi ” politycy z opozycji chyba tez biora kase od sorosa slyszac co wyprawiaja .Co nalezy zrobic? to co Izrael zrobil dawno temu -postawił 6 metrowy mur i zolnierzy z bronia w imie zasady ,alby my albo oni.

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

no tak najlepeij wziazc wszystkich jak Niemcy 6 lat temu a potem wiekszosc z nich na socjalu siedzi, nudzi sie, cos ukradnie, i jest fajnie…

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

ile Lukaszenko wam placi? bo robicie za pozytecznych idiotow jego i Putina…
ps: czekam az granice bedzie forsowal niepelnosprawny na wozku i najlepiej gej lub lesbijka…wtedy to chyba szalu dostaniecie a backa w Minsku bedzie sie smial…

jsc
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Nie nawidzę DobrejZmiany, ale widzę, że mam więcej szacunku do straży granicznej niż jej poplecznicy… nie wiem co trzeba mieć w głowie, aby tworzyć wizje kiwania jej funkcjonariuszy przez homoseksualistę na wózku.

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  jsc

to byl tylko przyklad…a ktos by w[padl mies temu,ze beda na granciy dzieci, ktorym rodzice/opiekunowie zdejmuja buty zeby to wygladalo grozniej i ich wpuscili? wpadlbys na to? bo ja nei, ale takei rzeczy sie dzieja..

jsc
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof
Pan Krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  nie ruski trol

„postawił 6 metrowy mur i zolnierzy z bronia w imie zasady ,alby my albo oni”
Nie widzę problemu. Jak oni to robią, to nie jest to faszyzm.

Karaluszek
1 miesiąc temu

To grożenie, że się będzie wpuszczać imigrantów do Polski, to takie strachy na lachy. Cała sprawa jest od początku rozgrywana propagandowo, a ten mur staje tylko po to, żeby wzmocnić przekaz, że tylko oni mogą obronić Polskę przed najazdem imigrantów. Ten przekaz trafia do części społeczeństwa. Jeśli granicę się otworzy szeroko, to co? Jak obciążyć za to Unię? Że nie chce za to płacić? To czemu teraz się da ją zamknąć, a w przyszłości nie będzie się dało? Jak wytłumaczyć temu ich zwichniętemu elektoratowi, że gra się ich strachem przed imigrantami, tylko po to, żeby zaspokoić ich żądzę darmowej kasy… Czytaj więcej »

jsc
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak będą chcieli zbudować mur to pretekst zawsze się znajdzie… choćby ASF, który już dawno przekroczył linię Wisły… https://www.tvp.info/55988331/niemcy-plot-na-granicy-z-polska-ma-chronic-przed-asf

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Karaluszek

tylko,ze o obciazaniu EU za zatrzymanie emigranow pisze Samcik a nie rzad…stad cale Twoje rozwazanai sa tye warte co nic…

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

gdyby Pna czesciej czytal Krnowskiego to by Pan wiedzial,ze to nie jest nieomylne zrodlo info o tym co robi rzad…

Sławek
1 miesiąc temu

Nie ma szans na taką transakcję, nie będzie żadnych negocjacji opartych o straszenie uchodźcami. Ta karta przetargowa nie jest nic warta w naszych rekach. Gdy zaczniemy straszyć zachód uchodźcami, to Niemcy i Francuzi dogadają się z Putinem, ten tupnie nogą i Łukaszenka szybko opanuje sytuację na swojej granicy. Zachód i Rosję łączą zbyt mocne relacje gospodarcze.

jsc
1 miesiąc temu
Reply to  Sławek

Czy ja wiem… Putin przejął od Talibów w promocji wielką górę heroiny, a ktoś to musi przeszmuglować do Europy…

Sławek
1 miesiąc temu
Reply to  jsc

Granica obstawiona przez wszystkie służby i odgrodzona murem nie ułatwia szmuglowania.
Niestety, ale w kwestii szantażowania zachodu uchodźcami stoimy na straconej pozycji. Jeśli spróbujemy grać tą kartą, szybko dowiemy się gdzie nasze miejsce. Nie tylko nie ugramy żadnych pieniędzy, ale dodatkowo Niemcy razem z Rosją zagrają nam na nosie.
Próbowaliśmy już pozyskać fundusze na budowę umocnień na granicy. Europa pokazała nam figę. Pojedyncze kraje wspierają działania na granicy. Litwa dostała (chyba od rządu Czech) niewielką kwotę na rozbudowę ogrodzenia na swojej granicy z Białorusią. Jakieś inne państwo dostarczyło kilka ton concertiny.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!