21 sierpnia 2018

Wynajem mieszkania dla początkujących: na co zwrócić uwagę, żeby nie dać się wyrolować właścicielowi?

To już ostatni moment na wynajęcie mieszkania. Na co zwrócić uwagę? Czy omijać agencje szerokim łukiem? Jak negocjować czynsz? Stawką może być obniżka czynszu o kilka stówek

Mieszkanie do wynajęcia jest jak bombonierka –  nigdy nie wiesz na co trafisz. Wiem co mówię, bo mam na koncie kilka wprowadzek i wyprowadzek na „wymagającym”, warszawskim rynku.

Jest tak: mieszkanie wygląda jak należy, cena jest rozsądna, a właściciel nie jest bucem. Dopiero potem okazuje się, że nocą wychodzi robactwo w postaci rybików cukrowych, zimą jest zimno, bo administracja oszczędza na cieple, ze ścian wychodzi grzyb, a ubrania śmierdzą stęchlizną, bo jest wilgoć. I trzeba uciekać.

Studenci, młodzi na dorobku i wszyscy, którzy nie chcą zapuszczać korzeni i wiązać się z kredytem na 30 lat nerwowo przeglądają serwisy Gumtree, OLX czy Gratka. Dziś podpowiadamy wszystkim Wam na co zwrócić uwagę, żeby dobrze wynająć mieszkanie.

Czytaj też: Inwestycja w mieszkanie na wynajem? W condohotel? Firmy obiecują 7-9% zysku rocznie bez ryzyka. A jaka jest prawda?

Czytaj też: Wynajmujesz mieszkanie i płacisz rzetelnie czynsz? Oni dają za to nagrody. I punkty do kredytu!

Bezpośrednio czy przez agencję? I co jest w cenie?

Pytanie zasadnicze – szukamy sami ogłoszeń właścicieli czy liczymy na agencję pośrednictwa? Ja zawsze wybieram ogłoszenia bezpośrednie, od właścicieli.  Jeśli ktoś ma odmienne zdanie, to czekam na argumenty. Jeśli chodzi o agencje spotkałem się tylko perfidnymi  próbami naciągactwa.

Poszukiwania mieszkania zaczynamy od zadeklarowania widełek cenowych, np. 1700-2000 zł. I tu pojawia się pierwsza wątpliwość – czy cena jest z czynszem, czy bez czynszu? Z wodą czy bez? Z gazem, czy bez gazu?

Ważne, żeby podana w ogłoszeniu cena była z czynszem, czyli żeby to właściciel brał na siebie (ewentualnie zaszywał w kosztach najmu) opłaty, które ponosi z tytułu tego, że jest właścicielem – czyli składkę na fundusz remontowy, ryczałt za prąd w częściach wspólnych, podatek od nieruchomości, etc. Jeśli ogłoszenie wygląda tak, że cena to 1800 zł + 450 zł czynszu to dla mnie chwyt na pograniczu gry fair play.

Pierwsza pułapka: opłaty za prąd i gaz

Standardem jest to, że opłaty za media bierze na siebie wynajmujący w imię zasady, że płaci się tyle, ile się zużyje. W praktyce przy półrocznych rozliczeniach za prąd i aż 12-miesięcznych za gaz oznacza to, że jeśli dopiero się wprowadzamy, to przez pierwsze kilka miesięcy (zależy kiedy był ostatni odczyt) płacimy za nie swoje zużycie.

Czytaj też: Kredyt hipoteczny o stałym oprocentowaniu obowiązkowy w każdym banku? Mieszkanie jedynym zabezpieczeniem? Recenzuję plan KNF

Jeśli przed nami mieszkał fan długich kąpieli, domorosły kucharz, który nie wyłączał piekarnika, to przez pewien czas będziemy płacić zawyżone rachunki za prąd i gaz. Warto poprosić właściciela o przedstawienie wcześniejszych rachunków

Remedium byłby rozliczenia rzeczywiste, ale one są droższe – im większa częstotliwość odczytu liczników tym dystrybutorzy, sprzedawcy prądu i gazu liczą wyższe opłaty abonamentowe i handlowe.

Druga pułapka: co z wodą zimną, a co z ciepłą?

Z rynku znikają ostatnie mieszkania niewyposażone w liczniki wody, w których płaciło się jednakową, stałą stawkę niezależnie od zużycia (no bo jak go mierzyć?). Jeśli liczniki są to upewnijmy się, że płacimy zaliczki za wodę w czynszu i ile one wynoszą (jakie „zużycie” nam przysługuje).

Dzięki temu będziemy mogli się przygotować na ewentualne dopłaty – statystyczny mieszkaniec Warszawy zużywa miesięcznie 4 metry sześcienne wody, czyli ponad 90 litrów dziennie. Od czerwca cena za metr sześcienny w stolicy płacimy 9,85 zł, a w innych wybranych miastach:

  • we Wrocławiu 11,11 zł
  • w Krakowie 10,5 zł,
  • w Gdańsku 10,56 zł
  • w Poznaniu 9,95 zł

To stawki za wodę zimną. Jeśli jesteśmy podłączeni do miejskiej sieci dopłacamy za podgrzanie – ceny są zróżnicowane i wynoszą kilkanaście, kilkadziesiąt złotych za metr sześcienny.

A co jeśli ciepłej wody nie ma? Wtedy płacimy więcej za gaz jeśli mamy „junkersa” (dla niewtajemniczonych to piecyk gazowy, służący do podgrzewania wody), albo bojler.

To właśnie  opłaty za wodę są najczęstszym źródeł słonych dopłat – zaliczki pobierane są jakby w mieszkaniu mieszkał kawaler. Efekt to konieczność dopłaty sporego, kilkusetzłotowego wyrównania. Nie są mi obce historie, gdy dopłaty za wodę przekraczały nawet 1000 zł.

Czytaj też: Hydraulika i prawnika możesz mieć w… karcie kredytowej. Sprawdź czy możesz korzystać z kartowego assistance

W umowach zwykle jest standardowy zapis, że najmujący zobowiązuje się pokrywać wszelkie koszty związane z eksploatacją lokalu wedle wskazań dostawców usług. To powinno zamknąć temat, choć niektórzy wynajmujący, którzy boją się nieuczciwych lokatorów oczekują, przepisania na nich umów, np. za sprzedaż prądu i gazu.

Pułapka trzecia: kaucja i czas trwania umowy

Kaucja zabezpiecza właściciela mieszkania na sytuację, gdyby wynajmujący (albo jego znajomi) coś zniszczyli. Jej wysokość wynosi zwykle równowartość opłat za jeden miesiąc, więc w praktyce zwykle jest tak, że kaucja przeznaczana jest na zapłatę ostatniego miesiąca najmu.

Do szewskiej pasji doprowadziła mnie opinia jednego z prawników, który napisał kiedyś w internecie, że kaucja może ona wynieść równowartość sześciomiesięcznego czynszu. Może i tak, ale jeśli wynajmujemy mieszkanie przy Złotej 44. 

Umowa (ściągnięta ze wzoru w internecie) zwykle jest na rok, po tym czasie właściciel albo prosi o podpisanie następnej, albo najem jest kontynuowany, a umowa przedłużana automatycznie na czas nieoznaczony.

Co jeśli chcę wypowiedzieć umowę wcześniej? Niektórzy właściciele twierdzą, że umowa na rok, to umowa na rok i nie przewidują możliwości jej rozwiązania. W praktyce nie ma takiej umowy, której nie można wypowiedzieć, zwykle zachowuje się miesięczny lub – coraz częściej – trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Jeśli ktoś z góry oczekuje, że będziemy wynajmować mieszkanie przez 12 miesięcy – od razu bym zrezygnował. Sytuacja może się zmienić w każdej chwili i muszę mieć pole manewru.

Pułapka czwarta: płatność na konto, czy do rąsi?

Wygodniej i pewniej jest płacić na konto – wszystkie transakcje są zarchiwizowane, co chroni nas przed amnezją – naszą czy właściciela. Sposób płatności i jej termin ustalany jest w umowie.

Branie kasy do ręki może, ale nie musi sugerować, że właściciel nie płaci podatku. Jeśli tak jest, to działanie krótkowzroczne – sąsiedzi chętnie donoszą na takich „artystów”. Stawki podatku nie są wygórowane – podatek ryczałtowy to 8,5% płatny do 20 dnia miesiąca.

Czytaj też: Jakie oświetlenie wybrać do domu? I czy można zaoszczędzić idąc z duchem nowoczesności? LED kontra zwykłe żarówki czyli rewolucja

Kto jest zobowiązany do płacenia czynszu? Załóżmy, że w mieszkaniu mieszka trzech kumpli, ale umowa jest tylko na jednego. Co miesiąc robią zrzutkę na czynsz, ale ostatnio dwójce gorzej się wiedzie i liczą na to, że odpowiedzialność spadnie na tego trzeciego, którego dane są na umowie.

To błędne rozumowanie – wszyscy, którzy stale zamieszkują z najemcą (o ile są pełnoletni) odpowiadają solidarnie za opłaty.

Pułapka piąta: najem zwykły, a w papierach – okazjonalny

Zmorą każdego właściciela mieszkania jest wizja lokatora, który się uprze i nie chce się wyprowadzić. Wizja ta nie jest całkiem wzięta z sufitu – prawo nieźle zabezpiecza lokatora, jeśli ma w ręku zwykłą umowę o najem lokalu właściciel nie może go eksmitować.

Dlaczego wynajmujący-właściciele czasem proponują  podpisanie – zamiast tradycyjnej umowy najmu – umowę najmu okazjonalnego. O ile znajdzie chętnego, kto taki papier zechce podpisać. Bo ja bym chyba nie podpisał. W czym problem?

W przypadku umowy najmu okazjonalnego najemca musi złożyć podpisane notarialnie oświadczenie, że poddaje się egzekucji i zobowiązuje się do opróżnienia w terminach określonych w umowie. Wskazuje adres innego mieszkania, gdzie będzie się mógł wyprowadzić i – jakby tego było mało – przedstawia oświadczenie właściciela tegoż lokalu, że będzie mógł tam zamieszkać.

Czytaj też: Minielektrownia na prąd ze słońca wreszcie zacznie się opłacać? Teraz dopłacą nam nawet 15.000 zł! Stawka niemała: tani i własny prąd

Podobne przepisy uchwalił przed rokiem Sejm ustanawiając tzw.  najem instytucjonalny –  jego zasady są bardzo podobne i faworyzują właścicieli – mogą oni eksmitować niepokornych lokatorów, w tym kobiety z dziećmi. To rozwiązanie na przykład dla „kamieniczników”, czyli osób, które żyją z wynajmowania nieruchomości (prowadzą w tym celu zdefiniowaną działalność gospodarczą). 

Moim zdaniem ofert jest na tyle dużo, że wynajmujący nie muszą koniecznie podpisywać umów najmu okazjonalnego. Z drugiej strony jeśli nie mamy niecnych zamiarów i jesteśmy wypłacalni, to dlaczego by nie podpisać? Ale pod jednym warunkiem – że przy tej okazji utargujemy stówkę lub dwie na comiesięcznej kwocie czynszu.

Pułapka szósta: umowa odstępnego

Ostatnio pojawił się nowy sposób na uszczknięcie kilku stówek z kieszeni lokatora, a mianowicie… umowa odstępnego. Polega na tym, że płacimy jednorazowo np. 600 zł w zamian za możliwość zameldowania nas w najmowanym mieszkaniu. A do tego mamy gwarancję niezmienności czynszu przez rok.

Śmiechu warte. Po pierwsze to dziwny, nieusankcjonowany prawnie twór, który służy zwiększeniu marży właściciela mieszkania. Po drugie umową stawki czynszu jest z natury rzeczy umowa, która obowiązuje przez cały okres jej trwania. Gdyby ogłoszenie, choćby dotyczące najpiękniejszego mieszkania, zawierało klauzulę o odstępnym, ja bym szukał dalej.

Pułapka siódma: protokół na start i popękany tynk

Zwykle nieodłącznym elementem umowy najmu jest załącznik, w którym właściciel spisuje, a najemca podpisuje z grubsza jakie cenne sprzęty są na wyposażeniu mieszkania: lodówka, odkurzacz, żelazko, telewizor, pralka.

Z jednej strony to trochę słabe, że lokatora traktuje się jak kleptomana, żeby nie powiedzieć złodzieja. Dlatego nie jest to reguła, ale więcej niż co drugi wynajmujący taki protokolik chce spisać.

Czytaj też: Dom z drewna, który można postawić w dwa miesiące? Polaków to nie przekonuje. Niemców i owszem. Danwood przegrał ze stereotypami

Ale z drugiej strony… to nie jest takie głupie, bo zabezpiecza też najmującego na wypadek gdyby właściciel posądził go o to, że „o w tym miejscu była lampa, a teraz jej nie ma”.

Podobnie jest z protokołem dotyczącym jakiś zniszczeń, np. ubytków tynku, popękanych płytek w kuchni. Tak jak w przypadku wynajmu samochodów lepiej takie rzucające się w oczy ewidentne braki zgłaszać już na starcie.

Pułapka ósma: kto naprawia w ścianach i na ścianach

Co z naprawami? Skoro mieszkamy w danym mieszkaniu, to odpowiadamy za jego stan. Po naszej stronie leży naprawa takich elementów jak drzwi, płytki, podłogi, kontakty w ścianach, malowanie ścian, czy naprawa zawiasów okna.

Dla odmiany właściciel odpowiada za ich wymianę okna jeśli nie dałoby się go naprawić, wymianę drzwi, podłóg i wszystkich instalacji, które są w ścianach.

W przypadku awarii najlepiej jeśli mieszkanie jest objęte choćby podstawowym pakietem assistance – można go dobrać np. do ubezpieczenia, albo skorzystać, z którejś oferty sprzedawcy prądu. Wtedy mamy jako właściciele mamy z głowy świąteczne telefony że nie ma ciepłej wody, albo że wysiadł prąd.

Czytaj też: Coś dla właścicieli mieszkań na wynajem? Rachunki za prąd jak za Netflix. W pakiecie opieka nad dziećmi, psem i korepetycje

Czytaj też: Prąd z pomocą lekarza, psychologa, a nawet pranie, gotowanie i sprzątanie. Awangardowa oferta Energi

Referencje, czyli zawracanie głowy

Wynajem mieszkania to nierówna gra, w której każdy ciągnie linę w swoją stronę. Najmujący chcieliby spokoju, niskiej ceny i jak najmniej zobowiązań. Wynajmujący lokatorów spokojnych, przewidywalnych, a przede wszystkim wypłacalnych.

Ci drudzy, jeśli wiedzą, że mają mieszkanie w dobrej lokalizacji, w niezłej cenie i że telefony się urywają,  próbują urządzać castingi i wybierać na oko najmujących według własnego widzimisię.

Mogą prosić nawet o referencje z poprzedniego miejsca. Ja sam nigdy się z tym nie spotkałem, a jeśli już, to szukałbym gdzie indziej. W czasach mediów społecznościowych, lepszym, a przynajmniej bardziej kurtuazyjnym sposobem weryfikacji może być krótkie zerknięcie na Facebooka, czy Instagram.

Czytaj też: Wynajmujesz mieszkanie i rztelnie płacisz czynsz? Oni dadzą za to nagrody. I punkty do kredytu

 

 

32
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
16 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
19 Comment authors
EwelinaKrzysztofDon Q.Maciej SamcikMichał Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Piotr
Gość
Piotr

właściciel więcej ryzykuje. Oddaje najemcy nieruchomość wartą kilkaset tysięcy złotych. Najemca ryzykuje max kilka tys. Może warto napisać artykuł o pułapkach czyhających na właścicieli? Niestety sprytni i „zaradni” życiowo najemcy potrafią bardzo uprzykrzyć wynajem właścicielowi

kapitalista
Gość
kapitalista

To ja teraz poproszę o spojrzenie z drugiej strony – pułapki czyhające na właścicieli mieszkań. Tylko prośba, żeby napisał to ktoś, kto ma pojęcie o temacie, a nie powyższy autor, który jest tylko najemcą.

Jacek
Gość
Jacek

„Standardem jest to, że opłaty za media bierze na siebie wynajmujący w imię zasady, że płaci się tyle, ile się zużyje”
wg mnie najmujący a nie wynajmujący

Zdzisław
Gość
Zdzisław

niezbyt mądry artykuł mieszkanie ma być ładne , czyste zadbane, super umeblowane i wyposażone z minimalną kaucją lub w ogóle bez, TANIE, z opłatami w czynszu i możliwością rozwiązania umowy elstycznie najlepiej z miesiąca na miesiąc albo z dnia na dzień 🙂 aż się usmiałem kaucja- ja jako wynajmjący oczywiście mogę swoje ładne mieszkanie wynająć bez kaucji przy czym to dla mnie DUŻE RYZYKO bo zostawiająć ładne meble nową pralke i lodówkę muszę się liczyć że trafie na oszysta lub osobę lekkomyślną która to wszystko może zniszczyć więć się boje i ja rządam kaucji równowartości 3 miesiącom czynszu a jak… Czytaj więcej »

Wojtekg
Gość
Wojtekg

Wbrew pozorom szukanie mieszkania to nie jest taka prosta sprawa jak Pan opisuje, ofert jest naprawdę dużo ale 90% ofert, które wiszą na portalach są po prostu nieopłacalne. Zdarzyło mi się już 3x szukać mieszkania na wynajem – dwa razy bezpośrednio raz przez biuro. Za pierwszym razem szukałem przez 1.5 miesiąca i w tym czasie obejrzałem na żywo może z 5-6 mieszkań. Większość „fajnych” ogłoszeń, które pojawiają się np. na olx albo otodom 10 minut po wystawieniu są już nieaktualne bo już kilka osób jest w kolejce do oglądania… Mało tego często jeśli mamy czas obejrzeć mieszkanie dopiero w dzień… Czytaj więcej »

Barbara
Gość
Barbara

Z całym szacunkiem, ale w momencie gdy państwo chroni wynajmującego a nie właściciela TYLKO umowa na najem okazjonalny . W przypadku rodziny z dzieckiem – sprawa nie do ruszenia, sąd dla nieletnich nie pozwoli na pogorszenie sie sytuacji dziecka. I nie jestem kamienicznikiem tylko osobą która praca na etacie i kredytami zarobiła na mieszkanie. Nie rozumiem dlaczego mam ryzykować swoje mienie dla obcych osób, którzy moga zachowac sie różnie…

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Obawiam, się że jest błąd w informacji :Niektórzy właściciele twierdzą, że umowa na rok, to umowa na rok i nie przewidują możliwości jej rozwiązania. W praktyce nie ma takiej umowy, której nie można wypowiedzieć, zwykle zachowuje się miesięczny lub – coraz częściej – trzymiesięczny okres wypowiedzenia.” Umowa zawarta na czas określony nie może być jednostronnie wypowiedziana przed jej upływem, Taką umowę można wypowiedzieć tylko jeśli jest to dopisane jako dopuszczalne rozwiązanie w umowie zgodnie z przewidzanym okresem wypowiedzenia. Można także wypowiedzieć jeśli dwie strony dobrowolnie się porozumieją. Takie rozumienie umowy na czas określony bardzo mocno chroni prawa obydwu stron. Opisana… Czytaj więcej »

Dawid
Gość
Dawid

Oj naraził się Pan panie Ireneuszu zapewne sporemu gronowi ludzi którzy czytają tego bloga i mają mieszkania na wynajem. Dość jednostronny artykuł, pisany z perspektywy biednego studenta. Jednocześnie to wynajmujący ryzykuje większością majątku a nie najemca.

gege
Gość
gege

Pana Redaktora Ireneusz S. proszę o przeczytanie Ustawy o ochronie praw lokatorów .
Tam jest wszytko.

ps. kaucja może wynosić zgodnie z ustawą max. 12 miesięcznych czynszów ,,,,,,,,,,

Sauk
Gość
Sauk

Początek wakacji, zamiast wypoczywać, spędziłem na doprowadzeniu do stanu użyteczności mieszkania po poprzednim najemcy. Takiego brudasa nigdy nie widziałem. Zapuścił mieszkanie tak, że liczba karaluchów przekroczyła to co widziałem w najgorszym momencie w akademiku ze zsypami śmieciowymi w latach 90-tych. Dramat… Kaucja 1-miesięczna nie pokryła połowy kosztów, które musiałem ponieść.

Maciej
Gość
Maciej

Artykuł jednostronny i w wielu momentach merytorycznie słaby (1. okres wypowiedzenia umów na czas określony, 2. wysokość kaucji, 3. oświadczenie o dobrowolnym poddaniu się egzekucji).

Ja osobiście wynajmuję 2 lokale. Moja strategia to niski (wręcz bardzo atrakcyjny dla najemcy) czynsz, stosunkowo wysoka kaucja wykluczająca ludzi bez pieniędzy, 2-miesięczny okres wypowiedzenia, stopniowo spadająca (do 0) opłata za wypowiedzenie umowy w pierwszym roku najmu.

Efekt jest taki, że mam stabilnych finansowo najemców, zorientowanych na długi najem – ja mam spokój a najemcy niski czynsz.

Michal
Gość
Michal

Czytam blog od dawna I pierwszy raz widze tak slaby I bardzo jednostronny artykul. Polskie standardy bardzo mocno sie zmienily w ostatnich czasach I nareszcie najem zaczyna byc coraz bardziej cywylizowany. Daleko nam jeszcze do zachodu, ale jest coraz lepiej. (Sam obecnie wynajmuje mieszkanie za granica, w miescie gdzie ABSOLUTNYM STANDARDEM jest 3-miesieczna kaucja, umowa na min rok, wyprowadzka z 3msc okresem wypowiedzenia mozliwa tylko w miesiacach: marzec I wrzesien, referencje, ubezpieczenie, umowa o prace, wyciag z rejestru dluznikow, niezaleganie z podatkami I nie umeblowane mieszkanie). Panie Irku, mysle ze wszyscy czekaja na kontr-artykul I opisanie sytuacji jak wlasciciele mieszkan… Czytaj więcej »

Michał
Gość
Michał

Osoba pisząca ten artykuł usiłuje przedstawić się w roli eksperta, jednak po przeczytaniu całości stwierdzam, że autor posiada znikomą wiedzę na ten temat, niestety większość treści którą tu przeczytałem nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Maciej Samcik
Admin

Które konkretnie? 😉

Don Q.
Gość
Don Q.

Mnie chyba najbardziej zszokowało „Jeśli przed nami mieszkał fan długich kąpieli, domorosły kucharz, który nie wyłączał piekarnika, to przez pewien czas będziemy płacić zawyżone rachunki za prąd i gaz. […] Remedium byłby rozliczenia rzeczywiste, ale one są droższe – im większa częstotliwość odczytu liczników tym dystrybutorzy, sprzedawcy prądu i gazu liczą wyższe opłaty abonamentowe i handlowe.” — przy legalnym wynajmie standardem jest samodzielne podpisywanie przez najemcę umów za prąd i gaz z dostawcami, więc zaczyna się od „czystego konta”; oczywiście dla wynajmującego też jest to korzystne, gdyż w razie czego to nie on będzie płacił za nieopłaconą energię zużytą przez… Czytaj więcej »

Maciej Samcik
Admin

Nie chcę wypowiadać się za autora tekstu, ale ja nie znam wielu przypadków, w których najemca podpisywałby umowę z dostawcami gazu i prądu na własne nazwisko.
Może ostatnio coś się zmieniło, ale jest z tym trochę zawracania głowy (cesja konta na nowego użytkownika), a nie każdy najem jest bardzo długoterminowy.

Don Q.
Gość
Don Q.

Może coś się zmieniło, ja od paru lat jestem właśnie takim najemcą (umowa najmu na rok, corocznie przedłużana, więc nie „bardzo długoterminowa”), nie było problemu z żadną cesją, zdaje się, ze w Tauronie i PGNiG pokazywałem umowę najmu (ale nie pamiętam już), troszkę czasu na to musiałem poświęcić, ale np. dzięki temu sam sobie wybrałem odpowiadającą mi taryfę.

Ewelina
Gość
Ewelina

Umowa z zakładem energetycznym – żaden problem. Najpierw protokół-zdawczo odbiorczy (zazwyczaj wymagają sporządzenia go na formularzu danego zakładu energetycznego). W protolole stroną zdającą jest właściciel mieszkania a stroną przejmującą – najemca. Od momentu podpisania umowy najemcy regulują za energię a prognozowana jest od nowa. Poprzednicy lub własciciel dostaje do tej daty rozliczenie. Można nawet wszystko „załatwić” przez internet tzn. wysłać protokół, plus skan umowy najmu.

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Wydaje mi się, że autor uczy najemców złych nawyków. Co złego w najmie okazjonalnym czy w wiekszej kaucji? To powinien być standard. Jeden z vlogerów zauważył kiedyś, że odkąd ustanowił dwumiesięczna kaucje, to skończyły sie jego problemy z lokatorami.
Co bardziej zaboli? Pana dwumiesięczna kaucja czy mnie zdemolowane mieszkanie?

Ewelina
Gość
Ewelina

Chyba nie przygotował się Pan do napisania tego artykułu w należyty sposób… wręcz odradza Pan najem okazjonalny jako „pułapka” czy niepotrzebny kłopot. Jak najbardziej jest to jedyne roziązanie, które chroni właściciela mieszkania przed nieuczciwością najemców . Skraca procedurę eksmisji w przypadku, gdy nie płacą czynszu i rachunków za media it. Choć i tak właściciela obowiązują żmudne czynności zanim taką procedurę uruchomi. Było wiele wypadków, w których najemcy opłacili pierwsze trzy czynsze a potem koniec. Bez najmu okazjonalnego bardzo ciężko było się pozbyć nieuczciwych najemców. Proszę postawić się w roli właściciela mieszkania… nie dość, że mieszkanie nie przynosi dochodu z najmu… Czytaj więcej »

Ewelina
Gość
Ewelina

Dodatkowo jeszcze ten tytuł… masakra… z góry zakłada, że właściciele mieszkań „rolują” najemców gdzie popadnie. Nie wiem, ale niestety zupełnie nierzetelne podejście do tematu. Mamy z góry postawioną tezę a potem już z górki. Oczekiwałam od Pana jednak więcej merytoryki.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij

Gratulacje! Jesteś zapisany