2 kwietnia 2019

Który ze sposobów oszczędzania na dodatkową emeryturę jest najlepszy? Podpowiadam tym, którzy mają problem z wyborem

Który ze sposobów oszczędzania na dodatkową emeryturę jest najlepszy? Podpowiadam tym, którzy mają problem z wyborem

Zadajecie mi często w e-mailach takie pytanie: który z tych sposobów na odkładanie na dodatkową emeryturę jest najlepszy? Odpowiadam: „to zależy”. Życie mnie nauczyło, żeby nie obstawiać nigdy jednego rozwiązania, choćby wyglądało najlepiej

W jednym z poprzednich tekstów z cyklu „Wyciskanie emerytury” próbowałem odnaleźć się w gąszczu przeróżnych „skrótów” emerytalnych. IKE, IKZE, OFE, PPE, PPK… każde z tych „opakowań” dla pieniędzy ma inne zalety. IKZE to bieżący odpis od podatku, IKE – obietnica braku podatku w przyszłości, PPE to dodatkowa premia od pracodawcy, tyle że nie wypłacana do ręki, a PPK – możliwość zasysania na swoje konto pieniędzy z formalnie cudzego budżetu. OFE zaś wciąż może być prezentem od państwa, o ile rząd zdecyduje się „sprywatyzować” pieniądze tam zgromadzone (co obiecał).

Zobacz również:

Czytaj więcej: Oszczędzanie z premią od skarbówki. Albo jako premia od szefa. Albo bez podatku. Albo z premią od państwa. Przegląd prezentów dla oszczędnych!

Które oszczędzanie jest najlepsze?

Zadajecie mi często w e-mailach takie pytanie: który z tych sposobów na odkładanie na dodatkową emeryturę jest najlepszy? Odpowiadam: „to zależy”. Życie mnie nauczyło, żeby nie obstawiać nigdy jednego rozwiązania, choćby wyglądało najlepiej. Dlatego pieniądze na emeryturę trzymam w kilku miejscach. Im więcej będzie źródeł, z których dostanę kasę po zakończeniu kariery zawodowej – tym lepiej.

Jeśli ktoś ma mało pieniędzy na oszczędzanie, to zapewne produktem pierwszego wyboru będzie dla niego IKZE, bo tutaj najszybciej otrzymuje się „prezent”, czyli ulgę podatkową (nadchodzi ona już przy najbliższym PIT-owaniu). Ale przy większych kwotach (na IKZE można wpłacić tylko niecałe 5700 zł rocznie, czyli 475 zł miesięcznie) rodzi się dylemat – czy resztę oszczędności na emeryturę umieszczać na IKE, czy też może (taki wybór dla wielu z nas za chwilę się pojawi) bardziej opłaci się zwiększyć składkę odciąganą z pensji w ramach PPK?

A może jednak PPE? Jeśli mój zakład pracy prowadzi PPE, to zawsze można poprosić szefa, żeby zwiększył składkę i tam wpłacał pieniądze, zamiast dawać mi podwyżki, które – niekoniecznie na równie korzystnych warunkach – wkładałbym do jakiegoś planu emerytalnego? W odwodzie jest też samodzielne inwestowanie, poza tymi wszystkimi emerytalnymi „skrótami”. Dlaczego by nie wpłacać pieniędzy na emeryturę do jakiegoś funduszu indeksowego, który odzwierciedla zmianę cen akcji w całej Europie albo i na świecie?

Ile trzeba oszczędzać, żeby efekt był zauważalny?

Dylemat ten tylko pozornie jest dęty. Na pierwszy rzut oka już 475 zł miesięcznie (czyli kwota wynikająca z podzielenia rocznego limitu wpłaty na IKZE przez dwanaście miesięcy) to bardzo dużo pieniędzy jak na odkładanie na emeryturę. Kogo stać na więcej? Może niewielu, ale prawda jest taka, że większość z nas powinna odkładać więcej. Policzyłem niedawno, że zarabiając 2800-3200 zł na rękę (w zależności od tego czy mam etat czy umowę b2b) i mając 35 lat powinienem odkładać miesięcznie 850 zł, by mniej więcej utrzymać na emeryturze obecny poziom życia.

Dla przeciętnego 40-latka wymagana kwota oszczędności, by uskładać z tego sensowną emeryturę to już ok. 1000 zł miesięcznie. Niewielu z nas może sobie pozwolić na odłożenie na bok takiej kwoty i zapomnienie o niej bez ryzyka zawalenia domowego budżetu, ale… już dla 10-20% Polaków – zwłaszcza przedsiębiorców, którzy nawet na symboliczne 1000 zł emerytury z ZUS nie mają co liczyć – odkładanie takich kwot to wcale nie jest abstrakcja. Świadczy o tym choćby gigantyczna góra pieniędzy, którą mamy w bankach – ponad 800 mld zł – i kilkanaście miliardów złotych, które zainwestowaliśmy w nieruchomości na wynajem (jako lokatę kapitału i w przyszłości „generatora” dodatkowej emerytury).

Tutaj ważna uwaga: nawet jeśli nie należysz (jeszcze) do grupy osób, które mogą sobie pozwolić na odłożenie co miesiąc z myślą o emeryturze więcej, niż 200-250 zł, to nie rezygnuj z oszczędzania choćby tych mniejszych pieniędzy. Niezależnie od tego czy wykorzystasz je na dodatek do państwowej emerytury czy na inne potrzeby – budowanie poduszki finansowej jest obowiązkiem każdego, nawet – a może zwłaszcza – tego konsumenta, który nie ma (jeszcze) milionów na koncie.

Masz pieniądze na oszczędzanie? Ulokuj je z jak największą korzyścią

No dobrze, co więc zrobić jeśli jesteś w stanie przeznaczyć na oszczędzanie np. 1000 zł miesięcznie i nie wiesz jak zrobić to najbardziej rozsądnie (oczywiście nie licząc IKZE, bo od wykorzystania limitu wpłat na IKZE każdy powinien zacząć)? Z mojego punktu widzenia przy wyborze liczą się przede wszystkim trzy rzeczy. Po pierwsze: rozproszenie ryzyka. Po drugie: koszty zarządzania. Po trzecie: benefity podatkowe lub inne bonusy finansowe.

Jeśli chodzi o pierwszą rzecz, to wybrałbym dwa-trzy fundusze inwestycyjne, które lokują pieniądze na całym świecie, najlepiej nie tylko w akcje, ale też w obligacje, nieruchomości, surowce naturalne. W perspektywie 30 lat – czyli od dziś do emerytury – taki sposób lokowania powinien zapewnić wyższy dochód, niż depozyt bankowy. W grę wchodzi też sytuacja, w której jedną trzecią miesięcznego „budżetu emerytalnego” przeznaczam na obligacje lub bezpieczną lokatę w banku, zaś tylko pozostałe dwie trzecie – na globalne inwestycje.

Druga rzecz: koszty zarządzania. O tym jak bardzo ostateczna wartość pieniędzy zależy od poziomu prowizji pobieranych przez zarządzającego pisałem w jednym z poprzednich odcinków. Różnica jest kosmiczna. Dlatego ważnym kryterium wyboru jest brak opłat manipulacyjnych na starcie oraz niska opłata za zarządzanie pieniędzmi przez kolejne 30 lat. Niska, czyli jaka? Najlepiej, by było to nie więcej, niż 0,2-0,3% wartości pieniędzy w skali roku. W polskich warunkach najtańsze fundusze inwestycyjne mają opłaty rzędu 0,5% rocznie i to też jest nieźle.

Czytaj też: Od czego zależy wartość twoich oszczędności? Jak wyciskać z nich więcej? Ten jeden drobiazg wiele zmienia

Można też pójść do biura maklerskiego i zapytać ile by kosztował zakup jakiegoś ETF-a opartego na indeksie akcji światowych. Z tym, że większość ETF-ów jest zarejestrowanych za granicą, co może utrudnić dochodzenie praw gdyby coś się stało z pieniędzmi (aczkolwiek to słaby argument, bo Getback był zarejestrowany w Polsce i wcale mu to nie przeszkodziło okraść ludzi na 3,2 mld zł).

Trzecia rzecz to benefity. Jeśli już widzę fundusz, który ma długą historię, wysokie aktywa, daje możliwości rozproszonego inwestowania i jest tani jeśli chodzi o opłaty – sprawdzam czy mogę go kupić w ramach jakiegoś preferencyjnego „opakowania”, np. IKE (czyli zagwarantować sobie brak podatku od zysków). A jak nie w ramach IKE, to może będzie dostępny w moim PPK? Do tego, co weń zainwestuję, pracodawca będzie musiał dołożyć drugie tyle, co jest ekwiwalentem ulgi podatkowej?

Kto chce zdać się na ekspertów – niech napisze do mnie e-maila, może polecę jednego z tych, którzy mi doradzają w budowaniu prywatnego portfela inwestycji. Ale, przyznam szczerze, najbardziej lubię jednak sam sobie „rzeźbić” emeryturę, wyszukując fajne rzeczy w rankingach.

Tutaj: Tanie oszczędzanie na emeryturę z dopłatami, czyli co dziś musisz wiedzieć o PPK?

Czytaj też: Twój fundusz spełniania marzeń powinian stać na czterech nogach

Inwestycyjny „automat”, czyli pomoc w optymalizacji oszczędzania na emeryturę

Można też pójść do ludzi, którzy mają „automat” do inwestowania. A więc wpłacasz pieniądze, a oni sami rozkładają je tak, żebyś miał jak największe korzyści podatkowe (bieżące i odroczone), a po wyczerpaniu limitów wpłat do „ulgowych” sposobów oszczędzania – skierują resztę kasy do tanich funduszy. Takich „automatów”, w których fundusze byłyby rzeczywiście tanie, nie ma na rynku dużo, ale kilka się znajdzie.

Np. wiem, że w TFI PKO mają combo umożliwiające inwestowanie jednym przelewem w IKE oraz w IKZE. Oni sami kierują pieniądze gdzie trzeba, mają też tanie fundusze indeksowe. W PZU niedawno powstała platforma inPZU, która też pozwala inwestować w fundusze bez opłat wstępnych i z niskimi opłatami za zarządzanie (0,5%). I również są to fundusze indeksowe.

Bardzo fajne narzędzie ma TFI AXA. W ramach jednego konta, zarządzanego przez internet, możesz sobie założyć IKE, IKZE i Tanie Oszczędzanie. Część funduszy AXA ma opłaty za zarządzanie rzędu 0,5% rocznie, a co najważniejsze – te opłaty obowiązują nie tylko w IKE i IKZE, ale i po wyczerpaniu rocznych limitów wpłat.

Jeśli znacie więcej takich inwestycyjnych automatów – dawajcie znać. Chodzi o to, żeby jednym przelewem wkładać pieniądze w tanie fundusze – najjpierw w IKZE, potem w IKE, a potem „luzem”, ale wciąż tanio. Zróbmy sobie bazę wiedzy takich rozwiązań w Polsce. Moim zdaniem na razie jest ich bardzo niewiele, ale też jestem pewien, że zaczną wyrastać jak grzyby po deszczu.

—————-

ZAPROSZENIE: Partnerem cyklu „Wyciskanie emerytury” jest AXA. Stworzysz tu sobie – całkiem online, z poziomu fotela – system, w którym przelewane przez ciebie pieniądze będą optymalnie rozdzielane między różne „opakowania”, byś najwięcej zyskał na podatkach i najmniej stracił na opłatach. Na początek wystarczy wpłacić 50 zł. Nie ma żadnych opłat startowych, tylko opłaty za zarządzanie funduszami. Bez ograniczeń oraz opłat można dopłacać oraz wypłacać pieniądze, a także zmieniać tzw. alokację, czyli fundusze, w których będą lokowane pieniądze (w większości z nich opłata za zarządzanie wynosi 0,5%, czyli bardzo, bardzo mało jak na polskie warunki). Tutaj założysz konto IKE w AXA, które możesz uczynić pierwszą częścią tego systemu

zdjęcie tytułowe: qimono/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
3 lat temu

Dajze pan spokoj, majac rodzine i 2800 dochodu oszczedzac na samą emeryture co najmniej 800 zl , majac w perspektywie inflację, niepewny zysk z inwestycji bądź upadek funduszu, co w perspektywie 30 lat wcale nie jest nierealne?? A jak widzimy z doswiadczenia, te wszystkie ikze ,ppki, ofe dodatkowo może zagarnąć państwo w majestacie( bez) prawia…. Paranoja.

Robert
3 lat temu
Reply to  Annde

Pan Maciej tylko pokazuje opcje które nas czekają oraz jak można korzystać ze swoich pieniędzy. Zakłada też, że czytelnikami jego bloga są ludzie potrafiący podejmować samodzielne decyzje. Nie ma co się „obrażać” tylko skorzystać z tych i innych opinii (przecież jest wiele innych ciekawych portali), porad itp i podjąć samodzielnie decyzję – nie ważne jaka będzie (nawet całkowita rezygnacja z oszczędności) ale podjęta świadomie. Nikt tez nie zmusza nas do korzystania z programów Państwowych – jest wiele innych opcji.

T1000
3 lat temu
Reply to  Robert

Zastanawiam się, czy pan Maciej naprawdę potrzebuje adwokatów na tym portalu…

Michał
3 lat temu

Pan Maciej już odlatuje… wracamy na grunt, bo te pieniądze w bankach, mieszkania na wynajem, itd., to większość należy do ułamka społeczeństwa np. piłkarzy, lekarzy, biznesmenów, polityków… wiadomo. Według artykułów, to mamy odkładać ogromną kasę na emeryturę, poduszkę finansową, lokaty, połasić się na drobniaki z promocji bankowych i jednocześnie kupować drogie auta w leasingu… ech…

Piotr
3 lat temu

Jak się zarabia najniższą krajową to bardzo trudno coś odłożyć.

Kornik
3 lat temu

Wiadomo póki co ze czego byśmy nie wybrali to i tak zmiana jest konieczna w emeryturach bo inaczej to faktycznie bida z nedza nas czeka. Dla mnie jak narazie sensowne wydaja sie PPK bo przynajmniej mamy te gwarancje ze konta sa rzeczywiscie prywatne i nikomu nic do tego. Program wiadomo na poczatku jest niewiadomą, ale wszystko wyjdzie w praniu. 500+ tez wszyscy nazywali kolejna fuszerka, a jednak wszyscy korzystaja jak moga. I dobrze – bo wreszcie Polaka stac na wakacje w darłowie z rodzina. Jak bedzie z PPK??? A kto to wie. Przeciez program jeszcze nie ruszyl.

anonymous
3 lat temu

Własnie dowiedziałem się ze u mnie wybiorą PPE bo tak „jest najkorzystniej dla pracowników”. Nie wiem czy nie rozróżniają PPE od PPK ale pojawiła się dodatkowa wzmianka że podwyżek wynagrodzenia nie będzie bo pracodawca musi 3,5% wsadzić do PPE…
Ja oczywiście wypisuję się. Przydał by się kolejny artykuł z serii, zawierający informacje co zrobić żeby zrezygnować z tych PP-wynalazków, jakieś wzory pism i uwagi na ten temat.

Tomasz
3 lat temu
Reply to  anonymous

I co dzięki temu zyskasz? Jeśli zrezygnujesz z PPE to pracodawca da Ci podwyżkę? Raczej nie. Przecież PPE to jest wyłącznie koszt pracodawcy, Tobie potrącą tylko kilka zł z wynagrodzenia – jako podatek od przychodu.

anonymous
3 lat temu
Reply to  Tomasz

Gdybym zarabiał 10000+ na rękę to jeszcze przebolałbym tą stratę kilka zł z wynagrodzenia. Ale zarabiam wynagrodzenie minimalne + dodatki ustawowe więc żadne potrącenia nie wchodzą w grę.

Anka
3 lat temu
Reply to  anonymous

raczej się w tej kwestii mylisz… podatek od takiego przychodu powinieneś mieć potrącony niezależnie czy osiągasz minimalną czy nie.

anonymous
3 lat temu
Reply to  Anka

Ale ja nie chce mieć takiego przychodu nie zależnie od tego jakie wynagrodzenie osiągam.

patryk
3 lat temu

U nas w pracy nie ma niestety ppe ale za to będzie ppk a więc skorzystam, nie chciałbym się obudzić z ręką w nocniku i emeryturą z zus która nie wystarczy nawet na leki

danka
3 lat temu

Mnie to te ppk bardzo przekonuje. Podobają mi się dwa zapisy które mówią że kasa jest dziedziczona i że w każdym momencie można wybrać pieniądze i się wypisać jakby co. Wiele osób też jest zadowolonych, że nikt nas nie zmusza, tylko sami decydujemy o uczestnictwie. No ale szczerze, to jak ktoś nie ma oszczędności a może mieć, to zostanie w tym programie

3 lat temu
Reply to  danka

Ofe tez mialo byc dziedziczone. A wybrac pieniedzy z ppk nie mozna bo bedzie to okupione ogromnym podatkiem. Kolejne dojenie ludzi. Najpierw oddajcie mi moje ofe oraz to , co pobraliscie na zarządzanie nim i wplace sobie je wtedy na ppk, dobrze? Aha, i nie zapomnijcie o oddaniu z odpowiednią waloryzacją tego, co moi rodzice odkladali na moją ksiązeczke mieszkaniową, to wtedy te pieniądze również idlozę sobie na ppk

Joanna
3 lat temu
Reply to  Annde

Jakie „Twoje” OFE? OFE nigdy nie było nasze, to po prostu kasa, która nie poszła na kupkę do ZUSu, tylko na konto OFE i niekoniecznie była „tanio” zarzadzana. Podatek musi być, bo kasa, która tam szła nie była opodatkowana, tak samo będzie z PPK, wyplacisz, jak zapłacisz podatek. Jedynym, który zarobił na OFE było samo OFE.

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Joanna

„Jedynym, który zarobił na OFE było samo OFE”
— nie rozumiem?

Ja do OFE zapisałem się stosunkowo niedawno, długo po tym „przejęciu”, miałem tam tylko jedna wpłatę (od jednej oskładkowanej umowy-zlecenia), obecne saldo rachunku wynosi 20,2% więcej, niż suma wpłat (czyli w moim przypadku ta jedna wpłata).

Chodzi Ci może o to, że tych 20,2% nie zarobiłem, bo tych środków wypłacić nie mogę?

Irena
2 lat temu
Reply to  Don Q.

Myślę, że koledze chodziło o tym, iż realnie na OFE zarobiły tylko fundusze nimi zarządzające. Reszta dostawała ochłapy.

Karola
3 lat temu

IKE w BNP Paribas oparte jest na stawce WIBOR 3M, czyli obecnie 1,72 z kapitalizacją dzienną odsetek, w porównaniu do obecnych lokat jest dobrym pomysłem

Adrian
3 lat temu

Co do tego, że bez wątpienia najpierw powinno się wykorzystywać limit na IKZE. Przykład z innego bloga finansowego: Mam 30 lat Wpłacam 4000zł Zyskuje 18% czytaj 720PLN Po 30 latach przy niewysokich zyskach z inwestycji z 4000 mam 12000 (3,75% rocznie) 1. Poza IKZE: kupujesz akcje za 4000zł, sprzedajesz za 35 lat za 12000zł. Zysk = 8000 – 19% belki = 6480zł. 2. W IKZE: kupujesz akcje za 4000zł, sprzedajesz za 35 lat za 12000zł. Zysk = 8000 + 720 (o tyle mniejszy podatek w roku wpłaty) – 10%*12000 = 7520zł. W IKZE masz zysk wyższy o 1040zł. IKE: Brak… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!