Co się dzieje ze złotem? Wojna na Bliskim Wschodzie nie tylko nie zwiększyła popytu na tę „twardą walutę”, ale wręcz spowodowała spory spadek ceny kruszcu. Czy złoto nie jest już „bezpieczną przystanią”? Na razie inwestorzy wolą wysoko oprocentowane obligacje emitowane przez amerykański rząd. Albo po prostu dolary w kieszeni. Oto cztery przyczyny, które stoją za spadkiem ceny złota po ataku na Iran
Im wyższa jest cena ropy naftowej na światowych giełdach, tym bardziej inwestorzy boją się globalnego kryzysu energetycznego, który może uderzyć w gospodarkę. Wyprzedają więc to, co jeszcze można sprzedać, by uzyskać gotówkę. I lokują tę gotówkę w jedyne aktywo, które dziś uznają za bezpieczne – amerykańskiego dolara. Kurs „zielonego” jest najwyższy od trzech miesięcy. A prezydent USA zapowiada, że ta wojna szybko się może nie skończyć.
- Tak Duńczycy przygotowują się na kryzys? Bank centralny wydał nowe zalecenie dotyczące form płatności w sklepach [POWERED BY EURONET]
- Przesiadka na mniejszego konia da zarobić? Akcje polskich małych i średnich spółek mogą przejąć pałeczkę hossy od gigantów [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jest nowy ETF oparty na polskich indeksach akcji! I to… dwóch naraz! Czy to ma sens? TFI PZU chce ściągnąć polskie pieniądze na polską giełdę [POWERED BY PZU]
Początkiem kryzysu może być szok podażowy na rynku surowców energetycznych, czyli ograniczenia w dostawach ropy naftowej i gazu oraz wzrost cen. Irańskie władze potwierdziły, że cieśnina Ormuz będzie nadal blokowana, a płynie tamtędy 20% światowej ropy naftowej. Do pełnego obrazu grozy brakuje już tylko uderzeń w rurociągi transportujące ropę i gaz na Bliskim Wschodzie – z rafinerii do portów. Jeśli takie ataki by ze strony Iranu nastąpiły – mielibyśmy kryzys energetyczny „pełną gębą”. Ceny gazu dla odbiorców w Europie i Azji są wyższe o 40-50% niż przed weekendem.
Co się dzieje ze złotem? Dlaczego cena spada?
Co się dzieje ze złotem? Powrót do dolara jako „bezpiecznej przystani” ochłodził gwałtownie zainteresowanie złotem. Jego cena spadła w ciągu kilkudziesięciu godzin z ponad 5400 dolarów za uncję do zaledwie 5050 dolarów. Obecnie jest nieco wyżej, ale wciąż jest to jedno z bardziej taniejących aktywów na rynku. Jak to możliwe, że złoto nie korzysta ze statusu „bezpiecznej przystani”? Analitycy uważają, że dziś inwestorzy wolą obligacje amerykańskiego rządu, które płacą między 3,5% a 4% w skali roku, niż bardzo wahliwe ostatnio złoto.
W sytuacji, gdy inwestorzy obawiają się przedłużenia wojny, a być może nawet włączenia się do niej kolejnych państw, dolar uzyskuje nowy blask – jest emanacją siły najpotężniejszego państwa świata. W takiej sytuacji na drugi plan schodzą obawy o kryzys zadłużenia, czy inflację wynikającą z konieczności dodruku dolarów, żeby móc zachować zdolność spłacania odsetek od kosmicznego amerykańskiego zadłużenia (zbliżającego się do 40 bilionów dolarów). Globalny popyt na dolara jako „bezpieczną przystań” gwarantuje wzrost jego wartości. Więc inwestorzy kupują tę gwarancję.
CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:
Kolejną przyczyną tajemniczej przeceny złota jest sytuacja płynnościowa na rynku. Ceny akcji spadają i część inwestorów, żeby spłacić swoje długi (wynikające np. z utopienia pieniędzy w lewarowanych inwestycjach) wyprzedaje wszystko, co da się sprzedać po dobrej cenie. Złoto w ostatnich miesiącach tak mocno zyskało na wartości, że dla wielu inwestorów jego sprzedawanie nie wiąże się ze stratami, a pozwala odzyskać gotówkę, by pokryć straty w innych miejscach portfeli.
Po trzecie zaś złoto bardzo często traci na wartości, gdy dolar jest silny. W „czasach pokoju” jest to związane z tym, że silny dolar zwykle jest powiązany z wysokimi rentownościami na rynku obligacji. A także z tym, że gdy „zielony” jest drogi, złoto też jest coraz droższe z punktu widzenia inwestorów zagranicznych. Ich popyt na drożejące (z powodu różnic kursowych) aktywo spada. I z taką sytuacją mamy teraz do czynienia. Złoto wyrażone w polskim złotym kosztuje ok. 19 000 zł za uncję, czyli tylko 600 zł mniej, niż wynosi rekord wszechczasów (tylko 3%, gdy w dolarach jest jakieś 9% od szczytu).

Niektórzy inwestorzy obawiają się, że złoto może tracić na wartości, bo inwestorzy zaczynają wliczać w jego cenę fakt, że rosnące ceny energii spowodują inflację i zwiększą prawdopodobieństwo, że Rezerwa Federalna pozostawi stopy procentowe na obecnym, dość wysokim poziomie przez dłuższy czas. Choć złoto historycznie uważane jest za zabezpieczenie przed inflacją, wyższe stopy procentowe zazwyczaj zmniejszają atrakcyjność aktywów, które nie dają oprocentowania. W 2022 r., gdy wybuchł kryzys energetyczny, stopy procentowe szły w górę, wzmacniając dolara. Wówczas przez cały rok złoto miało gorszy okres. Niektórzy spodziewają się powtórki.
Część analityków, próbując oszacować jak głębokie mogą być ewentualne spadki ceny złota, odwołuje się do indeksu dolara DXY, który odzwierciedla zmiany kursu amerykańskiej waluty w stosunku do koszyka innych ważnych walut światowych. Ostatnio gdy indeks DXY był na obecnym poziomie złoto kosztowało 4700 dolarów za uncję. Czy to oznacza, że tym razem też może spaść do tego poziomu? Nie wiadomo.

Jakkolwiek złoto jest zaliczane do bezpiecznych aktywów, które historycznie miały bardzo niskie powiązanie ze zmianami cen akcji (i dużo mniejszą zmienność), to część inwestorów zastanawia się czy ta zasada – w związku z nie widzianą od dekad hossą na rynku złota – nie została złamana. To by mogło oznaczać, że inwestorzy będą wyprzedawać złoto tak samo, jak akcje giełdowych spółek, czy kryptowaluty (które też przez jakiś czas były wykorzystywane jako zabezpieczenie na gorszy czas)
Złoto w portfelach inwestorów jest traktowane jako coś, co zmniejsza zmienność, wahliwość całego portfela. I tak rzeczywiście jest, choć niektórzy zwracają uwagę, że ta zasada już w przeszłości kiepsko się sprawdzała w okresach rzeczywiście dużego stresu na rynku. Strach inwestorów mierzy indeks VIX i nakładając go na wykres cen złota rzeczywiście można zauważyć, że w krótkich okresach maksymalnego stresu inwestorów złoto przejściowo taniało. Po prostu w tych krótkich momentach wyprzedaje się wszystko, co ma jakąkolwiek wartość.

Obawy o inflację, kryzys zadłużenia, wypłacalność największych krajów świata oraz o możliwy dodruk pieniądza zapewne wrócą. Dziś inwestorzy mają ważniejsze sprawy na głowie. Zyskuje na tym dolar, a traci złoto. Niewykluczone, że to może być dobra okazja, by uzupełnić alternatywną część portfela po nieco niższych cenach. A jak przyszłość żółtego metalu widzi Michał Tekliński, analityk rynku złota w Goldenmark oraz Goldsaver.pl?
Wojna zablokowała nie tylko transport ropy, ale i złota

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie po ataku USA i Izraela na cele w Iranie wywołała natychmiastową reakcję rynków finansowych, a inwestorzy masowo przenoszą kapitał do aktywów uznawanych za bezpieczne. Rynek nie reaguje wyłącznie na wydarzenie militarne, ale na ryzyko jego konsekwencji. Inwestorzy obawiają się zakłóceń w dostawach ropy, destabilizacji regionu oraz wpływu konfliktu na inflację, politykę monetarną i globalny handel. To właśnie takie czynniki historycznie były najsilniejszym katalizatorem wzrostów cen złota.
Konflikt doprowadził już do wstrzymania części transportu fizycznego złota przez Dubaj – jedno z najważniejszych centrów handlu kruszcem na świecie – co dodatkowo ogranicza podaż metalu i może w przyszłości wywołać presję wzrostową na rynku złota.
Obecna sytuacja wpisuje się w długoterminowy trend wzrostowy na rynku metali szlachetnych, który napędzany jest przez napięcia geopolityczne, zakupy banków centralnych oraz rosnącą niepewność co do przyszłości globalnego systemu finansowego. Złoto pozostaje fundamentem bezpieczeństwa finansowego. W przeciwieństwie do walut czy obligacji, jego wartość nie zależy od decyzji politycznych ani stabilności pojedynczej gospodarki.
Jeśli napięcia będą się utrzymywać, złoto może testować swoje historyczne maksima. Fundamenty, które napędzały rynek złota pozostają silne, a zainteresowanie metalami szlachetnymi utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Obecne poziomy cen potwierdzają, że złoto pozostaje jednym z kluczowych aktywów uzupełniających portfele w okresach globalnej niepewności i napięć politycznych.
———————————-
ZOBACZ ROZMOWĘ O ROLI ZŁOTA W PORTFELU:
———————————-
ZAPOZNAJ SIĘ Z ARTYKUŁAMI Z CYKLU „STAĆ CIĘ NA ZŁOTO”:
>>> Dla niezbyt doświadczonych inwestorów najbezpieczniejszą strategią są zakupy w częściach. Dotyczy to akcji, obligacji i… złota też. Zwłaszcza teraz. Jak robić to wygodnie?
>>> Złoto w monetach lub sztabkach czy w ETF-ach, funduszach i akcjach spółek? Jakie są wady i zalety lokowania pieniędzy w fizyczny kruszec?
>>> Popularność zakupów złota w Polsce rośnie, więc… wraca patent na kupowanie złota po kawałku. Czy tym sposobem złote sztabki trafią pod strzechy? Czy to bezpieczne? Testuję
>>> Od czego zależy cena złota? Kiedy zyskamy dzięki ulokowaniu w nim części oszczędności, a kiedy niekoniecznie? Zdecyduje o tym kilka czynników
>>> Po co banki centralne kupują złoto? I czy my też powinniśmy? Czy dla bankierów złoto staje się alternatywą dla „papierowego” pieniądza?
>>> Złoto czy nieruchomości? Ten odwieczny spór od lat rozgrzewa zwolenników inwestycji alternatywnych na całym świecie. Kto ma więcej racji?
>>> Złoto jako „ubezpieczenie od końca świata”? Nie tylko. Sprawdzam, jak złoto się sprawdza w kryzysowych momentach na rynku. Bo kryzysów ci u nas dostatek
————————

Odbierz za darmo e-book o lokowaniu w złoto. Zastanawiasz się, czy złoto jest dla Ciebie? Zobacz raport specjalny „Jak lokować oszczędności w złocie?”, który ekipa „Subiektywnie o Finansach” przygotowała wspólnie z firmą Goldsaver. Co w raporcie? Jak złoto w przeszłości chroniło wartość? Trzy formy, w których można kupić złoto. Jak bezpiecznie kupować złoto fizyczne? Jak sprawdzić autentyczność złotej sztabki lub monety? Dlaczego złoto zawsze miało i będzie miało wartość? Raport możesz pobrać zupełnie bezpłatnie – wystarczy zarejestrować się w sklepie Goldsaver.pl tutaj lub zapisać się do newslettera Goldsaver.
————————
ZAPROSZENIE:
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą sklepu Goldsaver, który jest Partnerem komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w Subiektywnie o Finansach. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. Kliknij ten link, załóż konto i kupuj złoto w częściach. W jakiej cenie kupujesz złoto? W Goldsaver zawsze jest to kurs złota w NBP powiększony o 6,9% (koszt przechowywania, pakowania, wysyłki oraz marża sprzedawcy). Z kolei cena złota w NBP odzwierciedla kurs z londyńskiej giełdy metali.
Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, posiadający 24 salony premium w największych miastach. W ciągu 15 lat działalności dostarczył Polakom ponad 600 000 uncji, czyli około 20 ton fizycznego złota. Goldenmark współpracuje z renomowanymi producentami, posiadającymi akredytację LBMA (London Bullion Market Association), takimi jak niemiecki C.HAFNER, United States Mint czy Rand Refinery z RPA.
——————————–
Goldsaver i Goldenmark są Partnerami komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w „Subiektywnie o Finansach”. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. W sklepach Goldenmark – także fizycznej sieci placówek – można kupić kruszce i inne aktywa alternatywne. Autor komentarza – Michał Tekliński jest ekspertem rynku złota Goldsaver i Goldenmark.





