2 września 2020

Nowe, sprytne narzędzie dla wynajmujących mieszkania. Simpl.Rent prześwietli kandydata na najemcę: dochody, historia, wiarygodność… Tylko czy najemca nie ucieknie?

Nowe, sprytne narzędzie dla wynajmujących mieszkania. Simpl.Rent prześwietli kandydata na najemcę: dochody, historia, wiarygodność… Tylko czy najemca nie ucieknie?
Współautor: Marcin Jurka

Kryzys gospodarczy spowodowany przez Covid-19 skomplikował życie osobom wynajmującym mieszkania. Niepewność dochodów najemcy i jego wiarygodność finansowa to waluta cenniejsza, niż kiedykolwiek. Osoby użyczające czasowo swój lokal chcą mieć pewność, że najemca będzie solidnym i stabilnym partnerem w świetle długotrwałej umowy. Zwłaszcza, że prawo w Polsce dość dobrze chroni najemców przed groźbą wyrzucenia na bruk, nawet jeśli nie płacą rachunków. Na zmniejszaniu niepewności wynajmujących chce zarabiać fintech Simpl.Rent, który pomaga sprawdzić wiarygodność najemcy. Sprawdziliśmy jak sprawdza

Simpl.Rent to startup fintechowy czerpiący doświadczenia z rynku brytyjskiego, gdzie weryfikacja najemców jest rozwinięta dużo bardziej, niż w Polsce. Pisaliśmy już na „Subiektywnie o finansach” o firmie, która przyznaje punkty za wiarygodność płatniczą najemcy i przetwarza je na niższe oprocentowanie np. kredytu hipotecznego. W Polsce jest dość rozwinięty rynek najmu, ale weryfikacja najemcy albo nie jest prowadzona w ogóle, albo wynajmujący przeprowadza ją chałupniczymi metodami.

Zobacz również:

Tymczasem w XXI wieku każdego – nie wyłączając najemcy – można prześwietlić przez internet. I na tym właśnie chce zarabiać www.simpl.rent. Założyliśmy tam konto, żeby sprawdzić jak działa ten „finansowy kontrwywiad”. Na stronie Simpl.Rent możemy od razu zalogować się poprzez swoje konto Google. Następnie zakładamy profil jako Wynajmujący lub Najemca. Jako Wynajmujący możemy weryfikować potencjalnych Najemców i minimalizować ryzyko niezapłaconych czynszów.

Jak to się odbywa? Po prostu będąc zarejestrowanym użytkownikiem z profilem Wynajmującego zlecamy platformie wygenerowanie linku do weryfikacji wiarygodności najemcy, który następnie mu wysyłamy. A on, kliknąwszy ów link, jest prowadzony za rączkę i dostarcza Simpl.Rent informacje pozwalające na to, by platforma „wypluła” Wynajmującemu jego ocenę wiarygodności.

Załóżmy, że jesteśmy najemcą, który został poproszony przez wynajmującego o przeprowadzenie weryfikacji. Co musimy zrobić? Skanujemy dokument tożsamości i robimy sobie selfie (w ten sposób potwierdzamy swoją tożsamość) oraz podajemy informacje o zatrudnieniu i wynagrodzeniu, a potem potwierdzamy je poprzez załadowanie do platformy ostatniego paska wynagrodzenia.

Simpl.Rent prześwietla kandydata na najemcę w trzech etapach. Po pierwsze weryfikowana jest jego tożsamość (o tym już pisaliśmy wyżej) na bazie sprawdzenia czy posługuje się on prawdziwym dokumentem tożsamości. Następnie sprawdzana jest historia kredytowa i płatnicza potencjalnego najemcy na podstawie bazy kredytobiorców BIK. A po trzecie badana jest kondycja finansowa Klienta. Weryfikowana jest forma zatrudnienia oraz zarobki najemcy. Prześwietlane są inne, niż bankowe zobowiązania, np. czynsz za wynajem poprzedniego mieszkania, rachunki za internet itp. (platforma sięga do biur informacji gospodarczej InfoMonitor oraz ERIF).

Na końcu dochód „na rękę” klienta porównywany jest z opłatami za wynajem i kosztami w wynajmu wprowadzonymi do systemu przez wynajmującego. Te wszystkie informacje są wykorzystywane tylko przez Simpl.Rent, wynajmujący nie ma do nich wglądu. Wynajmujący dostaje jedynie raport końcowy z analizy wiarygodności najemcy, wskazujący rekomendację – pozytywną lub negatywną. Ostateczna decyzja należy do właściciela nieruchomości, który pod wpływem ustaleń raportu może zwiększyć wymagania takie, jak kwota kaucji, okres wypowiedzenia lub prosić o zapłatę z góry za kilka miesięcy najmu.

Wygląda to dość solidnie, co wypróbowaliśmy na sobie. Wynajmując komuś mieszkanie nie mamy zwykle narzędzi, by sprawdzić nie tylko rzetelność potencjalnego najemcy, jak i jego historię płatniczą oraz dochody. Żaden wynajmujący nie pyta najemcy „ile pan/pani zarabia”, ani nie prosi o potwierdzenie tych informacji. Simpl.Rent to pośrednik, który prowadzi weryfikację w imieniu wynajmującego, ale chroniąc prywatne dane najemcy. A fakt, że częścią tej analizy jest też określenie, czy dochody najemcy pozwolą mu na regulowanie czynszu, to bardzo ciekawa rzecz.

Czytaj też: Wynajem mieszkania dla początkujących. Jak nie dać się wyrolować właścicielowi?

Czytaj też: Rządzący przygotowują ulgę dla kupujących mieszkania na kredyt. Nie wystarczyłby zrabatowany wkład własny?

Ile to wszystko kosztuje? Simpl.Rent ma kilka wariantów usługi. Pojedyncza weryfikacja kosztuje 39 zł, więc nie są to pieniądze nie do zapłacenia. Jest też oferta pakietowa, która pozwala na pięć weryfikacji za 175 zł. Jeśli ktoś jest zarządcą wielu nieruchomości, to może kupić pakiet 20 weryfikacji w cenie 580 zł.

Jak widać firma kieruje swoje usługi do wszystkich, którzy swoje zyski opierają o wynajem, a więc właścicieli nieruchomości, zarządców czy agencji nieruchomości. Docelowo firma chce jednak dotrzeć do osób wynajmujących lokale indywidualnie. Pomysł na ułatwianie weryfikacji najemców nie jest zły, a cena wydaje się rozsądna. Ale pytanie podstawowe brzmi: czy fakt korzystania przez Wynajmującego z tego narzędzia nie spowoduje, że najemca poszuka sobie wynajmującego mniej „podejrzliwego”. Tutaj widzę główny czynnik ryzyka jeśli chodzi o rozwój tego przedsięwzięcia na polskim rynku. Tym bardziej na rynku, na którym to najemca staje się dobrem deficytowym.

Subscribe
Powiadom o
28 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
piotr
2 miesięcy temu

A w drugą stronę to też działa?

Filip
2 miesięcy temu
Reply to  piotr

Jeszcze nie 🙂 A co poza tytułem prawnym do nieruchomości i tożsamości wynajmującego chciałbyś sprawdzić?

Krzysztof M.
2 miesięcy temu

W większości wynajmujący w małych i średnich miastach to osoby, które patrzą na Ciebie oczami wiernego psa. Nie potrzebuję aplikacji, słowa kaucja działa wystarczająco odstraszająco. Rozmowa o niczym dużo wyjaśnia. Dobrzy lokatorzy kupili już własne lokale. Apka dobra jak wynajmujesz apartament za konkretne pieniądze, aczkolwiek każdemu może powinąć się noga i z dobrego najemcy mamy wampira ssącego nasze zasoby.

BdB
2 miesięcy temu

„Żaden wynajmujący nie pyta najemcy „ile pan/pani zarabia”, ani nie prosi o potwierdzenie tych informacji. ” – nietrafiona teza. Ja pytam i żądam dokumentów, a nie jest to mój wymysł tylko poradziło mi to kilkoro znajomych, którzy od dawna wynajmują mieszkania.

Ppp
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pytać warto, ale w dzisiejszych czasach nawet szczera i prawdziwa odpowiedź niczego nie gwarantuje. Krzysztof ma rację – kaucja plus rozmowa powinny załatwić większość spraw. Plus dbałość, by wynajem mieszkania nie był jedynym dochodem!
Pozdrawiam.

Klaudia
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Wszystkie firmy wynajmowe od lat proszą do wglądu o umowę o pracę. To jest standard

Przymrozek
2 miesięcy temu
Reply to  Klaudia

To szkoda, bo wszyscy pracodawcy zastrzegają poufność umów o pracę…

Jurek
2 miesięcy temu

Ja zawsze podaje najemcy ile średnio miesięcznie kosztuje wynajem mieszkania (odstępne, czynsz i media). I dokładnie pytam najemcę czy będzie go na to stać. Najczęściej wtedy najemca sam podaje ile zarabia lub jakie ma źródła dochodów.

Krzysztoff
2 miesięcy temu
Reply to  Jurek

Również mówię, ze to kupa pieniędzy i czy da radę to utrzymać.

Jac
2 miesięcy temu

Tak… Na pewno bym wysłał skany dowodu osobistego i selfie do jakiejś firmy, o której pierwszy raz słyszę, tylko dlatego, że wynajmujący by tego ode mnie wymagał. Zwłaszcza w czasie pandemii, gdy podaż mieszkań jest dużo większa od popytu.

2 miesięcy temu
Reply to  Jac

Maciek musiał przetestować kiedy była to jedyna metoda weryfikacji tożsamości. Obecnie oferujemy inne, w tym przez logowanie się do banku z użyciem otwartej bankowości (tak też można potwierdzić zarobki), czy przelew bankowy. Zapraszamy http://www.simpl.rent (www.sprawdznajemce.pl) 🙂

Sosna
2 miesięcy temu
Reply to  Jac

Zaproponowałabym właścicielowi podpisanie oświadczenia, że od tej chwili ponosi odpowiedzialność za wszelkie „fraudy” z wykorzystaniem moich danych osobowych. W razie czego może przecież wystąpić z regresem do tej firemki (i niech se sam ustala NIP, właścicieli, akcjonariuszy itd.)

Radek
2 miesięcy temu

„informacje są wykorzystywane tylko przez Simpl.Rent”

To jest potwierdzone? Żadne spółki partnerskie, inwestorzy?
Simpl. Rent gwarantuje, że nie sprzeda danych? Nawet zanonimizowanych? I że nie sprzeda się z bazą innemu graczowi np. ubezpieczalni?

nnn
2 miesięcy temu

Na Wyspach aby wynająć mieszkanie trzeba dostarczyć wyciąg z banku, referencje od pracodawcy, referencje od poprzedniego wynajmującego.

Filip
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

@Maciej, nie do końca. Wrzucam najpopularniejszą aplikację tego typu na Wyspach: https://www.goodlord.co/tenant-referencing Pozdrawiam!

Cinus
2 miesięcy temu
Reply to  nnn

Mieszkam w Niemczech i tam również tak sie wynajmuje mieszkania.
Teraz kupiłam wlasne mieszkanie w Polsce (trzeba przyznać ze to wieś ale bogata i dlatego wybudowali nowy blok z windą). Kiedy chciałam informacje dotyczące dochodu albo umowę pracy …niestety ludzie na mnie patrzyli jak na wariatkę. Również umowa okazjonalna dla ludzi była podejrzana i dlatego dużo kandydatów zrezygnowała.
Mam nadzieję że takie wymogi będę w Polsce niebawem standardem. No bo jak sie inaczej zabezpieczyć?!

Malgorzata
2 miesięcy temu

Wystarczy najem okazjonalny

Robert
2 miesięcy temu

„Skanujemy dokument tożsamości i robimy sobie selfie (w ten sposób potwierdzamy swoją tożsamość) oraz podajemy informacje o zatrudnieniu i wynagrodzeniu, a potem potwierdzamy je poprzez załadowanie do platformy ostatniego paska wynagrodzenia” . A za pół roku puka do nas komornik a nie zapłacone raty kredytu, chwilówek itd.Przecież to przepis na nieszczęście. Trochę kiepski okres na start w Polsce wybrali kiedy najem dołuje a wynajmujący zaczynają dyktować warunki.

TomaszMG
2 miesięcy temu

Bzdura, prawdziwa wiarygodność klienta bardzo często ukryta jest za jakimikolwiek wynikami, historią kredytową, rejestrami czy realnymi dochodami najemcy. Co z tego że jakiś klient ma „czysta kartę” , dobrą wiarygodność bankowość itp, skoro i tak szybciej niż myśli może ja stracić, a tym samym środki finansowe itd.. i odwrotnie , ktoś, kto w tych” testach” uznany jest za mało wiarygodnego, brew pozorom może okazać się bardziej wypłacalny niż ten pierwszy. Dziś źródła dochodów są często ukryte. A do wszystkiego dochodzi jeszcze kwestia uczciwości najemcy, a tego nie zapewnia ten pierwszy wariant ok klienta ” wypłacalnego” !

Cinus
2 miesięcy temu

Brzmi troche jak SCHUFA w Niemczech. Bardzo by się takie coś przydało w Polsce.

Krzysztoff
2 miesięcy temu

Po co ta zabawa w kotka i myszkę z najemcą? Kiedy wreszcie zmieni się chore prawo? Dlaczego ktoś może żyć sobie na moj koszt zgodnie z prawem? Niech w takim razie utrzymuje go prawodawca.

Kasia
2 miesięcy temu

A rozmiar przyrodzenia też można wpisać?
Czy jest może pole do pochwalenia się 90-60-90?
Niektórzy popadają w paranoję, już nie wiedzą jaki pomysł na biznes sobie wymyślać. Jeszcze trochę i będą aplikacje do oceny przyjaciół – za postawienie piwa w pubie +10 pkt do relacji, za pójście razem na trening +40 pkt do relacji, za obgadywanie przyjaciółki -300 pkt do relacji, za odbicie faceta najlepszej przyjaciółce i przespanie się z nim -10 000 pkt do relacji. W ten sposób powstanie ranking znajomych. Copyrights reserved (7 września 2020, 11:08).

Cleo
2 miesięcy temu
Reply to  Kasia

Black Mirror już cię uprzedził, więc copyrightsy trochę nie na miejscu

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu