10 grudnia 2019

Szał świątecznych zakupów to żniwa e-sklepów. Podsuwają nie tylko prezenty, ale i… pieniądze. Chcesz skorzystać? Postaraj się o duży wybór

W sklepach internetowych przed świętami trwają łowy nie tylko na klientów, którzy zrobią w nich zakupy, ale też na tych, którzy z pomocą e-sklepu sfinansują je pożyczonymi pieniędzmi. Raty, odroczona płatność, pożyczki… Przeważnie chcemy jak najszybciej zakończyć zakupy i kwestia wysokości kosztów związanych z podsuwaną przez e-sklep formą finansowania aż tak bardzo nas nie absorbuje. A to błąd, bo przy pożyczaniu porównanie ofert i wybór tej najtańszej to kluczowa sprawa.

Ruszył sezon na świąteczne zakupy. Coraz częściej są to e-zakupy, bo wielu z nas prezenty pod choinkę kupuje w sieci. A tam kuszą nas różnego rodzaju raty i odroczone płatności. Czy warto z nich korzystać? Cóż, jeśli rzeczywiście takie rozwiązania nie pociągają za sobą dodatkowych kosztów – można je rozważyć. Ale dość często okazuje się, że albo jednak pojawiają się dodatkowe koszty (np. ubezpieczenia), albo tego typu oferty są bardzo nieelastyczne (np. raty są „za zero”, ale tylko pod warunkiem rozłożenia ich spłaty na określoną liczbę miesięcy).

Poza ratami i systemami odroczonej płatności (czyli „kupujesz dziś, a pieniądze wpłacasz dopiero za miesiąc”) świąteczne zakupy często finansujemy tradycyjnymi pożyczkami. Sposobów na pożyczanie pieniędzy przez internet jest bezlik i mocno różnią się od siebie kosztami. Bez problemu można znaleźć pożyczki online lub mobilne z kosztami rzędu 10-15% w skali roku, jak i takie, które będą kosztowały 150%.

Jeden sklep, jeden sposób finansowania zakupów. A gdzie wybór?

To, czego najbardziej brakuje przy zakupach online, to większy wybór sposobów finansowania tych zakupów. Większość e-sklepów współpracuje z konkretnym dostawcą usług finansowych (raty, odroczona płatność, kredyt) i wybór kupującego jest ograniczony.

Czytaj więcej o tym: Wydatki świąteczne „bez żadnego trybu”? Nie polecam, bo to mogą być wyjątkowo drogie święta. Jak je rozsądnie sfinansować?

Najwygodniej – o ile oczywiście nie płacimy od razu, przelewem lub kartą, lecz chcemy skorzystać z możliwości odłożenia płatności – jest oczywiście skorzystać z domyślnej, podstawionej przez e-sklep oferty finansowania. Przeważnie chcemy jak najszybciej zakończyć zakupy i kwestia wysokości kosztów związanych z podsuwaną przez e-sklep formą finansowania aż tak bardzo nas nie absorbuje. A to błąd, bo przy korzystaniu z zewnętrznego finansowania porównanie ofert i wybór tej najtańszej to kluczowe sprawy.

Możliwość porównania różnych form finansowania dziś jeszcze jest rzadkością w polskich e-sklepach, ale to się wkrótce zmieni. Dziś e-sklepy walczą o względy klientów przede wszystkim niską ceną oraz niskimi kosztami i szybkością dostawy. Ale to wkrótce przestanie wystarczać. Pojawi się trend, by zapewnić klientom jak najwygodniejsze sposoby płatności oraz możliwie szeroką paletę finansowania zakupów.

Niewykluczone, że ten proces – zwiększanie znaczenia dużego wyboru metod finansowania konkretnej transakcji w sklepie internetowym lub mobilnym – przyniesie nowe możliwości dla pośredników oraz agregatorów ofert finansowych.

Dziś firmy takie jak Bancovo, czy Lendo, występują jako samodzielne platformy, a ich głównymi konkurentami są największe firmy pożyczkowe (Vivus, Wonga, Provident) oraz aplikacje mobilne największych banków. W niedalekiej przyszłości tego typu platformy mogą próbować „przypiąć” swoje usługi do e-sklepów.
———————————-

Zaproszenie: Jak w praktyce działają nowoczesne, spersonalizowane „sklepy z pieniędzmi”? Możesz to sprawdzić tutaj. Bancovo.pl to jedna z takich platform działających w Polsce. Zapewne z czasem będzie ich więcej i będą znacznie lepiej „zaopatrzone” w kredyty i pożyczki.

Jak to działa? Wypełniasz prosty formularz, zostawiając kilka danych na swój temat, a w oparciu o nie platforma zbierze oferty z banków i firm pożyczkowych oraz ustawi je od najtańszej do najdroższej. Potem wybierasz jedną z ofert, a przelew z pieniędzmi powinien przyjść w ciągu kilku minut.

Czytaj też: Jak skrócić formularz pożyczkowy? To dziś pole największej walki o klientów. Niektórzy potrafią skrócić ból nawet o połowę!

Czytaj też: Czy pośrednicy finansowi nowej generacji pomogą nam pożyczać pieniądze z głową? Odżywa odwieczny dylemat branży finansowej

———————————-
Klient będzie miał do wyboru raty lub odroczoną płatność, a także pożyczkę gotówkową na dany zakup wybraną online za pomocą platformy gromadzącej mnóstwo ofert pieniędzy do wzięcia online w jednym miejscu.

Im więcej klient będzie miał możliwości sfinansowania swojego zakupu zewnętrznym kapitałem – oczywiście nie licząc tych oczywistych, jak Apple Pay, Google Pay, BLIK, PayPal, czy Visa Checkout, czy Masterpass – tym łatwiej będzie go „przywiązać” do danego e-sklepu. Bo niska cena i szybka dostawa to nie wszystko, liczy się też komfort finansowania transakcji.

Agregatorzy pożyczek i kredytów zagrają wspólnie z e-sklepami?

Póki te wszystkie zmiany nie nastąpią – a jestem przekonany, że jest to kwestia najwyżej kilku najbliższych lat – kupując w internecie i poszukując w tym celu zewnętrznego kapitału, szukajmy miejsc, w których łatwo możemy porównać możliwie jak najwięcej „źródeł pieniądza” i cen, które oferują..

Czytaj też: Jak znaleźć rozsądną pozyczkę jeśli naprawdę jej potrzebujesz?

Czytaj też: Jeden człowiek, taki sam pieniądz i… zupełnie inna cena. Dzesięć rzecz od których zależy cena kredytu lub pożyczki 

Więcej o rozsądnym pożyczaniu: Czytaj na stronie akcji „Pożyczaj z głową”

Pośrednicy finansowi nowej generacji, czyli agregatorzy pożyczek – dzięki temu, że mają w ofercie produkty wielu banków i firm pożyczkowych – starają się stać po stronie klienta. Wiadomo, że taki pośrednik zarobi tylko wtedy, gdy klient weźmie pożyczkę, ale może wspomagać tego klienta w optymalizacji decyzji.

Często sprzyja temu model biznesowy polegający na tym, że dostają od wszystkich banków i firm pożyczkowych tę samą prowizję za sprzedaż pożyczki (nie pobierając przy tym żadnej prowizji od klientów-konsumentów). Nie mają więc interesu w tym, by „ubrać” klienta w najdroższą z nich. Przeciwnie: pomagają wybrać najtańszą z posiadanych w ofercie dla konkretnej osoby.

Z drugiej zaś strony dzięki zaawansowanym technologiom „zaszytym” w tych platformach są one w stanie pokazać klientowi bardzo szybko dużo danych pozwalających porównać poszczególne kredyty i nanieść na to filtr sytuacji konkretnego klienta. Jedynym problemem jest to, że na takich platformach wciąż nie ma wszystkich oferowanych kredytów i pożyczek. Nie wszystkie banki chcą z nimi współpracować.  Chętniej współpracują firmy pożyczkowe, ale tam pieniądz zwykle jest droższy (choć są już niebankowi pożyczkodawcy, którzy zbliżają się z cenami pożyczek do tego, co mają w ofercie banki).

Konsumenci są dziś wyjątkowo zdezorientowani. Pieniądze można pożyczyć łatwiej, szybciej niż kiedykolwiek. Wybór jest olbrzymi, a poradzić się nie ma kogo. Owszem, jest grupa klientów, która pożyczy w tym banku lub pozabankowej firmie pożyczkowej, która nadaje w telewizji najwięcej reklam. Ale duża część klientów poszukuje wiedzy o tym jak nie dać się „ubrać” w drogi kredyt i jak wziąć go możliwie najwygodniej.

————–
Cykl „Pożyczaj z głową” to akcja edukacyjna, którą prowadzę wspólnie z Bancovo, pierwszą na polskim rynku platformą porównującą realne i wiążące oferty pożyczek i kredytów dostępnych online, w czasie rzeczywistym

zdjęcie: Arkadia/PropertyNews

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij