29 października 2019

Znasz dyrektora banku? Kredyt masz jak w (lokalnym) banku. Jak znajomości ułatwiają dostęp do finansowania? Oni to sprawdzili

Badacze z Akademii Leona Koźmińskiego udowodnili, że znajomości znacznie ułatwiają małym i średnim firmom dostęp do finansowania w bankach spółdzielczych. Prześwietlili blisko 700 firm działających na lokalnych rynkach. Problem w tym, że kredyty udzielane „po znajomości” mogą nie mieć ekonomicznego uzasadnienia i mogą pogrążyć same banki

Masz kawałek gruntu i chciałbyś wybudować na nim… powiedzmy biurowiec (albo od razu dwa). Tylko skąd wziąć na to pieniądze? Który bank udzieli kredytu na tak wielką inwestycję? Problem z głowy, jeśli dobrze znasz prezesa dużego banku, który bez wahania, „po znajomości” i po dobrej cenie sfinansuje twoje plany.

Okazuje się, że znajomości mogą pomóc w uzyskaniu kredytu nie tylko osobom o deweloperskich ambicjach. Na przychylność lokalnych banków mogą też liczyć drobni, mali i średni przedsiębiorcy, jeśli tylko znają pracowników banku – udowodnili naukowcy z Akademii Leona Koźmińskiego – dr hab. Łukasz Kozłowski i prof. Krzysztof Jackowicz.

Przeczytaj też: Unijna dyrektywa PSD2 miała zwiększyć nasze bezpieczeństwo. Ale… chyba coś poszło nie tak. „Absurd. Pogorszyli zamiast poprawić”

Przeczytaj też: Jedni zabrali klientom zlecanie przelewów przez telefon, inni wycinają debet w koncie… „Bo klienci nie korzystają”

Znajomości przepustką do kredytu

Badacze przeprowadzili wywiady wśród 700 małych i średnich firm (zatrudniających poniżej 250 osób). Zapytali przedsiębiorców o to, czy i jak dobrze znają pracowników banków spółdzielczych, zarówno tych liniowych zajmujących się obsługą klientów, jak i osoby odpowiedzialne za podejmowanie decyzji kredytowych i dyrektorów oddziałów. Przedsiębiorcy deklarowali „znajomość” na pięciostopniowej skali.

Stopień znajomości pracowników banków naukowcy powiązali następnie ze wskaźnikami finansowymi ankietowanych firm, co pozwoliło wykryć pewną prawidłowość. Okazało się, że firmy, których właściciele deklarowali, że dobrze lub bardzo dobrze znają dyrektorów czy „osoby decyzyjne” w banku, notowały wzrost zobowiązań wobec banków średnio o 2 pkt proc. rocznie wyższy niż przedsiębiorstwa „bez znajomości”. Innymi słowy, znajomość „osób decyzyjnych” znacząco ułatwiała firmom zadłużanie się w banku.

Przeczytaj też: Excel w komputerze, aplikacja mobilna w smartfonie, czy… metoda kopertowa? Co lepsze do kontroli domowych wydatków?

Przeczytaj też: Zwrot prowizji to marzenie ściętej głowy? Niekoniecznie! Wyrok TSUE jednak działa. Pani Magda odzyska ponad 5.000 zł i coś jeszcze…

Trzeba wiedzieć, z kim trzymać

Blisko 43% ankietowanych przedsiębiorców deklarowało, że bardzo dobrze zna pracowników liniowych, 18% – że osoby mające wpływ na przyznawanie kredytów (członków komitetów kredytowych), a 8% firm przyznawało się do bardzo dobrej znajomości z dyrektorem banku.

Choć w opinii przedsiębiorców każda znajomość może ułatwić dostęp do finansowania, to naukowcy wykazali – analizując wskaźniki firm – że tylko znajomości z pracownikami najwyższego szczebla przekładają się na łatwość w uzyskaniu finansowania.

Okazuje się jednak, że „łatwiej dostępne” finansowanie nie przekłada się np. na wzrost sprzedaży czy rentowności firmy.

„Można wyciągnąć z tego taki wniosek, że kredyty udzielane „po znajomości” nie mają ekonomicznego uzasadnienia dla firm i gospodarki. Dostęp do finansowania, ułatwiony dzięki znajomości dyrektorów banków i osób odpowiedzialnych za przyznawanie kredytów, przekładał się na większe inwestycje firm. Firmy te nie były jednak w stanie przełożyć tych znajomości na wzrost sprzedaży oraz rentowność przedsiębiorstwa. Także sens podejmowania decyzji o finansowaniu firm na bazie znajomości stoi pod znakiem zapytania”

– podkreśla Kozłowski. Jego zdaniem, wyniki badania powinny być sygnałem ostrzegawczym dla lokalnych banków, ponieważ udział „miękkich czynników”, czyli znajomości w procesie udzielania kredytu, może zniekształcić proces oceny wiarygodności kredytowej firmy. Słowem – kredyty mogą trafić tam, gdzie nie powinny, a jeśli przestaną być prawidłowo obsługiwane, mogą pogrążyć banki.

Zdaniem naukowców, banki powinny zadbać o dodatkową – niezależną od układów towarzyskich – weryfikację procesu kredytowego.

Źródło zdjęcia: Pixabay

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Maciej Samcikmkogosc Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
gosc
Gość
gosc

Czy ktoś oglądał może film Moneyball (2011) ? https://www.imdb.com/title/tt1210166/ – polecam!
Jest to prawdziwa historia pewnej drużyny baseballowej.
Rekruterzy i menadżerowie drużyn baseballowych kierowali się rzeczami typu: wygląd zawodnika, styl gry, zachowanie, jaką ma dziewczynę itp co przysłaniało im często faktyczne osiągnięcia zawodnika. Osobiste uprzedzenia i upodobania menadżerów decydowały o tym czy zawodnik dostawał kontrakt i jaką miał on wartość. W końcu menadżer pewnej drużyny z pomocą absolwenta ekonomii z Harvardu zaczął wyceniać i rekrutować zawodników używając głównie analizę statystyczną. Tak skompletowana drużyna osiągnęła niesamowite wyniki …

mko
Gość
mko

czy wnioskowanie zostało na pewno prawidłowo przeprowadzone? tzn. czy potwierdzono, że znajomość istniała PRZED udzieleniem finansowania, czy też na skutek jego udzielenia i częstych kontaktów operacyjnych (typu doniesienie zaświadczenia, wypełnieni informacji okresowej, wnioski o wypłaty kolejnych transz, bieżący monitoring), znajomość powstała PO udzieleniu finansowania? Poza tym, zbyt mała próba statystyczna (na pierwszy rzut oka), żeby wyciągać wnioski generalne zgodnie ze sztuką. Przypuszczam, że naukowcy zastrzegli, że wnioski dotyczą tylko przebadanego zbioru, a nie całego rynku. Żeby wnioski miały znaczenie dla banków, to powinny uwzględniać zależność między spłacalnością kredytów dla znajomków i dla „nieznajomków”. Żeby wnioski miały znaczenie dla gospodarki, to… Czytaj więcej »

Maciej Samcik
Admin

w rzeczy samej. Lepiej klienta znać, niż nie znać 😉

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss