To nie sztuczna inteligencja, lecz praca zdalna może być jednym z głównych powodów pogarszającej się sytuacji młodych ludzi na rynku pracy. Ekonomiści z Fed w Nowym Jorku przekonują, że firmy znacznie rzadziej chcą zatrudniać i szkolić początkujących pracowników, jeśli chcą pracować na odległość. Bezrobocie wśród młodych ludzi jest obecnie wyższe niż jeszcze kilka lat temu. Czy praca zdalna to największy wróg młodego pracownika?
Bezrobocie wśród młodych ludzi gwałtownie wzrosło od czasu pandemii, podobnie jak powszechność pracy zdalnej. Równoległym trendem jest ostatnio rozwój sztucznej inteligencji i jej coraz szersze zastosowanie w firmach. Najnowsza analiza oddziału Fed w Nowym Jorku pokazuje, że te dwa trendy – obecne na rynku pracy od roku 2020 – są ze sobą ściśle powiązane.
- Zdalny leasing, czyli auto dla firmy bez wychodzenia z domu? Coraz więcej banków wprowadza tę nowinkę. Jak to działa? [POWERED BY BNP PARIBAS]
- Jedziesz samochodem na weekend? Zanim wrzucisz walizki do bagażnika, sprawdź warunki ubezpieczenia auta. Na wszelki wypadek [POWRED BY PZU]
- PZU zaprasza posiadaczy oszczędności do tańca. Na parkiecie nowy ETF: daje udział w sukcesach 1300 największych spółek świata. Czy to będzie hit? [POWERED BY PZU]
Młodzi ludzie między dwoma trendami: praca zdalna i AI
Praca zdalna marginalizuje młodszych pracowników i zwiększa skalę bezrobocia wśród nich – takie są wnioski najnowszego badania przeprowadzonego przez naukowców nowojorskiego oddziału Fed. Trójka badaczy – Natalia Emanuel, Emma Harrington i Amanda Pallais – szacuje, że praca zdalna może wyjaśniać nawet 64% niedawnego wzrostu bezrobocia wśród młodych absolwentów. Naukowcy zbadali też wpływ wykorzystania sztucznej inteligencji w firmach i porównali z danymi o pracy zdalnej:
„To praca zdalna – a nie sztuczna inteligencja generatywna – jest przyczyną większości wzrostu bezrobocia wśród młodych” – uważają naukowcy. Bezrobocie wśród młodych absolwentów szkół wyższych znacznie wzrosło od czasu pandemii. To temat często obecny w mediach, dotyczy również Polski. Warto więc sprawdzić, z jakiego powodu tak się dzieje.
Dynamika bezrobocia wśród młodych absolwentów szkól wyższych jest szczególnie widoczna, jeśli porówna się dane z USA ze stopą bezrobocia wśród bardziej doświadczonych absolwentów szkół wyższych. To zrobili naukowcy z Nowego Jorku i w tym drugim przypadku wskaźnik bezrobocia spadł z 1,9% w latach 2017-19 do 1,8% w latach 2022-25. Poniższy wykres przedstawia ewolucję bezrobocia wśród pracowników z wykształceniem wyższym w różnym wieku. Linia czerwona pokazuje stopę bezrobocia wśród pracowników powyżej 29 roku życia, a linia czerwona – w przedziale wiekowym 18-28 lat.

Dla rynku pracy wysokie stopy bezrobocia wśród młodych absolwentów są szczególnie niepokojące, ponieważ doświadczenia z wczesnego etapu kariery mogą mieć długotrwałe konsekwencje. Potwierdza to wiele badań z różnych okresów. Na przykład wejście na rynek pracy w czasie recesji może odbić się negatywnie na karierze, bo trudniej potem młodym ludziom nadrobić okres, w którym nie byli zatrudnieni i nie zebrali koniecznego doświadczenia, a rynek pracy poszedł dalej, wyprzedzając ich szkolne wykształcenie.
Badania pokazują, że osoby, które rozpoczęły poszukiwanie pracy na luźniejszych rynkach pracy, zazwyczaj osiągają niższe zarobki i mają też znacznie wolniejszy rozwój kariery w porównaniu z osobami z tej samej branży i o tym samym wykształceniu, które rozpoczęły poszukiwania pracy w lepszych warunkach rynkowych. Niestety, nie wszystko zależy od samych potencjalnych pracowników, często to sytuacja zewnętrzna i otoczenie gospodarcze determinuje ich późniejszy los w kolejnych etapach zatrudnienia.
Analiza Fed pokazuje, że jednym z takich czynników zewnętrznych wpływających na skalę bezrobocia wśród młodzieży jest czterokrotny wzrost liczby osób pracujących zdalnie od czasu pandemii. Pracodawcy mogą nie chcieć zatrudniać świeżo upieczonych absolwentów do rozproszonych zespołów, ponieważ trudniej jest im nauczyć niezbędnych umiejętności zdalnie.
Czytaj też: W gospodarce od dawna konkurują ze sobą zjawiska ageizmu i youngizmu, czyli większej ostrożności pracodawców w zatrudnianiu albo ludzi starszych, albo młodszych. O problemach młodych ludzi na rynku pracy pisałem tu: Młodzi pracownicy coraz częściej narzekają na… youngizm. Czy szkodliwe stereotypy panujące na rynku pracy „kradną” im pieniądze?
Jaka jest różnica między pracą zdalną a niezdalną?
Naukowcy porównali stopy bezrobocia wśród osób pracujących na stanowiskach „zdalnych” – takich jak inżynieria oprogramowania – z osobami pracującymi na stanowiskach „niezdalnych” – takich jak inżynieria mechaniczna. Aby zaklasyfikować zawód jako zdalny lub niezdalny, zastosowali wskaźnik określający, jak łatwo zadania wymagane na danym stanowisku można wykonywać zdalnie.
Kolejny etap to porównanie stopy bezrobocia wśród młodszych osób pracujących na stanowiskach zdalnych i niezdalnych ze stopami bezrobocia wśród pracowników z większym doświadczeniem. Okazuje się, że łączny wzrost stopy bezrobocia wśród młodych absolwentów szkół wyższych można powiązać z zawodami zdalnymi, gdzie stopa bezrobocia wśród młodych ludzi wzrosła o prawie punkt procentowy między latami 2017-19 a latami 2022-24.
Z kolei stopa bezrobocia wśród starszych pracowników w sektorach zdalnych nieznacznie spadła w tym okresie. W rezultacie luka wiekowa w bezrobociu między młodszymi i starszymi pracownikami znacznie wzrosła w zawodach zdalnych. Ten względny wzrost bezrobocia wśród młodych ludzi zbiegł się z pandemią i od tego czasu utrzymuje się na wysokim poziomie, podobnie jak wskaźniki pracy zdalnej.
Te obserwacje można nałożyć na inne dane o bezrobociu wśród młodych osób. W zawodach typowo niezdalnych względna stopa bezrobocia wśród młodych absolwentów wzrosła bowiem w 2020 roku, ale wkrótce potem powróciła jednak do poprzedniego poziomu bazowego. Tę rozbieżność ilustruje poniższy wykres, na którym widać lukę wiekową w bezrobociu wśród absolwentów szkół wyższych wynikającą z możliwości pracy zdalnej.
Czarna linia to zajęcia zdalne z wyższą stopą bezrobocia, a linia błękitna to zajęcie niezdalne, które co prawda miały pecha w okresie pandemii, bo pracownicy niezdalni byli zamknięci w domach i pozbawieni możliwości wykonywania pracy, ale po otwarciu gospodarki powrócili do zajęć i powrócili też do stopy bezrobocia sprzed pandemii. Co prawda dla 2024 roku stopa bezrobocia rośnie, ale wtedy rośnie ona w całej amerykańskiej gospodarce. Dane dotyczą osób w wieku 18-28 i tych 29+ w porównaniu z 2019 rokiem.
To właśnie dane pokazane na tym wykresie są dla badaczy z Fed w Nowym Jorku podstawa do wyliczenia, że praca zdalna może wyjaśniać 64% wzrostu bezrobocia wśród wszystkich młodych absolwentów szkół wyższych między 2017-19 a 2022-24.
Badacze Fed z Nowego Jorku przypominają, że stopa bezrobocia wśród osób poniżej 29. roku życia wynosiła średnio 3,1% w latach 2017-19, ale wzrosła aż o 20% (do 3,7%) w latach 2022-25. W Polsce stopa bezrobocia osób poniżej 25. roku życia sięgnęła aż 12,1% w pierwszym kwartale tego roku. Zgodnie z badaniami BAEL, dla młodych (15-24 lata) to poziom aż 12,5%. Stopa bezrobocia ogółem wynosiła wówczas zaledwie 6,0% (w ujęciu rejestrowanym) lub 3,3% (w ujęciu BAEL – ten wskaźnik lepiej oddaje aktywność na rynku pracy).
Stopa bezrobocia wśród młodych ludzi rośnie bardziej w krajach naszego regionu niż w strefie euro, więc nasz kraj jest na to zjawisko bardziej narażony. Oczywiście częściowo taki poziom bezrobocia w tej grupie wiekowej wynika z tego, że młode osoby wciąż się uczą, ale nie tłumaczy to wszystkiego. Pokazują to dane Eurostatu podsumowujące pierwszy kwartał 2026 roku:

Jak wpływa AI na szanse młodych? Ważniejsze rady starszego kolegi?
Wielu analityków przypisuje problemy młodych ludzi na rynku pracy eksplozji narzędzi sztucznej inteligencji w ostatnim czasie. To AI ma być odpowiedzialna za to, że mniej doświadczeni pracownicy zaczęli mieć problemy, bo ich pracę, prostszą i mniej samodzielną, łatwiej można zastąpić. To ma być jedno z największych wyzwań współczesnego rynku pracy. I w części na pewno będzie.
Badacze z Fed w Nowym Jorku porównali dane i doszli do wniosku, że trend wzrostu stopy bezrobocia wśród młodzieży poprzedza szybkie upowszechnienie się sztucznej inteligencji. Co więcej, nawet jeśli przyjmiemy stałą ekspozycję zawodów na sztuczną inteligencję, okazuje się, że różnice między młodszymi a starszymi pracownikami utrzymują się zarówno w zawodach zdalnych, jak i niezdalnych.
Oczywiście, zdaniem naukowców z Fed, generatywna sztuczna inteligencja i inne czynniki mogą odgrywać ważniejszą rolę we wskaźnikach rynku pracy i modelach zatrudnienia młodszych pracowników w przyszłości. Jednak ich zdaniem, dotychczasowe dowody wskazują, że to wzrost liczby osób pracujących zdalnie znacząco przyczynił się do sytuacji młodych pracowników.
Naukowcy wykonali jeszcze jeden eksperyment. Przeanalizowali dane firm z listy Fortune 500 i nałożyli je na swoje dotychczasowe wnioski. Uznali, że to może pomóc w zrozumieniu przyczyn zmian na rynku pracy w kilku ostatnich latach. Te nowe informacje pozwoliły im stwierdzić, że sprawa leży głównie we współpracy pracowników w tym samym miejscu pracy.
„Wykazaliśmy, że gdy ludzie pracują obok swoich kolegów, otrzymują więcej informacji zwrotnych na temat swoich wyników i więcej mentoringu. Gdy dzieli ich nawet niewielka odległość, ta informacja zwrotna drastycznie maleje”.
Utrata informacji zwrotnej jest bardziej widoczna u młodszych pracowników, którzy nie otrzymują konstruktywnych komentarzy, które mogłyby stymulować ich rozwój. Byłby to więc powrót do tradycyjnej, znanej od tysiącleci, koncepcji mistrza i ucznia. Szkolne wykształcenie i przygotowanie zawodowe to jedno, a informacja zwrotna od starszego kolegi – to drugie i – nawet ważniejsze!
Negatywne skutki pracy zdalnej przejawiają się też w jakości pracy. Gdy wszyscy pracownicy funkcjonowali w izolacji, to ci, którzy wcześniej pracowali obok siebie z kolegami z zespołu i otrzymywali poprzednio więcej mentoringu, osiągali lepszą jakość wyników niż ci, którzy spędzali od początku więcej czasu, pracując zdalnie. Również obecnie osoby pracujące w zespołach razem z kolegami mogą pochwalić się większą poprawą jakości pracy.
Na to wskazują też najnowsze dane o procesach rekrutacyjnych w amerykańskich przedsiębiorstwach, które mają doświadczenia z pracą zdalną w czasie pandemii. Badacze z Nowego Jorku wykazali, że firmy szybko zrozumiały pułapki związane z odległością od miejsca pracy dla rozwoju pracowników.
Nawet jeśli niektóre firmy nie dostrzegły tego od razu, bo np. na początku zatrudniały więcej pracowników doświadczonych, więc różnice nie były dostrzegalne w skali makro, to po kilku latach doświadczeń, kiedy pracodawcy zaczęli zatrudniać nowe roczniki młodszych pracowników, sprawa „wyszła na jaw”, bo różnice w jakości pracy zaczęły wpływać na ogólne wskaźniki jakości pracy.
CZYTAJ TEŻ:
Kogo chcą rekrutować firmy? Praca zdalna to pułapka
Co oznaczają badania naukowców z Nowego Jorku? Ich tezy momentami mogą brzmieć tak, jakby praca zdalna była jednoznacznie szkodliwa – i dla firm, i dla pracowników. To chyba pochopny wniosek. Główna teza dotyczy tego, że praca zdalna może być problematyczna, ale raczej dla osób rozpoczynających karierę.
Z pewnym zastrzeżeniem. Okazuje się, że firmy po otwarciu gospodarki po okresie pandemii, mimo że rekrutowały też młodszych pracowników, to na stanowiska menedżerskie w zespołach rozproszonych konsekwentnie zatrudniały pracowników z większym wcześniejszym doświadczeniem pracy stacjonarnej. To doświadczenie pracy z kolegami było przepustką do awansu!
Ta rozbieżność sugeruje, zdaniem badaczy Fed, że decyzje rekrutacyjne firm dopuszczających pracę zdalną są podyktowane świadomością komplikacji związanych z pracą zdalną, a nie innymi trendami makroekonomicznymi. Z mediów możemy się dowiedzieć, że młodzi pracownicy, szczególnie z pokolenia Z, często pytają w trakcie rekrutacji o opcje pracy zdalnej i niektórzy od tej możliwości uzależniają decyzję o podjęciu pracy w konkretnej firmie. Te osoby powinny pamiętać – to może być pułapka!
I to pułapka funkcjonowania nie tylko w jednej firmie na początku kariery zawodowej, ale w ogóle – sprawa przesądzająca o naszej dalszej ścieżce rozwoju. Młodzi ludzi rozpoczynający pracę mogą sobie nieopatrznie zamknąć wiele dróg rozwoju i awansu. Paradoksalnie, gdy brakuje miejsc pracy, młodym pracownikom jeszcze trudniej jest zdobyć potrzebne szkolenie. A to będzie miało swoje konsekwencje w ich późniejszym życiu zawodowym.
Naukowcy z Fed udokumentowali, że obecne schematy rekrutacyjne firm pokazują gotowość do szkolenia młodszych pracowników, ale kiedy są oni dostępni w pracy na miejscu. Firmy unikają jednak zatrudniania pracowników niedoświadczonych, gdy odległość od siedziby firmy stanowi barierę dla szkoleń i rozwoju. Praca zdalna osłabia motywację do zatrudniania młodych pracowników, jeśli to utrudnia proces szkolenia w miejscu pracy.
Jeżeli badacze z Fed mają rację, to wzrost popularności pracy zdalnej stworzył nową barierę wejścia na rynek pracy. Nie polega ona na braku ofert czy niskich płacach, lecz na ograniczonym dostępie do wiedzy i doświadczenia starszych współpracowników. To szczególnie ważne, bo pierwsze lata kariery często decydują o późniejszych zarobkach i tempie awansu. Warto więc wtedy zwrócić uwagę na znalezienie środowiska, w którym można się rozwijać.
Paradoks rynku pracy polega na tym, że technologia, która miała otworzyć młodym ludziom dostęp do niemal globalnych możliwości zatrudnienia, może jednocześnie utrudniać im zdobycie pierwszych doświadczeń zawodowych. W tym kontekście być może największą wartością biura nie są dziś komputery, sale konferencyjne, tylko rozmowy z kolegami, nawet te przypadkowe na korytarzu i codzienny mentoring, którego nie da się zastąpić komunikatorem czy wideokonferencją.
CZYTAJ TEŻ O TYM, DLACZEGO WARTO SIĘ UCZYĆ:
——————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
——————————
Źródło zdjęcia: Kristin Wilson/Unsplash






