19 października 2025

Negatywna decyzja kredytowa? Może zniknąć jak zły sen. Wystarczy, że zaakceptujesz… wyższe odsetki. Bank „leci w kulki”?

Negatywna decyzja kredytowa? Może zniknąć jak zły sen. Wystarczy, że zaakceptujesz… wyższe odsetki. Bank „leci w kulki”?

„Negatywna decyzja kredytowa, brak zdolności kredytowej” – taką enigmatyczną odpowiedź usłyszałem w dużym banku, gdy zapytałem o przyczyny braku zgody na udzielenie mi niewielkiego kredytu. A chwilę potem bank zaproponował mi… identyczną kwotę kredytu, ale z wyższym oprocentowaniem. Zdolność kredytowa… „magicznie” wróciła. Wystarczyło zgodzić się na wyższe odsetki. Jak to możliwe? 

Zobacz również:

„Subiektywnie o Finansach” wyrosło na pomaganiu czytelnikom. W dziale „W Twojej sprawie” rocznie pojawia się około 100 Waszych historii, a jeszcze częściej pomagamy Wam „po cichu”. Konsumenci często nie radzą sobie z korporacyjną machiną, jaką są banki, i – nawet jeżeli mają rację – nie zawsze mogą wygrać bez wsparcia. Dzisiaj postanowiłem podzielić się swoją historią, bo chyba przypadkiem złapałem bank na interesującej zagrywce (by nie napisać „kłamstewku”).

Negatywna decyzja kredytowa – nie tak prosto o kredyt

Regularnie testuję dla Was jakieś produkty bankowe. Czasami coś mi nie jest potrzebne, ale po prostu chcę podzielić się z Wami wrażeniami. Tak było i tym razem, gdy coś mnie naszło na przetestowanie kredytu „na zdjęcie”. Nie poszło zgodnie z planem. VeloFotka (od Velo Banku) miała być innowacyjnym rozwiązaniem, które pozwala każdemu z nas zaciągnąć kredyt ratalny na dowolny zakup wyłącznie na podstawie zdjęcia ceny i nazwy produktu (etykiety cenowej). W ten sposób można pożyczyć nawet 8000 zł na 24 miesiące, a RRSO ma wynosić 0%.

Wybrałem wiec jakiś drogi sprzęt elektroniczny (aby zbliżyć się do tych 8000 zł) i przeszedłem do wypełniania wniosku. Zrobiłem zdjęcie, informacje poprawnie się zaczytały, potem podałem jeszcze kilka danych dodatkowych (głównie dochody) i… otrzymałem negatywną decyzję kredytową.

Przyznam szczerze, że negatywna decyzja kredytowa nieco mnie zaskoczyła. Generalnie raczej nie mam problemu ze zdolnością kredytową (moja ocena punktowa w BIK jest zielona i oscyluje wokół 80 pkt), PESEL „odstrzegłem”, a bankowcy regularnie do mnie dzwonią z propozycją dodatkowej gotówki. W związku z tym od razu poprosiłem o podanie szczegółowych wyjaśnień zgodnie z ustawą.

Skąd ten pomysł? Banki oczywiście nie mają obowiązku udzielania kredytu, ale powinny się z tego wyspowiadać. Musicie wiedzieć, że banki (i inne instytucje, które udzielają kredytów, np. SKOK-i) powinny na żądanie klienta przedstawić szczegółowe wyjaśnienia. Zacytujmy art. 70a ustawy Prawo bankowe:

„Banki i inne instytucje ustawowo upoważnione do udzielania kredytów na wniosek osoby fizycznej, prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, o ile posiada zdolność prawną, ubiegającej się o kredyt przekazują, w formie pisemnej, wyjaśnienie dotyczące dokonanej przez siebie oceny zdolności kredytowej wnioskującego”.

Z niecierpliwością czekałem więc na odpowiedź banku, która powinna być szczegółowa. Negatywna decyzja kredytowa się rzekła, wiec czekałem na wyjaśnienie u płota. Byłem bardzo ciekawy, czy za mało zarabiam, mam za niskie wykształcenie, pracuję w kiepskiej branży, mam za dużo osób na utrzymaniu, a może po prostu wybrałem sprzęt, który o mnie coś powiedział?

Czytaj też: Nie tylko negatywna decyzja kredytowa. Nagła zmiana harmonogramu i aż 30 000 zł więcej do spłaty. „Bank samowolnie wydłużył okres spłaty pożyczki” – skarży się pan Jarek. Jak to możliwe?

Cena zdolności kredytowej w Velo Banku

Odpowiedź otrzymałem błyskawicznie, jednak całkiem inną, niż się spodziewałem. Cytuję: „powodem negatywnej decyzji był brak zdolności kredytowej”. Okazuje się, że konsultanci regularnie proponują mi dodatkową gotówkę, ale nie mogę sobie pozwolić na miesięczną ratę w wysokości około 333 zł.

Coś mi ta odpowiedź „brzydko pachniała”, więc postanowiłem złożyć niemal identyczny wniosek o kredyt gotówkowy (ten sam dzień, ta sama kwota kredytu, na ten sam okres, te same dochody) w Velo Banku, ale już nie korzystając z VeloFotki, tylko ze standardowej procedury. Tak zgadliście – tym razem decyzja była pozytywna.

Bank błyskawicznie wysłał na e-mail propozycję umowy. W tym wypadku kwota kapitału była identyczna (8000 zł), ale do kredytu doliczono spore odsetki 1379,81 zł (RRSO: 13%). Łącznie musiałbym oddać 9379,81 zł, bo miesięczna rata wzrosłaby do około 391 zł. Wg Velo Banku nie miałbym problemu z regulowaniem takiej stawki.

Rozumiecie? Bank przeanalizował moją sytuację materialną i uznał, że nie jestem w stanie spłacać 333 zł miesięcznie, ale mogę spłacać 391 zł miesięcznie. Czyli mogłem zdobyć (kupić?) zdolność kredytową za jedyne 1379,81 zł odsetek. Zabawne.

Poprosiłem o szczegółowe i pisemne wyjaśnienia tej sytuacji. Zapewniono mnie, że otrzymam je – zgodnie z ustawą – w ciągu 30 dni. Nie otrzymałem. Po jakichś 45 dniach przypomniałem się za pośrednictwem reklamacji. To pomogło. Z odpowiedzi dowiedziałem się, że reklamacja była zasadna i bardzo dziękują za to, że pomagam im podnosić jakość obsługi. Niestety, jeżeli chodzi o wyjaśnienie dotyczące wniosku kredytowego, to nie dowiedziałem się wiele więcej. Zacytujmy:

„Na ocenę zdolności kredytowej składają się dwa elementy: ocena ilościowa – tzw. „budżetowa”, czyli analiza, czy stać Pana na spłatę raty, biorąc pod uwagę dochody, zobowiązania i koszty; ocena jakościowa – ocena profilu ryzyka, oparta między innymi o dane z wniosku kredytowego oraz historię płatniczą. W Pana przypadku ocena zdolności kredytowej w ujęciu jakościowym, przeprowadzona w ramach promocji VeloFotka na 0%, nie pozwoliła na zaproponowanie kredytu wnioskowanej kwoty (8000 zł). Wynika to ze specyfiki tej oferty oraz procesu, w którym jest ona udostępniana”.

Niestety nie dowiedziałem się, jaka specyfika tej oferty zablokowała mi możliwość pożyczenia pieniędzy. Mam jednak swoje podejrzenia – po prostu bank w tej ofercie nie zarabia, więc wygenerowałoby to wyższe koszty. Czyli bank teoretycznie oferuje darmowy kredyt, ale tylko dla wybranych klientów. Inni niech płacą odsetki.

Czytaj też: Sherlock Holmes mógłby się uczyć! „Subiektywnie o Finansach” znów na tropie zaginionych pieniędzy. A co się stanęło, że zaginęło?

Zapisy w ustawie miały ułatwić potencjalnym kredytobiorcom zarządzanie pieniędzmi. Klient powinien otrzymać wyczerpującą informację o tym, dlaczego nie otrzymał kredytu. W rezultacie mógłby ten aspekt swoich finansów poprawić. Niestety banki często wysyłają odpowiedzi, z których nic nie wynika. A w moim przypadku wyniknęły same bzdury.

———————————-

ZOBACZ EXPRESS FINANSOWY:

————————————-

CZYTAJ O FINANSOWYCH KANTACH:

sposoby okradania seniorów

uwaga rekrutacja

podszywają się pod samcika

to nie było rażące niedbalstwo

———————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————-

ZOBACZ NASZE ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

——————————-

SPRAWDŹ NASZE RANKINGI

Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.

——————————-

Zdjęcie główne: Freepik

Subscribe
Powiadom o
51 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
pyrgus
5 miesięcy temu

Blisko 10 lat temu starałem się o kartę kredytową w mBanku. Bardzo podobała mi się karta personalizowana, na której mogłem wybrać sobie obrazek. Złożyłem wniosek, wyspowiadałem się z dochodów i… następnego dnia dostałem decyzję odmowną na zasadzie „nie, bo nie”. Brak zdolności kredytowej i takie tam (chociaż miałem stałe dochody, nie takie bardzo złe jak na ówczesne czasy). Natomiast bank próbował mi na każdym kroku wcisnąć jakąś inną kartę kredytową, którą mocno reklamowali. Złożyłem na nią wniosek i… za 10 minut miałem decyzję pozytywną (a za jakiś czas sami zaproponowali mi podniesienie limitu). Różnica między tymi dwiema kartami jest taka,… Czytaj więcej »

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  pyrgus

Tutaj chyba podobna sytuacja. Tylko po co inwestować w technologię (Velofotka), skoro potem wykorzystuje się ją do wkurzania ludzi?

Hieronim
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie do końca rozumiem, jak bankowi spina się taki model, ale dlaczego go stosuje, to akurat rozumiem: bo może
Przecież dzisiejszy materiał powinien być podstawą zainteresowania aż dwóch instytucji: UOKiK oraz nadzoru. Bank robi robi jaja nie tylko z klienta, ale też z ustawodawcy, co powinno być kosztowną zabawą.

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Tak, robienie sobie jaj z ustawodawcy powinno być karalne, łącznie z utratą licencji na działalność bankową.

Tobiasz
5 miesięcy temu
Reply to  pyrgus

[CENZURA-red, niecenzuralne określenia]
Zwyczajowo polecam założyć bank, biznes plan co banki robią glupiego widzę, że juz macie. Jak założycie bank to się albo okaze że znaleźliście niszę i mieliście rację i bedziecie bogatsi ode mnie, a jak nie to będziecie sprzedawali dlug za grosze kancelarią windykacyjnym podczas zamykania firmy samemu tonąć w długach boście Częśkowi dłużnikowi alimentacyjnemu dali najtańszy produkt wierząc, że skoro i tak nie stać go ma droższy, a tutaj rata niższa to na pewno spłaci:D

RafałX
5 miesięcy temu

Aleeeee o co chodzi? Gdzie jest problem ? 🙂 Klient dostał ekstra bonusik od banku i jeszcze narzeka 🙂

Tobiasz
5 miesięcy temu

Właśnie dlatego tak ważne jest żeby ludzie mieli maturę z matematyki. Ok odłożymy na chwilę emocjonalia, to czy taka koreapondencja jest profesjonalna i czy informajce były przekazane czytelnie i zrozumiale. „Bank błyskawicznie wysłał na e-mail propozycję umowy. W tym wypadku kwota kapitału była identyczna (8 000 zł), ale do kredytu doliczono spore odsetki 1379,81 zł (RRSO: 13%). Łącznie musiałbym oddać 9 379,81 zł, bo miesięczna rata wzrosłaby do około 391 zł. Wg Velo Banku nie miałbym problemu z regulowaniem takiej stawki.” 1. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby w ramach veloFotka bank uznał, że ryzyko jest wieksze i nie akceptował… Czytaj więcej »

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

O ile się nie mylę, autor ma doktorat z ekonomii. Ale oczywiście to ważne, żeby ludzie mieli maturę z matematyki 😉

Hieronim
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

> O ile się nie mylę, autor ma doktorat z ekonomii

Panie Redaktorze, nie licytujmy się, bo jeszcze okaże się, że p. Tobiasz ma Nobla z ekonomii 😉

Tobiasz
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przede wszystkim przepraszam za użycie wcześniej popularnego terminu jaki się ciśnie na usta wobec takich osób. Akurat w słowniku języka polskiego jest tylko dopisek „pogardliwie”, a nie „wulgarnie” i uznałem, że dorośli ludzie sobie poradzą jak nie użyje politycznie poprawnej formy „osoba w kryzysie bezdomności”. W każdym razie na pewno obronił pan jakiegoś dzieciaczka, więc dostosuje się.
Pisząc wcześniej o zacenzurowanej „osobie w kryzysie bezdomności” zwracam uwagę, że nie miałem na myśli żadnego z użytkowników tego portalu tylko po prostu fakt, że takie osoby też czasem szukają sposobów na pozyskanie gotówki w ramach pożyczki.

PawełS
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Powiem tak: studiowałem matematykę na UW. Miałem zajęcia z matematyki finansowej z bardzo znanym ekonomistą i matematykiem. I w pewnym momencie, gdy jeden z moich kolegów próbował przeprowadzić tzw. „dowód przez zamachanie rękami”, pan profesor rzekł: „szanowny panie, proszę to zrobić porządnie, to jest wydział matematyki, nie ekonomii!”.

I – patrząc po moich późniejszych doświadczeniach – miał rację.

Podobnie jak rację ma kolega Tobiasz. Ale jest to sposób rozumowania, który dla 99% ludzi – nawet z doktoratami z ekonomii – jest nie do przełknięcia.

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  PawełS

Jako skromny magister ekonomii nie wiem o co Panu w zasadzie chodzi

PawełS
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W zasadzie tylko o to, że sam fakt, że ktoś posiada doktorat z ekonomii (lub czegokolwiek innego) nie oznacza, że cokolwiek ogarnia.

Co więcej – na pewno Pan pamięta, że kiedyś taki jeden Noblista z ekonomii założył taki fajny fundusz… 😁

Niestety dopiero życie weryfikuje, a nie taki czy inny papier przyznany choćby przez najlepszą komisję – choćby była ze Sztokholmu, Watykanu czy nawet Marsa 😉

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  PawełS

Czyli mój mgr z ekonomii nic nie znaczy… Smuteczek 😉

PawełS
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„mgr” – nie. Wiedza, doświadczenie i inteligencja – tak 😉
Ale myślę, że zdaje Pan sobie z tego sprawę nie od dziś i tylko się Pan droczy, żeby komentarze były ciekawsze 😁

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  PawełS

😉

Tobiasz
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No dobrze ma Pan racje, jak doktorat z ekonomii to ok, przestaje traktować poniższe zdanie za błąd logiczny: „Bank przeanalizował moją sytuację materialną i uznał, że nie jestem w stanie spłacać 333 zł miesięcznie, ale mogę spłacać 391 zł miesięcznie.” Tylko za prawdę objawioną. Choć moje niedoktoranckie przeczucie do tej pory było takie, że bank w stosunku do jednego produktu może być bardziej rygorystyczny (bo ma np. niższą marże i nie może sobie pozwolić na złapanie więcej niż 1% klientów niespłacających kredytu, więc będzie nie tyle oceniał czy klient spłaci/nie spłaci tylko będzie oceniał jakie jest tego prawdopodobieństwo i czy… Czytaj więcej »

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Nie traktowałbym banku jak wyroczni. Wystarczy spojrzeć, że od 20 lat żaden bank w Polsce nie umie zrozumieć, że osoba prowadząca działalność gospodarczą jest mniej ryzykownym klientem, niż człowiek, który od 30 lat pracuje na etacie w jednej firmie. Bo jak etatowiec straci pracę to wpadnie w depresję, a człowiek przedsiębiorczy otrzepie marynarkę i zacznie od nowa. Nie trzeba mieć doktoratu, żeby to ogarniać, a jednak żaden bank nie umie ogarnąć.

kamel
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Skąd pomysł, że osoba z DG jest automatycznie przedsiębiorcza? Ludzie mają firmy z różnych powodów – czasem trafia się ślepej kurze ziarno, czasem mają już ustawione kontakty, czasem wręcz wprost rodzice przekazują firmę lub prowadzą za rączkę dziecko, bo potrzebują dodatkowego NIP-u dla działalności lub optymalizacji podatkowej. Przedsiębiorcy, którym powinie się noga, są kandydatami do upadłości konsumenckiej – na kwoty, jakie etatowcowi ciężko roztrwonić (bo wcześniej go łapią limity z rekomendacji). Nie jest niczym nadzwyczajnym, że bankrut JDG idzie na etat i ani mu się widzi otwierać kolejnej firmy. A w ogóle to kredyt konsumencki powinien być zakazany. Wyłącznie pozwolić… Czytaj więcej »

Last edited 4 miesięcy temu by kamel
Admin
4 miesięcy temu
Reply to  kamel

Nieprzedsiębiorcza osoba szybko wymięknie.

kamel
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Niekoniecznie – będzie działać tak długo, jak będzie wspierana przez firmę-matkę (lub: firmę matki). A zawinie się, gdy matki zabraknie.
Albo gdy KAS prześwietli rozliczenia i się nagle okaże, że ten świetnie prosperujący biznes to tak naprawdę był przez ostatnie 7 lat na 15% stracie, a teraz KAS i ZUS są pierwsze w kolejce do rozszarpania resztek.

Ale może żyjemy w innych państwach.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  kamel

No może

Ppp
5 miesięcy temu

Jeśli w sklepie na półce jest niższa cena, a w kasie nalicza się wyższa – klient ma prawo zapłacić niższą cenę. Rozumiem, że to był eksperyment, ale gdyby Pan faktycznie chciał tego kredytu, to powinien Pan walczyć o opcję z niższymi odsetkami.
Pozdrawiam.

Kristofer
5 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Ale sytuacja która tutaj zaszła to nie różnica między ceną na półce, a przy kasie bo dla tego klienta na półce nie ma produktu, a drugi produkt jest zupełnie innym produktem mimo, że na oko podobnym.
Sytuacja ta przypimina gdywsklepie na półce jest plakietka, że coca cola 2 litry kosztuje promocjne 16 zł w dwupaku, więc klient wziął sobie 4 razy po 1 litrze i oczekuję obnizeniw ceny z 30 zł do 16 zł, które się nie wydarzy.

KRZYSZTOF
5 miesięcy temu

Bo velo bank to patologia i polityka getin bank do mnie dzwonił velo bank namawiał na kartę kredytową .na drugi dzień złożył wniosek o zamknięcie kont oszczędnościowych i osobistych na następny dzień bank zamknol konta na podstawie ustawy o brudnych pieniędzoch a po pół roku w reklamacji dowiedziałem że pracownik nie dał mi do podpisu źródła pochodzenia środków .

KRZYSZTOF
5 miesięcy temu

Z velo bank lepiej nie korzystać. Velo bank chciał okrasc. Cały dzień w odziale spędził bo chciał velo ukrasc 22 zł zadał dwa dokumenty tożsamości. Pracownik przy otwieraniu konta nie dopełnił obowiązków nie dał do podpisu oświadczenia źródła pochodzenia środków

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  KRZYSZTOF

Obawiam się, że czas pracownika przez ten dzień jest cenniejszy, niż te 22 zł, które bank miałby chcieć „ukraść”, więc niestety tym razem obstawiam raczej „problem techniczny”

Hieronim
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To akurat – zależy. Jeśli 99/100 klientów nie będzie mieć ochoty spędzenia dnia w placówce, to jednak bank wychodzi na plus…

Krzysztof
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zamkli mi konta z ustawy o brudnych pieniędzach a Velo bank nie wie nawet co to dokument tożsamości jest bo karta płatniczą nie dokumentem potwierdzającym tożsamość . pracownik przy otwarciu konta nie dał do podpisu źródła pochodzenia środków w później posądza o brudne pieniądze.velo Bank to patologia

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

Eee, zanim bank zamknie konto to z pięć razy pros o uzupełnienie danych. Myślę, że to było bardziej skomplikowane

kamel
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No chyba że BPN Paribas, który w popłochu czyścił martwe konta bez zachowania jakichkolwiek procedur czy terminów parę miesięcy temu, jakoś tak chyba przed kontrolą z KNF-u. Sygnalizowałem, miał Pan dopytać, oczywiście wiem, że się wykręcą.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  kamel

Tamto sprawdzałem, ale nie potwierdziła się ta intencja

kamel
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To proszę uchylić rąbka tajemnicy – czym było spowodowane masowe działanie niezgodne z prawem i regulaminami? Mam chyba jeszcze nagrania rozmów telefonicznych, więc mogę odtworzyć (choć bardzo mi się nie chce)…

Bo chyba nie dostaliśmy w rodzinie 4 wypowiedzeń w ciągu jednego tygodnia tak zupełnym przypadkiem – zatem jakie były kryteria? Lecieli według miast? Alfabetycznie – wyciągali papierowe umowy z szafy?

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  kamel

O ile mi wiadomo to wypowiadali wszystkim jak leci. Aczkolwiek nie mam pewności, że niezgodnie z regulaminem. Nie pomnę teraz szczegółów, ale konsultowałem to z prawnikami i to nie było jednoznaczne. Potem niestety przysypały mnie inne sprawy i ta się trochę przeterminowała. DO publikacji się nadawała, ale niestety mamy mniej więcej pięć razy więcej spraw do opisania, niż mocy produkcyjnych

kamel
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Rozumiem, dziękuję za uzupełnienie.

Jacek
5 miesięcy temu

Widzę to inaczej – bank zorientował się, że autor artykułu nie stanowi perspektywicznego źródła dochodu na kolejnych pożyczkach i kredytach.
Promocja 0% jest dla ludzi, którzy z dużym prawdopodobieństwem słabo zarządzają osobistymi finansami i wrócą po kolejną, tym razem już nie gratisową działkę.

Kristofer
5 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Wielokrotnie przekonałem się ze to nieprawda. Jednak bank odmawiając mi (choć mi nigdy nikt kredytu 0% nie odmówił, a nie licząc hipoteki biorę wyłącznie 0%) czy autorowi nadwyręża swój wizerunek i zwyczajnie denerwuje klienta, co może obniżyć zyski banku ja aktywach klienta jeżeli ten uzna że woli współpracować z innym bankiem.
W takiej sytuacji akurat kredyt 0% dany komuś o dobrych warunkach finansowych trzeba traktować jako koszt inwestycji.

Sebastian
5 miesięcy temu

Bank nie zarabia na kredycie 0%? Kupującego nie łupi odsetkami ale sklep dzięli się swoją marżą z bankiem.

Vvv
5 miesięcy temu

A nie warto tego rzucić do KNF?? To wygląda na manipulowanie oferta i kryteriami.

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Vvv

Mam nadzieję, że nas czytają.

Celina
5 miesięcy temu

Sytuacja sprzed miesiaca. Szanowny małżonek postanowił kupić małe agd w jednej z sieciówek za 2500 zł w opcji raty za 0%. Pesel odblokowany. Wniosek złożony do Credit Agricole przez pracownika sklepu. I zonk, odmowa z uwagi na BIK. Było późno, stwierdziłam, że jak odmowa z powodu BIK, to nie ma sensu pytać w innych bankach, kredyt oprocentowany nas nie interesował. Zapłaciliśmy za zakup kartą. Wniosek składał tylko mąż, bo ja nie miałam odblokowanego peselu. Wróciliśmy do domu, mąż pobrał raport BIK i scoring ponad 80 punktów. Wszystko na zielono. Następnego dnia telefon do banku aby wyjaśnić o co chodzi. Info… Czytaj więcej »

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Celina

Tamci też grają w kulki?

Celina
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Chyba tak. Nie mam czasu aby iść i pobawić się w sklepie o zapytanie na początek o kredyt oprocentowany, a potem o nieoprocentowany. Mąż ma poprosić aby CA usunął to zapytanie z BIK. Ze zdolnością nie powinno być problemu, bo cały czas co miesiąc nadpłacam raty hipoteki dużo wiekszą kwotą niż hipotetyczna wartość raty tego kredytu na zakup agd. Natomiast po raz pierwszy zobaczyliśmy jak wygląda raport BIK. Kuriozalnie przy kredycie 20 x większym raport BIK nie był nam potrzebny. Dodam, do BIK bank uaktualnia bieżącą wartość kredytu hipotecznego nawet przy niewielkich nadpłatach. Ciekawi mnie tylko, dlaczego była odmowa. I… Czytaj więcej »

Bambino
4 miesięcy temu
Reply to  Celina

Mąż ma poprosić aby CA usunął to zapytanie z BIK”. Zapytania w BIK nie są usuwane. Pani miała na myśli złą historię kredytową, to nie to samo.

Marco
5 miesięcy temu

Niedawno chwaliłem ten bank, ale powoli mi się przestaje podobać. Poszła pierwsza reklamacja. Na dodatek ilość kontaktów ws. ofert kredytowych robi się niesmaczna.

Jonasz
5 miesięcy temu

Bank zarabia na kredytach 0% tylko wtedy, gdy klient nie spłaca rat w terminie. Zapewne uznał, że w Pana przypadku taka sytuacja nie będzie miała miejsca i stąd odmowa. Kredyty 0% kierowane są do osób, które mogą mieć problem z ich spłacaniem.

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Jonasz

W sumie racja ;-). Nieźle Pan to rozgryzł 😉

Alicja
5 miesięcy temu

Ja trochę nie na temat, ale czy ktoś wie, czy bank może domagać się ode mnie zwrotu rekompensaty, którą wypłacili mi w grudniu 2022? Dostałam właśnie list zwykły pocztą (!), w którym przepraszają za podwójne wypłacenie rekompensaty za wcześniejszą spłatę kredytu i uprzejmie wyznaczają mi termin 14 dni na zwrot nienależnie pobranych środków. Sprawdziłam, faktycznie w odstępie 2 tygodni dostałam dwa przelewy na taką samą kwotę, ale z różnymi tytułami przelewu (jeden „Zwrot prowizji za udzielenie kredytu” a drugi „Dot.kredyt[numerki]”, więc skąd miałam wiedzieć, że coś tu jest nienależne. Czy w ogóle mają prawo domagać się zwrotu w takiej sytuacji?

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Alicja

Pani Alicjo, zapytamy prawników.

kamel
4 miesięcy temu
Reply to  Alicja

Świadczenie nienależne jak najbardziej podlega zwrotowi, chyba że odbiorca nie mógł się łatwo zorientować w jego nienależności, wydał je i uzasadni, że nie jest w stanie zwrócić.

kamel
4 miesięcy temu
Reply to  Alicja

Ale proszę się przyjrzeć terminom przedawnienia – w tym przypadku tak na czuja nie sądzę, aby był dłuższy niż 3 lata, zatem za miesiąc byłoby po sprawie.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu