30 lipca 2020

Orlen pokazał jak bardzo uderzył go lockdown. I jak bardzo „wycisnął” udziałowców przejętej Energi. Czy państwo w tej sprawie zagrało z nami fair?

Orlen pokazał jak bardzo uderzył go lockdown. I jak bardzo „wycisnął” udziałowców przejętej Energi. Czy państwo w tej sprawie zagrało z nami fair?

Orlen, nasz narodowy koncern paliwowy, w swoim raporcie kwartalnym wyliczył, jak bardzo „wycisnął” akcjonariuszy przejętej przez siebie firmy Energa. I to przy pełnej aprobacie Skarbu Państwa, który wcześniej tych ludzi w posiadanie akcji Energi „ubrał”. A może nic się nie stało i Orlen po prostu zastosował starą giełdową zasadę, która nakazuje korzystać z okazji i kupować aktywa po okazyjnej cenie?

Paliwowy potentat opublikował właśnie swoje wyniki finansowe za pierwsze półrocze, czyli obejmujące już w pełnej krasie okres pandemii. Z raportu dowiadujemy się m.in. jak bardzo spadł w czasie lockdownu popyt na paliwa, które przerabia i które sprzedaje nam Orlen na stacjach benzynowych.

Zobacz również:

W przypadku oleju napędowego w drugim kwartale w całym kraju sprzedaż spadła o 10%, zaś w przypadku benzyny – o 22%. Mogło być gorzej. Po tych statystykach widać, że o ile niektóre dziedziny gospodarki zostały kompletnie i totalnie sparaliżowane, to transport jakoś-tam działał. Spadek popytu Orlen „zawdzięcza” głównie mniejszej ochocie Polaków do podróżowania.

W swoich statystykach firma pokazuje spadki porównywalne z rynkowymi: łącznie sprzedaż wiosną spadła o 23% w stosunku do analogicznego okresu rok temu, w tym benzyna o 20%, olej napędowy o 15%, LPG o 14% oraz paliwo lotnicze JET o 86%.

Jak „okazyjny” zakup Energi ratuje wyniki finansowe Orlenu

Najwięcej Orlen stracił (lub raczej „nie zarobił”) nie na sprzedawaniu nam gotowych paliw. W tej dziedzinie jego zyski w drugim kwartale spadły o 133 mln zł. Jeszcze większe ubytki w zyskowności koncern zanotował po stronie przetwarzania ropy naftowej (w części rafineryjnej i petrochemicznej – łącznie 700 mln zł).

Spadek sprzedaży Orlen próbował częściowo zrekompensować wzrostem marży paliwowej – zarobił na „spreadzie” łącznie o jakieś 70 mln zł więcej, niż w zeszłym roku. Globalnie przychody koncernu w pierwszym półroczu spadły z 54,4 mld zł do 39 mld zł, czyli o ponad jedną czwartą.

Gdyby nie machinacje księgowe, to Orlen po pierwszym półroczu byłby głęboko pod wodą. W pierwszym kwartale firma miała 2,2 mld zł straty netto, a w drugim – nie uwzględniając „czarów”, o których za chwilę – miałaby symboliczny zysk, nie przekraczający 300 mln zł.

Co się stało, że Orlen może się pochwalić prawie 4 mld zł zysku w drugim kwartale i ponad 1,7 mld zł zysku od początku roku? Owszem, to w dalszym ciągu znacznie mniej, niż 2,5 mld zł zysku, który firma miała w pierwszej połowie zeszłego roku. Ale realnie powinna być 2 mld zł pod kreską.

Owe machinacje księgowe dotyczą transakcji, która wkurzała nas na „Subiektywnie o finansach” już od dawna – zakupu przez Orlen kontrolnego pakietu akcji spółki Energa. Zarówno Orlen, jak i Energa to spółki kontrolowane przez rząd i notowane na giełdzie. Tymczasem rząd zgodził się, by Orlen przejął Energę po „okazyjnej” cenie. Czyli ze stratą dla akcjonariuszy tej ostatniej firmy.

Orlen przyznał to w swoim raporcie kwartalnym, dopisując sobie do zysku netto 3,6 mld zł z tytułu wyższej wartości przejmowanego majątku, niż to, co wynikałoby z zapłaconej przez koncern ceny.

A więc: to samo państwo, które zachęcało inwestorów do kupowania akcji Energi, jako porządnego, dywidendowego koncernu energetycznego, teraz dopuściło do tego, żeby inna państwowa firma „wycisnęła” ich, przejęła akcje po nędznej cenie i teraz cieszyła się „okazyjnym” zyskiem.

Energa: od zera do milionera i z powrotem

Przypomnę pokrótce jak było. Akcje Energi z trójmiasta kupiło w IPO (pierwszej ofercie publicznej) aż 72.000 inwestorów indywidualnych. Zainteresowanie było na tyle duże, że konieczna była redukcja zapisów o ponad połowę. Skarb Państwa sprzedał w sumie akcje za 2,4 mld zł, które zasiliły budżet.

Dziś, po sześciu i pół latach od debiutu, akcje Energi kosztują już tylko nieco ponad 8 zł.  Po przejęciu władzy przez Zjednoczoną Prawicę Energa miała ośmiu prezesów w ciągu 4 lat. Jednym z prezesów był obecny szef PKN Orlen Daniel Obajtek. I to właśnie on jest akuszerem przejęcia Energi przez Orlen.

Za akcje Energi o nominalnej wartości 10,9 zł za sztukę Orlen oferował początkowo… 7 zł. Tydzień przed zakończeniem giełdowego wezwania Orlen podniósł tę cenę do 8,35 zł, czyli niemal o 20%. Wydawało się, że to była nie najgorsza oferta. Na zakup akcji Energi Orlen wydał łącznie ponad 2,8 mld zł. A dziś kontroluje 80% akcji Energi i komunikuje inwestorom, że kupił je „okazyjnie”.

Ile powinni dostać prywatni udziałowcy Energi, gdyby Orlen kupił akcje po „sprawiedliwej” cenie, nie zaś „okazyjnie”? Sądząc po skali finansowego zapisu księgowego, ubogacającego mizerne zyski Orlenu – powinni dostać co najmniej dwa razy więcej i jeszcze trochę – pewnie z 18-19 zł za akcję, a nie 8,35 zł.

Czy można się oburzać? Przecież na tym polega zarabianie na rynku kapitałowym – że kupuje się „okazyjnie”

Oczywiście: trudno oczekiwać od jednej spółki giełdowej, by kupowała akcje innej spółki giełdowej po cenie przekraczającej dwukrotnie jej obecną wartość rynkową. Na tym w końcu polega „okazyjność” zakupów na rynku, że znajduje się spółki relatywnie nisko wyceniane i kupuje się je, licząc na wzrost wartości rynkowej w przyszłości.

Tutaj jednak ten typowy dla rynku kapitałowego mechanizm ma wyjątkowo gorzki posmak. To Skarb Państwa bierze odpowiedzialność za to, że Energa była zarządzana przez ostatnie lata w taki sposób, że jej wartość rynkowa drastycznie spadła. A potem państwo przyszło do akcjonariuszy Energi i poprosiło: „sprzedajcie nam swoje akcje za pół ceny”. Po sfinalizowaniu transakcji to samo państwo (w innej „odsłonie korporacyjnej”) pochwaliło się: „jest super, kupiliśmy aktywa za pół ceny”.

Choć oczywiście możliwy jest też inny scenariusz: że dziś Orlen przeszacowuje majątek przejmowanej Energi, żeby księgowo ratować wyniki finansowe, ale kiedy przyjdzie audytor i będzie trzeba wytłumaczyć podstawy zastosowania tak wysokiej wyceny – pojawią się odpisy. No, ale to będzie dopiero za kilka kwartałów, a poza tym do tego czasu może da się już uciec do przodu, połknąć PGNiG, albo coś…

Czy tylko mi tu coś nie pasuje? I czy tylko ja zastanawiam się jak w tym kontekście można ufać jakimkolwiek spółkom, które biorą od inwestorów pieniądze posiłkując się autorytetem państwa?

Subscribe
Powiadom o
10 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
erdwa
2 miesięcy temu

Ta władza zarżnęła już dokumentnie wszystko na co ma wpływ. Obligacje na zerowych praktycznie rentownościach, korporaty o rentownościach niższych niż obligacje indeksowane inflacją EDO. Sektor państwowych społek na historycznych minimach. Tak jak Amerykanie mają FED który ratuje rynki strategią „whatever it takes to help” tak Polacy mają Glapę i rząd ze strategią ” everything we can take away”. Oczywiście wszystko co mogą zabrać to zabiorą oszczędzającym i inwestorom nabywającym spółki SP. I dlatego przynajmniej dla mnie fundusze zawierające polskie akcje są skreślone. To co potrafią małe spółki widzielismy dziś. Banda małolatów z Robinhooda nakreciły wyceny spółek covidowych z których kilka… Czytaj więcej »

Krzysztof M.
2 miesięcy temu
Reply to  erdwa

Po części racja, ale. Jak przypłynie dolar, juan czy jak zwał to poza rolnikami i małymi firmami będziemy tylko najemnymi robolami we własnym kraju. Można krzyczeć, że 500tki i emeryci przepijają i przejadają wszystko ale gdzie jest druga świadoma połowa społeczeństwa tak hołubiona na tym portalu? Dlaczego nie kupuje tanich jak barszcz akcji? Już wiem na corocznych wakacjach w ciepłych krajach all inclusiv, zimą na alpejskich szusach, jeździ w drogich SUV- ach , kupuje drogie domy i mieszkania na wynajem. Pieje w internecie o zmianach klimatu obrzucając biedotę tekstem o palonych oponach /znam znacznie uboższe rodziny, które przede mną kupiły… Czytaj więcej »

Fabian
2 miesięcy temu

To ‚dziki kraj” jak słusznie stwierdził kiedyś klasyk. „Kultura wschodnia” jest tu na każdym kroku stosowana. Ja też straciłem na Enerdze.

Krzysztof M.
2 miesięcy temu
Reply to  Fabian

W świetle zielonego ładu nasza energetyka jest przeszacowana i nadaje się do zamknięcia en bloc. Energa była/jest najbardziej zielona. Na tę zieloność ma wpływ tama we Włocławku w zasadzie do rozbiórki. Zyski z indywidualnych odbiorców niewielkie . Firmy ciężko żyłować bo klękną. Ruch Obajtka logiczny długoterminowo, docelowo dużo odpisów czeka Orlen. Osobiście nie mam ani jednej akcji firm energetycznych. Od zawsze zbyt narażone na manewry polityczne /np. Opole/ i duży wpływ krajowego surowca czyli węgla i lobby z nim związanego.

kapitaneo
2 miesięcy temu

Skoro to portal o biznesie to działania są jak najbardziej biznesowe i z punktu widzenia akcjonariuszy Orlenu korzystne. Akcjonariusze Energi dostali tyle ile są ich akcje warte. O co więc autorowi chodzi? O uzasadnienie wydumanej i absurdalnej tezy, że Orlen miałby przepłacać żeby autor był zadowolony??!
Spadki spółek energetycznych to pokłosie głównie eko podatków namrzuconych przez UE i nagonki na węgiel.

Sosna
2 miesięcy temu

Panie Redaktorze, ja się na giełdzie nie znam, nie inwestowałam. Ale jeśli Pan pisze: 1. „Dziś, po sześciu i pół latach od debiutu, akcje Energi kosztują już tylko nieco ponad 8 zł.” 2. „Sądząc po skali finansowego zapisu księgowego, ubogacającego mizerne zyski Orlenu – powinni dostać co najmniej dwa razy więcej i jeszcze trochę – pewnie z 18-19 zł za akcję” No to sorry, ale cały „problem” wydaje się być w KOSMICZNIE zawyżonej wycenie akcji w sprawozdaniu finansowym. Co się nadaje do analizy przez KNF itp. instytucje. A ściślej, „pół problemu”. Bo drugie pół, to oczywiście jakość zarządzania przez te… Czytaj więcej »

Yanusz
2 miesięcy temu

Pewnie lepiej było oddać w ręce obcych państw tak jak banki? Kapitał a narodowość i dobrze się stało, że Energa pozostała w Polsce i tu płaci podatki. Repolonizacja banków kosztowała krocie i wtedy za sprzedaż rodowych sreber nikt nie poniusł odpowiedzialności.

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Yanusz

Ehhh… Kapitał ponoć jest Żydem.

Paweł
2 miesięcy temu

Jeden z najgorszych artykułów tutaj pod względem tezy. Pod względem grafik i zauważenia faktu przeszacowania udziałów w Energa to artykuł super. A do meritum: po pierwsze jeśli teza jest prawdziwa i Skarb Państwa chciał oszukać drobnych akcjonariuszy proponując niska cenę, to jak wyjaśni Pan fakt, że najbardziej oszukał samego siebie. W spółce Energa SP miał 51,5%, a w Orlenie ma 27,5%. Z resztą nie wszyscy sprzedali też akcje i sa one na razie notowane poniżej ceny zakupu, a SP sprzedał wszystkie swoje akcje. Orlen zapłacił godziwą cenę za akcje Energii, ale teraz jeśli wycenia je wyżej to chyba po to… Czytaj więcej »

and
2 miesięcy temu

Widać, że premierem jest finansista i kruczki prawne jak wydoić obywateli ma opanowane w małym palcu!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu