Kupujesz detaliczne obligacje skarbowe? Skoki inflacji powodują, że wraca „arbitraż odsetkowy”. Które obligacje lepiej kupić jeszcze w kwietniu?

Kupujesz detaliczne obligacje skarbowe? Skoki inflacji powodują, że wraca „arbitraż odsetkowy”. Które obligacje lepiej kupić jeszcze w kwietniu?

Kończy się miesiąc, a to oznacza, że z oferty zniknie kwietniowa oferta detalicznych obligacji skarbowych. Co prawda majowa od strony procentów niczym się nie zmieni, ale dla inwestorów, którzy lubią wyciskać ze swoich pieniędzy jak najwięcej, może mieć znaczenie czy kupią obligacje w kwietniu, czy też w maju lub w czerwcu. Dotyczy to obligacji indeksowanych inflacją. A wszystko z powodu bardzo znaczącego wzrostu inflacji w ostatnich miesiącach oraz… przesunięcia czasowego w liczeniu oprocentowania tych papierów od drugiego roku ich „życia”. Na czym polega „arbitraż odsetkowy”?

Co do zasady obligacje indeksowane inflacją mają charakter długoterminowy i nie należałoby się przejmować tym, że w jakimś roku „odnowią” się ze szczególnie kiepskim oprocentowaniem. Tak się może zdarzyć, ale w kolejnych latach los może się odwrócić i indeksacja będzie hojniejsza. Ale to jednak bywa denerwujące, gdy z powodu szczególnie niskiego odczytu inflacji akurat nasze, konkretne obligacje „dostają” na cały rok wyjątkowo kiepskie oprocentowanie, niedające ochrony przed inflacją.

Zobacz również:

Kłopot bierze się ze sposobu ustalania oprocentowania obligacji indeksowanych inflacją, czyli tzw. antyinflacyjnych. Nie jest ono ustalone w oparciu o średnioroczną inflację z poprzedniego roku (albo choćby o jakąś średnią kroczącą), tylko w oparciu o inflację ogłoszoną w konkretnym miesiącu. Nie jest to żadne zagadnienie w okresach, gdy inflacja jest stabilna i poszczególne odczyty się między sobą zasadniczo nie różnią. Ale mieliśmy w ostatnich latach przypadki, w których inflacja zmieniała się z miesiąca na miesiąc bardzo znacząco.

Skoki inflacji podnoszą ciśnienie posiadaczom obligacji

Inwestorzy radzą sobie z tym zjawiskiem różnie. Najprościej po prostu rozkładać zakupy obligacji na różne miesiące lub kwartały. Wtedy – siłą rzeczy – jedna część inwestycji „otrzymuje” lepsze, a inna gorsze warunki w poszczególnych latach. Generalnie jednak „pokrywamy” wszystkie okoliczności „inflacyjnej przyrody”, które mogą się wydarzyć. Drugi patent polega na przedterminowym pozbywaniu się obligacji i ich zamianie na nowe serie. Jeśli widzę, że moje obligacje zrolowały się przy wyjątkowo niskim oprocentowaniu, po prostu odsprzedaję je rządowi i kupuję za te pieniądze nowe, o lepszym oprocentowaniu. To taki „arbitraż odsetkowy”.

Ten drugi patent ostatnio napotyka na komplikacje, bo Ministerstwo Finansów (czyli emitent obligacji detalicznych) nie lubi takich „zabaw” i stara się zniechęcić posiadaczy obligacji do ich wykupu przed terminem – i to nawet wtedy, jeśli mieliby natychmiast kupić kolejne obligacje. Dlatego opłaty za wykup są mocno podwyższone – wynoszą 2 zł w przypadku obligacji czteroletnich i aż 3 zł w przypadku obligacji dziesięcioletnich (w obu przypadkach wartość nominalna obligacji to 100 zł). Ta opłata może „zjeść” prawie cały zysk z ostatniego roku inwestowania.

W ostatnich kwartałach inflacja była raczej stabilna, ale wybuch wojny w Zatoce Perskiej i wystrzał cen ropy naftowej zmienił wszystko. W marcu inflacja wyskoczyła z poziomu 2,1% do 3%. Kwietniowej inflacji jeszcze nie znamy, ale trzeba założyć, że będzie jeszcze wyższa. Niektóre szacunki analityków mówią, że może być nawet 3,5%. Z punktu widzenia posiadaczy „starych” obligacji antyinflacyjnych oznacza to, iż wyjątkowe szczęście mają ci, którzy kupili w poprzednich latach obligacje z emisji majowych i czerwcowych. Dlaczego?

Majowe emisje obligacji antyinflacyjnych z poprzednich lat „odnawiają” się przy oprocentowaniu zgodnym z danymi ogłoszonymi przez GUS w kwietniu. W tym miesiącu urząd podaje inflację za marzec. Zatem jeśli ktoś ma np. majowe „dziesięciolatki” z poprzednich lat, to w tym roku oprocentowanie będzie wynosiło 3% plus 2% marży (w przypadku „czterolatek” – marża wynosi 1,5%).

Kwietniowe obligacje antyinflacyjne z tego punktu widzenia są „pechowe”, bo w ich przypadku liczy się inflacja ogłoszona w marcu, czyli za luty. Oprocentowanie wyniesie tylko 2,1% plus marża (2% w przypadku „dziesięciolatek” i 1,5% w przypadku „czterolatek”). Natomiast obligacje czerwcowe mogą być „szczęśliwe”, bo jeśli np. inflacja za kwiecień wyniesie 3,5%, to np. mając obligacje dziesięcioletnie z czerwcowych serii będzie można zapewnić sobie na kolejny rok 5,5%. Przy oficjalnych stopach procentowych na poziomie 3,75%, rynkowej cenie pieniądza w okolicach 3,85% (tyle wynosi WIBOR 3M) i średnim oprocentowaniu lokat bankowych na poziomie 2,4% – godnie.

„Arbitraż odsetkowy”: które obligacje lepiej kupić w kwietniu?

Z punktu widzenia kupujących nowe obligacje gwałtowny wzrost inflacji oznacza, że warto byłoby unikać tych obligacji, które „odnowią” się w kolejnych latach według inflacji ogłaszanej w kwietniu (za marzec) lub później. A tak się składa, że tę pechową cenę będą miały obligacje emitowane np. w maju. Dlaczego lepszym interesem może być zakup obligacji antyinflacyjnych jeszcze w kwietniu, a nie już w maju? Jak działa „arbitraż odsetkowy”?

Co prawda w pierwszym roku oprocentowanie obligacji antyinflacyjnych jest stałe (wynosi 5,35% dla obligacji dziesięcioletnich i 4,75% dla czteroletnich), ale od drugiego roku „włączy” się indeksacja inflacyjna. Nie wiemy jaka będzie inflacja za rok (nie ma nawet sensu jej przewidywać). Ale wiemy na pewno, że do wyliczania rocznego wskaźnika za marzec. Jeśli w marcu 2026 roku inflacja mocno wzrosła, to w marcu 2027 roku… spadnie. Stanie się tak z prostego powodu – nie będzie brany pod uwagę jej skokowy wzrost w okresie od lutego do marca. Czysty efekt statystyczny.

ZOBACZ TEŻ ZAPIS WEBINARU:

Kupując obligacje w kwietniu uzyskujemy ten „bonus”, że za rok indeksacja inflacyjna „włączy się” na podstawie inflacji obliczanej za okres od lutego 2026 r. A więc „zaliczy się” jeszcze skok inflacji od lutego do marca 2026 r. Jeśli w kolejnych miesiącach inflacja będzie nadal szybko rosła, to sytuacja będzie podobna – warto będzie uniknąć zakupu takich obligacji, w przypadku których w wyliczaniu oprocentowania na drugi rok już nie będzie liczył się tegoroczny skokowy wzrost inflacji.

Ta cała inżynieria („arbitraż odsetkowy”) jest oczywiście pewnego rodzaju „zabawą” opartą na przewidywaniu przyszłości. Nie wiemy jaka dokładnie inflacja będzie za rok. Jeśli będzie bardzo wysoka, to uniknięcie (albo nie) tego „ząbka” inflacyjnego z marca, czy kwietnia (o ile też się pojawi) nie będzie miało większego znaczenia. Ale jeśli w kolejnych miesiącach już „ząbków” nie będzie – to przynajmniej w jednym roku (przyszłym) optymalizacja może mieć okruchy sensu. Chociaż przecież nie chroni to inwestorów przed „pechem” w kolejnych latach.

—————————–

WIĘCEJ O OBLIGACJACH:

obligacje kwiecień 2026 - się nie opłacą

coraz większy popyt na pieniądze

masz setki tysięcy złotych - gdzie lokować dużą kasę

ranking depozytów

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela.  Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedinie jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil w YouTubie subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

———————————

ZOBACZ SUBIEKTYWNY KANAŁ W YOUTUBE:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu „Magazyn Subiektywnie o Finansach”, a poza tym rozmowy o Waszych pieniądzach z mądrymi ludźmi, komentarze i wideofelietony oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube.

zdjęcie tytułowe: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
49 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Wojtek
2 dni temu

Obserwuję sytuację bo mam trochę taki dylemat z EDO w emisjach 05 06 07 08 2034. Marża wtedy była 1,5. Od EDO 0935 już jest na 2%. Majowe na pewno zamienię płacąc karę 2zl i licząc że na wyższej marzy w perspektywie 10lat wyjdą korzystniej. Z kolejnymi zobaczę

Adam
2 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

W obecnej sytuacji chyba jednak najlepszym rozwiązaniem jest równomierne rozłożenie zakupu na wszystkie miesiące. Chyba że ktoś potrafi przewidzieć wybuch wojny i inne kataklizmy, i to z dokładnością do jednego miesiąca. A jak ktoś mądry kiedyś opowiedział „przewidywanie jest trudne, zwłaszcza jesli chodzi o przyszłość”.

Krzysztof
2 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie wiem czy to jest dobre rozwiązanie, bo wtedy obligacje byłyby oprocentowane na odsuniętych w czasie danych. Weźmy na przykład EDO1230. W okresie odsetkowym 2021-2022 one były oprocentowane na 7.8%. Gdyby przyjąć średnią kroczącą z ost. 3 miesięcy zamiast z ostatniego odczytu inflacji, to byłyby oprocentowane na 6.8% a więc 1% mniej. Wtedy mówiono by „Po co ta średnia krocząca? Nie lepiej przyjąć ostatni miesiąc po prostu” 🙂

Adam
2 dni temu
Reply to  Krzysztof

Średnia krocząca z 12 miesięcy byłaby dobrym rozwiązaniem, jak sądzę.

Krzysztof
1 dzień temu
Reply to  Adam

Przy spadającej inflacji tak. Przy rosnącej inflacji nie, gdyż wtedy oprocentowanie obligacji byłoby mocno zaniżone.

Ppp
2 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Oczywiście. Kupuje się porcjami tak, by mieć obsadzone wszystkie miesiące, a potem po prostu człowiek się przyzwyczaja, że raz zarobi kilkadziesiąt/kilkaset PLN więcej, a raz mniej. A co kilka miesięcy bierze się wydruk wartości konta i oblicza przewidywany zysk ROCZNY.
Nie wiem, jakimi sumami trzeba by obracać, by opisana zabawa się faktycznie opłacała. Długoterminowo i tak ważniejsze jest, by reinwestować odsetki i dokładać coś od siebie.
Pozdrawiam.

Dawid
1 dzień temu
Reply to  Ppp

A po co obsadzać wszystkie miesiące? Ja raz na jakieś czas jak mam wolne 50 000 zł to kupuje pakiet obligacji. Czy to wypadnie w styczniu, czy czerwcu czy grudniu, jaka różnica?
Nawet kiedyś sobie liczyłem. Jakbym to dzielił na każdy miesiąc to miałbym trochę mniej zysku, więc po co się bawić i udawać że jestem funduszem hedgingowym?

Hieronim
1 dzień temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Redaktorze, witam w drużynie 🙂 uważam, że taka „ruletka odsetkowy” nie przystoi poważnemu Państwu i fala inflacyjna powinna być wypłaszczona.

RAFAL
1 dzień temu
Reply to  Maciej Samcik

Lepsze pod tym względem są IZ 0836 rynkowe . Nominał podwyższany co m- c o wskaźnik inflacji .

RAFAL
1 dzień temu
Reply to  Maciej Samcik

Średnio kilkaset szt dziennie . Dziś np 645 szt . Nominał ok 1000zł.

Jarek
2 dni temu
Reply to  Wojtek

A nie czasem od 0634 jest marża 2%, a od 0934 kara 3 zł?

Artur
2 dni temu
Reply to  Jarek

Tak właśnie jest. Dlatego też od 0934 kupuję EDO wyłącznie w IKE. Dopiero po pół roku wychodzi się na zero np. EDO1035 dopiero teraz są na plus

Wojtek
2 dni temu
Reply to  Jarek

Dzięki Jarek, masz rację. 0534 można jeszcze rozważyć zamianę, późniejsze nie opłaca sie

Aleks
1 dzień temu
Reply to  Wojtek

Zwiększone o 0,5% odsetki „zwracają” sie po 4 latach EDO niezależnie od % inflacji…
Czyli po ok. 4 latach masz wiecej niż na starych obligacjach.
Jammam też taki problem – zamianę robiłem 2 lata temu – zyskałem 0,25% (z 1,25% do 2,5%) i wyższe oprocentowanie…z tym ze w kolejnym miesiacu byly juz teraz z bonusem az 2%…mając 55 000 zl,chce zamienić na te z bonusem na 2% … tracąc 1200 zl…ale po 4 latach juz będę do przodu w porównaniu do tych z bonusem na 1,5%…

Bolo
1 dzień temu

Tylko do tych teoretycznych rozważań należy dołożyć jeszcze jedną zmienną.
Starsze wersje obligacji miały mniejszą marżę np. EDO0133 czy 0233 marżę TYLKO 1,25 % a nie 2% jak obecne emisje.
I dlatego zdecydowałem się na ich wykup, bo oprocentowanie miałem rzędu 3,65 3,75% plus w kolejnych latach „traciłem” rocznie aż 0,75 % w każdym roku niezależnie od inflacji w stosunku dp nowszych emisji.

Krzysztof
1 dzień temu
Reply to  Maciej Samcik

A nie lepiej poczekać, aż rząd uruchomi OKI i wtedy kupic obligacje na ten rachunek. Podobno od października ma to ruszyć. Roku 2026.

Hieronim
1 dzień temu
Reply to  Maciej Samcik

Pan Prezydent już w swojej łaskawości podpisał był już podwyżkę CIT dla banków, ale w tym wypadku nie podejrzewam go o chęć kooperacji z rządem.

Hieronim
1 dzień temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Redaktorze, z wiekiem mój wzrok już nie taki, jak dawniej… ale może Pan widzi tu „na obywateli” 🤣

Nie podpiszę żadnej ustawy, która podnosi istniejące podatki, składki, opłaty lub wprowadza nowe obciążenia fiskalne

Dawid
1 dzień temu
Reply to  Maciej Samcik

Dokładnie nowy podatek spasowany tak na podstawie stopy referencyjnej, że OKI dla wyższych kwot ma sens gdy masz tam aktywa zarabiające ponad rynek. Jak wsadzisz tam obligacje to powyżej limitu zwolnienia od podatku podatek od aktywów będzie równoważny belce na koniec inwestycji, tak orzynajmniej wynika z tego co sobie symulowałem.

Kasia
1 dzień temu
Reply to  Krzysztof

Na pewno nie wejdzie w tym roku. Domański ostatnio mówił o 2027 roku. Na razie potrzebuje podatku belki, a nie jego unikania.
Na koncie OKI te bezpieczne inwestycje, czyli obligacje i lokaty, mają być zwolnione z belki do 25 tys. zł, reszta ma iść na akcje notowane na GPW.

Dawid
1 dzień temu
Reply to  Krzysztof

A po co czekać? Podpisze oki to się kupi obligacje tam o ile obligacje będą najbardziej efektywnym sposobem inwestowania w oki, które będzie chroniło od belki niewysokie aktywa.

Adam
1 dzień temu
Reply to  Krzysztof

OKI wejdzie w zycie w styczniu 2027, taki jest obecnie plan rządu. O ile prezydent ustawy nie zawetuje.

Marek
1 dzień temu

Nie wiem panie redaktorze czy pan potwierdzi moją strategię za słuszną ale ja w czasie gdy ostatnie partie obligacji indeksowanych inflacją EDO odnawiały się z niskim oprocentowaniem rzędu 3,5 4% wykorzystywałem to do przedterminowego wykupu nawet płacąc te 2 zł kary od obligacji ale miałem oprocentowanie stałe na nowych obligacjach od 5,35 do 5,6%. w pierwszym roku, plus wyższą marżę od 0,5 do 1punkta procentowego rocznie w następnych latach. Najwięcej takich operacji przeprowadziłem na koncie ike obligacje bo taka strategia wydała mi się najbardziej słuszna. Co pan sądzi panie redaktorze o tej strategii.

Zbigniew
1 dzień temu

Panie Macieju muszę panu podziękować. Dzięki temu artukułowi widzę,że nie warto kupować tego czegoś wogóle. Z kont oszczędnościowych spokojnie można wyciągnąć więcej, pieniądze są dostępne avista. Co więcej nie ma problemu by pieniądze mieć na koncie wspólnym nawet z wieloma osobami. Co do oprocentowania obligacji – dlaczego proponuje Pan chore rozwiąznia? Nie pamiętam dokładnie ale miałem obligacje w latach 90-tych ubiegłego wieku i było prosto i uczciwie. Przecież % od obligacji wypłaca/dopisuje się w interwale rocznym i nikt by w dobie komputerów się nie spocił jakby naliczył % od rzeczywistej inflacji, która była w tym okresie. Prościej mówiąć: np. kupujesz… Czytaj więcej »

Zbigniew
1 dzień temu
Reply to  Maciej Samcik

5,5% jest w ING do 400k a w Max do 500k, w Millennium do 200k. Są też oferty na 5%. które z uwagi na dostępnośc kasy uważam za lepsze od 5,35% na EDO. Owszem są to niby oferty na 3-mce ale mając chociaż jednego wspólposiadacza można się z tych banków nie ruszać i przelewać między kontami etc. Akurat w tych bankach oraz kilku innych (odmiennie od obligacji) jest się fajnie zabezpieczonym na wypadek śmierci współposiadacza – konto wspólne jest zamieniane na indywidualne i cała kasa jest do dyspozycji osoby która pozostała (owszem nie zalatwia to spraw spadkowych ale to można… Czytaj więcej »

Zbigniew
16 godzin temu
Reply to  Maciej Samcik

Oczywiście. Jeśli inflacja wynosiłaby na przykład 4% w każdym z miesięcy to przy marży -0,5% (wartości nominalnej) po roku obligatariusz otrzymuje 103,50 (100 + 4 – 0,5) zł. Oczywiście trzeba by bylo zrobić odpowiednie zabezpieczenia oplącalności dla ujemnej i niskiej inflacji (wartość minimalna %). Co do współposiadacza nie zrozumial Pan mojej intencji – nie zakładam, że będę żył wiecznie i rózne rzeczy się w życiu zdarzają. Jeśli umrę to konto wyprzedza w tym względzie obligacje bezkonkurencyjnie. NIe pisał Pan czasami ile sobie PKP BP życzyło od spadkobierców za każdą z obligacji z osobna? To jest jedna z głównych barier, ktora… Czytaj więcej »

Jarek
22 godzin temu
Reply to  Zbigniew

No tak, i przenoszenie gotówki co kilka miesięcy między bankami. Nie mówiąc o „belce” co kwartał, gdzie w EDO podatek płacimy dopiero przy wyjściu z inwestycji.

Dawid
1 dzień temu
Reply to  Zbigniew

Problem jest taki, że z kont oszczędnościowych możesz wyciągnąć więcej TERAZ chwilowo. Korzystam i z kont i z obligacji, bo nie wiem po co miałbym mieć dostępny ponad milion złotych na teraz. ” Przecież % od obligacji wypłaca/dopisuje się w interwale rocznym i nikt by w dobie komputerów się nie spocił jakby naliczył % od rzeczywistej inflacji, która była w tym okresie.” To by oznaczało, że nie wiesz na jaki procent masz oprocentowane obligacje. Byłby też problem.z wcześniejszym wykupem, jak nie masz jeszcE oficjalnego odczytu inflacji. W sensie mi się takie podejście by podobało ale pamiętaj że w Polsce nie… Czytaj więcej »

Zbigniew
16 godzin temu
Reply to  Dawid

Uprzejmie dziękuję za inteligętną i merytoryczną odpowiedź. W dużej cześci się zgadzam ale konrargumentuję: „na początku roku wiesz, że przyszły rok to bedzie 7% i na tej podstawie podejmujesz decyzje, utrzymać lub nie” – to jest wypaczenie rynku obligacji (rozumiem, że inteligentni ludzie tak robią ale to podobna praca jak przy przelewaniu między kontami) i emitent tego nie powinnien ułatwiać – wcześniejszy wykup po z góry ustalonym procencie lub sprzedaż na giełdzie po wartości rynkowej, „To by oznaczało, że nie wiesz na jaki procent masz oprocentowane obligacje” – to jest uczciwe, nie wie tego też emitent. Skoro wszyscy chcą ratować… Czytaj więcej »

Rob
1 dzień temu

Trzymanie obligacji państwa zagrożonego wojną? Bardzo średni pomysł. Gdyby te detaliczne obligacje były chociaż wyemitowane w jakiejś poważniejszej walucie…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu