26 listopada 2018

Smog męczy, więc pan Kacper kupił na Allegro oczyszczacz powietrza. Gdy chciał skorzystać z prawa do zwrotu… stracił 1000 zł. Ostrzegam!

Smog już męczy na całego, a jest dopiero końcówka listopada. Pan Kacper chciał się w tym sezonie przygotować do starcia z pyłami PM i kupił do domu oczyszczacz powietrza. W ramach usługi „Raty Allegro”. Produkt nie spełnił jego oczekiwań, więc go odesłał. Ale sprzedawca potrącił 1000 zł za filtry. „Przecież one mają trwałość 10 lat. Zostałem bez produktu, za to z kredytem” – irytuje się pan Kacper.

W Polsce rośnie sprzedaż masek antysmogowych i oczyszczaczy powietrza. Nie ma danych dotyczących liczby sprzedanych urządzeń, ale obserwując wysyp ofert w elektromarketach i reklam w telewizji można być pewnym, że jest popyt. O ile jeszcze dwa lata temu ktoś z maską na ulicy mógł uchodzić za dziwoląga, to teraz jest raczej obiektem zazdrości, bo dobra maska kosztuje ok. 200 zł, a na tym wydatki się nie kończą, bo filtry w niej trzeba wymieniać.

Czy to ma sens? Wydaje się, że na polskie warunki te urządzenia są idealne – nigdzie indziej w Europie powietrze jest tak złe  jak u nas. Potwierdzają to wyniki badań – nie tylko organizacji pozarządowych, ale również organów stricte rządowych, a dokładnie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, którym kieruje pochodząca z Krakowa – najbardziej cierpiącego z powodu smogu miasta – Jadwiga Emilewicz. 

Według ministerstwa zanieczyszczone powietrze, pochodzące z tzw. niskiej emisji (czyli z przydomowych kominów i z rur wydechowych) skróciło życie Polaków o łącznie 440.000 lat. Straty gospodarki z tego tytułu (np. z faktu, że ktoś mógł pracować, ale smog skrócił jego życie) raport szacuje na 30 mld euro, czyli ponad 100.000.000.000 zł.

Czytaj też: Koniec sezonu grzewczego? Latem też jest smog, ale inny. Rząd kontratakuje nową ulgą podatkową. Odliczymy ponad 50.000 zł?

Czytaj też: Rusza „Czyste Powietrze”, nowy program walki ze smogiem. Dostaniesz kasę na wymianę pieca, drzwi, okien i ocieplenie domu. Pomagamy się do niej dobrać!

Recepta na smog za 2200 zł. I to na kredyt

Pan Kacper miał już dość słuchania o smogu i postanowił raz na zawsze rozwiązać problem brudnego powietrza, przynajmniej w swoim mieszkaniu. W tym celu kupił na Allegro oczyszczaczo-nawilżacz powietrza renomowanej marki. Urządzenie dość duże, które jest w stanie oczyścić pomieszczenie o powierzchni 48 metrów kwadratowych kosztowało 2179 zł. Wziął „Raty Allegro”. Przesyłka dotarła, czytelnik ją rozpakował, włączył i zaczął kręcić nosem.

„Po tygodniu postanowiłem od umowy odstąpić, bowiem z jednej strony urządzenie było za głośne i miało za małą wydajność, a z drugiej śmierdziało. Niefortunnie skorzystałem z ustawy konsumenckiej (odstąpienie od umowy zawartej przez internet) bowiem uważałem, że będzie to prostsza droga na odzyskanie pieniędzy. Uważałem, że uruchomienie sprzętu jest konieczne, aby zgodnie z ustawą sprawdzić jego cechy i funkcjonowanie. No bo jak inaczej można sprawdzić cechy i funkcjonowanie urządzenia bez uruchamiania go?!

Pan Kacper wypełnił więc stosowane formularze, oczyszczacz zapakował i odesłał. Gdy przyszedł czas na rozliczenie się ze sprzedawcą, pana Kacpra ścięło z nóg.

„Sprzedawca poinformował mnie, że obniża kwotę zwrotu o 1007 zł czyli o wartość nowych filtrów. Filtry te, zgodnie z informacją z instrukcji, mają żywotność 10 lat. Czyli – zgodnie z tym co stwierdził sprzedawca – w ciągu tygodnia całkowicie zużyłem filtry. Przecież to jest absurd! Rozumiem gdyby sprzedawca zastosował procentowe zużycie na zasadzie 7 dni w stosunku do 10 lat, ale kompletnie nie mogę zgodzić się z sytuacją, w której sprzedawca uznał filtry za bezwartościowe”

Czytaj też: Słoneczna rewolucja w Polsce? Litewski start-up obiecuje 15% oszczędności na prądzie i elektrownię za darmo. Czy to możliwe?

Czytaj też: Oni odetną prąd car-sharingowi? Warszawę i kraj zaleją… skutery na minuty. Ja już jeździłem

Mediacje, rozmowy, prośby i groźby. Wszystko na nic

Pan Kacper zgłosił sprawę serwisowi aukcyjnemu Allegro, ale niewiele to dało.  Allegro stwierdziło, że w przypadku odstąpienia od umowy bez podania przyczyny sprzedający ma obowiązek zwrotu pieniędzy za towar w ciągu 14 dni od otrzymania oświadczenia od kupującego. Jeżeli jednak sprzedający uzna, że zwrócony towar jest w gorszym stanie, może dokonać zwrotu wpłaty, obniżonej o wartość jaką utracił przedmiot. 

Czytaj też: Dostała rachunek na 1900 zł, bo podobno… oglądała porno. Reklamacja odrzucona. Wchodzę do gry!

Czytaj też: W puncie obsługi telekomu chcą ci kserować dowód? Nie pozwól! Powołaj się na to orzeczenie!

Sprzedawca wyliczył swoje straty następująco. Filtr nawilżacza – 299  zł,  filtr HEPA – 489  zł,  filtr węglowy – 219 zł. Łączna cena nowych filtrów to 1007 zł. Co na to klient, nasz czytelnik?

„Pojęcia nie mam w jaki sposób można sprawdzić cechy i funkcjonowanie urządzenia jakim jest oczyszczacz powietrza z funkcją nawilżania, bez uruchomienia sprzętu. A w wyniku uruchomienia sprzętu brudzą się filtry, co jest oczywiste. Należy jednak pamiętać, że filtry mają żywotność 10 lat, a co za tym idzie absurdalnym wydaje się być twierdzenie, że przetestowanie urządzenia zmniejszyło jego wartość o 100% ceny filtrów”

Czytaj też: W służbę zdrowia uderzy tsunami. Oto pięć rzeczy, które musimy szybko zrobić, żeby ją uratować

Nasz czytelnik doszedł do wniosu, że do chrzanu w tych okolicznościach jest również „Program Ochrony Kupujących” oferowany przez Allegro. Platforma jest tylko pośrednikiem, który łączy sprzedających i kupujących. Ale ci, którzy sprzedają tam swoje produkty, podpadają też pod prawo konsumenckie. Art 34 Ust. 4. mówi, że konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny”. 

Czytaj też: Finansowe perypetie z ekologią w tle. Jak dostać kredyt na 1% rocznie? Najpierw musisz… mieć pieniądze na ten kredyt. I na kaucję

Sprzedawca tłumaczy: zwrot towaru tak, ale nie po 7 dniach filtrowania

Zapytaliśmy sprzedawcę, firmę MirapolNEXT, skąd się wziął ten konflikt i czy można go jakoś rozwiązać. Firma przesłała nam oświadczenie i zdjęcia filtrów po używaniu przez naszego czytelnika (z lewej) i nowych (z prawej).

„Przedmioty zwracane w ramach odstąpienia od umowy powinny wrócić do sprzedawcy w stanie niezmienionym tzn. w takim w jakim zostały pierwotnie wysłane do kupującego. Karton, urządzenie, dokumenty papierowe oczyszczacza są w stanie, który nie wzbudza żadnych wątpliwości. Natomiast filtry urządzenia zostały rozpakowane. Po rozpakowaniu przesyłki stwierdzono, iż są używane oraz brudne”

W swoim oświadczeniu sprzedawca zwraca też uwagę na to, że klienci nadinterpretują prawo do odstąpienia od umowy.  Według opinii Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz stanowiska Komisji Europejskiej możemy skorzystać z towaru zakupionego na odległość tylko w taki sposób, jak zrobilibyśmy to w sklepie stacjonarnym. Na przykład możemy przymierzyć ubranie, ale nie możemy go nosić i oderwać od niego metek. W sklepie stacjonarnym nie można przez siedem dni testować filtra powietrza.

W związku z tym – jak tłumaczy sprzedawca – używane filtry zostały odesłane do klienta kurierem, ale przesyłka nie została odebrana. A teraz firma czeka na dalsze kroki klienta.

„Na tę chwilę czyli na dzień 08.11.2018 oczekujemy na pisma od rzecznika konsumentów oraz policji, ponieważ kupujący do tych instytucji miał zgłosić sprawę”

Czytaj też: Płacisz więcej na starcie, ale potem oszczędzasz na paliwie i… parkowaniu. Jaki jest bilans bycia eko-kierowcą hybrydy? Liczymy!

Oficjalny dystrybutor: filtry to urządzenia higieniczne. Nie do zwrotu

Widać, że sprawa poszła bardzo daleko skoro pan Kacper zapowiedział wezwanie stróżów prawa. Ale to ciekawy przypadek – sam producent filtrów deklaruje, że są one trwałe 10 lat, a tu sprzedawca odmawia się pieniędzy po paru dniach użytkowania. Nasuwają mi się skojarzenia z żarówkami LED, które mają niby świecić 50000 godzin, a psują się po miesiącu.

Trudno w tym odnaleźć logikę. W jej poszukiwaniu zapytaliśmy się bezpośrednio u producenta tego konkretnego modelu (a właściwie u oficjalnego dystrybutora na Polskę). To co usłyszeliśmy sugeruje, że to jednak sklep miał rację.

„Żywotność nie ma nic wspólnego z tym czy produkt jest nowy, zapakowany, czy używany choćby tylko kilka dni. Filtry w oczyszczaczach powietrza są częścią eksploatacyjną, za którą sprzedający może potrącić wartość zwrotu, ale w tym przypadku nawet nie o to chodzi. Filtr jest urządzeniem higienicznym, co oznacza, że raz otwarty nie może być użyty przez innego klienta, tak by następny konsument nie był narażony na zanieczyszczenia, które mogły się znaleźć w filtrze za sprawą poprzedniego kupującego. Nieważne czy filtr nosi ślady użytkowania – wystarczy, że został rozpakowany z hermetycznego opakowania”

Czytaj też: Znów przegramy wojnę ze smogiem? Politycy boją się, że wyborcy przeklną ich za wyższe rachunki za opał, więc… Zły pomysł

Mnie te wyjaśnienia przekonują – gdy kupię sobie w końcu oczyszczacz powietrza nie chciałbym filtrów, które czyściły powietrze (a filtry HEPA zatrzymują wirusy i bakterie) u kogokolwiek innego. Zabrakło może jednak empatii ze strony sklepu, choć bo od formalnej strony wszystko odbyło się zgodnie z regulaminem (i ustawą, która wprowadza pojęcia produktu higienicznego), to jednak w niepotrzebnej atmosferze nerwów. 

Na przyszłość, przy tak wysokiej, sięgającej połowy wartości cenie elementów, które nie podlegają zwrotowi, przydałaby się jakaś dodatkowa informacja na stronie internetowej sprzedającego, że w przypadku zwrotu zgodnie z ustawą dotyczącą zakupów na odegłość nie dostanę ani grosza za kosztujące 1000 zł filtry.

źródło zdjęcia: Pixabay/DasWortgewand

 

39
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
26 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
27 Comment authors
KacperMaciejMaciej SamcikIgoBart Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Adam
Gość
Adam

W takim wypadku sprzedający powinien udostępniać na żądanie klienta (a może nawet bez) filtry używane do przetestowania samego urządzenia.

Wojciech
Gość
Wojciech

Adam, normalnie zgodziłbym się z Tobą, ale temat dotyczy bardzo specyficznego sprzętu. Nie widzę problemu w zwrocie dysku, telefonu komórkowego itp. bo przez kilka dni po zakupie nie zużyjesz go nawet w stopniu lekkim (nie liczę zadrapań itp, ja np. nie mając pewności, czy dany telefon ze mną zostanie, było tak z Huawei P20 Pro kupuję od razu etui – 30zł a problem z głowy przy ew. zwrocie) 1) filtry „testowe” byłyby używane w wielu miejscach, przechowywane nie wiadomo jak długo itp itd. nie chciałbym wkładać takich filtrów do urządzenia filtrującego powietrze w moich domu 2) klient sprzęt ZAKUPIŁ a… Czytaj więcej »

cipiur
Gość
cipiur

Tak, pomysł dobry, tylko już widzę realizację: możemy udostępnić filtry testowe, do zwrotu razem z urządzeniem jeżeli się nie spodoba, lub do odesłania jeśli urządzenie zostaje. I 50% kupujących sobie te filtry zostawi, bo przecież używki, ale za darmochę… No to wprowadzimy opłatę np. 50 zł. I prawie nikt nie dopłaci bo ma być „za darmo”. No to podniesiemy cenę o 50 zł dla wszystkich… A przy cenie 1.000 zł za kpl filtrów to i kaucja jakieś 500 zł by się przydała.

Mateusz
Gość
Mateusz

To w końcu zakup produktu czy jego testowanie? Wydaje mi się że nie powinien, ale informacja, że zwrot nie dotyczy filtrów powinna znaleźć się w regulaminie sklepu lub jako informacja przy produkcie.

Odrobina rozsądku
Gość
Odrobina rozsądku

Bez przesady. W żadnym sklepie stacjonarnym nikt Ci nie udostępni do testów oczyszczacz powietrza, tak jak nie udostępni Ci odkurzacza, pralki czy lodówki, żebyś potestował sobie pranie brudnych gaci czy mrożenie pierogów. Więc dlaczego w sklepie internetowym ktoś miałby to robić? Procedura zwrotu towaru zakupionego na odległość nie ma na celu umożliwienia ludziom testowania produktów.

kjonca
Gość
kjonca

„Procedura zwrotu towaru zakupionego na odległość nie ma na celu umożliwienia ludziom testowania produktów.”
No właśnie ma. Zakłada sie, że przy zakupie na odległośc nie masz możliwości tak dokładnego obejrzenia towaru jak w sklepie stacjonarnym.

Marco
Gość
Marco

A czy kupując dajmy na to odkurzacz w sklepie stacjonarnym odpalasz go i sprzątasz podłogę aby sprawdzić, czy dobrze zbiera paprochy? Czy kupując golarkę również testujesz ją na swojej brodzie? Chyba nie, a raczej na pewno nie, to samo dotyczy sklepów internetowych. Kupujesz na odległość, dostajesz towar do ręki i po obejrzeniu w taki sposób, jak dokonałbyś tego w zwykłym sklepie, możesz odesłać na własny koszt, czyli odstąpić od umowy. A nie cwaniakować, zniszczyć towar, poużywać ile wlezie i zostawić przedsiębiorcę z kosztami.

kjonca
Gość
kjonca

Ale przepraszam bardzo, ja się nie wypowiadałem na temat tej konkretnej sytuacji. Odniosłem się tylko do powodów możliwości zwrotu przy umowach na odległośc. Proszę mi nie imputować więcej niż powiedziałem.

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Czyli ma obejrzeć A nie testowac. Sprzedawca nie zrobiłby problemu że zwrotem nie używanego produktu. Co ma potem zrobić z takim produktem ?
Pan by kupił za normalną cenę?

Kacper
Gość
Kacper

Produkty ze zwrotów konsumenckich sprzedaje się w cenie obniżonej. Proszę sprawdzić ofertę Outlet dla RTV EURO AGD, czy OleOle czy innych. Mają cała masę sprzętów , tańszych o kilka czy kilkanaście procent po zwrotach konsumenckich. I ludzie je kupują bo niektórzy wolą mieć tańszy sprzęt , za cenę pewnych niedogodności – np z delikatnie zabrudzonymi filtrami, które i tak mu starczą na 10 lat

Kacper
Gość
Kacper

Pomysł jest niezły. Moim zdaniem istotne jest aby traktować zakup jako całość. Czyli jeżeli np. filtry nie podlegają zwrotowi, a kupuje się je razem z urządzeniem i w aukcji nie ma rozróżnienia na cenę filtrów i samego urządzenia – to sprzedawca nie powinien przyjąć całego zwrotu i tyle. Sytuacja w której nie przyjmuje zwrotu filtrów i je odsyła powinna dotyczyć sytuacji w której kupione zostały same filtry.

Andy
Gość
Andy

Zgadzam się ze sklepem, jakbym kupił np golarkę, depilator, albo laktator – to co po tygodniu używania co ma z tym zrobić sklep? sprzedać następnemu klientowi jako towar nieużywany? no sorry
Tak samo w przypadku oczyszczacza, filtry zostały używane i widać, że to nie było 5 minut w celu przetestowania.

Olo
Gość
Olo

Ostatni akapit jest kluczowy, jeśli w opisie było to napisane czarno na białym, to widziały gały co brały, ale jeśli nie to stanął bym po stronie klienta. Chciałbym aby sprzedawcy byli rzetelni a nie ukrywając to i owo liczyli na to, że klient przecież sam doskonale wie jakie są przepisy prawa odnośnie „higienicznych” rzeczy, nawet w przypadku tak oczywistych urządzeń jak wspomniane powyżej.
Jeśli tego nie piszą to albo są nieprofesjonalni albo intencję mają ukryte bo liczą, że się ludzie natną.

Kacper
Gość
Kacper

Przecież sklep nie musi sprzedawać jako towar nieużywany, tylko ze zwrotu konsumenckiego – oferta działów Outlet. . Wtedy jego cena obnizona jest o kilka % i tyle. Poza tym sklep może nie przyjąć zwrotu towaru, ale w żadnym przepisie ustawy nie ma napisane, że może podzielić zwracany towar na części tj. przyjąć zwrot jednej części a nie przyjąć innej.

zgryźliwy_tetryk
Gość
zgryźliwy_tetryk

Kraków jest w ścisłej czołówce, jeśli chodzi o najdłuższą średnią długość życia w Polsce. Ot taka ciekawostka, która, wydawałoby się, powinna zainteresować dziennikarza

Jack
Gość
Jack

Największy ból jest jak trzeba oddać kasę. Tym bardziej jak wyszukałem zdjęcia siedziby tego sklepu 😉 Wtedy szuka się dziury w całym, że filtr, że karton zgięty, że folia uszkodzona itp. W regulaminie sklepu ani słowa np na temat zwrotu poniesionych przez klienta kosztów odesłania sprzętu w ramach reklamacji. Po takich szczegółach poznaje uczciwe intencje każdego sklepu internetowego.

GRZEGORZ
Gość
GRZEGORZ

Tak dokładnie pieprzowy prywaciarz na pewno się nakradl. Typowe myślenie w PL jak się komuś powodzi

Igo
Gość
Igo

To akurat wynika z Kodeksu Cywilnego

IGS
Gość
IGS

Smog…. proponowałbym Zainteresowanym przeczytać definicję smogu, a następnie spytać P.T. Urzędników zatwierdzających plan zabudowy, dlaczego „zatkali” osiedlami ciągi wentylacyjne dla miast. Warto zwrócić uwagę na umiejscowienie nowych inwestycji mieszkaniowych „z lotu ptaka” – to wiele wyjaśnia a następnie zapytać, kto ma interes w wymianie niezależnego sposobu ogrzewania na zmonopolizowany przez Państwo…..

Damian
Gość

No i bardzo dobrze ze strony sklepu 🙂 Również zdecydowałbym się na takie rozwiązanie. Takie filtry to nie telefon komórkowy czy laptop , były używane i moim zdaniem sprzedawca już nie będzie miał co z nimi stracić, przez co będzie stratny 1000 zł.

Michał
Gość
Michał

A wiadomo co sprzedawca zrobi. Zgrzeje folię i sprzeda filtry jeszcze raz, jeśli nie widać po nich, że były używane. Bo chyba nie sądzisz, że kupi nowe 😉
Jeśli natomiast widać zanieczyszczenia to spróbuje je usunąć, a jeśli się nie uda to wtedy z kupi nowe filtry z bólem.
Albo sprzeda urządzenie z upustem, jako okazję, po zwrocie

Kacper
Gość
Kacper

Z tym, że ja prosiłem sklep aby oddał cały sprzęt tak jak my go przysłałem. Sklep nie chciał oddać całego sprzętu. Zatem argument, że sklep mógłby być stratny jest nietrafiony

DAA
Gość
DAA

Może to nie wygodne co napiszę, ale pewnie w sklepie który by zwrócił pieniądze bez mrugnięcia okiem to urządzenie było 100zł droższe. Niestety często tak jest na Allegro i firmach krzak które tam handlują. A już wypisywanie takich bzdur, że filtr w takim urządzeniu jest elementem higienicznym to już masakra. Równie dobrze w takim razie obudowa każdego telefonu jest elementem higienicznym. Wystarczy zobaczyć jak wygląda po jednej godzinie rozmowy kobiety, która ma makijaż.

Anatol
Gość

Tyle że o elemencie higienicznym pisał oficjalny dystrybutor, a nie sklep „krzak”.
No i jednak jest chyba różnica pomiędzy filtrem, którego nie da się doczyscic, a telefonem.
Zupełnie inna sprawa, to cena tych filtrów sięgającą połowie ceny urządzenia. Ja tutaj bym się dopatrywał przesady…

Grzegorz
Gość
Grzegorz

To w jakiej cenie by Pan kupilbteraz ten produkt ?

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Proszę wskazać taki sklep.
Proszę też tam kupić golarke z kłakami jako nową

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Warto przeczytać resztę spornego art. 34.:
Konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące
wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia
charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy, chyba że przedsiębiorca nie poinformował
konsumenta o prawie odstąpienia od umowy zgodnie z wymaganiami art. 12 ust. 1 pkt 9.

A skoro sprzedawca nie poinformował o takich kosztach zwrotu to nie ma do nich prawa.
Prosta sprawa – wystarczy poprosić powiatowego rzecznika o pomoc, a jak nie to sąd.

Jacek
Gość
Jacek

Grzegorz… Co wg Ciebie oznacza ta II część zdania?? Po prostu z ciekawości pytam…

Konrad
Gość
Konrad

Bardzo dobrze postąpił sprzedawca – zgodnie z prawem. Zakup przez internet to nie wypożyczalnia.
Tak jak pisze takze autor artykułu- „gdy kupię sobie w końcu oczyszczacz powietrza nie chciałbym filtrów, które czyściły powietrze u kogokolwiek innego.”
Ewentualnie można by było to zrobić inaczej – ze wystawia sprzedawca taki towar jako ze zwrotu (jest taka opcja w allegro) i zwróci Panu Kacprowi kwotę jaką mu ktoś inny zapłaci za oczyszczacz używany przez niego

Kacper
Gość
Kacper

Polecam Outlet np. Ole Ole i zobaczyc ile tam oczyszczaczy powietrza jest:
https://allegro.pl/uzytkownik/outlet-oleolepl/do-domu-oczyszczacze-powietrza-256842?order=m

Zresztą nalezy pamiętać, że domagałem się od sklepu zwrotu całego sprzętu w stanie jaki do niego wysłałem.

Helena
Gość
Helena

Gdyby ten Pan otrzymał to urządzenie w takim stanie, w jakim odesłał pewnie też by wzywał policję i wszystkich świętych czując się oszukanym. Wtedy urządzenie nazywałby już używanym i nie wartym swojej ceny.
Sklep bardzo dobrze postąpił. Za dobrze, mógł mu więcej odciąć.

Kacper
Gość
Kacper

Gdybym otrzymał urządzenie w takim stanie jak odesłałem nie wzywałbym policji tylko zgłosił roszczenie z KC i tytułu rękojmi. Poza tym nie dziwi Panią, że sklep zwrócił chętnie filtry, a nie chciał zwrócić urządzenia?

Artur
Gość
Artur

Niektorzy kupujacy kupuja drogie rzeczy na raty allegro 0% potem zwracaja i maja darmowa pozyczke. Jezeli tutaj bylo tak samo to bardzo pieknie przejechal sie kupujacy. Poza tym trzeba byc bezczelnym zeby zwracac takie filtry na zwrot 14 dni.

Kacper
Gość
Kacper

Gdyby tak było to chyba kupujący nie uruchamiałby sprzętu tylk oodesłał go dnia następnego? Czyż nie ?

Bart
Gość
Bart

I sklep ma rację.. zużyte gumki też by pan Kacper chciał zwrócić i dostać 100% zwrotu kasy,bo żona nie miała orgazmu ? 😀

Maciej Samcik
Admin

Nie rozumiem powiązania roszczenia konsumenckiego z orgazmem 🙂

Bart
Gość
Bart

No gumka miała zbyt słabe dodatki zwiększające przyjemność,trzeba było zwrócić 😀

Maciej Samcik
Admin

No, trzeba by było udowodnić, że istniał związek przyczynowo-skutkowy 😉

Maciej
Gość
Maciej

Oczyszczacz IDEAL AP 60 PRO skusił mnie niesamowitym parametrem wydajność/głośność w trybie nocnym (kupowany do sypialni). Dopiero po pół roku zorientowałem się, że wydane w Polsce karty techniczne tego urządzenia zawyżały przeszło dwukrotnie wydajność tego oczyszczacza w trybie nocnym. Oczywiście, sprzedawca nie chciał przyjąć zwrotu lub chociażby reklamacji. Dopiero wizja sporu sądowego zmiękczyła obsługę sklepu (po kilkudziesięciu wygranych sprawach sądowych, człowiek przestaje się bać kolejnych). Po przeszło miesiącu otrzymałem zwrot pieniędzy. Rynek oczyszczaczy powietrza w Polsce to na razie dziki zachód – ze strony sprzedawców i dystrybutorów wszystkie chwyty dozwolone. Oprócz podkoloryzowanych parametrów mamy też np. zmowy cenowe – właśnie… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij