Jak chciałem zostać hotelowym VIP-em, czyli kiedy opłaca się lojalność w podróży? I ile trzeba wydać, żeby nocować za darmo?

Czy opłaca się być wiernym jednej, konkretnej sieci hoteli? Punkty lojalnościowe można zbierać właściwie we wszystkich obecnych w Polsce sieciach – w tym Marriott/Sheraton, Radisson, Hilton, czy Accor. Nagrodą jest czasem specjalne traktowanie, czasem zniżki, a przeważnie obie te rzeczy naraz

Tak się składa, że stosunkowo często podróżuję służbowo po kraju i nie tylko. Mam aplikacje lojalnościowe wszystkich dużych sieci hotelarskich i systematycznie sprawdzam opłacalność wynikających z tego bonusów.

Główny wniosek to oczywiście ten, że żadna zniżka uzyskana dzięki wierności prestiżowej sieci nie wyrówna różnicy w cenie między hotelem „z marką”, a równie dobrym, lecz niemarkowym i niesieciowym. Ale przy okazji sprawdziłem ile mniej więcej „warta” jest moja lojalność jednej sieci hotelowej.

Ponieważ większość czasu mojego eksperymentu przypadło na podróże po Polsce, to jego „ofiarą” padła ta sieć hoteli, która ma u nas najwięcej obiektów – czyli francuski Accor, właściciel hoteli Orbis, działający pod markami Sofitel, Novotel, Mercure, czy Ibis (ponad 70 hoteli w kraju). Zainstalowałem aplikację mobilną, zarejestrowałem się w programie lojalnościowym i w razie potrzeby wyłącznie w ten sposób rezerwowałem hotele.

Ceny? Najróżniejsze. W Ibis Budget (jedna gwiazdka) można przenocować nawet za 109 zł, w „zwykłym” Ibisie (trzy gwiazdki) ceny zaczynają się od 179 zł, a w Novotelu i Mercure (trzy, cztery gwiazdki) – od 250 zł, w Sofitelu płaci się zwykle od 400 zł za noc w górę.

Czytaj też: Coraz droższy wypoczynek. Dlaczego hotele tak szybko w Polsce drożeją?

Czytaj też: Przez spóźniony samolot pani Anna nie zdązyła zameldować się w apartamencie. Przepadła jej kasa za cały, kilkudniowy pobyt. Draństwo czy regulamin?

Jak zostałem hotelowym „goldem”

Co można dostać w zamian za lojalność? Punkty, które zamienia się na VIP-owskość lub darmowe noclegi. VIP-owskość to status Silver, Gold lub Platinum. Po 10 noclegach (lub zdobyciu 2000 pkt.) zostaje się „silverem”, po kolejnych 30 noclegach (lub 7000 pkt.) – „goldem”, a po następnych 60 noclegach (lub 14.000 pkt.) – jestem mniej więcej w połowie drogi – „platinum”. Przy średniej cenie noclegu 300 zł łatwo policzyć, że najbardziej VIP-owski status wymaga wydania w Accorze 30.000 zł

VIP-owskość nie polega na tym, że noszą „golda” na rękach, ale zawsze trzymają dla niego wolny pokój w każdym hotelu (do 2-3 dni przed „dniem zero”), dają dodatkowe 5-10% zniżki, umożliwiają wczesny check-in i późny check-out, dorzucają darmowe wi-fi, napój powitalny i upominek w pokoju (ciasteczka, czekoladki i takie tam…), a przeważnie także podniesienie standardu pokoju (ze zwykłego na premium itp.).

Z tego wszystkiego największą wartość ma upgrade pokoju (zdarzało mi się, że dostawałem pokój z ceną rynkową o 200-300 zł wyższą, niż zamawiałem) oraz późny check-out (bardzo często jest dostępny i to miłe). Z kolei zniżka dla klubowiczów często decyduje o tym, że Accor wygrywał cenowo w moich rankingach z porównywalnymi hotelami w okolicy (patrząc na cenniki wystawiane w Booking.com).

Czytaj też: Tego jeszcze nie grali. Nocowałem w hotelu… kapsułowym. W samym centrum Warszawy!

Nocowanie i punktowanie. Liczymy!

Punkty statusowe mogą służyć wyłącznie do podnoszenia kategorii klientowskiej, ale zwykle oprócz nich dostaje się też identyczną (lub większą) liczbę punktów premiowych, które mają przełożenie na finanse – można wymieniać je na rabaty lub darmowe noclegi. Ile trzeba wydać, żeby korzyści stały się zauważalne i żeby można było pozwolić sobie na darmowy nocleg?

Niedawno sprawdzaliśmy na „Subiektywnie…” oferty kart „lotniczych”, czyli pozwalających zbierać mile lotnicze. Wniosek był taki, że w większości przypadków przeciętny użytkownik może sobie pozwolić na darmowy lot (i to zwykle w jedną stronę, ponosząc przy tym koszty opłat lotniskowych) – raz na dwa lata. Marnie. A jak jest w hotelach?

Wydając 1000 zł na hotele trzygwiazdkowe dostaje się w Accorze ok. 300 pkt. w wariancie podstawowym i 400 pkt. będąc „goldem”. W przypadku hoteli czterogwiazdkowych jest to niecałe 600 pkt. w przypadku klientów o niższym „statusie” oraz 850 pkt. dla „goldów”. Są to punkty niezależne od „statusowych”. W aplikacji punkty przyznawane ekstra (rewards dzięki statusowi ;-)) pokazywane są w formie akceleratora punktów.

A na jakie rabaty ów 1.000 zł wydany w hotelach się przekłada? Cóż, przelicznik wygląda tak, że każdy 1000 pkt. przelicza się na ok. 80 zł, które można „wydać” na kolejną rezerwację zamiast gotówki. Przeciętny darmowy nocleg (za 320 zł) jest więc do zdobycia za jakieś 4000 pkt.

Przeczytaj też: Zastanawiasz się czy twój bank oferuje wygodną kartę do płacenia za granicą bez spreadów i prowizji? Mamy listę takich kart i banków

Czytaj też: Urlopowicz jak szeryf na Dzikim Zachodzie. Dziesięć rzeczy, których nie wolno robić ze swoją strzel… tfu, kartą

Komu opłaca się hotelowa lojalność?

Jeśli jestem fanem hoteli typu Ibis (czyli zbieram punkty w tempie 300-400 za każdy wydany 1.000 zł) – w najlepszym razie dopiero po wydaniu 10.000 zł dostanę darmowe nocowanko warte ok. 320 zł. Czyli każda złotówka wydana w Ibisie wiąże się ze niżką lojalnościową nie przekraczającą… 3%. Albo inaczej: za każdych 30 noclegów dostajesz jeden gratis. Szału nie ma.

W przypadku hoteli cztero- i pięciogwiazdkowych (600-850 pkt. za każdy wydany 1.000 zł) zebranie 4000 pkt. wymaga nieco mniej „poświęceń” – wydania jakichś 6.000 zł. A to oznacza, że każdą kolejną złotówkę wydaną w takich hotelach przeliczyć można na 5% zniżki na nocleg, ale w hotelu niższej kategorii. Mniej więcej 15-20 noclegów w dobrym hotelu daje darmowy nocleg w Ibisie.

To tylko przykład z jednej sieci hotelowej, największej w Polsce. Ale – z tego, co się zorientowałem – w innych sieciach zasady i przeliczniki wyglądają podobnie. To by oznaczało, że zasłużyć na darmowy nocleg nie jest łatwo, a ciułanie punktów nie opłaca się tak, jak poszukanie innego hotelu, tańszego o 5-10%.

Ale z drugiej strony jeśli mam możliwość ciułania punktów, to mniej opłaca mi się rezerwowanie hotelu poprzez pośrednika, np. aplikację typu Booking.com. Nie dostaję wówczas punktów lojalnościowych – one dostępne są tylko przy zakupie hotelu bezpośrednio.

Czytaj też: Rezerwujesz hotele w aplikacjach takich jak Booking.com i myślisz, że oszczędzasz? Cztery bolesne przygody

Inna sprawa, że bycie „silverem” lub „goldem” w sieci hotelowej – przynajmniej w Accorze – daje też inne korzyści, które są już bardziej zauważalne. Ale czy to jest argument do wydawania pieniędzy w jednej, konkretnej sieci hoteli, nie patrząc na to, co oferuje konkurencja?

 

29
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
16 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
20 Comment authors
mlodyPiotrekPiotrRafalJOHN Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mag
Gość
Mag

Spora zaleta jest tez mozliwosc duzo wczesniejszego check-inu / pozniejszego check-outu. Wiele razy bezproblemowo przedluzali mi mozliwosc zostania w pokoju do 17-18. W Pullmanie z kolei zarezerwowalismy zwykly pokoj, a dostalismy apgrejd do wielkiego apartamentu z megawidokiem. Bardzo mily koniec wakacji 🙂

Piotr Piotr
Gość
Piotr Piotr

Akurat program sieci Accor jest najmniej atrakcyjny. Od wielu już lat prym w tej kategorii wiedzie Hilton Honors. Ma zdecydowanie najlepsze przeliczniki, najwięcej dodatkowych przywilejów i największą sieć hoteli na świecie. I już mnóstwo w Polsce. Także z powodu jakości ich pokojów – najniższy w tej kategorii Hampton dorównuje pokojom Mercure, a Double Tree pokojom Sofitel. Sam Hilton przewyższa wszystkie kategorie Accora, o Waldorf Astoria by Hilton oczywiście nawet nie wspominając 😉

Rafal
Gość
Rafal

Chyba spaliśmy w różnych Hamptonach, skoro wg Ciebie standard dorównuje Mercure. Pokoik malutki, przy rozłożeniu sofy dla dziecka nie ma miejsca na nich innego, podczas gdy w Mercure często trafia się pokój o powierzchni przynajmniej 30-40 m2. Kosmetyki z dyspenserów (wiem, że to ekologiczne, ale jednak jakoś tak biednie), śniadania mało urozmaicone. Wg mnie porównanie zupełnie nietrafione.
Można porównywać Hamptony z Ibisami i tu najczęściej będą wygrywać, ale za Mercure są daleko w tyle. A już nie wspominam o Mercure Grand.

olek
Gość

ale booking.com też ma jakiś swój program „genius” się nazywa.

Michał
Gość
Michał

Panie Maćku, w budgetach są noclegi już od 39 zł.

Piotr
Gość
Piotr

Od klku lat korzystam z programu lojalnościowego Accora i pomimo różnych wad da się z niego nieźle skorzystać. Punkty Rewards można dostać nie tylko za wydatki na nocleg, ale też za różne promocje lub meldowania w aplikacji Places by Le Club Accorhotels. Dzięki temu można zdobyć punkty na bezpłatne noclegi. Np. jutro jadę z rodziną do hotelu Mercure w Toruniu i za dwie noce ze śniadaniami zapłacę 26 zł dzięki rezerwacji za punkty. Wadą programu jest jednak to, że niezależnie od statusu (nawet Gold i Platinum) nie ma zagwarantowanego bezpłatnego śniadania tak jak to jak to chyba w Hiltonie.)

Ppp
Gość
Ppp

Wygląda na to, że zarówno w przypadku hoteli, stacji benzynowych czy linii lotniczych korzyść jest wtedy, kiedy często podróżujemy służbowo, płaci pracodawca, a my możemy sobie wziąć bonus prywatnie. We wszystkich pozostałych przypadkach szkoda się w to bawić – bardziej się opłaca sprawdzić innych dostawców usług, niż kombinować z jednym i liczyć na zniżkę.
Pozdrawiam.

KkTt
Gość
KkTt

Tu jest jeszcze jedna sprawa pomiędzy agregatorami A hotelami bezpośrednio- wiele sieci oferuje gwarancję ceny – jeśli znajdziesz taki sam pokój na te same daty z takimi samymi warunkami (płatność, warunki anulowania itp.), to sieci często oferują wyrównanie do ceny pośrednika Plus dodatkowy rabat – n.p. W Hiltonie jest to 25%. Wielokrotnie korzystałem z tego z sukcesem. Warto dodać, że nawet, jak ma się status, ale rezerwuje się przez pośrednika, to benefity nie przysługują (wczsemu check-in itp.). Ciekawą opcją jest kartą Alex Platinum, która daje automatycznie wyższe statusy w kilku programach gotowych (m.in Hilton, Shangri-la, Marriott). No I ostatecznie cashback… Czytaj więcej »

Przemo
Gość
Przemo

Cóż, dobrych kilkanaście lat temu podliczyłem inny program. Wtedy BP nie miało jeszcze Paybacka tylko swoją kartę.
I wyszło mi, że aby otrzymać piękny kineskopowy telewizor 14 cali, to zbierając punkty tylko z paliwa, należałoby go zatankować za jakieś 80-90 k PLN. Telewizor wart był wtedy 700-800 PLN w sklepie.

nakreche
Gość

Accor to raczej biedny program.
Status Hilton Diamond to zbieranie darmowych nocy w tempie mniej-więcej 1 na 10 płatnych. Ale najlepsze są darmowe śniadania, bezpłatny wstęp do lounge (kolacja i alkohole codziennie z reguły między godz. 18 a 20) i drugi gość w pokoju za free (również ze śniadaniem). Oczywiście upgrade’y – to norma. Do tego często jeszcze voucher na jedną kolację w restauracji. W pokoju różne niespodzianki (kosz owoców, butelka wina). Bardzo korzystam. Bardzo polecam.

JOHN
Gość

Cześć wszystkim, Nazywam się Wąwóz Emily. Mieszkam w USA i jestem dziś szczęśliwą kobietą? i powiedziałem sobie, że każdy pożyczający to uratuj moją rodzinę przed naszą złą sytuacją, polecę każdą osobę, która szuka pożyczki, udzielił mi szczęścia i mojej rodzinie, potrzebowałem pożyczki w wysokości 250 000,00 $, aby zacząć wszystko od nowa, ponieważ jestem singlem matka z 3 dziećmi poznałam tego uczciwego i BOGA, obawiając się pożyczkodawcy, który pomógł mi z pożyczką w wysokości 250 000,00 $. Dolar, on jest BOGIEM, który boi się człowieka, jeśli potrzebujesz pożyczki, a spłacisz pożyczkę, skontaktuj się z nim i powiedz mu, że to… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

Cała prawda o punktach kryje się w fakcie, ze punkt zdobywa się wydając pieniądze służbowe, a zebrane punkt konsumuje się prywatnie. Mało kto za swoje własne pieniądze by w to wchodził.

Piotrek
Gość
Piotrek

Ja generalnie podróżuję trochę służbowo (i wtedy zdarzają się właśnie sieciówki) i sporo prywatnie, a wtedy zdarzają się hostele za 400 rubli (dwie dychy z hakiem) za łóżko w pokoju dziesięcioosobowym. Niby wiem jak działa biznes, ale mimo wszystko mnie dziwi, że dostęp do czegoś (np. wifi) darmowego w moskiewskim hostelu za trzy dychy, w niby-dobrym sieciowym hotelu może być płatny lub wymagać bycia VIPem…

mlody
Gość
mlody

Ja to tylko tu zostawie, kumaci bedą wiedziec co mozna dzieki temu miec 🙂
https://www.ebay.com/itm/Hilton-Gold-Status-Upgrade-90-Day-Trial-Diamond-Fast-Track/123789239392?hash=item1cd269e460:g:xYYAAOSwU1pdV6mg
Byl niedawno jeszcze Diamond za ok 100 usd, takze tego 😉

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss