28 września 2021

Znika LIBOR CHF, czyli wyznacznik oprocentowania kredytów frankowych. A wskaźnika zamiennego nie ma i chyba nie będzie. Co to oznacza dla kredytobiorców?

Znika LIBOR CHF, czyli wyznacznik oprocentowania kredytów frankowych. A wskaźnika zamiennego nie ma i chyba nie będzie. Co to oznacza dla kredytobiorców?

Bankowcy czekają na cud. Komisja Europejska miała wskazać wskaźnik, który od 2022 r. zastąpiłby znikający LIBOR CHF, czyli ten, który służy do wyznaczania oprocentowania kredytów frankowych. Wygląda na to, że Komisja nic nie zrobi. Powstanie „odsetkowa pustynia”. Prawnicy mówią, że z powodu braku wskaźnika zastępczego, sądy mogą unieważniać umowy kredytowe

W Polsce – w przeciwieństwie do innych krajów UE – oprocentowanie większości kredytów jest zmienne. Jest sumą stałej marży banku, czyli części, na której bank zarabia, oraz zmiennego wskaźnika referencyjnego. W teorii ów wskaźnik powinien uwzględniać koszt pozyskiwania kapitału na rynku międzybankowym.

Zobacz również:

Do złotowych umów kredytowych wykorzystuje się wskaźnik WIBOR, a do frankowych – LIBOR CHF. Problem w tym, że tylko do końca 2021 r. będzie opracowywany i publikowany wskaźnik dla franka szwajcarskiego. To efekt głębokiej reformy wskaźników w Unii Europejskiej. W przeszłości zdarzało się bowiem, że instytucje finansowe, które brały udział w kształtowaniu tego wskaźnika, dopuszczały się manipulacji.

Zgodnie z unijną dyrektywą BMR (dotyczącą wskaźników referencyjnych) banki od kilku lat powinny zabezpieczać się na sytuację, gdyby dany wskaźnik miał zniknąć. W umowach (lub aneksach) banki powinny informować o zastosowaniu wskaźnika lub wskaźników zastępczych właśnie na taką ewentualność.

Obowiązek wpisywania wskaźników alternatywnych dotyczy umów kredytowych zawieranych od 1 stycznia 2018 r. W przypadku wcześniej zawartych umów unijna dyrektywa rekomendowała bankom, by aneksowały umowy, a więc proponowały klientom alternatywne wskaźniki.

Banki miały więc sporo czasu na to, by przygotować się na potencjalne turbulencje. Zamiast tego pod rękę z resortem finansów i Komisją Nadzoru Finansowego zaczęły naciskać na Komisję Europejską, by ta wyznaczyła zamiennik dla wycofywanych wskaźników LIBOR (oprócz LIBOR dla franka znika również LIBOR dla euro i dolara). Gdyby taka regulacja weszła w życie, banki mogłyby automatycznie zastosować nowy wskaźnik do umów kredytowych. Nie byłaby potrzebna zgoda klientów i aneksowanie umów.

Przeczytaj też: Czy wartość wskaźnika, od którego zależy oprocentowanie milionów kredytów, bywa „wyssana z palca”? Co się dzieje z WIBOR-em? Czy klienci będą kwestionować odsetki?

Komisja nie wskaże zamiennika dla LIBOR CHF

Problem w tym, że mamy koniec września. Komisja Europejska musiałaby wydać stosowną regulację w miarę szybko, żeby banki miały jeszcze czasowy bufor na poinformowanie klientów o zmianach.

Wydaje się jednak, że nie czas jest teraz największym zmartwieniem. Z moich informacji wynika bowiem, że Komisja Europejska w ogóle nie zamierza wyznaczać wskaźnika alternatywnego. Dzieje się tak dlatego, że rozważany wskaźnik SARON, który teoretycznie mógłby zastąpić LIBOR CHF, ma zastosowanie do rynku profesjonalnego i Komisja zwyczajnie nie chce brać na siebie odpowiedzialności za możliwość jego kwestionowania. Natomiast innych chętnych administratorów wskaźnika nie widać, co jest zapewne konsekwencją braku transakcji na rynku międzybankowym na okres trzech i sześciu miesięcy.

A jeśli tak się stanie, to co zniknięcie wskaźnika LIBOR CHF będzie oznaczać dla klientów i dla banków? Zapytałem o to Sebastiana Frejowskiego, radcę prawnego w kancelarii prawnej Frejowski i Wspólnicy.

„Od 1 stycznia 2022 r. odpadnie podstawa do naliczania odsetek we frankowych umowach kredytowych. Bank, który wyśle do klienta informację o racie kredytowej, będzie postępował niezgodnie z prawem. Można sobie wyobrazić, że klient odmówi zapłaty raty z uwagi na to, że zostanie ona wyliczona wadliwie. Wydaje mi się, że banki będą chciały uniknąć takiej sytuacji i jeszcze w tym roku zachęcać będą klientów do podpisywania aneksów, w których znajdzie się jakiś wskaźnik zastępczy”

– mówi mecenas Frejowski. Innymi słowy, brak LIBOR CHF z postanowień umownych oznaczać będzie brak możliwości określenia odsetek. Próba określenia nowych zasad przez bank wymagać będzie zgody klienta.

Na rynku są wskaźniki zastępcze, np. wspomniany już SARON. Problem z nim jest jednak taki, że jest to wskaźnik typu overnight, czyli jednodniowy. Natomiast obecnie stosowany LIBOR CHF obliczany jest m.in. dla terminów trzymiesięcznych i półrocznych. Klienci w umowach mają gwarancję zmiany oprocentowania co trzy lub sześć miesięcy. SARON nie pasuje więc do polskich realiów.

Przeczytaj też: Sąd Najwyższy: koniec nadziei na ujednolicenie „frankowego” orzecznictwa. Co to oznacza? Dalej czy bliżej do ugód w sprawie kredytów frankowych?

Jednodniowy SARON stanie się trzymiesięczny?

Są pomysły, by SARON zaadaptować tak, by mógł pełnić rolę wskaźnika terminowego. Można sobie wyobrazić, że z odczytów z okresu trzech miesięcy wyprowadzimy średnią. Wówczas jednak klient znałby wartość wskaźnika dopiero po trzech czy sześciu miesiącach, a więc „z dołu”. Prawnie można to zakwestionować.

Bo jeśli klient z góry nie zna wartości wskaźnika na moment zawarcia umowy, to z dużym prawdopodobieństwem sądy mogą unieważnić takie umowy. Można sobie też wyobrazić sytuację, że od 2022 r. oprocentowanie kredytu frankowego bank opierać będzie na ostatnim odczycie LIBOR CHF.

„W takiej sytuacji bank wprost naraża się na konsekwencje unieważnienia umowy przez sąd. To trochę tak jakbyśmy się umówili, że pożyczę panu pieniądze na 2%, ale nagle żądałbym 8%, bez żadnej podstawy”.

Co w praktyce może oznaczać unieważnienie umowy? Mój rozmówca uważa, że konsekwencją może być „kredyt za zero”, czyli bez odsetek, ewentualnie­ – co jednak mniej prawdopodobne – „za marżę”, a więc oprocentowanie kredytu równałoby się wysokości bankowej marży.

„Jeśli nie pojawi się w umowie, a więc zaakceptowany przez klienta wskaźnik zastępczy, unieważnienie oznaczać może, że od 1 stycznia 2022 r. bankowi nie będą przysługiwać odsetki. Klient może być zobowiązany jedynie do spłaty kapitału”.

Wygląda na to, że bankowcy mają jeszcze większy problem niż ten, który wynika z abuzywnych klauzul w umowach o kredyty frankowe. Za chwilę pojawią się spory o to, w jaki sposób naliczać oprocentowanie kredytu.

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
116 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Andrzej Olski
4 lat temu

Panie Redaktorze zasadniczy blędem przy tych kredytach jest tzw rozważanie stałej marzy.Kredyt na ten przykład indeksowany do waluty obcej.Marża nie jest stała bo saldo jest przeliczane po kursie waluty obcej CHF ,a zatem funkcja stała jest tylko procent marzy ,a kurs jest zmienny.W matematyce wiadomo,ze iloczyn liczby stałej i liczby zmiennej jest zawsze liczba zmienną.Kredyt indeksowany nie zmienia waluty zobowiązania np ze PLN na CHF. W tej sytuacji nazwa stała marża nie pasuje bo jest ona zmienna.Tu mamy problem.

Arkadiusz
4 lat temu
Reply to  Andrzej Olski

Pan Redaktor ma na myśli marżę procentową, a ta jest zawsze stała – marży kwotowej raczej nigdy nie stosowano w kredytach hipotecznych więc powinno być wiadome od razu o jaki rodzaj marży chodzi.

Piotr
4 lat temu

Oprocentowanie kredytu = marża banku? Brzmi atrakcyjnie, ale na ten moment Libię dla CHF jest ujemny, więc biorąc to pod uwagę już takie fajne nie będzie.

Tobiasz
4 lat temu
Reply to  Piotr

Jest też opcja, i to moim zdaniem najbardziej prawdopodobna, że w umowie zostanie po prostu LIBOR CHF z obecną wysokością bądź będziemy się odwoływać wprost do stóp procentowych publikowanych przez SNB (np. poprzez art. 56 KC). Sugerowana przez Pana opcja jest wątpliwa. Tzn. orzecznictwo SN wyklucza „przerobienie” umowy o zmiennym oprocentowaniu w umowę o stałej stopie procentowej.

Hieronim
4 lat temu
Reply to  Tobiasz

Dlaczego LIBOR 3M z „obecną wysokością”? Umowy mówią o aktualnej wysokości LIBOR 3M na moment odczytu wskaźnika. A on przestanie po prostu istnieć, więc nie będzie możliwości odwoływania się do niego.
Ponadto, jak sam zauważyłeś, nie można jednostronnie przerobić umowy o zmiennym oprocentowaniu na umowę o stałym oprocentowaniu.

Tobiasz
4 lat temu
Reply to  Hieronim

Ostatni odczyt mieści się przecież w ramach aktualnej stawki LIBOR-u.

Hieronim
4 lat temu
Reply to  Tobiasz

Oczywiście, że nie mieści się – po dacie X wskaźnik LIBOR 3M nie istnieje. Żaden znany mi wzór umowy frankowej nie przewiduje odczytów historycznych wartością celu wyznaczenia aktualnej wysokości oprocentowania.

Tomek
4 lat temu
Reply to  Tobiasz

W umowach masz zapisane zazwyczaj (w sumie to nie słyszałem, żeby było inaczej), że to jest stawka na jakiś dzień. Wartość z przed miesiąca nie jest stawką na dzisiaj.

Zbyszek
4 lat temu
Reply to  Tobiasz

Jak to mieści się w ramach aktualnej stawki LIBOR? Nawet nazwa wskaźnika mówi o jego „przydatności do spożycia”… jest to LIBOR3M – a zatem on jest publikowany z góry (i ważny) na okres do 3 miesięcy od daty publikacji.

Ostatnim dniem publikacji LIBOR3M będzie 31 grudnia 2021, a zatem wskaźnik LIBOR3M będzie miał ważność do 31 marca 2022. Z dniem 1 kwietnia 2022 nie będzie już wiadomo jak obliczać oprocentowanie.

Irek
4 lat temu
Reply to  Tobiasz

U mnie w umowie jest tak: 1. Kredyt oprocentowany jest według zmiennej stopy procentowej. 2. W przypadku kredytu oprocentowanego według zmiennej stopy procentowej Kredytobiorca ponosi ryzyko zmian stóp procentowych, co oznacza, iż w przypadku wzrostu poziomu stopy referencyjnej wyższe będzie oprocentowanie kredytu i wzrośnie wówczas wysokość miesięcznej raty kapitałowo-odsetkowej. 3. Oprocentowania kredytu wynosi xxx % w stosunku rocznym, co stanowi sumę stopy referencyjnej LIBOR 3M (CHF) obowiązującej w dniu sporządzenia Umowy oraz marży w wysokości xxx p.p., stałej w całym okresie kredytowania. 4. Odsetki są naliczane za każdy dzień od aktualnego salda zadłużenia. 5. Oprocentowanie kredytu ulega zmianie w zależności… Czytaj więcej »

Zenon
4 lat temu
Reply to  Hieronim

Np moja umowa mówi, że oprocentowanie zmienia się jak Libor zmieni się o 0,1%. Więc może zostać ostatni LIBOR

Magdalena
4 lat temu
Reply to  Zenon

Jeśli ma Pan mbank, to jest tam też mowa z czym bank dokonuje porównania (z jakiej daty jest to odczyt). Zatem nie sądzę, że np. mBank ma jakikolwiek inny legalny ruch niż aneks.

rubik
4 lat temu
Reply to  Zenon

czy zniknięcie LIBOR oznacza, że będzie on równy zero a tym samym zmieni się na plus z obecnych -076 ? moim zdaniem nie, LIBOR w żadnym momencie nie będzie wynosił zero, więc nie nastąpi zmiana o co najmniej 0.1