14 marca 2022

Rosyjska ropa w naszych bakach: czy musi tam być? Orlen zapewnia: zwiększamy zamówienia innej ropy. Czy da się oznaczać tę „nieruską”, żeby kierowcy mieli wybór?

Rosyjska ropa w naszych bakach: czy musi tam być? Orlen zapewnia: zwiększamy zamówienia innej ropy. Czy da się oznaczać tę „nieruską”, żeby kierowcy mieli wybór?

Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, ogłosił, że paliwo na stacjach będzie tańsze. Ale nie dużo tańsze, tylko odrobinkę – o 20-35 gr na litrze. Zapowiadana cena 6,79 zł za litr „95” oraz 7,55 zł za litr oleju napędowego to wciąż szokująca wartość. Przecież jesienią rozdzieraliśmy szaty, gdy cena litra paliwa dochodziła do 6 zł. A ostatnio na niektórych stacjach dochodziła do 8 zł za litr. Ale może chociaż tankujmy etycznie? Czy stacje paliw mogą oznaczać przy dystrybutorze kraj pochodzenia benzyny? Czy to technicznie wykonalne? Czy rosyjska ropa musi trafiać do naszych baków? Sprawdzam!

Przybywa firm, które wychodzą z Rosji albo zawieszają działalność w tym kraju. Trwa też bojkot rosyjskich towarów. Wśród tych, które są gotowe nadal finansować wojnę Putina, jest np. Leroy Merlin, Auchan czy Decathlon (uczynią to poprzez płacenie podatków w Rosji, wypłacanie pensji rosyjskim pracownikom). Prawdopodobnie ich szefom się wydaje, że o wojnie za kilka miesięcy wszyscy zapomną, a Rosja to 140 mln konsumentów. W większości biednych, ale za to jest ich dużo.

Zobacz również:

Ale kto powinien bardziej posypać głowę popiołem: menedżerowie tamtych sieci czy my, jadąc na zakupy na ruskim paliwie? Tutaj pisałem, jak gigantyczną kasę zapłaciliśmy Putinowi. Rosyjska ropa to kasa na zbrojenia. Dlatego dobrze byłoby nie tankować paliwa wyprodukowanego z ruskiej ropy – z powodu wzrostu cen surowców Rosja dostaje setki milionów dolarów dziennie ze sprzedawanych nam surowców – ale czy Polscy kierowcy mają wybór? Czy możliwe jest, żeby Orlen, Lotos i inne sieci zaczęły oznaczać kraj pochodzenia paliw? Czy to technicznie wykonalne?

Czytaj też: Inwestujesz w ETF-y? Niechcący masz pieniądze w Rosji. Co robić? (subiektywnieofinansach.pl)

Cóż, przydałoby się, bo hejt na firmy, które nie zdecydowały się na bojkotowanie rosyjskiego rynku, jest przeokrutny. Tych z Leroy Merlin to prawie mi żal. Wywalili pewnie dziesiątki (albo i setki) milionów złotych na wypracowanie przyjaznej klientowi marki, a teraz… to:

leroy merlin nie wychodzi z Rosji, a rosyjska ropa nie wychodzi z polskich baków
Leroy Merlin nie wychodzi z Rosji, a rosyjska ropa nie wychodzi z polskich baków

Obniżki cen paliwa na Orlenie. Rosyjska ropa w promocji?

Wojna na Ukrainie spowodowała wzrost cen ropy naftowej. Po wybuchu wojny cena baryłki ropy wzrosła z 90 dol. do 130 dol. Efekty widzimy na stacjach paliw. W niektórych krajach litr paliwa do samochodu kosztuje już prawie 2 euro. Ale okrągła cena 10 zł za litr paliwa nam na razie nie grozi, bo od kilku dni ceny ropy spadają (do 110 dolarów za baryłkę).

W tej sytuacji spadek cen na stacjach był nieunikniony i zapowiadali go analitycy. Dlatego trochę dziwne jest ogłaszanie z wielką pompą symbolicznych w sumie obniżek cen na stacjach Orlen. Prezes koncernu Daniel Obajtek głośno krzyczy, że ceny obniża, ale kiedy je znacznie bardziej podwyższał, to robił to po cichu. Sytuacja na rynku ropy naftowej – spadek cen baryłki o 15% – oraz na rynku walutowym – spadek kursu dolara o 7% – sprawiają, że prezes Obajtek nikomu łaski nie robi, obniżając cenę. Gdyby tego nie zrobił, miałby na głowie kryzys wizerunkowy. Poniżej ceny ropy na amerykańskiej giełdzie:

W poniedziałek prezes Orlenu na specjalnie zwołanej konferencji prasowej przypomniał też, że kierowany przez niego koncern w coraz większym stopniu dywersyfikuje dostawy ropy. A więc kierowcy w coraz mniejszym stopniu kupują paliwo przerobione z ruskiej ropy. Prezes Obajtek zapewne w ten sposób reaguje na wstydliwe dla niego informacje Bloomberga i Reutersa o dwóch kolejnych zamówieniach tankowców, na których jest rosyjska, tania ropa naftowa. Tania, bo rosyjscy sprzedawcy muszą w tych czasach obniżać ceny nawet o 20% w stosunku do rynkowej ceny, żeby w ogóle ktoś chciał od nich ropę kupić.

Orlen tłumaczy, że ropa jest dla litewskiej rafinerii Możejki i że jest niezbędna do zapewniania bezpieczeństwa paliwowego krajom bałtyckich. Więcej o kulisach zakupów przez Orlen rosyjskiej ropy pisałem w tym artykule. Niezależnie od tego, z jakich przyczyn Orlen kupuje ropę z rosyjskich tankowców i czy dzieli się uzyskanymi „krwawymi rabatami” z konsumentami, obniżając ceny na stacjach, warto pamiętać, że wciąż ponad połowę ropy Orlen kupuje z Rosji.

Rosyjska ropa to mniej więcej 65% dostaw do polskich rafinerii. Czy jest zatem w ogóle możliwe, żebyśmy nie tankowali ruskiego paliwa?

Czytaj też: Podwyżki cen paliw drenują nam portfele. Czy tradycyjnie tanie stacje przy marketach i z mniej znanych sieci są wciąż ratunkiem? Huzar i Auchan kontra Orlen, Circle K i BP

Czytaj też: Orlen, KGHM i inni marzą o atomie. Bo elektrownie węglowe się sypią, a w Polsce może zabraknąć mocy. Czy energetyka jądrowa może nas przed tym uratować?

Rosyjska ropa i benzyna od Putina. Jak tankować i dać Rosji w kość?

Według danych Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego w 2020 r. rafinerie krajowe przerobiły 25,8 mln ton ropy naftowej, z czego 16,4 mln to była rosyjska ropa. Z tych 25,8 mln ton ponad 15 mln przerobił Orlen, a resztę Lotos.

Niestety, skala dywersyfikacji zmalała w stosunku do roku poprzedniego. Udział ropy REBCO (Russian Export Blend Crude Oil) w zaopatrzeniu kraju zwiększył się z 66,6% w 2019 r. do 69,7% w 2020 r. Ropa spoza Rosji płynie do nas statkami z Nigerii, Arabii Saudyjskiej, Kazachstanu i Norwegii, ale też uzupełniająco również z Wielkiej Brytanii i z… Litwy. Dlaczego zwiększył się import rosyjskiej ropy? Bo była tańsza niż ta z innych miejsc (źródła informacji są w tym raporcie).

Wybór nierosyjskiej ropy jest trudny już nawet na poziomie koncernu naftowego, który decyduje skąd wziąć surowiec, który później przerobi na benzynę i sprzeda na stacjach paliw. Zresztą Polska – oprócz „surowej” ropy naftowej – importuje także gotowe paliwa, czyli benzynę i olej napędowy. Pomimo że olej napędowy stanowi aż 64% całej produkcji naszych rafinerii, to popyt jest tak duży, że spore ilości oleju napędowego importujemy… z Rosji i Białorusi.

Na infografice poniżej widać jak na dłoni, że z Rosji praktycznie nie sprowadzamy benzyny (a jedynie ropę naftową do przerobu i produkcji benzyny). Największy odsetek importu benzyny pochodzi z Niemiec (43%) i ze Słowacji (34%). Za to jeśli chodzi o olej napędowy, to aż 63% stanowi import z Rosji i jeszcze kilka procent z Białorusi.

Generalnie więc mniej pieniędzy przekazują Putinowi ci, którzy tankuję benzynę, niż ci, którzy tankują olej napędowy. Po prostu mniej surowca oraz gotowych produktów pochodzi w tym przypadku z Rosji lub Białorusi.

Czytaj też: Czy wojna Putina zmieni energetyczne sojusze Orlenu? Eksperci ostrzegają: robienie interesów z MOL-em to „instalowanie kawałka Gazpromu w Polsce”

Czytaj też: Orlen ogłasza wielką „wyprz”. Saudi Aramco i MOL przejmą część aktywów Grupy Lotos, a Orlen połknie resztę. Co na to interes narodowy? I co z cenami na stacjach?

Dystrybutory z wyłącznie „arabską” benzyną? Etycznie wątpliwe

Czy stacje mogą „oznaczać” pochodzenie paliw? Sklepy spożywcze mają obowiązek informowania o kraju pochodzenia warzyw i owoców – w marketach są tabliczki informujące, że konkretne mandarynki są z Hiszpanii, ogórki z Holandii, a pomidory z Maroka. Czy nie można wprowadzić takiego obowiązku w przypadku paliw?

Konsumenci mieliby wybór – tankują tańszą (jak podaje Bloomberg nawet o 20%) rosyjską ropę albo drożej np. arabską czy norweską. Np. olej napędowy z ropy rosyjskiej kosztowałby 5,8 zł za litr, a „zachodniej” – 6,5 zł. Dlaczego na stacjach nie ma podziału na ruskie dystrybutory i pozostałe? Zapytałem o to Pawła Olechnowicza, wieloletniego prezesa Lotosu, którego ze stanowiska (przy proteście związkowców gdańskiej rafinerii) usunęła „dobra zmiana” (sprzeciwiał się fuzji z Orlenem).

„Od strony technologicznej rozdzielenie takie jest możliwe. Były w przeszłości okresy, kiedy gdańska rafineria pracowała na ropie irańskiej albo na ropie z Kuwejtu. Tylko od nas zależy, z jakiego kraju będziemy importować ropę. Wtedy ta ropa trafi bezpośrednio na stacje”

– wyjaśnia Olechnowicz. Ale zastrzega, że ani Lotos, ani Orlen nie mogą wychodzić przed szereg i rezygnować z zakupów rosyjskiej ropy. To musi być decyzja na szczeblu krajowym, a nawet unijnym. Chodzi o to, że mogłyby z tego powodu wyniknąć turbulencje dla gospodarki, a i zapasy ropy powinny być wcześniej uzupełnione. Poza tym nawet gdyby na stacjach Orlen stanęły dystrybutory „arabska ropa only” to nie jest pewne, czy można byłoby mieć czyste sumienie, tankując ją.

Arabia Saudyjska – na co zwraca uwagę Olechnowicz – nie potępiła Putina ani jego inwazji. Nie zwiększyła też produkcji ropy, o co prosiły Stany Zjednoczone, a jej rola w konflikcie Rosji z Zachodem jest niejasna. Nota bene Olechnowicz ostrzega też przed sprzedażą części Lotosu arabskiej firmie Saudi Aramco. To pierwsza inwestycja Saudyjczyków w europejską rafinerię. Olechnowicz uważa, że nie potrzeba sprzedawać rafinerii Lotosu arabskiej firmie, żeby importować – nawet w dużych ilościach – ropę z Arabii.

Z tą tezą polemizował na konferencji prasowej prezes Orlenu Daniel Obajtek. Jego zdaniem, jeśli Arabowie mają udziały kapitałowe w rafinerii Lotosu, to będą traktowali ją preferencyjnie jeśli chodzi o dostawy ropy. Choć przecież ropy na świecie jest pełno, „preferencyjny status” może pomagać tylko wtedy, gdy dzięki niemu można ją kupować tanio. A czy Arabowie będą sprzedawali nam ropę taniej tylko dlatego, że mają mniejszościowy udział w polskiej rafinerii – nie jest pewne.

Ropa jest jak tania whisky – to zlewka, a nie single malt

Wśród dostawców ropy naftowej niewielu jest miłujących pokój demokratów, ale też z drugiej strony niewiele jest tak agresywnych państw jak Rosja. Może więc dałoby się oznaczać paliwo pochodzące spoza Rosji, żeby klienci mogli unikać tego rosyjskiego? Grzegorz Maziak, redaktor naczelny portalu e-petrol.pl, uważa, że oznakowanie paliw na stacjach nie byłoby takie proste.

„Dystrybucja paliw to skomplikowany proces, w którym na całym krajowym rynku udział bierze kilkaset firm. Sam Orlen czy Lotos nie są w stanie obsłużyć całego procesu od A do Z, np. przechowywać gotowych paliw i rozwozić ich po całej Polsce. Tym ostatnim często zajmują się prywatne firmy, pośrednicy w handlu paliwami, którzy dostarczają paliwa do ostatecznych klientów, np. firm transportowych. Najwięcej baz paliwowych i największe pojemności do przechowywania paliw ma PERN”.

Kluczem do zrozumienia procesu dystrybucji paliw są bazy paliwowe, które należą do Orlenu, Lotosu, ale też przede wszystkim do PERN-u i w mniejszym stopniu do firm prywatnych. Tam trafiają gotowe paliwa i to w bazach paliwowych zaopatrują się sprzedawcy.

„To, co trafia do baz paliwowych, jest często ze sobą mieszane: paliwa z różnych kierunków, z importu, z krajowej produkcji, z różnych partii produkcyjnych. Dlatego nie można stwierdzić, jakiego pochodzenia paliwo wlewamy do baku”

– gasi entuzjazm Maziak. Czyli to wygląda trochę tak jak z większością „gatunkowych” alkoholi – zwykle to zlewki z różnych partii produkcyjnych, mieszkanki różnych gatunków, a nie jednolity trunek. Są oczywiście destylaty niemieszane (z ang. single malt), ale wielokrotnie droższe.

Podobno nie można też ustalić, czy dana sieć stacji albo wręcz konkretna stacja sprzedaje paliwa pochodzące spoza Rosji, bo one w większości i tak są wymieszane w bazach paliwowych. Ze względów logistycznych nie można sprowadzać cystern bezpośrednio z Zachodu do „nalewaka” na polskich stacjach. Gdzieś muszą być przechowywane, a do tego służą bazy paliwowe. Przy tej okazji pożyczam fajną infografikę z portalu Wysokie Napięcie, która pokazuje rozlokowanie owych baz na terenie Polski.

Skoro jest „zielona energia”, to czy może być „nieruska” benzyna?

Teoretycznie można byłoby pokusić się o rozwiązanie podobne do tego, które stosują firmy energetyczne. Można tam kupić „zieloną energię”, czyli prąd z certyfikatem pochodzenia z OZE. Nie oznacza to oczywiście, że konkretnie nasz prąd został wyprodukowany z OZE, tylko że firma jakąś część prądu produkuje z OZE i jakiejś części klientów go sprzedaje po cenie skorelowanej z kosztami produkcji. Im więcej klientów kupuje „zielony prąd”, tym więcej firma energetyczna go produkuje albo kupuje.

Ale w przypadku paliwa byłoby trudno wprowadzić certyfikaty „nieruskiego pochodzenia”. Przede wszystkim dlatego, że proces produkcji i dostarczania do baku jest dużo bardziej złożony. To, że rafineria byłaby w stanie wystawić jakąś liczbę certyfikatów „nieruskiego” pochodzenia, to pikuś. Swój certyfikat musiałyby wystawiać też firmy transportujące paliwo do baz oraz te, które rozwożą je do stacji. Za dużo pośredników, żeby można było na każdym etapie pilnować proporcji.

rosyjska ropa przeszkadza wybierz paliwo za zero
Rosyjska ropa przeszkadza? Wybierz paliwo za zero

Podsumowując: rafinerie – bardziej Lotos niż Orlen – mogłyby się przestawić na produkcję paliw z nierosyjskiej ropy. Nie byłoby łatwo i pewnie nie byłoby tanio. I nie ma pewności, czy konsumenci by to docenili.

Na koniec dnia niestety nie wiemy, czy lejemy benzynę z ropy w 100% rosyjskiej, a może trochę rosyjskiej, trochę kazachskiej i jeszcze z domieszką benzyny niemieckiej. Wiemy za to, że mamy problem z olejem napędowym (to paliwo dla przemysłu) i że jego rosyjskie pochodzenie jest bardziej uprawdopodobnione niż benzyny. Może to jest jakiś kierunek zmian i wybór dla konsumentów, gdy będą myśleć o zmianie auta (o ile nie zdecydują się na auto elektryczne zasilane polskim węglem).

źródło zdjęcia: PixaBay

Subscribe
Powiadom o
57 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
swiatlak
6 miesięcy temu

Rzeczą ludzką jest błądzić, rzeczą głupca – trwać w błędzie. Kolejny raz informuję, że skrót grosza pisze się bez kropki.

Stef
6 miesięcy temu
Reply to  swiatlak

Może Pan/i uzasadnić? Bo jeśli skrót kończy się inna litera niż pełne słowo to stosujemy kropkę np inż. ale dr
Nie dotyczy to skrótów walut ale pisanych PLN, USD

Pawel
6 miesięcy temu

A co ze stacjami BP czy Circle K ? Ich paliwa przerabiane są także przez rafinerie Orlen/lotos czy importowane ?

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Pawel

Wydaje mi się, że tylko Shell importuje. I jakieś mniejsze sieci

jsc
6 miesięcy temu

(…)Ale zastrzega, że ani Lotos ani Orlen nie mogą wychodzić przed szereg i rezygnować z zakupów rosyjskiej ropy. To musi być decyzja na szczeblu krajowym, a nawet unijnym.(…)
Tyle było krzyczenia o wstawaniu z kolan, a gdy można zrobić na prawdę coś dla Polski to zakazu z Brukseli nie kiwną nawet palcem… poziom absurdu wywala po za skalę.

Tobiasz
6 miesięcy temu
Reply to  jsc

Przede wszystkim krótkookresowo (co najmniej przez najbliższy rok) nie ma możliwości rezygnacji z rosyjskich paliw kopalnych (ropy. gazu, a w przypadku Polski jeszcze z węgla). Oczywiście można nałożyć embargo i płacić 10 zł za litr benzyny, 7 zł za litr gazu i ponad 2000 zł za tonę węgla. Bezpieczeństwo ekonomiczne powinno być naszym priorytetem. I tak już dostatecznie ostro oberwiemy.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Ja to bym był nawet za tym embargiem, ale z jednym zastrzeżeniem: ponieważ to Rosji zależy, żeby gdzieś upychać te swoje surowce, to dojeżdżałbym ją wszystkimi innymi zakazami i sankcjami i upokarzał raz na dwa tygodnie publicznym pytaniem: „to co, kanalie, kiedy wreszcie zakręcacie ten kurek, nie możemy się już doczekać”. Nie zakręcą, bo to by ich zabiło. Będą szczekali jak pieski w klatce i będą nam wysyłali surowce dopóki będziemy ich potrzebowali

Tobiasz
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A ja jestem przeciw. Spychanie Rosji w stronę Chin (już zaczynają się przecieki, że są coraz bardziej zainteresowani pomocą Putinowi) to kiepski pomysł. Dzięki rosyjskim zasobom (Rosja to nie tylko surowce energetyczne, ale przede wszystkim pallad, nikiel i miedź niezbędne do produkcji przemysłowej) Chińczycy staną się rzeczywistym gospodarczym imperium, które może w przyszłości zagrozić bezpieczeństwu jak coś im się nie spodoba. Nie chodzi mi rzecz jasna o najazd zbrojny, ale gospodarcze rozjechanie państw.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Ja się co do zasady zgadzam, że lepiej by było nie wpychać Rosji w chińską strefę wpływów, tylko niech Pan to wytłumaczy debilowi Putinowi, że lepiej być przedmurzem Europy niż podnóżkiem Chin. Moim zdaniem on jest zbyt ograniczony, żeby zrozumieć, że więcej by skorzystał zbliżając się do Europy, niż próbując odbudować imperium

Tobiasz
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Moim zdaniem on to rozumie, ale nie traktuje tego jako problemu, z którym on jako „wielki” Putin będzie musiał się mierzyć za swojego życia. Gość ma już 70 lat i nie wiadomo ile jeszcze będzie w stanie fizycznie rządzić krajem. Z tego względu traktuje politykę jako tu i teraz bez względu na koszty.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Tylko w ten sposób nie zostaje się „emerytowanym zbawcą narodu”

jsc
6 miesięcy temu

(…)„To co trafia do baz paliwowych jest często ze sobą mieszane: paliwa z różnych kierunków, z importu, z krajowej produkcji, z różnych partii produkcyjnych. Dlatego nie można stwierdzić jakiego pochodzenia paliwo wlewamy do baku”(…)
I tak możemy płynnie przejść do pytania, gdzie podziała się ropa ISIS.

Pibloq
6 miesięcy temu

Tak mi się rzuciło w oczy, że 3 duże sieci sklepów, o których pisze Pan redaktor na wstępie, a które nie wyszły z RU, to sieci francuskie. Przypadek? 🙂

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Pibloq

Prasa francuska pisała, że było jakieś tajne spotkanie Macrona z prezesami największych francuskich firm, na którym od zarekomendował, żeby nie wychodzili z Rosji.
A tak poza tym to Francuzi jeszcze dwa lata temu dostarczali do Rosji broń, z której teraz Rosjanie zabijają Ukraińców:
https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/media-francja-dostarcza%C5%82a-rosji-bro%C5%84-do-2020-roku-rz%C4%85d-nie-naruszono-sankcji/ar-AAV30wC?ocid=msedgntp
A Macron wydzwania do Putina niczym kochanek, który nie może doczekać się kolejnego spotkania, więc wszystko składa się w nieciekawy obrazek francuskiego biznesu. Nie wiem czy pójdę jeszcze do Carrefoura… 🙂

koko
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

…bo głupcy głośno szczekają , a sprytni pragmatycy cicho robią interesy ….?

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  koko

Z bandytami nie robi się interesów, bo się na tym źle wychodzi. Bandyta za Twoje pieniądze kupi pistolet i przyłoży Ci go do skroni. Francuzi mają o tyle szczęście, że energetyczny pistolet bandyta przyłożył do skroni nie im, tylko Niemcom.

krzysztof
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

no nie robi sie, przypomni Pan kto od kilkunastu lat karmi Putina eurasami za gaz? kto twierdzil,ze NS jest ok? nawet dzis pomimo inwazji codziennie kilkaset milionow euro trafia do Rosji za gaz…
natomiast uwazam,ze o ile nie tak latwo zrezygnowac z ruskiej ropy to Polska powinna definitywnei zrezygnowac z ruskiego wegla, nie wiem dlaczego rzad tego nie robi.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

„Kto od kilkunastu lat karmi Putina eurasami za gaz? kto twierdzil, ze NS jest ok?” – no na pewno nie ja. O ile pamiętam – twierdzi tak najlepszy przyjaciel premiera Morawieckiego, niejaki Orban…
Rząd nie kupuje polskiego węgla dla energetyki, kupują go prywatni ludzie do ogrzewania swoich domów. Dlatego właśnie tępię Pana bezwzględnie i bezlitośnie za krytykowanie fotowoltaiki, bo ona – oraz ciepło sieciowe, systemowe, ale nie wszędzie da się je doprowadzić – jest gwarancją, że ruskiego węgla nikt nie będzie kupował

krzysztof
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

a nie przypadkiem twierdzila tak najlepsza przyjaciolka Putina niejaka Merkel? a wraz z nia cala tzw polska opozycja? co do wegla, naprawde Pan uwaza,ze fotowoltaika wyprze wegiel? litosci, mozliwe to jest tylko gdyby zainstalowano pompe ciepla, a o problemach z tym juz pisano( zima trzeba [palic weglem,zeby ta pompa dzialala wiec raczej do spadku zuzycia wegla, czy polskiego czy ruskiego to nie doprowadzi)po drugie wiekszosc instalacji jest za slaba na to( bo musi byc moc kolo 10kw a wiekszosc ma sporo mniej) po trzecie to kosztuje sporo.Weglem natomaist pala glownei ludzie gorzej sytuowani, opalacy w piecach kaflowych czy tzw kopciuchach… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Nie, wydaje mi się, że twierdzą tak głównie najwięksi przyjaciele premiera Morawieckiego: niejaki Orban, Salvini, Le Pen… Ci co są na tych zdjęciach zrobionych kilka dni przed wybuchem wojny. Dziwne, że jeszcze nie zrobili sobie wspólnej impressski na Kremlu, jak nie tak dawno ich jeszcze jeden przyjaciel Trump (serwis fotograficzny i dziewczyny included :-)). No, chyba, że imprezy były przed wyborami, z udziałem kelnerów? Jak Pan myśli? :-). Węgiel sam się wyprze, bo nie ma go skąd brać. Ruskiego brać nie możemy, polskiego jest mało i jest drogi, a ściągany z Australii też jest drogi. Zaraz będzie tak, że najdroższa… Czytaj więcej »

jsc
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

(…)zwłaszcza, że górnicy to nie są lotne umysły i jeszcze to przyspieszają swoimi głupkowatymi żądaniami płacowym(…)
Proszę nie obrażać górników tylko… ich (…)reprezentantów(…), którzy mają ich interesy głęboko w zadzie.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  jsc

A to prawda, to raczej związkowcy, a nie zwykli górnicy, są szkodnikami w tej branży

krzysztof
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

a ja myslalem,ze jednak Merkel, ktora przez 16 lat robila deale z Putniem, albo Macron, ktory mial zaszczyt zasiac przy stole z Putinem 2 dni przed inwazja, a teraz dzwoni do niego co drugio dzien…myslalem,ze niejaki Sikorski, ktory sie bratal z Lawrowem czy Tusk, ktory chcial sprzedac Lotos Ruskim( ciekawe co by bylo dzis gdyby to zrealizowal) a moze przywodcy Wloch czy Niemeic, ktorzy blokuja Swifta? a moze Niemcy, ktorzy nakladaja sankcje a dziennie kilkaset milionow przelewaja za gaz? a Pna tylko o kilku malo znaczacych politykach, nie oni budowali NS, nie oni robili interesy z Putninem przez dekady…zgadza sie?… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Nie, ja myślałem, że to jednak Orban, największy przyjaciel Morawieckiego, który pił szampana na Kremlu chyba na dwa dni przed inwazją. Oraz pozostali przyjaciele Morawieckiego, jak p. Le Pen, która tankuje do pełna kasę Putina i się dziwi, że takie państwo jak Ukraina kiedykolwiek istniało (w tajemnicy Panu zdradzę, że dziwi się też, że Polska kiedykolwiek istniała, ale tego Morawieckiemu nie mówi). Może Pan wygrzebie zdjęcie z tego europejskiego spotkania przyjaciół Putina w Warszawie? Kto tam przewodniczył? Nie Kaczyński przypadkiem? OZE – nie mówię, że sama fotowoltaika – ogranicza węgiel. Prosiłem, żeby Pan najpierw czytał, a potem pisał. I niech… Czytaj więcej »

koko
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

mam zupełnie inna ocenę tę sytuacji , ale na potrzeby tej wypowiedzi przyjmijmy, że przyłożył Niemcom …. ale mam przemożne wrażenie że odstrzeliwują Polskę …..

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  koko

Ciekawa hipoteza. Może Pan rozwinąć?

florence
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To ciekawe że nie chcemy tym bandytom nic sprzedawać ale za to kupujemy od nich dzielnie na potęgę. Nagonka na „finansowanie bandyty z podatków” nijak się ma do trwającej wieloletniej nagonki na zagraniczne sieci ,które rzekomo wyciągaj pieniądze i tych podatków nie płacą (np auchan i słynne 0,004% w PL). Transport tirowy ze wschodu ma się znakomicie i towar jedzie cały czas. Za to produkowane w Polsce meble Ikea czy muszle klozetowe Cersanitu zostaną tu z nami bo …. no właśnie bo co? Przecież taki bilans handlowy w połączeniu z kursem rubla do dolara to woda na wewnętrzny młyn propagandowy… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  florence

Zgadzam się, że lepiej robić to efektywnie, a nie wybiórczo. Ale innego sposobu jak zagłodzić ich – nie widzę. Są agresywni, więc można ich unieszkodliwić zabierając pieniądze lub pokonując w boju

jsc
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

(…)Są agresywni, więc można ich unieszkodliwić zabierając pieniądze lub pokonując w boju(…)
Wolę te drugie rozwiązanie, bo tylko one pozwalają narzucenie warunków pozwalających na reformy… tzw. zagłodzenie to upokorzenie Rosjan i zostawienie ich samych sobie, aby bez żadnych przeszkód hodowali coraz to nowe resentymenty antyzachodnie.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  jsc

Ja też. Moim zdaniem teraz byłby dobry moment, wsiąść na podmęczonego przeciwnika i dobić. Problem Rosji byłby z głowy na 50 lat

jsc
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

(…)Problem Rosji byłby z głowy na 50 lat(…)
Po mnie choćby Hitler… jakież to wygodne.

Tobiasz
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie bądźmy populistyczni i naiwni. Sytuacja była inna dwa lata temu (wtedy pozwalała na pełny handel czym się da), inna jest teraz (Rosja wypowiada wojnę, czyli handel ograniczony), i będzie inna za rok (po wojnie wrócimy do interesów z Rosją). Sprzedaż broni tego typu krajom jak Rosja to żadna nowość ani w skali Europy, ani nawet historii USA. Morawiecki może sobie opowiadać brednie o gospodarczym równaniu Rosji z ziemią, zdradzie krajów zachodu i innych tego typu bajeczkach, bo jest w tym dobry. A prawda jest taka, że UE też potrzebuje silnej gospodarczo Rosji, choćby jako przeciwwagi dla rosnącej potęgi Chin.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

UE potrzebowała silnej gospodarczo Rosji jako przeciwwagi dla Chin dopóki przywódca tejże Rosji nie doszedł do wniosku, że potrzebuje Europy jako części Wielkiej Rusi…

Tobiasz
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Rosja dalej jest potrzebna UE i jak wojna się skończy, to będzie „business as usual”.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Po trupie Ukrainy? Nie wiem, wolałbym nie. Bo na tym „business as usual” sfinansuje się odbudowę armii, która za 5-10 lat uderzy na nas

Tobiasz
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie uderzy na nas, a za 5 – 10 lat to z dużym prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można przewidywać, że nie będzie już Putina w Rosji. Następca raczej nie będzie chciał toczyć wojny o nic.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Pewnie już nie będzie, chociaż przypominam, że zaprzyjaźnionemu mocarstwu prezydentuje 80-latek 😉

mik
6 miesięcy temu

Można jeździć elektrykiem na polskim prądzie.

krzysztof
6 miesięcy temu

powstaje ejszcze pytanei czy beznzyna importowana ze Slowacji czy Niemiec tez nei pochodzi z rosyjskiej ropy? bo raczej tak wiec to takie troche oszukiwanei samego sibie, podobnie jak z rewersem gazu, co z aroznica czy plynie on od Rosji czy najpierw do Niemeic a potem do nas?

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Tak, kierunek południowy i zachodni to jest rosyjska ropa

Wojtas
6 miesięcy temu

Jak się podniosło o 30 dol na baryłce ropy to o 2.50 zł w górę a jak spadło o 20 dol to 30gr w dół jak to jest

Marcin
6 miesięcy temu

Widzę, że mamy w Polsce jakieś zbiorową chorobę pt. sankcje na wszystko. Jeszcze brakuje tego żebyśmy zebrali chętnych i ruszyli na Moskwę. Co z tego że dowalimy ruskim jak sami oberwiemy? Nakłada się sankcje na to co nas nie boli, albo boli mało i jednocześnie bardzo boli ruskich. Jak chcecie płacić więcej w imię „sprawiedliwości” to zaokrąglijcie sobie ceny paliwa do 8 czy 9 zł i jak tankujecie taniej to przelewajcie na wsparcie dla Ukrainy. Podam wam przykład z kursu pierwszej pomocy, jeśli mamy komuś pomóc to w pierwszej kolejności dbamy o własne bezpieczeństwo, a potem pomagamy. W tym momencie… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Mnie się wydaje, że z tego tekstu wynika, iż alternatywa jest, tylko trzeba ją uruchomić. A sankcje kosztują – to jasne. Ale to cena niepodległości. Putin naczytał się książek o carach i nie myśli logicznie, trzeba go zabić albo zniszczyć. A nie z nim dealować

krzysztof
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

wystarczylo przez lata nie budowac NS I nie uzaleznaic sie od ruskiego gazu…ale kazdy kto tak mowil to byl rufosobem i przeszkadzal robic interesy Niemcom, ktorzy sa naszymi przyjaciolmi

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Nie, w Polsce akurat nikt NS nie wspierał. Gdyby było inaczej, to nie bylibyśmy dziś o krok od niezależności gazowej wobec Rosji. Bez ich węgla też się obywamy, a ropę bierzemy tylko w 55-60% od nich – i to też jest do ogarnięcia.
Ale obiektywnie rzecz biorąc gdyby Putin zachowywał się racjonalnie, to powinien dealować z Zachodem i za tę kasę budować niezależność wobec Wschodu. Zamiast tego wolał włożyć tę kasę w zbrojenia. Tego, że facet zachowa się nieracjonalnie, Zachód nie przewidział. Jeśli wojna się nie rozleje na cały kontynent, to będziemy – jakkolwiek źle to nie zabrzmi – wygranymi

jsc
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

(…)Nie, w Polsce akurat nikt NS nie wspierał.(…)
Gdyby NS nie omijał Polski to wszyscy weszliby jak w masło…

jsc
6 miesięcy temu
Reply to  Marcin

(…)Widzę, że mamy w Polsce jakieś zbiorową chorobę pt. sankcje na wszystko.(…)
Ja też mam takie wrażenie, że czeka nas ostry detoks wszystkich ruskich jak leci… chodźby to byli Sołżenicyn, Bułhakow czy inny Dostojewski.

Last edited 6 miesięcy temu by jsc
Admin
6 miesięcy temu
Reply to  jsc

Trzeba by zrobić jakieś palenie książek na stosie czy cóś. Ja chętnie spalę Dostojewskiego, strasznie się nudziłem jak musiałem czytać w szkole 😉

jsc
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja też się nudziłem… ale z tego co pamiętam to (…)Zbrodnia i kara(…) była antybolszewicka, a (…)Mistrz i Małgorzata(…) Bułhakowa antystalinowska, a z kolei w (…)Archipelagu Gułag(…) Sołżenicyn krytykował sowieckie bezprawie.

krzysztof
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

na poczatek proponuje wydane kilka lat temu dziela wybrane Lenina, wogole to skandal,ze takei ksiazki sa wydawane w Polsce

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Ja Panu polecam Fukuyamę

jsc
6 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Ale książki Marxa czy innego Nitsche będą już OK… to w końcu Niemcy.

stef
6 miesięcy temu

Tymczasem Chiński smok podnosi głowę i oznajmia, że nie życzy sobie aby sankcje go dotknęły, czyli Rosja już ma świetny duży rynek zbytu, a Chiny tanie surowce.
PS
tu chyba nie ma dobrego rozwiązania albo oddajemy Ukrainę w Rosyjskie ręce, albo wpychamy Rosję w Chińskie?
PS2
tak na szybko czy najlepiej dla wszystkich żeby Rosja dostała w pier…l i wycofała się z Ukrainy, wtedy zachód szybko zniesie sankcje i wszyscy będą szczęśliwi?

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  stef

Pana teoria ma sens, ale się nie wydarzy, bo Rosja nie dostanie chyba łomotu na wszystkich frontach. Ale gdyby dzisiaj siadła do rozmów i wycofała część swoich żądań, to kto wie… Zgoda – my to już przegraliśmy. Oddanie Ukrainy oznacza za kilka lat agresję na Polskę, a potem może i dalej – Rosja zawsze będzie czuła się skrzywdzona, wykorzystywana, jej imperialne ambicje nie przewidują bycia biednym dostawcą surowców dla bogatej Europy (która tych surowców coraz mniej potrzebuje). Druga opcja to przejęcie Rosji przez Chiny. Też złe dla nas, chociaż możemy wyciągnąć wnioski z ostatnich 20 lat i nie paść Chińczyków… Czytaj więcej »

Marek
6 miesięcy temu

[CENZURA-red, ruski trolling] i nie oddychajcie jak wiatr wieje z wschodu

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!