Wiemy już, jak zmienił się Citi Handlowy po wycofaniu się z bankowości detalicznej. Bank opublikował niedawno wyniki za pierwsze półrocze 2026 r. i można w nich dostrzec, że koncentracja na obsłudze wielkich firm wychodzi mu na zdrowie. W najbliższych latach warto będzie przyglądać się, jak Citi Handlowy wypada na tle banków detalicznych – bo to jedyny czysto instytucjonalny bank notowany na warszawskiej giełdzie
Ujawnienie: ten tekst jest częścią cyklu edukacyjnego o zmianach w polskiej bankowości, którego partnerem merytorycznym i komercyjnym jest Bank Handlowy, właściciel marki Citi Handlowy
- Kupić, wynająć, wyleasingować? Samochód coraz częściej jest usługą, a nie własnością. „Klient chce płacić ratę i mieć święty spokój” [POWERED BY BNP PARIBAS]
- Polak z bankiem na wakacjach. Czego oczekujemy od banku w czasie wypoczynku, jaka może być rola AI w planowaniu wyjazdów? [POWERED BY VISA]
- Dwa nowe ETF-y śledzące polski rynek obligacji, czyli trzecia droga dla posiadaczy kapitału inwestujących w polski dług. Komu to się opłaci i ile można zarobić? [POWERED BY PZU]
Transformacja Citi Handlowego dobiegła końca kilka miesięcy temu. W połowie czerwca 2026 r. pół miliona klientów detalicznych zostało przeniesionych do VeloBanku, a Citi Handlowy w Polsce zajmuje się już wyłącznie obsługą wielkich firm. Opublikowane właśnie wyniki za pierwsze półrocze pokazują, jak to wygląda w liczbach.
Citi Handlowy po strategicznej zmianie. Co słychać w wynikach?
Choć do połowy czerwca bank wciąż uwzględniał jeszcze w rachunkach bankowość detaliczną, to i tak większość dochodów czerpał już wcześniej z obsługi wielkich firm. Dlatego wydzielenie i sprzedaż segmentu detalicznego nie spowodowały wyraźnego „skurczenia” się banku. Aktywa banku wyniosły na koniec pierwszego półrocza tego roku 72,6 mld zł (rok wcześniej 84 mld zł), ale nie spowodowało to spadku rentowności. Przeciwnie: pomimo tego zysk netto wzrósł do 706 mln zł (rok temu: 600 mln zł).
Z punktu widzenia akcjonariuszy Citi Handlowego (w tym udziałowca strategicznego, czyli amerykańskiej grupy Citi) odejście od bankowości detalicznej wygląda więc na decyzję racjonalną. Potwierdza to kurs akcji na giełdzie: rok temu akcje Citi Handlowego kosztowały 95 zł, a tuż po publikacji wyników za pierwsze półrocze bieżącego roku – około 120 zł. Trzy lata temu było to około 60 zł.

Portfel kredytowy banku wynosi dziś niemal 18 mld zł – w ciągu roku, w samej bankowości instytucjonalnej, urósł o 2,5 mld zł. Sprzedaż kredytów w segmencie bankowości korporacyjnej wzrosła o 16% w skali roku, podczas gdy cały rynek kredytowy rósł średnio o 10% w skali roku. To sygnał, że wyjście z detalu daje bankowi więcej „powietrza”, by szybciej rozwijać główny biznes, czyli finansowanie polskich i międzynarodowych firm.
Portfel depozytów sięgnął na koniec półrocza 47 mld zł – w bankowości instytucjonalnej to wzrost o 5 mld zł, czyli 12% w skali roku. Ale Citi Handlowy nie zarabia – jak inne banki – głównie na marży odsetkowej. I nie zarabia tylko na kredytowaniu firm, ale też na organizowaniu dla nich finansowania – na przykład szukając inwestorów czy chętnych na obligacje.
Pomaga też realizować duże transakcje: w pierwszym półroczu Citi Handlowy brał udział m.in. w sprzedaży akcji Allegro o wartości 6,1 mld zł (jako lider przedsięwzięcia, czyli Joint Global Coordinator), w emisji obligacji Europejskiego Banku Inwestycyjnego oraz w organizowaniu finansowania dla Tele-Foniki Kable i dla operatora telekomunikacyjnego Play. Bank od zawsze miał mocną pozycję w tego typu przedsięwzięciach – teraz najpewniej skupi się na nich jeszcze bardziej.
Citi Handlowy i „czysty” profil korporacyjny
Wraz z odejściem z bankowości detalicznej zamknął się pewien rozdział w historii jednego z najdłużej działających banków w Polsce – bo Citi Handlowy notowany jest na giełdzie wciąż pod tradycyjną nazwą Bank Handlowy, z historią sięgającą 150 lat. To zamknięcie jest jednak w pewnym sensie powrotem do korzeni: dawny Bank Handlowy również nie prowadził działalności detalicznej i koncentrował się na obsłudze biznesu.
Ta zmiana strategii działania w Polsce wpisuje się w globalną strategię amerykańskiej grupy Citi z 2021 r., zakładającą koncentrację na bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej w większości regionów świata – Polska była jednym z ostatnich krajów, w którym ten proces się dokonał. Citi działa w takim modelu od jakiegoś czasu już na ponad 90 rynkach świata
Citi Handlowy jako bank zostaje w Polsce i nadal będzie można kupić jego akcje na warszawskiej giełdzie. To jedyny bank koncentrujący się wyłącznie na bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej, w którym każdy może mieć udziały. Skalę działalności i zyski ma porównywalne z okresem poprzedniej strategii (gdy obejmował jeszcze bankowość detaliczną). Obsługuje duże firmy, korporacje międzynarodowe, instytucje finansowe, państwo (np. przy organizacji emisji obligacji skarbowych).
To teraz będzie od dużych transakcji, finansowania inwestycji, emisji obligacji i doradztwa przy fuzjach i przejęciach. Takie były jego korzenie – i właśnie do nich Citi Handlowy powrócił. Co to oznacza dla nas – zwykłych Kowalskich, być może niedawnych posiadaczy karty kredytowej z logo Citi? Handlowy jest notowany na warszawskiej giełdzie, więc każdy może zostać jego akcjonariuszem i mieć udział w wynikach banku (to nie jest rekomendacja inwestycyjna – każdy musi sam ocenić, czy chce to zrobić).
Im więcej polskich firm będzie prowadzić ekspansję zagraniczną, tym więcej będą potrzebować na to pieniędzy – a tym więcej będzie mógł zarobić na wspieraniu takiego biznesu bank taki jak Citi Handlowy. Im więcej będzie w Polsce inwestycji zagranicznych, bo kraj będzie się bogacił – tym większe będą przychody banku, który „oliwi” gospodarkę pieniędzmi, obsługując międzynarodowe korporacje. To jedyny bank na polskiej giełdzie, który ma tak „czysty” profil korporacyjny.
Jak zmienił się Citi Handlowy?
Przez 27 lat obecności na warszawskiej giełdzie bank wypłacił inwestorom prawie 18 mld zł dywidend. Część tych pieniędzy trafiła do portfeli polskich akcjonariuszy, a część do grupy Citi. Akcje Citi Handlowego ma wiele polskich funduszy inwestycyjnych i emerytalnych, więc pośrednio korzysta z tych wypłat spora część Polaków. Tylko w tym roku, pod koniec czerwca, bank wypłacił w formie dywidendy 1,28 mld zł, czyli 9,8 zł na akcję, co odpowiadało ponad 7% wartości każdej akcji banku na giełdzie – wyraźnie więcej niż wynosi roczne oprocentowanie lokat bankowych.
Citi Handlowy nie jest dziś już w kieszeniach i portfelach milionów Polaków ze swoimi kartami kredytowymi, ale wciąż zostaje jednym z najważniejszych pośredników między globalnym kapitałem a polską gospodarką. Finansuje wielkie inwestycje infrastrukturalne realizowane przez państwo i prywatne firmy – budowę dróg, rozwój kolei, inwestycje energetyczne. Jest też jednym z głównych dealerów Skarbowych Papierów Wartościowych, czyli pomaga państwu finansować jego potrzeby, znajdując inwestorów gotowych kupić obligacje polskiego rządu – a potrzebujemy ich rocznie na 550–600 mld zł.
Na banki najczęściej patrzymy przez pryzmat konta osobistego, karty czy aplikacji w telefonie. Ale potrzeba też instytucji, które potrafią ściągnąć wielki kapitał z Nowego Jorku, Londynu czy Singapuru, sfinansować budowę fabryki, elektrowni czy floty samolotów – albo przeprowadzić firmę przez debiut giełdowy.
Citi Handlowy jest jedną z takich instytucji – nawet jeśli większość z nas już się o tym nie dowie bezpośrednio z wyciągu własnego rachunku bankowego. Z punktu widzenia posiadacza oszczędności, który chciałby, żeby jego pieniądze zyskiwały na wartości dzięki wzrostowi polskiej gospodarki, może to być jedna z potencjalnych inwestycji – obok ETF-ów odzwierciedlających notowania największych polskich spółek dywidendowych, czy obligacji skarbowych polskiego rządu.
Disclaimer: To oczywiście nie jest ani rekomendacja, ani porada inwestycyjna. Jestem blogerem, nie mam licencji doradcy inwestycyjnego. Ewentualne decyzje o zainwestowaniu w coś albo nie podejmuj z ostrożnością i po rozważeniu „za” i „przeciw”. Działasz za własne pieniądze i na własne ryzyko
CZYTAJ TEŻ:
—————————-
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————-
Partnerem merytorycznym i komercyjnym cyklu edukacyjnego o zmianach w polskiej bankowości – którego ostatnią częścią jest ten materiał – jest Bank Handlowy, właściciel marki Citi Handlowy

zdjęcie tytułowe: FinanceVisual


