Czy w Polsce w bólach rodzi się era uczciwych lokat? Bank ING poinformował właśnie o wprowadzeniu do oferty aż pięcioletniej lokaty, której oprocentowanie będzie powiązane ze stopą procentową NBP. I do której klient będzie mógł dopłacać systematycznie pieniądze, de facto robiąc sobie z tej lokaty plan oszczędzania. To z pewnością krok w dobrą stronę. Niewykluczone, że do wprowadzenia takiej nowinki skłonili śląski bank… Niemcy
To problem, na który zwracam uwagę od lat: niedopasowanie zasad oprocentowania kredytów i depozytów. Skoro większość zysków każdego banku pochodzi z marży odsetkowej, to niechże ta marża powstaje w sposób uczciwy i transparentny. Jeśli kredyty są oprocentowane według stawki WIBOR, do której bank dorzuca marżę, to dlaczego lokaty bankowe nie są oprocentowane według stawki WIBOR? To byłoby proste, logiczne, uczciwe.
- Tak Duńczycy przygotowują się na kryzys? Bank centralny wydał nowe zalecenie dotyczące form płatności w sklepach [POWERED BY EURONET]
- Przesiadka na mniejszego konia da zarobić? Akcje polskich małych i średnich spółek mogą przejąć pałeczkę hossy od gigantów [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jest nowy ETF oparty na polskich indeksach akcji! I to… dwóch naraz! Czy to ma sens? TFI PZU chce ściągnąć polskie pieniądze na polską giełdę [POWERED BY PZU]
Przez lata było to jednak poza możliwościami niemal wszystkich banków. I powszechnie wiadomo dlaczego tak było. Jeśli można pozyskiwać pieniądze po cenie znacznie poniżej stawki WIBOR (czyli rynkowej ceny pieniądza), a kredyty oferować po cenie uzależnionej od stawki WIBOR powiększonej o marżę, to powstaje dodatkowa korzyść dla banku. „Prawdziwa” marża jest znacznie większa od tej, która wynikałaby ze znaczenia tego słowa.
Co prawda dziś coraz więcej kredytów ma okresowo stałe oprocentowanie, więc nawoływanie do powiązania kredytów i depozytów z tym samym punktem odniesienia – np. wskaźnikiem WIBOR, czy jakimkolwiek innym „symetrycznym” wskaźnikiem – ma mniejszą moc, ale mimo wszystko uczciwa do uczciwych lokat wciąż jest w polskich ciułaczach żywa.
Od kilku lat lokuję swoje prywatne pieniądze w jedynym prawdziwie przejrzystym (bo opartym na rynkowej cenie pieniądza) istniejącym produkcie lokacyjnym – Indeksowanym Koncie Oszczędnościowym w Toyota Banku. Tam oprocentowanie do pewnej (dość wysokiej) kwoty jest uzależnione od stawki WIBOR. Zasadzam się też na konto oszczędnościowe w niemieckim banku Trade Republic, który obiecał, że będzie ono oprocentowane zawsze na taki procent, jaki wynika ze stopy depozytowej NBP. Też prosto i przewidywalnie.
————————-
ZAPROSZENIE:
Era uczciwych lokat? Poznaj Trade Republic, nowy bank na polskim rynku, który od niedawna został Partnerem „Subiektywnie o Finansach”. Ma już ponad 10 mln klientów, działa w 17 krajach strefy euro. W Polsce oferuje uczciwe konto oszczędnościowe z oprocentowaniem zawsze takim, jaka jest stopa depozytowa NBP (bez żadnych promocji, ograniczeń, czy warunków), darmową kartę płatniczą z 1% cashbacku oraz możliwość inwestowania w akcje, ETF-y i inne aktywa na całym świecie. A to wszystko jest „opakowane” w niemiecką gwarancję dla depozytów do 100 000 euro.

Jedną z rzeczy odróżniających Trade Republic od innych platform inwestycyjnych działających na polskim rynku jest darmowy plan oszczędnościowy, którego posiadacze są zwolnieni z opłat za transakcje (100% pieniędzy jest inwestowanych) oraz mogą otrzymać „dopłatę” od Trade Republic jeśli płacą kartą tego banku w sklepach. Zatem można inwestować nawet na zakupach.
————————-
Czy w Polsce zaczyna się era uczciwych lokat?
Teraz do gry dołącza bank ING, który poinformował o wprowadzeniu do swojej oferty aż pięcioletniej lokaty, do której będzie można dopłacać pieniądze w trakcie jej trwania. Ta lokata – i to jest ważniejsza innowacja – będzie miała oprocentowanie uzależnione od stawki referencyjnej NBP. A dokładniej: będzie to oprocentowanie obliczane jako stopa referencyjna NBP minus pół punktu procentowego. W tym momencie stopa referencyjna NBP wynosi 4%, więc oprocentowanie tej lokaty to 3,5%.
Po odjęciu podatku Belki (który z grubsza „odcina” jakieś 0,7 punktu procentowego z oprocentowania) – zostanie w kieszeni jej posiadacza 2,8%, a więc wartość dająca szansę na ochronę oszczędności przed inflacją. Od razu napiszę: nie jest to najlepsza oferta na rynku, można bez problemu znaleźć lokaty o lepszych parametrach. Ale tutaj mamy w pakiecie przewidywalność. Wysokie oprocentowanie często ma charakter promocyjny, jest kontraktowane na dość krótki czas (np. trzy miesiące, sześć miesięcy), a jego zainkasowanie wymaga spełnienia jakichś warunków.
„Lokata z dopłatami” – bo tak się nazywa nowy pomysł banku ING – wiąże się z kapitalizacją odsetek raz na 12 miesięcy. W tym momencie – i to również jest ciekawa rzecz – klient może przy każdej kapitalizacji zdecydować o losie tych odsetek. Mogą zostać wypłacone na konto osobiste (co czyni z tej lokaty jakąś odmianę lokaty rentierskiej), albo dopisane do kapitału. I to tyle, jeśli chodzi o dobre wiadomości. Na pierwszy rzut oka mamy uczciwą, przewidywalną lokatę z funkcją rentierską i sporą elastycznością (możliwość dopłat). Ale jeśli poskrobać głębiej… są pewne wady.
Po pierwsze oprocentowanie jest o pół punktu niższe od stopy referencyjnej NBP, która z kolei jest niższa o co najmniej 0,2-0,3 punktu procentowego od rynkowej ceny pieniądza. Jest więc „odcinany” całkiem duży kawałek potencjalnego zysku ciułacza. Gdyby to miała być w pełni uczciwa lokata, musiałaby mieć oprocentowanie takie, jak WIBOR, czy POLSTR (więcej o wskaźniku POLSTR pisałem tutaj). Po drugie maksymalna wpłata, możliwa by rozpocząć lokowanie w ramach tej oferty, wynosi… tylko 10 000 zł. Trudno więc powiedzieć, żeby to była lokata dla rentiera.
Chociaż z drugiej strony są możliwe dopłaty i to w trybie miesięcznym. Muszą mieć one wartość od 100 zł do 2 000 zł, a więc – patrząc na pięcioletnią perspektywę – górna ich wartość pozwala na zbudowanie niemałego kapitału. 24 000 zł rocznie przez pięć lat plus 10 000 zł na start czyni maksymalny potencjał „finansowy” tej lokaty na poziomie 130 000 zł. Przy oprocentowaniu 3,5% w skali roku (gdyby takie się utrzymało) mówilibyśmy o odsetkach rzędu kilku tysięcy złotych w skali roku. Trudno więc mówić tu o „rentierstwie”.
Propozycja ING – jak mi słusznie przypomnieliście w komentarzach – jest bardzo podobna do wprowadzonej już jakiś czas temu lokaty „Mój kapitał” w PKO BP. Tam też mamy połączenie lokaty terminowej i konta oszczędnościowego. Tę ofertę również recenzowałem w „Subiektywnie o Finansach”:
A może inspiracja przyszła z… Niemiec?
To jeszcze nie jest era uczciwych lokat. Ale na pewno to krok we właściwym kierunku i coś, co pozwala w sposób przewidywalny i w miarę elastyczny gromadzić systematycznie oszczędności na bezpiecznym produkcie. Raczej to produkt dla początkujących ciułaczy, niż dla kogoś, kto chce bezpiecznie lokować część już zgromadzonego portfela inwestycyjnego, ale być może nie ma co robić bankowi z tego zarzutu.
Oby więcej takich produktów w polskich bankach. Mam nieodparte wrażenie, że inspirację dla tego produktu ING czerpie z dość podobnego w konstrukcji konta oszczędnościowego niemieckiego banku Trade Republic, którego oprocentowanie zawsze jest równe stopie depozytowej NBP (niższej niż stopa referencyjna, która jest podstawą lokaty ING, ale śląski bank z kolei odcina od stopy referencyjnej 0,5 punktu procentowego).
————————-
UWAGA: ZGARNIJ NAWET 4,5% STAŁEGO OPROCENTOWANIA PRZEZ ROK – KLIKNIJ TUTAJ!
NIE PRZEGAP: NAWET 6,6% OPROCENTOWANIA PRZEZ TRZY MIESIĄCE – KLIKNIJ TUTAJ!
RANKING NAJLEPSZYCH LOKAT BANKOWYCH ONLINE:
————————-
Niewykluczone, że w ING zauważyli pewien ruch oszczędności klientów do oferty banku mającego niemieckie gwarancje depozytowe. I że wprowadzenie dość podobnej oferty – aczkolwiek obwarowanej limitami – może być owocem działań konkurenta. Dobrze, że duże banki zauważają takich challengerów. Im więcej pieniędzy będzie płynęło do takich nowych banków, tym bardziej największe banki będą musiały dostosowywać do nich swoją ofertę. A to nas zbliża do ery uczciwych lokat.
Inna sprawa, że ta oferta wciąż nie umywa się do inwestowania (jak ktoś lubi – można to robić systematycznie) w roczne lub dwuletnie obligacje skarbowe, których oprocentowanie też jest zmienne i też oparte na stopie referencyjnej NBP. Z jedną różnicą: w przypadku obligacji dwuletnich do tej stopy dolicza się 0,15 punktu procentowego, a nie odejmuje (jak w przypadku oferty ING) pół punktu procentowego.
——————————-
ZOBACZ TEŻ ROZMOWĘ O UCZCIWYCH LOKATACH:
——————————
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————
ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!
——————————-
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
——————————-
ZOBACZ SUBIEKTYWNE ROZMOWY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
————————
CZYTAJ WIĘCEJ O OSZCZĘDZANIU:
zdjęcie tytułowe: ING, Piro4D/Pixabay





