10 lutego 2022

Sensacyjny wyrok w sprawie kredytów frankowych. Sędzia-kowboj, podróże w czasie i bankowy cud. Czy frankowicze mają się czym martwić?

Sensacyjny wyrok w sprawie kredytów frankowych. Sędzia-kowboj, podróże w czasie i bankowy cud. Czy frankowicze mają się czym martwić?

Bankowcy na wojnie z frankowiczami mogą liczyć już w zasadzie tylko na cud. Przegrywają grubo ponad 90% spraw, szans na jakąś ustawę, która by „posprzątała” przynajmniej częściowo roszczenia klientów – nie ma. Widoków na zmianę orzecznictwa unijnego (a to właśnie z Europy przyszło do polskich banków całe „nieszczęście”) – brak. I w tej sytuacji cały na biało wjeżdża sędzia-kowboj z Sądu Okręgowego w Łodzi, który w sprawie dotyczącej 1734 kredytobiorców wydaje wyrok, o którym bankowcy nie śmieli nawet marzyć. Co tu się wyrabia? I co oznacza sensacyjny wyrok w sprawie kredytów frankowych?

Banki w sprawie kredytów frankowych znajdują się w głębokiej defensywie. Nawet te, których szefowie jeszcze niedawno zarzekali się, że będą do upadłego bronić swobody umów, sprawiedliwości społecznej i logiki ekonomicznej – zaczynają się z frankowiczami dogadywać. Ich postawę zmieniła fala sądowych pozwów (unieważnienia umów z powodu nieprecyzyjnych zapisów domaga się już chyba ponad 100 000 kredytobiorców) oraz coraz bardziej bezlitosna dla banków linia orzecznicza w sądach (96% spraw w 2021 r. rozstrzygnięto prawomocnie lub nieprawomocnie na korzyść frankowiczów).

Zobacz również:

Bankowcy w zasadzie mogą już liczyć tylko na cud (najbardziej widać to po postawie szefów Getin Banku, którzy idą w zaparte i twierdzą, że „wszystko będzie dobrze”). W oczekiwaniu na ten cud tworzą rezerwy na przyszłe przegrane w sądach, starają się spowalniać procesy i składać w sądach kontrpozwy przeciwko klientom (żeby ci, którzy jeszcze w sądach nie są, byli bardziej „podatni” na ugody). W przypadku frankowiczów z mBanku ugody wyglądają mniej więcej tak, jak opisaliśmy w tej analizie.

Cud w Łodzi, czyli 1700 frankowiczów przegrywa bój o unieważnienie umów

I – przynajmniej na pierwszy rzut oka – można przypuszczać, że cud się właśnie wydarzył. Otóż mBank, jeden z najbardziej „ufrankowionych” banków na rynku, poinformował o wygranym procesie zbiorowym z grupą 1700 frankowiczów. Sąd – na razie nieprawomocnie – oddalił w całości ich roszczenia dotyczące unieważnienia umów kredytowych.

Nie znam uzasadnienia tego orzeczenia (ani choćby jego ustnych motywów), w zasadzie całą wiedzę czerpię z komunikatu mBanku. Natomiast do tej pory ani kancelaria reprezentująca frankowiczów, ani Miejski Rzecznik Konsumentów w Warszawie (który do procesu się przyłączył jako „oskarżyciel posiłkowy”) nie zakwestionowali faktów podanych przez bank.

A te są iście sensacyjne. Sąd uznał bowiem, że umowy kredytowe nadal obowiązują. Nie zgodził się na żadne ze zgłaszanych roszczeń: ani na uznanie za nieważne klauzul waloryzacyjnych w umowach kredytowych (oznaczałoby to tzw. odfrankowienie, czyli spłacanie kredytów jako złotowych przy stawce LIBOR CHF), ani na uznanie tych umów w całości za nieważne.

Co więcej, sąd doszedł do wniosku, że klauzula waloryzacyjna (czyli ta, która sprawia, że raty są przeliczane z franków na złote) została „indywidualnie uzgodniona” z każdym kredytobiorcą, a więc nie spełnia jednego z warunków z art. 395 Kodeksu cywilnego, który pozwalałby uznać ją za abuzywną.

Sąd uznał jedynie, że abuzywna jest klauzula kursowa, czyli ta, z której wynika, że kurs spłaty to kurs sprzedaży walut podany przez bank (teoretycznie mógł być ustalany dowolnie). Jednak – jak powiedział sąd – po wyeliminowaniu tej klauzuli umowa może być dalej wykonywana, a spłata kredytu może odbywać się… we frankach.

Krótko pisząc: sąd rozdzielił zapis w umowie, który określa sposób spłacania rat na część zgodną z prawem (że klient ma kredyt waloryzowany kursem franka szwajcarskiego) oraz niezgodną z prawem (czyli tę, która mówi, gdzie klient ma szukać kursu spłaty rat). I uznał, że skoro ta druga część znika (i klient nie ma już gdzie szukać kursu spłaty), to może spłacać raty bezpośrednio w walucie waloryzacji, czyli we frankach.

Co ciekawe, klauzula indeksacyjna mBanku jest wpisana na listę klauzul abuzywnych prowadzoną przez UOKiK, więc w zasadzie ponowne badanie jej abuzywności sąd mógł sobie podarować. Ale nie podarował i spojrzał na sprawę przez lupę. Uznał klauzulę dotyczącą indeksacji spłacanych rat za abuzywną (tę mBank ma wpisaną do rejestru), a tę dotyczącą indeksacji kapitału – za legalną (rzeczywiście, tego fragmentu umowy w rejestrze klauzul abuzywnych nie ma).

Sensacyjny wyrok w sprawie kredytów frankowych. Ale czy ma sens?

Jest to dość niestandardowe – by nie powiedzieć, że beztrosko kowbojskie, zwłaszcza biorąc pod uwagę kierunek, w którym ostatnio biegnie orzecznictwo TSUE (ochrona konsumenta zahaczająca już o populizm – i to z przynajmniej dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że – piszę to nie znając dokładnego brzmienia klauzuli – trudno sobie wyobrazić umowę, która pozostaje logiczna po takim „precyzyjnym cięciu”. Bo – jak dobrze rozumiem – to wygląda teraz tak: „raty powinny być spłacane w złotych i waloryzowane kursem franka, ale jednak płacone we frankach”.

Drugi powód jest taki, że sąd potraktował ten zapis w umowie „arbuzowo”, czyli uznał, że można część klauzuli określającej sposób spłaty kredytu uznać za zgodną z prawem, a część nie (podzielił tę klauzulę na dwie i potraktował „arbuzowo”). To się już prawie w sądach nie zdarza. Sędzia, który wydał orzeczenie, udał się w taką dość odległą podróż w czasie. Nie jest zresztą jedynym, który tego w ostatnim czasie zapragnął i nas zabiera w podróże w czasie.

Dość ekstrawaganckie – by znów nie powiedzieć, że kowbojskie – jest też uznanie, że 1700 umów o identycznym brzmieniu, zawartych w różnych krańcach Polski, było indywidualnie negocjowanych. No chyba że uznamy, iż te negocjacje polegały na tym, że klient mógł sobie wynegocjować, że weźmie kredyt złotowy, który stał obok na półce.

Sensacyjny wyrok w sprawie franków, frankowicze komentują
Sensacyjny wyrok w sprawie kredytów frankowych, frankowicze komentują

Niezależnie od tych wszystkich wątpliwości, można uznać ten wyrok za mały cud. Już trzeci w ostatnim czasie. Pierwszym było niewydanie przez Sąd Najwyższy interpretacji dotyczącej osądzania spraw frankowych (byłaby pewnie ciosem kończącym). Drugim było orzeczenie Sądu Najwyższego dotyczące terminu przedawnienia roszczeń banku w stronę klienta (dało bankowcom dobry powód do kontrpozwów o zwrot kosztów korzystania z kapitału). A teraz mamy cud trzeci, czyli wyrok przedstawiający zupełnie inne podejście do klauzuli waloryzacyjnej niż to, które ukształtowało się w polskich sądach.

„mBank przyjął z zadowoleniem wyrok. Jest on w dużej mierze zgodny z argumentacją, którą bank konsekwentnie od lat przedstawia w tego typu sprawach”

– oświadczył mBank bez zbędnego triumfalizmu, jakby takiego właśnie rozwiązania się spodziewał. Czy to będzie ważne wydarzenie w wojnie frankowej? Trudno powiedzieć, bo wyrok jest nieprawomocny. I nie wiadomo, jakie ma szanse, żeby się utrzymać. Ta sprawa toczy się od 2016 r. i raz już wyrok sądu pierwszej instancji został zakwestionowany w apelacji, a sprawa zwrócona do ponownego rozpatrzenia. Teraz mieliśmy de facto drugie podejście w pierwszej instancji.

Gdyby doszło do potwierdzenia takiej interpretacji klauzuli waloryzacyjnej w sądzie drugiej instancji – a potem w Sądzie Najwyższym – to mielibyśmy istne trzęsienie ziemi. Dopóki do tego nie dojdzie, trudno ocenić wpływ tego orzeczenia na stan gry w sprawie franków.

Wyrok w sprawie franków i komentarze frankowiczów
Wyrok w sprawie kredytów frankowych i komentarze frankowiczów

Jest pewne jak w banku, że zaraz po opublikowaniu pisemnego uzasadnienia bankowi prawnicy zaleją nim sądy w całym kraju, chcąc zasiać niepewność co do obowiązującej obecnie interpretacji.

Czytaj też: Frankowicz przestaje spłacać raty. Bank odpłacił mu pięknym za nadobne

To tylko incydent czy coś więcej? I czy ktoś się w ogóle wystraszy?

Pytanie, co sędziowie na to. Czy przyjmą podejście, zgodnie z którym kredyt, w którym nie ma precyzyjnie podanego sposobu ustalania kursu spłaty, można utrzymać w mocy i spłacać bezpośrednio w obcej walucie? Pełnomocnicy frankowiczów zapewne będą wskazywać na to, iż sąd rozpatrujący pozew grupowy – uznając, iż umowy klientów były indywidualnie negocjowane – postawił się „poza prawem”, więc wyroku nie można traktować poważnie.

Nawet jeśli ten wyrok w sprawie kredytów frankowych nie utrzyma się w drugiej instancji, to do czasu jego ostatecznego obalenia będzie na pewno orężem bankowców w walce z frankowiczami. Choćby tylko na poziomie psychologicznym, jako namacalny dowód na to, że w sądach nie ma nic pewnego.

„Frankowicze wygrywają 96% spraw? A jaką masz, drogi zbuntowany frankowiczu, pewność, że ty wygrasz? Zobacz, tutaj 1700 ludzi poległo, ty też możesz polec. Wydasz na prawnika kupę forsy i nie nie wskórasz. Spłacaj lepiej ten kredyt albo przewalutuj go w ramach ugody” – taka może być narracja. Niejeden prezes banku w Polsce może mieć już nawet erotyczne sny o rozwiązywaniu rezerw zaciągniętych na przyszłe porażki w sądach…

Trudno ocenić – nie mając w ręku uzasadnienia na piśmie, w zasadzie opierając się wyłącznie na informacjach podawanych przez bank – szanse na to, że ten wyrok w sprawie kredytów frankowych, dotyczący ponad 1700 osób, się utrzyma w drugiej instancji. Intuicyjnie zakładam, że szanse te nie są duże. Ale z drugiej strony skoro udało się raz…

Czy ten wyrok w sprawie kredytów frankowych otworzy zamknięty rozdział?

W każdym razie po pięciu latach walki w sądzie ich sprawa wróciła de facto do punktu wyjścia i pewnie jeszcze przez kolejnych pięć lat kredytobiorcy będą czekali na ostateczne rozwiązanie. Pytanie brzmi, czy ta sprawa może być przyczynkiem do otwarcia, już wydawałoby się, że zamkniętego przez polskie sądy rozdziału pt. „frankowicze a sprawiedliwość społeczna”.

Czytaj więcej o tym: List rektorów uczelni ekonomicznych wywołał niesmak. Czy słusznie krytykują frankowiczów i sądy za ignorancję ekonomiczną? Mają rację czy… sami są ignorantami?

Wiele wskazuje na to, że jesteśmy w sytuacji, w której bokser, który ma ogromną przewagę na ringu, a po drugiej stronie przeciwnika słaniającego się na nogach, będącego już po trzech knockdownach, nagle poślizgnął się na skórce od banana i wyrżnął w glebę. Zapewne wstanie dalej i będzie walczył, ale pytanie, czy zdoła zadać ostateczny cios.

————-

Podcast „Finansowe sensacje tygodnia”: co dalej z cenami samochodów? Górka już blisko?

Ceny samochodów używanych rosną zamiast spadać. Niektóre modele przez rok podrożały o kilkadziesiąt procent. Czy teraz jest dobry moment do sprzedaży samochodu używanego? A może już zawsze będą drożały? Kiedy nowe samochody znów będą dostępne „od ręki”? Dlaczego koncerny motoryzacyjne zmniejszają ofertę samochodów? Czy własne cztery kółka za kilka lat będą luksusem dostępnym tylko dla nielicznych? O tych wszystkich dylematach rozmawiamy z Wojciechem Drzewieckim, analitykiem rynku samochodowego z firmy Samar. Zapraszamy do posłuchania pod tym linkiem lub na jednej z siedmiu popularnych platform podcastowych, w tym Spotify, Google Podcast, Apple Podcast!

źródło zdjęcia tytułowego: Drew Dau/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
216 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Hieronim
4 miesięcy temu

Panie Redaktorze, to bardzo osobliwy wyrok, z którego wynika, że co prawda bank nie mógł wypłacić kredytu w PLN przeliczonego po kursie z własnej tabeli, ale skoro tak zrobił… to trudno i jedziemy dalej? Bardzo zabawne, dopóki sami nie trafimy na takiego sędziego w sprawie o np. błąd lekarski.

MarekB
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja osobiście trzymam kciuki żeby wyrok został utrzymany. Takie wyrok byłby jak granat w szambo i spowodował taką niesamowitą gównoburzę, że poziom frustracji wzniósł by sie na wyżyny. Ktoś po prostu musiał by raz a dobrze posprzątać i zamknąć temat raz na zawsze.

Przemo
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Są terminy. Poza tym zaskarżą na pewno powodowie.

pozwałemBank
4 miesięcy temu
Reply to  MarekB

Ja osobiście trzymam kciuki żebyś przeczytał co napisał Sąd Apelacyjny w Łodzi w swoim wyroku jak uwalił pierwszy raz gnioot Barańskiego w tym pozwie 🙂 Powodzenia!

Tobiasz
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie będą. Sędziowie patrzą głównie na to co orzeka SN. Poza tym SO w Łodzi w ogóle nie badał abuzywności tych klauzul, ponieważ uznał, że zostały indywidualnie wynegocjowane 😉

Robert
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale jakim cudem sędzia zignorował wytyczne z SA?? Bo ich nie rozumiał :D,
To taki komedio – dramat.
Może powinien zmienić zawód jak nie rozumie wytycznych?

Robert
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Klienci dzieki SA, mają możliwiość rezygancji płacenia rat, gdy osiągnął wysokość wypłąconego kapitału. Cieżko zatem o lepszą wytyczną ;), SA zatem poszedł dalej niż wytyczne. A uzadanienie ma 38 stron i zapewne jest dostepne w interenecie 😉

Andrzej
4 miesięcy temu
Reply to  Robert

Jak Pan nie zna uzasadnienie to po co ten artykuł. To świadczy o braku rzetelności dziennikarskiej.

pozwałemBank
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Po lekturze (jak już będzie) uzasadnienia rozczaruje się Pan 🙂 Nie zna Pan wyroku SA w Łodzi w tej sprawie? Poważnie? 🙂

pozwałemBank
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To wiemy. Natomiast zanim Pan coś napisze, powinien Pan zgłębić tema,t a nie pisać duby smalone.

Muca
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To po kij się Pan na ten temat ciągle produkuje.. .. Lepiej się nie wypowiadać w ogóle jak nie chce Panu sprawdzać faktów. Jest takie przysłowie „Głupi gdy milczy za mądrego ujdzie” – polecam.

Wawahi
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie zawsze takk było. Ludzie nie mieli czasami zdolności a mieszkac gdzies musieli, banksterzy przekonywali że będzie ok że frank słaby będzie a złotówka się nie. Mieli też parcie banksterzy na ten produkt, teraz już wiemy dlaczego.

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Wawahi

(…)Mieli też parcie banksterzy na ten produkt, teraz już wiemy dlaczego.(…)
Tia… spisek, w którym siedziały wszystkie banki w Polsce i dogadały się w centralnym w Szwajcarii. Chyba zawędrowałeś w regiony NWO.

Uwolniony
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ile ci płacą banksterzy za te wypociny i zaklinanie rzeczywistości? A moze ty się jeszcze zajmiesz hodowlą jedwabnika?

pozwałemBank
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak, będzie zauważone 🙂 Litości 🙂 Wszystkie sądowe gnioty tego miszcza uwala Sąd Apelacyjny w Łodzi. To żadna tajemnica.

pozwałemBank
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

…..z jakich 18tu? Można jaśniej?

stef
4 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

No właśnie. Wyrok na zasadzie”stało się na h.j(męskie przyrodzenie) drążyć temat. Jak taki sędzia orzeka ws wypadków samochodowych albo upadłości?

Mac
4 miesięcy temu

Pytanie brzmi: czy ta sprawa może być przyczynkiem do otwarcia już wydawałoby się, że zamkniętego przez polskie sądy rozdziału pt. „frankowicze a sprawiedliwość społeczna”. Sądy zajmują się głownie przecinkami w umowach i tak naprawdę nie mogą inaczej ale problem leży w tak zwanej sprawiedliwości społecznej. Frankowicze wiedzieli z grubsza na co się piszą podejrzewam, że liczyli się z tym, że frank podrożeje o np 30 % wzrostu o 100% i więcej oczywiście nie przewidywali. Lada moment będziemy mieli problem ze kredytami złotówkowymi. Prawie zerowe stopy procentowe były dokładnie takim samym ewenementem jak frank po 2 zł. Jeżeli wibor dojdzie do 4 % ich rata wzrośnie o… Czytaj więcej »

Mac
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dodam tylko, że tło kredytów złotówkowych może wpłynąć na orzecznictwo. Frankowicze przestaną być ponad normę poszkodowani.

Dociekliwy
4 miesięcy temu
Reply to  Mac

> W tej sytuacji odfrankowienie i spłacenie kursów kredytu złotówkowego według liboru albo unieważnienie umowy
> bez odszkodowania dla banku dla posiadaczy kredytów złotówkowych będzię na pewno sprzeczne z
> tak zwaną sprawiedliowścią społeczną. Cały czas potrzebne jest rozwiązanie ustawowe. 

Pospekulujmy. Kupiłeś w salonie niedrogo samochód z ukrytą wadą, rozbiłeś się na drzewie, poniosłeś jakiś uszczerbek na zdrowiu. Twój sąsiad dołożył trochę więcej do zakupu auta i dostał egzemplarz bezawaryjny. Czy w imię tzw. sprawiedliwości społecznej zrzekłbyś się prawa do odszkodowania od producenta?

Andrzej
4 miesięcy temu
Reply to  Dociekliwy

Dość mocno nietrafiona ta analogia :). Problem w tym że w przypadku pojazdu była ukryta wada, w przypadku kredytu frankowego mówiąc delikatnie gruba naiwność po stronie klienta. Totalny brak wyobraźni i krótkowzroczność.

Dociekliwy
4 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Problem w tym że w przypadku pojazdu była ukryta wada, w przypadku kredytu frankowego mówiąc delikatnie gruba naiwność po stronie klienta Totalny brak wyobraźni i krótkowzroczność.

No nie do końca zgadzam się z tego rodzaju interpretacją, skoro treść i skutki wykonania zapisów umów frankowych przez banki podlegają analizie przez sądy wielu instancji już od kilkunastu lat. Zatem nie wygląda mi na to li tylko na łatwowierność klienta, ale raczej – na wadę ukrytą produktu.

Bartosz
4 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Przepraszam bardzo, a kto podpisał sie pod wadliwym papierkiem obok klienta? Ksiądz? Pracownik banku sie podpisał. I nich nikt nie mówi że nikt w banku nie wiedział, ze tak to się potoczy. Ależ owszem wiedziano, są pisma prezesów, m. in. Pekao SA z dokładną przepowiednia jak skończy sie oferowanie kredytów frankowych. Sprawidziło sie w 100% to co tam było napisane. Ma kopie takiego dokumentu. Załączyłem go do pozwu przeciwko PEKAO SA i czekam na mniej lub bardziej sprawiedliwy wyrok. Ale proszę nie pisać o naiwności po stronie klienta, bo to nie konsument tworzył umowę, nie bankowca (bankstera) wprowadzano w błąd,… Czytaj więcej »

Kris
4 miesięcy temu
Reply to  Bartosz

To nie lepiej było brać w złotówkach?

Maciej
4 miesięcy temu
Reply to  Kris

Tak pod warunkiem jeśli Ci dawali wybór, a dużo ludzi miało zablokowane w PLN, jak pokazała przyszłość zabieg celowy. Państwo znowu zawiodło.

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej

A gdzie są dowody na ten proceder?

Ewa
4 miesięcy temu
Reply to  Kris

To. Tutaj się pan myli .Miałam trzy podejścia do kredytu hipotecznego wbanku ,gdzie miałam konto zarówno firmowe ,jak i osobiste .Nigdy nie miałam zaległości .Dwie nieruchomości w prawie własności .Chciałam rozbudować dom o mieszkanie dla syna .Wciąż nie miałam zdolności kredytowej .Pracownik banku ING z resztą polecił mi pana doradcę ,który zaproponowal kredyt frankowy ,podobno bezpieczny ,jak bak szwajcarski ( jego określenie ). Kredyt otrzymałam w ciągu dwóch dni z cesja na mieszkanie ,na podstawie dyplomu lekarza i oświadczeniu o zarobkach .Sprawa trwa od 2017 roku .z pierwszą instancja jest wygrana w postaci unieważnienia umowy.Apelacja Getin Banku po roku .Wyrok… Czytaj więcej »

Szymon
4 miesięcy temu
Reply to  Bartosz

Drogi Panie w momencie brania kredytu miałem 23 lata i nie do końca wiedziałem, że umowa była skonstruowana w taki sposób, żeby mnie oszukać i w prowadzić w zadłużenie bez możliwości wyjścia z niego przez następne 30lat. Zdolności na PLNy nie miałem, a miałem żonę, dziecko w drodze i nadzieję na życie w naszym mieszkaniu. Umowa bez możliwości negocjacji i dokładnej analizy, przedstawiona przez pracownika banku i podpisana przeze mnie. Dzisiaj po 13 latach spłaty nadal mam 1,5 raza więcej do spłaty niż wynosi kapitał i wartość tego mieszkania. Niestety również z tego powodu nie mogę się tego mieszkania pozbyć… Czytaj więcej »

Irek
4 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Abuzywność zapisów w umowie przez SOKiK była stwierdzana czasami po kilku latach od jej podpisania, więc „ukryta wada” nie była „widoczna” na pierwszy rzut oka.
Problem w tym, że nawet jak bank się o tym dowiedział to dalej twierdził i wciąż twierdzi, że umowa jest ok.

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Żeby zatem, żeby analogia była pełna trzebaby stwierdzić, że ta ukryta wada to fakt, że rzeczony samochód jest kradziony.

Kora
4 miesięcy temu
Reply to  Dociekliwy

Przecież właśnie przepisy chroniące konsumentów przed nieuczciwością przedsiębiorców, obok ochrony uczciwej konkurencji, są elementem sprawiedliwości społecznej. Poza tym sąd musi traktować funkcjonujące prawo jako sprawiedliwe. Gdyby sądy mogły orzekać poza granicami prawa, naruszałoby to trójpodział władzy. Kredyt jest usługą, a nie świadczeniem społecznym. Żądanie równego traktowania wszystkich klientów jest błędnym założeniem.

MarekB
4 miesięcy temu
Reply to  Mac

Np jeżeli rata wzrośnie o 30% powyżej tej harmonogramie, koszt ponosi bank i powinno to też dotyczyć kredytów złotówkowych Zauważmy, że ceny ustawowo narzucane na towary już były i chyba się nie sprawdziło. Dodatkowo wszystkie koszty jakie ponosi szeroko rozumiany producent lub usługodawca przerzucane są docelowo na klienta. Takie rozwiązanie sprawi jedynie, że marże będą wyższe bo gdzieś te wspomniane 30% raty trzeba upchnąć. Nie mówiąc już o tym, że harmonogramy spłat są różne, to że duża część kredytów spłacana jest jako rata równa nie znaczy że obejmiemy tym wszystkie przypadki. Hasłowo to można wrzucić jako program wyborczy ale wykonanie… Czytaj więcej »

Irek
4 miesięcy temu
Reply to  Mac

Nie rozumiem co ma sprawiedliwość społeczna do wadliwej umowy/niezgodnych z prawem zapisów umowy?
Tym sąd powinien się zająć w pierwszej kolejności.

bartosho.eu
4 miesięcy temu

„Umowa może być dalej wykonywna we frankach…” Tak, ten sam pomysł przedstawił rzecznik finansowy w mojej sprawie. I nie miałem nic przeciwko temu. Poprosze w takim razie o zwrot spreadów wraz z odsetkami z dnia pobrania każdej raty i z dnia wypłaty kredytu i będzie po sprawie. Co prawda jak może być wykonywana umowa w walucie kredytu skoro zarówno konta do wypłaty i spłaty kredytu są podane w pln ?… Według mnie umowy nie da się wykonać, jeśli nie ma podanego sposobu wypłaty i spłaty w walucie kredytu. Umowa taka potrzebuje uzupełnienia.

Dociekliwy
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jakby doliczyć bankowi oprocentowanie za zwłokę od kwoty pobranego spreadu, licząc od dnia wypłaty kredytu/ spłaty raty – no wiem, czy ta ochota nie uległaby radykalnemu zmniejszeniu.

Hieronim
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Redaktorze, a ja spróbowałem 🙂 Kredyt „w CHF” na 400 tysięcy PLN, data wypłaty 1 października 2008, spread dla kursu kupna CHF 7%. Na wejściu zatem klient jest stratny 28 tysięcy, teraz nałożyłem zakresy obowiązania stopy odsetek ustawowych. Wyszło mi, że do dzisiaj kwota odsetek od 28 tysięcy wyniosłaby ok. 34 tysięcy PLN. A teraz jeszcze dodajmy spready pobrane przy okazji kolejnych rat… bank mógłby sam poprosić o unieważnienie umowy 😀

liliputek
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nieprawda, poprosiłem Rafiego o zwrot spreadów (kredyt w EURO). Według nich zapisy abuzywne nie są abuzywne. Sprawa trafiła do sądu.

Jan
4 miesięcy temu

Ten sędzia został powołany przez prezydenta „zmień pracę weź kredyt”.

Jan
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Z tej na pozór „śmiesznej” analogii może wyjść ciekawe zestawienie – z jakiego rozdania sędziowie są najbardziej przeciwni racji „frankowiczów”.

aergjaepoirhg
4 miesięcy temu

nie mam kredytu frankowego, ale widziałbym to tak, że to zabieg marketingowy banku (tak jak zresztą opisuje to autor) i jednocześnie zachęta do zawierania ugód. Trzeba poczekać na pisemne uzasadnienie i się z nim na spokojnie zapoznać, może sąd uwalił sprawę proceduralnie? Poza tym pewnie pójdzie apelacja, bo wszystkie kancelarie działają na success fee, w ich interesie jest więc korzystne zakończenie sprawy.

Józef
4 miesięcy temu
Reply to  aergjaepoirhg

To nieprawda, że „wszystkie kancelarie działają na success fee”. Moją sprawę prowadzi jedna z najbardziej rozpoznawalnych kancelarii w kraju, specjalizująca się w sprawach frankowych, żadnej premii za wygraną nie ma w umowie.

Adax
4 miesięcy temu

Ten wyrok to sprawa z 2018 (wyrok w SO) po apelacji która wróciła do SO i trafiła do tego samego sędziego (Barański) który nie uwzględnił zastrzeżeń sądu apelacyjnego i ponownie wydał ten sam wyrok więc znowu wróci do apelacyjnego i to apelacyjny wyda prawidłowy wyrok także proszę się nie ekscytować tym wyrokiem.

Adax
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeżeli ten wyrok w pierwszej instancji zakwestionowany jest w drugiej instancji i wraca do osądzenia do tego samego sędziego i ten sędzia wydaje taki sam wyrok, który nie jest zgodny z obecną linią kształtowaną m.in. przez TSUE bo sędzia sądu okręgowego jest na nie, to można wyrokować że ten wyrok który idzie wbrew linii orzeczniczej będzie zakwestionowany ponownie w wyższej instancji. Dziwne dla mnie jest to że wróciła ta sprawa do tego samego sędziego.

Piotr
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To się zgadza z komentarzem pełnomocnika w tej zbiorówce: Otóż cały dzisiejszy wyrok oparty był o następującą kluczową TEZĘ, która brzmi następująco. Wyrok Sądu Apelacyjnego mimo, że ma 35 stron to jest niezrozumiały. A skoro wyrok jest niezrozumiały – to ja (Sędzia Barański) nie mogę być związany czymś czego nie rozumiem (co, jak wyrażał się SSO Barański: jest niezrozumiałe) i dlatego mogę pozostać przy swoim poglądzie, który wyraziłem w 2018 r., co niniejszym czynię.

Adax
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, litości zasadniczo mówimy o profesjonalistach, ale jak widać zdarzają się nieogary wśród sędziów. Puentowanie przez sędziego SO uzasadnienia SA, że go nie rozumie jest żenujące i nie przystoi sędziemu. W wolnej chwili przeczytam sobie to uzasadnienie bo aż mnie laika zaciekawiło. Nie zdarzyło mi się nie rozumieć uzasadnień sądów a szczególnie SA a nie jestem prawnikiem.

pozwałemBank
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Proszę przeczytać jego bełkot z pierwszego wyroku, który uwalił SA w Łodzi 🙂

pozwałemBank
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja zalecam Panu lekturę tego co napisał miszcz Barański (zanim Pan coś napisze w temacie) oraz konsultacje z kimś, kto bezstronnie może od strony warsztatowej ocenić poziom produkcji SSO Barańskiego. SA ocenił – brak rozpoznania istoty sprawy. Widać, że nie ma Pan pojęcia w temacie. Pozostaje tylko smalić duby. Nie pierwszy raz w Pan wykonaniu, jak zabiera się Pan za pisanie ,,prawniczych” tekstów. dot. ,,kredytów CHF” Co do postrzegania świata, to zalecam lekturę moich komentarzy które popełniłem na Pana blogu parę lat temu…. 🙂 Moje postrzeganie świata okazało się sprawdzającą przepowiednią 🙂 , czego nie można powiedzieć o Pan wpisach… Czytaj więcej »

Adax
30 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

No i mamy wyrok w największym i najdłużej trwającym pozwie zbiorowym (27.05.2022), podobna sytuacja, aczkolwiek sędzia znany z betonowych poglądów „tylko” oddalił pozew klientów Millennium (chyba nie chciał się pogrążać wobec tego co już istnieje na „rynku”), więc czekamy teraz na apelację. Pełne uzasadnienie – czekamy, wstępnie pod prąd z orzeczeniami TSUE..

Jonasz
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I to jest błąd. Dodatkowo adwokat banku przez przypadek jest żona sedziego sądu w Warszawie. Ba ten sędzia jest nawet przewodniczącym I wydziału cywilnego SO. Ps sędzia Barański ma duży kredyt złotówkowy. Tak cwierkaja wrobelki

Tomek
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pominięcie faktu przytoczonego przez Adax w artykule to manipulacja lub niedbalstwo. Sądząc po komentarzu Pana Macieja, to jednak manipulacja, może dla zwiększenia odwiedzin?

Jakub
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nazwisko nazwiskiem, ale zatajenie faktu że to już sprawa po apelacji, rozpatrywana drugi raz przez tego samego sędziego to faktycznie nieuczciwe wobec czytelnika.

Arek
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„bo tego nie wiedziałem” pisze Pan Samcik,
„nie zrozumiałem wyroku sądu apelacyjnego” mówi sędzi Barański;;;
Ludzie czy wy macie mgłę pokowidową? Może zmieńcie pracę! Jeden nie wie ale wię wypowiada w temacie, drugi nie rozumoe wyroku sądu a jest sędzią! Jeszcze 5 lat i normalnego człowieka to można będzoe spotkać wyłącznie w psychiatryku!

dawa
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Chociaż czasami nie ma nic dziwnego, że są wątpliwości co do wyroku a raczej powodów sędziego wydającego dany wyrok. Odchodząc od „frankowiczów” proponuję spojrzeć na niejaką J. Przyłębską i jej wyroki.

Irek
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W takim razie, dlaczego nie pisze Pan o setkach prawomocnych wyroków, w których banki przegrały?

Irek
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Wyciągam wniosek, że wyrok bez jakiegokolwiek znaczenia prawnego jest medialny i należy o nim pisać a prawomocne wyroki, w większości ze wspaniałymi uzasadnieniami to …
Mam nadzieję, że napisze Pan Redaktor również o wyroku SA w tej sprawie.

Irek
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Proszę również trzymać rękę na pulsie w sprawie zbiorówki Millennium.
Prezes SO w Warszawie napisał, że wyrok zostanie wydany na przełomie marca i kwietnia 2022.

Rafał
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie ma Pan racji Szanowny Panie Macieju. Pan Paweł Barański nie wydał jeszcze ani jednego wyroku na korzyść kredytobiorców, więc… (znalazłem 19, jest pewnie więcej) . Dlatego też, Sędzia w tym wypadku jest ważny, mieli pecha, że na niego trafili. A podniecać się nie ma czym, bo w apelacji znowu dostanie łomot. Ma same wyroki oddalające nieprawomocne albo wyroki prawomocne, zmieniające jego orzeczenia w apelacji. Są tacy sędziowie w SO Warszawa, znalazł się i w Łodzi. Myślę, że apelacja, żeby nie robić wstydu, sama uchyli i orzeknie co do istoty sprawy.

Rafał
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

4 sztuki na 19, reszta nieprawomocna (15), sprawy świeże, leżakują w apelacji. Wszystkie apelacje skończyły się golem. W procentach, jak łatwo policzyć – 100%. To mało wiarygodna linia orzecznicza, skoro apelacja wszystko zmienia 🙂 , zwłaszcza, że apelacja nie bardzo „lubi” zmieniać I instancji. Błąd jest jeden, nie idzie się z taką sprawą w pozwie grupowym. Tu będzie gol ponowny, bo apelacja nie pozwoli sobie, zwłaszcza z uwagi na fakt, że zastosowała zabezpieczenie, na utrzymanie wyroku, bo padnie w kasacji a Łodź już dostała, z tego co kojarzę, kilka goli w SN :).

Adax
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

ano…

Irek
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie jest to jedyny „betonowy” sędzia. Podałbym Panu jeszcze bardzie drastyczny przykład, ale nie chcę tu personalnie żadnego „sędziego” wskazywać palcem. Trochę zachodu i znajdzie Pan sam takie przypadki.

Irek
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Znam takich „nieuków”, których WSZYSTKIE wyroki w sprawach indeksowanych/denominowanych kredytów hipotecznych w PLN zostały zrównane z ziemią przez SA lub SN.

Przemo
4 miesięcy temu
Reply to  Adax

Nie bardzo chce mi się przeglądać kodeksy, ale w postępowaniu karnym na pewno sprawa nie może „wrócić” do tego samego składu sądu. Serio w cywilnym jest to możliwe?

harvester
4 miesięcy temu
Reply to  Przemo

W ramach reformy PiS wprowadził zasadę, że nawet musi trafić do tego samego sędziego. Nikt tego nie rozumie…

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  harvester

No to mamy prostą drogę do ping ponga z gatunku apelacje od amerykańskiego wyroku śmierci.

Tobiasz
4 miesięcy temu

Być może rozczaruję, ale ten wyrok nie będzie miał większego znaczenia z kilku powodów: 1. Wyrok nie jest prawomocny, więc stronom przysługuje jeszcze apelacja, a później w razie ewentualnej porażki przed SA, skarga kasacyjna do SN. Proces zanim faktycznie się zakończy zajmie jeszcze długie, długie lata. Przegrani zapewne wykorzystają wszystkie środki odwoławcze. 2. Wyrok zapadł w ramach pozwów zbiorowych, gdzie paradoksalnie trudniej wygrać niż w przypadku pozwu indywidualnego. Przyczyn tego stanu rzeczy jest kilka. 3. Bez akt sprawy, a zwłaszcza lektury uzasadnienia wyroku nie da się stwierdzić, jakie okoliczności przesądziły o porażce kredytobiorców. Co do wpisania klauzuli do rejestru to… Czytaj więcej »

Tobiasz
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Propaganda raczej siermiężna i bardziej przypominająca TVP Kurskiego 😉

Robert
4 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

To jakim cudem bank stosuje te klazule abuzywne w istniejących umowach??
Powinien je wykreślić z datą wyroku SOKiK. A jednak je stosuje…

Seiko
4 miesięcy temu
Reply to  Robert

Nie może wykreślić, bo umowa byłaby nieważna

Robert
4 miesięcy temu
Reply to  Seiko

Nie byłaby , lecz jest. Sąd tylko to potwiedza.

Ralf
4 miesięcy temu

Najgorsze nie jest to, że srajBank wygrał, bo Temida jest ślepa, tylko to, że owa panna ledwo powłóczy nogami i ma demencję.
Tak oto po 7 latach jesteśmy w punkcie wyjścia.
A gdzie druga instancja, a gdzie kasacja?!
Jak próbowałem wytłumaczyć swojej kancelarii, że zahaczymy o dziesięciolecia, to byłem uspakajany, że 2 latka i po sprawie.
I to jest najgorsze.
Wielu po prostu nie doczeka wyroku, nie mówiąc już o sprawiedliwości.
Chory kraj…

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Ralf

(…)ma demencję(…)
No cóż… takie są uroki systemu, który nie zna precedensów. Pomyśleć, że precedensy zastępują Brytyjczykom nawet konstytucję.

grzybek
4 miesięcy temu

W St. Maria Novella we Florencji Nardo di Cione namalował słynny fresk przedstawiający piekło. Wśród pensjonariuszy tego przybytku była liczna grupa lichwiarzy przedstawiona jako potępieńcy z wiecznie trzęsącymi się od nic nie robienia rękoma. W średniowieczu zarabianie w taki sposób że nie wymagało to fizycznej pracy rąk uważane bylo za grzech piekielny a lichwa o jedno z najcięższych przestępstw.
W XXIw do lichwiarzy z całą pewnością powinni dołączyć prawnicy. To oni takie umowy konstruowali a teraz to oni robią bałagan w sądach.

Adam - pracownik wielu Banków - od ponad 30 lat
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Maciej, co ty się informatyków czepiasz ?
My nie wymyśliliśmy kredytu „Alicja”
Daliśmy tylko „zielone światło” : że da się to oprogramować…

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak przy tym jesteśmy to mogliby zrobić wpisywanie adresata przelewu po nazwie, a nie numerze konta. Jak radzić sobie z wieloznacznością określeń czy innymi literówka pokazał Google…

Adam - pracownik wielu Banków - od ponad 30 lat
4 miesięcy temu
Reply to  grzybek

A są na tym fresku kłamcy oszukujący wierzyciela ?
Polecam Ci inny fresk:
„Piekło” Hieronima Boscha
Pa 100% odnajdziesz tam swoją twarz.
Tylko musisz się uważnie przyjrzeć…

Zbyszek
4 miesięcy temu

Czytam opinie w internecie o tym wyroku, i tak: 1. sędzia już raz wydał podobny wyrok w tej sprawie 2. wyrok został odwalony w SA i SA zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia wskazują na 30 stronach jakie czynności należy wykonać 3. Barański z grubsza wziął tę sprawę ponownie, olał wskazania SA i wydał niemal dokładnie tak sam wyrok jak w 2018 Więc teraz sprawa wróci do SA i wyrok będzie zmieniony. Patrząc szerzej nadal w sądach siedzą sędziowie pokroju Barańskiego, Kuryłka, Ligoń-Krawczyk itp, którzy żyją mentalnie jakby to były czasy pierwszego pozwu Pana Sadlika. Jakby ten sędzia miał orzekać w… Czytaj więcej »

Wawahi
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale nie s.Barański, Wszystkie sprawy frankowe tak załatwia, a potem apelacyjny naprawia co zepsuł.

Rafał
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Polecam SBB statystyki. Wyszukiwarka Paweł Barański. Jak pisałem 19 spraw, wszystkie przegrane przez kredytobiorców, jedna omyłkowo wpisana jako wygrana. W części gol w apelacji, reszta nieprawomocna. Raczej SBB nie chwaliłoby się przegranymi, więc podejrzewam, że dane jak najbardziej wiarygodne, ewentualnie zaniżone 🙂 .

Jakub
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Spędziłem kilka minut czytając ten artykuł. Jedynych wartościowych rzeczy dowiaduję się z komentarzy, takich jak ten Zbyszka, których czytanie zajęło mi 30 sekund. Jaką wartość wnosi ten artykuł skoro pomija historię tej konkrentej sprawy, która okazuje się być wazniejsza niż sam fakt wyroku?

Lodzia
4 miesięcy temu
Reply to  Zbyszek

„2. wyrok został odwalony w SA i SA zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia wskazują na 30 stronach jakie czynności należy wykonać”. Nie stając po stronie sędziego Barańskiego (ani frankowiczów) chcę zwrócić uwagę, że SA nie NAKAZAŁ zmienić wyroku, a jedynie PRZEPROWADZIĆ CZYNNOŚCI. Nie rozumiem, dlaczego komentujący jednoznacznie odrzucają sytuację, że po przeprowadzeniu nakazanych czynności można wydać takie samo orzeczenie? Ja się z tym spotkałam. Innymi słowy – zebrany (podczas przeprowadzania nakazanych czynności) materiał dowodowy doprowadził do takiego samego osądu sprawy. Trywializując: mamy wybrany samochód, ale sprawdzamy dodatkowe parametry i po sprawdzeniu dodatkowych parametrów dochodzimy do wniosku, że wybór samochodu był… Czytaj więcej »

Zbyszek
4 miesięcy temu
Reply to  Lodzia

Ale faktycznie te czynności przeprowadził? Jesli tak, to po co w ustnych motywach Barański, że wyroku/zaleceń SA nie zrozumiał?

Wawahi
4 miesięcy temu

Wyrok jest wadliwy. Sędzia Barański który notabene WSZYSTKIE sprawy tego typu indywidualne podobnie traktuje po otrzymaniu sprawy z SA nie uwzględnił w żadnym stopniu wyroku apelacyjnego. Twierdzi że są to kredyty o.k. Co nie jest zgodnie z prawem ani orzecznictwem. Twierdzi, że nie rozumie co SA napisał. I po prostu ponowił to co wymyślił w 2018 roku. Tak więc proszę Państwa, ale SA to naprostuje. Zresztą wystarczy przyjrzeć się orzecznictwu tego sędziego w sprawach kredytowych. SA wszystkie musiał wyprostowąć. Szkoda tylko że mamy takich sędziów którzy działają jak się wydaje obok prawa. Tak zwany beton. Ten wyrok nie ma prawa… Czytaj więcej »

Marcin
4 miesięcy temu
Reply to  Wawahi

Wyrok logiczny. Brałeś kredyt we frankach to z automatu wystawiłeś się na ryzyko kursowe. Chcesz przejść na PLN dobrze ale uwzględnimy historyczny WIBOR. Najlepiej by chcieli za darmo mieszkanis dostać bo kredyt we frankach wzieli

Irek
4 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Ja nie znam ani jednej osoby z kredytem w CHF. To są kredyty w PLN indeksowane do CHF albo denominowane w CHF.

Heniek
4 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Wypowiedział się ekspert.

Hieronim
4 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Brałeś kredyt we frankach (…)

Acha, dziękuję, tyle mi wystarczy 😀

Arek
4 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Tak, chcę.
Nie podoba mi się to że:
– dług rośnie (zabronione przez prawo)
– hipoteka nieruchomości nie jest wyłącznym zabezpieczeniem co umożliwia takie numery jak przekręt frankowy i całe ryzyko przenosi na konsumenta
– banksterka mimo wyliczeń KNF że to nawet 10krotnie niższy koszt rozwiązania tematu, nie występuje z takimi ugodami jak przeliczenie na pln + wibor Pln.

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Wawahi

(…)orzecznictwem(…)
Polski system prawny nie zna pojęć takich precedens, więc proszę sobie to darować.

Xxx
4 miesięcy temu

Bo też jest coraz więcej sędziów pislamskich. Stąd będą się działy rzeczy coraz dziwniejsze.

Irek
4 miesięcy temu

Panie redaktorze, po co pisać o wyroku nieprawomocnym? Wiem Pan, że są jeszcze w polskim sądownictwie sędziowie „betony”.
Dlaczego nie pisze Pan o setkach wyroków prawomocnych w których mBank przegrał a umowy były takie same?

Last edited 4 miesięcy temu by Irek
Irek
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Niespodziewany? Raczy Pan żartować. Jest grupa sędziów, których wyroki w takiej sprawie, można przewidzieć ze 100% pewnością i wszystkie ich wyroki SA „naprawiał”. Znam jednego takiego, którego trzy kolejne wyroki w SO to było copy/paste (porównywałem tekst uzasadnienia), a banki i umowy były różne.

Irek
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na potwierdzenie, że taki wyrok SSO Barańskiego, nie był niespodziewany. Za facebook pozwałembank: „Wielkiego zaskoczenia nie było. Łódzki betonowy miszcz sądowy level master (SSO Barański) oddalił powództwo kredytobiorców w II pozwie zbiorowym p-ko mBankowi. Pomimo jasnych wytycznych Sądu Apelacyjnego, pomimo zgonów sądowych produkcji łódzkiego betona w sądach apelacyjnych (pozwy indywidualne), miszcz beton nadal twierdzi, że umowy mBankowego ,,frankowego” syfu są ok. Sprawa ponownie zatem trafi do Sądu Apelacyjnego w Łodzi, który ponownie wbije w glębę miszcza betona Barańskiego. Taki mamy klimat w przypadku tego sądowego betona. Niestety. …. a jak już pojawi się uzasadnienie wyroku -bełkotu miszcza Barańskiego, to z… Czytaj więcej »

pozwałemBank
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ten mój komentarz (przywołany powyżej), to efekt uważnego śledzenia od lat orzecznictwa ,,frankowego”, jego ewolucji i zmian 🙂 Zatem wystarczy zapoznać się ze stanowiskiem SA w Łodzi skierowanym do SN (odpowiedź na pytanie SN) oraz orzecznictwem SA w Łodzi (także w przypadku gniotów miszcza Barańskiego, które trafiają do SA i są wbijane w glebę, jeden po drugim 🙂 )

pozwałemBank
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tia, i wyroki SA w Łodzi, pismo do SN też sobie wymyśliłem 🙂 Kiepski żart.

Hieronim
4 miesięcy temu
Reply to  Irek

> Znam jednego takiego, którego trzy kolejne wyroki w SO to było copy/paste
> (porównywałem tekst uzasadnienia), a banki i umowy były różne.

Stawiam dolary przeciwko orzechom, gdyby ten sędzia dostał trzy identyczne umowy, toczka w toczkę, w tym samym banku, wszystkie od ręki uznałby za „indywidualnie negocjowane”.

dawa
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale klauzula jest abuzywna jeżeli jest nieuczciwa i wprowadzona np przez bank. Nie ma znaczenia czy jest negocjowalna tylko czy była rzeczywiście wynegocjowana.
Bank przygotowuje wzorzec umowy i ma być on uczciwy a nie próbą naciągnięcia klienta, nawet jeżeli klient nie dostrzeże pułapki.

Jan
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Raczej pytali o uwagi do danych osobowych czy nie ma błędu. W żadnym banku (oprócz spółdzielczych) nikt w oddziale nie naniesie zmian do wzorca umowy. Brakuje im do tego kompetencji.

Andrzej
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No to teraz czas na Millennium tam dopiero będzie wrzało jak zostanie wydane orzeczenie podobne do tego z Łodzi.

Zbyszek
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

zobaczymy – wyrok spodziewany na przełomie marca/kwietnia br.

Ale znając dotychczasowe orzecznictwo Kuryłka (zbieżne z Barańskim), to wyrok będzie tak niespodziewany jak to, że po jesieni nastaje zima.

Adax
4 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Ano tego można się spodziewać bo tam sędzia Kuryłek siedzi. Jakieś 5 tyś kredytobiorców do odbicia po 8 latach trwania pozwu zbiorowego. Jest jakaś mała nadzieja że sędzia Kuryłek trochę się zmodyfikował mentalnie i nie pójdzie w ślady B. bo zasadniczo temat tego pozwu nie pozwala na pole manewru i powinien z marszu wydać wyrok zgodny z TSUE i linią orzeczniczą, jednak w tym kraju to już mnie nic nie zdziwi..

Irek
4 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Oczywiście, że tak będzie. Proszę sobie sprawdzić wyroki SSO Andrzeja Kuryłka.
Czy Pan Redaktor też napisze wtedy, że wyrok był niespodziewany :-)?

dawa
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Inny niż wszystkie Kuryłka, czy inny niż wszystkie pozostałe 🙂 ?

pozwałemBank
4 miesięcy temu

Wszyscy doskonale wiemy (mBank też) co z tym sądowym gniotem zrobi Sąd Apelacyjny w Łodzi, którego wytyczne olał miszcz beton Barański z SO. Zatem poczekajmy na prawomocny wyrok SA, do którego trafi po raz drugi sprawa.
Tymczasem mBankowa sądowa rzeczywistość wygląda tak 🙂 https://www.facebook.com/pozwalemBank/posts/6971763629563062

Mateusz
4 miesięcy temu

Głupich nie żal

Andrzej
4 miesięcy temu

Facet nie ma pojęcia o czym pisze. Pozorowany obrót walutą nazywa „waloryzacją” 😂😂😂😂

Andrzej
4 miesięcy temu

Facet nie ma pojęcia o czym pisze. Pozorowany obrót walutą nazywa waloryzacją 😂😂😂😂😂

pozwałemBank
4 miesięcy temu

Ja polecam wszystkim lekturę uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi I ACa 80/19 (uzasadnienie tutaj: https://drive.google.com/file/d/1zfCQC6PUtacNYdfhFfhkB1iOTAfjW–i/view), gdzie SA wbił w glebę bełkot miszcza Barańskiego i jego pierwszy wyrok (I C 519/16, https://drive.google.com/file/d/1TPxU55SWcS8dveM-akKGDiZSMkCcMhDw/view) w pozwie zbiorowym. Brak rozpoznania istotny sprawy. Beton miszcz. Przypomnę tylko co stwierdził SA: ➡ kredytobiorcy mają interes prawny w ustaleniu ➡ klauzula waloryzacyjna/indeksacyjna określa główne świadczenie stron i jest essentialia negotii umów mBanku ➡ klauzula mBanku rażąco narusza art. 3531 k.c. SA też dał jasne wytyczne łódzkiemu betonowi. Miszcz beton zignorował SA. Nie jest tajemnicą, że miszcz Barański uwala wszystkie ,,frankowe” pozwy i nie jest tajemnicą, że… Czytaj więcej »

Freesheep
4 miesięcy temu
Reply to  pozwałemBank

Z wyroku wynika że wyrok został wydane przez 3 sędziów zawodowych, więc nie rozumem skąd to czepianie się jednego.

Lodzia
4 miesięcy temu
Reply to  pozwałemBank

„sądowego betona” – Panie Macieju, uprzejmie proszę o moderowanie niektórych wypowiedzi forumowiczów. Możemy się z sędzią zgadzać lub nie, ale nie powinniśmy go obrażać. Dla mnie dużą zaletą tego forum są: dobry poziom merytoryczny i kultura wypowiedzi. Trzymajmy się tego.

pozwałemBank
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Halo,,,,, ale w tym określeniu nie nic obraźliwego. To określenie kogoś, kto jest głuchy na wszystkie argumenty. W tym przypadku precyzując: sędziego, który ignoruje wytyczne Sądu Apelacyjnego, w poważaniu ma dyrektywę 93/13 oraz orzecznictwo TSUE oraz łamie prawo.

Hieronim
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Redaktorze, a skąd pewność, że najbardziej nie oburzył się akurat sam TEN pan sędzia we własnej osobie? 😉
A tak w ogóle, całkiem fajny wpis o tzw. kredytach w CHF to samograj, w większości merytoryczne komentarze sypią się jak z rogu obfitości. To też zasługa SoF.

pozwałemBank
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bez jaj. Czyli określenie sądowy nielot też będzie obraźliwe? Litości. W taki razie będę używał określenie sądowy baton. Może być,czy też urażę uczucia forumowiczów?

floyd44
4 miesięcy temu

Prawdą jest że to co się dzieje wokół frankowiczów, zakrawa na populizm. Sądy i trybunały podlizują się im, I robią z nich ofiary. A prawda jest taka że bank to nie Armia Zbawienia. Bierzesz – płać! Gdy brali kredyty to nie przeszkadzały im mętne przepisy. A może nawet były na rękę? Dlaczego teraz ja, jako podatnik i klient banku mam płacić za nich? Bo chyba nikt nie wątpi że państwo, czy też bank, koszty przerzuci na nas wszystkich.
Poniekąd to są ofiary, ale losu …

Hieronim
4 miesięcy temu
Reply to  floyd44

> Bierzesz – płać!

Nie umiesz – nie prowadź działalności gospodarczej! Czy znasz przykład, żeby kredytobiorca przyłożył dyrektorowi banku pistolet do czaszki i żądał szybkiego przygotowania umowy naszpikowanej nielegalnymi zapisami?

> Dlaczego teraz ja, jako podatnik i klient banku mam płacić za nich?

Bo siedziałeś cicho na czterech literach, zamiast protestować przeciwko praktykom banków, które – jak widać – mogły być i stały się niebezpieczne dla całej gospodarki.

Robert
4 miesięcy temu
Reply to  floyd44

Proszę własne flustracje zostawić dla siebie. To bank niestosował przepisów Prawa, a jak każdy przedsiębiorca ma taki OBOWIĄZEK.
Przypomnę – jak Bank tworzył i podpisywał umowy – nie przeszkadzało mu wtedy że są niezgodne z Prawem. Dlatego teraz płacz?? Już dzieci w przedszkolu się uczy że za swoje błędy każdy odpowiada. A banki to nie święte krowy. Ich też obowiązują przepisy prawa.

Irek
4 miesięcy temu
Reply to  floyd44

Nie będę tu z Pana wpisem polemizował. Napiszę tylko, że czytając to, co Pan napisał, nie ma Pan pojęcia o zapisach w umowach o kredyt hipoteczny w PLN indeksowanych do CHF lub denominowanych w CHF, zapisach ustawy k.c. i prawie konsumenckim UE.

Marior
4 miesięcy temu
Reply to  Irek

Teraz wszyscy prawnicy. Kiedy podpisywali umowy, to z uśmiechem na twarzy, jacy to oni nie są przebiegli. Ciekawe czy gdyby frank był teraz po 2,30 to te klauzule abuzywne byłyby abuzywne?
Może zróbmy tak że banki zwrócą Wam pobrane odsetki i różnice kursowe, przewalutują na PLN, ale oprocentowanie zostanie oparte na liborze. Wtedy będzie ok? Będzie sprawiedliwie, bo korzystnie dla was?
Wyciąganie pojedynczych przypadków gdzie klienta zmuszano do CHF też mocno naciągane. Większość zacierała rączki jak to tanio będzie, a nie jakieś tam PLN z ratąc wyższą o 1/3.

Adam - pracownik wielu Banków - od ponad 30 lat
4 miesięcy temu

Pierwszy sędzia, który się nie ugiął i wstał z kolan !!!
Sprawiedliwość wreszcie ZATRIUMFOWAŁA !!!
BTW.
Może jest jedynym sędzią w Polsce, on i jego rodzina NIE SPŁACAJĄ KREDYTÓW mieszkaniowych w walucie CHF…
Ale to raczej NIEMOŻLIWE…
A co Wy o tym sądzicie ?
Pracownik wielu Banków z 30-letnim doświadczeniem

Rafał
4 miesięcy temu

Pracownik wielu Banków z 30 letnim doświadczeniem winien wiedzieć, że nie było kredytów w walucie CHF a kredyty indeksowane i denominowane do tej waluty. Potwierdza to Wasz ZBP w swoim stanowisku.
Tak ogólnie, to pomógł Wam SN, który stwierdził, że kredyt indeksowany/denominowany jest co do zasady zgodny z definicją kredytu zawartą w Ustawie PB, choć ma się to nijak do wykładni logicznej, celowościowej i innych, a sędziowie jak mantrę powtarzają to w swoich wyrokach (choć zdarzają się wyjątki). Tak byłaby nieważność z 58 KC i tyle, tylko to nie prawo a interes przeważył.

Irek
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak, ale wtedy nie powinien się wypowiadać. Ja też jestem informatykiem i przez ostatnie 8 lat sam studiowałem k.c., k.p.c i konsumenckie prawo UE. Zebrałem w tym czasie potężną bazę wyroków TSUE i sądów w Polsce dotyczących umów o kredyt hipoteczny w PLN indeksowanych/denominowanych.
Po 8 latach studiów, pewne interpretacje są dla mnie zaskakujące i nowe, co skłania mnie do dalszego zgłębiania meandrów prawa. Takie hobby sobie z tego uczyniłem :-).

bartosho.eu
4 miesięcy temu
Reply to  Rafał

pracownicy banków to ludzie ograniczeni (albo mentalnie albo moralnie), ślepo ufający swojemu pracodawcy i w jego procedury które sa idiotyczne i krzywdzące dla klienta.

Kora
4 miesięcy temu

A może jest sędzią, który ma kredyt zlotowy i czuje się poszkodowany? A może on, albo ktoś z jego rodziny ma akcje banków umoczonych w te kredyty?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu