26 sierpnia 2022

Klient nadpłacił kredyt i poprosił bank o zwrot części prowizji. Bank odmówił i wylistował klientowi, jakie koszty musiał ponieść. Zbieram zęby z podłogi

Klient nadpłacił kredyt i poprosił bank o zwrot części prowizji. Bank odmówił i wylistował klientowi, jakie koszty musiał ponieść. Zbieram zęby z podłogi

Pan Marcin chciał odzyskać część prowizji związaną z nadpłaconym kredytem. I – jak to często bywa – popadł w spór z bankiem, który uznał, że żaden zwrot się nie należy. Kontrowersje wzbudza nie tylko meritum sporu. Na łopatki położyło mnie uzasadnienie, które przygotował bank na potwierdzenie tezy, że prowizja przygotowawcza musiała zostać pobrana (i że jest bezzwrotna)

Jak wiadomo, od dobrych kilku lat obowiązuje w Polsce prawo, które zobowiązuje banki do zwracania proporcjonalnie części prowizji i składek ubezpieczeniowych pobranych w związku z kredytem, o ile klient zwrócił pieniądze przed terminem. Jeśli więc prowizja za udzielenie kredytu wyniosła 200 zł, a obliczony na dwa lata kredyt spłaciłem po roku – przysługuje mi 100 zł zwrotu. Regulacja dotyczy kredytów konsumenckich.

Zobacz również:

Pan Marcin ma kredyt hipoteczny w Santander Banku. Na początku tego roku dokonał znacznej nadpłaty tego kredytu (obejmowała prawie 30% pierwotnego zobowiązania), a jednocześnie skrócił okres kredytowania z 12 lat do 6 (co oznaczało, że ma już tylko 4 lata do „wolności”). Czytelnik postanowił odzyskać część kosztów poniesionych w związku z zaciągnięciem kredytu. Jakkolwiek kredyt hipoteczny nie jest kredytem konsumenckim, to pan Marcin uznał, że obejmuje go inna, lecz podobna regulacja, czyli art. 39 ust. Ustawy o kredycie konsumenckim. Czytelnik dokopał się do takiej oto interpretacji tego przepisu przedstawionej przez UOKiK:

„Art. 39 ust. 1 ustawy o kredycie hipotecznym należy rozumieć w ten sposób, że w przypadku spłaty kredytu hipotecznego przed terminem określonym w umowie o kredyt hipoteczny obniżeniu ulegają wszystkie możliwe koszty takiego kredytu mieszczące się w pojęciu całkowitego kosztu kredytu, niezależnie od ich charakteru i niezależnie od tego, kiedy koszty te zostały faktycznie poniesione przez kredytobiorcę, przy czym redukcja kosztów ma charakter proporcjonalny, tj. odnosi się do okresu od dnia faktycznej spłaty kredytu do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie”.

Pan Marcin, uzbrojony w przepis oraz jego interpretację sporządzoną przez poważny państwowy urząd, udał się do banku po pieniążki. Ale odbił się od ściany. A właściwie od wściekłego, hiszpańskiego byka (który nie lubi, gdy spada mu rentowność kredytu hipotecznego).

„W związku z ww. stanowiskiem prezesa UOKiK złożyłem do banku Santander wniosek o zwrot części prowizji związanej z uruchomieniem kredytu. Bank jednak wniosek odrzuca. W skrócie mówi, że nie uznaje stanowiska prezesa UOKiK jako reprezentującego prawo, które instytucja finansowa ma respektować”

– skarży się czytelnik. Bank uznał, że przedstawiona przez klienta interpretacja przepisu – podobnie jak ta, którą ma UOKiK – jest nieprawidłowa. I, najwyraźniej, jest skłonny bronić swojego stanowiska w sądzie. Jakie ma argumenty?

„Nie możemy uznać Pana reklamacji. Prowizja za udzielenie kredytu obejmuje nasze czynności, które podjęliśmy przed tym, zanim podpisał Pan umowę o kredyt. (…) Prowizja jest kosztem jednorazowym i nie jest związana z długością okresu kredytowania (…). W treści pisma powołuje się Pan na stanowisko Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (…). Informujemy, iż przedstawiona przez Prezesa UOKiK interpretacja nie ma mocy wiążącej dla uczestników rynku finansowego (…) Podkreślamy również, iż interpretacja przyjęta przez Prezesa UOKiK nie jest wiążącą dla sądu”.

W związku z tym bank – oczywiście szanując pogląd wyrażony przez UOKiK, nie zgadza się z jego interpretacją przepisu. A to oznacza, że nie ma też podstaw do zwrotu części prowizji przygotowawczej. Pismo zostało podpisane przez starszą specjalistkę ds. reklamacji w Centrum Obsługi Reklamacji i Zapytań Santander Bank Polska. Sprawa jest więc taka, że według banku prowizja przygotowawcza nie jest częścią kosztu kredytu, tylko jednorazową – niepowiązaną w żaden sposób z długością kredytowania – opłatą za przygotowanie umowy.

Czytaj też: Może spłacić szybciej kredyt? Ale ile wynosi prowizja za wcześniejszą spłatę kredytu? I kiedy bank ma prawo ją pobrać?

Na pierwszy rzut oka to wygląda logicznie. Przychodzę do banku, chciałbym wziąć kredyt, a bank mi przygotowuje umowę. Potem mi ją podsuwa do podpisu. Kosztem kredytu mogą być więc odsetki, jakieś ubezpieczenia powiązane z tym kredytem oraz opłaty związane z okresem kredytowania. Ale przygotowanie umowy nie jest kosztem kredytu, bo w momencie, gdy koszty jej przygotowania są ponoszone, nie wiadomo w ogóle, czy klient ją podpisze.

Są jednak i argumenty, które tę logikę łamią. Jeśli prowizja przygotowawcza nie jest powiązana z umową, to dlaczego nie płaci się jej na samym początku, w momencie gdy bank zaczyna procesować wniosek o kredyt? Jeśli nie podpiszę umowy kredytowej, to nie płacę prowizji przygotowawczej, a więc ona jednak jest powiązana z kredytem, a nie z przygotowaniem do niego.

Najciekawszy fragment odpowiedzi, którą przygotował bank na wniosek klienta, zostawiłem na koniec. Otóż bank tłumaczy klientowi, iż poniósł niezależne od długości kredytowania koszty. I że pracownicy banku wykonali następujące czynności:

„Przedstawiliśmy ofertę, dopasowaliśmy produkt kredytowy do Pana potrzeb, zweryfikowaliśmy wstępnie maksymalną dostępną kwotę kredytu, przedstawiliśmy Panu warunki kredytu, koszty i RRSO, zasady i terminy spłat, stopę oprocentowania i zasady jej zmiany, przygotowaliśmy formularz informacyjny, sprawdziliśmy informacje o Panu w bazach wewnętrznych i zewnętrznych, wyliczyliśmy Pana zdolność kredytową, sprawdziliśmy nieruchomość proponowaną jako zabezpieczenie kredytu, podjęliśmy decyzję kredytową, przygotowaliśmy dokumentację kredytową i dokumentację dotyczącą zabezpieczeń, wyjaśniliśmy zapisy zawarte w projekcie umowy kredytowej”.

Grubo, nieprawdaż? Bank życzy sobie opłaty – niezależnej od okresu kredytowania i pobranej przed podpisaniem umowy – za to, że m.in. przedstawił ofertę (wow, sprzedawca na straganie też powinien brać opłatę za to, że przygotował półki i wstawił na nie pomidorki). I za to, że dopasował produkt do potrzeb klienta (wow, można by pomyśleć, że to zwykła uczciwość kupiecka to nakazuje, a tu wychodzi na to, że w bankach za „przygotowanie towaru do potrzeb klienta” się płaci).

Bank Santander życzy też sobie opłaty przygotowawczej za to, że przedstawił klientowi koszty kredytu (wow, sprzedawca na straganie też powinien brać opłatę za to, że wystawił cenę na wywieszce, czyli że zastosował się do obowiązującego w Polsce prawa). I za to, że wyliczył zdolność kredytową oraz sprawdził klienta w bazach BIK i BIG (wow, sprzedawca na straganie powinien brać opłatę za to, że podłączył do prądu kasę fiskalną). Jak również za to – trzymajcie się poręczy – że podjął decyzję kredytową. To tak jakby sprzedawca na straganie żądał dodatkowej opłaty za to, że podjął decyzję o sprzedaniu klientowi pomidorów.

Wiem, że trochę przejaskrawiam. Ale w sklepie takie rzeczy jak przygotowanie półek, ułożenie towaru, wyrzucenie tego, który jest popsuty, włączenie do prądu kasy fiskalnej, jak również wystawienie ceny za dany towar oraz „podjęcie decyzji o obsłużeniu klienta” – one są wliczone w cenę. Ale gdyby Santander Bank był straganem na warzywniaku, to każdy klient musiałby wiedzieć, że za to jest „opłata przygotowawcza”. Ludzie, pogrzało Was? Prowizja przygotowawcza za to, że podjęliście decyzję, że chcecie zarobić pieniądze? I to nie byle jakie, patrząc na odsetki od kredytów?

—————

Posłuchaj nowego odcinka podcastu „Finansowe sensacje tygodnia”

W najnowszym, 118. odcinku „Finansowych sensacji tygodnia” Maciej Danielewicz (debiut w roli prowadzącego) rozmawia z Przemysławem Gerschmannem, doradcą zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, o kondycji i perspektywach rozwoju warszawskiej giełdy oraz o tym, jak powinien zachować się inwestor indywidualny w tak trudnych czasach, jakie dziś mamy. Przemysław Gerschmann od wielu lat jest też aktywnym inwestorem. W podcaście opowiada o swojej długoterminowej strategii inwestycyjnej i o ewolucji, jaką ona przeszła: od inwestowania na bazie analizy fundamentalnej po inwestowanie pasywne. Bo – jak mówi Gerschmann – w inwestowaniu kluczowy jest czas. Zapraszamy do odsłuchania pod tym linkiem!

—————

Zapisz się do „Niezbędnika Bezpieczeństwa Finansowego”

Witaj, tu Maciek Samcik, dziś mam dla Ciebie propozycję udziału w wyjątkowym przedsięwzięciu. Wspólnie z Tomkiem Piekielnikiem, doradcą podatkowym, inwestorem i ekonomistą, przygotowujemy „Niezbędnik Bezpieczeństwa Finansowego„. To zestaw mini-poradników, z których dowiesz się:

  • jak ochronić oszczędności przed inflacją i kryzysem,
  • jak poszczególne sposoby inwestowania poradzą sobie w kryzysie,
  • co naprawdę dzieje się w finansach Polski i świata i czym to grozi dla Twojego portfela,
  • czy dziś jest dobry moment do inwestowania i jak ograniczyć do minimum ryzyko.

Po dołączeniu do „Niezbędnika Bezpieczeństwa Finansowego” przygotujemy Cię na turbulencje w świecie finansów i odpowiemy na najważniejsze pytania, które Cię nurtują.

Jeśli zapiszesz się do udziału w naszej akcji edukacyjnej, otrzymasz bezpłatnie:

  • pakiet mini-poradników, które będziemy wysyłać Ci codziennie – na zmianę z Tomkiem;
  • zapisy wideodyskusji w inwestycyjnym ringu: Samcik vs. Piekielnik, dotyczących tematów, które nas dzielą jeśli chodzi o lokowanie oszczędności;
  • bezpłatną wejściówkę na webinarium, w którym opowiemy o akcjach, obligacjach, nieruchomościach, złocie, kryptowalutach w czasie kryzysu oraz przedstawimy nasze pomysły na antykryzysowy portfel inwestora;
  • COŚ specjalnego na koniec cyklu.

== ZAPISZ SIĘ TUTAJ ==

Dlaczego warto? To wyjątkowe przedsięwzięcie, ponieważ mamy z Tomkiem Piekielnikiem zupełnie inne style inwestowania. Już przygotowując program „Niezbędnika…” pokłóciliśmy się z pięć razy. Mamy różne poglądy na inwestowanie w akcje, obligacje, inaczej widzimy nieruchomości w naszych portfelach – dużo nas dzieli, ale i trochę łączy. Będziesz mógł wybrać z naszych sposobów na ochronę majątku i oszczędności przed kryzysem to, co najbardziej Ci pasuje.

Osobiście uważam, że zanosi się na porządną, ale inspirującą i bardzo ciekawą dla Ciebie awanturę o inwestowanie w kryzysie oraz o sposoby na ochronę majątku w trudnych czasach. Wiesz, że tam, gdzie jest Samcik, tam jest jakość, konkret i dobra robota, więc nie przegap okazji. Zapisz się do akcji teraz i nie przegap żadnego miniporadnika!

Do usłyszenia, zobaczenia i poczytania (mam nadzieję!)

————-

Boisz się inwestowania? Skorzystaj z bankowych promocji

Obawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi leżącymi w banku na 0,00001%? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać na bankach:

>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking najlepszych kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek? I co trzeba zrobić w zamian?

—————

zdjęcie: Renata Vanaga/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
90 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Maciej
1 rok temu

Mnie również Bank BNP Paribas odmówił zwrotu prowizji za kredyt hipoteczny wzięty w 2014 r. a spłacony w 2022 r. Natomiast za kredyt hipoteczny wzięty w jednym z banków spółdzielczych PBS w 2021r i spłacony w 2022 r. uzyskałem zwrot prowizji. Nie będę się kopał z BNP, bo mi na to szkoda czasu i prowizja była niewielka, ale to jest kolejny przykład bałaganu w naszym pięknym kraju.

Tobiasz
1 rok temu
Reply to  Maciej

Art. 39 u.k.h. nie obowiązywał w dacie zawarcia przez Pana umowy – ustawa jest z 23.03.2017 roku a obowiązuje od 22 lipca 2017. Stąd BNP nie miał obowiązku rozliczania się z czegokolwiek;)

Maciej
1 rok temu
Reply to  Tobiasz

Dziękuję za informację.

Krzysztof
1 rok temu

Mam identyczną sytuację, kredyt spłacony w całości w niecałe 3 lata (okres kredytowania na 30 lat). Prowizja za udzielenie kredytu 6000+ zł. Również Santander i również ta sama śpiewka, z tego co czytam to rozsyłają tę samą templatkę do wszystkich i pewnie wielu się zniechęca. Mogli mieć dobrego klienta na długie lata ale nie będą mieli. Ja zastanawiam się tylko czy moim następnym krokiem ma być złożenie wniosku do Rzecznika Finansowego o przeprowadzenie postępowania interwencyjnego lub o przeprowadzenie postępowania polubownego. Czy może nie ma co tracić czasu i od razu do sądu, podobno są kancelarie, które się tym zajmują z sukcesami… Czytaj więcej »

Callipso
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

To ja podpowiadam.. nie splacajcie kredytu tylko wypowiadajcie bankowi umowę. Prowizja sie nie należy wtedy. Sprawdzone i przetestowane osobiscie.

Podstawa do wypowiedzenai umowy jest zmiana regulaminu ktore banki robia prawie co kwartał. Po prostu skladacie pismo o braku akceptacji regulaminu i macie 30 dni na zwrot środków.

Ps. Dziala gdy chcecie zamknąć kredyt a nie go nadpłacić.

Piotr
1 rok temu
Reply to  Callipso

Serio? Od 8 lat mam kredyt w ING i ani razu nie dostałem zmiany regulaminu…

Callipso
1 rok temu
Reply to  Piotr

Zerknij w wiadomości na panelu klienta….

Pibloq
1 rok temu
Reply to  Callipso

Naprawdę nie ma żadnych „kruczków” w umowie, które wykluczają z wypowiedzenia umowy kredytowej przy zmianie regulaminu? To bylo by zbyt proste i zbyt piękne… z drugiej strony klauzula akceptacji przez klienta awansem wszelkich zmian regulaminu w przyszlości jest chyba abuzywna…

Callipso
1 rok temu
Reply to  Pibloq

W OWU lub samej umwowie jest zapis, ze brak akceptacji regulaminu oznacza wypowiedzenie umowy. Musi być, bo bank musi ci dac możliwość braku akceptacji regulaminu. Banki stosuja tak zwana milczaca zgodę, czyli nic nie musisz robic. Jak sie nie zgadzasz to wtedy piszesz pismo. Tylko kto sie nie zgodzi np z tym , ze zmieniono oprocentowanie konta i wtedy musialby za 30 dni oddać 500k bo ma kredyt. Banki nawet nie maja procedury gdy klient wypowiada kredyt.

Marcin
1 rok temu
Reply to  Krzysztof

Niestety najprawdopodobniej bank zignoruje opinię RF tak jak zignorował opinię UOKiK jako źródło „niewiarygdone” do celów interpretacji przepisów prawa. Póki nie będzie podobnych spraw z rozstrzygnięciem na korzyść klienta i/lub orzeczenia TSUE (jak w wypadku kredytow konsumenckich opierających się na identycznym zapisie w ustawie) dopót banki będą zbywać. Mi właśnie przytoczyli orzeczenie TSUE (korzystne dla klientów0, które opiera się o art 49 ustawy o kredycie konsumenckim i wyraźnie napisali, że nie dotyczy to hipotecznego pomimo że brzmi dokładnie identycznie jak art 39 ustawy o kredycie hipotecznym na który się powołuję w rozmowach z Santanderem. Po prostu śmieją się w twarz… Czytaj więcej »

Krzysztof
1 rok temu
Reply to  Marcin

Jest pełno kancelarii i pełno wyroków na niekorzyść banków jeśli chodzi o prowizję za udzielenie kredytu. Mowię tu o sprawach „pewnych” kiedy kredyt był zaciągnięty po 2017 roku. Ale wiadomo, pewnie garstka ludzi zdecyduje się na dochodzenie swoich praw więc im się to kalkuluje. IMO takie jawne łamanie prawa bo jest to oszukiwanie klientów powinno być karane dotkliwymi grzywnami a nie tylko kosztami procesu, to by się może opamiętali.

Marcin
1 rok temu
Reply to  Krzysztof

Problem w tym że to „pełno” wyroków dotyczy kredytów konsumenckich w oparciu o art 49 u.k.k., a nie hipotecznych w oparciu o art. 39 u.k.h.

Michał
1 rok temu

Bank chce przerzucić ryzyko prowadzonej działalności na klienta. To tak jakbym miał sklep i zamówił towar na półki, a później karał tych co nie kupują 🙂

Wojciech
1 rok temu
Reply to  Michał

Albo jakby firma przerzucala np. koszty paliwa i pradu na klienta i podnosila cene towaru. A nie, czekaj juz tak robią 😛

Jarek
1 rok temu

To w końcu należy się zwrot za wcześniejszą spłatę kredytu hipotecznego, czy nie? Już niezależnie od bredni wypisywanych przez ten bank, czy klient miał rację?

Rafał
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie mogę znaleźć tego tekstu, który miał być opublikowany za kila dni. Można prosić o link?

Marcin
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Pewnie o ten „ O tym kiedy zwrot się należy a kiedy nie – mamy osobny tekst, opublikujemy na dniach” 😉

Marcin
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Ok, znalazłem. https://subiektywnieofinansach.pl/zwrot-czesci-kosztow-po-wczesniejszej-splacie-kredytu-ile-bank-zwroci/. Brakuje wyjaśnienia czy częściowa nadpłata uprawnia do zwrotu prowizji. Natomiast ciekawostką jest to że Santander Bank Polska od razu sam przytacza Orzeczenie TSUE z 11 września 2019 r. w sprawie C 383/18 Lexitor sp. z o.o. i zaznacza że dotyczy kredytów konsumenckich a nie kredytów hipotecznych (szczególnie istotne jeśli kredyt hipoteczny nie spełnia warunków kredytu konsumenckiego np. jest wyższy niż 255 550 zł).

Marcin
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

I tu znowu brak pełnej jasności bo opinia prezesa UOKiK obejmuje nadpłaty, poza tym bank od razu użył by tego argumentu i nic więcej nie pisał.

Last edited 1 rok temu by Marcin
Marcin
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

No i pytanie dodatkowe, jak to jest w analogicznej sytuacji kredytów konsumenckich? Powinno być tak samo.

Marcin
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

„To” czyli? Opinia prezesa UOKiK?

Marcin
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

W związku z zakończeniem historii (pozytywnie dla mnie) mogę stwierdzić, że dotyczy także nadpłat.

Marcin
1 rok temu
Reply to  Jarek

Należy się. Problem w tym, że nie ma żadnego kazusa ani orzeczenia TSUE (jak w przypadku kredytów konsumenckich). To pozwala bankom zbywać klientów.

Adax
1 rok temu

Nie dyskutować z terrorystami, formalności stało się zadość tj. złożona reklamacja, teraz posłać wyżej -> Rzecznik finansowy, UOKiK. Przy niesatysfakcjonującym rozwiązaniu pozew do Sądu.

Tobiasz
1 rok temu
Reply to  Adax

Więcej wyniesie Pana koszt zastępstwa procesowego niż ta opłata, którą można by uzyskać od banku 😉

fajny
1 rok temu
Reply to  Tobiasz

Ale ten koszt zapłaci bank, a nie pozywający go klient (oczywiście przy założeniu wygranego procesu).

Tobiasz
1 rok temu
Reply to  fajny

Nie do końca, ponieważ zwrot obejmuje tylko koszty według norm a nie koszty pełnomocnika rzeczywiście poniesione 😉

Kulson
1 rok temu
Reply to  fajny

Oj chyba nie. Bank zapłaci po stawkach urzędowych, a żaden prawnik za tyle nie pracuje. To mit, że wygrana sprawa jest bezkosztowa…

Stef
1 rok temu
Reply to  Tobiasz

Przy prowizji 6000 kredyt na 30 lat spłacony w 3, jak policzymy ze prowizja jest proporcjonalna do czasu trwania to przysługuje zwrot 5400 zł. Jest o co walczyć.

Tobiasz
1 rok temu
Reply to  Stef

Ale tutaj w tekście chodzi o opłatę przygotowawczą, która stanowi niewielki wycinek całkowitej prowizji naliczanej przez bank.

Krzysztof
1 rok temu
Reply to  Tobiasz

NIE. Banki odmawiają zwrotu całej „opłaty/prowizji za udzielenie kredytu”, nawet jeśli kredyt hipoteczny był zaciągnięty w 2020 i spłacony np. w całości w 2022.

Sam to teraz przerabiam.

Platnik500
1 rok temu
Reply to  Adax

A wezwanie do zapłaty nie zadziała w takim przypadku?
E-sąd i komornik?
Nigdy nie czytałem, aby ktoś testował taką drogę…

Wojciech
1 rok temu

Przechodziłem to samo z kredytem gotówkowym w BNP. W przypadku całkowitej spłaty nie ma u nich problemu, ale częściowa splata to u nich ściana- po wielu reklamacjach nie udało mi się odzyskać części prowizji mimo częściowej spłaty…

Hieronim
1 rok temu

Z całą odpowiedzialnością: jeśli interpretacja banku nie utrzyma się w sądzie, kara powinna sprawie, żeby zarząd nakrył się kopytami, tj. liczona w milionach PLN za każdy tego rodzaju przypadek.
Aby zniechęcić następców.

Marcin
1 rok temu
Reply to  Hieronim

Zgadza się. Tylko kto pójdzie do sądu o kilka tys… koszty „wejściowe” wysokie.

Michał
1 rok temu

Ciekawe, jak dalej sprawa się potoczy. Bo jeśli w sądzie i klient wygra, a raczej tak będzie, to będzie już pewna linia orzecznicza i przetarta ścieżka dla sądów w takich sprawach, a koleiny bank chyba nie zaryzykuje takiego stanowiska jak Santander.

Tobiasz
1 rok temu
Reply to  Michał

To nie jest takie pewne. W sądach dominuje interpretacja, którą podaje bank. Inny problem polega na tym, że opłata przygotowawcza to zazwyczaj kilkaset złotych i za takie pieniądze po prostu nie opłaca się tłuc z bankiem – proces zajmie kilka ładnych lat 😉

Krzysztof
1 rok temu
Reply to  Tobiasz

Kilkaset złotych? Od kredytu hipotecznego na często pół miliona i więcej? Często są to kwoty 5-10 tyś zł. Proponuję poszukać w google kancelarii, które się w tym specjalizują, mają na swoich kontach wygrane z wszystkimi bankami. Mało tego niektóre banki po prostu zwracają prowizję bez żadnego ale.

Nie mówię, że każda sprawa jest wygrana, ale na pewno warto wcześniej się dowiedzieć i walczyć o swoje.

PawełS
1 rok temu

Ach, znowu te banki takie złe… I znowu będzie gównoburza, że nas ,”doją” …

A ja pragnę uprzejmie zauważyć, że zarówno przepis, jak również interpretacja UOKiK odnoszą się do SPLACONEGO (FAKTYCZNIE) kredytu. A na chwilę obecną bohater artykułu niczego nie spłacił, tylko skrócił okres umowy – a czy spłaci w nowym terminie, to czas pokaże.

Zatem cała dyskusja o zwrocie czegokolwiek jest (na dzień dzisiejszy) bezzasadna 😉

Krzysztof
1 rok temu
Reply to  PawełS

Ja spłaciłem kredyt w całości (nowy kredyt zaciągnięty w 2020 spłacony w 2022) zobacz drugi komentarz do tego posta i stanowisko banku jest identyczne. Więc tak, banki lecą w kulki, nawet jak nie mają racji to większość ludzi się zniechęci po czymś takim, dlatego warto sprawę nagłaśniać aby ludzie walczyli o swoje. Dodam, że po wygranej w sprawie sądzie bank będzie musiał zapłacić też odsetki.

Marcin
1 rok temu
Reply to  PawełS

Zachęcam do dokładnego zapoznania się z art 39 ustawy o kredycie hipotecznym oraz z art 49 ustawy o kredycie konsumenckim. Pada tam m.in. kluczowe słowo „odpowiednio”, które odnosi się do częściowej spłaty (nadpłaty). Taka też jest interpretacja UOKiK, RF i TSUE (dla kredytu konsumenckiego czyli art 49 brzmiącego identycznie jak art 39 dla kredytu hipotecznego)

Michał
1 rok temu

Coraz glupsze piszesz artykuły… chcesz powiedzieć że na straganie sprzedawca nie bierze prowizji za sprzedany produkt?
Jakim prawem pobierasz prowizje od linków referencyjnych i za sprzedany produkty partnerów? Pisanie artykułów powinno być za darmo!

Adam
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Nieprawda !!!
Ten, co coś kupi w tym warzywniaku, zapłaci dodatkową prowizję.

Alf/red/
1 rok temu
Reply to  Adam

Odpowiednikiem tej straganowej prowizji jest bankowa marża (czyli 3% doliczane do WIBOR, na dzisiaj). A opłata za przygotowanie to mogłaby być „opłata stała od jednego klienta” czyli straganiarz dolicza każdemu złotówkę niezależnie, czy tenże kupi jedno jabłko, czy dwie siaty awokado.

RAFAŁ
1 rok temu
Reply to  Michał

Ale np wycena usługi przez np. hydraulika już nie musi być za darmo …

Tobiasz
1 rok temu

Panie Macieju, problem jest bardzo dobrze znany. Bank w mojej ocenie w tym przypadku nie ma racji, choć kieruje się tutaj wykładnią, która dominuje w orzecznictwie sądowym i doktrynie prawa bankowego. Przyjmuje ona ona, że zwrot z art. 39 u.k.h. obejmuje wyłącznie świadczenia zależne od okresu kredytowania, a opłata przygotowawcza takiej nie stanowi, co jest oczywiste. Natomiast ta wykładnia ma pewien mankament wynikający z wyroku TSUE w sprawie C-383/18 Lexitor sp. zoo., pomimo że wyrok zapadł na tle ustawy o kredycie konsumenckim. Otóż w pkt 34 tego orzeczenia TSUE przyjął, że interpretacja zgodnie z którą zwrotowi nie podlega koszt niezależny… Czytaj więcej »

Tobiasz
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Właśnie rzecz w tym, że to nie bank wymyślił tę interpretację. Uzasadnienie odmowy podane przez Pana jest dokładnie takie, jak w prawomocnych orzeczeniach sądowych wyłączających możliwość zwrotu opłaty przygotowawczej (w zasadzie to kopiuj – wklej) 😉 Natomiast biorąc pod uwagę wyrok TSUE na gruncie art. 49 u.k.k., zbliżoną funkcję tej normy z art. 39 u.k.h. oraz podobną ich redakcję, trudno obecnie znaleźć dodatkowe argumenty na obronę argumentacji banku odmawiającej rozliczenia się z opłaty przygotowawczej, gdy kredyt został spłacony przed terminem.

Tobiasz
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Jest wiele wyroków na gruncie art. 49 u.k.k., zapadłych przed wyrokiem TSUE, które do tego poglądu nawiązywały. Taka była dominująca linia orzecznicza. Z kolei na podstawie art. 39 u.k.h. tych orzeczeń znajdzie się raptem kilka i wszystkie niepublikowane (nawet na orzeczenia ms.gov). Spraw sądowych o zwrot samej opłaty przygotowawczej jest naprawdę garstka, bo za parę stówek nie opłaca się zwyczajnie iść do sądu (koszty będą większe niż odzyskana opłata). Właśnie stanowisko banku wcale nie jest dziwaczne, bo ustawa wprost stanowi o kosztach „przypadających za okres, o który skrócono kredyt”. Wysokość opłaty przygotowawczej jest stała i niezależna od długości okresu kredytowania,… Czytaj więcej »

Tobiasz
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja patrzę na to, jak prawnik i to co bank napisał nie jest absurdalne i z punktu widzenia treści art. 39 u.k.h. ma logikę (choć tak, jak mówiłem nie podzielam stanowiska banku) 😉

Marcin
1 rok temu
Reply to  Tobiasz

Panie Tobiaszu, dwa pytania:
1. Czy na podstawie art. 49 u.k.k. są orzeczenia z korzyścią dla klientów? Szczególnie teraz po orzeczeniu TSUE, które Pan przytoczył.
2. Jako, że art. 39 u.k.h brzmi dokładnie tak samo jak art. 49 uk.k. czy interpretacja więc i orzecznictwo nie powinny być analogiczne?
3. Czy na podstawie art. 39 u.k.h. są już jakieś orzeczenia z korzyścią dla klientów na które można się powołać?

Kulson
1 rok temu
Reply to  Tobiasz

Tobiasz myli tutaj dwie rzeczy – opłata przygotowawcza i prowizja to dwie różne opłaty!!!

Malcerz
1 rok temu

„dopasował produkt do potrzeb klienta”
Czyli: Proszę skorzystać z naszej promocji „Wiosna 2020”, tutaj mamy przygotowaną dla pana naszą standardową oferte.

Przemek
1 rok temu

Poproszę o ciąg dalszy jeśli klient Santandera się do Pana ponownie odezwie. Mam nadzieję, że tego nie zostawi i będzie starał się odzyskać swoje.

Bohdan
1 rok temu

Żeby się nie bujać ze zwrotem prowizji, wziąłem kredyt z odrobinę wyższym oprocentowaniem bez prowizji za udzielenie i spokojnie sobie nadplacam.

Jff
1 rok temu

Spłaciłem przed terminem kredyt hipoteczny w Alior. Kredyt wzięty w 2010 roku. Spłacony do zera w 2022. Czy mogę wnioskować o zwrot prowizji proporcjonalny ?? Na jakiej podstawie oprzeć reklamację jeśli mogę ?

Tobiasz
1 rok temu
Reply to  Jff

Nie może Pan, ponieważ art. 39 u.k.h. stosuje się do umów zawartych od 22 lipca 2017 r. (wtedy weszła w życie ustawa o kredycie hipotecznym). Nie ma więc żadnej podstawy prawnej, by dla umów zawartych przed tym okresem żądać od banku zwrotu czegokolwiek za wcześniejszą spłatę kredytu.

Krzysztof
1 rok temu
Reply to  Jff

Polecam poczytać tutaj:
https://rf.gov.pl/zwrot-prowizji/

Ważne aby rozróżnić kredyt konsumencki od hipotecznego.

Sprawa jest dosyć jasna dla kredytów hipotecznych zawartych od dnia 22 lipca 2017 r., a i tak banki nie oddają prowizji bez walki, a co dopiero dla kredytów starszych. Może być problem.

McGregor
1 rok temu
Reply to  Jff

Można się ubiegać o zwrot prowizji za wcześniejszą całkowitą spłatę kredytu zaciągniętego po 22 lipca 2017 roku (od wejścia w życie ustawy).

rocky
1 rok temu

„Jeśli prowizja przygotowawcza nie jest powiązana z umową, to dlaczego nie płaci się jej na samym początku, w momencie gdy bank zaczyna procesować wniosek o kredyt?” Bo zabrania tego ustawa o kredycie hipotecznym. stad tez odbijanie sobie kosztow powstałych na pustych przebiegach na klientach, którzy kredyt wzięli. Czyli tak samo jak we wszystkich innych biznesach. Jak ktoś upiecze 100chlebow i nie sprzeda 10, to sobie koszty tych 10 wkalkuluje w koszty tych 90 sprzedanych. Tak sobie ustawi cenę, żeby mu się to opłacało. tylko nikt nie pyta piekarza dlaczego ten chleb jest po 6zl, skoro mąka kosztuje ileś tam i nikt go nie pyta co się składało na… Czytaj więcej »

Tomasz
1 rok temu

W artykule nie zaznaczono wyraźnie podstawowej kwestii. Gdy kredytu hipotecznego udzielono przed 22.07.2017 r., nie stosuje się przepisów ustawy o kredycie hipotecznym i zwrot prowizji z pewnością nie należy się klientowi. Gdy kredytu udzielono po 22.07.2017 r., tj. po wejściu w życie ustawy o kredycie hipotecznym, sprawa jest sporna.

Marcin
1 rok temu
Reply to  Tomasz

Kredyt był wzięty w roku 2019

Przemysław
1 rok temu

To ja również podzielę się doświadczeniem. Prowizja za udzielenie kredytu (proporcjonalnie) zwrócona. Kredyt wzięty w 2 największym banku w Polsce 😉 pod koniec 2017, w grudniu 2019 kredyt spłacony (mieszkanie sprzedane). Jeszcze w 2019 wnioskowałem o zwrot prowizji. Ale wtedy Bank odmówił powołując się, że dotyczy to tylko kredytów konsumenckich. Interpretacji UOKiK a także rekomendacje TSUE w tej sprawie na tamte czasy razeczej nie pozwalały mi na dalszą walkę… Aż tu nagle w maju 2022 po przeczytaniu artykułu na ten temat, wnioskowałem ponownie o proporcjonalny zwrot kosztów początkowych tj. prowizji za przygotowanie i zawarcie umowy, opłat administracyjnych, z tytułu skróconego… Czytaj więcej »

Marcin
1 rok temu
Reply to  Przemysław

W Pana wypadku wygląda jakby bank „procesował” postępowanie i ostatecznie bez zbędnych odpowiedzi zdecydowali się na zwrot. W moim wypadku na każde odwołanie i przytaczanie tych samych artykułów, interpretacji, itp. natychmiast odpowiadają, że nie uznają przytaczanych interpretacji i odmawiają.

Karol
1 rok temu

Tez mialem przygody z tym bankiem. Chodzilo o zwrot prowizji za wczesniejsza splate. Oczywiscie ten bank i drugi prowadzony przez duza firme roznoszaca listy odmawiaja zwrotow (przynajmniej 2lata temu tak bylo). Sprawa trafila do sadu i w niecaly rok pieniadze z odsetkami i zwrotem kosztow prawnika mialem na koncie. Sad apelacyjny nawet nie podjal tematu i wyrok sie uprawomocnil. Wiec z dziadami trzeba walczyc. 99/100 bedzie sie balo i odpusci. Z 1/100 przegraja ale to i tak dla nich super biznes.

Marcin
1 rok temu
Reply to  Karol

Problem w tym, że mało która kancelaria chce się podjąć walki o relatywnie niezbyt wielkie kwoty prowizji…

Bogdanow
1 rok temu

Pytanie (nieco) poza tematem: jak długo bank ma obowiązek przechowywać dokumenty związane z klientem? (aktywnym)

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu