19 września 2019

Coś ci mówi, że czas „uciekać w złoto”, ale… to nie takie proste? Które złote monety warto kupić z myślą o długoterminowych profitach?

Dzieją się na świecie rzeczy coraz bardziej niepokojące. Brexit, wojny handlowe, autorytarni bądź nieodpowiedzialni rządzący… Znam sporo osób, które część oszczędności ulokowały w złotych monetach z myślą o zabezpieczeniu wartości majątku. Ale jakie monety wybrać?

Lokowanie oszczędności w złoto jest częścią mojej strategii „czterech ćwiartek”. W ramach części gromadzącej inwestycje alternatywne znajdują sie m.in. te związane z kruszcem. Z definicji większość lokat w złoto nie może mieć charakteru „papierowego”. Ani fundusz inwestycyjny kupujący kontrakty terminowe na złoto, ani taki, który inwestuje w akcje kopalń złota, nie będzie inwestycją „antysystemową”. W przypadku krachu akcje – wszystkie, także kopalń złota – zanurkują, a kontrakty terminowe mogą nie mieć żadnej wartości.

Czytaj więcej: Dlaczego warto mieć złoto w portfelu?

Stricte „antysystemowe” są tylko inwestycje z fizyczny kruszec, który nie „zniknie” w przypadku krachu systemu finansowego.  Oczywiście: to nie jest pomysł bez żadnych skutków ubocznych. Fizyczny kruszec jest trochę jak waluta – przy jego zakupie i przy sprzedaży ponosi sie koszty spreadu. W razie potrzeby sam muszę znaleźć nabywcę, a w sytuacji kryzysowej zwykle spready między ceną zakupu i sprzedaży rosną.

Druga sprawa to koszty przechowywania. Oczywiście: można schować złotą monetę lub sztabkę w bieliźniarce, albo zakopać w ogódku, ale nie od rzeczy byłoby wykupienie miejsca w profesjonalnym sejfie, co kosztuje nawet kilkaset złotych w skali roku (ceny sejfów sprawdzaliśmy w jednym z poprzednich tekstów).

Trzeci problem to kwestia wyboru. Gdzie kupić? Jaką monetę? Czy wszystkie tak samo chronią wartość oszczędności? Jeśli chodzi o miejsce zakupu, to w zasadzie powinna decydować cena i wiarygodność sprzedającego. Jest w kraju kilka renomowanych firm handlujących monetami i sztabkami, które sprzedają kruszec w internecie i w sprzedaży stacjonarnej.

Ceny oferowane przez poszczególnych dużych sprzedawców złota można łatwo porównać w internecie (różnice sięgają kilku procent i wynikają przeważnie z lepszego lub gorszego dostępu poszczególnych sprzedawców do surowca). Właśnie korzystanie z usług renomowanych firm oraz kupowanie renomowanych monet inwestycyjnych (a nie przypadkowych krążków złota i jubilera) polecam. Złoto kupowane u renomowanego dostawcy posiada certyfikat autentyczności.

Ale którą monetę wybrać? Poprosiłem o kilka rad w tej sprawie Piotra Kwietnia, który zajmuje się od lat sprzedażą złota w każdej postaci.

Czytaj też: Przerabiają srebrne świecidełka na sztabki. Czy dzięki temu można się wzbogacić?

Złotych monet jest całe mnóstwo, aczkolwiek tych, które uchodzą za stricte inwestycyjne (określane także jako bulionowe lub lokacyjne) jest ograniczona pula. Tym, co je charakteryzuje, jest w głównej mierze koncentracja na minimalnej marży handlowej. Innymi słowy, monety inwestycyjne mają mieć w założeniu cenę jak najbliższą cenie surowca, z którego są wykonane.

Choć monet inwestycyjnych, które w naszym obszarze geograficznym uchodzą za absolutnie najpopularniejsze jest jedynie pięć, różnią się one od siebie pod kilkoma względami. Do najbardziej popularnych złotych monet inwestycyjnych należą:

Australian Kangaroo (Australia)

American Eagle (Stany Zjednoczone)

Krugerrand (Republika Południowej Afryki)

Maple Leaf (Kanada)

Wiener Philharmoniker (Austria)

Czym one się od siebie różnią? Poniżej krótkie omówienie podstawowych parametrów.

Która moneta ma najwięcej „złota w złocie”?

Wszystkie te monety w swoim standardowym wydaniu zawierają 31,1 g. czystego złota, a więc uncję trojańską. Dlaczego uncję? Dlatego, że uncja trojańska jest głównym wagowym punktem odniesienia w branży metali szlachetnych i w odniesieniu do tej właśnie wagi podaje się giełdową cenę złota. Tak więc, jeśli giełda podaje cenę 1400 dolarów za uncję, oznacza to, że surowiec zawarty w monecie jest warty właśnie 1400 dolarów. To, po ile się kupuje i po ile sprzedaje te monety – to już inna historia. W interesie kupującego jest, by zapłacić jak najmniej, zaś w interesie sprzedającego – jak najwięcej.

Trzy monety są wykonane z czystego złota, co oznacza, że zawierają  1 uncję trojańską tego metalu i tyle samo też ważą. Są to Australian Kangaroo, Maple Leaf oraz Wiener Philharmoniker.

Dwie pozostałe, tj. Krugerrand oraz American Eagle zawierają domieszki. W przypadku Krugerranda jest to miedź, w przypadku „Orła” jest to głównie srebro i nieco miedzi.

W praktyce żadna moneta nie jest idealnie „czysta”. Ułamek procenta „nieczystości” wynika z „niedoskonałości” procesów rafinacyjnych. Nie wpływa to jednak na cenę. Wróćmy do Krugerranda i Orła. Piotr Kwiecień:

„Jako że posiadają one po 31,1g czystego złota oraz domieszkę w postaci innych metali ogólna czystość monety wynosi 91,6%. Przy ich wadze, która wynosi 33,93 g, zawartość na poziomie .916 daje nam właśnie 31,1g. Próba 916 jest równoznancza z oznaczeniem 22K, czyli 22 karaty. W przypadku złota karaty są innym sposobem mierzenia czystości. Miara ta składa się dokładnie z 24 karatów. Jeśli podzielimy 1000 części danego przedmiotu z metalu – np. monety bulionowej – na 24 części, a następnie przyjmiemy z tego 22 części otrzymamy 916 części na 1000, a więc 91,6%. Stąd właśnie mówi się, że Krugerrandy i Orły są 22-karatowe, choć ten sposób określania czystości jest znacząco mniej popularny. Gdyby było inaczej pozostałe monety musiałyby mieć oznaczenie 24K, a mają tymczasem 999, 9999, a także 99999”

Dlaczego niektóre monety mają domieszki?

Złoto było pieniądzem przez tysiące lat (podobnie jak srebro). Oznacza to, że monety wykonane z tego metalu były w powszechnym obiegu. Były trzymane w sakiewkach i skrzyniach. Przekazywano je sobie z rąk do rąk. Miały kontakt z różnymi przedmiotami, na skutek czego podlegały tarciu. Z tego właśnie powodu tak złote jak i srebrne monety musiały zawierać jakąś część innego metalu, aby były bardziej trwałe.

Złoto w czystej postaci jest jednym z najbardziej miękkich i kowalnych metali na świecie. Jest tak plastyczne, że można z niego wykonać drobne i cieniutkie płatki złota, które trafiają do likierów, np. słynnego Goldwassera. Ich waga jest tak znikoma, że „połów” się nie opłaca.

Producenci monet inwestycyjnych musieli założyć, że ich monety nie będą monetami obiegowymi (czyli nie będziemy nimi płacić za codzienne zakupy i nie będzie obowiązku ich honorowania w każdym osiedlowym sklepie), stąd zaczęli produkować monety z czystego złota. Obniża to koszt produkcji, ponieważ dodanie miedzi lub srebra wymusza dodatkowo stosowaniem nieco innej procedury technologicznej, która pochłania czas i pieniądze. Dlaczego więc afrykański i amerykański producent dodają domieszki do swoich monet?

KRUGERRAND

Jest to pierwsza typowo inwestycyjna moneta na świecie. Została wyemitowana w 1967 roku, kiedy standard złota (czyli możliwość wyemitowania tylko tyle papierowego pieniądza, ile miało pokrycie w rezerwach złota posiadanych w skarbcu) oficjalnie obowiązywał jeszcze w bankach centralnych.

Mennica z Afryki chciała ustalić zapewne jakiś standard. Stopem, z którego bije monety, nawiązała do starych, angielskich monet, bitych w tzw. standardzie crown gold (czyli „złota koronnego”). Krugerrandy te były prawnym środkiem płatniczym przez długie lata, aż do 1914 r. Od początku posiadały zawartość złota na poziomie 91,6% czyli były 22-karatowe.

Poza nawiązaniem do angielskich monet Krugerrand posiada także lepszą odporność na ścieranie oraz charakterystyczną czerwoną barwę, której pozostałe monety nie mają. Minęły całe lata zanim pojawili się kolejni producenci monet bulionowych. Do tego czasu producent z RPA wybił miliony egzemplarzyKrugerranda.

AMERCIAN EAGLE

W Stanach Zjednoczonych też długo stosowano standard złota crown gold, ale w 1834 r. z niego zrezygnowano na rzecz przyjęcia próby .900. W 1986 r. postanowiono wznowić produkcję Orłów Amerykańskich na potrzeby ich sprzedaży inwestorom i kolekcjonerom indywidualnym. Co prawda wizerunek kobiety symbolizującej wolność nawiązuje do monet bitych w okresie standardu złota, to jednak przyjęto, że stop monety będzie zawierał 22 części złota, zaś pozostałe dwa karaty (8,33%) będą ze srebra i miedzi.

Decyzja ta miała wymiar czysto praktyczny. Chodziło o nic innego jak nadanie monecie jak największej trwałości, poprzez podniesienie jej poziomu ścieralności i twardości.

Złoto jako inwestycja? Tak, ale dwudziestoletnia

Złote monety można traktować jako inwestycję, ale moje podejście jest inne – zakładam, że po prostu mają one w dłuższej perspektywie utrzymać realną wartość alokowanego w nich majątku. Dlatego nie sprawdzam codziennie giełdowych notowań, ani nie biegam do punktów skupujących złoto za każdym razem, gdy uncja zdrożeje o 200 dolarów.

Oczywiście, bieżące zmiany wartości złota mają wpływ na samopoczucie posiadacza sztabek lub monet, ale to nie o to chodzi. W mojej filozofii złoto jest inwestycją, której sens utrzymywania – pozytywnie lub negatywnie – zweryfikowany zostanie dopiero za 20-30 lat. Wtedy dopiero, gdy będę potrzebował dodatkowej emerytury, okaże się czy złoto utrzymało lub zwiększyło wartość moich oszczędności.

 

72
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
56 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
23 Comment authors
10000 euroSebastianEDZDon Q.raczej_nieprzydatne Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sauk
Gość
Sauk

Fajny tekst i na czasie. Do klasyków bulionowych dodałbym jeszcze brytyjską Britannię, której tradycje bicia sięgają 1987 roku i jest podobnie rozpoznawalna jak filmarmonik, a na dodatek ma najwyższy nominał, bo 100 funtów (jeśli to ma dla kogoś znaczenie). Krugerand nie ma za to żadnego nominału, więc w pewnym sensie jest bardziej medalem niż monetą. Może warto napisać drugą część o inwestycji w srebro? Metal szlachetny o większym znaczeniu w przemyśle, ale obecnie mocno niedowartościowany w stosunku do złota (80-90 razy tańszy), a przez to dużo tańszy do wejścia. W przypadku złota najlepiej opłaca się kupować monety i sztabki 1-uncjowe,… Czytaj więcej »

Don Q.
Gość
Don Q.

A ja jakiś czas temu kolekcję wzbogaciłem o chińską pandę, to zdecydowanie nie jest klasyk, ale już też ogólnie uznana moneta bulionowa, a ponieważ Chiny opanowują świat, to nie zaszkodzi jej mieć . 😉 Ale tylko jako dodatek do powyższych klasyków. Ciekawą cechą pandy jest też waga — dokładnie 30 g, dzięki czemu cena jednostkowa jest trochę niższa.

Marcin
Gość
Marcin

Jakie sklepy internetowe polecacie do zakupu Krugerranda i Eagle?

Zbigniew
Gość
Zbigniew

„Złoto jako inwestycja? Tak, ale dwudziestoletnia”

z tą tezą nie zgodziliby się raczej mieszkańcy Argentyny, Turcji, Brazylii, Meksyku, Indii, RPA, Wenezueli, Egiptu, Rosji, Nigerii i kilkudziesięciu innych krajów,
wszystko zależy od tego czy inwestor myśli że Polsce bliżej do gospodarek zachodnich czy bliżej do gospodarek wymienionych powyżej krajów

Łukasz
Gość
Łukasz

Brakuje info o procesie zakupu i sprzedaży monet. W sensie jakieś linki do sprzedawców, opis procesu zakupu, jakimi metodami płatności, czy w Polsce jest to ogólnodostępne itd

nordicgold
Gość
nordicgold

Dobrze ze autor odwazyl sie wreszcie ruszyc te kwestie. Cenne informacje, chociaz tak naprawde istotne tylko dla mieszkancow Warszawy i moze paru wielkich miast gdzie istnieje dostep do rzetelnych posrednikow. W mniejszych miastach ale wojewodzkich mozna nabyc autentyczne zloto bez wolframu w zasadzie tylko w oddzialch NBP, tzw orzel bielik w certipakach. niestety duza marza zwlaszcza na malych monetach. Certipaki z bielikami tansze sa za to w recyklingu z drugiej reki w cenach okolo krugerandowych, za to z gwarancja autentycznosci. Czy warto ryzykowac zakup zagranicznych uncjowych monet bez gwarancji autentycznosci? Co z tego, ze wierzy sie w zabezpieczenie wartosci jesli… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Trafne uwagi. Jakieś zaufanie można mieć do tych kilku pośredników z większych miast. Niektórzy nawet im nie wierzą i jeżdżą kupować monety do Berlina.
Ale z drugiej strony jakoś nie słyszy się w internecie o przypadkach zakupu fałszywych monet w Polsce więc może nie jest tak źle.

Don Q.
Gość
Don Q.

1. Mieszkańcy małych miast też czasem odwiedzają większe ośrodki. 😉 Akurat monety kupuje się na tyle rzadko, że można taki zakup połączyć z wyjazdem mającym inny powód (mi się tak właśnie zdarzało robić). 2. Monety bulionowe można kupować przez Internet z dostawą do domu, nawet do małego miasteczka… 😉 3. Rzeczywiście może warto byłoby poruszyć temat sprawdzania autentyczności, np. wolframowa wkładka powoduje, że zmienia się widmo dźwięku takiej monety, ponoć doświadczeni handlarze potrafią to rozpoznać na ucho, a inni mogą skorzystać z apki — i to jest też powód, by wybierać najpopularniejsze monety (to samo dotyczy linijki menniczej). Podobno też… Czytaj więcej »

Sauk
Gość
Sauk

Jest w Polsce kilka rozsądnych sklepów, które wysyłają zamówienia od ręki i bezporblemowo i to z niewielkimi kosztami przesyłek.

nordicgold
Gość
nordicgold

Tanie przesylki czyli nieubezpieczone?

~marcin
Gość
~marcin

Wystarczy zmierzyć masę oraz objętość monety, aby dowiedzieć się, czy jej gęstość jest taka sama, jak ma być dla złota.

Wolfram ma bardzo zbliżoną gęstość do złota, więc teoretycznie można go użyć do sfałszowania monety – ale wolfram ma dramatycznie wysoką temperaturę topnienia, więc bez posiadania przemysłowego zaplecza nie da się dokonać takiego fałszerstwa.

Ponieważ mierzenie masy i objętości jest niepraktyczne, można użyć linijki Fischa (patrz Wikipedia).

max
Gość
max

O historii bicia monet znajdę informację w kilka sekund. Szkoda, że w artykule ekonomicznym brak informacji, które były by pomocne w wyborze do zakupu jednej z tych opisanych monet.

Don Q.
Gość
Don Q.

@max, jeśli chodzi Ci o sprzedawcę, to najbezpieczniej wybrać po prostu dużego dystrybutora, który działa już od lat i ma oddziały w różnych miastach. Właściwie to takich jest tylko paru, moim zdaniem można było artykuł uzupełnić o ich listę…
A jeśli masz problem z wyborem konkretnej monety, to weź krugerranda, to najbardziej standardowy standard. Chyba, że chcesz mieć czyste złoto (choćby po to, żeby zobaczyć jaki czyste złoto ma kolor 😉), to wtedy filharmoników (bo ponoć najtrudniej ją sfałszować, choć nie wiem, czy to prawda) albo liść klonowy.

Dawid
Gość
Dawid

Ja kupuję głównie Liście Klonowe z bardzo prozaicznych przyczyn:
1. Kanada to prawdziwy kraj, w przeciwieństwie do innych producentów np. USA czy RPA., a od chińskich produktów z definicji staram się trzymać z daleka.
2. Jeśli jakiś kataklizm (także gospodarczy) zmusiłby mnie kiedyś do opuszczenia tej części świata, udawałbym się raczej w tamtym kierunku, więc chyba lepiej mieć ichnią „walutę”.

10000 euro
Gość
10000 euro

Spieprzać za granicę mając kilogram 50 dolarowych monet jest problem?
A kilogram sztabek złota a nawet krugerrandów?

nordicgold
Gość
nordicgold

Pomijajac kwestie wyboru konkretnego „modelu”, to moze obecnie nie jest jeszcze odpowiedni czas na zakupy. Obecna wysoka cena wynikla z rownoczesnego gwaltownego wzrostu dolarowej ceny zlota i spadku kursu zlotowki do dolara. Wszystko odbylo sie w zaledwie okolo rok i na razie bez wiekszej korekty, ktora czesciowo na pewien czas znioslaby wzrosty. Za pare miesiecy sytacja swiatowa moze sie ustabilizowac i wtedy bedzie lepszy czas na kupowanie gdy cena zlota przejsciowo spadlaby w zlotych (chyba ze ktos obstawia szybki upadek swiatowego systemu pieniadza papierowego, to warto zawsze i za kazda cene kupowac).

Sauk
Gość
Sauk

Pytanie na ile i czy w ogóle mocno spadnie. Obecnie jesteśmy w lekkiej korekcie – cena SPOT spadła z prawie 6200 na 5850 zł. Co będzie dalej, tylko wróżki wiedzą. Można czekać na korektę głębszą i się nie doczekać, bo walnie w nas twardy brexit połączony z zaostrzeniem wojny handlowej na linii USA-Chiny oraz kolejną ruchawką o ropę w Zatoce Perskiej.

Dawid
Gość
Dawid

Jeśli kupuje się jedną monetę na 3, czy nawet 6 miesięcy, to raz kupi się w lepszym trendzie, raz w gorszym, ale w perspektywie 20 lat nie będzie to miało aż takiego znaczenia.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Skoro już zeszliśmy na temat złota to może kolejny temat na wpis na blogu to artykuł o tym jak założyć konto bankowe w innym kraju bez ruszania się z domu, np. w jakimś banku w USA, Kanadzie, itp. tak żeby trzymać tam kilka procent majątku na wszelki wypadek.

Arek
Gość
Arek

Świetny artykuł. Przydałby się jeszcze pomysły jak można się później pozbyć tego złota. Sprzedaż u jubilera? W banku?

Homer
Gość
Homer

Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale mennica polska oferuje jeszcze chyba (Chińską?) złotą monetę z pandą. Chyba, że jest ona w jakiś sposób mniej wiarygodna od reszty?

Don Q.
Gość
Don Q.

Pierwszy! https://subiektywnieofinansach.pl/czas-uciekac-w-zloto-sprawdzamy-ktore-zlote-monety-warto-kupic-krugerand-klonowy-lisc/#comment-39473 😉 Tak, jest w jakiś sposób gorsza od pozostałych — ma dużo krótszą historię, mniej ludzi ją zna; ale już staje się uznana, Chińczycy lubią złoto, wiec wszystko wskazuje na to, że Panda dołącza do tych klasycznych monet. Nawet Linijka Fischa dostosowana do niej już jest. Pamiętaj tylko, że ona jest lżejsza, ma tylko 30 g, więc nie daj się zwieść niższej cenie. No i na pewno nie jest to produkt na początek, ja już mam wiele klasycznych monet, więc ją kupiłem dla urozmaicenia kolekcji. A poza tym jest bardzo ładna, wiadomo, pandy są milusie prawie jak kotki,… Czytaj więcej »

Homer
Gość
Homer

Dzięki za odpowiedź, myślałem że umysł mi płata figle 🙂 Nie miałem pojęcia, że jest taka różnica między nią a innymi, teraz cieszę się, że swoje zakupy zacząłem „klasycznie” (Filharmonicy i Krugerrand).

Wojtek
Gość
Wojtek

Czy zysk ze sprzedaży złotych monet inwestycyjnych podlega opodatkowaniu?

Mariusz
Gość
Mariusz

Nie.

Sauk
Gość
Sauk

Jeśli sprzedajesz po pół roku, to nie.

Mariusz
Gość
Mariusz

Kupno złota jest obecnie rejestrowane, zatem gdy Ojczyzna znajdzie się w potrzebie i tak nam to złoto odbierze. Co już zresztą się zdarzyło i to nie tylko w Polsce. Daję pod rozwagę dla kupujących monety bulionowe o masie 1 uncji. Ludzie, którzy wyszli z wojny i stalinizmu raczej cenili dolary ponad złoto.

Sauk
Gość
Sauk

Jest rejestrowane, jeśli kupujesz duże ilości. Jeśli raz na jakiś czas idziesz do dealera osobiście i kupujesz uncję lub dwie, możesz robić to zupełnie anonimowo.

Dawid
Gość
Dawid

Nie, nie jest. Mozna wejść do punktu sprzedaży, kupić monetę bulionową i wyjść bez żadnej rejestracji. Przerabiałem to już nie raz, ostatnio w zeszły piątek.

Jakub
Gość
Jakub

Super temat, ale ja nie traktuję złota jako inwestycję, tylko jako sposób na zachowanie majątku. I tu chciałbym przytoczyć dwa przykłady. 1. Carskie monety 5 rublowe – ich potoczna nazwa to świnki, ponieważ za ich równowartość 100-120 lat temu można było kupić prosiaka. Przy dzisiejszych cenach złota za świnkę, czyli ok 800 zł, można kupić dwa prosiaki na OLX. 2. Mam w rodzinie akt zakupu domu moich prapradziadków, cena tam podana 1200 rubli (wtedy złotych) odpowiada dziś cenie niewielkiego domu z działką na Lubelszczyźnie. Sam mam trochę monet bulionowych, kilka świnek, ale to tylko część moich oszczędności/inwestycji i faktycznie z… Czytaj więcej »

Michał
Gość
Michał

Coś mi mówi, że cały czas Pan zappmina, że to tylko dla młodych i bogatych i skłoniłbym się do stwierdzenia, że to wstyd wpędzać resztę w wyrzucenie kasy. Na swoim przykładzie 10lat temu kupiłem dla zabawy i dla porównania 1g kupiłem taniej niż w najtańszych sklepach za 209 zł, dziś kupię za ok. 225 i drożej, ale mnie interesuje sprzedaż, a tu kiepsko, bo od 10lat jestem w plecy dziś 22 zł na szt. Natomiast monety, to jest jeszcze lepszy bajer, bo kupujemy je drożej, a są bite na potęgę i Kowalski stwierdzi – jakiś kolo sprzedaje monetę złotą za… Czytaj więcej »

Jon
Gość
Jon

Z kupowaniem złota jest tak jak np. z ubezpieczeniem przeciwpożarowym domu. Nikt normalny nie chce przecież żeby pożar się wydarzył. Należy zatem się cieszyć że się nie zarabia na złocie i że nie było potrzebne pomimo że się je kupiło.

mifid dla kazdego takiego
Gość
mifid dla kazdego takiego

Samcik przystawial ci pistolet do glowy zebys kupil zloto na gorce? Pretensje a’la „biedny frankowicz, co mial nusz na gardle”. Moze trzeba przed zakupem zlota obowiazkowy MIFID wprowadzic, zeby tacy ludzie przynajmniej mieli pojecie ze nie wiedza co czynia.

Sauk
Gość
Sauk

I jeszcze 1 gram kupował, na którym narzuty i marże największe, a teraz pretensje do całego świata. Jak chcesz małe marże i narzuty to albo 1 uncja, a jeśli Cię nie stać, to junk gold.

Don Q.
Gość
Don Q.

@Michał, a ja np. 5 lat temu kupiłem w renomowanym (nie najtańszym) sklepie krugerranda za 4,2 kzł, teraz mógłbym go sprzedać za co najmniej 5,861 kzł — czyli niemal 40% drożej… Rzecz w tym, że sprzedawać teraz nie zamierzam, to inwestycja na kilkadziesiąt lat…

EDZ
Gość
EDZ

Panie Maćku, przy okazji serdecznie dziękuję za tekst z początku roku o rekordowo niskich cenach złota. Zaraz po nim kupiłam monety i jestem z tego powodu baaaardzo zadowolona 🙂

Sebastian
Gość
Sebastian

1. W kilku komentarzach wspomina się o podatku VAT – w którym kraju Unii i EOG jest on najniższy albo nie ma go wcale?
2. Czy istnieje jakaś porównywarka cen monet bulionowych w sklepach internetowych?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss