11 września 2022

Śmierć królowej Elżbiety II może zmienić losy Wielkiej Brytanii. Czy może być też… okazją inwestycyjną? Kolekcjonerzy liczą, że Suweren ich nie zawiedzie

Śmierć królowej Elżbiety II może zmienić losy Wielkiej Brytanii. Czy może być też… okazją inwestycyjną? Kolekcjonerzy liczą, że Suweren ich nie zawiedzie

Śmierć królowej Elżbiety II była wydarzeniem globalnym i nie jest to dziwne – Wielka Brytania to najbardziej znana monarchia na świecie, a Elżbieta II była królową brytyjską przez 70 lat. I jedna z najbardziej wartościowych marek świata. Jest grupa posiadaczy kapitału, która ze smutnym wydarzeniem w historii monarchii brytyjskiej wiąże duże nadzieje – to kolekcjonerzy monet. Czy brytyjski Suweren po śmierci królowej będzie hitem inwestycyjnym?

Jakkolwiek dziś brytyjscy monarchowie nie podejmują bieżących decyzji politycznych, to jednak mają wpływ na premierów, rządy i prowadzą zakulisową dyplomację. Dlatego świat – jak tylko zakończą się uroczystości pogrzebowe Elżbiety II (ma to być największe wydarzenie w historii świata) – będzie obserwował pierwsze poczynania jej następcy – króla Karola III.

Zobacz również:

Brytyjska monarchia „zarabia” dla Wielkiej Brytanii górę grosza

Rodzina królewska ma nie tylko zakulisowy wpływ na losy Wielkiej Brytanii, ale też jednoczy społeczeństwo wokół najważniejszych celów (a razem i bez kłótni łatwiej wychodzi się z kryzysów), a także… zarabia pieniądze. Wyceniająca wartość marek firma Brand Finance jakiś czas temu wyceniła wkład brytyjskiej rodziny królewskiej do gospodarki kraju na 1,7 mld funtów rocznie.

To co prawda niewielka kwota w stosunku do wartości dóbr i usług, które wypracowuje całe społeczeństwo (jakieś 2,4 biliona funtów rocznie, czyli 13 bilionów złotych, pięć razy więcej niż PKB Polski), ale podatnikom utrzymywanie monarchii i tak się opłaca. Podatnicy dopłacają do kosztów utrzymania członków i pracowników rodziny królewskiej – oraz ich licznych nieruchomości – 110 mln funtów (600 mln zł).

Z rodziny królewskiej „żyje” przemysł turystyczny, medialny oraz cała gospodarka, bo umacnia ona wizerunek Wielkiej Brytanii jako kraju „niezatapialnego”, z wielowiekowymi, imperialnymi tradycjami.

Za czasów Elżbiety II przestało istnieć Imperium Brytyjskie, które jeszcze kilka wieków temu kontrolowało pół Afryki, pół Ameryki Północnej oraz Azji – w sumie pewnie jedną trzecią świata.

imperium brytyjskie, źródło
Imperium Brytyjskie w szczycie potęgi, źródło: Techpedia

Po śmierci królowej zagrożone jest istnienie Wspólnoty Narodów (królową za swoją władczynię uznawały m.in. Australia i Nowa Zelandia) oraz Zjednoczonego Królestwa, które „sklejała” królowa: do secesji szykuje się Szkocja, a za nią może pójść Irlandia Północna. To byłby koniec potęgi Wielkiej Brytanii jaką znamy.

Czy można będzie jakoś zarobić na tym zamieszaniu? Gdyby doszło do rozpadu Wielkiej Brytanii, to raczej nie odbije się to dobrze na przyszłości funta brytyjskiego. Wartość każdej waluty jest uzależniona od siły gospodarki kraju, który ją emituje. Ale kto wie, czy na wartości nie zyskałyby pamiątki po Wielkiej Brytanii, gdyby – po śmierci Elżbiety II – przestała być wielka. Zapewne nic dobrego nie stanie się z wyceną największych brytyjskich spółek giełdowych oraz ETF-ów replikujących skład indeksu giełdowego FTSE.

Suweren, czyli moneta od najstarszej mennicy świata

Ale kto wie, czy w modzie nie znajdą się… złote monety bite przez najstarszą na świecie mennicę – Royal Mint. Najsłynniejsze z nich znane są pod nazwą Suweren albo Brytyjski Suweren. Najstarsza moneta z tej serii, o wadze 0,23 uncji czystego złota, została wybita przez Royal Mint w 1489 r. na mocy decyzji króla Henryka VII. Ostatni „starożytny” Suweren został wybity w 1603 r. Royal Mint wznowiła bicie Suwerenów w 1817 r., za panowania króla Jerzego III, a pierwsza złota moneta z tej serii przedstawia wizerunek św. Jerzego zabijającego smoka.

W 1914 r., po wybuchu I Wojny Światowej, monety te usunięto z obiegu, gdyż Anglia porzuciła złoto jako jednostkę monetarną. Do bicia Suwerenów mennica Royal Mint wróciła dopiero w 1957 r. Na ostatnich złotych monetach bitych przez Royal Mint była oczywiście królowa Elżbieta II (a dokładniej – na siedmiu, które były bite w seriach począwszy od 1957 r.). Wcześniej – w latach 1837-1901 – zostały wybite cztery monety z królową Wiktorią, zaś w latach 1901-1914 – po jednej monecie z wizerunkami Edwarda VII oraz Jerzego V.

Wśród kolekcjonerów oraz inwestorów w złoto te monety bywają obiektem pożądania. Oczywiście: co do zasady to nie są rzadkie monety, dlatego nie każda z nich ma wartość kolekcjonerską. Większość monet można traktować co najwyżej jako inwestycję w złoto, gdyż cena brytyjskich monet z wizerunkiem Elżbiety II zasadniczo jest zbieżna z wartością złota, które jest w niej zawarte. A ona jest taka sama od początku istnienia Royal Mint.

Waga brutto Suwerena (niezależnie od tego, którego władcę przedstawia) wynosi 7,98 grama. Czystość złota wynosi 91,7% (jest domieszka miedzi, żeby moneta była twardsza). Z tego wynika, że waga netto złota w monecie Suweren wynosi ok. 7,3 grama (0,23 uncji). I co najmniej po tej wartości złota są „handlowane” monety tego typu. Ich nominalna cena jest więc znacznie niższa niż popularnych monet bulionowych, takich jak Klonowy Liść, Krugerrand czy Amerykański Orzeł – czyli jednouncjowe (co do zasady) złote monety inwestycyjne.

Ile wart jest złoty Suweren? A ile będzie wart w przyszłości?

I tak: Suwerena z wizerunkiem Elżbiety II według wzoru z 1957 r. można kupić za ok. 2050 zł. Royal Mint bije też monetę o wadze pół Suwerena – można kupić w polskich mennicach za ok. 1050-1100 zł – oraz ćwierć Suwerena z ceną ok. 550 zł. Monety te nie są co prawda prawnym środkiem płatniczym, ale ze względu na ich popularność (są bite w dużych nakładach) bez problemu utrzymują cenę co najmniej równą wartości złota w nich zawartej.

Suweren - monety z wizerunkiem królowej Elżbiety II (źródło: royalmint.com)
Suweren – monety z wizerunkiem królowej Elżbiety II (źródło: royalmint.com)

Są i rzadsze egzemplarze. Np. złotą monetę przedstawiającą królową Elżbietę II, wybitą w 2022 r. w standardzie Proof (dwa „piętra” jakościowe wyżej niż zwykłe monety bulionowe), z użyciem ręcznie wykańczanych matryc (bijących tylko 50 monet na godzinę) kupuje się po 6700 zł. No, ale takich monet w tym konkretnym roczniku wybito tylko 1800 sztuk.

Z kolei moneta z 1989 r., też z wizerunkiem królowej Elżbiety II, wybita z okazji 500 rocznicy istnienia monarchii brytyjskiej w standardzie Proof, jest dziś wyceniana na 4500 funtów, czyli równowartość 25 000 zł. Na tej monecie po raz pierwszy od ponad 100 lat na rewersie pojawił się inny wzór niż św. Jerzy i smok. Monety według tego wzoru i tej jakości wybito tylko w 1989 r. w limitowanym nakładzie 23 471 sztuk.

Suweren z 1989 r.
Suweren z 1989 r.

Suwereny z wizerunkiem króla Jerzego III z 1819 r. – których w rękach kolekcjonerów naliczono tylko dziesięć sztuk – osiągają już gigantyczne ceny, nawet gdy są w stosunkowo złym stanie. W 2013 r. jeden z najlepiej zachowanych egzemplarzy został sprzedany na aukcji za oszałamiającą kwotę 186 000 funtów, czyli grubo ponad milion złotych.

Inny rzadki Suweren to ten o kryptonimie „Ansell” z 1859 r. Jest tak nazwany na cześć chemika, George’a Ansella, który z odrzuconej przez Royal Mint dostawy stopu złota po eksperymentach chemicznych opracował jeszcze mocniejszy stop. Istnieje tylko ok. 15-25 monet będących owocem tych eksperymentów. „Ansell” można rozpoznać po dodatkowej linii, która jest widoczna na tylnej opasce portretu królowej, jak widać na zdjęciu po lewej stronie. W 2012 r. egzemplarz tej monety sprzedano za ponad 15 000 funtów (czyli w cenie średniej klasy samochodu).

Najcenniejszym Suwerenem, który został sprzedany do tej pory, był jednak jednorazowy „próbny” Suweren wyprodukowany w 1937 r. dla Edwarda VIII na krótko przed jego abdykacją. Unikalna moneta została sprzedana w 2014 r. za niesamowitą kwotę 516 000 funtów, zaś ledwie sześć lat później, w 2020 r., jej cena na aukcji wyniosła milion funtów. Produkcja masowe tej monety nigdy nie ruszyła, ponieważ król abdykował w 1938 r., jest więc typowym przykładem unikalnej monety, która z punktu widzenia kolekcjonerów jest bezcenna. Jakiś czas temu BBC pokazała tę monetę na krótkim filmie.

Śmierć królowej zwiastuje… „suwerenną” hossę?

Niewykluczone, że śmierć Elżbiety II zwiastuje hossę na rynku rzadkich monet z jej wizerunkiem. Na stronie brytyjskiej mennicy (royalmint.com) natknąłem się na komunikat, iż z powodu przeciążenia serwerów muszę poczekać w kolejce i na stronę internetową zostanę wpuszczony za… kilkanaście minut.

Brytyjskie serwisy numizmatyczne jako potencjalnie niezłą inwestycję w perspektywie 10-20 lat typują następujące monety wybite przez Royal Mint: Suweren z 1817 r. (pierwszy współczesny), Suwereny z wizerunkami Jerzego II, Jerzego IV i Wilhelma IV, Suweren z 1838 r. z wizerunkiem królowej Wiktorii, Suweren z 1841 r. (najrzadsza moneta z ery królowej Wiktorii), Suweren z 1917 r. (wybita w ostatnim roku produkcji tych monet przez Royal Mint przed kilkudziesięcioletnią przerwą) oraz wspomniany wyżej Suweren z 1989 r. z Elżbietą II z okazji 500-lecia imperium.

Miłośnicy inwestycji alternatywnych powinni bacznie obserwować rynek monet. Śmierć królowej – oraz związane z nią zmiany pozycji politycznej Wielkiej Brytanii i ewentualny schyłek monarchii – mogą na nim sporo namieszać.

Czytaj też: Najcenniejsze polskie banknoty w tekście Maćka Bednarka

zdjęcie tytułowe: Royalmint.com

Subscribe
Powiadom o
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Olek
13 dni temu

„110 mln funtów (więcej, niż wynosi cały roczny budżet polskiego państwa” – chyba pomyłka o rząd wielkości, 110mln funtów to jakieś 600 mln złotych a jednak mam wrażenie że nasz budżet liczy się raczej w miliardach 😉

Tobiasz
13 dni temu

Jako osoba zajmująca się numizmatyką od ponad 20 lat coś dorzucę. Rynek ma oczywiście swoje „fetysze” – kiedyś przez krótki okres, zupełnie bez powodu, ogromne premium numizmatyczne miała Brittania. Śmierć królowej niekoniecznie może wpłynąć na popyt na monety z jej podobizną. Te rzadkie (np. złote w bardzo niskim nakładzie) mają cenowo bardzo wysoki próg wejścia dla nowych kolekcjonerów, dlatego nie wydaje mi się, żeby jeszcze podrożały. Co do pozostałych – bardziej „masowych” to tutaj podaż raczej przekracza popyt. Natomiast w chwili obecnej ogromnym zainteresowaniem mogłyby się cieszyć złote monety lub medale wybite w niskim nakładzie upamiętniające to wydarzenie.

Krzysztof
12 dni temu

Witam, czy teraz jest dobry moment na kupno monet złotych? ( Chodzi mi głównie o Krugerrand, liść klonowy czy inne 1 uncjowe). Z góry dziękuję za odpowiedź .

Krzysztof
11 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuję Panie Macieju za odpowiedź, pozdrawiam

jsc
8 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ehhh… jak się kupuje monety to nie kupuje się tylko złoto, z którego zostały wykonane…

jsc
7 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie prościej kupić po prostu sztabkę inwestycyjną? To też są gramy…

jsc
8 dni temu

(…)oraz Zjednoczonego Królestwa, które „sklejała” królowa: do secesji szykuje się Szkocja, a za nią może pójść Irlandia Północna(…)
Irlandia Północna nie pójdzie drogą Szkocji… dalej będą wybuchały bomby…

Tomek
4 dni temu

A co sądzicie o monetach z wizerunkiem Elżbiety, które Mennica Gdańska ma w przedsprzedaży?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!