Czy oferta PKN Orlen dla akcjonariuszy Energi to lekcja: nie rób interesów z państwem? I czy to będzie kolejny cios w zaufanie np. do PPK?

Czy oferta PKN Orlen dla akcjonariuszy Energi to lekcja: nie rób interesów z państwem? I czy to będzie kolejny cios w zaufanie np. do PPK?

Z oferty, którą PKN Orlen przekazał inwestorom indywidualnym – czyli wezwania do sprzedaży akcji spółki Energa po 7 zł za sztukę – płynie bolesna lekcja dla posiadaczy oszczędności. Mówi ona, że na interesach z państwem nie wychodzi się dobrze. Państwo obieca, nie dotrzyma słowa, a na koniec  bezwzględnie wyciśnie oszczędzającego. Czy sprawa Energi może być kolejnym argumentem dla przeciwników udziału w jakichkolwiek przedsięwzięciach, w których macza ręce państwo? Np. w Pracownicze Plany Kapitałowe?

W reakcji na ogłoszenie wezwania przez Orlen na akcje Energi, notowania naftowego giganta mocno spadły. Po co Orlen kupuje Energę? – głowią się analitycy, inwestorzy i energetycy. Hipotez jest kilka: może rzeczywiście – jak twierdzi prezes firmy – chodzi o budowę koncernu multienergetycznego. To nie byłoby nawet głupie, bo w nadchodzącej erze samochodów na prąd i wodór i odejścia od paliw kopalnych, a takim jest przecież ropa,

Zobacz również:

Inni mówią, że chodzi o sprawy bardziej merkantylne – robienie „szumu”, żeby zażegnać ryzyko zmian w zarządzie Orlenu, „wyciąganie” największych firm z Trójmiasta, generowanie dochodów do budżetu (na całej operacji Skarb Państwa zarobi 1,5 mld zł), ułatwienie finansowania inwestycji Energi w blok energetyczny w Ostrołęce… Choć jest i hipoteza, że teraz właśnie będzie pretekst, by Energa z finansowania tego nierentownego przedsięwzięcia zrezygnowała.

No, nieważne. Dziś zajmiemy się smutnym losem drobnych akcjonariuszy Energi, którzy na tym przykładzie – jak i wszyscy my – przekonują się, że robienie interesów z państwem nie wychodzi na zdrowie.

Czytaj też: Energa dodaje do prądu… darmowy abonament telewizyjny! Liga włoska, niemiecka, hiszpańska. Energetyzuje, ale po ile ten prąd? Liczymy!

Trójmiasto. Tu się oddycha, tu jest Energa!

Energa na tle innych polskich grup energetycznych była (jest?) wyjątkowa. To najmniejsza, a jednocześnie najbardziej prężna i innowacyjna spółka energetyczna. Od innych energetycznych koncernów odróżniała się tym, że nie miała elektrowni węglowych (z wyjątkiem małej, starej w Ostrołęce), a w swojej działalności koncentrowała się na dystrybucji energii do klientów, których miała miała ich ok. 3 mln indywidualnych i 300.000. firm. W przeciwieństwie do innych energetycznych czempionów nie była bardzo zadłużona.

Gdy firma weszła w 2013 r. na giełdę, miała ambicję być najbardziej innowacyjną spółką energetyczną. Energa jako pierwsza masowo instalowała dziesiątki tysięcy inteligentnych liczników energii w Kaliszu i Toruniu, które to miasta stały się poligonem doświadczalnym dla tzw. smart-meteringu, czyli inteligentnego pomiaru zużycia prądu w czasie rzeczywistym – nigdy więcej prognoz, bo taki licznik sam wysyła dane o zużyciu, przez co firma oszczędza na wizytach inkasentów.

Oprócz tego prężnie rozwijała inteligentne sieci przesyłowe, dzięki czemu łatwiej  zarządzać zapotrzebowaniem na prąd i dosłownie kierować energię tam, gdzie jest w danej chwili potrzebna. Dzięki inwestycjom w nowoczesność firma miała rekordowo niskie wskaźniki awarii sieci, prawie dwukrotnie niższe niż wynosiła rynkowa średnia.

Firma jako pierwsza zaczęła inwestować w duże farmy wiatrowe – odkupiła je od hiszpańskiej Iberdoli, a jesienią 2015 r. uruchomiła największą w tamtym czasie elektrownie słoneczną w Polsce, o powierzchni kilku boisk do piłki nożnej.

Czytaj też: Nie tylko Orlen! Będzie program „Energa w akcji”. Udziałowcy koncernu dostaną zniżki na zakupy, ale nie na prąd. Ile da się zyskać?

Czytaj teżAkcje w prezencie na pierwszą komunię albo Dzień Dziecka? W USA to już jest modne

72.000 inwestorów indywidualnych kupiło akcje Energi. Jelenie, czy rekiny?

Pozytywna otoczka wokół Energi, a przede wszystkim obietnica tłustych dywidend wypłacanych z zysków, sprawiły, że gdy skarb państwa ogłosił, że sprzedaje akcje Energi poprzez giełdę, jej akcje biły rekordy zainteresowania.

Akcje spółki z trójmiasta kupiło w IPO (pierwszej ofercie publicznej) aż 72.000 inwestorów indywidualnych. Zainteresowanie było na tyle duże, że konieczna była redukcja zapisów o ponad połowę. Skarb Państwa sprzedał w sumie akcje za 2,4 mld zł, które zasiliły budżet, a każdy inwestor mógł dostać nie więcej niż 452 akcje po 17 zł za sztukę. Oddzielna transza była dla drobnych inwestorów, którzy mogli składać zapisy o wartości do 30.000 zł, a osobna dla dużych inwestorów indywidualnych – z zapisami do 120.00 zł.

11 grudnia minie dokładnie 6 lat od debiutu. Sam debiut był mizerny, bo spółka zadebiutowała z ceną o 0,3% poniżej ceny emisyjnej. W tym samym czasie na giełdę wchodziły takie spółki jak PKP Cargo, czy Newag, które dały zarobić odpowiednio 18% i 20%, więc debiut Energi był rozczarowujący.

Wkrótce jednak karta się odwróciła i rynek docenił innowacyjne podejście Energi do energetyki. Wystarczył rok, a notowania podskoczyły o 20%. Inwestorów najbardziej kusiła wizja dywidendy. W tamtych czasach spółki energetyczne, mimo, że musiały już wtedy finansować duże projekty inwestycyjne, nie żałowały kasy na dywidendę. Poniżej macie całą giełdową historię notowań Energi.

źródło wykresu: Bankier.pl

Czytaj też: Miał być tani prąd dla kibiców i nie tylko, a jest… blackout. Hermes Energy Group z dnia na dzień zostawia klientów na lodzie

Dywidenda była, ale się zmyła

Zarząd wypłacił za 2013 r. ponad 400 mln zł dywidendy, obiecywał, a za 2014 prawie 600 mln zł, czyli 1,44 zł na akcje. Stopa dywidendy wyniosła wtedy rekordowe 5,67%. W kolejnych latach była w dodatku waloryzowana o inflację. Kto dziś ma takie pomysły?
To były złote czasy, jeszcze w kwietniu 2015 r. kurs szybował w okolice 26 zł, czyli spółka kosztowała o 52% więcej, niż na debiucie. Potem były wybory i się zaczęło.

Uznano, że spółki nie stać na dzielenie się zyskiem, a „polityka wypłat dywidendy musi być dostosowywana do potrzeb finansowych procesu inwestycyjnego”. Ostatni raz inwestorzy dostali dywidendę w 2016 r. – skromne 19 groszy na akcje, co przełożyło się na stopę dywidendy w wysokości 1,38%.

To że spółki są często politycznym łupem dla kolejnych ekip, to w Polsce nie powinno dziwić. Nie zawsze jednak zmiana władzy oznacza złe wiadomości, czasami nowi ludzie mają wizję, lepsze pomysły. Jak było z Energą? Pomysłów, wizji i zmian było aż za dużo. Energa miała ośmiu prezesów w ciągu 4 lat, można więc powiedzieć, że fotel szefa tej spółki wręcz parzy. Jednym z prezesów był obecny szef PKN Orlen Daniel Obajtek.

Tak się złożyło, że właśnie od czterech lat notowania Energi słabują. Żeby oddać sprawiedliwość trzeba napisać, już w chwili debiutu spółki na parkiecie analitycy, przestrzegali, że energetyka w polskich, węglowych realiach to nie będzie inwestycja stulecia i że 26 zł za jedną akcję to prezent, który trafił się inwestorom, jak ślepej kurze ziarno.

Wycena Energi spadała dużo wcześniej, nim prawica zajęła się obsadą stanowisk w zarządzie. Np. w 2010 r. gdy ówczesny rząd szykował „opcję strategiczną” dla Energi i zastanawiał się nad sprzedażą pakietu akcji, analitycy wyceniali spółkę na kwotę o 2-3 mld zł większą, niż była warta w chwili debiutu trzy lata potem.

Ale takiego „zawału”, jaki nastąpił za rządów PiS mało kto się spodziewał. W ciągu ostatnich czterech lat Energa straciła 43% wartości, choć trend spadkowy zaczął się jeszcze przed wyborami parlamentarnymi.  Zresztą podobny los spotkał całą polską elektroenergetykę. Spółki, który mogły być idealną lokatą oszczędności „pod emeryturę”, straciły w cztery lata średnio 40%!

Na wynikach, ale też na wizerunku proekologicznej i innowacyjnej spółki zaciążyło kilka faktów budzących wśród inwestorów dysonans poznawczy.

Czy po tym numerze ktoś jeszcze zaufa państwu?

W sierpniu 2016 r. Energa spisała na straty wartość elektrowni wiatrowych z powodu uchwalenia przez Sejm tzw. ustawy antywiatrakowej – na to akurat nie miała wpływu, ale odbiło się to na wynikach. Dodatkowo w drugim kwartale tegoż roku Energa zainwestowała 361 mln zł w nierentowną Polską Grupę Górniczą, która powstała na gruzach bankrutującej Kompanii Węglowej. Z tego powodu miała 41 mln zł udziału w stracie PGG. W kolejnym roku Energa skonfliktowała się z właścicielami farm wiatrowych, bo kwestionowała legalność zawieranych umów i wynagrodzeń za odkupowanie zielonej energii.  Odkręcanie tych spraw trwa do dziś.

A dziś posiadacz akcji Energi otrzymał od Orlenu cus-miód ofertę. Państwowa spółka chce odkupić akcje Energi po 7 zł za akcję. Jeśli ktoś trzymał akcje od debiutu do dziś – okazał się naiwniakiem, jeleniem, giełdowym „leszczem”. Jego straty mogą sięgać  58% jeśli odpowie na wezwanie Orlenu. A brak odpowiedzi będzie ryzykiem, bo Orlen chce przejąć docelowo 100% akcji Energi i zdjąć spółkę z giełdy. Tym samym zamyka się opcja pod tytułem: „może ta Energa kiedyś się odbije”.

Sytuacja jest więc następująca: najpierw państwo sprzedało inwestorom akcje spółki po 17 zł za sztukę i dała nadzieję, że spółka będzie się rozwijała i budowała nowoczesną sieć produkcji i dystrybucji „zielonej” energii. Potem państwo zmieniło prawo w taki sposób, żeby spółka nie miała szans realizować swojej strategii i straciła na wartości. Teraz zaś państwo chce odkupić od inwestorów akcje po 7 zł za sztukę i de facto odebrać jakąkolwiek nadzieję, ze Energa kiedyś (w erze „zielonej” energii) odrobi straty. I to państwo oczekuje, że ktoś mu jeszcze zaufa w jakiejkolwiek sprawie związanej z oszczędzaniem lub inwestowaniem pieniędzy? 

W przyszłym roku zapewne dopełni się giełdowy żywot energetycznej spółki. Najlepszy interes na prywatyzacji (formalnie komercjalizacji) zrobił – oczywiście kosztem inwestorów indywidualnych – Skarb Państwa. Sprzedał 34% akcji po 17 zł za każdą i zarobił na tym 2,5 mld zł, a teraz – poprzez swoją spółkę, z grupy kapitałowej „Polska”, czyli Orlen – odkupi 100% akcji po 7 zł za sztukę. Cała operacja zamknie się w kwocie 2,9 mld zł. Większa część z tej kasy trafi znów do budżetu państwa.

Dla inwestorów giełdowych historia Energi będzie powtarzanym przez następne dekady przykładem, by nie robić interesów z państwem. A dla wielu innych obywateli może być ostrzeżeniem dotyczącym także wszystkich programów oszczędnościowych, w których państwo masza palce. Bo skoro można było najpierw stworzyć Program Akcjonariatu Obywatelskiego, a potem zrobić numer taki, jak z Energą, to dlaczego podobnie miałyby się skończyć… a bo ja wiem… Pracownicze Plany Kapitałowe?

źródło zdjęcia: materiały prasowe

50
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
39 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
20 Comment authors
DamiankawkasilvioJacekulcia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
grzybek
Gość
grzybek

PPK skończy się predzej niż trwa proces jego wykluwania. To poroniony pomysł aby opierac PPK na polskiej giełdzie gdzie 6 spółek – w tym 5 państwowych tworzy jakieś 50% WIG. Koniec – kropka. Każdy kto widzi jak potraktowano akcjonariuszy i Orlenu i Energi powinien trzymać się od tej gieldy i rządowych ….li z daleka. Oszczędzanie na emeryturę? Ok – w IKE w TFI które są wolne od konieczności lokowania kilkudziesięciu procent portfela w akcje państwowych spółek z W20. Żyjemy w czasach anomalii. Pierwszy raz w historii długoterminowo WIG porusza się w odwrotnym kierunku niż DAX. Anomalia? Nie – to będzie… Czytaj więcej »

Witek
Gość
Witek

Można zapisać się do PPK i zmienić ‚program’ na bezpieczniejszy – same obligacje. Wtedy zgarniasz dopłaty i kupujesz produkt, który nie powininen przynieść straty (choć dużych zysków również nie)

Maciej Samcik
Admin
Witek
Gość
Witek

Wiem, że pisałeś, bo z tego artykułu mam tę wiedzę 😉

Don Q. 🧛
Gość
Don Q. 🧛

„Można zapisać się do PPK i zmienić ‚program’ na bezpieczniejszy – same obligacje. Wtedy zgarniasz dopłaty i kupujesz produkt, który nie powininen przynieść straty”
— uwzględniając dopłaty pracodawcy jako ekstra zysk trudno sobie wyobrazić stratę.
Patrząc jednak na możliwość wypracowania przez fundusz zysku, to na obligacjach skarbowych staje się to trudne, już obecnie rentowność polskich obligacji spada poniżej CPI, a rentowność wielu papierów (niemieckich, francuskich, szwajcarskich) jest ujemna nawet nominalnie…

Maciej Samcik
Admin

Są jeszcze emerging markets…

Don Q.
Gość
Don Q.

„Są jeszcze emerging market” — np. Argentyna… 😉

Don Q.
Gość
Don Q.

Choć tak nieco poważniej, to w ramach PPK tylko niewielką część można inwestować w papiery nie posiadające ratingu na poziomie inwestycyjnym, więc trudno zarobić te 48%. czy ile tam teraz Argentyna daje…

Paradoks
Gość
Paradoks

Daje, czy obiecuje, że da? 🙂
W przypadku A. ważny jest też timing, trzeba mieć trochę szczęścia, żeby załapać się akurat na początek kolejnego cyklu, tak zaraz po kolejnym bankructwie, kiedy jeszcze przez chwilę swoje długi reguluje. 😉

Don Q.
Gość
Don Q.

@Paradoks, o ile pamiętam, to Argentyna emitowała obligacje nawet 100-letnie, więc z tym timingiem i szczęściem może być trudno…

Don Q.
Gość
Don Q.

…czyli w praktyce trzeba by sprzedawać na rynku wtórnym, ale tak też trudno zarobić, bo mógłby być problem ze znalezieniem frajera, który by te papiery kupił…

grzybek
Gość
grzybek

A jak zarządzane będą te fundusze obligacyjne? Te PPK będa wehikułem do skupowania polskiego długu i akcji. Perpetum mobile. Skład tych funduszy będzie wygladał tak: Polskie papiery skarbowe + korporaty Pekao, Orlen, PKO + kontrakty na stope procentową itp. Czyli z deszczu pod rynnę i żadnej wali o wynik. Można sobie sprawdzić ile takie fundusze zarobiły w ciągu hossy trafiającej się raz na kilka lat. Suma sumarum coś tam z tych obligacji będzie. lepsze to niż nic. W sumie to tak w PPK powinno się robić – to ma byc produkt konserwatywny a nie inwestujący w obligacje Zimbabwe i akcje… Czytaj więcej »

Maciej Samcik
Admin

Tam nie będą tylko polskie obligacje, zagraniczne też. Przy ujemnych stopach nie ma szans, by to dużo zarabiało, ale za to powinno być bezpiecznie

Don Q.
Gość
Don Q.

„Skład tych funduszy będzie wygladał tak: Polskie papiery skarbowe + korporaty Pekao, Orlen, PKO” — mnie właśnie ciekawi, jaka będzie struktura aktywów wśród różnych funduszy, np. czy znajdzie się jakaś globalna instytucja wyraźnie ograniczająca udział papierów spółek, których głównym udziałowcem jest skarb państwa. Ale w przypadku PPK prowadzonych przez PZU czy PKO będzie to pewnie takie perpetuum mobile…

Don Q.
Gość
Don Q.

„Dla dobra ludu władza zrobi wszystko – nawet pozbawiając ich oszczędności”
— tak, ale nie zapominajmy, że podstawową metodą pozbawiania obywateli oszczędności jest inflacja…

Polityka finansowa państwa o rozbudowanym systemie ubezpieczeń społecznych wymaga, aby posiadacze majątków i aktyw nie mieli żadnych możliwości obrony. Jest to nikczemna i podła tajemnica prezentowania „szatańskiego oblicza” złota przez obrońców i orędowników państwa z rozbudowanym systemem ubezpieczeń społecznych. Zadłużenie państwa jest proste, przejmując mechanizm „ukrytego” wywłaszczenia z majątku.

Don Q. 🧛
Gość
Don Q. 🧛

Nie brak „antysystemowych” prostaczków, którzy wyśmiewają PPK lub w ogóle GPW, nawet środki w bankach uważają za niepewne — ale jednocześnie za najlepszą metodę gromadzenia oszczędności uznają gotówkę….

cyfrowyja
Gość

„”Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy.” Tocqueville

Don Q.
Gość
Don Q.

„skądinąd łagodny i liberalny rząd” — to akurat nas nie dotyczy…

Sosna
Gość
Sosna

„Łagodny i liberalny rząd” zapoczątkował parę lat temu likwidację OFE…

Zbigniew
Gość
Zbigniew

i niech etatowi socjalistycznie nastawieni zwolennicy ingerencji Państwa w gospodarkę przekonają mnie, że warto ufać Państwu, warto płacić podatki, które to potem Państwo w sposób rozumny zainwestuje w długofalowy rozwój Polski. Sam się kiedyś zastanawiałem czy nie kupić akcji Energii i teraz jestem szczęśliwy, ze byłem zachowawczy.

Maciej Samcik
Admin

Ech, a jak mnie znajomi pytali co myślę o tej ofercie, to im mówiłem: „fajna rzecz ta Energa, ale tylko w długim terminie”

Danek
Gość
Danek

A może w tamtym artykule chodziło o sponsora? AXA…

Maciej Samcik
Admin

Ale ja nie zmieniam poglądów w zależności od tego czy artykuł jest w cyklu edukacyjnym ze sponsorem, czy też nie. W każdym tekście piszę co myślę. A tekstów, w których popieram PPK znajdzie Pan na „Subiektywnie…” pewnie z kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt

Mariusz
Gość
Mariusz

I co, trzymać teraz te akcje czy oddać za 7pln?

Damian
Gość
Damian

Sprawa się wyjaśniła??Jaką cenę zaproponował Orlen??Nasz Rząd chce obniżyć jeszcze stopy procentowe= spadnie oprocentowanie lokat/Kont oszczędnościowych.Rząd robi wszystko, żeby Obywatele przerzucili się na Obligacje skarbowe (Musi mieć w tym jakiś interes).W tych czasach strach inwestować w Obligacje 10letnie albo 12 letnie

Don Q.
Gość
Don Q.

Heh, ja w IPO po po 17 zł kupiłem, sprzedałem po 20,45 zł, jeszcze chyba jakaś dywidenda była — ale jak na taką typową spekulację, to rzeczywiście trwało to wyjątkowo długo…

Don Q.
Gość
Don Q.

„warto ufać Państwu, warto płacić podatki” — no tak, pewnie duża część pobierających od państwa różne świadczenia ufa, że będzie je pobierać długofalowo (choć mogą nie zauważać, że za 500 zł można kupić coraz mniej…) i że warto, by inni płacili na te świadczenia podatki…

julian
Gość
julian

Nie potrzeba wielkiej wizji ,żeby przewidzieć kolejne takie przypadki, z jednej strony od roku 2016 listopada spólki paliwowe tylko rosły, wiec generalnie w tym wypadku interes z państwem opłacał się akcje pknu zyskały na wartości z około 68 zł ,żeby w grudniu 2017 osiągnąć około 135zł, dodać trzeba dywidendy, tymczasem odwrotnie zachowały się spółki energetyczne , która dokładnie w roku 2015 po osiągnięciu szczytu notowań na poziomie około 24,5zł poziom uwzględnia odcięcie dywidend tylko spadała by osiągnąć kurs znacznie poniżej 7 zł , aktualnie wezwanie wyznacza cenę na poziomie około 7zł, nie ma pewności czy się powiedzie bowiem postawiono warunek… Czytaj więcej »

julian
Gość
julian

krótkie opracowanie może się kogoś zainteresuje http://schooloftrading.pl/2019/11/23/ile-jest-warta-cala-polska-gielda/

Iza
Gość
Iza

Orientujesz się może w tych wyliczeniach ile Orlen zamierza zapłacić za jedną akcję Lotosu w wezwaniu?

Joanna
Gość
Joanna

A 2 tygodnie temu zachęcał Pan do Ppk i się dziwił, że ludzie się masowo wypisują..

Maciej Samcik
Admin

Ja nadal zachęcam do PPK, po prostu mniej się dziwię, jeśli mi się to nie udaje 😉

henryk5pio
Gość
henryk5pio

Ale po co Pan zachęca, skoro jak widać, z Państwem interesów lepiej nie robić?

Maciej Samcik
Admin

Od każdej reguły zdarzają się wyjątki i wydaje mi się, że to może być jeden z nich

Don Q.
Gość
Don Q.

„z Państwem interesów lepiej nie robić?” — akurat interesy z państwem to bardziej ZUS, PPK teoretycznie nie muszą inwestować w państwowe spółki, choć częściowo zapewne wszystkie będą (ciekaw jestem pierwszych raportów zawierających strukturę aktywów międzynarodowych instytucji prowadzących PPK).

(Co nie zmienia faktu, że ja, gdybym z PPK mógł skorzystać (a nie mogę, jestem tylko prostym prekariuszem), to pewnie bym skorzystał, ale środki wpłacane przez pracodawcę regularnie wycofując.)

Don Q. 🧛
Gość
Don Q. 🧛

Nie brak „antysystemowych” prostaczków, którzy wyśmiewają PPK i twierdzą, że z państwem interesów lepiej nie robić — ale jednocześnie na starość w żaden sposób się samodzielnie majątkowo nie zabezpieczają, liczą że będą żyć z zapewnionej im przez państwo (ZUS) emerytury…

Mateusz
Gość
Mateusz

Bardzo dobrze napisane. Jedynie poprawka, prawica nie zasiada w rządzie! Obecny rząd to nie prawica.

Maciej Samcik
Admin

Tyż prowda ;-). Ale tak się nazwali

Sosna
Gość
Sosna

Konkretnie rzecz biorąc, są to narodowi socjaliści. Tak literalnie należy rozumieć ich ideologię i realizowaną politykę. A za skojarzenia nie odpowiadam…

Paradoks
Gość
Paradoks

Z tym, że „narodowi” wyłącznie w warstwie sprawiania wrażenia i działań pozornych, czyli „paszczowo”,za to „socjaliści” już pełną gębą i w zakresie działań realnych.

cyfrowyja
Gość

Pamiętacie, jak Tusk załatwił temat KGHM? Sprzedano najpierw akcje ulicy, potem ogłoszono podatek kopalny. Na moim blogu został ślad, że wierzyłem w renesans tego pomysłu

Kuba
Gość
Kuba

Jestem posiadaczem akcji energa, co jeżeli nie odpowiem na wezwanie Orlenu? Piszesz o ryzyku, jakim?

Ta ich oferta to śmiech na sali

ulcia
Gość
ulcia

Z takim nastawieniem to nie dziwne że ludzie nie są do końca pewni odnośnie tego programu. Ale żeby odnieść jakiś sukces to trzeba na początku zaryzykować, a że tutaj nie ma możliwości żeby coś stracić to tylko nas powinno cieszyć

Jacek
Gość
Jacek

(…)Sytuacja jest więc następująca: najpierw państwo sprzedało inwestorom akcje spółki po 17 zł za sztukę i dała nadzieję, że spółka będzie się rozwijała i budowała nowoczesną sieć produkcji i dystrybucji „zielonej” energii. Potem państwo zmieniło prawo w taki sposób, żeby spółka nie miała szans realizować swojej strategii i straciła na wartości. Teraz zaś państwo chce odkupić od inwestorów akcje po 7 zł za sztukę i de facto odebrać jakąkolwiek nadzieję, ze Energa kiedyś (w erze „zielonej” energii) odrobi straty. I to państwo oczekuje, że ktoś mu jeszcze zaufa w jakiejkolwiek sprawie związanej z oszczędzaniem lub inwestowaniem pieniędzy?(…) Wypisz wymaluj spisek… Czytaj więcej »

silvio
Gość
silvio

Czy nie można byłoby pozwać Skarbu Państwa o niegospodarność w zarządzaniu Energą ? Przecież 8 prezesów w 2 lata to ewidentne wypompowywanie pieniędzy z kasy spółki w celu opłacenia wszystkich znajomych królika.

kawka
Gość
kawka

Dodatkowe fundusze, to zawsze dobry pomysł, a szczególnie takie, które odkładają się bez naszej uwagi czy poświęcania na to czasu. Takie cechy mają oczywiście pracownicze plany kapitałowe, gdzie oszczędzanie jest bezpieczne, wygodne, fundusze dziedziczne, a w razie choroby mogą nam bardzo pomóc.

Don Q.
Gość
Don Q.

„Takie cechy mają oczywiście pracownicze plany kapitałowe, gdzie oszczędzanie jest bezpieczne”
— w jakim sensie „bezpieczne”?
Na 161 funduszy PPK 146 w ciągu ostatniego miesiąca straciło. z tego 100 straciło powyżej 10%.
25 funduszy straciło powyżej 16% i więcej, wiele 17–18%. Oznacza to stratę 1800 zł na każdych 10 tys. zł! To ma być „bezpieczne oszczędzanie”?!

Maciej Samcik
Admin

Ale tam chyba nikt nie zdążył wpłacić żadnych 10.000 zł ;-). Lepiej kupować tanio, niż drogo, nieprawdaż?

Don Q.
Gość
Don Q.

Lepiej wiedzieć, ile można stracić, nieprawdaż?

Lepiej też może wyłapywać kłamców twierdzących, że oszczędzanie w funduszu, który w ciągu miesiąca może stracić 18% , jest bezpieczne.

Maciej Samcik
Admin

Czasem trzeba stracić, żeby później zarobić 😉

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu