4 sierpnia 2026

Ruszyli na zakupy? „Ukryte” rezerwy złota w skarbcach Pekinu i… pierwsze od marca sygnały, że wraca popyt na „papierowe” złoto

Ruszyli na zakupy? „Ukryte” rezerwy złota w skarbcach Pekinu i… pierwsze od marca sygnały, że wraca popyt na „papierowe” złoto

Jeśli ktoś chciał dowodu na to, że nowy prezes amerykańskiego banku centralnego chwyci za gardło inflację, to… na razie się nie doczekał. Efekt? Realny dochód inwestorów z obligacji emitowanych przez rządy wielu państw osiągnął najwyższy poziom od kilkunastu lat. Część inwestorów – głównie w Chinach, ale nie tylko – wraca do kupowania ETF-ów inwestujących w złoto. Ciekawe dane o chińskim popycie na złoto podał też Goldman Sachs. Jakie są „ukryte” rezerwy złota w skarbcach Pekinu?

Ujawnienie: Dystrybutor złota inwestycyjnego Goldenmark jest Partnerem merytorycznym i komercyjnym „Subiektywnie o Finansach”

Zobacz również:

Ostatnie dni na rynkach finansowych przyniosły splot wydarzeń, które zderzyły bieżące zamieszanie wokół polityki banków centralnych i ceny pieniądza z brutalnymi realiami wojny handlowej i zakulisowej rywalizacji o surowce. Rezerwa Federalna po raz piąty z rzędu w tym roku utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Owszem, wskazała na uporczywie wysoką inflację napędzaną zawirowaniami energetycznymi na Bliskim Wschodzie, ale nie zdecydowała się na podwyższenie ceny pieniądza.

Warsh? W górę marsz! Rynek obligacji wciąż jedzie na ścianę

Twarda retoryka Kevina Warsha (że będzie walczył z inflacją dniami i nocami) – w połączeniu z gwałtownym oporem Donalda Trumpa, który domaga się „najniższych stóp na świecie” – wywołała nerwowość na giełdach. Nie wiadomo bowiem czego się spodziewać. Z jednej strony inwestorzy widzą, że nowy szef amerykańskiego banku centralnego dużo mówi o walce z inflacją, ale mało robi. Z drugiej strony – dane z gospodarki na razie nie wskazują, by inflacja rzeczywiście miała mocniej zaatakować. Choć przecież jej obecne wskazania – 3,5% w skali roku – nie są niskie.

Generalnie Warsh nie przekonał inwestorów, że chwyci inflację za gardło. W efekcie rentowność 30-letnich amerykańskich obligacji przekroczyła 5,2%, osiągając najwyższy poziom od 2007 roku. Z kolei za 10-letnie obligacje amerykańskiego rządu o stałym oprocentowaniu inwestorzy każą sobie płacić ponad 4,6% w skali roku. To się odbija na obligacjach z każdej części świata. W Niemczech inwestorzy kupujący obligacje żądają najwyższej realnej rentowności (czyli ponad inflację) od 2011 r. Robi się trochę niepokojąco. Ale na razie rynek obligacji jednak nie „pęka”.

Sytuacji nie poprawia nowa fala napięć handlowych po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa ceł na ponad 60 państw. Stany Zjednoczone weszły w niebezpieczną fazę, w której koszt obsługi długu rośnie szybciej niż cała gospodarka. System na dłuższą metę może nie wytrzymać tak wysokich stóp procentowych bez ryzyka „pęknięcia” rynku obligacji, a wtedy jedyną ucieczką rządu będzie powrót do monetyzacji długu, czyli dodruku pieniądza. Właśnie taki scenariusz obstawiają kupujący złoto. Pytanie kiedy zacznie się jego realizacja.

Chiny kupują pięć razy więcej złota niż raportują? Jakie są rezerwy złota Pekinu?

Wypowiedzi polityków i oficjalne decyzje tworzą jedynie rynkowy szum, pod którym toczy się zakulisowa, strategiczna walka o twarde aktywa. Oficjalne raporty Światowej Rady Złota pokazują, że w drugim kwartale Chiny kupiły 33 tony kruszcu, plasując się na drugim miejscu na świecie (za Narodowym Bankiem Polskim, który nabył 52 tony).

Jednak zdaniem analityków Goldman Sachs rzeczywiste zakupy Pekinu są wielokrotnie większe. Doskonałym przykładem jest maj: oficjalnie Chiny zaraportowały zakup 10 ton, podczas gdy nieoficjalne dane rynkowe wskazują, że w ramach transakcji instytucjonalnych (czyli pozarynkowych) do Chin trafiło w tym czasie blisko 48 ton złota. To oczywiście tylko szacunki, które siłą rzeczy mogą być nieprecyzyjne, ale mocno prawdopodobne. Dlaczego?

Model predykcyjny Nowcast, oparty na analizie transportów cargo ze Szwajcarii i Wielkiej Brytanii, bilansie wewnętrznego wydobycia złota oraz transakcjach państwowych banków-pośredników (proxy buying), wykazuje ogromną lukę między oficjalnymi zakupami, a ilością złota, która zmienia właściciela i jest transportowana przez świat. Analitycy twierdzą, że setki ton metalu rocznie znikają w chińskim systemie, zasilając tzw. shadow reserves.

Co ciekawe – i to są już oficjalne wyliczenia, a nie tylko domysły i szacunki – w ostatnich tygodniach chiński popyt „wyciągnął” ceny złota powyżej granicy 4000 dolarów za uncję, a przede wszystkim nie pozwolił kruszcowi spaść niżej. O ile na Zachodzie ostatnio inwestorzy wycofywali pieniądze z ETF-ów kupujących złoto, to w Chinach widać było najdłuższą od marca serię dodatnich przepływów pieniędzy do ETF-ów. Wydaje się, że inwestorzy w Azji zaczynają powoli obawiać się sytuacji na rynku obligacji – wysokie rentowności obligacji cieszą, ale i martwią, bo zwiastować mogą kłopoty z wypłacalnością największych dłużników.

Jeśli spojrzymy na podobne dane o charakterze globalnym – a więc uwzględniające w głównej mierze zachodnie ETF-y kupujące złoto, to też zauważymy, że „coś” się dzieje, choć są to na razie sygnały dużo mniej przekonujące, niż te nadchodzące z Chin. Jak wynika z danych rynkowych, po raz drugi od połowy marca globalne przepływy kapitału do funduszy ETF inwestujących w złoto zaczynają być dodatnie.

To na razie dopiero hipotetyczny początek trendu, ale kto wie czy fakt, że złoto obroniło barierę 4000 dolarów za uncję nie jest dla inwestorów sygnałem, iż korekta ma się ku końcowi. Coraz więcej sygnałów, że możemy mieć kolejną odwilż w konflikcie w Zatoce Perskiej oraz mocno już „dojrzały” trend wzrostu rentowności obligacji każe najbardziej przewidującym inwestorom spodziewać się jakiegoś przełomu.

Władze Pekinu szykują się na “świat po dolarze”

Wracając do Chin: Pekin działa niezwykle rozważnie i z rozmysłem nie raportuje pełnych danych o tym, ile złota kupuje. Po pierwsze, ujawnienie realnego popytu przez tak potężnego gracza natychmiast wywołałoby wzrost cen złota na giełdach, co utrudniłoby dalszą akumulację kruszcu w transakcjach prywatnych (ich ceny muszą jednak opierać się na warunkach zbliżonych do rynkowych). Po drugie, Chiny chcą uniknąć otwartej konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi na tle walutowym.

Po trzecie i najważniejsze – Pekin buduje swoją strategiczną odporność. Chce być w pełni zabezpieczony przed ewentualnymi sankcjami Zachodu, które w przeszłości dotknęły m.in. Rosję czy Iran. Złoto jest jedynym aktywem całkowicie niezależnym, które nie posiada państwowego emitenta i daje pełną wolność dysponowania majątkiem. Chiny przygotowują się na „świat po dolarze” i wykorzystują każdą rynkową korektę do cichego gromadzenia kruszcu jako ostatecznego bezpiecznika.

Will Middelkoop na łamach Kitco News wskazuje, że Pekin świadomie wykorzystuje każdą lokalną korektę cenową do skupowania fizycznego kruszcu. Obserwujemy w praktyce to, o czym w branży mówiło się od lat – „Wielki Reset”. Zdaniem Middelkoopa, nie będzie to nagłe, spektakularne wydarzenie z dnia na dzień, lecz ciągły, powolny proces przestawiania akcentów z papierowego długu Zachodu na twarde aktywa fizyczne.

CZYTAJ TEŻ:

czas podgryzania złota

po co bankom więcej złota

————————

WAŻNY DISCLAIMER: Pamiętaj, to nie są porady inwestycyjne ani tym bardziej rekomendacje. Nie mamy licencji doradcy inwestycyjnego i nie możemy wydawać rekomendacji. Dzielimy się po prostu swoim doświadczeniem i tylko tak to traktuj. Twoje pieniądze to Twoje decyzje, a my – o czym się już wielokrotnie przekonaliśmy – nie jesteśmy nieomylni. Weź to, proszę, pod uwagę, czytając w „Subiektywnie o Finansach” ten i inne teksty o inwestowaniu.

————————

Odbierz za darmo e-book o lokowaniu w złoto. Zastanawiasz się, czy złoto jest dla Ciebie? Zobacz raport specjalny „Jak lokować oszczędności w złocie?”, który ekipa „Subiektywnie o Finansach” przygotowała wspólnie z firmą Goldsaver. Co w raporcie? Jak złoto w przeszłości chroniło wartość? Trzy formy, w których można kupić złoto. Jak bezpiecznie kupować złoto fizyczne? Jak sprawdzić autentyczność złotej sztabki lub monety? Dlaczego złoto zawsze miało i będzie miało wartość? Raport możesz pobrać zupełnie bezpłatnie – wystarczy zarejestrować się w sklepie Goldsaver.pl tutaj lub zapisać się do newslettera Goldsaver.

————————

ZAPROSZENIE: 

Zapraszamy do zapoznania się z ofertą sklepu Goldsaver, który jest Partnerem komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w „Subiektywnie o Finansach”. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we  własnym tempie i bez zobowiązań. Kliknij ten link, załóż konto i kupuj złoto w częściach. W jakiej cenie kupujesz złoto? W Goldsaver zawsze jest to kurs złota w NBP powiększony o 6,9% (koszt przechowywania, pakowania, wysyłki oraz marża sprzedawcy). Z kolei cena złota w NBP odzwierciedla kurs z londyńskiej giełdy metali.

Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli jeden z najważniejszych na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, posiadający 24 salony premium w największych miastach. W ciągu 15 lat działalności dostarczył Polakom ponad 600 000 uncji, czyli około 20 ton fizycznego złota. Goldenmark współpracuje z renomowanymi producentami, posiadającymi akredytację LBMA (London Bullion Market Association), takimi jak niemiecki C.HAFNER, United States Mint czy Rand Refinery z RPA.

——————————–

Goldsaver i Goldenmark są Partnerami komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w „Subiektywnie o Finansach”. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. W sklepach Goldenmark – także fizycznej sieci placówek – można kupić kruszce i inne aktywa alternatywne. Autor komentarza – Michał Tekliński jest ekspertem rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

zdjęcie tytułowe: Jeremy888/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu