28 kwietnia 2021

Czy wartość wskaźnika, od którego zależy oprocentowanie milionów kredytów, bywa „wyssana z palca”? Co się dzieje z WIBOR-em? Czy klienci będą kwestionować odsetki?

Czy wartość wskaźnika, od którego zależy oprocentowanie milionów kredytów, bywa „wyssana z palca”? Co się dzieje z WIBOR-em? Czy klienci będą kwestionować odsetki?

Zgodnie z prawem wskaźniki, na podstawie których oblicza się oprocentowanie kredytów, powinny opisywać rzeczywistość gospodarczą, a tym samym mieć potwierdzenie w realnych transakcjach. Tymczasem zdarzają się miesiące, kiedy popularny wskaźnik WIBOR nie ma oparcia w żadnej transakcji. Stawka wskaźnika bywa więc „wyssana z palca”. Czy klienci mogą kwestionować wysokość oprocentowania kredytów? I czy w przyszłości ten problem może wywołać podobną awanturę co kredyty frankowe?

Już od kilku lat w Unii Europejskiej trwa dyskusja nad reformą tzw. wskaźników referencyjnych, które służą za bazę do wyliczania oprocentowania kredytów. O tym, dlaczego potrzebne są zmiany, mogliście już przeczytać na „Subiektywnie o finansach”. Temat wskaźników referencyjnych wraca za sprawą brytyjskiego organu nadzoru finansowego (Financial Conduct Authority), który niedawno ogłosił, iż z końcem 2021 r. zaprzestanie wyliczać i publikować wskaźniki z rodziny LIBOR.

Zobacz również:

To oznacza zmiany dla setek tysięcy polskich klientów spłacających np. kredyty w euro czy franku szwajcarskim. Czym zostanie zastąpiony LIBOR? Czy ta zmiana opłaci się kredytobiorcom? Tego jeszcze nie wiadomo. Banki oglądają się teraz na Komisję Europejską. Zgodnie z rozporządzeniem BMR (dokument regulujący kwestię wskaźników referencyjnych), Komisja ma bowiem prawo wyznaczyć „zamiennik” LIBORU.

Banki zresztą już zaczęły informować klientów od nadchodzących zmianach (sprawdźcie korespondencję z banków). Np. Bank Millennium w piśmie do klientów pisze:

„Sektor bankowy na bieżąco monitoruje sytuację. Banki pracują nad sposobami kontynuacji umów z klientami, gdy określone stawki LIBOR nie będą już dostępne. Zgodnie z przepisami BMR w bankach przygotowano plany awaryjne na wypadek zaprzestania publikacji lub istotnej zmiany wskaźnika referencyjnego”.

Przeczytaj też: To już pewne: WIBOR i LIBOR do likwidacji. Miliony kredytobiorców czekają zmiany umów. Jakie? Banki zdradzają pierwsze szczegóły

Przeczytaj też: Oprocentowanie kredytów wkrótce po nowemu. Czym branża bankowa może zastąpić WIBOR? Oni twierdzą, że znaleźli na to patent

Wskaźnik WIBOR do likwidacji?

Do sprawy zastąpienia LIBOR-u innym wskaźnikiem na pewno będziemy wracać. Dziś chciałbym skupić się na wskaźniku, który służy do wyliczenia oprocentowania kredytów złotowych, a więc na stawce WIBOR. Rozporządzenie BMR mówi o tym, że wskaźniki powinny odzwierciedlać realne transakcje. W uproszczeniu WIBOR to cena, po jakiej banki pożyczają sobie pieniądze. Wskaźnik teoretycznie odzwierciedla więc koszt pozyskania finansowania na rynku międzybankowym. Po dodaniu do niego marży banku, otrzymujemy oprocentowanie naszego kredytu.

Można mieć jednak spore wątpliwości, czy w obecnym kształcie WIBOR spełnia wymogi określone w rozporządzeniu BMR, a więc czy rzeczywiście jest reprezentatywny, odzwierciedla realia gospodarcze, czy jest oparty o realne transakcje.

Rozporządzenie BMR mówi, iż dane wejściowe (na bazie których oblicza się wskaźnik) „są wystarczające do dokładnego i wiarygodnego odzwierciedlenia rynku lub realiów gospodarczych, których pomiar jest celem danego wskaźnika referencyjnego. Danymi wejściowymi są dane dotyczące transakcji, jeżeli są dostępne i adekwatne”.

Rozporządzenie uchyla nieco furtkę, ponieważ dopuszcza sytuację, kiedy „dane dotyczące transakcji nie są wystarczające lub adekwatne do dokładnego i wiarygodnego odzwierciedlenia rynku lub realiów gospodarczych”. Wówczas można użyć danych „szacunkowych”. Ale za chwilę czytamy w rozporządzeniu, że jeśli…

„dane wejściowe nie są reprezentatywne dla rynku lub realiów gospodarczych, których pomiar jest celem wskaźnika referencyjnego, zmienia on [administrator wskaźnika] w rozsądnym terminie dane wejściowe, podmioty przekazujące dane lub metodę, w celu zapewnienia, aby dane wejściowe były reprezentatywne dla takiego rynku lub realiów gospodarczych, bądź zaprzestaje opracowywania tego wskaźnika referencyjnego”

Przeczytaj też: Bank nie chce obniżyć oprocentowania kredytu, mimo że WIBOR spadł? UOKiK: to naruszenie dobrych obyczajów. Bank podobno szuka rozwiązania

WIBOR wyznaczany na podstawie pojedynczych transakcji

Czy w świetle rozporządzenia BMR WIBOR jeszcze cokolwiek odzwierciedla? Jeśli tak, to niewiele. Niedawno odbył się Kongres Wskaźników Referencyjnych Stopy Procentowej organizowany przez Central & Eastern Europe Training Advisory. Partnerem medialnym tego wydarzenia była Polska Agencja Prasowa, która relacjonowała jej przebieg.

W materiale PAP opublikowano tabelę pokazującą liczbę transakcji, w oparciu o które wyznaczono wartość WIBOR (źródłem danych jest GPW Benchmark, czyli administrator wskaźnika WIBOR). Jeśli spojrzymy na WIBOR 6-miesięczny, na którym opierać się może nawet połowa złotowych kredytów hipotecznych (wówczas zmiana oprocentowania waloryzowana jest co pół roku), okazuje się, że wskaźnik „wisi” dosłownie na pojedynczych transakcjach.

Przykładowo, w styczniu była to jedna transakcja, tak samo w lutym, w grudniu wskaźnik opierał się na trzech. Ale w czerwcu, lipcu, sierpniu i wrześniu ubiegłego roku nie było żadnej transakcji! Trzeba więc zadać sobie pytanie, na jakiej podstawie obliczono wartość WIBOR-u 6M? Z kolei WIBOR 3M bazuje tylko na 8-10 transakcjach miesięcznie, a przecież wyliczany jest każdego dnia roboczego.

Cytowany przez PAP Michał Kruszka, dyrektor departamentu strategii i analiz Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, powiedział podczas kongresu, że jeśli do wyznaczania wskaźników wykorzystywana jest jedna transakcja, to stawia pod znakiem zapytania reprezentatywność w ogóle. Dał do zrozumienia, że jeśli wskaźnik opierać się ma na pojedynczych transakcjach, to UKNF ma obowiązek zbadać, czy taka metoda jest wiarygodna i reprezentatywna.

Wskaźnik WIBOR tykającą bombą?

A skoro wskaźnik WIBOR konstruowany jest w taki sposób, że nie odzwierciedla realnych transakcji, to nie można wykluczyć, że kredytobiorcy mogą zacząć kwestionować sposób ustalania oprocentowania. Ktoś może zapytać, dlaczego oprocentowanie jego kredytu to np. marża plus 0,21%, czyli obecna stawka trzymiesięcznego WIBOR-u.

Sektor finansowy powinien więc ustalić jakiś inny wskaźnik, będący podstawą wyznaczania oprocentowania kredytów (prace nad nowym wskaźnikiem trwają, są też alternatywne wskaźniki zatwierdzone przez polskiego nadzorcę). Problem dotyczyć może przede wszystkim kredytów hipotecznych, bo ich oprocentowanie opiera się na wskaźniku WIBOR. Jak podaje BIK, obecnie jest 2,6 mln aktywnych umów o kredyt hipoteczny, z czego ok. 2 mln to kredyty złotowe.

————–

Posłuchaj nowego podcastu „Finansowe sensacje tygodnia”

W tym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” komentujemy apel wpływowej lekarki, by niezaszczepieni płacili za swoje leczenie, zapowiadamy gorące tygodnie dla frankowiczów i banków, martwimy się o znikający wskaźnik LIBOR – i sprawdzamy co dalej z umowami kredytowymi – oraz podliczamy wzrost domowych rachunków w erze Covid-19. Zapraszam do posłuchania pod tym linkiem

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Tomasz
17 dni temu

Na podstawie przepisów przejściowych WIBOR nie podlega obecnie wymaganiom określonym w rozporządzeniu BMR. Nie musi odzwierciedlać realnych transakcji gospodarczych. Wymagania te będzie musiał spełnić wskaźnik, który w przyszłości zastąpi WIBOR.

Redaktor Bednarek, jak to mu się dość często zdarza, nie doczytał materiałów na temat, za który się zabrał.

Tomasz
17 dni temu

Art. 51 ust. 4-4b rozporządzenia BMR. W dniu 17.12.2020 r. Komisja Nadzoru Finansowego wydała zezwolenie na dalsze stosowanie WIBOR jako kluczowego wskaźnika referencyjnego, który jest ustalany na zasadach dotychczasowych (tj. bez konieczności odniesienia do transakcji rzeczywistych).

Łukasz
17 dni temu
Reply to  Tomasz

Proszę autora o odniesienie się do tego zarzutu
Panie Samcik – prosiłbym o merytoryczne spojrzenie na ten temat i jeżeli potrzeba albo sprostowania artykułu albo dodania wyjaśnienia.
Po raz kolejny proszę o kontrolowanie artykułów Pana Bednarka bo (przynajmniej na podstawie tego co Pan Tomasz pisze) znowu jego artykuł jest niedokładny i wprowadza w błąd.

Tomasz
17 dni temu

Zachęcam, aby pogłębił Pan badanie tego tematu, nie ograniczając się do własnych interpretacji tego, co zapisano w piśmie KNF. Może warto, aby Pan zadzwonił do właściwego departamentu Urzędu KNF, GPW Benchmark albo kogoś, kto zawodowo zajmuje się wskaźnikami referencyjnymi? Wyjaśnią Panu, jak sprawa się przedstawia w rzeczywistości.

Nawiasem pisząc, to nie KNF uznał WIBOR za wskaźnik kluczowy, lecz Komisja Europejska w rozporządzeniu wykonawczym do BMR.

Tomasz
17 dni temu

Chciałbym uwierzyć, że zbadał Pan temat w sposób pogłębiony, lecz ani treść artykułu, ani Pańskie komentarze na to nie wskazują. Przede wszystkim pomieszał Pan dwie kwestie: 1) Czy KNF analizuje stawki WIBOR w świetle transakcji rzeczywiście dokonywanych na rynku? 2) Czy istnieje prawny obowiązek, aby WIBOR obecnie odpowiadał transakcjom rzeczywistym? Kwestia pierwsza – tak, analizuje i powinna to robić Kwestia druga – nie, pod względem prawnym nie jest konieczne, aby WIBOR odzwierciedlał transakcje rzeczywiste (do upływu okresu przejściowego). Takie wymaganie prawne będzie dotyczyło wskaźnika, który w przyszłości zastąpi WIBOR. Podobnie sprawy się mają w odniesieniu do LIBOR. Do końca okresu… Czytaj więcej »

Adam
17 dni temu
Reply to  Tomasz

#Tomasz i co z tego, że prawnie udowodnimy WIBOR nie musi być oparty o transakcje. Ale spróbuj wyjść do ludzi publicznie aby uzasadnić 2 milionom kredytobiorców, że skoro nie ma transakcji to nie są oszukiwani przez banki na WIBOR? Przecież żaden bank chyba nie przyjmuje i nie składa teraz depozytów terminowych w szczególności na 3 i 6 miesięcy. Mało tego, rachunki firm są często nie tylko oprocentowane na zero ale również zdarzają się oprocentowania ujemne. To skąd w takim przypadku gdy nie ma transakcji bierze się WIBOR 3M i 6M (0,21/0,24% p.a.)? Jak to się ma do realiów gospodarczych? A… Czytaj więcej »

Tomasz
17 dni temu
Reply to  Adam

Panie Adamie, od początku WIBOR opierał się na kwotowaniach deklarowanych przez uczestników panelu, a nie transakcjach rzeczywistych. Wynika to nawet z nazwy (Warsaw Interbank Offered Rate). Kto chciał, mógł bez problemu to ustalić.

Jeżeli dysponuje Pan dowodami, że przy ustalaniu WIBOR dochodziło do manipulacji lub oszustw na szkodę kredytobiorców, uprzejmie proszę o ich pokazanie i zawiadomienie prokuratury. Pierwszy Pana wtedy poprę.

W przypadku gdy bank oszukał klienta, wmawiając mu, że WIBOR opiera się na transakcjach rzeczywistych, uprzejmie proszę o pokazanie dowodów, że do takiego oszustwa doszło. Przyłączę się wtedy do Pana oburzenia.

Adam
15 dni temu
Reply to  Tomasz

#Tomasz, podziwiam upór, działasz jak rasowy trol opłacany przez bankierów.
Przede wszystkim nie zrozumiałeś o czym piszę: gdy 2 mln kredytobiorców i kolejne 4 mln członków ich rodzin wyrazi niezadowolenie bo terminy „kwotowania deklarowane przez uczestników panelu” lub „Interbank Offered Rate” nie muszą być rozumiane przez konsumentów i kredytobiorcy po prostu poczują się oszukani to jestem ciekaw czy będziesz miał odwagę wyjść przed ten tłum i pytać ich czy mają dowody na manipulację?
Pytanie retoryczne. Nie oczekuję odpowiedzi.

Don Q.
17 dni temu
Reply to  Adam

Gdyby tak chcieć zastosować skrajnie realną stawkę międzybankową, to być może musiałaby to być POLONIA

hdhfbc
17 dni temu
Reply to  Don Q.

Rynek transakcji Bank2Bank i Bank2NBP powinien być jawny

mko
17 dni temu

zapewne chodzi o art. 51 rozporządzenia BMR z 8.6.2016; GPW Benchmark (odpowiedzialna na publikowanie WIBOR) złożyła stosowny wniosek od KNF i z tego co czytałem na prawo.pl ( /biznes/wibor-co-zmienia-rozporzadzenie-bmr,497712.html), to może go publikować do końca 2021. Warto zauważyć, że te rozważania dotyczą możliwości stosowania WIBOR przez banki w świetle przepisów dotyczących ich odpowiedzialności przed KNF, natomiast nie gwrantują bankom, że są bezpieczne wobec przepisów o ochronie konsumentów. Jeśli sądy dojdą do wniosku, że WIBOR nie był obiektywny i rynkowy (np. udowodoniona zostanie zmowa ustalania WIBORu tak jak to było z LIBORem zagranicą), to odpowiednie zapisy umów konsumenckich (kredytowych) będą zakwestionowane… Czytaj więcej »

Antycovidianin
17 dni temu
Reply to  mko

Tym tokiem rozumując, roszczenia banku względem należności przedawniają się kilkukrotnie szybciej niż konsumenta wobec czego za parę lat bank będzie zobowiązany aby mój dług unieważnić a ja będę mógł rościć o zwrot wpłaconych środków = darmowy kredyt.

Jacek
17 dni temu
Reply to  mko

Zmowa to nie wada tylko kryminał.

Don Q.
17 dni temu

Nie tylko kredyty bazują na takich wskaźnikach; ja mam lokaty 3-letnie (odnawialne) w Alior, niektóre założone jeszcze w Meritum, ich oprocentowanie to WIBOR6M + 1,1, obecnie 1,35% (czyli poniżej inflacji, ale w porównaniu z innymi ofertami i tak nieźle).
Tak więc, jak to zwykle bywa, jednym zależy, by WIBOR był jak najniższy, innym — by był jak najwyższy…

Jacek
17 dni temu

Jeśli rząd skasuje jakiś wskaźnik to bez jakiś zapisów, że z mocy prawa zostanie on zastąpiony przez jakiś inny to banki stracą prawo do naliczania odsetek… i to będzie kryzys spowodowany nie z winy banków tylko rządu i niech to on sprząta tego skutki.

krzyszp
16 dni temu
Reply to  Jacek

Wszelkie „sprzątanie” skutków działania rządu i tak sponsoruje podatnik…

Dominik
17 dni temu

Usunąc i wymusić stosowanie znanego z góry kosztu czyli tylko kredyty stałoprocentowane. Ewnetualne oprarte o inflację CPI, gdzie bankowcy nie mogą manipulować tak łatwo.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!