Specjalne rozporządzenie Ministerstwa Klimatu, które ukazało się zaledwie kilkadziesiąt godzin temu, nakazuje firmom energetycznym, by udzieliły nam dodatkowego rabatu na cenę prądu. A właściwie – by „obniżyły należności” klientów. To kolejny opust od zamrożonych – dużo niższych od rynkowych – cen prądu. Czy to ma sens? I czy w przyszłym roku nie zapłacimy za ten prezent „karnych odsetek”?
