Zadłużenie rządu USA – najbogatszego państwa świata – przekroczyło 100% rocznego PKB tego kraju. Stało się to po raz pierwszy od II Wojny Światowej. Tymczasem coraz więcej wskazuje na to, że globalnie skończyła się era taniego pieniądza. Część posiadaczy oszczędności obawia się, że a by spłacić coraz droższe długi świata trzeba będzie zdewaluować wartość pieniądza. Jak ochronić oszczędności przed takim scenariuszem? Inwestować w złoto? Nieruchomości? Ziemia? Kryptowaluty? A może po prostu robić to co zwykle – mieć akcje największych światowych firm? Oto statystyki, które pokazują, że to może być właściwa droga
Zadłużenie świata, kryzys paliwowy, gigantyczne inwestycje w sztuczną inteligencję, pompujące ceny. Trzeba zacząć martwić się potencjalnie rosnącą i wysoką inflacją. Czy w takiej sytuacji zwiększać udział akcji w portfelach czy przeciwnie – uciekać od ryzyka zmienności, związanego z akcjami?
- Bezpieczne lokowanie pieniędzy: na bankach świat się nie kończy. Jakie są możliwości „parkowania” pieniędzy poza bankami? [POWERED BY UNIQA TFI]
- „Kredytówka” bez kruczków? Jakie cechy powinna mieć karta kredytowa jako źródło awaryjnej płynności? I czy ta karta „dowozi”? [POWERED BY UNICREDIT]
- Jak powinno być ustalane „sprawiedliwe” oprocentowanie pieniędzy, które trzymamy w bankach? I dlaczego to my musimy o to walczyć? [POWERED BY TRADE REPUBLIC]
Zapobiegliwi już dziś zapewne zastanawiają się, w co włożyć kapitał, by uchronić go przed inflacją. Wiedzą bowiem, że ona jest jak rak – zabija po cichu. Ale nie ciało, tylko kapitał, oszczędności. I tak jak w przypadku raka: lepiej zapobiegać, niż leczyć. Na wypadek zniszczenia wartości pieniądza jedni polecają złoto, inni kryptowaluty, jeszcze inni inwestycje w ziemię.
Ale mało kto mówi w kontekście inflacji o „schowaniu” pieniędzy w akcje. Gros oszczędzających na słowo „akcje” dostaje gęsiej skórki, bowiem kojarzą się one z wysoką zmiennością i ryzykiem strat. Ale historia pokazuje, że w czasach wysokiej inflacji akcje dobrze chroniły kapitał. To jak to jest? Czy akcje chronią portfel przed inflacją? Co mówią na ten temat badania naukowe i obliczenia naukowców?
Czy akcje chronią kapitał przed inflacją?
Zjawisko inflacji, definiowane jako trwały proces wzrostu przeciętnego poziomu cen w gospodarce, stanowi jedno z najbardziej podstępnych zagrożeń dla długoterminowej wartości portfela inwestycyjnego. Okazuje się jednak, że akcje spółek giełdowych to klasa aktywów zdolna nie tylko do neutralizacji negatywnych skutków spadku siły nabywczej pieniądza, ale również do generowania realnego bogactwa w tempie powyżej dynamiki wzrostu cen konsumpcyjnych.
Znalazłem raport, który sięga tak daleko wstecz, jak tylko się da. Obejmuje 125 lat historii globalnych rynków kapitałowych. Mowa o cyklicznym raporcie „UBS Global Investment Returns Yearbook”, który opracowywany jest przez profesorów Elroya Dimsona, Paula Marsha i Mike’a Stauntona. Otóż wedle danych zawartych w tegorocznej edycji akcje w okresie 1900–2025 konsekwentnie wygrywały z inflacją, obligacjami oraz bonami skarbowymi we wszystkich 21 badanych krajach, które mogą poszczycić się tak długą i nieprzerwaną historią rynku kapitałowego.
I powiedźmy sobie szczerze – skala dominacji akcji jest przytłaczająca, zarówno w wymiarze nominalnym, jak i realnym. Inwestycja jednego dolara w akcje amerykańskie dokonana w 1900 roku urosła do końca 2025 roku do kwoty 124 854 dolarów w ujęciu nominalnym. W tym samym czasie inflacja sprawiła, że siła nabywcza owego dolara została zredukowana do 38 dolarów w roku 2025.
Oznacza to, że realna wartość zainwestowanego w 1900 roku dolara w akcje amerykańskie wzrosła do poziomu 3296 dolarów na koniec 2025 roku. Dla porównania, gdyby ów długowieczny inwestor ulokował tego samego dolara w obligacjach skarbowych w 1900 roku, pod koniec grudnia 2025 roku ta inwestycja byłaby warta… 7,5 dolara.
Jak to dokładnie wygląda na tle inflacji, tak bardziej obrazowo? Otóż w okresie 1900–2025 średnia roczna inflacja w USA wyniosła 2,9%. Tymczasem akcje amerykańskie drożały o średnio 9,8% rocznie, bijąc na głowę obligacje drożejące średnio 4,6% rocznie. Trzeba jednak dodać, że to nie jest fenomen amerykański – podobnie wygląda to na wszystkich badanych przez profesorów rynkach.
USA – aktywa na tle inflacji (nominalnie i realnie)

Źródło: UBS Global Investment Returns Yearbook 2026
S&P 500 w okresach recesji (szare paski) i czasów inflacji powyżej 4% rocznie (zielone paski)

Źródło: NY Life Investment
Dlaczego akcje chronią kapitał przed inflacją?
Zdolność akcji jako aktywa do ochrony portfela inwestora przed inflacją nie wynika z bezpośredniej korelacji z cenami dóbr, lecz z tzw. operacyjnej natury przedsiębiorstw. Firmy to dynamiczne organizmy gospodarcze posiadające realne aktywa. W przeciwieństwie do obligacji, akcje (firmy) dostosowują się do środowiska, w którym koszty rosną. Najważniejszym mechanizmem antyinflacyjnym, w jaki „uzbrojone” są firmy, jest tzw. pricing power, czyli zdolność do przenoszenia rosnących kosztów (surowców i pracy) na konsumentów, bez znaczącego spadku popytu na produkty i usługi.
Kolejnym narzędziem antyinflacyjnym, jakim dysponują firmy, jest struktura finansowania rozwoju. Otóż wiele z nich finansuje się długiem o stałym oprocentowaniu. W okresach podwyższonej inflacji realna wartość długu spada, co de facto stanowi transfer wartości od wierzycieli do firm, a więc i akcjonariuszy.
W długich horyzontach czasowych wpływ inflacji na portfel jest kluczowy. I choć akcje stanowią najlepsze „zabezpieczenie” przed wzrostem cen, to jednak z analiz Dimsona, Marsha i Stauntona wynika, że realne stopy zwrotu z akcji (i obligacji) są zazwyczaj wyższe w okresach silnego wzrostu gospodarczego i niskiej inflacji, a nie w okresach spowolnienia i wysokiej inflacji. Jest to istotna kwestia dla inwestorów analizujących potencjalny wpływ przyszłych reżimów inflacyjnych na wyniki poszczególnych klas aktywów. To, że akcje potrafią obronić swoją wartość, a nawet ją zwiększać w okresie wysokiej inflacji, nie oznacza bynajmniej, że wysoka inflacja jest dla akcji dobra.
Realne stopy zwrotu z akcji i obligacji w określonych reżimach gospodarczych

Źródło: UBS Global Investment Returns Yearbook 2026
Największym zagrożeniem dla akcji nie jest sama inflacja, lecz scenariusz stagflacyjny, w którym wysoka inflacja występuje w parze ze stagnacją tempa wzrostu PKB. W takim otoczeniu według stress testów MSCI globalny zdywersyfikowany portfel może stracić nawet 24% wartości, ponieważ zarówno akcje, jak i obligacje tracą na wartości jednocześnie (dodatnia korelacja).
Bardzo podobne wnioski przedstawiają naukowcy, którzy przygotowali raport o długoterminowym inwestowaniu dla firmy Robeco. Przyjrzeli się zachowaniu poszczególnych klas aktywów inwestycyjnych od końca XIX wieku i doszli do wniosku, że akcje w scenariuszach umiarkowanej inflacji (0–4%) chronią kapitał przed nią bardzo dobrze, ale już zazwyczaj odnotowują ujemne stopy zwrotu w ujęciu realnym w okresach wysokiej inflacji pow. 4%. Jednak stagflacja to najgorszy scenariusz i średni nominalny zwrot z globalnych akcji w takich okresach wyniósł -7,1% rocznie, co po uwzględnieniu inflacji oznaczało dwucyfrowe straty realne (ok. -16,6% rocznie).
Stopy zwrotu dla wybranych aktywów i strategii w określonych reżimach inflacyjnych

Źródło: Robeco
Polacy nie gęsi, swoje akcje mają
Czy polskie akcje chronią przed inflacją? Świat światem, ale jak to wyglądało na naszym podwórku? Sprawdziliśmy. Giełda Papierów Wartościowych ruszyła w 1991 roku, niemal dokładnie 35 lat temu. Więc to jest już kawałek historii do analizy. Wczesne lata 90. charakteryzowały się zjawiskiem określanym mianem hossy prywatyzacyjnej. Mimo że średnioroczna inflacja w 1992 roku wyniosła 43%, to giełda przyciągała rzesze inwestorów, a WIG trzymał się nieźle – urósł bowiem o 13,2%.
Posiadanie udziałów w przedsiębiorstwach produkcyjnych wydawało się bezpieczniejszą przystanią niż trzymanie złotego w portfelu, którego wartość dewaluowała się w oczach. W 1993 roku doszło do pierwszej wielkiej hossy w historii GPW: indeks WIG wzrósł w ciągu roku o 1095% i choć inflacja na poziomie 35,3% była obciążeniem dla gospodarki realnej, to dla rynku kapitałowego stała się paliwem, bowiem ujemne realne stopy procentowe, sięgające nawet minus 40%, właściwie zmuszały kapitał do ucieczki w aktywa.
CZYTAJ WIĘCEJ:
Ostatecznie wysoka inflacja utrzymywała się w Polsce do 2001 roku włącznie i w latach 1991–2001 wyniosła około 22,7% średniorocznie, a w tym okresie średnia roczna stopa zwrotu z WIG wyniosła około 31,15%. Polska giełda poradziła sobie w tym okresie z inflacją, przy czym należy pamiętać, że wówczas na parkiecie było nieporównywalnie mniej spółek niż dziś.
Drugi okres wysokiej inflacji w III RP mieliśmy niedawno, w latach 2022–25. Był on oczywiście wywołany głównie wystrzałem cen produktów rolnych w wyniku wojny w Ukrainie. I ponownie okazało się, że WIG poradził sobie z inflacją. Oto bowiem we wspomnianym okresie wyniosła ona około 8,2% średniorocznie, a stopa zwrotu z WIG sięgnęła około 19,5%. Na warszawskiej giełdzie hossa ruszyła w październiku 2022 roku i trwa do dziś, choć pojawiają się pierwsze niepokojące oznaki tego, że może zbliżać się jej koniec.
I jeszcze podsumowanie dla całego okresu III RP. Od 1991 roku do 2025 roku średnia roczna inflacja w naszym kraju wyniosła około 8,9%. Tymczasem WIG rósł o około 17,8% średniorocznie. Dla całego 35-letniego okresu realna średnia roczna stopa zwrotu z WIG po odjęciu inflacji wynosi ok. 8,2% rocznie, więc chyba nawet nie musimy udowadniać, jak bardzo giełda bije lokaty bankowe, dosłownie na kwaśne jabłko. Polskie akcje chronią kapitał przed inflacją, a nawet realnie pomnażają jego wartość.
Co cieszy, w ostatnim okresie wysokiej inflacji z lat 2022–2025 realna stopa zwrotu to ok. 10,45% rocznie, czyli jest ona wyraźnie lepsza niż w całym długim okresie III RP oraz lepsza niż w pierwszej dekadzie działania GPW, a to zapewne zasługa polskiego biznesu, który staje się coraz dojrzalszy, coraz bardziej innowacyjny, coraz lepiej przystosowuje się do zmiennych warunków i coraz lepiej wykorzystuje pricing power.
Historia notowań WIG

Źródło: Stooq
Tak więc bezsprzecznie akcje stanowią najskuteczniejszą ochronę dla portfeli inwestorów przed inflacją w horyzoncie długoterminowym. Ich skuteczność wynika z faktu, że reprezentują one udział spółek giełdowych (biznesów) w realnej gospodarce, a te biznesy wykorzystują naturalne mechanizmy dostosowawcze. Oczywiście, przeszłe wyniki nic nie mówią o przyszłych, więc na 100% w przyszłości tak być nie musi, ale zapewne tak będzie, przy czym należy pamiętać o dywersyfikacji sektorowej i geograficznej.
Jednak naprawdę trudno sobie wyobrazić, by w długim terminie siła przedsiębiorczości, innowacji i mechanizmów rynkowych erodowała w ten sposób, by akcje przedsiębiorstw nie chroniły portfeli przed inflacją.
——————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
——————————
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
——————————
ZOBACZ NASZE ROZMOWY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Co wtorek „Magazyn Subiektywnie o Finansach”, a poza tym rozmowy z ciekawymi ludźmi o pieniądzach, wideokomentarze i felietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube. A co ostatnio ukazało się w subiektywnym kanale na Youtube?
Źródło okładki: unsplash


