24 lutego 2019

Wprowadzili do bankowej aplikacji mobilnej przycisk, który sprawi, że może jednak nie pójdą do piekła. Testowałem i… też nie pójdę

Jesteśmy narodem uwielbiającym spektakularne zrywy, lecz w działalności charytatywnej najcenniejsze są stałe, systematyczne wpłaty. Dzięki nim organizacje dobroczynne mogą lepiej planować swoją działalność i szybciej, sprawniej realizować cele. Do takiego pomagania może służyć z powodzeniem… aplikacja mobilna banku. Może, o ile zarządy, menedżment i pracownicy banków rzeczywiście chcą znaleźć odkupienie swych dotychczasowych win ;-))

Pod względem nakłaniania ludzi do systematycznego pomagania jedną z najskuteczniejszych „firm” jest WWF, czyli organizacja pomagająca zwierzętom na całym świecie. Przeczesuje ona Polskę w poszukiwaniu nie tyle jednorazowych donatorów, co osób, które zdecydują się zadeklarować systematyczną, comiesięczną wpłatę.

Tym założeniem utrudniają sobie zadanie okrutnie, bo żeby zacząć płacić na WWF „złapany” człowiek musi pokazać dowód, mieć przy sobie numer konta osobistego, wypełnić papiery, a potem jeszcze porozmawiać przez telefon z pracownikiem fundacji, który upewnia się, że donator wie na co się pisze (czyli, że z jego konta co miesiąc będzie płynąć określona kwota na WWF).

Ta „zabawa” musi się opłacać – nawet gdyby WWF miał dziesięć razy więcej ludzi, którzy wsparli jednorazowo tę fundację, to nie miałby szans zebrać takich pieniędzy, jakie zbiera. Po pierwsze bowiem przelew z konta jest zwykle większy, niż „wrzutka” do puszki, a po drugie systematyczny. Nie wsparłbym piętnaście razy z rzędu tej samej fundacji (i to niemałą kwotą) nawet gdyby nie wymagało to żadnego wysiłku. A przez to, że WWF mnie namówiła na polecenie zapłaty – już od półtora roku wspieram ich systematycznie.

Czytaj też: Chcesz, żeby pomaganie weszło ci w nawyk? Spróbuj wolontariatu. Albo… bankomatu!

Czytaj: Oto lista krajów, w których najłatwiej być szczęśliwym. Gdzie Polska?

Pewnie inne organizacje dobroczynne też bym wspierał, ale nikt inny do tej pory nie „zainwestował” w taką próbę – zwykle fundacje zadowalają się jednorazową wpłatą. Zauważyłem natomiast zaczątek nowego trendu w aplikacji mobilnej (oraz w serwisie transakcyjnym) mBanku, który od dwóch lat jest partnerem finansowym WOŚP-u, czyli najsłynniejszej w Polsce fundacji charytatywnej, utworzonej mocą Jerzego Owsiaka i jego przyjaciół. Dosłownie trzema kliknięciami można uruchomić tam systematyczne przelewy do WOŚP, czyli pomagać na codzień, nie tylko od święta.

Aż dziwne, że dopiero teraz fundacja WOŚP i mBank na to wpadli. Z pomaganiem jest tak, jak z oszczędzaniem – najlepiej wychodzi wtedy, gdy nie boli, czyli dzieje się „w tle”. Zainstalowali więc w aplikacji (a dokładniej w sekcji „płatności”) button z WOŚP-owym serduszkiem i napisem „wspieraj cały rok”.

Po kliknięciu można zdefiniować kwotę, która ma być przeznaczana na WOŚP przy każdej naszej płatności – kartą w sklepie lub przelewem z konta. Może to być 1 grosz, 10 groszy, 50 groszy albo złotówka od każdej transakcji. Można „włączyć” miesięczny limit i określić go na dowolną liczbę złotówek (np. na 5 zł). To oznacza, że jeśli uzbiera się miesięczny limit – kolejne płatności będą już bez donacji. Na koniec można też wybrać rachunek, z którego mają płynąć pieniądze dla Orkiestry.

Całość jest nakładką na usługę, która kiedyś występowała w mBanku pod nazwą „saver”, czyli oszczędzania na resztówkach. Polega ona – przypomnę – na tym, że ustalam kwotę lub procent każdej transakcji, która ma trafiać na moje konto oszczędnościowe (np. 3 zł, 1% każdej transakcji bądź zaokrąglenie do pełnej złotówki lub 10 zł) i system sam przekierowuje te drobne kwoty na konto oszczędnościowe. Sam oszczędzam w ten sposób po kilka tysięcy złotych rocznie (podobna usługa jest też w kilku innych bankach, ale niestety nie we wszystkich).

Jeśli bez żadnego wysiłku, w ciągu kilkunastu sekund, za pomocą smartfona i kilku kliknięć/swipe’ów mogę zdefiniować możliwość systematycznego wspomagania instytucji charytatywnej, to moja skłonność do takiej decyzji rośnie. WOŚP ma dodatkowe pieniądze, bank ociepla swój wizerunek, ja pomagam systematycznie – i wszyscy są zadowoleni.

Instytucji finansowych, które mogłyby zastosować podobny manewr i wrzucić do swoich aplikacji mobilnych podobne rozwiązanie, jest więcej. Powszechnie szanowanych organizacji charytatywnych – również. Serca nasze są duże i może warto wykorzystać prosty mechanizm, by nauczyć nas innego myślenia o pomaganiu. Nie tylko raz w roku, przy okazji wzmożenia i telewizyjnego show, ale na codzień, po cichu, bez emfazy.

Przydałoby się jeszcze wykorzystanie mechanizmu systematycznej relacji fundacji z donatorem do przekazywania mu wiadomości z życia organizacji, informowania go o tym na co idą jego pieniądze, przekazywania mu od czasu do czasu drobnego upominku. Dokładnie tak działa WWF. Nie pozwala mi zapomnieć o tym, że za moje pieniądze ratowany jest właśnie ten, czy inny ryś ;-). Za każdym razem, gdy już myślę, że chyba się wypiszę, oni coś mi przysyłają i jest mi głupio odwoływać polecenie zapłaty ;-).

A może np. mBank mógłby stworzyć dla osób, które skusiły się na kliknięcie w WOŚP-owy button jakiejś lepszej lokaty? Niechby nawet była ograniczona wyłącznie do osób, które już pomagają (by nie było posądzeń, że chodzi o „naganianie do dobroczynności”). Byłaby to forma podziękowania dla osób, które mają serca otwarte na pomaganie. Bo dobrzy klienci to dla każdego banku skarb, nieprawdaż?

Czytaj też: Aplikacja w służbie dobroczynności, czyli jak klienci rok temu rozbili (swój) bank

zdjęcie tytułowe: mBank/Pixabay

 

9
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
WpppMaciej SamcikDarth ArtoriusgoscArek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
anonymous
Gość
anonymous

Wystarczy jeden atak phishingowy, podmiana docelowego rachunku pod serduszkiem w aplikacji a nieświadomy użytkownik będzie myślał że wpłaca pieniądze owsiakowi. Ale przynajmniej będzie temat na artykuł gdy taki phishing zostanie ujawniony.

Jerzy
Gość
Jerzy

Phishing tutaj musiał by działać na administratorów w mBanku, a nie na użytkowników końcowych. Zmiany musiały by być na aplikacji, to nie jest coś na co użytkownik końcowy ma wpływ.
Natomiast Administratorzy mBanku, to całkiem kompetentni goście, a taka zmiana wymagała by, aby wiele różnych oczu spojrzało na to co się dzieje. Ryzyko ataku phishingowego w tym scenariuszu uważam za niskie.

anonymous
Gość
anonymous

A słyszałeś o nakładce ekranowej w smartfonie wpłacającego?

Wppp
Gość
Wppp

„nie znam się więc się wypowiem”

Krzysztof A.
Gość
Krzysztof A.

A ja poza głównym tematem, ale… „żeby zacząć płacić na WWF „złapany” człowiek musi pokazać dowód, mieć przy sobie numer konta osobistego, wypełnić papiery, a potem jeszcze porozmawiać przez telefon z pracownikiem fundacji, który upewnia się, że wie na co się pisze” Toć to recepta krok po kroku „jak paść ofiarą kradzieży tożsamości”. Złodziej podszywającys się pod pracownika może owinąć sobie ofiarę wokół palca, a nawet jeśli rozmowa telefoniczna następuje natychmiast po wypełnieniu papierów, to przecież „na drugim końcu” może czekać podstawiony wspólnik. Skuteczność tych działań zasługuje raczej na krytykę niżp pochwałę, chyba że są jakieś dodatkowe, niewspomniane w tekście,… Czytaj więcej »

Arek
Gość
Arek

Ja tak płacę na UNICEF jak opisany sposób WWF po prostu samo się pobiera co miesiąc 🙂

gosc
Gość
gosc

Widzę, że zbliżający się Wielki Post sprowokował na subiektywnieomamonie.pl 😉 wątek teologiczny – piekło, pomaganie (jałmużna).

Darth Artorius
Gość
Darth Artorius

WWF – World Wrestling Federation ;). Oni też potrzebują wsparcia ?

Jak już pomagać to w różnych opcjach – a podobne wpłaty na Caritas ?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin