28 stycznia 2019

Bank chyba się na niego uwziął. „Bezumowne debety” na 2 zł i 2,40 zł i zaalarmowany BIK. Pan Piotr: „nie jestem w stanie się z nimi dogadać”

Bank chyba się na niego uwziął. „Bezumowne debety” na 2 zł i 2,40 zł i zaalarmowany BIK. Pan Piotr: „nie jestem w stanie się z nimi dogadać”

Pan Piotr niewinne zakupy spożywcze „przypłacił” negatywnym wpisem w BIK i pogorszonym scoringiem kredytowym. Powód? „Bezumowny debet w koncie”. Oczywiście, że bezumowny, bo ja żadnej umowy o debet nie podpisywałem – mówi czytelnik. Co się stało?

Czasami są takie momenty, że pieniądze z konta chcemy wykorzystać co do złotówki. Szybki podgląd salda: mam 60 zł. Więc wydaję 60 zł. Problem w tym, że po kilku dniach może się okazać, że wydałem więcej niż miałem. Albo że tylko mi się wydawało, że tyle miałem?  

Zobacz również:

Właśnie w takiej sprawie napisał do nas pan Piotr, klient cyfrowego banku należącego do Poczty Polskiej. Nasz czytelnik zakup jednego biletu autobusowego i kilka małych transakcji w sklepach spożywczych przypłacił dwoma niekorzystnymi dla siebie wpisami do BIK.

„Zrobiłem zakupy w pewnym dużym markecie, następnie sprawdziłem dostępne środki przez telefon (było jeszcze ok. 70 zł), wydałem więc jeszcze w sumie ok. 20 zł w dwóch kolejnych sklepach. Wiedziałem, że po tych zakupach mam jeszcze ok. 50 zł na koncie. W kolejnych dniach wykorzystałem te środki. Po 2-3 dniach zalogowałem się do bankowości internetowej Envelo Banku i tam moje zdziwienie – miałem w dalszym ciągu 50 zł dostępnych środków. W blokadach nie było również żadnego śladu jakichkolwiek płatności kartą”

Pan Piotr wiedział, że coś jest nie tak, ale nie był w stanie ustalić ile tak naprawdę ma pieniędzy. Dopiero po ok. 10 dniach transakcje pana Piotra zaczęły się pojawiać na jego koncie. Do tego stopnia, że pojawiło się ujemne saldo na koncie. Powód jest oczywisty: wskazywana jako saldo konta kwota była nieprawidłowa, znacznie wyższa, niż „prawdziwe” saldo. 

„Brakujące środki przelałem oczywiście na konto zaraz po tym jak się w końcu dowiedziałem ile rzeczywiście wykonałem płatności – nie były to duże kwoty, nie miałbym również z tym problemu gdyby nie to, że ta „zaległość” została zaraportowana do Biura Informacji Kredytowej jako „Bezumowny debet w koncie” w kwocie… dwa złote”

Czytaj też: Poczta Polska uruchamia mobilny bank. Spodoba się kupującym w necie? 

Czytaj też: Szybcy i wściekli. I nierentowni. Dlatego bank wprowadza ograniczenie prędkości. I stawia tam znak

Pan Piotr twardo stąpa po ziemi i oczekuje tego samego od banku. A przynajmniej tego, żeby jego bank pokazywał stan konta taki, jaki jest w rzeczywistości, a nie zawyżony lub zaniżony. Zwłaszcza jeśli to on miałby ponosić konsekwencje całego zamieszania. Napisał więc do nas tak:

„Dla mnie zwykłego klienta, jest to sprawa jasna jak słońce, że gdy wchodzę na swoje konto bank MUSI wskazywać mi prawidłową kwotę dostępnych środków, jest to wg mnie jedna z najbardziej oczywistych funkcjonalności w koncie internetowym w XXI wieku. Saldo rachunku może być niezaktualizowane z powodu blokad – to oczywiste – ale dostępne środki muszą być prawidłowe!”

Pan Piotr napisał więc rytualną reklamację, a bank rytualnie mu odpisał, że wszystko jest zgodne z regulaminem oraz że jest zobowiązany do utrzymywania na rachunku wystarczającego salda. 

Czytaj też: Myślisz, że twoją kartą, która nie obsługuje transakcji zbliżeniowych, nie da się tak zapłacić? Zapraszam do wrocławskich biletomatów

Czytaj też: Horror we Wrocku już nie wróci, za to znikają biletomaty na Dworcu Centralnym. Komu przeszkadzały?

Powtórka z rozrywki

Ale mleko się rozlało, pan Piotr stwierdził, że w takim banku konta mieć nie chce i wypowiedział umowę konta. Koniec historii? Jesteśmy dopiero na półmetku. Głos oddajemy ponownie czytelnikowi:

„Dzień po wypowiedzeniu umowy zleciłem przelew pozostających na koncie środków. Po pewnym czasie wygenerowałem z ciekawości skrócony raport BIK o mojej wiarygodności kredytowej. A tam w sekcji „aktualne zobowiązania” zobaczyłem zaległość „do 30 dni”. W związku z tym, że nie posiadam obecnie kredytu zamówiłem pełny raport BIK żeby zweryfikować sytuację”

Wówczas okazało się, że Bank Pocztowy, a w zasadzie jego internetowe ramię Envelo, już dwukrotnie wysłał raport do BIK, z którego wynika, że klient jest nierzetelnym płatnikiem:

„Zalogowałem się na stronie Envelo Banku na swoje konto żeby zweryfikować sytuację i widzę, że… oni  ponownie to zrobili! Tym razem miałem 2,41 zł debetu, w tym 1 grosz odsetek karnych. Kwota 2,4 zł wynikała z transakcji zakupu biletu MPK zrealizowanej kilka dni przed wypowiedzeniem rachunku. W momencie realizacji przeze mnie wspomnianego wyżej przelewu środków oczywiście ta kwota jeszcze się nie pojawiła ani w historii, ani w blokadach, ani nie pomniejszyła dostępnych środków”

Czytelnik wysmarował więc do banku kolejne pismo z prośbą o usunięcie  danych z BIK, bo uważa, że dane wpisy są niezgodne z prawdą, że on nie zawierał żadnej umowy o debet i nie godził się na przekazanie danych do BIK-u (na to jednak zapewne się zgodził podpisując umowę). Był to jednak coś jakby krzyk rozpaczy – odezwa pozostała bez odpowiedzi. W związku z tym sami poprosiliśmy „pocztowców” o komentarz. Ci, nie chcieli komentować tego konkretnego przypadku, ale dostaliśmy komentarz natury ogólnej:

Są punkty handlowo-usługowe, w których POS-y są ustawione na tryb offline, czyli akceptują transakcję bez jej autoryzowania przez systemy banków. POS-y oraz karty mają swoje ustawienia odnośnie liczby i wartości transakcji realizowanych w trybie offline. Nasze karty nie różnią się pod tym względem od kart innych banków.

Zarówno banki, jaki Państwo poprzez swoje publikacje, prowadzą szereg działań edukacyjnych z zakresu bezpiecznego korzystania z konta, kart, nie zadłużania się ponad miarę, itd. W naszej ocenie mieści się w tym także skrupulatne śledzenie stanu swojego konta i odpowiedzialne, świadome gospodarowanie znajdującymi się na nim środkami”

Czytaj też: Kupiła dwa bilety, a zapłaciła za… 551. Wpadła w debet, bank zażądał zwrotu pieniędzy. Ale jest i dobra wiadomość

Transakcje offline, późne księgowanie – zdarta płyta ciągle gra. Kto ją w końcu zmieni?

Podobno podobają nam się piosenki, które już znamy. Ale takie historie znamy bardzo dokładnie – na tyle, że zaczynają przypominać zdartą płytę. Bo problemy temu podobne trafiają do nas od 8 lat, na co zwrócił uwagę sam czytelnik.

Ale nie trzeba aż tak daleko szukać. Inny pan Piotr miał dokładnie taką samą „akcje” ok. roku temu: skuszony całkiem niezłymi promocjami (zniżki za zakupy przez internet z transportem Pocztą Polską) otworzył konto i od razu wpadł w debet, bo transakcje permanentnie rozliczały się offline.

Jaki jest powód? Technologia? Indolencja? Owszem, niektóre transakcje bywają rozliczane w trybie offline, czyli bez bieżącego połączenia z bankiem. Ale, dziwnym trafem, klienci niektórych banków nie czekają na księgowanie tych transakcji przez dwa tygodnie. Czy nie można zobowiązać banku do wskazywania prawidłowej wysokości dostępnych środków? 

Najgorsze jest to, że bank nie widzi w całej sytuacji nic złego. „Saldo konta aktualizuje się z takim opóźnieniem, że klient wpada w debet? To zaraportujmy debet do BIK jako bezumowny i złamanie umowy przez klienta. Pogorszymy mu z tego powodu ocenę wiarygodności? A co nas to obchodzi? To klient ma pilnować salda, nas to nic nie obchodzi”.

To historia o tym, żeby nigdy, przenigdy nie doprowadzać stanu swojego konta w okolice zera złotych. Bo wystarczy chwila nieuwagi, brak zerknięcia na kwotę blokad i jesteśmy ugotowani. A jeśli procedury bankowe są nieprzyjazne, możemy wpaść w kłopoty poprzez wpisy w BIK. A swoją drogą – dawajcie znać w komentarzach na ile ten problem jest dokuczliwy w Waszych bankach.

źródło zdjęcia:PixaBay

Subscribe
Powiadom o
23 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Gosia
4 lat temu

Brawo.W końcu ktoś o tym napisał. Należę do osób , które płacą wyłącznie kartą, gotówki przy sobie nie noszę. Z taką sytuacją spotykam się co miesiąc.W moim banku nigdy nie mam czarno na białym ile gotówki jest na koncie. Płatności kartą są księgowane po tygodniu i przez to wjeżdżam na minus.W dobie płacenia smartfonami nie powinno tego być.

Admin
4 lat temu
Reply to  Gosia

Będziemy walczyć, żeby tak nie było

Ccc
4 lat temu
Reply to  Gosia

Widzisz, gdybyś płaciła gotówką to byś takiego problemu nie miała. Ja nie rozumiem tego hejtu na gotówkę. Co ona parzy? HIVem się można zarazić przez banknoty? Przejście w 100% na plastik to w praktyce mnóstwo kłopotów i w zasadzie niewiele zalet.

Mateusz
4 lat temu
Reply to  Ccc

Ciekawe o jakich problemach mówisz, bo ja widzę pełno zalet, na pewno więcej od minusów. Skąd wiesz w przód ile np zapłacisz w sklepie za zakupy? A jak wypłacisz górkę, żeby zawsze mieć przy sobie to ktoś może Cie zwyczajnie okraść.

Ksawery
4 lat temu
Reply to  Mateusz

Ja przekonałem się, że gotówka jest pewniejsza niż zapiski cyfrowe po tym jak mając dwa konta w różnych oddziałach tego i chcąc na infolinii zastrzec kartę co zgubiłem, obsługa infolinii zablokowała mi ta drugą bo łaskawie nie raczyli ustalić, którą mają zastrzec.
Natomiast idąc do sklepu wiem ile zapłacę w sklepie bo prowadzę budżet i wydaję wedle planów, a nie wedle zachcianek.

Ppp
4 lat temu
Reply to  Gosia

Płać gotówką za mniejsze zakupy i przelewami za większe – problem zniknie.
Pozdrawiam.

Marek
4 lat temu

To zależy od polityki banku w kwestii autoryzacji transakcji. Na przykład w ING nie mam tego problemu ponieważ oni wymuszają autoryzację online (to z kolei powoduje, że jeżeli maszyna odmówi przejścia w tryb online to nie można zrealizować transakcji – problem z niektórymi biletomatami w środkach komunikacji miejskiej) – nieważne, czy płacę kartą VISA (stykowo czy bezstykowo), Mastercard w telefonie (HCE) czy przez kartę VISA dodaną do Google Pay.
Dodatkowa pomoc: prowadzenie budżetu domowego i/lub ewidencji wydatków – wtedy wiem zawsze, ile mam pieniędzy do dyspozycji.

Michał
4 lat temu

Mnie PeKao S.A. zgłosiło za 1 zł bezumownego debetu. Co ciekawe jak próbowałem to wyjaśnić w moim oddziale to nawet nie wiedzieli o co chodzi. Kochajmy się jak bracia, liczmy się jak … Banki :).

Kas
2 lat temu
Reply to  Michał

Wlasnie teraz z nimi walczę…

Paweł
4 lat temu

Z transakcjami offline nie jest do końca jak bank pisze. Po pierwsze większość terminali dziś potrafi wykonywać transakcje online a liczba transakcji offline jest ograniczana. Po drugie głównie na transakcje wpływają ustawienia profili karty (tu rola banku). Banki rzadko je rewidują i tu może być przyczyna.

Wystarczy zobaczyć jak działa mBank / ING / Revolut. Jedynie w US zdarzają mi się transakcje offline. W Polsce raczej już rzadko spotykane.

Generalnie bank oczywiście zrzuca wszystko na system i rynek. Prawda jest jednak taka ze przydałaby się rewizja parametryzacji i procesów :).

Admin
4 lat temu
Reply to  Paweł

Tak właśnie, w większości banków rozliczanie transakcji z poślizgiem zdarza się już incydentalnie, a w Envelo to właściwie standard

Przemo
3 lat temu
Reply to  Paweł

IMO to zależy od banku, chociaż pewnie nie tylko. Santander VISA – tak, Mastercard – nigdy. CA, Getin – nigdy. W tych samych miejscach. Chociaż w przypadku VISY Santandera zdecydowanie częściej w Biedrze niż w LIdlu, sporadycznie w Tesco.

Emil
4 lat temu

Nawet jeżeli transakcja jest offline to większość jak nie wszystkie terminale zrzucają te dane w nocy. Na drugi dzień wszystkie transakcje powinny być w blokadach. Ale o czym my tu mówimy. Każdy wie jak działa ta firma. Tam ciągle duch PRL.

Tomasz
4 lat temu

Trzeba płacić kartą kredytową z limitem przekraczającym miesięczne wydatki. To powinno załatwić 99,99% tego typu kłopotów.

Andrzej
4 lat temu

Ale czy to nie jest tak, że do BIK można kogoś zgłosić dopiero po przekroczeniu pewnej kwoty? Na pewno nie jest to 1-2 zł!

henryk
4 lat temu

Tłumaczenia Pocztowego są żałosne.
Mam karty debetowe i kredytowe w kilku instytucjach, w tym również w envelo i w kwestii opóźnień w księgowaniu transakcji pocztowcy są PARODIĄ banku. Opóźnienia rzędu 1-2 dni w zakładaniu blokad obserwuję jeszcze jedynie w citi, ale na karcie kredytowej to akurat nie problem. Natomiast w envelo takie akcje jak 1-2 tygodnie obsuwy to standard. Na dodatek, to tylko jeden z wielu obszarów, w których ten pseudobank zdecydowanie negatywnie wyróżnia się na tle konkurencji.

Aleksandra
4 lat temu

W Neście jest to samo z opóźnionym księgowaniem. Raz mi się też udało niechcący wyprodukować ujemne saldo. BIKu nie sprawdzałam, a może trzeba było.
Z innych zabawnych rzeczy w Neście to zwykłe przelewy potrafią znikać z historii. Kiedyś niestandardowo szybko 😉 zapłaciłam ZUS, po 3 dniach o tym zapomniałam, w historii nie było, w blokadach nie było to przelałam i… jakie było moje zdziwienie jak za tydzień nagle zaksięgowały się dwa przelewy do zusu pod rząd. Ogólnie dziwnie działa(ła) ta ich bankowość online – może nowa lepsza będzie.

Krzysztof A.
4 lat temu
Reply to  Aleksandra

Nowa bankowość już na poziomie zabezpieczeń jest beznadziejna 🙂 Pozoracja bezpieczeństwa, „dodatkowy składnik” uwierzytelnienia w postaci wyboru avatara, ale hasło długości 10-15 znaków. Górny limit długości hasła przy jego prawidłowym przechowywaniu nie powinien istnieć, więc albo hasło jest zaszyfrowane/przechowywane gołym tekstem czego mam nadzieję nawet najbardziej niekompetentny „spec” od zabezpieczeń w banku by nie zrobił, albo ktoś narzucił arbitralny limit mimo że nie ma takiej potrzeby, co jest zwyczajnie idiotyczne 🙂

Aleksandra
4 lat temu
Reply to  Krzysztof A.

No i znowu lepsze wrogiem dobrego… Okazuje się, że w nowej bankowości nie ma już czegoś takiego jak „przelew własny” realizowany natychmiastowo. Chciałam sobie przelać pieniądze z konta firmowego na osobiste a tu nie ma takiej możliwości, wyjdzie w następnej sesji czyli za 2 dni. Przy okazji popróbowałam różne opcje i niby przelew z RORu na oszczędnościowe jest oznaczany jako „własny” ale też chodzi w sesjach… Dla mnie to wielki minus jeśli chodzi o funkcjonalność, bo zwykle staram się na RORach trzymać minimum pieniędzy i jak brakuje „na poczekaniu” przelewam sobie z oszczędnościowego… Ciekawe czy to tylko tymczasowy bubel czy… Czytaj więcej »

zeneusz
4 lat temu

dla mnie był bardzo dokuczliwy w mbank. tak dokuczliwy, że już miałem rezygnować z transakcji zbliżeniowych. jednak gdy zacząłem korzystać z aplikacji banku i podpiąłem kartę pod google pay problem zniknął. praktycznie wszystkie transakcje są rozliczane natychmiast. to samo dotyczy karty mojej żony. korzystamy ze wspólnego konta.

Don Q.
4 lat temu

Są punkty handlowo-usługowe, w których POS-y są ustawione na tryb offline, czyli akceptują transakcję bez jej autoryzowania przez systemy banków. POS-y oraz karty mają swoje ustawienia odnośnie liczby i wartości transakcji realizowanych w trybie offline. Nasze karty nie różnią się pod tym względem od kart innych banków. — podejrzewam, że kłamią. W przypadku transakcji offline nie byłaby wcześniej widoczna blokada, tymczasem mi się w Envelo zdarzyło, że po płatności w Czechach blokada się pojawiła, ale potem zniknęła, a transakcja została zaksięgowana dopiero po ponad miesiącu. Inna sprawa, że Envelo dzięki świetnym przewalutowaniom i tak nadaje się do płatności zagranicznych, ale… Czytaj więcej »

Kas
2 lat temu

Bank Pekao wlaśnie mi tak zrobił. Robilam zakupy, przy ostatnich zeszłam do 3 zł, żeby zostawić na kolejny miesiac. Za 4 dni bank zaksiegował sobie cztery płatności sprzed kilku dni i zrobil mi debet na 88 zł. Nie poinformował oczywiście o niczym dopiero jak zalogowalam się kilka dni pozniej zobaczylam to. Zaplacilam od razu, mimo to za 4dni od wplaty Bank przelał info do BIK obmizajac mi tym samym ocene o 14 punktów!!

Egon
2 lat temu

Cały artykuł po to by wygenerować „skrócony raport BIK o mojej wiarygodności kredytowej” za jedyne 39 zł.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!