27 września 2021

Nadchodzą podwyżki cen prądu. Kto powinien zmienić dostawcę? Różnice między cenami w największych firmach energetycznych sięgają kilkunastu procent!

Nadchodzą podwyżki cen prądu. Kto powinien zmienić dostawcę? Różnice między cenami w największych firmach energetycznych sięgają kilkunastu procent!

Podwyżki cen prądu nadchodzą nieubłaganie. Czy opłaci nam się uciec od „domyślnego” dostawcy prądu, z którego usług korzystamy od wielu lat (a często „od zawsze”)? Prześwietlamy różnice między cenami prądu w największych firmach energetycznych działających w poszczególnych miastach. Różnice w rachunkach mogą sięgnąć kilkunastu procent: 250 zł rocznie w przypadku typowej rodziny oraz nawet 600 zł w przypadku takiej, która zużywa dużo prądu

Ceny prądu galopują. W Polsce i w całej Europie – nieważne czy dany kraj ma elektrownie atomowe, wiatraki, produkuje energię z węgla, czy gazu. Cierpią wszyscy, bo nikt nie jest w pełni niezależny od wzrostu popytu na energię. Okazało się, że bezpieczniki rynkowe (giełdy, swobodny przepływ towaru, jakim jest prąd) w sytuacji kryzysu nie bronią przed podwyżkami cen.

Zobacz również:

Choć oczywiście wśród obywateli są tacy, którzy ucierpią mniej, niż inni. Można zazdrościć 700 000 właścicieli fotowoltaiki w Polsce. Oni kosztów podwyżek cen prądu nie poniosą, albo poniosą je w minimalnym stopniu – dzięki konstrukcji prawnej, którą oferuje (jeszcze) rząd, przez 15 lat mogą mieć prąd niemal za darmo (pomijając oczywiście koszty inwestycji, które państwo też pokrywa w kilkudziesięciu procentach).

Ale w większości przypadków jesteśmy skazani na większe lub mniejsze podwyżki cen prądu. Czy opłaci nam się uciec od „domyślnego” dostawcy prądu, z którego usług korzystamy od wielu lat (a często „od zawsze”)? Prześwietlamy różnice między cenami prądu w największych firmach energetycznych działających w poszczególnych miastach.

Czytaj też: Skąd wziąć tani prąd dla małej firmy? Ten ranking pomoże. Ile można zaoszczędzić, kupując prąd od tańszego dostawcy?

Podwyżki cen prądu – 4,5 mld zł i „nie ma tematu”

Dziś do bólu widać jak bezsensownym pomysłem było zamrożenie cen prądu w wyborczym 2019 r. Co z tego, że przez rok ludzie nie płacili więcej, skoro teraz podwyżki przyspieszą. Wtedy koszt emisji CO2 wynosił tylko 18 euro za tonę – dziś jest to 60 euro. I to już nie są przelewki, wiele osób stawia pytanie o racjonalność ekonomiczną walki z globalnym ociepleniem, gdy jej koszty mają być tak olbrzymie.

Z drugiej strony pojawia się opinia, że wysokie ceny CO2 sprzyjają szybkiej dekarbonizacji. I w ogóle najlepiej by było, żeby uprawnienia do emisji CO2 kosztowały 120 euro za tonę, bo wtedy wszystkie alternatywne, „czyste” metody pozyskiwania energii staną się automatycznie opłacalne.

W Polsce jeszcze niedawno mówiło się o podwyżkach rachunków w 2022 r. rzędu 20% (licząc samą sprzedaż prądu, bez zmian ceny za jej dostarczenie). Teraz na stole leży propozycja podwyżek nawet o 40%. Rząd nie może w tej sprawie już nic zrobić, pozostaje mu tylko organizowanie kampanii edukacyjnej, żeby wytłumaczyć ludziom jak mogą oszczędzać prąd. A on drożeje tak, jak na załączonym obrazku (od lewej taryfa całodobowa, dzienna i nocna):

Czytaj też: Tani prąd ze słońca również dla firm? Ważna zmiana w przepisach otworzyła nowe możliwości. Ile kosztuje fotowoltaika dla firm i jakie można dostać dotacje?

Komu opłaci się uciec od domyślnego dostawcy prądu?

W Polsce odbiorcy prądu przyzwyczaili się do taryf (czyli do cen prądu zatwierdzanych przez państwowy urząd URE), choć wcale nie muszą z nich korzystać. Do tej pory sprzedawcę prądu zmieniło 708 000 gospodarstw domowych i 222 000 firm – firmy zmieniają częściej sprzedawcę, bo w ich przypadku urzędowych taryf już dawno nie ma.

Czy dziś warto zmienić dostawcę prądu, licząc na obniżenie rachunków? Z pomocą w odpowiedzi na to pytanie przychodzi porównywarka i pośrednik, który pomaga online zmienić sprzedawcę prądu – platforma Rachuneo.pl

Oto dane z najnowszego, wrześniowego raportu o cenach prądu w Polsce dla gospodarstw domowych. Na załączonej mapce jak na dłoni widać kto i ile płaci, w zależności od regionu i głównej firmy energetycznej, która działa na danym terenie (Tauron na południu, Enea na zachodzie, PGE w centrum i na wschodzie oraz Energa na północy, Innogy w Warszawie). Średnie ceny prądu w Polsce wynoszą od 0,68 zł za kilowatogodzinę aż do 0,78 zł za kWh.

Gdzie jest najdrożej? Którzy mieszkańcy powinni czym prędzej zmieniać sprzedawcę prądu? Najwięcej płacą w mieszkańcy Olsztyna, Gdańska (1860,84 zł rocznie przy typowym dla polskiej rodziny zużyciu 2400 kwh rocznie), Warszawy (1822,68 zł rocznie) i Katowic (1804,32 zł rocznie). Im najbardziej opłaca się poszukać innego, niż domyślny („domowy”) sprzedawca energii, który został im przypisany niemal „z urzędu”.

Na przeciwległym biegunie – zarówno geograficznym jak i finansowym – leżą Poznań i Bydgoszcz – tam w regularnych ofertach płaci się rocznie za prąd „tylko” 1644 zł, czyli o 216 zł mniej niż w Olsztynie, Gdańsku i 178 zł mniej w skali roku, niż w Warszawie.

Jak zmieniły się ceny? Ostatni raz raport opisywaliśmy w 2019 r. Wtedy również najdrożej było w Gdańsku – ale roczne opłaty wynosiły jedynie 1563 zł. Dziś to 20% więcej. W Warszawie ceny wzrosły o 23,6%, a w najtańszych wtedy miastach – Bydgoszczy, czy Zielonej Górze – o 21%.

Zużywasz więcej energii? Podwyżki cen prądu zabolą cię bardziej

Ranking wygląda nieco inaczej, gdy w założeniach przyjmiemy większe zużycie prądu6 000 kWh. Ma to o tyle znaczenie że przy większym zużyciu prądu dużo większy wpływ na wysokość rachunku ma cena 1 kWh prądu, natomiast mniejsze znaczenie mają koszty stałe (np. opłaty za dystrybucję).

A niestety – z powodu kiepskiego docieplenia budynków, starej infrastruktury centralnego ogrzewania, albo wręcz jej braku, Polacy dogrzewają się urządzeniami elektryczni z zimie – grzejnikami olejowymi, „farelkami”, czy termowentylatorami. I wtedy właśnie zużycie prądu drastycznie rośnie.

Przy konsumpcji prądu na poziomie 6000 kwh miesięcznie okazuje się, że na „szczycie” tabeli jest stolica, gdzie rachunek za prąd wynosi aż 3 374 zł. Na przeciwległym biegunie jest Kraków – 2 797, 44 zł. Podwyżki cen prądu mogą nieco zmienić te relacje, ale nie wiemy w którą stronę.

Czytaj też: Elektrownia odcina prąd w mieszkaniu na wynajem. Dług? Awaria? Prądu nie ma, lokal nie zarabia, a właściciel chce… pieniędzy

Czy zielona energia jest tańsza od „brudnej”?

W sytuacji ogromnego wzrostu cen energii wywołanego kosztami kar za emisję CO2, wiele osób może zadać sobie pytanie – skoro „brudna” energia z węgla jest droga, to może warto zmienić ofertą na taką, która gwarantuje, że prąd jest „zielony”? 

Zielona energia ciągle jest raczej droższa niż oferta tradycyjna. Wynika to z faktu, że firma musi w przypadku takiego klienta kupić na giełdzie określoną, małą ilość zielonej energii, więc cena jednostkowa jest wysoka. Poza tym energia zielona wymaga wykupienia odpowiednich certyfikatów, które poświadczają jej pochodzenie – a to też kosztuje.

Efekt finansowy z punktu widzenia portfela jest więc neutralny albo wręcz niekorzystny. Trzeba jednak pamiętać, że wiele osób deklaruje, że woli zapłacić więcej i być „zielonym” niż płacić za byle jaką energię węglową.

Rachuneo do porównania wykorzystało podstawową ofertę Operatorów Systemu Dystrybucyjnego i najtańszą w danym mieście ofertę z zieloną energią. Wybierając zieloną energię, zazwyczaj otrzymuje się bonusy, takie jak gwarancja stałej ceny, kody rabatowe na zakupy lub pomoc fachowca przy ewentualnych awariach.

Analizując tę tabelę można dojść do wniosku, że w Warszawie „brudna” energia jest już tak droga, że opłaca się podpisać umowę na tę zieloną. W Katowicach (tutaj też prąd z węgla jest bardzo drogi, choć przecież do kopalń jest najbliżej) nie ma żadnej różnicy w cenie. Ale w przypadku większości polskich miast „zielony” klient o przeciętnym rodzinnym zużyciu prądu (2400 kwh rocznie) za przyjemność bycia ekologicznym musi dopłacić w rachunkach 150-200 zł. 

———————

MASZ FIRMĘ I CHCESZ ZMNIEJSZYĆ RACHUNKI ZA PRĄD? RACHUNEO.PL POMOŻE

Zapraszamy do skorzystania z oferty Rachuneo.pl, czyli porównywarki cen energii (i nie tylko) dla firm oraz osób indywidualnych. Z Rachuneo.pl błyskawicznie można zmienić dostawcę energii na tańszego. Więcej szczegółów pod tym linkiem

———————

PIERWSZA W POLSCE APLIKACJA POZWALAJĄCA KONTROLOWAĆ RACHUNKI ZA PRĄD:

Już dziś kontroluj swoje rachunki za prąd! Trójmiejska firma Fortum – renomowany, pochodzący ze Skandynawii sprzedawca energii – oferuje rozwiązanie „Prąd w telefonie”, dzięki któremu – w powiązaniu z inteligentnym licznikiem w Twoim mieszkaniu – możesz bardzo łatwo obniżyć rachunki za energię i wygodnie doładowywać konto w czasie rzeczywistym. Maciek Samcik testował to na własnej skórze. Z propozycji dołączenia do tej innowacji możesz skorzystać KLIKAJĄC TEN LINK

———————

źródło zdjęcia: PixaBay

Subscribe
Powiadom o
27 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
IOK
1 miesiąc temu

Ta infografika z porównaniem energii brudnej i zielonej to czyta manipulacja. Każda firma bierze dodatkową kasę za zieloną energie. W Warszawie Innogy jest tak drogie, że jak porównamy do jakiejkolwiek innej firmy to będzie taniej (nie ważne czy energia brudna czy zielona). Energia brudna jest po prostu tańsza.

Przemo
1 miesiąc temu

W Opolu w taryfie G11 Tauron koszty zmienne (zależne od odczytu licznika) to netto:

  • energia elektryczna całodobowa – 0,3036
  • opłata dystrybucyjna zmienna całodobowa – 0,18030
  • opłata OZE całodobowa – 0,0022

Razem netto 0,486 brutto 0,597 PLN/kWh

Jak widać jesteśmy poniżej podanej średniej…
Kosztów stałych wliczać nie można, bo będą właśnie stałe także przy zerowym zużyciu.

Last edited 1 miesiąc temu by Przemo
Michał
1 miesiąc temu

Rachuneo jest pełne błędów…
Taryfy nie do końca aktualne, w dodatku dziwnie liczą, ich obliczenia nie pokrywają się z moim rachunkiem. I nie mówię tu o różnice paru złotych, ale rzędu 15% 😮
Co więcej brak możliwości uwzględnienia prąd + gaz powoduje, ze oferta która w sumie wychodzi tanio, według nich jedna z droższych 😉

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Michał

A dla danych z którego miasta Pan zidentyfikował błąd?

hdhfbc
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

A ile Pan płaci za debugowanie cudzej aplikacji?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  hdhfbc

Nie znam się na debugowaniu

Rachuneo
28 dni temu
Reply to  Michał

Panie Michale, monitorujemy stawki i aktualizujemy je na bieżąco. Jeżeli znalazł Pan błąd będziemy wdzięczni za jego wskazanie. Pozdrawiamy

Pan Krzysztof
1 miesiąc temu

„Teraz na stole leży propozycja podwyżek nawet o 40%.” Na propozycje nie zgadzamy się. Jak brakuje pieniędzy, to niech te kleptomaty mniej wydają. „Rząd nie może w tej sprawie już nic zrobić, pozostaje mu tylko organizowanie kampanii edukacyjnej, żeby wytłumaczyć ludziom jak mogą oszczędzać prąd.” Tu jest raczej dużo roboty dla komisji śledczej i trybunału stanu za sprzedanie uprawnień do emisji CO2. Już za samą zgodę na jakieś limity nakładane przez obcy ośrodek władzy na suwerenny kraj takie marionetki powinny być odsunięte od władzy i wtrącone do ciemnych lochów. No i byłbym zapomniał o wychowawczym spotkaniu gołej du.. z kijem… Czytaj więcej »

jsc
28 dni temu
Reply to  Pan Krzysztof

Ledwo Brytania wyszła z europejskiej niewoli i wnet wpadła w kryzys paliwowy…

Rafał
1 miesiąc temu

Zgodnie z mapką, 1 kWh w Rzeszowie w taryfie G11 od PGE kosztuje 74 grosze. U mnie (dokładnie takie same parametry) to 86 groszy na aktualnej fakturze. 16% drożej. Skąd taka różnica?

Last edited 1 miesiąc temu by Rafał
Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Rafał

Zapytamy autorów zestawienia, może popełnili jakiś błąd?

Rafał
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Proszę zapytać. Jeśli tu jest błąd, to i w resztę danych ciężko mi uwierzyć na słowo.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Rafał

Sprawdzimy

Przemo
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Podobnie w Opolu, tu ceny z kolei niższe.

Rachuneo
28 dni temu
Reply to  Przemo

Panie Przemo, jeżeli chciałby Pan zagłębić się w temat, prosimy wysłać nam maila z aktualną fakturą. Postaramy się rozwiać wszelkie wątpliwości.

Przemo
23 dni temu
Reply to  Rachuneo

Poszło na maila podanego w dziale „kontakt”

Rachuneo
28 dni temu
Reply to  Rafał

Panie Rafale, w naszych wyliczeniach korzystaliśmy z informacji zawartych na stronach PGE. Są to stawki zawarte w taryfie dla energii elektrycznej dla odbiorców z grupy G oraz z taryfy usług dystrybucyjnych obowiązujących na ten rok. Jeżeli chciałby Pan zagłębić się w temat, prosimy wysłać nam maila z aktualną fakturą. Postaramy się rozwiać wszelkie wątpliwości.

Marek
1 miesiąc temu

Energia to energia, nie rozróżni się zielonej i czarnej.

A jeśli chcemy być modni, to proszę jeszcze napisać o energii nie tylko zielonej, ale też wegańskiej i bezglutenowej.

Rachuneo
28 dni temu
Reply to  Marek

Panie Marku, jeżeli tylko sprzedawcy wprowadzą takie taryfy, na pewno przymierzymy się do ich porównania 🙂

Lesko
1 miesiąc temu

W Europie mali sprzedawcy prądu i gazu padają jak muchy. I w Polsce kilka lat temu były głośne upadłości. Gdy taka firemka upada to klienci są przenoszeni do nowego dostawcy ale na taryfę awaryjną, która słono kosztuje. Nowemu dostawcy wcale się nie śpieszy z przepisaniem klienta na normalną taryfę. Wiem coś o tym bo sąsiad postanowił zaoszczędzić na prądzie, jego dostawca padł a potem przez 2 miesiące za taryfę awaryjną zapłacił kilka tysięcy.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Lesko

Oj, było tak. U nas prawie już nie ma niezależnych dostawców

Teodor
1 miesiąc temu

Całkowita, łączna cena 1kWh jest dla każdego użytkownika inna. Inny operator, rodzaj taryfy i licznika, ale i faktyczne, roczne zużycie energii. W moim przypadku (PGE Rzeszów, G11, licznik trójfazowy, roczne zużycie 700 kWh) w 2021 roku jest to 0,8857 zł/kWh. O ile moja prognoza (bo przecież nie dostawcy;) się sprawdzi.

Tomek
1 miesiąc temu

Bardzo mało sie mówi dokąd trafiają pieniądze za Co2. businessinsider: „(…) pieniądze z niego przejmuje Skarb Państwa. 3 lutego Polska sprzedała 2575 tys. uprawnień do emisji CO2 po cenie 38 euro za tonę za 99 mln euro – podała PAP. Zakres cen na aukcji kształtował się w granicach 34-50 euro. Te pieniądze w części rozpływają się w budżecie, ale w części trafiają też jako refundacje do przemysłu energochłonnego, żeby „nie uciekał z krajów Unii”, do samych firm energetycznych na inwestycje, które w zamierzeniu mają ograniczyć emisję CO2. Idą też na walkę ze smogiem (wymiana pieców), na efektywność energetyczną budynków (dofinansowanie… Czytaj więcej »

Slawek
29 dni temu
Reply to  Tomek

Ale jaki to ma sens w takim razie. Większość spółek produkujących energię jest państowa, a pobieranie tej opłaty tak na prawdę szkodzi obywatelom.

Rafał
29 dni temu
Reply to  Slawek

Państwo polskie szkodzi swoim obywatelom? Niemożliwe…

Zbyszek
28 dni temu
Reply to  Slawek

Nadmierna emisja CO2 szkodzi ludziom jeszcze bardziej: tak to wygląda w skali planety: tak wygląda Polska na tle innych krajów: Coś z tym robić trzeba, inaczej się ugotujemy. Pokolenie moich dzieci (7, 9 lat) – jest chyba pierwszym pokoleniem, które będzie mieć dużo gorzej. Zostawimy im cały ten syf do posprzątania i jeśli szybko, na masową skalę nie wynajdziemy technologii masowego pochłaniania CO2 to będzie katastrofa. Najprawdopodobniej do 500ppm jeszcze można dojechać (choć już pogoda jest nieprzewidywalna – patrz powodzie w Niemczech, zalany Nowy Jork a w Krakowie po raz pierwszy spadł deszcz typu monsunowego – lała jak z deszczowni… Czytaj więcej »

Zbyszek
28 dni temu
Reply to  Slawek

Co się stanie, gdy będziemy kontynuować obecne trendy emisji tak długo, aż wydobędziemy i spalimy wszystkie paliwa kopalne? Wtedy do końca obecnego stulecia doprowadzimy do wzrostu stężenia CO2 do ponad 1000 ppm. Będzie temu towarzyszyć wzrost średniej temperatury powierzchni Ziemi o ponad 4 °C do 2100 roku… i o 8 °C (owszem, nie wiemy na pewno, może to być „tylko 5 °C”, a może być też kilkanaście stopni) kolejne sto lat później. Katapultujemy się ze stabilnego klimatu holocenu, po drodze miniemy maksymalne temperatury ciepłych okresów interglacjalnych z ostatniego miliona lat (+1,5 °C), klimat pliocenu z ostatnich kilku milionów lat (+3… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!