3 stycznia 2026

Zatankowałeś? Przeparkuj samochód! Czy to naprawdę jest aż tak trudne, że nadal nie potrafimy właściwie zachować się na stacji benzynowej?

Zatankowałeś? Przeparkuj samochód! Czy to naprawdę jest aż tak trudne, że nadal nie potrafimy właściwie zachować się na stacji benzynowej?

„Zatankowałeś? Zanim zapłacisz, przeparkuj samochód i zrób miejsce dla następnego klienta” – takie naklejki jakiś czas temu pojawiły się na dystrybutorach paliwa na stacjach Orlen. A potem…zniknęły. A my nadal mamy problem z tak prostą na pozór czynnością jak zatankowanie auta. I trzeba czekać, aż poprzedni kierowca zatankuje, zrobi zakupy, skorzysta z toalety i dokona trudnego wyboru sosu do hot doga… Dlaczego nawet na stacji paliw wychodzi nasz narodowy brak chęci elementarnej współpracy?

Każdy z nas tak miał na stacji benzynowej. Kierowca przed nami kończy tankować i znika w budynku stacji na długie minuty. A jego auto cały czas blokuje dystrybutor. Czekamy, liczymy marnowany czas i denerwujemy się coraz bardziej. Co on tam tak długo robi? Ano… może robić wiele różnych rzeczy, bo obecnie stacje benzynowe to wielofunkcyjne placówki handlowo-usługowe, gdzie paliwo i tankowanie wcale nie jest najważniejsze.

Zobacz również:

Zatankowałeś? Przeparkuj!

Oczywiście każdy musi zapłacić za paliwo, a i skorzystanie z toalety jest jak bardziej naturalne. Ale tu się dopiero zaczyna lista spraw, które załatwia się przy okazji wizyty na stacji benzynowej. Trzeba zrobić sobie kawę. Ale jaką? Małą czy dużą? Z syropem czy bez? A może hot dog do tego, z sosem czosnkowym, barbecue czy tysiąca wysp? A może schabowego? Osobno czy w zestawie. Z aplikacją czy z kuponami? Przy okazji jest przesyłka do odbioru.

Jeszcze gorzej jest w wakacje, gdzie podróżują całe rodziny. Albo przy wyjazdach rodzinnych, np. na Wszystkich Świętych czy w okresie świąt Bożego Narodzenia. Kolejka się wydłuża, a samochód cały czas stoi przed dystrybutorem i blokuje możliwość zatankowania kolejnym kierowcom.

Szczególnie narażeni na długi czas oczekiwania są tankujący samochody gazem lpg. Niezależnie od wielkości stacji stanowiska do tankowane gazu są zwykle najwyżej dwa. To oznacza mniejszy wybór dystrybutorów i dłuższy czas oczekiwania. Co gorsza, często się też zdarza, że nie podjeżdżają tam tylko auta napędzane gazem, ale też benzynowe. Nawet jeśli kierowca ma do wyboru kilka wolnych stanowisk do zatankowania benzyny to i tak podjedzie tam, gdzie również jest możliwość zatankowania lpg. A kierowca samochodu na gaz dużego wyboru nie ma, więc musi pokornie czekać.

Koncerny paliwowe zauważają ten problem, ale niechętnie o tym mówią. Na pewno dostrzegł to Orlen, który na swoich dystrybutorach umieścił specjalne nalepki. Pojawiły się one w czasie poprzedniej zimy, ale potem zniknęły. Dlaczego? Nie wiadomo. Zadałem to pytanie, ale Orlen odmówił odpowiedzi. Skazani jesteśmy na domysły, a sprawa nie jest wcale tak jednoznaczna.

Stacje paliw widzą problem, ale…

Z moich nieformalnych rozmów z pracownikami stacji benzynowych wynika, że auto stojące przy dystrybutorze do momentu płatności to rzecz wygodna dla obsługi stacji. Bo wyklucza możliwość pomyłki przy pobieraniu płatności. Po prostu nie ma żadnych wątpliwości, który kierowca z jakiego dystrybutora tankował i w związku z tym ile ma do zapłaty. Dlatego obsługa stacji woli mieć porządek przy dystrybutorach, nawet kosztem dłuższego czasu oczekiwania kolejnych tankujących. 

Drugi powód związany jest z obsługą kart flotowych. Ta forma płatności tankowania samochodów firmowych jest bardzo popularna. Często wymaga ona tego, żeby pracownik stacji benzynowej potwierdził numery rejestracyjne takiego samochodu. A więc na monitoringu sprawdza, czy zgadza się to z rejestracją pojazdu, do którego karta jest przypisana. Jeśli zatankowałeś i odjechałeś, to wymaga to dodatkowej „wizji lokalnej” i straty czasu pracownika.

„Dostrzegamy problem kolejek przy dystrybutorach zwłaszcza w okresie wzmożonych wyjazdów, jak np. wakacje, święta czy długie weekendy. (…) Na naszych stacjach działa system kolejkowania nalewu. Dzięki niemu kierowcy, którzy zatankują samochód, a za paliwo zamierzają zapłacić w kasie, mogą od razu przeparkować auto na wolne miejsce parkingowe, zwalniając dystrybutor innemu klientowi. Nasi klienci mogą także samodzielnie uregulować płatność za paliwo w aplikacji Orlen Vitay, skanując kod QR na dystrybutorze. Ponadto na większości stacji zainstalowaliśmy wydłużone węże przy dystrybutorach, co pozwala na obustronne tankowanie pojazdów (dystrybutory oznaczone nakleją „obustronne tankowanie”). Tym samym kierowcy mogą podjechać do każdego wolnego dystrybutora, a nie tylko tego, który znajduje się z tej samej strony, co wlew paliwa w ich samochodzie”

– czytam w odpowiedzi zespołu prasowego Orlenu. Mniejsze zainteresowanie problemem wyraził Shell. Z jego odpowiedzi wynika, że kwestia długiego czasu oczekiwania raczej nie dotyczy kierowców tankujących na stacjach z logo Shell.

„Pozostawienie pojazdu przy dystrybutorze na czas płatności czy krótkich zakupów jest zjawiskiem powszechnym i zrozumiałym. Klienci często traktują wizytę na stacji jako okazję do załatwienia kilku spraw jednocześnie – zatankowania, skorzystania z toalety, zakupu przekąsek czy odbioru przesyłki. Średni czas tankowania wraz z płatnością nie odbiega znacząco od pobytu na stacji klienta dokonującego inne zakupy – zazwyczaj mieści się w przedziale kilku minut, w zależności od rodzaju transakcji i indywidualnych potrzeb.”

Od innych sieci nie uzyskałem odpowiedzi. Cóż, może to ze mną jest coś nie tak? Jakoś mi się zawsze spieszy, gdy przyjeżdżam na staję paliw, ale chyba nie jestem wyjątkiem i inni (przynajmniej niektórzy) też tak mają.

Czytaj też o zmianach w podatkach:

podatkowo ukarany przedsiębiorca

Jeśli zatankowałeś, to możesz odjechać, a dopiero potem zapłacić

Staram się zatankować jak najszybciej i odjechać, bo dla mnie pobyt na stacji paliw to zwykła strata czasu. Staram się jak najmniej czasu spędzać w miejscach takich jak stacje benzynowe. A blokowanie dystrybutorów przez innych kierowców to z mojego punktu widzenia po prostu albo bezmyślność, albo lenistwo. Albo obie te rzeczy naraz.

„Ja już zatankowałem, idę załatwić swoje sprawy. Co mnie obchodzą inni?” – mogą myśleć niektórzy „okupujący” dystrybutory przez 10 minut. Albo też zwyczajnie nie zwracają na to uwagi. Kierowcy, którym czasem o tym mówię, są zazwyczaj zdziwieni. Większość z nich nie wie, że odjechanie sprzed dystrybutora przed zapłaceniem rachunku w kasie jest w ogóle dozwolone, że tak można zrobić. A czasem po prostu nie chce im się przestawić auta.

Ten nawyk (najpierw płacimy, potem odjeżdżamy) jest o tyle zrozumiały, że zostaliśmy wychowani na sytuacji, w której, dopóki nie zapłacimy, dystrybutor i tak jest zablokowany. O ile mi wiadomo, tak być nie musi – dostępnością dystrybutorów zarządzają pracownicy stacji, o czym zresztą wspomina biuro prasowe Orlenu. W przeszłości zdarzało się, że odjechanie od dystrybutora przed wizytą w kasie było traktowane jak próba kradzieży paliwa.

A dziś problemy bywają też i bardziej prozaiczne. Na stacjach czasem po prostu nie ma gdzie zaparkować. Parkingi są małe i w dużej części zajęte przez samochody pracowników stacji. Na ten aspekt zwrócił uwagę jeden z komentujących ten tekst na Linkedinie. Strategia „zatankowałeś – przeparkuj” czasem jest technicznie trudna do wykonania, nawet przy założeniu, że klient stacji o tym pomyśli.

Co z tym fantem zrobić? Jak wyrobić w Narodzie nawyk myślenia o innych, także przy dystrybutorze? Jak zorganizować tankowanie? Zauważacie ten problem? A może rozwiązanie jest proste – terminal płatniczy przy każdym dystrybutorze? No tak, ale przecież stacje paliw „żyją” bardziej ze sprzedaży hot dogów niż ze sprzedaży paliwa, więc byłby to dla nich strzał w stopę.

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

—————————–

ilustracja tytułowa: Tomasz Bodył, Pixabay, Orlen

Subscribe
Powiadom o
138 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Freak
3 miesięcy temu

To, że ludzie nie myślą o innych jest powszechne. W Polsce współpraca między ludzi jest tylko w przypadku jakiejś klęski albo katastrofy. Jednak dziś o stacji nawet jeśli ludzie odjadą od dystrybutora to i tak nie uniknie Pan kolejki na stacji do kasy. Musiałyby być dwie osobne kasy jedna tylko dla „paliwo” druga „paliwo + zakupy”. Chyba, że płaci Pan przez aplikację bezpośrednio przy tankowaniu to Pana apel ma jeszcze sens. Ja uważam, że dużo więcej czasu tracimy na kolejki w marketach ponieważ jest zbyt mało otwartych kas – i tutaj mógłby Pan zaapelować do sklepów o zwiększenie liczby pracowników.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Freak

Rzeczywiście, mogłyby być kasy ekspresowe „fuel only”, ciekawy pomysł

Podroznik
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

dlatego zawsze jezdze na orlen, platnosc aplikacja i po sprawie

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Podroznik

Też tak mam i nie rozumiem dlaczego inne sieci w to nie poszły

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Shell SmartPay, Circle K App, AVIA, Moya

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jan

A któraś z tych apek ma funkcję wystawiania faktur w pdf na firmę?

Aleks
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

ma, BP

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Aleks

Ooo, to sprawdzę. Bo bp mam za rogiem. Orlenie, bój się

Robert
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Orlen też ma, dostajesz fedna fakturę na koniec miesiąca zbiorczą na maila podanego przy rejestracji.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Robert

Że Orlen ma to wiem, bo z tego korzystam. Ale chciałbym mieć odpowiednik Orlen Pay z fakturami w pdf wysyłanymi na mejla i możliwością podawania na nich NIP-u także w innych sieciach paliwowych

Maciej
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Cena, cena, cena. U mnie Orlen na dziś 5,99 do 6,03. AUCHAN 5,30 natomiast mała stacja 5,73 (cena sprzed kilku dni, być może jest dziś taniej) – tu najczęściej tankuję . To trochę jak kupować ETFy albo jednostki TFI. Co więcej nigdy nie odjezdzam przed zapłaceniem – te 60 sekund na zaplacenie nikogo chyba nie zbawi a ja nie będę drugi raz odpalał auta (pieniądze i środowisko). Na stacjach nic nie kupuję (cena!) Kiedyś była idealna dla mnie fińska Neste – tanio i płatność kartą przy dystrybutorze.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej

No, wie Pan, tylko to czasem nie jest 60 sekund… 😉

Even
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bo wtedy przy płaceniu za paliwo nie ma możliwości dosprzedaży hotdogów, płynu do spryskiwaczy, batoników „białkowych”…

Moje tankowanie zawsze wygląda tak:
– Dzień dobry! Poproszę paliwo ze stanowiska numer 7, LPG.
– Czy mogę zaproponować hotdoga?
– Nie, dziękuję.
– Może batonik SuperHiperProteinPrzySprzedażyWielkaSpina?
– Tylko paliwo.
– A może chiciaż lizaka dla dziecka?
– Nie mam dzieci.
– Mamy w promocji płyn do spryskiwaczy CzystSzybaBezWysiłku pół litra za 19,99 PLN?
– Nie
– 53,49-czy-ma-pan-aplikacje-witajcie-raklamy-zegnaj-prywatnoście.
– Nie mam, płatności kartą.
BEEP
– Dziękuję i zapraszam ponownie, równię na nasze pyszne hotdogi, bajgle, kanapli, kawę, słodycze…
– Do widzenia.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Even

Dokładnie tak

Darek
3 miesięcy temu
Reply to  Even

Fajne, ale pochodzi chyba z kabaretu. Nie spotkałem się z taką sytuacją na stacji którejkolwiek z sieci obecnych w Polsce ( wyjątkiem pytanie o aplikację)

Xxx
3 miesięcy temu
Reply to  Darek

Prawda korporacje dobrze wiedzą, że jak zaczniesz w ten sposób drylować klienta, to po pierwsze tresujesz go żeby czuł się komfortowo z odmawianiem Ci, a po drugie on następnym razem pójdzie do konkurencji, która go nie męczy takimi pierdołami. Dlatego tak istotne jest w mojej pracy w korporacji żeby znaleźć złoty środek między tym na ile klienta męczy konkurencja, a na ile męczy go moja firma żeby z jednej strony nie poczuł, że w konkurencji ma lepiej, a z drugiej strony żeby maksymalizować zysk i moją premię.

jam80
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bo klient który wejdzie do środka może jeszcze cos kupić! Proste?

Jacek
3 miesięcy temu
Reply to  Freak

Już kilka razy na BP wypełniałem ankietę i zawsze podawałem pomysł, aby zrobić osobną kasę dla płacących tylkoza paliwo. Nic się nie zmieniło, nie ma takich kas.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jacek

BP jest w ogóle dość „odporne” na innowacje, chociaż aplikację lojalnościową mają 😉

jam80
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie przesadzajmy, bo na BP pojawiły się kasy samoobsługowe. Można zapłacić za paliwo i dodatkowo zeskanować produkty ze sklepu. Trafiłem gdzieś na A4 pod Krakowem

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  jam80

Widziałem, to jest bardzo fajne. Potrzebuję jeszcze żeby to wysyłało faktury w pdf na mejla. Chociaż w erze KSeF chyba już będzie musiało tak robić?

Michał
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale płacąc kartą flotową niestety już ze stanowiska samoobsługowego skorzystać nie można. Trzeba stać z hotdogowcami.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Tak, o tym jest też w artykule

Robert
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Ja mam flotę i płace z aplikacji przy dystrybutorze. To kwestia czy właściciel floty udostępnia apke. Zwróć się do administratora floty w firmie i może będzie po kłopocie.

Sławek
3 miesięcy temu

To sie niektorzy zdziwią tankując za granicą, jak przeparkują spod dystrybutora bez wczesniejszej zaplaty za paliwo… Na wielu stacjach paliw (szczegolnie w miastach) nie ma tyle miejsca, zeby zaparkować na czas placenia. Juz to widze, jak po malym placu krecą sie samochody wjezdzajace na stacje, wyjezdzajace z niej i szukajace miejsca do przeparkowania. Ciekawi mnie na co ludzie przeznaczą te oszczedzone 3-4 minuty, które musieli czekac na zwolnienie miejsca przy dystrybutorze. Ja w tym czasie korzystam z okazji i myję wszystkie szyby i lampy w samochodzie, opróżniam schowki ze smieci i sprawdzam „na oko”, czy we wszystkich kolach jest wlasciwe… Czytaj więcej »

Last edited 3 miesięcy temu by Sławek
Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Sławek

Rzeczywiście, przyjmowanie płatności od razu przy dystrybutorze (czy manualne, czy w terminalu płatniczym na jakimś stojaku) w zasadzie rozwiązuje problem

Michał
3 miesięcy temu

Żeby to działało dystrybutory musiałyby mieć dwie funkcje. 1. Możliwość zakliknięcia, że skończyłem tankować co blokowało by możliwość dolewania do czasu aż zapłacę. 2. Wyraźną sygnalizację czy poprzedni klient już zapłacił. Obecnie na wielu stacjach na dystrybutorze wynik tankowania poprzedniego klienta wyświetla się cały czas nawet jak ten dawno już zapłacił i zeruje dopiero po podniesieniu pistoletu przez następnego klienta. A więc w postulowanym przez Pana zachowaniu musiałbym jako drugi w kolejce co chwila podnosić pistolet żeby sprawdzić czy już się wyzeruje czyli poprzednik już zapłacił czy jeszcze nie bo wciąż stoi w kolejce. A jako pierwszy w kolejce bym… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Tak, rzeczywiście, czasem dystrybutory nie są odblokowywane. Aczkolwiek dla mnie sygnałem „zamknięcia rachunku” przy dystrybutorze powinno być odłożenie „pistoletu” na stojak. Wtedy wiadomo, że następna osoba już tankuje na swój rachunek

Sebastian
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Co w sytuacji kiedy odlozysz pistolet, ale stwierdzasz nagle ze jeszcze dotankujesz

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Sebastian

To jesteś dwoma klientami naraz. I płacisz dwa rachunki

Krzysiek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Widzę tutaj duże pole działania dla oszustów. Trochę osób napełnia też kanister, więc przez przypadek mogą nie zapłacić za dodatkowe kilka litrów. Obsługa stacji może nie zauważyć problemu od razu, tylko jak już klient odjedzie.

Będą osoby, które będą chciały zgrywać głupich aby mieć te 5 litrów za free. Jak wtedy udowodnić, że działanie oszusta było celowe?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Krzysiek

Hmmm… nie wiem, nie spotkałem się nigdy z czymś takim, pewnie teoretycznie takie fraudy są możliwe, ale nie chce mi się wierzyć, że byłyby powszechne…

Karol
3 miesięcy temu
Reply to  Sebastian

Przez całe życie nie zdarzyło mi się tak ani razu.

Slawek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na większości a może wszystkich stacjach nie da się tankować dopóki poprzedni klient nie zapłacił więc zwalnianie dystrybutora i tak nic nie da.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Slawek

Całkiem możliwe, chociaż chyba to zależy od pracowników, oni to mogą zwalniać ręcznie

Gregory
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale zatrudnienie ekstra osoby do wciskania wajchy, że już może tankować następną osobą nie jest szczególnie efektywne kosztowo…

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Gregory

Nie jest, chyba że powoduje, że ludzie spokojniej robią zakupy w sklepie. W przeciwnym razie jest nawet przeciwskuteczne

Katarzyna
3 miesięcy temu

Zawsze byłam uczona, że nie wolno odjeżdżać zanim się zapłaci za paliwo. Pierwszy raz czytam, że jednak nie jest to prawda.
Na pewno najlepsze rezultaty dałyby informacje na stacjach paliw – takie jak te Orlenu wspomniane w artykule, bo moim zdaniem to nie lenistwo tylko zwykła niewiedza.

Czasem gdy chciałam np. kupić hot doga na stacji, stresowało mnie to, że blokuję dystrybutor, więc możliwość odjechania i spokojnego załatwienia swoich spraw dla mnie jest bardzo na plus.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Katarzyna

Ja też zawsze czułem, że przy zakupach na stacji niepotrzebnie „tracę” za dużo czasu innych ludzi. W sumie im więcej czasu upływa od odjechania od dystrybutora do płatności przy kasie – tym większe ryzyko, że jednak ktoś wezwie policję. Aczkolwiek na stacjach jest monitoring, więc jeśli auto jest „na terenie”, to obsługa powinna spokojnie uruchomić dystrybutor dla kolejnego klienta i czekać spokojnie aż się pojawi delikwent po wizycie w sklepie. Moim zdaniem jeśli sieci paliwowe chcą, żebyśmy spędzali w sklepach jak najwięcej czasu, to muszą zapewnić spokojny system płacenia.

Sławek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jesli sieci paliwowe chcą być równocześnie sklepami spozywczo-monopolowo-kawiarniano-fastfoodowymi, to niech wydzielą tę infrastrukturę tak, zeby zwykly kierowca mogl po prostu zatankowac, zaplacic i jechać dalej.

Karol
3 miesięcy temu
Reply to  Sławek

Sławek to zależy kiedy ludzie najwięcej zapłacą. To jak z promocjami, wszyscy mówią, że chcą uczciwych prawdziwych promocji, które nie robią z klienta idioty, a potem szybciej wydadzą 2200 na sprzęt przeceniony z 4000 zł, które ten sprzęt kosztował jedynie przez ostatnie 30 dni żeby sztucznie podbić cenę na porównaniu, niż 2100 na ten same sprzęt przeceniony z 2300 czyli z regularniej ceny.
Jeżeli ludzie płacą ekstra za stanie w kolejkach to kolejki będą mieli.

RAFAL
3 miesięcy temu
Reply to  Katarzyna

Podziwiam . Większość ludzi ma w D… Innych i robi co chce . A czasem mam wrażenie ,że specjalnie złosliwie blokują . Idą do WC i siedzą tam jakby byli u siebie , jedzą parówy i czytaja gazety . Taki gatunek . Pani jest wyjątkiem i dziękuję .

Marcin
3 miesięcy temu

Mam dyskomfort, że ruszając sprzed dystrybutora bez płacenia pomyślą, że jestem złodziejem. A poza tym nieopłacony dystrybutor przyjmie kolejne auto? Ja po zapłaceniu przeparkowuję

Last edited 3 miesięcy temu by Marcin
Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

No właśnie z tym „uruchamianiem” dystrybutora po odjeździe auta chyba różnie bywa. To chyba jest ręcznie robione przez pracowników stacji. Jak mają duży ruch to to może być trudne. Osobiście nie mam tego problemu, bo kupuję paliwo tylko tam, gdzie mogę zapłacić przy dystrybutorze, przez aplikację.

Marco
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dystrybutory Orlen mają coś w rodzaju pamięci. Kiedyś zatankowałem samochód, później kanister przedawkowałem i ktoś za mną już zaczął tankować na nowo. Przy kasie zostałem zapytany za które pozycje płacę.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Marco

Tak podejrzewałem. No to sprawa jest prosta, tylko pracownik musi chcieć się zmóżdżyć.

Piotr
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Najpierw popracuj na stacji przez miesiąc, a później się wypowiadaj. Pozdrawiam.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Piotr

W którym miejscu popełniam błąd w rozumowaniu spowodowany faktem, że nie pracowałem na stacji paliw?

Piotr
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„No to sprawa jest prosta, tylko pracownik musi chcieć się zmóżdżyć.” Tym komentarzem udowodniłeś, że nie masz pojęcia o pracy na stacji paliw, tak samo jak większość społeczeństwa. Ludzie przychodzący do pracy na stację też w większości myślą, posiedzę na kasie, będę przyjmował pieniążki za paliwo. Piękna, prosta robota, ale tylko do momentu aż staniesz za kasą i masz styczność z klientami. ich wymaganiami, wywyższaniem się i przekonaniu, że jestem klientem to mogę wszystko.
Pozdrawiam.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Zgadzam się, to nie jest prosta robota, o ile chce się ją wykonywać dobrze. Każda praca z klientem jest trudna

RafałX
3 miesięcy temu

Co kraj to obyczaj. W Czechach zatankowalem i zaparkowane, bo planowałem dłuższą przerwę.
Pani na stacji od razu do mnie z gęba wyskoczyła, że tak nie wolno i chciała już policję wzywać.
Nie wiem czy to standard w Czechach czy Pani miała polakofobię 😂

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Nie wiem jak w Czechach, ale ja tak kiedyś miałem w Polsce. ;-). No i też zdarzyło mi się, że zapłaciłem przez Orlen Pay, ale chyba był jakiś błąd i to nie zostało zarejestrowane na stacji i za kilka kilometrów miałem na ogonie pościg policyjny 😉

Karol
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak szybko, mojemu znajomemu jak ukradli tablicę (o czym nie wiedział bo auto stoi w garażu rzadki jeżdżone) to po kilku dniach przyszli do doju policjanci od zatankowania przez złodzieja.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Karol

O do diaska. To lepsze niż cyberkradzież „na wnuczka”

jam80
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przecież przychodzą powiadomienia. W moim przypadku potwierdzenie w aplikacji i drugie push z obciązenia karty. Ale autor miał chyba sluchawki na uszach jak pewien polityk w castoramie 😛

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  jam80

Tego niestety nie wiem co miał na uszach 😉

Karol
3 miesięcy temu
Reply to  jam80

Kiedyś była jakaś taka akcj, ze aplikacja masowo nie zadziałała w jakiś taki sposób ze dużo osób miało taki problem. Zresztą moje szczere gratulacje jeżeli czytasz każde powiadomienie, zawsze i nigdy ci się jakieś nie swipnie za szybko.

Karolina
3 miesięcy temu

Na BP, na którym tankuję, rozwieszono informacje, że nie należy odjeżdżać spod dystrybutora dopóki się nie zapłaci za paliwo.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Karolina

Hmmm… można i tak. To chyba zamyka temat 😉

Ppp
3 miesięcy temu

Czytam, czytam i się zastanawiam: kiedy ostatnio staliśmy w kolejce po paliwo? Chyba jeszcze w PRL lub na początku lat 90-tych! Oczywiście pod pojęciem kolejki rozumiem więcej, niż dwa samochody i czekanie powyżej kilku minut. Stacji jest dużo, dystrybutorów zwykle także, a przerwy między nimi są na tyle szerokie, że można przejechać obok samochodu stojącego przy dystrybutorze. A jak ktoś przypomina sobie o tankowaniu 1 Listopada rano, to sorry – sam sobie jest winien. Dzień wcześniej problemu by nie miał.
Pozdrawiam.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Fakt, że kolejki przy dystrybutorze nie są normą. Ale się zdarzają. Niedawno czekałem 6-7 minut, co tragedią nie jest, ale…

Even
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Rozwiązaniem może być auto elektryczne ładowane w domu pora nocną. Podłączenie i odłączenie wtyczki, jej zdjęcie lub powieszenie na uchwyt, razem z otwarciem i zamknięciem klapki, zakładając ładowarkę plug-and-charge, trwa może 15 sekund za każdym razem.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Even

To jest argument nie do zbicia. No i „paliwo” jest znacznie tańsze niż na stacji (choć niestety auto droższe)

Paweł
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No i trzeba mieć dom a nie mieszkanie w bloku na czwartym piętrze.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Tak, aczkolwiek w budynkach wielorodzinnych coraz częściej też są ładowarki. A mój kolega mieszka blisko galerii handlowej, tam ładuje po rozsądnych cenach, znacznie niższych niż cena benzyny na stacjach.

Robert
3 miesięcy temu
Reply to  Even

Uprasza się o nie propagowanie ekowariactwa

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Robert

To nie jest żadne wariactwo. Jedno z moich domowych aut to hybryda plug-in. Jest najtańszym w eksploatacji samochodem w mojej „flocie”. Tankuję go raz na dwa miesiące, poza tym jeżdżę na tanim prądzie. Sądzę, że oszczędzam na tankowaniu w skali roku 1500-2000 zł. Na moje oko wariactwem jest to, że ktoś jest zamknięty na to, co nowe lub inne. To świadczy o pewnych ograniczeniach, z którymi warto walczyć.

jam80
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyli do końca eksploatacji tego auta nie wyjdziesz na plus patrząc na różnicę w cenie. Pogratulować!

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  jam80

Nie, wyjdę na plus w ciągu mniej więcej siedmiu lat. A ja samochodów używam 10-15 lat.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie mówiąc już o tym, że mam samochód, którym jeździ się znacznie przyjemniej, niż benzynowym – ciszej i bardziej komfortowo. To też ma wartość, przyzna Pan.

Karol
3 miesięcy temu
Reply to  Robert

To nie jest ekowariactwo, jak cię będzie stać to sam zrozumiesz. Oczywiście zależy od sytuacji, jak ktoś jeździ dziennie 60-100 kilometrów, to elektryk jest idealny, jak regularnie leci w długie trasy i lubi je robić za jednym zamachem to już nie, ale to nie wariactwo tylko zrozumienie swoich potrzeb i możliwości jakie oferuje rynek. To raczej my upraszamy do nie propagowania biedowariactwa, bo biedota musi sobie wmówić że jak jej nje stać na nowe auto (nowe elektryki są już niewiele droższe od hybryd na które też ich nie stać) to trzeba zakrzyczeć klamstwami, ten produkt. Przykro, że jesteście biedniejsi ale… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Karol

Dobrze wytłumaczone. Zrozumienie potrzeb i umiejętność (oraz posiadanie możliwości finansowych) znalezienia na rynku pasującego rozwiązania

JenJ
1 miesiąc temu
Reply to  Karol

wieększego p********** dawno nie czytałem, zejdź na ziemie czy Wy ludzie nie widzicie że to odkładanie ładowarki, tankowanie wieczorem etc najzwyczajniej w świecie to samo co MAM DOBRE POŁĄCZENIE ( tak pozdro dla kumatych), kompletne niewolnictwo i poświęcanie tego co ważne dla jakiegoś eko bełkotu….a teraz najważniejsze….wygoda jazdy elektrykiem….U MADE my day, wiesz co ja np, nie jestem biedniejszy, mam V6 na trasy i V8 na frajdę i w życiu nie wezmę elektryka choćby darmo dawali ( no chyba że mógłbym od razu odsprzedać), tak jak mam własny ogródek i kominek, a Ty kupuj elektryki i czekaj kiedy nie będziesz… Czytaj więcej »

jam80
3 miesięcy temu
Reply to  Even

Auto elektryczne nie stwarza żadnych problemów o ile się je zostawi w domu i weźmie spalinowe 😛

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  jam80

A jakie problemy sprawia, gdy się go używa, zamiast zostawić w domu? 😉

Sławek
3 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Bardzo dobry komentarz. Dlatego ja w swoim wczesniejszym wpisie zastanawiam sie co taki czlowiek zrobi z oszczedzonymi 3-4 minutami zycia, ktore zyska dzieki temu, ze ktos odjechal spod dystrybutora przed uiszczeniem oplaty. Gorzej, jesli z powodu braku wipnego miejsca takie przeparkowanie potrwa dluzej niz sama zaplata za tankowanie 🙂

Raz w zyciu mialem taka sytuacje, ze po zatankowaniu jakiś frustrat zwrocil mi uwage, ze powinienem przeparkowac i dopiero pojsc zaplacic. Zbylem go smiechem.

Karol
3 miesięcy temu
Reply to  Sławek

Nie zawsze są to 3-4 minutu. W wakacje stałem na stacji prawie pół godziny, bo leszcze nie ogarnęły tego i dystrybutor musiał czekać aż bombelki porobią siku, kupkę. Spokojnie można to było rozladowac szybciej. Przy czym nie odjeżdża wiem przed zapłaceniem, a odjeżdżaniem orzed pójściem srać.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Karol

No właśnie, wszystko się sypie w długie weekendy i tego typu okresy. I wtedy problem rośnie wykładniczo

Jacek
3 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Ostatni raz staliśmy w wielkich kolejkach w 2022 roku, jak zaczęła sie wojna na Ukrainie. Kolejki były w Warszawie po 2 – 3 godziny.

Karol
3 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Tak ale w przypadku zbiorowej histerii orzeparkowywanie by nie pomogło. Zresztą media fajnie to podkręciły i kolejkami i brakami paliwa, a realność byla taka ze normalnie podjechałem na stację i zatankowałem.

Karol
3 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Ja stałem w te wakacje. O ile na takiej miejwkiej stacji rzadko zdarza się duża kolejka, o tyle te na wakacyjnych trasach są podatne na rodzinnki, które załatwiają swoje sprawy i nie przepadkowują i to jest jedyna sytuacja hdzie taktycznie jest to problemem i zmiana zachowania neandertali mogłaby pomóc.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Karol

Tak, jeśli rodzina zablokuje dystrybutor i jest to np. jeden z trzech-czterech na stacji, to masakra

dizzy
3 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Są takie stacje gdzie ze względu na wzmożony ruch (np. blisko granicy państwa, węzły autostradowe itp.) kolejki są niemal standardem każdego dnia, nie tylko przy świętach.

Karol
3 miesięcy temu

U mnie procedura jest taka. Nie odjeżdżam od dystrybutora bez placenia, bo absoltunie nie akceptuję sytuacji, że coś pojdzie potem nie tak, płatność nie przejdzie, komuś coś sie pomiesza, albo coś w tym stylu i na kamerach pozostanie jedynie ślad jak zatankowałem i pojechałem bozia jedna wie gdzie a płatności nie ma i widać, ze czlowiek nawet nie szedł zapłacić. Jak ktoś lubi poprawiać innym komfort życia samemu ryzykując sobie szkodę (z bardzo małym ale jednak niezerowym prawdopodobienstwem przyklejenie sobie łatki przestępcy) to śmiało. Drugi powód dlaczego zostawiam auto przy dystrybutorze to dlatego, że wtedy piłeczka jest po stronie obslugi… Czytaj więcej »

robert
3 miesięcy temu
Reply to  Karol

dobrze gada! polać mu paliwa!!

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  robert

95 czy 98? 😉

Maciej
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Od razu lotniczego

calipso
3 miesięcy temu

Ja wiem, że hod-dog na stacji czy żabki to prawie jak danie narodowe. Przeczytałem artykuł z ciekawości bo ten problem jest mi obcy. Orlen, bp, Shell czy inne stacje zazwyczaj mają najdroższe paliwo. Tankuje zazwyczaj przy hipermarketach podczas tygodniowych zakupów raz do pełna. Często np jest jeszcze bon do sklepu do tego a paliwo jest tańsze o kilkadziesiąt groszy niz na sieciówkach.

Faktycznie w trasie zdarza mi sie zajechać na stację ale zazwyczaj tankuję, toaleta i nara.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  calipso

No, ale na tych stacjach przy supermarketach kolejki chyba zdarzają się częściej

calipso
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zgadza sie. Tylko tam jest tankowanie, do kasy i odjazd. Nikt nigdzie nie chodzi, nie kupuje hot doga, nie ma toalet. itd.

Kolejka jest bo paliwo tańsze i przy okazji zakupów nie musisz specjalnie na stację jechać. Jak dla mnie same plusy.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  calipso

A tak, jeśli nie ma sklepu to rzeczywiście problem tam niewystępuje

Staszek
3 miesięcy temu

Nie odjeżdżam od razu bo to proszenie się o kłopoty. Teoretycznie dystrybutor jest zablokowany do momentu płatności ale co jeśli coś pójdzie nie tak i następny dotankuke do mojego rachunku?. Albo będzie sprawdzał czy już może tankować i źle odłoży pistolet źle, potem na kasie nie chce się wczytać bo pistolet źle odłożony – miałem tak kiedyś? A wąskim gardłem nie są zwykle dystrybutory tylko kasa. Ja mam taki system: Nalewam (zwykle LPG + karta biznes tank – więc ten najbardziej skomplikowany wariant) place, zamawiam kawę, hod doga, przeparkowuje, odbieram hod doga robię kawę itp

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Staszek

Przy karcie paliwowej to rzeczywiście odjeżdżanie jest proszeniem się o kłopoty

Rabarbar
3 miesięcy temu
Reply to  Staszek

Oooo właśnie o tym pisałem w jednym z postów, przy biznes tanku sprawdzają nr rejestracyjny przy dystrybutorze, jak osjechałeś to są zjebki.

Janek Polak
3 miesięcy temu
Reply to  Staszek

Ja po takim JEDNYM razie mam już mam odruch typu OCD- pistolet sprawdzam 3-4 razy czy dobrze odwieszony.
„Once bitten, twice shy”, jak mówią Amerykanie.

Wojtek
3 miesięcy temu

Ja płace kartą flotową, jak wielu klientów stacji, dlatego zostaje przy dystrybutorze

Gotfryk
3 miesięcy temu

Może pamiętam zbyt odległe czasy ale mam wdrukowane, że odjechanie bez płacenia to proszenie się o kłopoty. Po zatankowaniu zostawiam samochód przy dystrybutorze. Inna sprawa, że na stacjach nie kupuję nic poza paliwem. Podchodzę i odpowiadam serią na niezadane jeszcze pytania (paragon, kartą, itd.) płacę i wychodzę. Na pewno tego nie zmienię i mam pełne poczucie, że robię prawidłowo dla siebie, dla pracowników stacji i dla innych klientów.

Michał
3 miesięcy temu

Market albo Orlen (w wersji Orlen Pay). Czas to pieniądz.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Dokładnie. Orlen Pay rulez

someone
3 miesięcy temu

Nie jest to takie oczywiste. Zapytałem kilka razy na Orlenie o możliwość przeparkowania i jak w dowcipie: „Jeden rabin mówi tak inny inaczej”.
Za granicą coraz częściej trzeba zapłacić przed.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  someone

No nie jest. Ja też się spotkałem z różnymi praktykami w tej sprawie

AdamK
3 miesięcy temu

Zwolennicy płacenia przed odjeżdzaniem spod dystrybutora – a dało by radę odjechać przed wycieczką na „dwójkę” i familiady z wyborem sosu?

Martyna
3 miesięcy temu

Szczeże mówiąc pierwsze słyszę żeby dało się tankować zanim poprzednik zapłaci. Nawet na stacji gdzie się podjeżdża do kasy, można sobie zaparkować pod dystrybutorem, ale z zatankowaniem trzeba czekać. A na zwykłych zawsze zostawiam samochód pod dystrybutorem, jak wszyscy.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Martyna

Z jakichś przyczyn Orlen takie coś promował jeszcze jakiś czas temu…

Redrum
3 miesięcy temu

Artykuł kłamie. Pracownicy stacji Orlen nie ogarniają kto ma płacić, jeśli odjedziesz spod dystrybutora. Auto przede mną odjechało, ja podjeżdżam – do zapłaty 150 złotych, tymczasem podczas zapłaty 200 złotych, bo SUV, który tankował przede mną nie zapłacił. Kolejne 20 minut spędziłem na stacji Orlen, bo pracownik miał problemy z przejściem na moją transakcję. Skoro takie sytuacje zdarzają się w normalnej kolejce – gdy pracownik może zobaczyć auto na kamerze, przy dystrybutorze i ppdejrzeć stan maszyny – to co dopiero jak cwaniaczki będą przeparkowywać… i nie płacić.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Redrum

Być może sobie nie radzili, więc zmienili strategię. Bo jakiś czas temu promowali przeparkowanie pojazdu po zatankowaniu

Jan
3 miesięcy temu

Dopóki nie zapłacę to dystrybutor jest zablokowany (a przynajmniej zawsze tak było jak zdarzało się mi podjechać zanim ktoś zapłacił), więc stojąc w kolejce do kasy i tak nikt nie zatankuje jeśli zrobię mu miejsce. Posucha w tematach finansowych, że chce wam się wyskrobywać takie artykuły?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jan

Chyba to, czy jest blokowany, zależy od obsługi stacji. Przypominam, że Orlen niedawno wydawał dużo pieniędzy na reklamowanie tego „tematu”

Sylwester
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na stacjach BP oraz CircleK dystrybutor jest blokowany do czasu zapłaty, a przynajmniej na tych stacjach, na których do tej pory tankowałem przez ostatnie dekady, więc nie więcej niż kilkaset. Na Orlenie nie przyglądałem się, ale też nie parkowałem auta po tankowaniu.
Temat zupełnie nie ma sensu w przypadku blokowania.

Even
3 miesięcy temu

Kiedyś po zatankowaniu benzyny chciałem podjechać („przeparkować”) pod LPG, bo na stacji na której najczęściej tankuję, klienci benzynowi są premium i tankują w strefie VIP na wprost wejścia, a podtlenek biedy sprzedawany jest na końcu placu. Zanim tam dotoczyłem się moim bolidem LPG, ktoś z obsługi zaczął mnie gonić, krzycząc że nie zapłaciłem i chcę odjechać. Pani pilnowała mnie do końca tankowania, a potem niedyskretnie towarzyszyła, aż do momentu zapłaty w kasie. Od tego czasu nie tylko nie przepakowuje, ale blokuje oba dystrybutory, najpierw jeden, a potem drugi, aż zapłacę za każde paliwo osobno. Change my mind! 😉

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Even

Ojej. A pani przynajmniej ładna? Pana podłość przy dystrybutorach jest wręcz perwersyjna 😉

Яцек
3 miesięcy temu
Reply to  Even

Dobrze, że nie musiał Pan skorzystać z toalety 😉

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu