Inwazja na Ukrainę za nasze pieniądze? Jak bardzo sponsorujemy – chcąc, nie chcąc – reżim Putina? (Bardzo) krótka lista sposobów, żeby (ciut) utrzeć nosa agresorowi

Inwazja na Ukrainę za nasze pieniądze? Jak bardzo sponsorujemy – chcąc, nie chcąc – reżim Putina? (Bardzo) krótka lista sposobów, żeby (ciut) utrzeć nosa agresorowi

Władimir Putin anektuje wschodnie regiony Ukrainy. Robi to także za nasze pieniądze. Jak bardzo Rosja trzyma nas w swoim surowcowym uścisku? Co ma w tej sytuacji zrobić Polak-patriota? Ile do tej pory każdy z nas zapłacił „składki dla Putina” i jak można odkupić swoje grzechy, gdy zaczęła się inwazja na Ukrainę?

Prezydent Rosji Władimir Putin wydał dekret, uznający obszary Doniecka i Ługańska (czyli terytorium Ukrainy) za niepodległe państwa. I zaczął wprowadzać tam swoje wojska.

Zobacz również:

Co zrobi Zachód? „Sami przyjdą, sami zaproponują powrót do współpracy” – powiedział w poniedziałek Dmitrij Miedwiediew, były prezydent, dziś zastępca przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Rosji, powołując się na własne doświadczenie z lat 2008-09, kiedy to Zachód szybko zapomniał Moskwie wojnę z Gruzją i oderwanie od niej jej prowincji – napisał znawca Rosji Wacław Radziwinowicz.

Niezależnie od faktycznej aneksji ługańskiej i donieckiej „republiki ludowej” Rosjanie zgromadzili ok. 190 000 żołnierzy przy granicach z Ukrainą. Wywiady USA i Wielkiej Brytanii ostrzegają, że to może się nie rozejść po kościach. Co by oznaczała dla Polski rosyjska inwazja na Ukrainę o większej skali, której wciąż nie można wykluczyć?

Musimy być przygotowani na falę migracji (Ukraińcy zaczęli masowo przyjeżdżać do Polski z zamiarem osiedlenia się tutaj po poprzedniej agresji Rosji i aneksji Krymu w 2014 r.). Zamrożone mogą zostać nasze relacje gospodarcze z Rosją. W 2014 r. Rosjanie wstrzymali import jabłek z Polski, a my w odwecie zaczęliśmy te jabłka kupować (pamiętacie akcje „jabłkiem w Putina”?).

Problem w tym, że jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, to zrobi to po części za nasze, europejskie pieniądze. Bo cała Europa „karmi” Putina pieniędzmi. Cała Europa jest uzależniona od surowców z Rosji. Ile wyniosła nasza „składka na Putina”? I co zrobić, żeby zagrać mu na nosie? Czy w ogóle można coś zrobić, gdy nie mamy wielkich złóż złota, ropy naftowej ani gazu? Sprawdzam!

Czytaj też: Wojna na Ukrainie? Jakie może mieć konsekwencje dla naszych portfeli, jeśli do niej dojdzie? Kto ucierpi najbardziej?

Inwazja na Ukrainę a nasze interesy. Co mamy gospodarczo do stracenia?

„Cieszę się, że polski zakład produkuje w Rosji podpaski, a nie rakiety atomowe” –  mówił w 2004 r. ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski z okazji otwarcia zakładu Toruńskich Zakładów Materiałów Opatrunkowych (marka Bella). Dziś torunianie mają w Rosji zarówno fabryki, jak i oddziały handlowe.

Mocno obecny w Rosji jest też Cersanit, który ma tam trzy fabryki i zatrudnia 1800 osób. Kilkaset milionów złotych w ciągu ostatnich 20 lat zainwestowała w Rosji (w budowę fabryk) brzeska firma Canpack – to przejęty przez Amerykanów potentat w produkcji puszek. Mamy też mniejsze inwestycje firm drzewnych.

Inwazja na Ukrainę niewiele zmieni dla naszego rolnictwa. Przed 2014 r. Polscy sadownicy eksportowali do Rosji ok. 700 000 ton jabłek o wartości ponad 1 mld zł rocznie. W sezonie 2020/2021 wyprodukowaliśmy 3,8 mln ton jabłek. Eksportujemy je do Azji, Afryki Północnej, na Bliski Wschód i do krajów zachodnich. Ale już nie do Rosji.

Jeśli zaś chodzi o warzywa, straty ponieśli szczególnie producenci pomidorów, pieczarek i kapusty. Sankcje mocno dotknęły także sektor mleczarski. Rosja była ważnym klientem polskich sadowników, którzy – a znam kilku – z rozrzewnieniem wspominają czasy, gdy tiry z Rosji podjeżdżały bezpośrednio pod chłodnie i brały wszystko bez marudzenia, płacąc dużo więcej niż miejscowy skup.

Udział zarówno polskiego eksportu, jak i importu w handlu z Rosją jest nieduży i sięga wg danych GUS za 2020 r. odpowiednio 3% i 4,4%. My im sprzedajemy maszyny i urządzenia elektryczne, oni nam metale szlachetne, biżuterie, dzieła sztuki i produkty mineralne. To, co nas łączy z Rosją, to gazociągi, rurociągi i masowce z węglem na pokładzie. Zasysamy ogromne ilości surowców, w tym gazu (mniej więcej połowa polskiej konsumpcji gazu pochodzi z Rosji) oraz węgla. Nie wiadomo, jak inwazja na Ukrainę wpłynęłaby na te interesy.

Czytaj też: Czy PGNiG spekulował instrumentami pochodnymi i przegrał? Wyjaśniam (subiektywnieofinansach.pl)

Czytaj też: Międzynarodowa Agencja Energetyczna do rządów państw: „zatrzymajcie nowe inwestycje w wydobycie ropy i węgla”. Tylko czy jesteśmy gotowi za to zapłacić?

Rosja jest jak wielka baza surowców, która nie ma w regionie konkurencji. Na pytanie, dlaczego Rosja pogrywa sobie z Zachodem, odpowiedź jest prosta: bo może. O ile dekadę temu ok. 30% importu unijnego gazu pochodziło z Rosji, tak teraz jest to już blisko 47%. Nawet jeśli nie zostanie uruchomiony Nord Stream 2, to gaz będzie pompowany przez Nord Stream 1.

Czytaj też: Czy premier Morawiecki będzie jak Margaret Thatcher: zlikwiduje górnictwo? Znów rozgorzał wielki spór o węgiel. Czy powinniśmy szybko ograniczyć jego wydobycie?

Czytaj też: Drogi polski węgiel jest wreszcie przedmiotem pożądania. Ale czy warto kupować akcje polskich kopalń i też zarabiać na „czarnym złocie”?

Ile każdy z nas dołożył do armii Putina?

Co gorsza, to właśnie Polska jest w gronie krajów, które zacieśniają współpracę surowcową z Rosją. Skalę naszych wydatków w Rosji policzył think-tank Forum Energii. Okazało się, że w ciągu 20 lat Polska odnotowała jeden z największych przyrostów importu paliw kopalnych wśród krajów UE-27 – import węgla do Polski wzrósł więcej niż siedmiokrotnie, a gazu – dwukrotnie. W ostatnich 20 latach zapłaciliśmy (nie tylko Rosjanom):

  • za ropę – 802,9 mld zł,
  • za węgiel – 72,2 mld zł,
  • za gaz ziemny – 285,7 mld zł (szacunki, kontrakty są niejawne).

Głównym dostawcą paliw kopalnych do Polski jest Rosja. Jej udział w imporcie wyniósł 87% dla ropy naftowej, 72% dla gazu ziemnego, 62% dla węgla kamiennego (średnia z 20 lat). Z tych kwot do Rosji trafiło 699 mld zł wydanych na ropę naftową (a potem na paliwo na stacjach benzynowych), 45 mld zł wydaliśmy na węgiel do ogrzewania domów, a 206 mld zł na gaz. Razem to 905 mld zł, które zasiliły Gazprom, Rosnieft i inne rosyjskie firmy surowcowe. W przeliczeniu na jednego mieszkańca Polski „składka” na Putina wyniosła 23 815 zł. Rosyjska (ewentualna) inwazja na Ukrainę będzie przeprowadzana m.in. za te pieniądze.

Trochę szkoda, że to uzależnienie od Rosji zamiast maleć – rosło. Dopiero uruchomienia terminala LNG na gaz z Kataru i USA, gazociągu pod Bałtykiem Baltic Pipe i śmielsze zakupy ropy z Półwyspu Arabskiego były pierwszymi krokami w stronę niezależności energetycznej.

O ile możemy myśleć o niezależności od rosyjskiego gazu, o tyle nie wiadomo, co zrobić z węglem. Ten rosyjski jest blisko i jest tani (masowo importują go niezależni sprzedawcy węgla dla gospodarstw domowych i elektrociepłownie, kontrolowane np. przez miejskie spółki), a krajowego jest mało i jest drogi.

Czytaj też: Orlen ma rekordowe zyski, ale… cen paliwa na stacjach nie żyłuje. Jaki ma w tym ukryty cel? To może być coś równie niemiłego jak drożyzna na stacjach

Czytaj też: Gazowy kryzys uderzy w każdego. Nie ma znaczenia, ile gazu zużywasz. Czy można się zabezpieczyć przed wzrostem cen gazu?

(Bardzo) krótka lista ekonomicznych wyborów na czas wojny

Czy przeciętny konsument, który nie chce wspierać gospodarki Rosji, ma jakiś wybór? Bojkot konsumencki to raczej żart. Polski konsument ma ten problem, że albo nie może bojkotować rosyjskich produktów (bo ich po prostu nie ma na rynku), albo jest na nie skazany (gaz, ropa, węgiel). Ale jakieś zasady na czas wojny można sformułować. Oczywiście: nie wszystkie są do szybkiej realizacji, ale…

>>> Punkt 1. Zmień sposób ogrzewania domu. Dziś jest tak, że czego byśmy nie wybrali, to trafimy w „rosyjską strefę wpływów”. Gaz, którym ogrzewa się kilka milionów osób – wiadomo, w 70% rosyjski. Węgiel – z dużą dozą prawdopodobieństwa też. Prąd, który zasiliłby pompę ciepła – też pewnie z domieszką rosyjskiego. Można co najwyżej kupować węgiel „made in Poland”, produkowany przez polskie kopalnie (oferuje go m.in. Tauron czy PGG). Jest droższy, ale pieniądze nie idą na zbrojenia.

Innym pomysłem jest zmiana źródła ogrzewania na pellet. To produkowane z drewna paliwo jest doskonałym źródłem ciepła, a do tego nie powoduje smogu (spala się zawarty w pellecie gaz, a popiół zostaje w piecu). Różne kraje produkują pellet, możemy wybrać taki, który jest od krajowego producenta albo ukraińskiego.

>>> Punkt 2. Kupuj „zieloną” energię. Albo produkuj własną. Jeśli mieszkamy w bloku i nie chcemy, żeby firma energetyczna kupowała energię wyprodukowaną z rosyjskiego węgla, możemy wybrać ofertę „zielonego prądu”. Wtedy sprzedawca jest zobowiązany w naszym imieniu kupować prąd pochodzący ze źródeł odnawialnych. Nie oznacza to, że w gniazdku będziemy mieć prąd z wiatraków, ale przynajmniej mamy pewność, że nasze pieniądze nie finansują rosyjskiego wyścigu zbrojeń. Oczywiście sposobem na odebranie pieniędzy Putinowi jest inwestycja w fotowoltaikę, wtedy produkujemy „zielony” prąd sami.

Oczywiście takie inwestycje w nowe źródła ogrzewania są kapitałochłonne i nie sadzę żeby ktoś – kierując się wyłącznie patriotyzmem – wymienił teraz źródło ogrzewania, prądu ani tym bardziej zbudował dom samowystarczalny energetycznie (pasywny). Ale niechęć do reżimu na Wschodzie może być jednym z argumentów za taką inwestycją

>>> Punkt 3. Wymień kuchenkę gazową na elektryczną (plus punkt 2.). Problemem pozostaje gaz do kuchenek, który niemal na pewno jest rosyjski. W bloku można rozważyć rezygnację z kuchenki gazowej na rzecz elektrycznej i korzystanie z oferty „zielonego prądu”. Gorzej, jeśli gazu używamy do ogrzewania wody albo całego mieszkania.

Z tankowaniem samochodu sprawa jest kiepska. Z Rosji pochodzi „tylko” 65% importowanej ropy. Reszta jest z Arabii Saudyjskiej (15%), Kazachstanu (11%), Nigerii (6%) i innych krajów. Jest więc szansa, że przy dystrybutorze będziemy tankować paliwo wyprodukowane z ropy arabskiej (tym bardziej, że Saudowie przejmą część rafinerii Lotos), ale w praktyce nie wiemy, skąd pochodzi paliwo, które tankujemy.

Z pomocą powinny przyjść nam koncerny paliwowe, które mogłyby oznaczać przy dystrybutorze kraj pochodzenia surowca (zupełnie tak samo jak sklepy spożywcze muszą oznaczać kraj pochodzenia owoców). Wymagałoby to ekwilibrystyki, ale nie wydaje się, żeby była to rzecz nie do zrobienia. Wtedy konsumenci mieliby prawo wyboru. W innym wypadku pozostaje przesiadka na auto elektryczne – czyli zgodne z ideą UE, która mówi o uniezależnieniu się od surowców. Trzeba tylko pamiętać, że powinno być ładowane prądem z własnej instalacji fotowoltaicznej.

A jak można pokazać swój sprzeciw co do agresji rosyjskiej w sklepach? Cóż, Rosjanie są dużym producentem wódek, ale też piwa czy kawioru. Można też unikać latania Aerofłotem, ale ta linia jest dość niszowa na naszym niebie – według danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego Aerofłot był 16. pod względem liczby przewiezionych pasażerów linią lotniczą operującą z polskich lotnisk.

źródło zdjęcia: Global News

Subscribe
Powiadom o
54 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Stef
9 miesięcy temu

Zabrakło nawozów i cementu, niby importujemy je z Białorusi ale duża część to wyroby rosyjskie.
Zresztą w ten sposób będzie Rosja obchodziła sankcje.
Będziemy kupować węgiel z Białorusi a będzie to rosyjski produkt.

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

Też tak myślę. Sankcje sankcjami, a żyć – i siać – trzeba

Stef
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy to nie jest tak że sankcje bardziej uderzają w stronę która je nakłada i ludność kraju na który sankcje są nakładane? . Niemcy nie sprzedadzą mercedesów to Rosja kupi jakiś Chinski samochód.
Na Kubę i Koreę Płn. są sankcje od 50 lat i jakoś ich rządy funkcjonują. Natomiast ludność tych krajów bieduje.

Oligarchowie nie poleca do Cannes czy Londynu to poleca do Dubaju.

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

Generalnie ograniczenie współpracy gospodarczej szkodzi bardziej tym, którzy dzięki temu żyją, czyli krajom rozwiniętym. Jak Rosjanie nie będą mogli kupić samochodów, to kupią hulajnogi, oni dużo nie potrzebują.

Wanda
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Mniej wódki rosyjskiej pić Panie Redaktorze! Wódki Stolichnaya i Beluga od marca zamieniamy np na tradycyjne polskie soki tłoczone z grójeckich sadów.

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Wanda

Rosyjskiej wódki w ogóle nie piję 🙂

Stef
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A Pan redaktor wie że wiele teoretycznie popularnych marek jest/było w rosyjskich rękach, np. Żubrówka?

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

Wiem i ubolewam 😉

Michal_sic
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

Wlasnie Maspex od nich odkupuje ten biznes

Kuba
9 miesięcy temu

Ciekawy artykuł, trafiłem na tą stronę niedawno i nadal nie mogę wyjść z szoku, że w obecnych czasach uchowało się jeszcze rzetelne dziennikarstwo. Szacunek dla autora/autorów, naprawdę chylę czoła!!

anonymous
9 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Ja czytam u Samcika prawie od zawsze i niestety ale rzetelności jest tu co raz mniej.

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  anonymous

Trollujemy na rzecz Putina? Nieładnie!

anonymous
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To nie trolujcie wtedy będzie ładnie 🙂

Krzysztof
9 miesięcy temu

„W innym wypadku pozostaje przesiadka na auto elektryczne – czyli zgodne z ideą UE, która mówi o uniezależnieniu się od surowców.”

A lit, potrzebny do produkcji akumulatorów do aut elektrycznych, to nie surowiec przypadkiem?

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

To nie jedźmy w ogóle… bo bez surowców nie pojeżdzisz nawet na rowerze. Stal na ramę to też surowiec, kauczuk na opony także.

Last edited 9 miesięcy temu by jsc
Gustaw
9 miesięcy temu

a ja mam pytania na które może mi ktoś odpowie, ale tylko merytorycznie proszę? czym się będzie różnić inwazja Rosji na Ukrainę od ataku USA na Irak na podstawie fałszywych dowodów i wbrew rezolucji ONZ? jakie sankcje nałożono wtedy na USA albo w jaki sposób bojkotowaliśmy ich produkty? ja nie pamiętam. czym różni się uznanie niepodległości Kosowa od uznania niepodległości republik w Donbasie? dlaczego wojsko rosyjskie na Białorusi to objaw poddania się Łukaszenki, a wojsko amerykańskie w Polsce to objaw patriotyzmu? od razu dodam, że dla mnie wszystkie wymienione działania wywołują takie same negatywne emocje, ale ciężko mi zrozumieć dlaczego… Czytaj więcej »

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Gustaw

Trochę Pan symetryzuje, ale oczywiście Amerykanie też bywali agresorami. Dziś jednak nie widzę żadnego uzasadnienia, ani usprawiedliwienia dla agresji Rosji

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jasne… Pinochet’y to (…)nasze s##syny(…), a Łukaszenki to po prostu potwory.

Last edited 9 miesięcy temu by jsc
Kijowiec
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A 11 000 wybitych onuc w Doniecku ?ciekawe ze jakoś milczy się o tym….

anonymous
9 miesięcy temu
Reply to  Gustaw

Dokładnie, nie przypominam sobie analogicznych artykułów z okazji agresji usa na Irak, Afganistan czy Wietnam. Albo sankcji nałożonych na polske za agresję na np. Czechosłowację.

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  anonymous

A nie widzi Pan różnicy między tymi wydarzeniami, a próbą zajęcia Ukrainy przez Rosję? USA jednak ścigały przede wszystkim terrorystów, a Putin sam jest terrorystą

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jakiś czas temu Trump terrorystami nazwał gangsterów z karteli… i Meksyku nie zajął.

Grunwi
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Widzi to, za co mu płacą od wpisu Panie Macieju 🙂

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Grunwi

No tak 😉

anonymous
9 miesięcy temu
Reply to  Grunwi

Autor artykułu również.

Grunwi
9 miesięcy temu
Reply to  Gustaw

Oho, fan młodych przebojowych faszy… znaczy, wolnorynkowców z konfy wjechał z przeklejonymi tezami z ich przekazu.

Ciężko Ci odróżnić te dwie sytuacje i dlaczego atak Rosji na Ukrainę budzi większe negatywne emocje w Polsce niż atak USA na Irak? To nie wiem jak pomóc.

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Grunwi

O ile wiem, to skala protestów przed Irakiem była dużo większa niż teraz…

Przemo
9 miesięcy temu

Żubrówka została sprzedana i jest nie jest radziecka. To tak przy okazji, bo zawsze miałem pewien dyskomfort…

jsc
9 miesięcy temu

Tylko pytanie jaki ma to sens… od sankcji ucierpi ludność cywilna nasza i rosyjska, a rządy… się wyżywią.
A do tego dochodzi ten fakt, że (…)zagraniczna ingerencja(…) to idealny parawan dla gospodarczej nieudolności.

PozdrowieniaZeWschodu
9 miesięcy temu

Nie zamierzam rezygnować z produktów rosyjskich. Przed napisaniem artykułu polecam poczytać media poza głównym nurtem, otwiera się wtedy inny świat. Przykład:
https://original.antiwar.com/thomas-knapp/2022/02/21/ukraine-us-diplomacy-is-the-problem-can-it-become-the-solution/

Kijowiec
8 miesięcy temu

Tracisz dzisz czas, płacz będzie za kilka miesięcy

PozdrowieniaZeWschodu
9 miesięcy temu

Dodam jeszcze, że polityka zagraniczna Rosji za czasów rządów Władimira Putina była bardzo zachowawcza. Przypominała starego lwa, który spokojnie siedział, a wokół niego biegał i zajadle szczekał mały piesek. Czasem lew machnął łapą, żeby go odgonić, nie robiąc mu szkody. Dopiero jak piesek ugryzł go w łapę swoimi ostrymi jak szpilki zębami, to zadziałał agresywniej.

Admin
9 miesięcy temu

Mnie się zdaje, że Rosja Putina to raczej stary pies, już prawie głuchy i prawie ślepy. Przecież wystarczy, że Europa odwróci się od rosyjskich surowców i Rosja stanie się popychadłem Chin, prędzej czy później zostanie skolonizowana jak Afryka. Putinowi chyba mózg odjęło, skoro tego nie widzi.

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Proszę redaktora! UE już robi pivot na wodór.

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  jsc

Jakiś taki mało zauważalny ten pivot

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No faktycznie… jak się patrzy z perspektywy Polski to trudno zauważyć cokolwiek. Nasze orły przeoczyły przygotowania do inwazji.

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No faktycznie… jak się patrzy z perspektywy Polski to trudno zauważyć cokolwiek. Nasze orły wywiadu przeoczyły przygotowania do inwazji.

Kijowiec
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jakieś tam próby z wodorem cały czas robimy u mnie w korpo. Ale to poza Japonia daleka przyszłość .

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Kijowiec

Ale skoro Japończycy w to inwestują… A poza tym chyba nie tylko oni:
https://homodigital.pl/oze-nie-uratuja-swiata-moze-to-zrobic-wodor-idzie-rewolucja-energia/

McGregor
9 miesięcy temu

Ropa drożeje i będzie jeszcze drożej. A ja się pytam: Czemu saudyjskie turbany nie mogą więcej pompować? Gaz z Kataru i USA kontraktować. Czy to takie trudne? My będziemy płacić i płakać, a PutIn będzie się śmiał..

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  McGregor

Myślę, że Putin właśnie sobie załatwił przestawienie zwrotnicy przez Europę i podjęcie próby uniezależnienia się od Rosji

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak może twierdzić ktoś, kto przeoczył pivot na wodór.

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  McGregor

(…)Czemu saudyjskie turbany nie mogą więcej pompować?(…)
Bo są pod ostrzałem Huttich… jak drony tamtych znajdą drogę to będzie jeszcze zabawniej. To Aramco zawoła benzynę od Orlenu.

Kijowiec
8 miesięcy temu
Reply to  McGregor

Bo maja ropy na raptem 30 lat max,

Olek
9 miesięcy temu

Na ShowUp trzeba wyciąć wszystkie transmisji, których IP jest z Rosji 🙂

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Olek

Słowo dnia dla ciebie… VPN.

dindu nuffin
9 miesięcy temu

Porady z dvpy.

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  dindu nuffin

Prosimy o lepsze 🙂

Janusz
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Omijac stacje paliw Lukoil ?

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Janusz

Lukoil już z Polski wyszedł, o ile mi wiadomo

Janko
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Rzeczywiscie – przejal ich amic – przegapilem.

jsc
9 miesięcy temu

Właśnie powstała z kolan DobraZmiana ogłosiła, że bez nakazu UE będziemy dalej finansować tego bandytę… https://konkret24.tvn24.pl/polityka,112/wawrzyk-o-wstrzymaniu-importu-wegla-z-rosji-moze-zdecydowac-tylko-komisja-europejska-sprawdzamy,1097266.html

Janko
9 miesięcy temu

Hej, Mysle ze my jako uzytkownicy mozemy zblokowac Revoult zalozonego przez Rosjan. Proponuje usunac konta na tej platformie !

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!