13 października 2022

Rentowność polskich obligacji 10-letnich z hukiem przebiła granicę 8%. Co globalni inwestorzy chcą powiedzieć rządowi i prezesowi NBP?

Rentowność polskich obligacji 10-letnich z hukiem przebiła granicę 8%. Co globalni inwestorzy chcą powiedzieć rządowi i prezesowi NBP?

Rentowność polskich obligacji 10-letnich z hukiem – choć na szczęście tylko na kilka godzin – przekroczyła poziom 8%. Tak wysoko jeszcze nie była. To oznacza, że polski rząd musi podwyższać oprocentowanie emitowanych przez siebie obligacji. Czy właśnie nadeszła globalna surowa odpowiedź inwestorów na utrzymywanie przez Radę Polityki Pieniężnej zbyt niskich stóp procentowych w stosunku do inflacji oraz na planowany przez polski rząd wzrost zadłużenia? Co oznacza dla nas wzrost rentowności polskich obligacji?

Rentowność obligacji to jeden z najważniejszych mierników kondycji gospodarczej państwa. Bo im mniej wiarygodnym pożyczkobiorcą jest państwo, tym więcej rząd musi płacić za nowo emitowane obligacje. Co prawda rentowność obligacji nie jest tożsama z wysokością oprocentowania nowych obligacji emitowanych przez rząd, ale wskazuje cenę, po jakiej inwestorzy mogliby chcieć je kupić. Oczywiście im jest niższa, tym lepiej.

Zobacz również:

Inwestorzy żądają coraz więcej odsetek za polskie obligacje

Rentowność polskich 10-letnich obligacji z hukiem przekroczyła dziś 8% w skali roku. To gigantyczna wartość, biorąc pod uwagę, że jeszcze dwa lata temu wynosiła 1,3-1,4%. No, ale wtedy inflacja mieściła się jeszcze w widełkach 3-4% w skali roku, zaś utrata wartości złotego do euro była umiarkowana (przez trzy lata wzrost kursu euro z 4,25 zł do 4,5 zł). Ba, był nawet taki moment, w którym inwestorzy kupujący polskie obligacje godzili się płacić niższe odsetki niż za obligacje… amerykańskie!

Rentowność polskich obligacji 10-letnich, trzy miesiące
Rentowność polskich obligacji 10-letnich, trzy miesiące

Dzisiaj mamy inflację na poziomie 17%, zaś spadek wartości złotego w stosunku do „twardych walut” jest dużo bardziej drastyczny. W ciągu ostatniego roku kurs euro zwiększył się z 4,55 zł do 4,85 zł, czyli o więcej niż przez poprzednie trzy lata. W tej sytuacji inwestowanie w polskie obligacje jest coraz gorszym interesem.

Rentowność polskich obligacji 10-letnich, 20 lat
Rentowność polskich obligacji 10-letnich, 20 lat

Nie dość że realne oprocentowanie jest głęboko ujemne (ponad 10% straty na wartości pieniądza w wyniku inflacji), to jeszcze zamieniając np. milion euro na złote i kupując za te pieniądze polskie obligacje, po roku ma się o kilka procent więcej złotych, które są warte znacznie mniej euro.

Tu ważne zastrzeżenie: mowa o obligacjach rynkowych. To zupełnie inny rodzaj obligacji niż te oszczędnościowe, skierowane wyłącznie do klientów indywidualnych w Polsce, które można kupić przez internet (przez stronę www.obligacjeskarbowe.pl) oraz w biurze maklerskim banku PKO BP oraz Banku Pekao. Obligacje oszczędnościowe nie są notowane na żadnej giełdzie i ich rentowność nie zależy od inwestorów światowych. W tym tekście opowiadam o innych obligacjach – dostępnych dla inwestorów światowych, polskich i zagranicznych banków, firm ubezpieczeniowych, funduszy inwestycyjnych.

Dlaczego polskie obligacje nie są już przedmiotem pożądania?

Inwestorzy na rynkach światowych przez ostatnie lata byli przyzwyczajeni do realnych strat na inwestowaniu w obligacje. I nadal je akceptują, ale im poziomy inflacji i oprocentowania obligacji coraz bardziej się w różnych krajach rozjeżdżają. I Polska coraz bardziej odstaje in minus.

Z jednej bowiem strony światowy kapitał może kupować obligacje amerykańskiego rządu (ich rentowność obecnie 3,9% przy inflacji w tym kraju na poziomie 8% i przy umacniającej się walucie), z drugiej strony na półce leżą obligacje niemieckiego rządu (2,3% w skali roku przy inflacji na poziomie 10%). Do wyboru są też np. obligacje szwajcarskiego rządu, które płacą 1,3% przy inflacji wynoszącej 3% i przy umacniającej się walucie (dodatkowy dochód z różnic kursowych).

Rentowność niemieckich obligacji 10-letnich, 10 lat
Rentowność niemieckich obligacji 10-letnich, 10 lat

Im bardziej inne kraje walczą z inflacją i im bardziej polski rząd z nią nie chce walczyć (i dopóki polska Rada Polityki Pieniężnej jest kierowana przez opowiadacza bajek) – będziemy mieli kłopoty z finansowaniem długu. Inwestorzy nie są głupi i zawsze będą żądali dużo wyższych odsetek od krajów, które szybko się zadłużają (a polski budżet państwa na przyszły rok wygląda pod tym względem przerażająco), mają wysoką inflację, a ich waluta się osłabia.

Oczywiście polskie władze mogą próbować „przykrywać” kryzys wynikający z rosnącej rentowności obligacji oczekiwanej przez inwestorów. Mogą interweniować na rynkach (i prawdopodobnie to się dzieje, bo rentowność obligacji po kilku godzinach spadła poniżej 8%, pojawiły się informacje, że Bank Gospodarstwa Krajowego „broni” złotego, wyprzedając euro).

Co dla nas oznacza rosnąca rentowność obligacji polskiego rządu?

Nie zmienia to faktu, że sytuacja jest niebezpieczna, bo wysoka rentowność polskich obligacji oznacza kilka przykrych rzeczy:

>>> wzrost kosztów obsługi zadłużenia państwa (w zeszłym roku ok. 30 mld zł, w przyszłym – prawdopodobnie ponad 80 mld zł), albo będziemy się szybciej zadłużali, albo będzie trzeba ciąć wydatki państwowego budżetu;

>>> kolejne spadki wartości polskich funduszy obligacji (im wyższa rentowność obligacji, tym niższe ceny tych, które już zostały wyemitowane przy niższym oprocentowaniu, a oprocentowanie obligacji zwykle jest stałe);

>>> wzrost ryzyka, że złoty będzie się osłabiał i będzie trudniej walczyć z inflacją (mniejsza atrakcyjność kraju – co sygnalizuje rosnąca rentowność obligacji – oznacza mniejsze zakupy krajowej waluty przez inwestorów zagranicznych);

>>> mniejsza atrakcyjność akcji na warszawskiej giełdzie – słabnąca waluta powoduje, że rośnie ryzyko inwestowania w akcje na warszawskiej giełdzie z punktu widzenia inwestorów indywidualnych;

>>> wzrost ryzyka podwyżek stóp procentowych: jakkolwiek Rada Polityki Pieniężnej nie ma już większego wpływu na inflację, to ewentualny spadek złotego może ją zmusić do działania, czyli do podwyższania stóp procentowych – to byłaby dobra wiadomość dla posiadaczy obligacji rocznych i dwuletnich (tych nowych, emitowanych od tego roku, ich oprocentowanie jest oparte na stopie procentowej NBP), a zła dla kredytobiorców.

>>> konieczność myślenia o inwestycjach wyrażonych w dolarach, euro i frankach. W kontekście inwestycyjnym taka sytuacja oznacza konieczność myślenia przez każdego posiadacza oszczędności o rozbudowie portfela o aktywa wyrażone w obcych walutach, bo siła nabywcza złotego w „twardej walucie” eroduje.

Tym, co może uratować polskie obligacje i złotego, jest ograniczenie walki z inflacją w innych krajach – także tych najważniejszych, czyli USA, Wielkiej Brytanii i Strefie Euro. Wzrost stóp procentowych i spadek inflacji w tym krajach definitywnie pogrzebałoby polskie obligacje i naszą walutę. Bo u nas stopy procentowe nie rosną, a inflacja – jak najbardziej.

————

Posłuchaj podcastu Ekipy Samcika!

Rosnące lawinowo ceny samochodów oraz wysoki koszt kredytu sprawiają, że coraz częściej koncerny samochodowe i firmy finansujące samochody podsuwają nam nowe usługi – kredyt z możliwością zwrotu samochodu do salonu samochodowego oraz auto na wynajem. Czy za miesięczną opłatę, nieprzewyższającą raty klasycznego kredytu, można jeździć fajnym, nowym autem na abonament? Jakie są plusy a jakie minusy takiego sposobu korzystania z auta? Na co trzeba uważać? Dla kogo taka usługa będzie strzałem w dziesiątkę, a dla kogo wielką pomyłką? W 124. odcinku podcastu naszym gościem był Michał Dyc, dyrektor Departamentu Sprzedaży w Volkswagen Financial Services Polska. To podcast w cyklu „Nowocześni Mobilni”. Zapraszamy do posłuchania pod tym linkiem.

W 125. odcinku Finansowych Sensacji Tygodnia gościliśmy natomiast Jakuba Madrjasa, dziennikarza specjalizującego się w tematyce transportu i infrastruktury, którego artykuły możecie przeczytać m.in. na portalach „Rynek Kolejowy” i „Transport Publiczny”. Rozmawiamy o tym, komu najbardziej opłaca się inwestowanie w komunikację publiczną, czy bilety na tramwaje i pociągi są za tanie i dlaczego największymi orędownikami wyznaczania buspasów powinni być zagorzali kierowcy. Do wysłuchania podcastu zaprasza Maciej Jaszczuk. Nasze podcasty są dostępna na Anchor.com oraz na siedmiu najpopularniejszych platformach podcastowych (w tym Spotify, Google Podcast, Apple Podcast, Overcast, Amazon Music,Castbox, Stitcher)

————

Skorzystaj z bankowych promocji i zarabiaj na swoim banku

Obawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać na bankach:

>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking najlepszych kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek? I co trzeba zrobić w zamian?

—————

Co dziś robić z pieniędzmi? Gdzie są okazje do inwestowania? Zobacz!

Chcesz wiedzieć więcej? Obejrzyj zapis webinaru, na którym wspólnie z Pawłem Mizerskim z TFI UNIQA próbujemy znaleźć odpowiedź na dylemat: zostać na rynku i kupować taniejące akcje i obligacje czy wycofać się i „siedzieć na gotówce”?

Zapraszam też do obejrzenia webinaru, na którym opowiadałem o  tym, jak zbudowałem antyinflacyjny portfel obligacji. Zaś Szymon Gil z Michael / Strom DM mówił o tym jak dziś rozsądnie lokować kapitał w obligacje emitowane przez największe polskie firmy:

—————

„Subiektywnie o finansach do słuchania”, czyli autorzy czytają Wam swoje artykuły!

Uruchomiliśmy nowy cykl: „Subiektywnie o finansach do słuchania”. Będziemy Wam czytać wybrane teksty – do poduszki, do obiadu, albo żeby umaić podróż metrem czy autobusem. Posłuchajcie tego subiektywnie i dajcie znać, czy Wam się podoba! Tutaj Maciek Jaszczuk czyta artykuł o tym, kiedy pieniądze z OFE wreszcie trafią na nasze prywatne konta emerytalne, np. IKE. A tutaj Maciek Samcik czyta artykuł o tym, czy wojna w Ukrainie ostatecznie zakończy erę samochodów z silnikiem diesla w Polsce. Maciek Jaszczuk przeczytał z kolei tekst o tym, jakie inwestycje najlepiej chronią przed inflacją. Maciek Bednarek dla odmiany przeczytał o nowej ustawie antylichwiarskiej, która może pomoże ludziom, ale… niekoniecznie. Maciek Bednarek przeczytał też o wzroście liczby kradzieży i namawiał, by każdy z nas przejrzał polisę ubezpieczeniową pod kątem sumy ubezpieczenia. Zapraszamy!

—————

Zapraszamy do nowego newslettera „Subiektywnie o świ(e)cie”

Ekipa Samcika uruchamia nowe przedsięwzięcie. Newsletter „Subiektywnie o świ(e)cie” – w przyjaznej, acz skondensowanej formie dowiesz się wszystkiego, co musisz wiedzieć, żeby Twoje pieniądze rosły zdrowo. Najważniejsze wydarzenia, zapowiedzi, historie i polecenia najciekawszych tekstów o finansach i ekonomii w światowych mediach. Do poczytania przy porannej kawie. Zapraszam w imieniu Ekipy. Formularz zapisu na newsletter znajdziesz pod tym linkiem.

Zdjęcie tytułowe do tekstu: KPRM/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
61 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Krzysztof
1 rok temu

A co nas czeka na końcu tunelu?
Albo świat się nagle uspokoi i wrócą wzrosty na giełdach i PLN się sama z siebie umocni bo WIG20 jest kusząco nisko i ktoś zechce kupic akcje.
Albo, co bardziej prawdopodobne nastąpi gwałtowna dewaluacja PLN i w panice nasz „jaszczomp” z kolegami będzie musiał zdecydowanie podnieść stopy procentowe ( nie ma na myśli 1 % ale bardziej 5-10% minimum)

derko
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Raczej pójdzie w kierunku scenariusza negatywnego. Wojna na Ukrainie trwa, pogłoski o śmiertelnej chorobie Putina, albo o tym, że lud go obali, okazują się mitem. Dodatkowo w Polsce ataki na przedsiębiorców, daniny, nacjonalizacja Żaby, stopy %, oraz różne brednie o bestiach i groźba oszustw wyborczych, oraz tego, że w ogóle wybory się nie odbędą, może być dla świata sygnałem odrzucającym od Polski. Mówi Gronkiewicz, to co Pan mówił, że będziemy się zapożyczać w dolarach: „Perspektywa jest czarna. Niedługo będziemy zapożyczać się za granicą. Obligacje będą w walutach, złoty jest słaby. Nie widzę dobrej przyszłości ani przed złotym, ani przed polską… Czytaj więcej »

Zenek
1 rok temu
Reply to  derko

Gronkiewicz jet dla Pana wyrocznią, za jej rzadów w Warszawie wypedzono z mieszkań 40000 osób
To była najwieksa tragedia Warszawy po wojnie i nic jej nie zrobiono. Nadal błyszczy w niektórych mediach jak Putin w Rosji

Racjonalny
1 rok temu
Reply to  Krzysztof

Rozmawiając o inflacji,itd.zapominaja wszyscy o odtwarzaniu monopolu państwa w wielu gałęziach gospodarki,a szczególnie na rynku surowców. Orlen przejął Lotos,do tego został właścicielem PGNiG i Energii – ma dostęp do zasobów polskiego gazu,ropy i węgla. Ten monopol jest zapleczem finansowym polityków,dlatego „tanio juz bylo”.

Dlatego w gospodarce rządzi juz polityka,co nie jest dobrym prognostykiem na przyszłość.
Wystarczy zobaczyć co zrobila z giełda zapowiedź Sasina o podatku…-wiekszosc ciułaczy i nawet tuzy giełdowe straciły setki mln zl…mając wiedzę o takiej propozycji,grając na spadki ktos zarobił miliony zl.

jsc
1 rok temu
Reply to  Racjonalny

Żeby tylko… trzeba pamiętać o udziałach Saudi Aramco w rafinerii gdańskiej… Po tym co ostatnio odwalili z OPEC to kroi się kosa z USA. Jeśli pójdzie ona na ostro to i Amerykanie odetną ich od wsparcia militarnego to irańskie drony mogą im szybko robić to co z elektrowniami na Ukrainie co finalnie może doprowadzić do tego, że zaczną wołać od nas gotowe paliwa.

Waldek
1 rok temu

„Co globalni inwestorzy chcą powiedzieć rządowi i prezesowi NBP?”
Ja wiem co ale to się nie nadaje do publicznego cytowania…

Mateusz
1 rok temu

Czy jest Pana zdaniem jakikolwiek sens pakowania się w ETFy w walutach obcych (te najprostsze takie jak MSCI ACWI albo jakiś Vanguard 60/40) z horyzontem 2-3 letnim w tym momencie? Wykres takiego MSCI ACWI spadł już poniżej maksymalnego poziomu sprzed covidowego krachu, wydaje się że mocno nurkować już nie będzie (oczywiście tego nikt niewie), a istnieje duże ryzyko, że złotówka będzie słabnąć. Jeśli bym myślał o horyzoncie 10 lat to bym się nawet nie zastanawiał, ale 3 lata?

derko
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziś mówili, że amerykańskie firmy mają kupę kasy i społeczeństwo też, tyle co przed Covidem. Biden mówił, że recesja będzie symboliczna. Będzie wchodził Pan w akcje?

derko
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale drogi dolar, to drogi eksport z USA.

jsc
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Z tym lekkim lądowaniem to może być problem… już głośno mówi się o tym, że FED uwierzył, że inflacji nie zbije bez recesji… i teraz de facto dąży do jej wywołania.

Tobiasz
1 rok temu

Kolejny sukces rządu PiS, na który pracował bardzo długie lata 😉

Łukasz
1 rok temu

Główny nabywca obligacji skarbowych od dawna jest jeden – banki krajowe. Ale odkąd rząd na każdym kroku im wchodzi w szkodę, jakoś straciły ochotę do dalszych zakupów. Fundusze, ubezpieczyciele czy zagranica tej luki nie zasypią.

erdwa
1 rok temu
Reply to  Łukasz

Banki przy tych stopach już zarabiają na oprocentowaniu rezerwy obowiązkowej a nie tak jak wcześniej – traciły. Problem jest inny. Banki nie chcą i nie potrzebują takiej alokacji w papierach skarbowych bo to jest niebezpieczne i właśnie zaczyna się to uwidaczniać. Kredyty frankowe, złotowe i taniejące obligacje kupowane na górkach. Może ujawnić się u niektórych potrzeba dokapitalizowania do wymogów nadzoru

Maciek
1 rok temu

Obligacje rynkowe to nie to samo co detaliczne ale zeszmacenie waluty w ktorych sa denominowane zawsze przeklada sie na obydwie kategorie. Badzmy madrzy przed szkodą, dla odmiany. Bardzo wspolczuje tym, ktorzy nie rozumieja co sie moze wydarzyc ze zlotym bo nie beda mieli jak „uciec”.

Maciek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy mam rozumiec Panie Macieju że mozliwy jest scenariusz z inflacją na zlotym w 2023 typu 10% i stabilizacją eur/pln? Bo jesli tak, to kusi mnie carry trade: najpierw dobry % z detalicznych obligacji a pozniej wymiana na EUR. Cel cwiczenia: zwiekszanie zasobów w eur. Pozdrawiam!

Maciek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

No to dużo optymizmu dla wszystkich. Nomen omen towar dziś deficytowy 🙂

Arq
1 rok temu

„inwestorzy kupujący polskie obligacje godzili się płacić niższe odsetki” – chyba akceptować …

Arq
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak

Stef
1 rok temu

SPRAWDZAM zaraz zobaczymy kto pływał bez majtek.

Bartosz
1 rok temu

Być może nie do końca w temacie, ale… Czy trzymanie pieniędzy w „antyinflacyjnych” obligacjach skarbowych jest wciąż bezpieczne? W tym i przyszłym roku kończy mi się kilka pakietów COI. Nie lubię ryzyka, stąd większość środków jest włożone w takie obligacje właśnie i myślałem o przedłużeniu/wykupieniu nowych „czterolatek”. Jednak obserwując co rząd wyczynia w kwestii polityki finansowej mam coraz większe obawy czy któregoś dnia jakiś smutny pan nie wyjdzie na konferencję i nie powie, że bardzo się starali, ale niestety wszystko pierdut, „nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?”, a środki zgromadzone przepadną w części (jak było zdaje się… Czytaj więcej »

Maciej
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Mam pytanie bo nie wiem co robić trzymam w obligacjach spadek po dziadku załóżmy, że nastąpi za 2,3 latach najgorszy scenariusz opisany powyżej to czy jest możliwe, że Polska nie wypłaci obligacji swoim obywatelom tym samym pieniedze, które trzymam po dziadku wyparują? Jak to obserwować żeby w odpowiednim czasie uciec z kapitałem?

jsc
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

(…)Kłopoty krajów zaczynają się zwykle przy wzroście zadłużenia do PKB do poziomu powyżej 100%. (…)
Na pewno to dobra miara? USA jeszcze nie dawno miało 136% do PKB i jakoś nikt nie krzyczał o problemach, za to zaczyna się mówić teraz, gdy ten wskażnik wynosi… 120%. Czyli mniej o 16% co wydaje się poniekąd absurdalne.

erdwa
1 rok temu
Reply to  Bartosz

Dopóki Morawiecki, Bierecki i Glapiński mają miliony w tych obligacjach to tak – bezpieczne. Ważne by sprawdzać oświadczenia majątkowe

derko
1 rok temu
Reply to  Bartosz

Pani ministra finansów, z zawodu prawnik, była ostatnio u Jankesów rzekomo też namawiać na kupno obligacji polskich. I ten co sepleni i wrócił do rządu też miał jeździć i skamleć, by kto kupił polskie papiery, ale coś cicho. A może cicho bo załatwił? Słyszałem opinię, że jak ma być bankructwo, to raczej rząd rodaków nie zawiedzie i spłaci obligacje, nawet drukując PLNy.

Bogdanow
1 rok temu

Jesteśmy krajem graniczącym z Rosją, Ukrainą i Białorusią. To się przekłada na ryzyko polityczne, którego nie lubią nabywcy obligacji.

derko
1 rok temu

Mówił w wywiadzie dr Sławomir Dudek, że niby plany są w NBP skupu obligacji.

Mariusz
1 rok temu

Krzywa Phillipsa: im mniejsze bezrobocie tym wyższa inflacja i im wyższe bezrobocie tym mniejsza inflacja. Dane o rynku pracy USA mówiące o wzroście zatrudnienia mogą skłonić FED do podwyżki stóp procentowych o kolejne 75 pb na posiedzeniu 2 listopada i o kolejne 50 pb w grudniu. Spowoduje to że stopy USA dogonią polskie stopy NBP a to przy tak wysokiej inflacji w Polsce nie wróży niczego dobrego. Kathy Woods i Elon Musk tweetuja, że USA grozi deflacja ale może są motywowani tym że wycena ich akcji na giełdzie spadła o kilkadziesiąt mld USD. Nawet ONZ naciska na FED aby zaprzestał… Czytaj więcej »

Jacek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Czekamy na apel premiera, aby Polacy mieszkający w USA namówili swoich znajomych Amerykanów na wzięcie trochę tej polskiej inflacji do siebie, bo to Polska ponosi duże koszty pomocy materialnej Ukrainie, a tak naprawdę to USA najwięcej skorzystają na osłabieniu militarnym Rosji.

Jacek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuję! Staram się nie brać tej ekipy do końca serio, licząc na to, że dzięki temu łatwiej będzie doczekać ich finalnej kompromitacji politycznej.

jsc
1 rok temu
Reply to  Jacek

(…)tak naprawdę to USA najwięcej skorzystają na osłabieniu militarnym Rosji.(…)
Skoro tak to dlaczego tak słabo w nie inwestują? Z prawdziwej broni ofensywnej to przez ponad pół roku (…)znależli(…) raptem 22 HIMARS’ow… wyśmienicie jak na I armię świata. W sprawie Starlinków, którym Pentagon nie może się nachwalić jest jeszcze śmieszniej… Polska kupiła ponad połowę… a zatem I armia świata musiała kupić ich mniej.

Jak się na to patrzy to nie dziwi ta kompromitacja na lotnisku w Bagdadzie.

Last edited 1 rok temu by jsc
Dawid
1 rok temu

No i jak tam wróżbici? Przebiło i spadło?,

pobrane.png
derko
1 rok temu

Na portalu obligacje.pl ktoś napisał, cytuję końcówkę: „W poprzednim kryzysie finansowym sporo opinii dotyczyło ryzyka bankructwa krajów południa Europy, w szczycie paniki wymieniano nawet Francję jako kraj, którego zadłużenia nie da się udźwignąć na dłuższą metę. Dziś czarnym Piotrusiem stają się obligacje Wielkiej Brytanii. Rezygnacja ministra finansów w dniu, na który bank centralny wyznaczył zakończenie interwencji rynkowej może okazać się punktem zapalnym do dalszych spadków i wybuchu paniki. Lub chwilowym punktem zwrotnym, gdyby Bank Anglii postanowił pointerweniować jednak jeszcze trochę. Rynek finansowy – już jako całość – jest gotowy do zwrotu. Giełdowe indeksy ubijają dno i odbijają się od niego… Czytaj więcej »

derko
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale jak Brytania przeżyje, a chyba „przeżywa”, to ok. Czy nie miał Pan na myśli „nie przeżyje”?

jsc
1 rok temu
Reply to  derko

(…)Jeśli inwestorzy nie dostaną pretekstu do odreagowania, efektem może być właśnie kolejne osunięcie cen i wybuch paniki.(…)
Mówisz i masz… Sunaka na Prime Minister’a.

Marius
1 rok temu

Panie Macieju Od dawna jedna rzecz nie daje mi spokoju. Po przeczytaniu tekstu odnosze wrazenie, ze w wyniku wzrostu rentownosci polskich 10-latek (tj. pogorszenia nastrojow u inwestorow i wyprzedazy tychze obligacji) „polski rząd musi podwyższać oprocentowanie emitowanych przez siebie obligacji”. Do tej pory wydawalo mi sie, ze jedynym kryterium dla emisji nowych serii jest aktualny poziom stop%. Czyli dla przykladu, zeby wyemitowac obligacje oprocentowane na 8% stopy procentowe musialyby osiagnac pulap wlasnie 8%. Czy mam rozumiec, ze jak rentownosc 10-latek osiagnie 10% to pomimo poz. stop w wys. 8% rzad zacznie emitowac nowy dlug na procent 10? Podobnie w druga… Czytaj więcej »

Marius
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Aaa, widzi Pan, teraz wszystko jasne. Dziekuje i pozdrawiam.

Zenek
1 rok temu

Widzi Pan tylko jedną drogę wyjscia z sytuacji czyli podwyzki stóp i zero pieniedzy na pomoc dla ludzi. Taka metode stosowalismy na poczatku lat 90. Wtdy sukces gospodarczy mierzono iloscią bezrobotnych. Pojawiał sie komunikat ” W tym miesiący przybyło na 50 tys bezrobotnych, zamnieto x zakładów pracy hurra mamy kolejny sukces.Wtedy tez z kraju wyjechalo ok 3 mln osób a skutki tego sa nieodwracalne. Czy czeka Pan na powtórke zjawiska. Prosze napisać o drugiej stronie skutków podnoszenia stóp.

Jakub
1 rok temu

Pamięta Pan, kilkanaście dni temu napisałem, ze do ataku spekulacyjnego potrzeba ofiary z dużą ilością rezerw i nie za mądrym kierownictwem banku centralnego? Mamy oba i idziemy w kierunku ataku spekulacyjnego i i skokowej dewaluacji złotówki, pewnie jeszcze nie teraz, teraz przez głupie interwencje spekulanci pozajmują pozycje przeciw złotówce….

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu