13 sierpnia 2026

PKO BP urósł tak, jakby kupił duży bank. Spadające stopy miały boleć, ale bólu na razie nie widać. Co napędza największy bank?

PKO BP urósł tak, jakby kupił duży bank. Spadające stopy miały boleć, ale bólu na razie nie widać. Co napędza największy bank?

Przez ostatnie lata polskie banki miały dość prosty przepis na wysokie zyski: wysokie stopy procentowe. Kredyty były drogie, oprocentowanie depozytów rosło wolniej, a marże bankowe puchły. Teraz ten komfort powoli dobiega końca. Stopy są niższe, marże odsetkowe zaczynają się kurczyć, podatki płacone przez banki poszły w górę, a prokonsumenckie ryzyka prawne wciąż od czasu do czasu dają o sobie znać. W takich warunkach można byłoby oczekiwać, że największy bank w Polsce zacznie ostro hamować. Ale PKO BP znów urósł, choć głównie dzięki… kredytom frankowym i większej skali działalności

PKO BP w ciągu mniej więcej półtora roku zwiększył sumę bilansową – czyli skalę działania – o około 100 mld zł. Jak obrazowo stwierdził prezes banku Szymon Midera, to jest tak, jakby w tym czasie przyłączył do PKO BP jeden z dużych banków z pierwszej dziesiątki w Polsce. Tyle, że w tym czasie żadnych akwizycji nie było. Bank urósł tak bardzo organicznie: dzięki nowym klientom, większej sprzedaży kredytów, rosnącym oszczędnościom Polaków i coraz większej aktywności biznesowej firm (czyli rosnącej gospodarce).

Zobacz również:

Porównanie z przejęciem jakiegoś banku mogło nie być przypadkowe, bo właśnie do tego namawiany jest PKO BP od dłuższego czasu przez niektórych obserwatorów sceny bankowej. „To powinien być nasz bank eksportowy, tak jak węgierski OTP” – mówią zwolennicy tej tezy. To bank, który obsługuje 10 mln klientów ośmiu krajach Europy Środkowej i Wschodniej oraz na Bałkanach. Prezes Szymon Midera odpowiadał na te utyskiwania, że jest jeszcze dużo do „wyciśnięcia” z potencjału PKO BP w kraju. I wygląda na to, że faktycznie tak jest.

W pierwszym półroczu 2026 r. grupa PKO BP wypracowała 5,3 mld zł czystego zysku, czyli o 3,1% więcej niż o tej samej porze poprzedniego roku. I to mimo obniżenia marży odsetkowej (wynosi ona obecnie 4,35%). Mniejsza marża na odsetkach od kredytów została zrekompensowana niższymi kosztami ryzyka prawnego oraz wzrostem skali działalności banku, a także wyższymi o 10% dochodami z prowizji. Na prowizjach bank w pierwszej połowie roku zarobił o 256 mln zł więcej, a na odsetkach – o 108 mln zł mniej niż w tym samym okresie poprzedniego roku. 

ZOBACZ ZMIANĘ KURSU AKCJI PKO BP:

PKO BP i demografia. Nie ma problemu?

PKO BP ma już ponad 12,6 mln klientów, zaś w ciągu roku przybyło ich 324 000. To o tyle ciekawe, że przeważnie banki z największym udziałem w rynku należą do tych instytucji, które raczej tracą klientów na rzecz bardziej agresywnej i zdeterminowanej konkurencji. W Polsce to się nie sprawdza. Zdecydowana większość nowych klientów PKO BP to osoby fizyczne – baza klientów detalicznych zwiększyła się o ok. 280 000 osób.

Jeszcze ciekawsze jest to, kto dziś przychodzi do banku kojarzonego jeszcze przez część Polaków tradycyjną bankowością, marmurowymi oddziałami, kolejką do kasy i książeczką oszczędnościową. Bank podaje, że ponad 30% nowych klientów jest dziś pozyskiwanych cyfrowo, a udział ten w ciągu roku mniej więcej się podwoił. Największym problemem niektórych dojrzałych banków nie jest brak klientów, tylko to, że ich średni wiek się podwyższa, a młodzi wybierają fintechy albo neobanki, działające tylko w smartfonach.

PKO BP wciąż ma grupę klientów, którzy są z nim ze względu na dawny wizerunek, ale bankowi raczej nie grozi „odchodzenie klientów z przyczyn naturalnych”, jak kiedyś określił spadek liczby klientów jeden z poprzednich prezesów.  Z bankowości mobilnej PKO BP aktywnie korzysta już prawie 6,9 mln osób, czyli więcej niż co drugi klient. W ciągu roku liczba takich mobilnych klientów zwiększyła się o 400 000.

PKO BP urósł, bo „zjada” rynek kredytowy

Obecnie co czwarta złotówka kredytu detalicznego w Polsce pochodzi z PKO BP. Bank przekroczył 25% udziału w finansowaniu klientów indywidualnych. W złotowych kredytach hipotecznych jego udział wzrósł jeszcze bardziej, z 26,2% do 27,3%. Portfel takich kredytów hipotecznych zwiększył się o 13,9%, do 137,8 mld zł, a kredyty detaliczne i private banking – urosły aż o 21,5%, do poziomu 52,6 mld zł. To bardzo duży wzrost skali kredytowania.

I tempo wyraźnie lepsze niż średnia rynkowa (9,9% wzrostu całego rynku kredytowego, według analityków PKO BP). Ale czy bank nie „kupuje” tego wzrostu zbyt dużym ryzykiem, czyli pożyczając zbyt tanio i zbyt ryzykownie? Na razie liczby tego nie pokazują, choć kilku konkurentów ostatnio między wierszami coś takiego sugerowało. Udział należności z rozpoznaną utratą wartości to w PKO BP niewiele – 3,43%. Wpływa na to szybka sprzedaż nowych kredytów, które „psują” się znacznie rzadziej, niż te udzielone wcześniej.

Jak będzie dalej? Zobaczymy. PKO BP miewał już kłopoty ze złymi kredytami (większe, niż najbardziej konserwatywni konkurenci). Teraz chce jednocześnie szybko zwiększać sprzedaż kredytów i nie pogarszać jakości portfela. Oczywiście prawdziwy test przyjdzie dopiero wtedy, gdy koniunktura gospodarcza wyraźnie osłabnie. Ale na razie wiatru w żagle dodaje bardzo silny rynek pracy i wzrost realnych dochodów Polaków. Według ekonomistów PKO BP, taki stan powinien również utrzymać się w przyszłym roku.

Co zastąpi złote czasy wysokich stóp?

Banki stoją dziś przed ważnym zadaniem – jak zneutralizować efekt spadających stóp procentowych? W przypadku PKO BP odpowiedź polega na rozwijaniu przychodów niezależnych od odsetek. Wynik z prowizji i opłat wzrósł o 10,1%, bank zarobił na nich w ciągu półrocza 2,79 mld zł (dorzucił też 382 mln zł na ubezpieczeniach). W sumie daje to prawie 3,2 mld zł dochodów pozaodsetkowych. Dla porównaniu – na odsetkach zarobek PKO BP wyniósł 12 mld zł w pół roku.

Bank – i tu nie ma nic nowego w porównaniu z konkurencją – próbuje przesunąć możliwie dużą część oszczędności klientów z produktów bankowych do inwestycji. Aktywa klientów zdeponowane w detalicznych funduszach inwestycyjnych wzrosły w ciągu roku aż o 32,3%, do poziomu 85,9 mld zł. Oczywiście, duża część z tego to po prostu wyższe wyceny funduszy inwestycyjnych i ETF-ów dzięki dobrej koniunkturze na rynku kapitałowym. Dla porównaniu: na lokatach terminowych i kontach oszczędnościowych w banku klienci trzymają 393 mld zł, a więc cztery razy więcej, niż w inwestycjach.

Wraz ze spadkiem stóp procentowych ciężar zarabiania musi stopniowo przesuwać się z marży odsetkowej w stronę prowizji, inwestycji i ubezpieczeń. Bank próbuje wyjść też poza klasyczny dla branży model zarabiania pieniędzy. Usługa Allegro KLIK ma już ponad 350 000 klientów, sprzedaż samochodów z finansowaniem udzielonym przez Automarket wzrosła o 29%. Bank testuje też inne równoległe rozwiązania, m.in. współpracę z Żabką oraz nową aplikację Kropka. Dziś to jeszcze dodatki do gigantycznego biznesu odsetkowego, ale plan widać jak na dłoni: szukamy i budujemy źródła przychodu nieco bardziej odporne na poziom stóp procentowych.

Ekonomiści banku prognozują stopę referencyjną NBP na poziomie 3% na koniec 2027 r. To oznacza dalszą presję na marże banków. Lekiem na to może być zwiększenie skali działalności kredytowej. Będzie to łatwiejsze ze względu na mniejszy ciężar starych frankowych problemów. W pierwszym półroczu koszt ryzyka prawnego wynikającego z walutowych kredytów hipotecznych wyniósł 685 mln zł wobec ponad 2,2 mld zł rok wcześniej.

W warunkach porównywalnego, jak rok temu wyniku odsetkowego (dzięki większej skali działalności) i nieco wyższego wyniku prowizyjnego, niewiele zmieniających się kosztów działania i znacznie wyższego opodatkowania (banki płacą w tym roku aż 30% podatku dochodowego) to właśnie mniejsza skala rezerw pozwoliła największemu polskiemu bankowi zwiększyć zysk netto. Zysk PKO BP urósł 0 3,5%, choć spadek stóp procentowych i wyższy podatek to okoliczności, które powinny wywołać jego spadek.

Od 2019 r. grupa utworzyła na kredyty frankowe 24,3 mld zł rezerw, a ponad 90% aktywnych umów frankowych jest już objętych ugodą, wyrokiem albo pozostaje w trakcie procesowania. Ten spadający koszt mocno pomaga dzisiejszemu wynikowi, więc nie można całego wzrostu zysku przypisywać wyłącznie świetnej sprzedaży nowych kredytów.

Co przyniesie przyszłość? PKO BP urósł, ale chce załapać się na boom inwestycyjny

Ekonomiści PKO BP prognozują na 2026 r. około 3,5% wzrostu PKB (najnowsze dane mówią o wzroście PKB w drugim kwartale o 3,8%) i… aż 10% wzrostu inwestycji. Źródłem dalszego wzrostu portfela kredytowego mają być pieniądze z KPO, wydatki obronne, na energetykę i infrastrukturę. Jeśli inwestycyjny boom rzeczywiście się rozpędzi, największy bank w kraju będzie miał naturalną przewagę skali. Tę zależność główny ekonomista banku, Piotr Bujak, nazwał „pozytywnym sprzężeniem” między gospodarką a sektorem bankowym.

Dla PKO BP – który już mocno urósł w ostatnich kwartałach – zbliża się ważny czas – to bój o finansowanie największych projektów inwestycyjnych z wielkim rywalem – Bankiem Pekao, który zawsze był liderem rynku finansowania korporacji. Teraz to się może zmienić, o ile PKO BP zdoła wygrać prestiżowe starcie. Oba banki mają zebrane mnóstwo kapitału, czyli „amunicji”. Wskaźnik kapitału własnego w porównaniu do skali prowadzonej działalności (czyli tzw. współczynnik TCR) w PKO BP wynosi aż 16,8%, gdy polski nadzór wymaga tylko 12%. Ten wskaźnik decyduje o tym, ile bank może udzielić kredytów. Zarówno w przypadku PKO BP, jak i Banku Pekao ten zapas jest duży.

CZYTAJ WIĘCEJ O WYNIKACH BANKÓW:

zielony bank poznaje klientów na zakupach

mbank - miliard złotych zysku w kwartał

wyniki banku pekao

co wynika z wyników finansowych banków

———————————

ZAPROSZENIE DO TESTOWANIA OFERT PARTNERÓW:

>>> PRZETESTUJ KONTO PODRÓŻNIK OD BANKU BNP PARIBAS. „Bank zmieniającego się świata” kusi pakietem „Podróżnik”: darmowe konto bankowe i dożywotnio darmowa karta debetowa (Karta Otwarta na Świat) z malutkim spreadem przy transakcjach zagranicznych, darmowe wypłaty gotówki z bankomatów w różnych walutach, 1000 zł gotówki w prezencie, roczna lokata z dobrym oprocentowaniem i ubezpieczenie od rezygnacji z podróży za free. Recenzja tej oferty jest tutaj, natomiast tutaj można skorzystać z propozycji.

>>> MBANK I HOJNY PAKIET DLA PODRÓŻUJĄCYCH W WAKACJE. mBank chce być najlepszym bankiem na wakacje. I rzuca na stół całkiem porządny pakiet usług. Darmowe karty płatnicze, brak prowizji za przewalutowanie transakcji zagranicznych (i malutkie spready), darmowe bankomaty na całym świecie, zniżki na ubezpieczenie turystyczne i usługa pozwalająca na omijanie kolejek na lotnisku. A dla nowych klientów 1200 zł w gotówce i voucherach. Tutaj analizujemy oferowane przez mBank warunki. Można z tej oferty skorzystać tutaj.

>>> BANK PEKAO ODDA TYSIĄCE ZŁOTYCH ZA WAKACJE. Jednym z najbardziej hojnych, jeśli chodzi o wakacyjne promocje, banków w Polsce jest w tym roku „żubr”, czyli Bank Pekao. Drugi co do wielkości bank w Polsce obiecuje, że odda nawet… 2400 zł za wakacje. I proponuje klientom mechanizm, w którym zwykłe płatności kartą albo z użyciem BLIKa mogą budować pulę pieniędzy do wykorzystania na podróże. Jak to działa? I ile w tym marketingu, a ile realnie można wycisnąć? Tutaj recenzja, a tutaj można skorzystać z oferty.

>>> SPRAWDŹ OFERTĘ UNICREDIT. Bezwarunkowo darmowe konto i karta płatnicza z bardzo dobrymi kursami wymiany walut przy płatnościach zagranicznych, dużo możliwości personalizowania ustawień (limity, blokada karty) oraz wsparcie telefoniczne w każdym momencie. Nowoczesna platforma inwestycyjna, dzięki której można inwestować samodzielnie w 2800 instrumentów finansowych na 14 rynkach, w pięciu walutach i z niskimi prowizjami albo zainwestować w portfel modelowy lub w fundusze inwestycyjne. Sprawdź tutaj.

———————————

zdjęcie tytułowe: FinanceVisual/Alexis/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu