Będzie problem z PPK? Połowa czytelników „Subiektywnie…” chce się wypisać! Oto przegląd najważniejszych argumentów na „nie”

Ponad połowa z kilkuset czytelników „Subiektywnie o finansach”, którzy wzięli udział w ankiecie poświęconej Pracowniczym Planom Kapitałowym, zamierza się z nich wypisać. Ale co piąta osoba byłaby skłonna wpłacać do PPK więcej, niż wynosi ustawowe minimum. Co najbardziej boli w konstrukcji PPK fanów „subiektywności”?

W ankiecie wzięło udział ponad 650 osób, poza tym z kilkudziesięcioma osobami porozmawiałem sobie przez e-maila lub w komentarzach pod artykułami o PPK.

Próbka oczywiście nie jest w żaden sposób reprezentatywna (wypowiadali się głównie ci, których PPK już dotyka, czyli pracownicy dużych firm). Ale wypływające z tej sondy wnioski nie ucieszą ludzi odpowiedzialnych za wdrożenie i promocję PPK. Bolesny fakt jest taki, że ponad 52% ankietowanych czytelników odpowiada „wypisuję się”. Większość Polaków lubiących „subiektywność” tego sposobu na oszczędzanie po prostu nie chce. Albo go nie rozumieją, albo rządowi nie ufają, że tym razem ma dobre intencje.

„Gdyby to było takie dobre, to by automatycznie nie zapisywali”

Problemy? Główne są dwa. Pierwszy to ten, że projekt ma stygmat „rządowego”. Owszem, wpłaty będą płynąć bezpośrednio z pensji (a nie przez ZUS, jak było w przypadku OFE), zaś w ustawie jest wyraźnie napisane, że są to „środki prywatne uczestników”, jednak… duża część czytelników „Subiektywnie o finansach” uważa, że skoro rząd ustala warunki programu, to może w przyszłości rościć sobie jakieś prawa do pieniędzy zgromadzonych w jego ramach.

Aż 20% uczestników ankiety powiedziało, że nie będzie można wycofać pieniędzy z PPK, zaś kolejne 10% – że będą kierowane za jakiś czas do ZUS (czyli tak, jak było w OFE). Obie legendy miejskie są nieprawdziwe, ale wystarczy uwierzyć w jedną, żeby nie widzieć sensu w PPK. Sam bym go nie widział, gdyby to była prawda. A 30% ludzi, którzy wypełnili ankietę taką właśnie ma wiedzę o PPK.

Drugi problem to automatyczny zapis. W znakomitej większości uważacie, że jeśli coś jest wciskane na siłę, to nie może być dobre. Gdyby było dobre, to nie trzeba byłoby robić takich numerów.

Co ciekawe, nie podajecie jako powodu weta kwestii obniżki pensji. Tylko niecałe 7% odpowiadających na ankietę powiedziało, że nie weźmie udziału w PPK, bo nie chce sobie obniżać wypłaty. W sumie jednak tylko 28% deklaruje, że w PPK zostanie, doceniając jego zalety: dopłaty z innych źródeł oraz niskie opłaty za zarządzanie pieniędzmi.

Czytaj więcej: Czas decyzji. Zostać w PPK czy się wypisać? Czy pieniądze, które tam wpłacimy, będą uwięzione?

Czytaj więcej: O tym po co wymyślono Pracownicze Plany Kapitałowe oraz jak będą lokowane oszczędności pisałem w artykułach z cyklu „Wyciskanie emerytury”.

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach”zapisz się na mój newsletter i bądźmy w kontakcie!

Połowa czytelników „Subiektywnie…”: „to nie ma żadnych zalet”. Jedna piąta: „a dopłaty”?

Do większości ankietowanych nie przemawiają argumenty finansowe – aż 45% odpowiadających twierdzi, że w PPK nie ma nic dobrego, jest tylko propaganda, masa płatnych, opłaconych przez rząd troli promujących PPK w internecie oraz gadanie o „interesie życia”.

Tylko połowa uczestników ankiety zauważyła w PPK jakiekolwiek zalety. Najczęściej były to dopłaty od pracodawcy i z budżetu państwa (docenia je 20%), niskie opłaty za zarządzanie funduszami (15%), to że pieniądze będą leżały w prywatnych firmach i nie trafią nigdy do ZUS-u (12%), to że będą odciągane bezpośrednio z pensji („czego oczy nie widzą…” – 6%).

Co ciekawe, prawie nikt nie docenia podziału uczestników na grupy wiekowe oraz tego, że fundusze będą zmieniały sposób lokowania oszczędności w miarę „starzenia się” uczestników z danej grupy wiekowej. Widać, że promotorzy PPK nie spróbowali jak dotąd wytłumaczyć ludziom specyfiki funduszy cyklu życia. A to kto będzie zarządzał pieniędzmi jest ważne tylko dla co drugiego z tych, którzy nie powiedzieli: „na pewno się wypiszę”.

Czytaj też: Opublikowali nowy raport o PPK. „Tylko tutaj 56% pewnego zysku w rok!”. A naprawdę?

„To nic nie da”. „Rząd sprzedaje nas podejrzanym typom”, „Prezent od państwa to kłamstwo”

Do dwóch bardzo silnych argumentów – że rząd może kiedyś poczuć, iż to są jego pieniądze i że coś tu śmierdzi, skoro nas zmuszają – dochodzi kilka drugorzędnych, bardziej szczegółowych. Jakich?

Że to nic nie da. Po co ładować się w jakiś niepewny program, z funduszami, które nie wiadomo jak działają, z ryzykiem inwestycyjnym i z możliwością stracenia części pieniędzy, skoro stawką jest drobna wypłata przez 10 lat na emeryturze? To jest pryszcz, pikuś, coś kompletnie bez znaczenia. Dlaczego poświęcać na to choćby kawałek pensji?

Że rząd znów wciska nas w łapy „specjalistów od brania prowizji”. Polacy pamiętają jak było z OFE. Wygrały tylko instytucje finansowe, który to oferowały. Duża część czytelników nie wierzy ani w magiczne moce zarządzających w funduszach (uważacie ich, delikatnie pisząc, za nieudaczników, ignorantów lub zabotażystów), ani tym bardziej w moc rynku kapitałowego jako miejsca, gdzie pieniądze mogą w miarę bezpiecznie rosnąć. Pojawia się często argument, że nic z tego nie będzie, bo przyjdzie krach i pozamiata. Niektórzy przebąkują, że PPK powinno być oparte na bezpośrednim kupowaniu obligacji rządowych, bez pośrednictwa „specjalistów od zarządzania” z „renomowanych instytucji finansowych”.

————————————

ZAPRASZAM NA WEBINARIUM: „Szczerze o PPK: wady, zalety, ryzyka, wątpliwości”

Podczas naszego spotkania odpowiemy na następujące pytania:
>>> Jakim wyrzeczeniem finansowym będzie uczestnictwo w PPK i czy jest sens je ponosić? Jakie z tego mogą być pieniądze na dodatkową emeryturę?
>>> Jak będą lokowane pieniądze i czy jest szansa, że będzie z tego jakiś zysk?
>>> Jakie jest ryzyko, że powtórzy się to, co stało się z OFE, czyli „zabór mienia”? Rozkminimy różne potencjalne scenariusze – co może się stać z pieniędzmi
>>> Jaki będzie dostęp do wpłat na PPK? Czy będzie można dobrać się do tej kasy i jakim kosztem? Czy w razie groźby „powtórki z OFE” będziemy mogli jakkolwiek zareagować?
Webinarium na żywo, podczas którego postaram się rozjaśnić wątpliwości i przedstawić swój pogląd na sprawę Pracowniczych Planów Kampitałowych – oraz odpowiedzieć na Wasze pytania – odbędzie się

w najbliższą środę 3 lipca o godz. 19.00.

Wstęp jest bezpłatny, aczkolwiek zalecam wcześniejszą rejestrację, bo pokój nie jest duży i może zabraknąć miejsca dla spóźnialskich. Zarejestrować się można pod tym linkiem

————————————

Że dopłaty od państwa fundujemy sobie sami. Coraz większą popularność zdobywa argument, że skoro to my ze swojej wypłaty mamy pokrywać koszt podatku od wpłaty pracodawcy do PPK, to tak naprawdę sami sobie fundujemy dopłatę rządową. Jeśli mam 4000 zł miesięcznie brutto, to na rękę dostaję 2850 zł. Moja składka jest jednak liczona od płacy brutto i wynosi 80 zł miesięcznie).

Składka mojego pracodawcy to 1,5% miesięcznie, czyli 60 zł, zaś podatek od niej to dodatkowe 12 zł odciągane mi od pensji. W skali roku płacę więc dodatkowo 145 zł, pokrywając w dwóch trzecich „prezent” od rządu w wysokości 240 zł rocznie. Inna sprawa, że zamiast 2850 zł na rękę dostaję 92 zł mniej, czyli o prawie 3% – ale tego argumentu (rozbieżności przekazu „marketingowego” z rzeczywistością) na razie nie podnosicie zbyt często.

Że pracodawca odmówi podwyżki. Jeśli zarabiam 4000 zł brutto, to składki i podatki po mojej stronie wynoszą 1150 zł (dlatego na rękę dostaję mniej). Ale pracodawca dodatkowo dopłaca do mnie 820 zł. Teraz będzie dopłacał jeszcze 60 zł – czyli 8% podwyżki mam z głowy. Może to strachy na lachy, a poza tym ten pieniądz przecież nie zginie, tylko będzie pracował w innym miejscu, ale…

Że najlepiej zarabiającym to się nie opłaci. Wracamy do spraw podatkowych. Jeśli przekraczam próg podatkowy, to płacę nie 19% podatku PIT, tylko 32%. Jeśli więc wchodzę do PPK, to muszę pokrywać też wyższy podatek od wpłaty pracodawcy. Wyższa jest też różnica między pensją netto i brutto (a wpłaty na PPK są liczone od pensji brutto). Czyli sytuacja jest niefajna z każdej strony.

Weźmy człowieka z pensją 20.000 zł miesięcznie. Na rękę dostaje 14.000 zł. Jego wpłata do PPK to 400 zł, składka pracodawcy to 300 zł. Podatek od wpłaty pracodawcy – średnio 75 zł (w skali roku – 900 zł, trzy i pół raza tyle, ile wynosi dopłata państwa). W sumie PPK „kosztuje” pracownika 475 zł miesięcznie (jego koszt łączny to 3,4% pensji netto).

Owszem, uskłada dużo – 8.640 zł rocznie i 86.400 zł w skali 10 lat – więc wciąż jest do przodu w stosunku do samodzielnego oszczędzania 400 zł miesięcznie (przez 10 lat zebrałby z odsetkami 56.000 zł) – ale niektóre elementy kalkulacji bolą.

Tutaj: Kalkulator przeliczający pensję brutto na netto

Tutaj: Kalkulator wypłat z PPK

————————————-

Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać:

>>>  Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek?

————————————-

PPK ma swoich fanów. Co czwarty czytelnik „Subiektywnie o finansach” rozważa zwiększenie wpłaty

Jedyna dobra wiadomość dla rządzących jest taka, że z tej połowy czytelników „Subiektywnie o finansach”, która w ogóle rozważa udział w programie, połówka (czyli 23% z całości grupy) nie wyklucza zwiększenia wpłaty do PPK powyżej minimalnej wpłaty.

Może to będzie wyznacznik sukcesu rządowej akcji? Nawet jeśli większość Polaków powie „pas”, to gdyby tylko co czwarty przyszły emeryt dzięki PPK gromadził pieniądze znacznie szybciej, niż w „podstawowym” tempie – byłoby świetnie.

zdjęcie tytułowe: Freddie Kruger w roli PPK

 

80
Dodaj komentarz

avatar
19 Comment threads
61 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
36 Comment authors
Maciej SamcikJoannaWiesławMarekMara Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Chrystian
Gość
Chrystian

Mówi Pan ze PPK będą zarzadzac prywatne firmy,ok Ale chciałbym tylko przypomnieć że ofe także były zarządzane przez prywatne firmy A wyszło jak wyszło.

Adam
Gość
Adam

No co ty oni chęci mieli „dobre”, lecz wyszło jak zwykle! Tak twierdzą specjaliści PR od PPK – czyli Pieniądze Pomagamy Kraść !!!

Piotr
Gość
Piotr

Jedno pytanie, na które nie potrafię znaleźć odpowiedzi – jeśli składka pracodawcy traktowana jest jako przychód i będę od tego płacił podatek PIT, to czy zwiększą się również moje składki zdrowotne i na ubezpieczenia społeczne?

Paradoks
Gość
Paradoks

„A 30% ludzi, którzy wypełnili ankietę taką właśnie ma wiedzę o PPK.” Jednak to nie jest kwestia wiedzy, tylko prognoz na przyszłość. Nie jest kompletnie istotne, na jakich zasadach można wypłacać środki z PPK DZISIAJ, albo że według dzisiejszej ustawy nie będą transferowane do ZUS. Ustawę w naszym kraju można napisać na kolanie i przepchnąć w jedną noc, a następnie „niezawisłe” sądy wyinterpretują sobie do tego legalność i zgodność z konstytucją. Owe 30% ludzi tak właśnie prognozuje działanie rządu, kiedy będzie się rozsypywał budżet FUS przy okazji kolejnej dekoniunktury czy innego kryzysu i biorąc pod uwagę przeszłe zdarzenia, te prognozy… Czytaj więcej »

Adam
Gość
Adam

Mnie z kolei nie dziwi – skoro ochoczo większość wyciąga łapy po 500 +, wyprawka+ itp., itd. To co taki Janusz z Grażyną mogą wiedzieć, iż wpływa to na „wybudzenie inflacji”. Potem gruby satyr z niejakiego NBP (Niby Bank Polski) wyskoczy z dwiema cycatymi blondynami i powie przepraszam, ale nie wiedziałem, iż niskie stopy procentowe przełożyły się na wysoką inflację!!! I to mnie najbardziej martwi, iż polityką gospodarczą w Polsce rządzi podobny nieudacznik, jak ci co wyciągają łapy po publiczne pieniądze!!!

Chrystian
Gość
Chrystian

Bo na krótką metę wyższa inflacja jest dobra dla budżetu bo sa wyższe dochody Ale by zaraz im inflacja nie wymknela się spod kontroli bo gruby satyr bedzie zmuszony do podniesienia tak stop procentowych ze nie Bedzie wtedy ze boli.

Andrzej
Gość
Andrzej

Nie zgadzam się na sztuczne pompowanie gospodarki w czasach boom`u (rzekome „fundusze” unijne). Ciekawe co zrobi grubas jak przytrafi się kryzys??? Zgodnie z założeniami rząd powinien łagodzić występujące wahania PKB aby w czasach kryzysu pobudzać gospodarkę! Mam prozaiczne pytanie skoro jest tak wg Ciebie świetnie to dlaczego firmy budowlane padają??? Przecież to jest przegrzanie koniunktury w budowlance – ceny za metr kwadratowy – są wyższe niż przed krachem pod koniec 2008r. Daje maksymalnie dwa lata i ten rząd doprowadzi swoimi decyzjami Polskę na skraj kryzysu!!!

Paradoks
Gość
Paradoks

Hola hola, przecież ci ludzie sami te 500+ wypłacają, czy tego chcą, czy nie chcą, więc skrajną głupotą byłoby je wypłacać innym i samemu nie brać. Nie istnieje takie coś jak „publiczne pieniądze”, bo raz, nie posługujemy się pieniędzmi, tylko walutą (czyli w praktyce obecnie – długiem), a dwa „publiczne” znaczy tyle, że komuś ukradziono owoce jego pracy (albo już wykonane, albo te, które dopiero wykona); to są udziały w targu niewolników, a nie żadne „publiczne pieniądze”. Ewentualnie coś mogłoby być publiczne, jakby się na to ktoś składał dobrowolnie, odebrane przymusem jest po prostu kradzione.

Jakub
Gość
Jakub

Gdzie w ustawie jest zapisane że to środki prywatne? Ja pamiętam tylko jakiś dopisek że „mają charakter prywatny” czy coś takiego. Mało to konkretne i już wygląda jak przygotowanie gruntu pod rozmycie tego tematu.

Don Q.
Gość
Don Q.

Art. 3. ust. 2. Środki gromadzone w PPK stanowią prywatną własność uczestnika PPK, z zastrzeżeniem art. 105.
[Art. 105. mówi, że przy zwrocie, czyli przedwczesnej wypłacie, jednak część będzie trzeba zwrócić.]

AJ
Gość
AJ

Pomyliłeś dwie różne ustawy ale trudno Ciebie za to winić patrząc na stabilność naszego prawa. To w projekcie ustawy likwidującej OFE i zmieniającej je w nowe IKE nigdzie nie jest zapisane, że te środki są prywatne. Nawiązanie do prywatności obecne jest tylko w uzasadnieniu do ustawy gdzie jest napisane, że są to środki o „charakterze prywatnym”. Mała rzecz a jakie pole do popisu dla przyszłych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Jakub
Gość
Jakub

Dziękuję 🙂 Faktycznie pokręciłem. Kolejne systemy emerytalne nam wyrastają jak grzyby po deszczu, każdy z innymi zasadami, liczbami i ryzykiem zagarnięcia przez rząd w przyszłości.

Maciej
Gość
Maciej

Niestety nie wierzę w dobre intencje rządzących (ani obecnych, ani tym bardziej przyszłych, których może jeszcze nie znam). Rozumiem obowiązkowość programu, niestety jak się nie zmusi części społeczeństwa do oszczędzania to po otrzymaniu pierwszej emerytury stać ich będzie na zakup kabanosów i biletu na pociąg pod sejm by wykrzyczeć swoje żale, że emerytura jest tak niska. Niestety świadomość ekonomiczna większości Polaków jest tak niska jak moja znajomość technologii kosmicznych. Gdyby Rząd miał faktycznie dobre intencje, to zwolniłby z podatku dopłatę pracodawcy, w końcu tu chodzi o nasze emerytury. Nie zrobił tego, bo jak zwykle o tym nikt nie pomyślał, albo… Czytaj więcej »

a@aa.aa
Gość
a@aa.aa

Swoją drogą dlaczego właśnie kasa z OFE nie idzie do PPK tylko do IKE?

Premier Mateusz
Gość
Premier Mateusz

Aby w przyszłości był argument, by znacjonalizować nie tylko to pochodzi z OFE, ale też z dobrowolnych, prawdziwych IKE.

Radek
Gość
Radek

„Rozumiem obowiązkowość programu, niestety jak się nie zmusi części społeczeństwa do oszczędzania to”

Ja nie rozumiem. Obywatele są już zmuszeni do oszczędzania w ZUS. Dlaczego zmusza się ich (przez automatyczny i odnawialny zapis) do odkładania kolejnych pieniędzy w PPK?
Gdyby zmniejszyć składkę na ZUS, a różnicę przekierować do PPK to moglibyśmy powiedzieć, że chodzi o dywersyfikację. W obecnym kształcie jest to próba wydrenowania ludzi z kolejnej porcji pieniędzy.

Adam
Gość
Adam

Przecież pieniądze na pierwsze dziecko, niecały rok temu tego rządu nie było na to stać! Tudzież w niedalekiej przyszłości na dzieci nie narodzone – nie rosną jak gruszki na wierzbie tu trzeba zamącić w końcu „ciemny lud to kupi”!!! Jednym słowem ten rząd zachowuje się jak kolarz jak nie „pokręci” to nie pojedzie!!!

Mara
Gość
Mara

Taki offtop, ale 500+ na dzieci nienarodzone to genialne, aż czekam jak ten rząd przed którymiś wyborami coś takiego wprowadzi 😀
Jeszcze można to sprzedać jako działania w celu ochrony życia, KK i konserwatywni światopoglądowo wyborcy zadowoleni, a wypłacanie świadczenia dodatkowo przez 6 czy może nawet 9 miesięcy już wielkiej różnicy nie zrobi przy rozszerzeniu programu na pierwsze dziecko.
(To był sarkazm, żeby nie bylo :)))

Adam
Gość
Adam

jeśli wierzysz byłemu eks-bankserotwi to jesteś jeszcze większy frajer, niż ci co inwestowali w Amber Gold!!! Tak frajer, bo dajesz się cwaniakom „prowizj(a)nerom” dorobić kabzy twoim kosztem!!! Stąd też tańsze bilety do kina etc. przecież to PIC na wodę i fotomontaż. Ich wyliczenia są tak samo warte jak wilczenia AWS przy wprowadzaniu OFE w 1999r. I pamiętajmy „eks” AWS to obecny PIS (ponad w 2/3). A dla ochłody bo widzę jaka dyskusja tu gorąca mam przypomnieć co rząd Luksemburga zrobił z PPK – znacjonalizował!!! I temu te ustawy służą w każdej chwili wydymają społeczeństwo i nawet nikt nie zastrajkuje!!!

Magdalena
Gość
Magdalena

02.07 to wtorek, kiedy to webinarium?

Samozl0
Gość
Samozl0

Dla mnie wystarczającym argumentem przeciw jest automatyzm przystąpienia do PPK. Gdybym sam podejmował decyzję i miałbym umowę, mógłbym w razie czego się sądzić z firmą zarządzającą.
W proponowanej formie, mogę co najwyżej się wypisać. To chory układ.

Bbb
Gość
Bbb

Ja jeszcze nie podjąłem decyzji ale też skłaniam się ku wypisaniu. Najchętniej wyjąłbym też moje pieniądze z OFE.

bezdzietny samozatrudniony
Gość
bezdzietny samozatrudniony

Coś jest w tej nieufności spowodowanej automatycznym zapisywaniem do PPK i manualnym wypisywaniem. Do 500+ na siłę nie zapisują. A mogliby. Widać wyrachowanie.

Adam
Gość
Adam

Powinneś wiedzieć, iż rozdawnictwo to przywilej tzw. „ludzkich panów”! Mam pytanie a czy wiedziałeś w Polsce polityka po 1989r., który więcej dał niż zabrał???

Pawel
Gość
Pawel

Ja się wypisuje z ppk, wole sam odkładać

Szymon
Gość
Szymon

Jedyne czego nie rozumiem, to grupy która rozważa zwiększenie wpłaty.
Pozbawiamy się w ten sposób jakiejkolwiek kontroli nad swoimi finansami, zamrażając je na długo, długo, nie otrzymując w zamian praktycznie nic (ani większej wpłaty pracodawcy, czy też większych dopłat), a tylko jak poczekamy do końca to nie zapłacimy od zysku podatku.

Don Q.
Gość
Don Q.

Fakt, chyba jedyna zaleta takiego rozwiązania, to automatyzacja (i rodzaj wymuszenia) takiego oszczędzania. A dla korzyści podatkowych lepiej już wybrać IKE lub IKZE.

Jan K
Gość
Jan K

Zakładając że pomijamy argument o tym ze z PPK i tak nic nie wypłacimy bo zostanie to zarekwirowane 😉 to automatyzacja jest moim zdaniem sporą zaletą bo ściąga z barków pracowników „koszty psychologiczne” związane z decyzjami w co i jak inwestować itd, (a to jak trudna decyzją jest oszczędzanie na emeryturę najlepiej pokazuje to ile osób aktualne korzysta z IKE lub IKZE). Wyobrażam sobie, że dla wielu osób które nigdy w życiu nie oszczędzał na emeryturę nie mówiąc już o inwestowaniu, automatyzacja w połączeniu ze zwiększaniem kwoty będzie bardzo wygodna bo tylko decydują o zwiększeniu kwoty z 2% na 4%… Czytaj więcej »

Konrad
Gość
Konrad

BYĆ MOŻE nie zapłacimy. To będzie dopiero za jakiś czas i do tego czasu zasady raczej ulegną zmianie, bo żaden rząd nie uniknie dalszego grzebania przy systemie emerytalnym. I o ile cokolwiek tam będzie do wypłacania.

Adam
Gość
Adam

Przecież ta ustawa ma tyle dziur co ser szwajcarski, więc pokusa będzie zbyt silna dla następców M&M aby przy tym nie zacząć grzebać w celu nacjonalizacji środków z PPK!!!

Paweł
Gość
Paweł

Czy pieniędzmi z PPK mogę spłacić/nadpłacić kredyt hipoteczny?

Marcin
Gość
Marcin

A potem się okaże, że ze względu na nadzwyczajną sytuację ZUSu rząd wprowadzi emerytalną daninę solidarnościową i cap zabierze część tych „prywatnych” oszczędności. Gdzieś znalazłem mniej więcej taki cytat: prawdziwie nasze jest tylko to, co zdołamy ukryć przed rządem.

Don Q.
Gość
Don Q.

Ja to oceniam jako naprawdę bardzo mało prawdopodobne, to nie 1950 r., równie dobrze mogliby umorzyć zobowiązania z obligacji oszczędnościowych „emerytalnych” (EDO). Bardziej realny (ale to w dalszej przyszłości) jest scenariusz zmiany zasad wypłat (i waloryzacji) emerytury z ZUS i wprowadzenie czegoś w rodzaju emerytury „obywatelskiej” (minimalnej). Przy okazji można by wprowadzić zasadę, że bogatym ona nie przysługuje lub przysługuje w mniejszej wysokości — wtedy nie byłoby różnicy, czy oszczędności są na PPK czy na zwykłych depozytach bankowych (zgodnie z końcówką Twojego komentarza). Już obecnie funkcjonuje coś bardzo podobnego: art. 12 ustawy o pomocy społecznej, wg którego zasiłek stały (rodzaj… Czytaj więcej »

Mirek handlarz
Gość
Mirek handlarz

Mam wrażenie, że część osób nie przeczytała dokładnie wszystkich informacji o PPK z bloga.
Warto przystąpić nawet po to, żeby po roku zrezygnować (jest całkiem przyzwoity zwrot uwzględniając wszystkie dopłaty).

Zastanawiam się, czy będzie możliwość rezygnacji i ponownego przystąpienia co roku. Tzn. corocznego przejmowania kasy z PPK (wraz z dopłatami) po to, żeby móc całkowicie niezależnie nimi zarządzać, jednocześnie unikając większości ryzyk związanych z niejasną przyszłością PPK w Państwie gdzie ustawy rzutujące na przyszłość milionów osób pisze się na kolenie i przepycha w kilka dni.

Don Q.
Gość
Don Q.

„Zastanawiam się, czy będzie możliwość rezygnacji i ponownego przystąpienia co roku” — ale to chyba nie jest potrzebne? Zdawało mi się, że zwrotu (przedwczesnej wypłaty) można dokonywać niezależnie od wypisywania się. Zgadzam się, że zasadnicze znaczenie ma to, jak często będzie można zwrotu dokonywać i czy nie będzie z tym problemu. Ów najbardziej interesujący nas art. 105 ustawy o PPK mówi: „1. Zwrot dokonywany na wniosek uczestnika PPK następuje w formie pieniężnej, w terminach określonych w statucie funduszu inwestycyjnego, statucie funduszu emerytalnego lub regulaminie ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego.” Z tego by wynikało, że dla pracowników kluczową informacją wpływającą na wybór PPK… Czytaj więcej »

Andrzej
Gość
Andrzej

A regulamin i statut mozna zmieniać choćby codziennie. Wystarczy że określi on termin wypłaty 1x 10 lat darmowo A częstsze z prowizją xxx. Ofe też miały być pewne, bezpieczne, prywatne, dziedziczone. A jest jak jest. Z PPK na 100% będzie identycznie tylko dowiemy się o tym jak miliardy zł będą w tych ppk. Jak kraść to miliony… takie powiedzenie od dawien dawna funkcjonuje…

Don Q.
Gość
Don Q.

„A regulamin i statut mozna zmieniać choćby codziennie” — sprawdziłem teraz dla przykładu Statut NNPTE DFE Nasze Jutro, można tam przeczytać: „Zmiana Statutu Funduszu następuje w drodze uchwały Walnego Zgromadzenia Towarzystwa, za zezwoleniem KNF” — więc nie jest to taka prosta sprawa, a przede wszystkim „Zmiana Statutu Funduszu wchodzi w życie w terminie wskazanym w ogłoszeniu o jego zmianie, jednak nie wcześniej niż z upływem 5 miesięcy od dnia dokonania ogłoszenia [na www]”. W temacie, o którym tu piszemy, stoi tam: „Zwrot dokonywany na wniosek Uczestnika PPK następuje w formie pieniężnej nie później niż w terminie 30 dni po dniu… Czytaj więcej »

Joanna
Gość
Joanna

Może osobom z pierwszego progu podatkowego to się opłaca, ale nie wiem, jak. Policz sobie dla osoby z II grupy podatkowej. Żey policzyć na okrągło
10000 pensji daje ci 200 zł składki plus 150 zł od pracodawcy
150 zł x 32% podatku = 48. 48×12 = 576. Ergo zapłacisz prawie 600 zł podatku, żeby dostać 240 dopłaty.
I jak mi się to ma opłacać?

Don Q.
Gość
Don Q.

@Joanna, bzdury pleciesz.
@Mirek handlarz pisał przecież o „przejmowaniu” (na własność) środków z PPK po to, żeby móc całkowicie niezależnie nimi zarządzać. 240 zł dopłaty rocznej oraz 250 zł „powitalnych” traci się przecież dokonując zwrotu (przedwczesnej wypłaty). Zyskuje się natomiast dopłaty pracodawcy — pomniejszone wprawdzie o podatek oraz 30%, które wraca do ZUS (ale póki co nie można powiedzieć, by ta część była tracona, bo zwiększa przyszłą obiecaną emeryturę). W Twoim przykładzie (dopłaty pracodawcy po 150 zł miesięcznie) zyskuje się ok. 900 zł rocznie .

Ekaterina
Gość
Ekaterina

hmm….. czyli uważasz za korzyść otrzymanie części dopłaty od pracodawcy, kiedy od ręki płacisz wyższy podatek?? hmm….
a jak to będzie w liczbach?
Przez rok uzbierasz np. 1800 zł dopłąty od pracodawcy, za co zapłacisz od razu 600 w podatku i drugie 500 w potrąceniu na zus, gdybyś wychodził to tracisz te środki. Wiec 1800 -600-500 = 700 pln. Skąd ci wychodzi 900?

Poza tym – naprawdę wierzysz w mityczne środki dopisane do ZUSu? Logika nakazuje uciekanie z zusu gdzie pieprz rośnie, a nie dodawanie ich.

Don Q.
Gość
Don Q.

Liczyłem to tak: 12 × 150 = 1800 zł z czego 32% podatek to 576 zł więc na PPK idzie 1800 − 576 = 1224 zł przy zwrocie do FUS idzie 30% środków z subkonta pracodawcy, czyli 367,20 zł czyli wypłacone zostaje 1224 − 367,20 = 856,80 zł. Ale chyba popełniłem błąd licząc, że podatek zmniejsza te 1,5%, sprawdziłem teraz dwa kalkulatory PPK (oficjalny i Wynagrodzenia S&S) i zgromadzone „środki wpłacone przez pracodawcę” wynoszą dokładnie 1,5% wynagrodzenia (np. przy 1000 zł/mc i 10 latach, czyli łącznie 120 kzł wynagrodzenia to dokładnie 1,8 kzł, czyli 1,5%). Skoro na PPK ląduje dokładnie… Czytaj więcej »

Don Q.
Gość
Don Q.

„choć to przecież spowoduje zmianę wynagrodzenia brutto, więc 1,5% trzeba by na nowo wyliczyć” — ok, już chyba rozumiem, ten podatek chyba po prostu zmniejsza wynagrodzenie netto, pozostawiając wynagrodzenie brutto niezmienione. Czy ktoś może podać, gdzie w ustawie jest mowa o tym podatku dochodowym od składek pracodawcy? Bo istnieje jeszcze jeden wariant, być może ten jest poprawny (choć absurdalny): 12 × 150 = 1800 zł z czego 32% podatek to 576 zł ale on zmniejsza wynagrodzenie netto, więc na PPK idzie 1800 zł przy zwrocie do FUS idzie 30% środków z subkonta pracodawcy, czyli 540 zł czyli wypłacone zostaje 1800 −… Czytaj więcej »

johnny
Gość
johnny

czemu absurdalny? mi się własnie wydaje że ten wariant jest poprawny, liczyłem to własnie w jednym z artykułów wcześniej dla 5k i wyszło mi tak jak Tobie(z zaokrągleniem kwoty podatku): https://subiektywnieofinansach.pl/jeszcze-nizsze-oplaty-za-zarzadzanie-skladki-w-komputerze-i-w-smartfonie-oraz-znizki-do-kina-czy-to-nas-przekona-do-ppk-co-wybrac/#comment-34030

co do mowy o podatku w ustawie, to nie do ustawy o ppk tylko do ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych trzeba zerknąć, wspominałem też o tym w innym komentarzu pod tamtym artykułem

Don Q.
Gość
Don Q.

Aha, rzeczywiście, w zalinkowanym komentarzu piszesz o tym moim ostatnim wariancie, ale trochę niejasno, patrząc na to teraz nie mogłem zrozumieć, skąd te 138,5, skoro mi wyszło 468 zł rocznie, czyli 39 miesięcznie, ale to po prostu z wpłatą pracownika (czyli to nie jest dodatkowy zysk, ten wynosi te 39 zł). Czyli wygląda na to, że dobrze to rozpisałem: przy 10 kzł brutto można zwiększyć wynagrodzenie o 0,82%, a przy 5 kzł o 1,1%. Pamiętając, że teraz pewnie o podwyżki będzie trudno, po pracodawca ma inne wydatki, np. dopłaty do PPK… „czemu absurdalny?” — bo jest coś dziwnego w pobieraniu… Czytaj więcej »

johnny
Gość
johnny

jest jasno rozbite na składke pracownika(100zl) i pracodawcy(75zl) – dlatego to tak wtedy liczyłem bo się odnosiłem do kompletnie złych obliczeń Sosny – gdzie np liczył podatek z już opodatkowanej pensji netto,(a notabene redaktor Samcik napisał że nie widzi błedu na pierwszy rzut oka 😉 ) i wyszło mu 125zł(więc chciałem mu pokazać ile wyjdzie w jego przypadku jakby dobre liczby podstawił) co do absurdalności – to nie jest podatek od kwoty netto, tj. właśnie taki „podatek od innego dochodu (nie ujętego w wynagrodzeniu brutto),” i wcale nie jest takie dziwne jak sobie uzmysłowić, że już coś takiego istnieje; na… Czytaj więcej »

Prezes
Gość
Prezes

Droga Joanno – to jest cud po prostu cud! Uwierz nam na słowo tak samo jak „gorszy sort” przecież my to robimy dla dobra „ciemnego ludu” – a tu twoje wątpliwości a fuj byś wstydziła się!!!

Jan K
Gość
Jan K

Co do samej ankiety to jest ona raczej wysoce niewiarygodna bo czytelnicy „Subiektywnie” nie są zbyt reprezentatywni dla ogółu Polaków, nie można nawet powiedzieć, że ta ankieta prezentuje opinie populacji czytelników „subiektywnie” bo ludzie, którzy ją robili byli przypadkowymi ochotnikami, którzy być możne własnie chcieli ją wypełnić by pokazać światu swoją dezaprobatę dla PPK. To że osoby biorące udział ankiecie odstają od „normy” może obrazować chociażby to, że tylko 1,4 % ankietowanych odpowiada ze „nie wie czy to możliwe” na pytanie o dodatkowe dopłaty do PPK, co wskazuje na wysoki poziom wiedzy ankietowanych o PPK, podczas gdy z badań CBOS… Czytaj więcej »

szymi
Gość
szymi

Ja przyznam, że: 1. nie ufam politykom oraz 2. politykom PiS nie ufam stokrotnie. W troskę rządzących o moją przyszłość nie wierzę, bo jest wiele dowodów na to, że rządzący w przyszłość nie patrzą (od dwóch lat nie autostrad, a pieniądze na nie przejadamy; nie inwestujemy w technologie przyszłości tak na przykład Niemcy, tylko kurczowo trzymamy się węgla; obniżamy wiek emerytalny; gramy na osłabienie Unii Europejskiej pod dyktando Trumpa i Putina – móbłbym jeszcze długo wymieniać). Argument o tym, że te pieniądze w jakikolwiek sposób są bardziej „nasze” niż były pieniądze z OFE po prostu nie wierzę, bo widzimy jaki… Czytaj więcej »

Maciej
Gość
Maciej

Panie Macieju S, a czy gdzieś na świecie nastąpiła nacjonalizacja funduszy typu PPK? nie pytam tu o nasze doświadczenia z OFE, ale o inne przykłady, żeby mieć obraz …….ewentualnej sytuacji 😉

Zanderka
Gość
Zanderka

Mają prawo się wypisać jak chcą, mogą. Ja się nie wypisze przynajmniej narazie bo chcę zobaczyć jak to będzie funkcjonowało w praktyce.Nie można mówić nie bo nie.Tak mówią małe dzieci. Program PPK sam w sobie zły nie jest. Składki nie są jakieś wygórowane.Więc ja sobie po prostu poczekam.

Wiesław
Gość
Wiesław

No to poczekaj, a najpierw policz ile cie „siekną” jeśli zechcesz się wypisać. Aha składki niewysokie a widziałeś jakie będą wypłaty z PPK? Dla młodych owszem ale ja mam za blisko do emerytury i zwyczajnie mi się nie opłaca a poza tym: nie ufam politykom!!! Każdym a obecnym szczególnie!!

Joanna
Gość
Joanna

Przyjmę pracę jako troll, gwarantuję posty o 100% lepszej jakości 😀 tylko poważne oferty 😀

Jakub
Gość
Jakub

Próbuję policzyć czy to PPK się opłaca i wychodzi mi, że przy płaceniu II progu podatkowego (32%) to tylko nieznacznie większa będzie składka na PPK od po prostu wzięcia swojej części wpłaty i zainwestowaniu jej samemu. Poniżej moje wyliczenia, chętnie z kimś to zderzę. Zakładamy pensję 10 000 zł brutto Wpłata uczestnika to 200 zł miesięcznie (2% pensji brutto) Wpłata pracodawcy to 150 zł miesięcznie (1% pensji brutto); od tego płacimy 48 zł podatku (32% z 150 zł) Dopłata od państwa to 20 zł miesięcznie (240 zł raz na rok) W sumie co miesiąc odkładamy 370 zł Dzieje się to… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin