25 stycznia 2026

„Bank wciągnął mnie w pułapkę” – uważa klient. Zamiast 4% rocznie bank naliczył mu 0,2% odsetek. Taka to była lokata

„Bank wciągnął mnie w pułapkę” – uważa klient. Zamiast 4% rocznie bank naliczył mu 0,2% odsetek. Taka to była lokata

Średnie oprocentowanie depozytów spadło już poniżej 3%. Ale banki nie zamierzają rezygnować z marży odsetkowej, będziecie więc otrzymywali propozycje zarobienia 6-7% w skali roku na „wyrobach lokatopodobnych”. Nie ma w tym nic złego, o ile warunki takich produktów nie będą „podkręcone” w taki sposób, że klient nie będzie miał szans zarobić. Jeden z moich czytelników twierdzi, że padł ofiarą takiej właśnie złośliwości

Pisząc o „wyrobach lokatopodobnych”, mam na myśli produkty strukturyzowane, zwane w niektórych bankach niesłusznie „lokatami strukturyzowanymi”. Z klasyczną lokatą mają tyle wspólnego, że przeważnie (ale nie zawsze) oferują ochronę kapitału, czyli nie da się na nich stracić. I przeważnie mają zafiksowane na stałe oprocentowanie – zwykle dość wysokie – które można otrzymać, o ile spełni się określony scenariusz.

Zobacz również:

Scenariusze bywają różne, różniste. Możesz dostać 10% rocznie, jeśli kurs złotego będzie się utrzymywał w jakichś widełkach. Albo jeśli jakiś indeks nie przekroczy określonego poziomu. Albo wręcz przeciwnie – jeśli go przekroczy. Albo jeśli notowania wszystkich pięciu spółek wzrosną do jakiegoś poziomu. Jest to rodzaj zakładu między bankiem i klientem, a raczej między klientem a rynkiem (bank przeważnie jest tylko pośrednikiem).

Bank „zarobiony”, klient niekoniecznie

Na sprzedaży produktów strukturyzowanych bank może zarobić w dwójnasób. Po pierwsze na opłacie manipulacyjnej pobieranej od klienta „na wejściu”, a po drugie zgarnia część pieniędzy, które klient wpłaci. Większość pieniędzy (np. 95%) idzie na zakup obligacji, które mają dać taki procent, żeby na koniec klient dostał co najmniej tyle, ile wpłacił. Mały procent pieniędzy (np. 5%) idzie na zakup opcji, czyli instrumentu giełdowego, którego wartość może wzrosnąć kilkakrotnie, jeśli spełni się założony w opcji scenariusz. Z tego zysku ewentualnie wypłaca się klientowi wysokie oprocentowanie.

Jeśli opcja kosztuje mało (np. nie 5%, tylko 3% pieniędzy wpłaconych przez klienta), to jeszcze zostaje trochę pieniędzy dla banku. Banki to lubią. Jest tylko jeden problem. Tania opcja to taka, która zakłada… mało prawdopodobny scenariusz (czyli dająca niewielkie szanse na „wygraną”). I tutaj dochodzimy do pana Krzysztofa, który twierdzi, że jego bank celowo sprzedał mu produkt strukturyzowany, który nie dawał prawie żadnej szansy na sukces, czyli uzyskanie wysokiego oprocentowania. Pan Krzysztof czytał w „Subiektywnie o Finansach” artykuł poświęcony tego typu „lokatom” i dlatego do mnie napisał.

„Zamiast odsetek w wysokości 16% przez cztery lata trzymania lokat strukturyzowanych otrzymałem jedynie 0,8% zysku od każdej z nich, co dało 0,2% w skali roku. Wszystko przez zapis w umowie, że aby zyskać te 16% odsetek, w przeciągu czterech lat obowiązywania lokaty średni poziom wzrostu indeksów giełdowych WIG20, CAC40 oraz DAX nie mógł przekroczyć 32%”

– skarży się pan Krzysztof. Ta „lokata” to czteroletni produkt strukturyzowany sprzedany klientowi przez bank PKO BP oparty na koszyku indeksów z trzech rynków kapitałowych: polskiego WIG20, francuskiego CAC40 i niemieckiego DAX. Okres obowiązywania umowy był długi, od czerwca 2021 r. do czerwca 2025 r. Oprocentowanie maksymalne nieszczególnie wysokie – raptem 4% w skali roku (produkt był w sprzedaży jeszcze w erze niskich stóp procentowych, a te ruszyły w górę dopiero we wrześniu 2021 r.).

————————-

UWAGA: ZGARNIJ NAWET 4,5% STAŁEGO OPROCENTOWANIA PRZEZ ROK – KLIKNIJ TUTAJ!

NIE PRZEGAP: NAWET 6,6% OPROCENTOWANIA PRZEZ TRZY MIESIĄCE – KLIKNIJ TUTAJ!

RANKING NAJLEPSZYCH LOKAT BANKOWYCH ONLINE:

————————-

To pech czy bank wciągnął klienta w pułapkę?

Pan Krzysztof wszedł więc do gry w najgorszym możliwym momencie – tuż przed podwyżkami stóp procentowych kupił produkt z zafiksowanym długim okresem trwania, relatywnie niewielką (z dzisiejszego punktu widzenia) „nagrodą”, a na dokładkę z dość trudnym do spełnienia warunkiem. Każdy z trzech indeksów miał się utrzymać w określonym paśmie. A tam, gdzie warunek dotyczy kilku aktywów jednocześnie, klient nigdy nie ma łatwo. W tym wypadku bank skonstruował średnią, która odzwierciedlała zmiany indeksów.

„Niestety dla mnie (a świetnie dla banku) w marcu tego roku średni wskaźnik przekroczył tę granicę, chociaż na koniec okresu wyniósł on dokładnie 31,99% (oficjalne dane bankowe). Aż cisną się na usta pytania, czemu ma służyć taki zapis, gdzie szczególna dbałość o finanse klienta w świetle Prawa bankowego, dlaczego lokata (tak został nazwany ten twór) nagle przestaje być opłacalna, dając 0,2% rocznie, a to jeszcze pod warunkiem utrzymywania jej do końca umowy” I w końcu może najważniejsze: jaki jest cel stawiania takich barier?”

– denerwuje się pan Krzysztof. Rzeczywiście, wpadł w niezłe bagno. Czteroletni produkt, który podobno (tego nie wiem na pewno) nazwano „lokatą”, mający trudny do spełnienia warunek, a rozliczany na podstawie wskaźnika wyliczanego przez bank, to nie jest szczyt przejrzystości ani tym bardziej „dbałości o finanse klienta”. Warunek był trudny, więc nie został spełniony. Klient dostał niecały 1% odsetek po czterech latach, co oznacza jakieś 30% realnej straty. W banku!

„Czy znane są jakieś próby sądowego rozstrzygnięcia takiego zapisu jako niedozwolonego? Dodam, iż wszelkie moje indywidualne próby dogadania się z bankiem (reklamacja i odwołanie od niej) nie dały rezultatu. Pozdrawiam i liczę na odpowiedź”

– pisze pan Krzysztof. Powiem szczerze, że gdybym był na miejscu pana Krzysztofa, to też czułbym się kiepsko. A jeśli jeszcze produkt był sprzedawany jako „lokata”, to kusiłoby mnie, by pójść z bankiem na udry. Aczkolwiek zakładam, że sama konstrukcja produktu, oparta na opcji barierowej (znany w świecie finansów rodzaj kontraktu opcyjnego) nie jest nielegalna.

Produkt strukturyzowany – którego unikać?

Pewnym punktem zaczepienia dla pana Krzysztofa mógłby być natomiast fakt, że (jak wynika z „zeznań” klienta, bo nie widziałem umowy) to bank wyliczał samodzielnie średnią z trzech indeksów giełdowych. To mogło ograniczać przejrzystość produktu. Niedawno TSUE mniej więcej w tym samym temacie wypowiadał się na temat przejrzystości wskaźnika WIBOR. Nie znając treści umowy, nie odważyłbym się wskazać klientowi drogę sądową, więc ciężko coś doradzić w tej konkretnej sytuacji, jednak mam dla Was uniwersalną poradę w tej kwestii. Bo takie produkty w bankach stają się modne ze względu na obniżki stóp.

Otóż unikajcie produktów strukturyzowanych długoterminowych opartych na kilku parametrach, a także tych, w których sukces lub brak sukcesów bank mierzy jakimś swoim indeksem. Zdarzają się produkty strukturyzowane mające fair warunki. Ale są to produkty krótkoterminowe (do roku), powiązane tylko z jednym aktywem, niemające więcej niż jednego warunku do spełnienia i możliwe do monitorowania poprzez giełdę (czyli wskaźnik nie jest wyliczany przez bank). Lepiej unikać takich zbyt skomplikowanych pułapek…

———————————

CZYTAJ O NIESTANDARDOWYCH LOKATACH:

trzy sposoby bankowców na wysoki procent

era uczciwych lokat

——————————

MASZ LOKATĘ OD DAWNA? SPRAWDŹ WARUNKI:

po 11 latach oszczędzania ochłap od banku

——————————

CZYTAJ, TO TEŻ CIEKAWE: 

co zrobić z oszczędnościami

dziedziczenie obligacji zmiana zasad pobierania opłaty

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

———————————-

ZOBACZ EXPRESS FINANSOWY I ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

zdjęcie tytułowe: DALLE-3

Subscribe
Powiadom o
51 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Paweł Jarczyk
3 miesięcy temu

Ja tam mam taki koncept logowania swoich pieniędzy: zawsze biorę produkty proste nie łączone jak lokata to lokata jak akcje to nie przez fundusze tylko samemu kupuje jak złoto to fizyczne żadne produkty strukturyzowane żadne dziwne promocyjne warunki czegokolwiek żadne nic. I wtedy żadnych niespodzianek nie ma oprócz takich na które sam sobie zasłużyłem.

Dawid
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko tak jak w artykule, sama bezpieczna część nie wygeneruje wysokiej stopy zwrotu. Jak wydamy dużo na opcje to nie damy ochrony kapitału bo opcja. Więc tania opcja musi wygenerować bardzo dużą stopę zwrotu. A tu nie ma czarów jak stopa zwrotu ma być gigantyczna to ryzyko, że sie nie zrealizuje musi być wysokie. Tato, tato, kup nam lokatę strukturyzowaną. Mamy lokatę strukturyzowaną w domu. Tymczasem lokata strukturyzowana w domu: 100 zł zainwestowane na dwa lata na 2%, po 2 latach za odsetki kupujesz 1 kupon lotto i masz gwarancje kapitalu 100%, a jak kupon wejdzie to przynajmniej 200000% stopy… Czytaj więcej »

Ppp
3 miesięcy temu

Klient nie rozumiał, co kupuje. Przyznam, że jestem zaskoczony tym artykułem, bo myślałem, że „struktury” zostały wystarczająco dokładnie skompromitowane kilkanaście lat temu.
Chociaż spotkałem kilkukrotnie pracowników banków, którzy nie odróżniali obligacji skarbowych od funduszy inwestycyjnych na nich opartych.
Pozdrawiam.

EKD
3 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Skąd wniosek, że nie rozumiał co kupuje? Może rozumiał, tylko prawdopodobieństwo że zrealizuje się negatywny scenariusz uznał za bardzo niskie.
Skoro od kilkunastu lat (niektórzy) wiedzą, że takie struktury to przewał, a nadal są one sprzedawane to jest to bardzo dobry powód, żeby pisać takie artykuły. Niech ci którzy jeszcze nie wiedzą się dowiedzą.

RAFAL
3 miesięcy temu

To się nadaje do tsue. Olbrzymia krzywda faktyczną i moralna konsumenta . Prawdopodobny wyrok to dożywotnie 4 proc .

Xandi
3 miesięcy temu

Dramat, bardzo temu Panu współczuję. Wszystko w pełni legalnie, bez podstaw do reklamacji; na pocieszenie – doradca klienta dostał za to punkty do premii. Wspierajmy szarych bankowców 🙂
Lokaty strukturyzowane takie już są. Jeśli ktoś lubi struktury z ochroną kapitału, lepiej już uderzać w oferty BM BNP Paribas. Ja raz spróbowałem z „braku laku”, i bardzo fajnie produkt zarobił, ale za to BM zakończyło go przed czasem, żebym przypadkiem za dobrze na tym nie wyszedł.

Dawid
3 miesięcy temu
Reply to  Xandi

„i bardzo fajnie produkt zarobił, ale za to BM zakończyło go przed czasem, żebym przypadkiem za dobrze na tym nie wyszedł.” W strukturach które wystawialiśmy w instytucji w której pracowałem 15 lat temu my nabywaliśmy opcję od zewnetrznego partnera. Więc dla mnie jako dla banku wygrana klienta była scenariuszem pozytywnym bo zysk klienta finansowała wypłata z opcji, a nie my. To tak jakbyś mi dał 3,3 zł, ja bym zgarnął 30 groszy jako opłatę za obsługę za 3 zł kupił lotto i byś płakał, że się cieszę ze nie wygrałeś bo bym musiał Ci zapłacić 2 miliony (czy tak odpiwiendio… Czytaj więcej »

Franciszek
3 miesięcy temu

Podstawowa zasada. Nie rozumiem produktu, nie korzystam. Podejrzewam, że sam nie brał tej lokaty, tylko musiał być zachęcony przez doradcę, który przytulił prowizję za sprzedaż. Klient skarżył się na niskie oprocentowanie lokat. 2021 rok to musiały być czasy 0,5% (lub nawet mniej) na zwykłych lokatach w PKO BP. Doradca wyszedł z ”pomocną dłonią” i zaproponował mu ofertę z 4% w prospekcie reklamowym. Na pewno w umowie, którą klient podpisywał, miał wyraźne wskazania, że oprocentowanie nie jest gwarantowane i zależy od ostatecznych wyników na tych 3 indeksach giełdowych. W sądzie nic nie wywalczy, bo podpisał zapisy klauzuli świadomie i dobrowolnie. Chyba,… Czytaj więcej »

Xandi
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Był taki zapis w dokumentach – akcje wystrzeliły i BM zakończyło produkt.

RAFAL
3 miesięcy temu
Reply to  Franciszek

Własnie wywalczy . Jeżeli tą strukturę kupiliby sędziowie ,prokuratorzy , celebryci i inne tzw elitki to wtedy orzeczenie byłoby jednoznaczne . A ten pan przykleiłby się wtedy to tej wyjątkowej kasty. Tak jak to było z Frankowskimi .

Dawid
3 miesięcy temu
Reply to  Franciszek

Zgadzam się z tobą, klient wiele nie ugra, bo wtedy już obowiązywały standardy o czym klient musi być poinformowany, karty prosukty, ankiety, kidy itd. więc klient miał masę papierologii tłumaczącej jakie są ryzyka i jeżeli jej nie przejrzał to już jego wina. Choć ten cytat pokazuje, że klient zupełnie nie rozumie produktu który kupił: „Niestety dla mnie (a świetnie dla banku) w marcu tego roku średni wskaźnik przekroczył tę granicę, chociaż na koniec okresu wyniósł on dokładnie 31,99% (oficjalne dane bankowe). Aż cisną się na usta pytania, czemu ma służyć taki zapis” Przecież to bzdura, to tak jakbym napisał „niestetu… Czytaj więcej »

Aleks
3 miesięcy temu

100% oszustwa – zapis w umowie 32%,a wg banku 31,99%…margines błędu 0,01% …
Do tego w ostatnich 3 latach – surowce czy giełda zaliczyły ok 100% wzrost…

Dawid
3 miesięcy temu
Reply to  Aleks

Te 31,99% nie ma żadnego znaczenia, nie zrozumiałeś. Nie kupuj nic nigdy od banku albo w ankietach odpowiadaja „nie wiem. Nie znam się, nie rozumiem” bo zrobisz sobie krzywdę. Wyzywamie ludzi od oszustów daleko cię nie zaprowadzi gdy to ty jestes w błędzie.

Barbara
3 miesięcy temu
Reply to  Aleks

[CENZURA-red, brak kultury wypowiedzi]

Stef
3 miesięcy temu

Haha a pod spodem artykuł o uczciwych lokatach 😉

RAFAL
3 miesięcy temu

Po tym jak klient zagrał na dość skomplikowanej strategii opcyjnej pozostaje mu dość prosta i sprawdzona w praktyce opcja ,, nic nie wiedziałem , nic nie słyszałem , nie wiem co podpisałem ” . Tzw tsue to lubi i zapewne ozłoci opcyjnego konsumenta .

Krzysztof
3 miesięcy temu

Nie otwieram takich lokat bo to strata pieniędzy

Dawid
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zgafuje ze cześć bezpieczna to obligacje, lokaty, oszczednosci. A część bardziej ryzykowna to akcje, etf, obligacje korporacyjne. Ale racja niech pan Krzysztof powie. Kurcze szkoda, że juz nie pracuje w banku zrobiłbym sobie SQL i sprawdził czy gdybym zainwestował w każdy produkt strukturyzowany w tamym banku na przestrzeni kilkunastu lat, to bylo kilkadziesiąt edycji tych produktów więc juz powinno się ladnie uśrednić, to uzyskałbym lepszy wynik niż trzymając te pieniądze w obligacjach czy nie.

KRZYSZTOF
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Otwieram lokaty w kasie Stefczyka i bankach spółdzielcze. Komercyjnych unikać trzeba

Gregory
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja przejadam, co zjem, to już mo nie zabierze 🤪

EG.
3 miesięcy temu

Najlepsze były kiedyś lokaty negocjowane, zawsze można było w Getinie wytargować 0,2-04 % powyżej oferowanej lokaty co przy niskiej inflacji było bardzo atrakcyjne .

RafałX
3 miesięcy temu

Słowo lokata w bankowości polskiej przyjmowała różne formy:
1. Lokaty strukturyzowane
2. Polisolokaty
3. Lokata z funduszem
…. ?

Jak widać KNF ma w czterech literach uczciwość banków wobec klienta.

RafałX
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W mojej ocenie powinno, ale nie jest. Szkoda

Gość
3 miesięcy temu

[CENZURA-red, brak kultury wypowiedzi]

kkk
3 miesięcy temu

a mnie za to denerwuje nazwanie usług bankowych „produktami”. Bank to nie fabryka, bank nie produkuje. I jak jakiś konsultant próbuje namówić mnie na cudowny „produkt” to od razu kończę rozmowę.

Ryś58
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak to złodziejska usługa „doradcy” za niemałą premię. Pozdrawiam. Ryś58

Alf
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak najbardziej, to „usługa depozytowo-inwestycyjna”. Słowo „produkt” zostało przyjęte przez branżę finansową ogólnie, nie tylko banki i mówi się już często o „produkcie finansowym” i weszło do użycia w tym znaczeniu metodą faktów dokonanych. Co nie zmienia faktu, że jest błędne językowo, przynajmniej przy obecnych zasadach języka polskiego. Być może za jakiś czas zostaną zmienione słowniki i będzie poprawne, ale obecnie nie. Ale cóż, taka rzeczywistość i choć mnie, będącego wrażliwym na „poprawność” języka polskiego, to irytuje, to po prostu się pogodziłem z tym, że bankowcy używają tego określenia, choć ja nie. I często moja rozmowa z bankowcem wygląda tak:… Czytaj więcej »

Dawid
3 miesięcy temu
Reply to  kkk

A skąd pomysł, że tylko fabryka może mieć „produkty”. W ustawodastwie jest uzywane pojęcie „produktu finansowego”.
To tak jakbyś się zaczął czepiać ludzi, że mówią chodnik, a przecież na tym też można po prostu stać i nie iść, więc powinno się mówić chodniko-stojnik, a jeszcze uto mogą jeździć po chodniku więc chodniko-stojnik-jezdnik_dla_UTO.
Niezły jesteś typ jak rezygnujesz z dobrego produktu bo sobie wmówiłeś, że produkty może mieć tylko fabryka.
Spodni też nie nosisz, bo mają zamek, a cię to wkurwia bo zamki są tylko na wzgórzach i otoczone fosą?

Alf
3 miesięcy temu
Reply to  kkk

Tak, też mnie to irytuje. Ogólnie, będąc wrażliwym na „poprawność” języka polskiego, denerwuje mnie wszechobecne „zdziczenie” językowe i używanie wyrażeń, których się nie rozumie. Jednym z przykładów innych wyrażeń używanych błędnie są: „także” oraz potoczne „tak że”. Większość ludzi nie rozumie różnicy i zastosowania. To nie są pojedyncze przypadki, lecz nagminne jest używanie „także” w znaczeniu „tak że”. A już „do szału” doprowadza mnie używanie gwarowego wyrażenia „robić/lubić coś w coś” (np „robić w samochody”) w sferze oficjalnej i publicznej (słyszałem już i widziałem wypowiedzi i artykuły lub wywiady, w których polityk lub dziennikarz używał tego zwrotu – to już… Czytaj więcej »

BadaczTalmudu
3 miesięcy temu

[CENZURA-red, użytkownik objęty banem z powodu braku kultury wypowiedzi i siania prorosyjskiej propagandy]

Saas
3 miesięcy temu

Wniosek może być tylko jeden: jak ktoś chce mieć ekspozycję na giełdy, to niech zakłada konto maklerskie i tam działa, a nie kupuje produkty, które mamią super zyskami z giełdy. Banki nie są głupie i oczywista sprawa, że konstruują zakład tak, żeby wydawał się prosty do spełnienia, a potem okazuje się że jednak było inaczej.

Яцек
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To są toksywa – elementarnie uczciwe nie może być coś, co w przypadku nadspodziewanie dobrego wyniku (np. wzrost kursu pary walutowej) nie daje proporcjonalnego zysku.
Gdybym sam sobie kupił tę walutę, to mógłbym ją sprzedać po rzeczywistym kursie i to wtedy, gdy bym tak postanowił.

Яцек
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bank Millennium oferuje właśnie takie toksywo: Siła Orientu I.
Wystarczy, że choć jednego dnia wskaźnik przebije ustalony poziom (co normalnie byłoby dla inwestora dobrą wiadomością), to klient zostaje po 2,5 roku z fiatem 126p w garści.
Jeśli to nie problem, proszę podać jakiś realny przykład takiej elementarnie uczciwej struktury.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu