„Zatankowałeś? Zanim zapłacisz, przeparkuj samochód i zrób miejsce dla następnego klienta” – takie naklejki jakiś czas temu pojawiły się na dystrybutorach paliwa na stacjach Orlen. A potem…zniknęły. A my nadal mamy problem z tak prostą na pozór czynnością jak zatankowanie auta. I trzeba czekać, aż poprzedni kierowca zatankuje, zrobi zakupy, skorzysta z toalety i dokona trudnego wyboru sosu do hot doga… Dlaczego nawet na stacji paliw wychodzi nasz narodowy brak chęci elementarnej współpracy?
Każdy z nas tak miał na stacji benzynowej. Kierowca przed nami kończy tankować i znika w budynku stacji na długie minuty. A jego auto cały czas blokuje dystrybutor. Czekamy, liczymy marnowany czas i denerwujemy się coraz bardziej. Co on tam tak długo robi? Ano… może robić wiele różnych rzeczy, bo obecnie stacje benzynowe to wielofunkcyjne placówki handlowo-usługowe, gdzie paliwo i tankowanie wcale nie jest najważniejsze.
- Tak Duńczycy przygotowują się na kryzys? Bank centralny wydał nowe zalecenie dotyczące form płatności w sklepach [POWERED BY EURONET]
- Przesiadka na mniejszego konia da zarobić? Akcje polskich małych i średnich spółek mogą przejąć pałeczkę hossy od gigantów [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jest nowy ETF oparty na polskich indeksach akcji! I to… dwóch naraz! Czy to ma sens? TFI PZU chce ściągnąć polskie pieniądze na polską giełdę [POWERED BY PZU]
Zatankowałeś? Przeparkuj!
Oczywiście każdy musi zapłacić za paliwo, a i skorzystanie z toalety jest jak bardziej naturalne. Ale tu się dopiero zaczyna lista spraw, które załatwia się przy okazji wizyty na stacji benzynowej. Trzeba zrobić sobie kawę. Ale jaką? Małą czy dużą? Z syropem czy bez? A może hot dog do tego, z sosem czosnkowym, barbecue czy tysiąca wysp? A może schabowego? Osobno czy w zestawie. Z aplikacją czy z kuponami? Przy okazji jest przesyłka do odbioru.
Jeszcze gorzej jest w wakacje, gdzie podróżują całe rodziny. Albo przy wyjazdach rodzinnych, np. na Wszystkich Świętych czy w okresie świąt Bożego Narodzenia. Kolejka się wydłuża, a samochód cały czas stoi przed dystrybutorem i blokuje możliwość zatankowania kolejnym kierowcom.
Szczególnie narażeni na długi czas oczekiwania są tankujący samochody gazem lpg. Niezależnie od wielkości stacji stanowiska do tankowane gazu są zwykle najwyżej dwa. To oznacza mniejszy wybór dystrybutorów i dłuższy czas oczekiwania. Co gorsza, często się też zdarza, że nie podjeżdżają tam tylko auta napędzane gazem, ale też benzynowe. Nawet jeśli kierowca ma do wyboru kilka wolnych stanowisk do zatankowania benzyny to i tak podjedzie tam, gdzie również jest możliwość zatankowania lpg. A kierowca samochodu na gaz dużego wyboru nie ma, więc musi pokornie czekać.
Koncerny paliwowe zauważają ten problem, ale niechętnie o tym mówią. Na pewno dostrzegł to Orlen, który na swoich dystrybutorach umieścił specjalne nalepki. Pojawiły się one w czasie poprzedniej zimy, ale potem zniknęły. Dlaczego? Nie wiadomo. Zadałem to pytanie, ale Orlen odmówił odpowiedzi. Skazani jesteśmy na domysły, a sprawa nie jest wcale tak jednoznaczna.
Stacje paliw widzą problem, ale…
Z moich nieformalnych rozmów z pracownikami stacji benzynowych wynika, że auto stojące przy dystrybutorze do momentu płatności to rzecz wygodna dla obsługi stacji. Bo wyklucza możliwość pomyłki przy pobieraniu płatności. Po prostu nie ma żadnych wątpliwości, który kierowca z jakiego dystrybutora tankował i w związku z tym ile ma do zapłaty. Dlatego obsługa stacji woli mieć porządek przy dystrybutorach, nawet kosztem dłuższego czasu oczekiwania kolejnych tankujących.
Drugi powód związany jest z obsługą kart flotowych. Ta forma płatności tankowania samochodów firmowych jest bardzo popularna. Często wymaga ona tego, żeby pracownik stacji benzynowej potwierdził numery rejestracyjne takiego samochodu. A więc na monitoringu sprawdza, czy zgadza się to z rejestracją pojazdu, do którego karta jest przypisana. Jeśli zatankowałeś i odjechałeś, to wymaga to dodatkowej „wizji lokalnej” i straty czasu pracownika.
„Dostrzegamy problem kolejek przy dystrybutorach zwłaszcza w okresie wzmożonych wyjazdów, jak np. wakacje, święta czy długie weekendy. (…) Na naszych stacjach działa system kolejkowania nalewu. Dzięki niemu kierowcy, którzy zatankują samochód, a za paliwo zamierzają zapłacić w kasie, mogą od razu przeparkować auto na wolne miejsce parkingowe, zwalniając dystrybutor innemu klientowi. Nasi klienci mogą także samodzielnie uregulować płatność za paliwo w aplikacji Orlen Vitay, skanując kod QR na dystrybutorze. Ponadto na większości stacji zainstalowaliśmy wydłużone węże przy dystrybutorach, co pozwala na obustronne tankowanie pojazdów (dystrybutory oznaczone nakleją „obustronne tankowanie”). Tym samym kierowcy mogą podjechać do każdego wolnego dystrybutora, a nie tylko tego, który znajduje się z tej samej strony, co wlew paliwa w ich samochodzie”
– czytam w odpowiedzi zespołu prasowego Orlenu. Mniejsze zainteresowanie problemem wyraził Shell. Z jego odpowiedzi wynika, że kwestia długiego czasu oczekiwania raczej nie dotyczy kierowców tankujących na stacjach z logo Shell.
„Pozostawienie pojazdu przy dystrybutorze na czas płatności czy krótkich zakupów jest zjawiskiem powszechnym i zrozumiałym. Klienci często traktują wizytę na stacji jako okazję do załatwienia kilku spraw jednocześnie – zatankowania, skorzystania z toalety, zakupu przekąsek czy odbioru przesyłki. Średni czas tankowania wraz z płatnością nie odbiega znacząco od pobytu na stacji klienta dokonującego inne zakupy – zazwyczaj mieści się w przedziale kilku minut, w zależności od rodzaju transakcji i indywidualnych potrzeb.”
Od innych sieci nie uzyskałem odpowiedzi. Cóż, może to ze mną jest coś nie tak? Jakoś mi się zawsze spieszy, gdy przyjeżdżam na staję paliw, ale chyba nie jestem wyjątkiem i inni (przynajmniej niektórzy) też tak mają.
Czytaj też o zmianach w podatkach:
Jeśli zatankowałeś, to możesz odjechać, a dopiero potem zapłacić
Staram się zatankować jak najszybciej i odjechać, bo dla mnie pobyt na stacji paliw to zwykła strata czasu. Staram się jak najmniej czasu spędzać w miejscach takich jak stacje benzynowe. A blokowanie dystrybutorów przez innych kierowców to z mojego punktu widzenia po prostu albo bezmyślność, albo lenistwo. Albo obie te rzeczy naraz.
„Ja już zatankowałem, idę załatwić swoje sprawy. Co mnie obchodzą inni?” – mogą myśleć niektórzy „okupujący” dystrybutory przez 10 minut. Albo też zwyczajnie nie zwracają na to uwagi. Kierowcy, którym czasem o tym mówię, są zazwyczaj zdziwieni. Większość z nich nie wie, że odjechanie sprzed dystrybutora przed zapłaceniem rachunku w kasie jest w ogóle dozwolone, że tak można zrobić. A czasem po prostu nie chce im się przestawić auta.
Ten nawyk (najpierw płacimy, potem odjeżdżamy) jest o tyle zrozumiały, że zostaliśmy wychowani na sytuacji, w której, dopóki nie zapłacimy, dystrybutor i tak jest zablokowany. O ile mi wiadomo, tak być nie musi – dostępnością dystrybutorów zarządzają pracownicy stacji, o czym zresztą wspomina biuro prasowe Orlenu. W przeszłości zdarzało się, że odjechanie od dystrybutora przed wizytą w kasie było traktowane jak próba kradzieży paliwa.
A dziś problemy bywają też i bardziej prozaiczne. Na stacjach czasem po prostu nie ma gdzie zaparkować. Parkingi są małe i w dużej części zajęte przez samochody pracowników stacji. Na ten aspekt zwrócił uwagę jeden z komentujących ten tekst na Linkedinie. Strategia „zatankowałeś – przeparkuj” czasem jest technicznie trudna do wykonania, nawet przy założeniu, że klient stacji o tym pomyśli.
Co z tym fantem zrobić? Jak wyrobić w Narodzie nawyk myślenia o innych, także przy dystrybutorze? Jak zorganizować tankowanie? Zauważacie ten problem? A może rozwiązanie jest proste – terminal płatniczy przy każdym dystrybutorze? No tak, ale przecież stacje paliw „żyją” bardziej ze sprzedaży hot dogów niż ze sprzedaży paliwa, więc byłby to dla nich strzał w stopę.
——————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
—————————–
ilustracja tytułowa: Tomasz Bodył, Pixabay, Orlen


