23 kwietnia 2023

Nowe obowiązki dla właścicieli nieruchomości: już teraz świadectwo energetyczne, a potem liczenie śladu węglowego budynków i renowacje. To zmieni rynek nieruchomości?

Nowe obowiązki dla właścicieli nieruchomości: już teraz świadectwo energetyczne, a potem liczenie śladu węglowego budynków i renowacje. To zmieni rynek nieruchomości?

Pod koniec kwietnia 2023 r. wchodzi w życie nowelizacja Ustawy o charakterystyce energetycznej budynków, która nakłada na właścicieli domów i mieszkań nowe obowiązki. Jeśli planujesz w najbliższym czasie sprzedać swoją nieruchomość, to będziesz musiał najpierw zapłacić za świadectwo energetyczne. Ile to kosztuje i jakie jeszcze zmiany czekają nas w najbliższych latach?

W teorii świadectwo energetyczne już od jakiegoś czasu jest obowiązkowe, ale w praktyce podczas podpisywania umowy sprzedaży, notariusze często tego nie egzekwują. Nowe przepisy mają to zmienić. W dodatkowy dokument będą musiały zaopatrzyć się osoby, które właśnie właśnie budują dom (świadectwo energetyczne ma być dołączone do zawiadomienia o zakończeniu budowy), sprzedają lub wynajmują nieruchomość oraz ci, którzy właśnie przeprowadzają renowacje budynku.

Zobacz również:

Ostateczny koszt świadectwa energetycznego zależy od kilku parametrów, m.in. wielkości budynku, stopnia skomplikowania bryły, zastosowanych instalacji czy konstrukcji ścian wewnętrznych i zewnętrznych. Kluczowa będzie tez lokalizacja. W mniejszych miejscowościach udało mi się znaleźć oferty za 400-500 zł, ale koszt takiego dokumentu w Gdańsku czy Warszawie to to już minimum 700 zł. Po wejściu nowych przepisów te ceny mogą jednak wzrosnąć.

Po co w ogóle te zmiany? Nasze domy są często zbudowane w starej, nieefektywnej energetycznie technologii. Przepisy unijne wymagają, żebyśmy szybko dostosowali je do nowych standardów. Oznacza to, że nasz rynek mieszkaniowy czekają duże i bardzo kosztowne zmiany, a obowiązkowe świadectwo energetyczne to tylko jedna z nich. W przyszłości czeka nas wielka fala renowacji.

Dane dotyczące polskich domów nie wyglądają dobrze, ale problem z nieefektywnymi energetycznie domami dotyczy całej Europy. Aż 75% budynków w Unii Europejskiej jest nieefektywna energetycznie. W efekcie same budynki odpowiadają w Unii Europejskiej za 40% zużycia energii i 36% emisji gazów cieplarnianych.

Dlatego renowacja budynków stanie się, a w niektórych krajach już się stała, gorącym tematem. Kolejne kraje wprowadzają już nowe regulacje, a świadectwo energetyczne domów staną się standardem. To dotyczy również Polaków. Rok temu Polska przyjęła długoterminową strategię renowacji budynków, która ma służyć „efektywnemu kosztowo przekształceniu krajowego zasobu budowlanego w budynki o niemal zerowym zużyciu energii”.

W Polsce mamy 14,8 mln budynków, 40% z nich to budynki mieszkalne. Strategia zakłada, że do 2050 r. przeprowadzone zostanie 7,5 mln inwestycji termomodernizacyjnych, w tym 4,7 mln głębokich termomodernizacji, polegających m.in. na dociepleniu budynku, wymianie okien czy zamontowaniu ekologicznego źródła ciepła.

Skala przedsięwzięcia ma być ogromna. Do 2030 r. zaplanowano termomodernizację 236 000 budynków rocznie, w kolejnej dekadzie ma to być 271 000, a w kolejnych latach po 244 000 rocznie.

Strategia brzmi ambitnie, pytanie, czy jesteśmy w stanie przeprowadzić taką operację. Obecnie flagowym programem wspierającym termomodernizację jest Czyste Powietrze. Od września 2018 r., a więc przez ponad 4 lata, podpisano ponad 478 000 umów z osobami ubiegającymi się o dofinansowanie i wypłacono ponad 4,3 mld dofinansowań. Statystycznie to ok. 100 000 umów rocznie. Za mało, by sprostać planom.

Co czeka posiadaczy nieruchomości? Świadectwo energetyczne to nie wszystko

Jeśli chcemy osiągnąć cele klimatyczne, to w kolejnych latach zdecydowanie musimy przyspieszyć z renowacją budynków. To jednak nie jedyne zmiany, jakie nas czekają. Stopniowo wchodzą już w naszym kraju nowe regulacje, które mają docelowo przyczynić się do poprawy wydajności energetycznej budynków.

>>> Świadectwo energetyczne. Zgodnie z nowelizacją prawa budowlanego, od 28 kwietnia tego roku obowiązkowe staną się certyfikaty energetyczne dla budynków. Będą one obowiązkowe w przypadku nowych domów oddawanych do użytku oraz tych, w których będzie przeprowadzona modernizacja. Taki certyfikat będzie obowiązywał również w przypadku mieszkań w bloku. Każdy, kto będzie chciał sprzedać lub wynająć mieszkanie, będzie musiał zaopatrzyć się w taki dokument.

Czym dokładanie jest świadectwo energetyczne? To dokument określający całkowitą energię konieczną do użytkowania budynku. Ujęte jest tam zapotrzebowanie niezbędne do ogrzewania, wentylacji, przygotowania ciepłej wody, klimatyzacji, oświetlenia. Są w nim również informacje dotyczące źródła pochodzenia energii i emisji dwutlenku węgla.

Dzięki certyfikatowi nabywca lub najemca nieruchomości będzie wiedział, jakie koszty wiążą się z zamieszkaniem w takim budynku. Niestety zaopatrzenie się w taki dokument jest dość kosztowne. Świadectwo energetyczne mogą wydawać tylko upoważnione osoby, a koszt dokumentu to minimum kilkaset złotych.

Nowe przepisy zakładają też przeprowadzanie obowiązkowej okresowej kontroli systemów grzewczych i klimatyzacji. To, jak często piece będą sprawdzane, zależy od rodzaju ogrzewania.

>>> Wykazywanie śladu węglowego dla budynków. Ślad węglowy to suma wszystkich emisji powodowanych przez dany proces czy populację. Szacuje się, że w budownictwie ok. 60-70% to ślad węglowy operacyjny, czyli taki powstający wskutek użytkowania budynku. Chodzi tu o emisję powstającą przy ogrzewaniu, wentylacji itp. Drugi rodzaj to ślad węglowy wbudowany, który stanowi pozostałe 30-40%. Powstaje on głównie w wyniku produkcji materiałów budowlanych.

Już za 4 lata, czyli w 2027 r., obowiązkowe będzie wykazywanie śladu węglowego dla budynków o powierzchni powyżej 2000 mkw. W 2030 r. ten przepis będzie dotyczył każdego nowego budynku. Docelowo do 2050 r. wszystkie budynki w Polsce mają osiągnąć zerowy operacyjny ślad węglowy. Budynki nowe i modernizowane mają do tego czasu osiągać zerowy ślad węglowy zarówno operacyjny, jak i wbudowany.

>>> Kontrole źródeł ogrzewania. Już w tym roku mają ruszyć kontrole Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. Kontrolerzy będą sprawdzać, czy nasze źródło ogrzewania jest zgodne z deklaracją, jaką składaliśmy w poprzednim roku, oraz stan techniczny pieców. Celem kontroli jest sprawdzenie realnego stanu technicznego naszych domów oraz ich emisyjności i efektywności energetycznej. Te informacje pomogą w zaplanowaniu polityki klimatycznej.

Obserwując to, co już teraz dzieje się w Europie, możemy się spodziewać, że zmian będzie dużo więcej. Jakie działania podejmują inne kraje, żeby osiągnąć zeroemisyjność?

>>> Większe dofinansowania. We Włoszech w 2020 r. wprowadzono program Superbonus 110%, w ramach którego można dostać ulgę w wysokości 110% na termomodernizację. Za remont nie trzeba więc nic płacić. Niestety taki rodzaj pomocy ma swoje minusy i wielu włoskich ekspertów go krytykuje. Największy zarzut to wzrost cen modernizacji. Skoro dofinansowanie można było dostać na całość inwestycji, to nikt nie miał motywacji do negocjacji warunków, a wykonawcy dawali ceny z kosmosu.

>>> Ograniczenia w obrocie nieruchomościami. Od początku tego roku we Francji wprowadzono zakaz wynajmowania nieruchomości o klasie energetycznej gorszej niż G+, czyli obiektów, których zapotrzebowanie przekracza 450 kWh na 1 mkw. Dla porównania przeciętny dom zużywa 250 kWh na 1 mkw, a pasywny – 15 kWh. W efekcie z rynku najmu może zniknąć nawet 200 000 lokali, jeśli właściciele nie przeprowadzą obowiązkowej renowacji.

Osoby wynajmujące swoje mieszkania będą musiały przeprowadzić termomodernizację. Jeśli tego nie zrobią, to najemca może ubiegać się o odszkodowanie lub obniżenie czynszu. Podobne rozwiązania mają zostać wprowadzone w Wielkiej Brytanii w 2025 r. Brytyjczycy wynajmujący mieszkania już od dawna muszą posiadać dokument potwierdzający energetyczną klasę budynku – Energy Performance Certificate.

>>> Przymusowe termomodernizacje. Pojawiają się również informacje, że na mocy unijnych przepisów również w Polsce wejdą regulacje, które będą zobowiązywały właścicieli domów i mieszkań do przeprowadzenia renowacji w przypadku kupna, najmu lub darowizny. Taki przepis został już wprowadzony w Belgii.

świadectwo energetyczne

Jak fala renowacji zmieni rynek nieruchomości?

Fala renowacji dla niektórych okaże się szansą, a inni będą musieli za to dużo zapłacić. Jakie czekają nas potencjalne scenariusze, gdy na dobre ruszymy z modernizacją budynków?

>>> Napędzenie boomu budowlanego. Przez niską zdolność kredytową Polaków w ostatnich miesiącach branża budowlana zamarła, ale zwiększenie nakładów na termomodernizację może ją ponownie pobudzić. W najbliższych latach możemy potrzebować fachowców od izolacji. Być może niektóre firmy budowlane, które teraz straciły klientów, przebranżowią się a ich biznes na nowo ruszy.

>>> Drastyczny wzrost cen materiałów izolacyjnych. Styropian, a więc kluczowy materiał wykorzystywany do izolacji budynków, drożał w ubiegłym roku nawet o kilkadziesiąt procent. Był nawet moment, że ciężko było go dostać. Obecnie ceny się trochę ustabilizowały, ale wzmożony popyt napędzony przez falę renowacji może ponownie wywindować ceny i sprawić, że ponownie zabraknie surowca. To samo dotyczy wełny do izolacji oraz innych produktów wykorzystywanych przy termomodernizacji.

>>> Spadek popytu na stare budynki. I spadek ich wartości rynkowej. Jeśli w naszym kraju wejdą regulacje zobowiązujące do przeprowadzenia renowacji, to wartość budynków niespełniających norm prawdopodobnie mocno spadnie. Jeśli inwestor będzie wiedział, że kupując dom, przez kolejne lata będzie musiał włożyć w niego kilkadziesiąt tysięcy złotych, to albo poszuka innego albo będzie mocno negocjował cenę z obecnym właścicielem.

Nowe regulacje mogą ogólnie przystopować ruch na rynku nieruchomości. Jeśli sprzedaż starego domu będzie trudniejsza, a zakup będzie wiązał się z poniesieniem poważnych inwestycji, to cześć osób może być mniej skłonna do zmiany miejsca zamieszkania. Wzrost wartości może wtedy nastąpić w przypadku budynków nowych, dobrze zaizolowanych, które spełniają określone normy.

>>> Nowe wcielenie flipperów. Na rynku mogą pojawić się inwestorzy, którzy będą kupować domy niespełniające norm, remontować je, a następnie sprzedawać. Sprzedający, którego nie stać na samodzielny remont, będzie niestety w gorszej pozycji negocjacyjnej. Szansa na samodzielną sprzedaż energochłonnego budynku na rynku maleje, a sprzedający będą musieli akceptować niższą cenę. Flipperzy dodatkowo będą ją zaniżać, bo im niższy koszt zakupu, tym większa szansa na zysk.

>>> Wzrost sprzedaży pomp ciepła. Ostatni rok był bardzo dobry dla firm zajmujących się produkcją i montażem pomp ciepła. Coraz więcej inwestorów montuje pompę ciepła w nowych domach, sporo osób zmieniło też w ostatnim czasie swoje główne źródło ogrzewania. Jeśli mamy dążyć do zeroemisyjności, to zainteresowanie pompami będzie jeszcze większe. Prawdopodobnie takie rozwiązanie stanie się standardem w nowych budynkach. Ogrzewanie pompą ciepła niestety wiąże się z dużym zapotrzebowaniem na energię. Być może to szansa na rozwój fotowoltaiki.

>>> Odrodzenie fotowoltaiki. Wprowadzony w zeszłym roku nowy system rozliczeń – net-billing – sprawił, że opłacalność montażu paneli stała się mniej przewidywalna i wielu potencjalnych inwestorów zrezygnowało z tej inwestycji. To negatywnie odbiło się na całej branży, o czym pisałam więcej tutaj. Dążenie do zeroemisyjnosci prawdopodobnie na nowo pobudzi tę branżę. Fotowoltaika jest też idealnym rozwiazaniem dla użytkowników pomp ciepła, które pochłaniają dużo prądu.

>>> Kredyty na cele ekologiczne. Banki coraz częściej mają w swoich ofertach kredyty i pożyczki z przeznaczeniem na cele takie jak fotowoltaika, pompy ciepła czy termomodernizacja. Już teraz są one często lepiej oprocentowane niż standardowe finansowanie. Nowe regulacje na rynku mogą sprawić, że popyt na tego typu finansowanie znacząco wzrośnie. Jednocześnie część kredytów może być wstrzymywana. Być może banki nie będą chciały finansować budowy domów, w których budynek nie spełnia określonych norm.

>>> Domy pasywne. O energooszczędności w domach mówi się w Polsce już od dawna. Inwestorzy budujący domy zwracają uwagę na projekt, usytuowanie względem stron świata czy źródło ogrzewania. Nowe regulacje mogą mocno pobudzić rynek domów pasywnych, czyli takich, które są samowystarczalne. Dom pasywny to coś więcej niż dom energooszczędny. Oprócz fotowoltaiki i czy pompy ciepła, charakteryzuje się też m.in. konkretnym wyglądem. Takie domy stawiane są na kształcie prostokąta z dwu lub jednospadowym dachem, bez balkonów i zdobień, które są praktycznie jednoznaczne z mostkami termicznymi.

Wielka fala renowacji – kto za to zapłaci?

Jak podaje Forum Energii, koszt termomodernizacji w Europie do 2030 r. to ok. 275 mld euro rocznie. Polska, zgodnie z przyjętą strategią, planuje przez najbliższe lata modernizować 236 000 budynków rocznie. Nie wiemy, jaki udział będą stanowiły budynki wielorodzinne, a jaki jednorodzinne. Jeśli jednak przyjmiemy, że modernizacja każdego z nich będzie kosztować średnio 50 000 zł, to całkowity koszt wyniesie ok. 12 mld zł rocznie. Jednak wraz ze wzrostem cen produktów izolacyjnych ta kwota również może rosnąć.

Takiego kosztu na pewno nie można w pełni przerzucić na właścicieli domów, choć prawdopodobnie musimy liczyć się z tym, że ani państwo, ani Unia Europejska nie sfinansuje w 100% tych inwestycji. Niewątpliwie kluczową rolę w finansowaniu modernizacji mogą odegrać środki z Krajowego Planu Odbudowy, ale to nie jedyne źródło. Forum Energii w 2020 r. przygotowało scenariusz dotyczący źródeł finansowania.

fala renowacji

Źródło: Forum Energii

Po przeprowadzeniu termomodernizacji i wymiany źródeł ciepła koszty utrzymania znacząco spadną. Według opracowania zawartego w Długoterminowej Strategii Renowacji Budynków, średni czas zwrotu kosztów z termomodernizacji w przypadku budynków mieszkalnych wynosi 10-25 lat, a w przypadku budynków przemysłowych i gospodarczych ten czas wynosi 5-15 lat. Wszystko zależy jednak od konkretnego budynku.

W stosunkowo nowych domach renowacja nie przyniesie aż tak istotnych oszczędności. Zupełnie inaczej będzie wyglądała sytuacja w starych, słabo zaizolowanych budynkach. Mieszkańcy takich budynków od razu zauważą obniżenie kosztów nawet o kilkaset złotych miesięcznie, a inwestycja zwróci się już po kilku latach. Poniżej przykład szacowany termin zwrotu z inwestycji w przypadku przeprowadzenia głębokiej termomodernizacji w budynkach jednorodzinnych. Do obliczeń przyjęto szacunkowe koszty modernizacji i cen ciepła w 2035 r.

fala renowacji

zdjęcie: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
71 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Geraldina
9 miesięcy temu

Wszystko pięknie, założenia idące w dobrym kierunku. Mówię wprost: nie „udźwignę” tego finansowo. Już teraz dofinansowanie , np w programie Cieple mieszkanie to tylko 30% kosztów kwalifikowanych. Żeby takie zmiany przeprowadzić to trzeba by zarabiać 2x średnia krajowa, mieć zdolność kredytową , posiadać odłożone zasoby itp. Ja takich nie mam. Przewiduję, że w przyszłości zostanę postawiona pod tzw ścianą i złupiona przez flippera. Marna perspektywa na 3 wiek życia.

Ekspert
9 miesięcy temu
Reply to  Geraldina

Nieźle się trzymasz jak na 300 lat

Geraldina
9 miesięcy temu
Reply to  Ekspert

Lapsus językowy. Jestem w tym wieku, że już wyszłam na ostatnią prostą, do mety niewiele…

Jacek
9 miesięcy temu
Reply to  Geraldina

Rozumiem, że termomodernizacja nie będzie dotyczyć kościołów? W niektórych jest zimno jak w psiarni…

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Będzie na to taca w stosownym czasie

Grzegorz
9 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Pompy ciepła będą dofinansowywane (m.in w elektrycznym samochodzie proboszcza i wikarego)

Stef
9 miesięcy temu

Jeszcze w zeszłym roku świadectwo energetyczne kosztowało 300 zł w Warszawie.

axad
9 miesięcy temu
Reply to  Monika Madej

Proszę pamiętać że po każdej zmianie w budynku (skutkującej zmianą parametrów) nowe świadectwo…

Stef
9 miesięcy temu
Reply to  axad

Kto to sprawdzi. Mam je posiadać i okazać wynajmując sprzedając.

Mirek
9 miesięcy temu
Reply to  Monika Madej

Usługa nie będzie popularna, ale obowiązkowa np. przy wynajmie mieszkań. Sprawdzałem dziś w Mielcu dla mieszkania: 800 zł + VAT, w Warszawie będzie z 1500 zł + VAT, za nikomu niepotrzebny świstek papieru. Kolejny genialny wymysł biurokratów z eurokołchozu.

axad
9 miesięcy temu
Reply to  Mirek

Trafisz na złośliwego wynajmującego to Cię zgłosi i dostaniesz mandat (widełki 20-5 000)

Stef
9 miesięcy temu

1. Niektóre budynki prościej będzie wyburzyć niż modernizować, np.w starej kamienicy docieplenie dachu, może wymagać wzmocnienia murów. To już taniej ją wyburzyć. Demontaż dachu, wzmocnienie muru, budowa nowego dachu i remont elewacji, pojawi się wiele tanich ruin w dobrej lokalizacji. Ps ciekawe z czego samorząd wyremontuje kilka tysięcy kamienic w Warszawie? Obecnie nie potrafią zmodernizować 100 instalacji ogrzewania rocznie. 2. 200 000 budynków rocznie, ciekawe czy produkujemy tyle styropianu i mamy tyłu robotników od elewacji? 3. Prędzej pojawi się rynek lipnych certyfikatów, budynek w klasie G, a w certyfikacie D. Rozumiem że powstanie kolejna baza danych o nieruchomościach lub jakąś… Czytaj więcej »

Last edited 9 miesięcy temu by Stef
jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

Adn. 1
Jak się będziesz brał za wyburzanie kamienicy to sprawdż czy nie ma jej w rejestrze zabytków…

Rtt
9 miesięcy temu

Wariaci i faszyści

Wojtek
9 miesięcy temu

Śmiało można nazwać ten plan Komuną 2.0 bądź Komuną bis. Założenia niby słuszne,ale bez zmuszania siłowego.

ismena
9 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

Zrobiłbyś gdyby cię nie zmuszano?

Ppp
9 miesięcy temu

Urzędnicy popatrzyli na protesty we Francji i pozazdrościli – pragną wojny domowej w całej Europie! Ludzie nie wytrzymają takich kosztów, a wielu zauważy „już wiele zrobiliśmy – dajcie wreszcie spokój!”.
Zupełnie nie rozumiem też, dlaczego właściciele mieszkań w blokach mieliby się tym zajmować, skoro za stan budynku odpowiada spółdzielnia lub wspólnota – to one powinny mieć zbiorcze certyfikaty.
Pozdrawiam.

Tomasz Piotr
9 miesięcy temu

Skoro nie będzie w 100% dotowane To nie będzie żadnych zmian Taką mamy …pogodę .. Nie stać finansowo osób dorosłych niepełnosprawnych ruchowo Po wypadkach komunikacyjnych w drodze do pracy Dziś ledwo funkcjonuje fizycznie jak i finansowo Nie stać nawet na dalsze leczenie czy rehabilitację a o sanatorium czy uzdrowiska Może tylko pomarzyć Nie ma stałego dochodu Ani stałej renty Wszystko tak podrożało Brak ulg np na przejazdy PKP PKS itp przewoźników Podczas zakupów .. W opłatach czy czynszach .. Itd .. Brak .. I nikt od wypadku w drodze do pracy Nie Wspiera finansowo ani nie pomaga Ciągle jakieś podziały… Czytaj więcej »

McGregor
9 miesięcy temu

Ja to się zastanawiam, kiedy zostanie wprowadzony podatek o oddychania, czy za to, że możemy żyć na tym świecie..

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  McGregor

Przecież już jest – opłata klimatyczna w kurortach 😉

Gaweł
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Do kurortów nie trzeba jeździć, ale trzeba gdzieś mieszkać.

Przemo
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No jest, ale tylko dla etranżerów :)))

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Tak, rozmawiałem o tym z towarzyszem Etranżerem :-)))

MaciejW
9 miesięcy temu

A w praktyce, np. w Poznaniu wszystkie centralne dzielnice zostały wpisane do rejestru zabytków jako strefa. A to oznacza, że nawet nowe budownictwo w tej strefie jest pod ochroną konserwatorską i świadectw nie potrzebuje 🙂 Taką fajną lukę prawną znalazłem jak się w ustawę wczytałem.

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  MaciejW

Dobre, całą Polskę wpisać do rejestru zabytków i mamy spokój!

Janek
9 miesięcy temu
Reply to  MaciejW

Tylko to ma druga stronę medalu – spróbuj w kamienicy w takiej strefie wymienić okna 😉

Paweł
9 miesięcy temu

Dom z 2010, ściany styropian 20cm, dach wełna 40cm, okna 3-szybowe, rekuperator, a zapotrzebowanie na energię 60kWh/m2. Nie wiem co miałaby dać termomodernizacja, aby uzyskać 15kWh i mniej. Chyba zamurowanie wszystkuch okien niepoludniowych, obniżenie wysokości pomieszczeń do 2m, likwidacja balkonów,.. Kolejny absurd, bo przecież dążymy do produkcji czystej energii, a jednocześnie wprowadzamy ograniczenia do jej używania cofające cywilizację. To może wszyscy do ziemianek i światło tylko naturalne i po problemie?

Zbyszek
9 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Pytałeś jakie jest uzasadnienie dla takiego policzonego zapotrzebowania na energię? Z Twojego opisu parametry są OK. Jakie masz ocieplenie od gruntu pod wylewką? Ile okien od północy? Garaż masz wpuszczony w budynek?

Paweł
9 miesięcy temu
Reply to  Zbyszek

Płyta fundamentowa styropian 20 cm. Garaż wpuszczony , cały w styropianie 20cm. Ale wynik nie szokuje mnie, jest tylko 10% gorszy od wyliczonego przed budową w programie Purmo OZC.

Zbyszek
9 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Tak, to nadal bardzo dobre parametry, bo dom spełnia warunki bycia energooszczędnym (<70kWh./mkw./rok wg WT2021).

Ja mam o 10 cm mniej ocieplenia od dachu, poza tym dom ocieplony wełną a nie styropianem. Również garaż wpuszczony w budynek. Tyle, że mam sporo okien (z linii pasywnej) wystawionych na południe. Udało się wykręcić bodaj coś pomiędzy 40-45 kWh/m2/rok.

Nie Nowy
9 miesięcy temu

Kolejne 'ułatwienia’ na rynku mieszkaniowym. Nie raz tutaj była dyskusja, że ludzi nie stać na własne M/D, a jak już stać, to niepotrzebne. Przymusowe termomodernizacje – Wciąganie w unijne 'pomocowe’? Napędzanie to będzie, ale konfliktów, chaosu…

Michal
9 miesięcy temu

Tak się składa że każdy ma prawo zarządzać swoją własnością według własnego uznania a klimat jest żenującym wręcz pretekstem do ingerowania i łamania praw konstytucyjnych. Państwo nie ma prawa ustawiać każdego elementu życia człowiekowi. Tylko w totalitaryźmie się do tego dąży.

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Michal

Pytanie gdzie ustawić granicę. Niektórzy mówią, że pasy bezpieczeństwa powinny być nieobowiązkowe, można też wymyślić, że czerwone światła ograniczają prawo do zarządzania swoją własnością w postaci samochodu. Z jakichś przyczyn jest prawo, które nie pozwala właścicielowi gruntu leżącego obok mnie postawić mi pod nosem wiatraka. Przejaskrawiam świadomie, z tym prawem do zarządzania swoją własnością według własnego uznania to nie takie proste

Stef
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na zachodzie są tzw „stowarzyszenia właścicieli” które narzucają kolor dachu, elewacji, wysokość trawnika, czy można mieć psa albo kto może kupić mieszkanie. Pamiętam że na Manhattanie nie chcieli sprzedać Madonnie apartamentu bo się właściciele obawiali hałasu i spadku prestiżu budynku.
W Polsce są tzw parki kulturowe gdzie możesz postawić dom o wyglądzie z wzornika np. tylko dach z dachówki ceramicznej, elewacja z drewna.

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

No tak, formalnie to też ogranicza swobodę dysponowania swoim majątkiem

Freak
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Granica jest prosta, pasy nie wpływają na innych i każdy powinien je zapinać wg własnego uznania. Natomiast sygnalizacja świetlna nie ogranicza prawa do zarządzania swoim samochodem, natomiast strefa czystego transportu tak ( skoro samochód został dopuszczony do ruchu w roku nawet 1950 to powinien móc jeździć wszędzie do czasu oddania na złom ) . Tak samo z domem dostałem pozwolenie i dom spełniał warunki w roku budowy to powinien być używany do póki nie będzie rozebrany. Poza tym jeśli chcą sprawdzać to dom i samochód powinien spełniać normy z roku budowy.

Nie Nowy
9 miesięcy temu
Reply to  Monika Madej

Ale w strefie zamieszkania, obszarze zabudowanym gdzie ograniczenia do np. 30, to można polemizować…

Zbyszek
9 miesięcy temu
Reply to  Freak

„natomiast strefa czystego transportu tak ( skoro samochód został dopuszczony do ruchu w roku nawet 1950 to powinien móc jeździć wszędzie do czasu oddania na złom ) . Tak samo z domem dostałem pozwolenie i dom spełniał warunki w roku budowy to powinien być używany do póki nie będzie rozebrany.”

Nie do końca. Każdy z nas ma prawo do mieszkania, życia w środowisku wolnym od smrodu i zanieczyszczeń. Co oznacza w przypadku samochodu zezłomowanie ponieważ nie spełnia warunków technicznych.
W przypadku domu – wywalenie kopciucha i zamontowanie ekologicznego ogrzewania.

Frank
9 miesięcy temu
Reply to  Zbyszek

Samochód spełnia warunki techniczne na jakich go dopuszczono do ruchu w roku jego produkcji, tak samo piec . Prawo powinno obowiązywać do nowo budowanych domów, pieców i samochodów. Do końca ich eksploatacji. Skoro państwo popełniło błąd w dopuszczeniu samochodu/pieca/domu do użytkowania to powinno się do niego przyznać i wykupić albo pozwolić eksploatować do końca. Ja wiem, że konstytucja dla tej władzy nic nie znaczy, ale chociaż tutaj trzymajmy się jej – „prawo nie działa wstecz”

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Frank

Brzmi logicznie

Zbyszek
9 miesięcy temu
Reply to  Frank

„Samochód spełnia warunki techniczne na jakich go dopuszczono do ruchu w roku jego produkcji, tak samo piec .” Co do tego zgoda. Ale i, w trakcie eksploatacji obu, parametry inicjalne ulegają pogorszeniu. Materiał się zużywa nawet wskutek podania jednakowej jakości paliwa przez lata i/lub materiałów smarnych. Temu służą coroczne przeglądy i dopuszczenia do ruchu (samochód) jak i pieca (choć tu wiem, że wielu właścicieli się takimi fanaberiami nie przejmuje jeśli tylko jest cug to śmiało pali). Padł już tutaj argument o benzynie bezołowiowej – w przypadku samochodu można go przekształcić w zabytek i dopuścić do okazjonalnego ruchu „od święta” dodając… Czytaj więcej »

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Frank

W tym trybie eksploatuje się spusty z kopalnii… i do czego to doprowadziło? Do zamordowania Odry!!!

TomR
9 miesięcy temu
Reply to  Zbyszek

Każdy z nas ma prawo do mieszkania, życia w środowisku wolnym od smrodu i zanieczyszczeń.” Nigdy czegoś takiego nie było i nie będzie. I przyroda i przemysł muszą generować substancje niekorzystne lub nieprzyjemne dla człowieka. Przykładowo (źródło – Bruce Ames) w roślinach jadalnych jest więcej naturalnych czynników rakotwórczych niż tych dodanych przez stosowanie pestycydów. A jednymi z najsilniejszych substancji rakotwórczych są naturalne alfatoksyny wytwarzane przez pleśnie. Nie mówiąc już o tym ile jest rzeczy, które w przyrodzie śmierdzą.

ismena
9 miesięcy temu
Reply to  TomR

Oczywiście zdajesz sobie sprawę z tego, że porównujesz rzeczy o nieporównywalnej skali oddziaływania?…

Stef
9 miesięcy temu
Reply to  Freak

Niekoniecznie, np. Zakazano benzyny ołowiowej, wprowadza się wstecz normy ppoż. lub anty sejsmiczne np. w Kalifornii. Świat nie stoi w miejscu i często nowe normy obowiązują do iż istniejących przedmiotow.

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

(…)Pytanie gdzie ustawić granicę.(…)
Stan epidemii pokazuje, że najwyrażniej nigdzie… Przecież to co oni w tam wprowadzili, z tzw. ustawą o bezkarności na czele, to były rygory STANU WYJĄTKOWEGO!!!

Przemo
9 miesięcy temu

Ciekawe co się wydarzy, U mnie w Stadt Oppeln jest taki kawałek osiedla AK (Zawiszaków i okolice) gdzie są dalej nieocieplone wysokie bloki z wielkiej płyty. Nie wiem co spółdzielnia robi z funduszem remontowym, ale to kuriozum istnieje od lat i tak sobie trwa.

~marcin
9 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Fundusz remontowy to raczej wystarcza jedynie na bieżące naprawy. Byłem ostatnio na zebraniu w pewnej spółdzielni mieszkaniowej i dowiedziałem się, że koszt ocieplenia wieżowca z wielkiej płyty – 2 klatki, 10/11 pięter – to 2,5 mln PLN. Co przy dwóch mieszkaniach na piętrze daje koszt około 55 tys. PLN na mieszkanie. Pytanie, ilu mieszkańców bloków z wielkiej płyty realnie stać na poniesienie takiego kosztu, nawet po skredytowaniu…

Przemo
9 miesięcy temu
Reply to  ~marcin

Po pierwsze: serio dwa mieszkania na piętrze? Te stare tradycyjne dwuklatkowe bloki z komuny mają zwykle 10-12 mieszkań na kondygnacji. Po drugie: widziałem w 2017r. kosztorys dla takiego bloku. Razem z renowacją balkonów było to około 1,2 miliona. A poza tym to wziąłem kalkulator: 50 m2 (średnia powierchnia mieszkania) x 12 (ilość mieszkań na kondygnacji) x 3 (no chyba już niej na fu fundusz remontowy się nie płaci) x 12 miesięcy = ok. 240 000 PLN. Czyli nawet przy obecnych cenach da się uzbiera w 10 lat, albo połowę w 5 lat, a na resztę kredyt lub w przypadku spółdzielni… Czytaj więcej »

~marcin
9 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Serio dwa mieszkania na piętrze. Np. w Krakowie na Piaskach Wielkich nie widziałem bloku, gdzie w klatce byłoby więcej niż 3 mieszkania na piętrze. Tarnowska Spółdzielnia Mieszkaniowa zarządza osiedlem na około 40 tys. osób i nie ma tam ani jednego bloku, gdzie na piętrze jest inna liczba mieszkań niż trzy albo dwa. Zatem owszem, mamy blok, w którym jest 2 klatki po 10/11 pięter, dwa mieszkania na każdym piętrze i koszt 2,5 mln PLN, podzielony na 44 albo 48 mieszkań daje około 55 tys. PLN na mieszkanie… Jeśli będziemy chcieli to skredytować, to koszt wyniesie zapewne dwa razy więcej –… Czytaj więcej »

axad
9 miesięcy temu
Reply to  ~marcin

Jednej rzeczy nigdy nie zrozumiem, dlaczego ludzie kupując mieszkania w bloku zakładają że nigdy nic nie będą musieli wyłożyć na to lokum odnośnie większych remontów? Dlaczego nawet takie ocieplenie za 55 tyś zł ich bloku, ich mieszkania uważają za coś nienormalnego, co nie powinno im się przydarzyć, ich dotyczyć? Moje doświadczenie życiowe to dom i przy domu, jako właściciel zawsze muszę coś zrobić, w coś zainwestować i są to zwykle dość pokażne kwoty. Aby móc naprawić/wymienić dach, okna, ogrzewanie itd mam włączoną z tyłu głowy funkcję oszczędzanie. Co takiego jest w mentalności ludzi z bloków że nie oszczędzają na takie… Czytaj więcej »

~marcin
9 miesięcy temu
Reply to  axad

Ci ludzie nie tyle kupili mieszkania w bloku, co jeszcze za PRL-u dostali przydział na mieszkanie spółdzielcze. Później, gdy pojawiła się taka możliwość, część osób wykupiła te mieszkania na własność – a część nie (głównie ta uboższa część). No i ci, którzy mieszkają w mieszkaniach wciąż należących do spółdzielni, nie bardzo pewnie chcą dokładać się do ocieplenia nie swojej własności. A nawet, jeśli chcą, to zwyczajnie ich nie stać – obecnie są już emerytami, którym się nie przelewa. Spółdzielnia mogłaby im podnieść czynsz, aby uzbierać na ocieplenie – ale oni i tak nie zapłacą, bo nie mają z czego (cześć… Czytaj więcej »

Mike
9 miesięcy temu

Po co to wymyślono? Tylko fanatyk unijny może nie dostrzegać ze wprowadzono to wylacznie dla kasy. Bez świadectw nie można określić emisji, a bez określonej emisji nie można dowalić ludziom podatku od tej emisji. Gdyby UE rzeczywiście chciała dbać o środowisko jej działania byłyby zupelnie inne np. w transporcie gdzie zamiast ograniczać podaż nowych, bardziej ekologicznych samochodów od razu usuniętoby z rynku te wszysykie stare, dymiące trupy (nawet za odszkodowania). W budownictwie zamiast rozdawać ludziom pieniadze na mało wydajne i nieefektywne w sumie instalacje fotowoltaiczne postawiono by takie na dachu każdej szkoły, szpitala, urzędu czy hali sportowej. Tylko na to… Czytaj więcej »

Stef
9 miesięcy temu
Reply to  Mike

Najśmieszniejsze że cement importujemy z Białorusi jakby a stał z Indii jakby te kraje były na innej planecie.

Paweł
9 miesięcy temu

A jeśli nie wyremontuję to co? Uchwalą konfiskatę nieruchomości? Mam stary dom na wiosce po dziadkach, rok budowy jakieś lata 30 XX w. Nieduży, w miarę docieplony, nowe okna, na bieżąco utrzymywany, ale żeby spełnił jakieś współczesne normy to pewnie trzeba by go wybebeszyć do zera, o ile nie zburzyć i zbudować od nowa. Tylko PO CO jeśli użytkuję ten domek jako letniskowy? Jak kiedyś będę chciał sprzedać to zrobię te wszystkie audyty i kupujący będzie wiedział co kupuje. Dla siebie nie zamierzam bo koszt modernizacji byłby niewspółmierny do korzyści. Chociaż… no dobra, w drodze szczególnego wyjątku wywalę kopciucha zgodnie… Czytaj więcej »

Stef
9 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Owszem. Najpierw dostaniesz karę, potem następną, zakaz użytkowania a za długi zostaniesz wywłaszczony.
Po drodze będą jeszcze inne szykany np. Nie wynajmiesz, nie sprzedaż.

Albo wymyślą jakiś podatek zależny od klasy energetycznej np. Za kat A 100 zł rocznie a za G 50 000 zł rocznie.
Podobny mechanizm jest już przetestowany w UK z autami. Możesz kpić auto za 200 funtów ale ubezpieczenie jest 1000 rocznie. Więc lepiej je oddać na złom.

Paweł
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

Po wioskach na prowincji stoją tysiące pustych domów, często nawet wystawionych na sprzedaż za śmieszne pieniądze ale chętnych brak. Przecież nikt tego nie będzie remontował tylko dlatego że tak władza uchwali. Załóżmy że zaczną wywłaszczać. Załóżmy też że nikt takiej władzy w tym momencie nie wywiezie na taczkach. Tym sposobem gminy lub skarb państwa zyskają na własność tysiące w zasadzie nie nadających się do remontu ruder. I co dalej? Będą to wyburzać/remontować/odbudowywać z publicznych pieniędzy i potem sprzedawać? W ten sposób władze same sobie wygenerują duży i kosztowny problem, plus kolejne gigantyczne koszty związane z zarządzaniem tymi nieruchomościami. I jaki… Czytaj więcej »

Obserwator
9 miesięcy temu
Reply to  Paweł

ja mysle ze w takiej sytuacji dojdzie do wzmozonej ilosci zagadkowych pozarow. Jak na skladowiskach odpadow. Nie doceniaja kreatywnosci rodakow.

Bambino
9 miesięcy temu

Uważam że nie mają powodów martwić się osoby, które nie zamierzają sprzedać/wynająć nieruchomości. Dla tych osób jak na razie nic się nie zmienia, dokument niepotrzebny.

TomR
9 miesięcy temu
Reply to  Bambino

Może chcą zablokować dziedziczenie nieruchomości bez certyfikatów, lub nie spełniających norm. Wówczas państwo by przejęło wiele budynków lub mieszkań po wymierającym pokoleniu powojennym.

Jacek
9 miesięcy temu

2024=1984

TomR
9 miesięcy temu

Globalne ocieplenie – ciepły klimat – charakteryzuje się większą równomiernością temperatur w miejscu i w czasie. Tzn. nie ma dużych różnic między zimą a latem, nie ma dużych różnic między nocą a dniem, nie ma dużych różnic między biegunami a równikiem (np. dinozaury żyły na Antarktydzie). Na pierwszym etapie ocieplenia znikają zimne zimy, zimne noce, zimna północ i południe, a temperatura równików aż tak bardzo się nie zwiększa. Dopiero po wyrównaniu i dalszym kontynuowaniu ocieplania się rośnie temperatura wszędzie (np. Wenus – równomierna temperatura około 470C na całej powierzchni przez cały czas. Jeżeli wówczas (w 2030 – 2050) będzie ten… Czytaj więcej »

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  TomR

Ta hipoteza do mnie przemawia, ale jej perspektywa to 50-100 lat, raczej nie dotyczy obecnie budowanych i ocieplanych budynków…

Piotr
9 miesięcy temu

A aneksowanie zawartej przed zmianą przepisów umowy najmu mieszkania też będzie wymagało świadectwa?

Przepis jest tak napisany, że do końca nie wiadomo co w takiej sytuacji myśleć. Pojawiły się doprecyzowania w internecie, że obowiązek wydania najemcy swiadectwa nie dotyczy trwających umów najmu, pytanie jednak co myśleć o aneksowaniu.

Czy aneksowanie to zawarcie umowy w myśl znowelizowanej ustawy?

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Pojęcia nie mam, ale co do zasady aneks nie jest nową umową

[…] w naszym kraju obowiązkowe stały się świadectwa energetyczne dla budynków. Kto chce sprzedać lub wynająć swoją nieruchomość, najpierw musi zdobyć dokument, […]

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu