8 października 2019

Zapisano cię do PPK i wciąż czujesz niepokój? Jest opcja, która pozwoli ci spać spokojniej i oszczędzać. Trzeba tylko przestawić zwrotnicę

Pracownicze Plany Kapitałowe to taki „emerytalny automat”, w którym uczestniczyć można nie podejmując właściwie żadnych decyzji o sposobie lokowania oszczędności. Wszystko dzieje się „samo”. Ale nie oznacza to, że nie możemy „przestawić zwrotnicy” i samodzielnie zdecydować gdzie będą lokowane wpłaty. Kiedy to się może opłacić?

Pracownicy dużych przedsiębiorstw z Pracowniczymi Planami Kapitałowymi zapoznają się właśnie teraz – między lipcem, a grudniem tego roku. Firmy podpisują umowy z towarzystwami funduszy lub ubezpieczycielami na prowadzenie PPK, a pracownicy dostają pierwsze informacje o tym, co się zmieni na ich paskach płacowych. Pisałem o tym obszernie w tym artykule

Ci z Was, którzy pracują w średnich i mniejszych firmach, z ideą i celami PPK dopiero zaczną się zapoznawać od stycznia 2020 r. A na koniec – od 2021 r. – do PPK zaczną przystępować pracownicy najmniejszych firm oraz sfery budżetowej.

PPK prawie jak oszczędzanie na resztówkach

Z punktu widzenia pracownika sprawa jest prosta jak drut – w odróżnieniu od samodzielnego inwestowania tutaj nie trzeba podejmować żadnych decyzji. Ani tych dotyczących wyboru sposobu lokowania oszczędności (w zależności od wieku zostaniecie przyporządkowani do subfunduszu o strategii odpowiedniej dla Was), ani wyboru instytucji finansowej (to pracodawca wybiera „dostawcę” PPK).

Prawdę pisząc, jest to spora zaleta PPK – o tym, jak stresująca dla początkującego ciułacza jest pierwsza decyzja o wyborze funduszu inwestycyjnego, wie każdy, kto miał przed sobą tabelkę z np. funduszami polskich akcji. Kilkadziesiąt funduszy o podobnych nazwach i podobnej strategii – który wybrać? Nie jest to impas nie do przełamania – jak się z tym uporać pisałem m.in. tutaj – ale w przypadku PPK jesteśmy pozbawieni tego typu dylematów.

To sprawia, że oszczędzanie na emeryturę w PPK zaczyna przypominać oszczędzanie na końcówkach transakcji na koncie w banku. o niczym nie trzeba pamiętać, oszczędzanie „dzieje się” samo. Jedyna różnica polega na tym, że w przypadku oszczędzania na końcówkach transakcji pieniądze lecą na konto oszczędnościowe, a PPK to jednak jest inwestowanie, czyli sposób gromadzenia pieniędzy nie wiążący się z gwarancją zysku w krótkim okresie. W długim – już prawie tak (tutaj wykres, który tego dowodzi).

A poniżej dane z amerykańskiej giełdy, która ma znacznie dłuższą historię, niż nasza. Wyniki najważniejszego indeksu za ostatnich prawie 100 lat oraz statystyki jaki jest procent „udanych” lat w poszczególnych czasokresach lokowania oszczędności:

Czytaj też: Planujemy fundusz spełniania marzeń. Ile powinieneś zgromadzić (i ile miesięcznie odkładać), żeby potem spokojnie odcinać kupony? Policzyłem! 

Zmiana subfunduszu w ramach PPK: po co i dlaczego?

Ale to, że inwestując w PPK nie musisz podejmować żadnych decyzji inwestycyjnych, nie oznacza, że nie warto pomyśleć nad jej podjęciem. Owszem, subfundusz, do którego zostaniesz zakwalifikowany, będzie książkowo najbardziej odpowiednim dla ciebie, ale nie oznacza to, że musisz biernie poddać się temu wyborowi.

PPK są tak urządzone, że uczestnicy są dzieleni na grupy wiekowe, a każda z nich trafi do oddzielnego subfunduszu o nieco innej polityce inwestowania pieniędzy.

Subfundusze „młodzieżowe” (dla najmłodszych pracowników) będą mogły więcej pieniędzy poświęcić na lokowanie oszczędności w akcje największych firm z Polski i zagranicy. Subfundusze „dojrzałe” będą lokowały niemal wyłącznie bezpiecznie, by nie narazić przyszłych emerytów na wahliwość rynku kapitałowego.

Decyzja dotycząca zmiany tego „domyślnego” przyporządkowania, wynikającego z Twojego wieku, może wynikać z kilku przyczyn:

>> bardzo boisz się wahliwości rynku kapitałowego i nie chcesz uczestniczyć w budowaniu emerytury poprzez inwestowanie w akcje. Ale jednocześnie nie chcesz rezygnować z PPK, bo przecież to tani i prawdopodobnie opłacalny sposób odkładania pieniędzy na emeryturę (skoro dokłada się pracodawca i ogół podatników, czyli państwo, to grzechem byłoby nie skorzystać , choć oczywiście szansa na wyższy zysk oznacza zawsze większą wahliwość i trzeba być na to gotowym)

>> ufasz tylko sobie i chcesz mieć pełną kontrolę nad sytuacją (ja tak właśnie mam, co utrudnia mi latanie samolotami 😉)

>> oszczędności gromadzone w ramach PPK nie będą twoimi pierwszymi, masz już spore portfolio inwestycji różnego typu i te w ramach PPK chciałbyś wpasować w tę układankę

—————-
ZAPROSZENIE: Jeśli chcesz się więcej dowiedzieć o PPK i sprawdzić czy opłaci ci się uczestnictwo w tym nowym programie, to kliknij tutaj  i sobie policz. Jeśli nie jesteś zainteresowany PPK, to możesz efektywnie oszczędzać na emeryturę w inny sposób. Jedną z firm, które oferują system do wygodnego gromadzenia oszczędności jest AXA. Założysz tu całkiem online – z poziomu fotela – konto „Tanie Oszczędzanie” (pozwala inwestować w fundusze bez opłat dystrybucyjnych i z opłatą za zarządzanie 0,5% rocznie). Jeśli klikniesz ten link, to dowiesz się więcej.
—————–

PPK: co się zmieni w twoim portfelu, jeśli masz własne zdanie?

Przeskoczenie z subfunduszu „ofensywnego” do bardziej konserwatywnego oraz na odwrót nie wymaga wielkich formalności: wystarczy wypełnić jeden papierek (albo kilka razy kliknąć na swoim koncie w serwisie internetowym do obsługi PPK) i od kolejnego miesiąca wpłaty będą przekazywane do nowo-wybranego subfunduszu. W większości PPK taka zmiana będzie się odbywała automatycznie, czyli będzie można ją zlecić online – w serwisie internetowym PPK lub aplikacji mobilnej..

Jeśli chcesz, żeby do tego nowego subfunduszu zostały przeniesione wszystkie dotychczasowe pieniądze zgromadzone w danym PPK, musisz złożyć osobny wniosek o konwersję. Jeśli tego nie zrobisz, będziesz miał pieniądze w dwóch subfunduszach w ramach jednego PPK (oczywiście, jeśli masz też drugie PPK, po poprzednim pracodawcy, to jego te zmiany nie będą dotyczyły).

Zmiana subfunduszu na bardziej konserwatywny, niż wynikałoby to z twojego wieku, oznacza następujące konsekwencje :

>> potencjalnie niższa emerytura – zakładając, że pieniądze na rynku kapitałowym będą pracowały przez najbliższych 30 lat mniej więcej tak samo, jak przez poprzednie 200 lat, zbyt wczesne przejście do konserwatywnego funduszu może oznaczać, że „zapracujemy” na jeszcze niższą emeryturę z PPK (a – powiedzmy sobie szczerze – to i tak będzie stosunkowo niewielki kawałek naszego „tortu emerytalnego”, więcej o tym piszę tutaj)

>> mniejsza wahliwość funduszu – możliwy jest też drugi scenariusz: że na rynku kapitałowym zdarzy się coś, czego w dotychczasowej historii nie było, co zniszczy wartość oszczędności. Wtedy bezpieczny subfundusz może uchronić oszczędności w PPK przed przykrymi konsekwencjami krachu. Ale – powiedzmy sobie szczerze – to musiałby być jakiś master-krach, bo takie „normalne”, które zdarzają się co 10-20 lat, są już wliczone w prognozy zysków z inwestowania na rynku kapitałowym. Tym niemniej przenosząc się do funduszu o bezpieczniejszym profilu zyskujemy mniejszą wahliwość wartości pieniędzy. Będą rosły być może wolniej, ale stabilnie. A dopłaty od pracodawcy i z budżetu państwa będą takie same, niezależnie od tego, w którym subfunduszu lokujemy pieniądze.

Z kolei zmiana subfunduszu na bardziej „ofensywny” to prawdopodobieństwo dokładnie odwrotnych efektów: nieco większej wahliwości funduszu oraz potencjalnie wyższa emerytura (procent składany będzie się prawdopodobnie „szybciej składał” w długim terminie). Aczkolwiek warto pamiętać, że wówczas emerytura z PPK będzie bardziej uzależniona od rynku kapitałowego, którego zachowania nie sposób tak do końca przewidzieć. Choć – jak wielokrotnie pisałem – przez ostatnich 200 lat przynosił średnio kilka razy wyższy zysk, niż depozyty bankowe.

Zmiana subfunduszu na bezpieczniejszy? Wyjście awaryjne dla strachliwych

Fundusze cyklu życia zostały wymyślone tak, że są mniej ryzykownym sposobem lokowania pieniędzy, niż „zwykłe” fundusze inwestycyjne (tak przynajmniej wynika ze statystyk, które niedawno ściągnąłem z USA, kliknij i sprawdź). Więc nawet jeśli, ze względu na młody wiek, trafisz do subfunduszu lokującego większą część pieniędzy na rynku kapitałowym, nie można mówić o tym, że pieniądze są wystawione na takie ryzyko, jak w rosyjskiej ruletce.

Poza tym nawet w przypadku złej koniunktury na rynku kapitałowym (ona może się zdarzyć, rynek jest nieprzewidywalny, niczym pogoda za oknem), raczej nie grozi ci, że w jakimkolwiek momencie będziesz miał mniej pieniędzy, niż wpłaciłeś do PPK. Dopłaty od pracodawcy i z budżetu państwa są na tyle wysokie, że gwarantują przyrost sumy oszczędności – szybszy lub wolniejszy. Więcej o tym – kliknij i poczytaj.

Zmiana subfunduszu na bezpieczniejszy to pomysł dla świadomych pracowników, którzy są skłonni wziąć na siebie konsekwencje zmiany profilu lokowania pieniędzy ze względu na bardzo niską tolerancję ryzyka. Jeśli ktoś miałby w ogóle wycofać się z PPK, bo nie jest w stanie znieść stanu, w którym jego ciężko zapracowane pieniądze będą narażone na wahliwość – to lepiej, żeby w PPK został, a jedynie przeniósł się do bezpieczniejszego subfunduszu.

Między tymi dwoma decyzjami – zmienić lub nie zmienić – jest jeszcze stan pośredni: zostawić tak jak jest i zobaczyć co się stanie. W 30-letnim horyzoncie oszczędzania na emeryturę potraktowanie pierwszego roku w PPK jako „testowego” może byc dobrym pomysłem. Jeśli polubimy to, co dzieje się z naszym subfunduszem – nic nie ruszamy. A jeśli nie polubimy – od drugiego roku przestawiamy zwrotnicę w kierunku „bezpieczeństwo”, licząc się wszakże z tym, że dość prawdopodobne jest, iż przez to emerytura z PPK będzie nieco niższa.

————————————————–
Niniejszy artykuł jest elementem cyklu edukacyjnego „Wyciskaj emeryturę”. Będę w nim opisywał różne sposoby taniego i względnie bezpiecznego lokowania oszczędności z myślą o „najdłuższych wakacjach życia”. Moim Partnerem w tym przedsięwzięciu są fundusze inwestycyjne AXA, oferujące pracodawcom PPK z fajnym pakietem usług dodatkowych

zdjęcie tytułowe: Pixabay

Advertisement

38
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
29 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
18 Comment authors
Marcin H.piotrPiotrekBbbkawka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
starszybezkota
Gość
starszybezkota

Dla zrownowazenia tych cukierkowych statystyk z Ameryki, proponuje zestawienie historycznych wynikow gield japonskich. Czy np. japonski emeryt wybiera z funduszy akcyjnych na emeryturze wiecej niz wplacil za mlodu czy mniej. A jeszcze pytanie zasadnicze: w czym Polska przypomina Ameryke, a polska gielda np. gieldy amerykanskie i dlaczego na nich maja bazowac oczekiwania przyszlych zyskow? Bo chyba stanowczo blizej nam do wzorca japonskiego, wiec jedynym zyskiem z inwestycji (jak autor wskazal w tekscie) w ppk moga byc doplaty pracodawcy i podatnikow. Warto ten argument tez wziac pod uwage.

Paradoks
Gość
Paradoks

Dopłata podatnika, to znaczy przecież własna, a dodatkowo to czy te dopłaty nie są przypadkiem jeszcze opodatkowane dochodowym, po raz kolejny zmniejszając zarobki netto? 😉

Słuszny argument o Japonii, przecież demograficznie znacznie bliżej nam właśnie do niej niż do USA. Przyrównywanie GPW do giełd amerykańskich to w ogóle jakieś kosmiczne nieporozumienie, to nie PPK ma przecież procentowac na giełdzie, tylko ma być dla tej rachitycznej giełdy kroplówką na podtrzymanie funkcji życiowych w miejsce rozkradzionego ostatecznie OFE; to jest jeden z głównych celów tego programu (oprócz stworzenia nowej świnki-skarbonki do rozbicia przez uzależnione od długu państwo w ciągu kolejnej dekady).

Wpamix
Gość
Wpamix

A wariant że ppk zostanie znacjonalizowane za kilka lat, rząd pobierze prowizję za przelew środków do zus i koniec koncow ppk skonczą jak ofe? Przy dzisiejszym poziomie wydatków panstwa, socjalu jednym z najwyzszycj w EU i kolejnych obietnicach np 14stej emerytury a do tego przy spowolnieniu gospodarczym strumień srodkow płynących do ppk będzie wręcz dobrodziejstwem do ratowania budzetu i gospodarki. I wtedy z dobrowolnego ppk zrobi się przymusowe, środki będą na bieżąco zasilac zus a w zamian kolejna, mglista obietnica emerytury z kolejnego subkonta w zus! Czy to takie niemożliwy scenariusz? Jak dla mnie to pytanie nie czy to sie… Czytaj więcej »

Don Q.
Gość
Don Q.

Wydaje się, że póki Polska jest w Unii Europejskiej, to takiej nacjonalizacji nie dałoby się przeprowadzić natychmiastowo; inaczej mówiąc, powinien być czas, by paroma kliknięciami zlecić zwrot środków na rachunek bankowy. Zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest wprowadzenie usprawiedliwianych ryzykowną sytuacją w sektorze bankowym limitów wypłat z rachunków bankowych — środków nie tylko z PPK, ale z normalnych depozytów czy wręcz wpływających wynagrodzeń… Zawsze istnieje jakieś ryzyko, banknoty o dużych nominałach mogą być unieważnione lub niekorzystnie zdenominowane, depozyty w bankach mogą być obłożone podatkiem (nie tylko od odsetek, ale od kapitału powyżej jakiejś kwoty), obligacje skarbowe mogą zostać przymusowo rolowane (szczególnie łatwo… Czytaj więcej »

Rafał
Gość
Rafał

Obroną przez wysoką inflacją mogą być waluty obce / obligacje innych krajów / akcje zagranicznych spółek / złoto. Kiedyś było trudniej bronić się przed spadkiem wartości własnej waluty.

Don Q.
Gość
Don Q.

@Rafał, dokładnie tak. Ja swój portfel oszczędnościowy buduję właśnie nawet nie tak, by przyniósł jak największe zyski, ale tak, by oszczędności zabezpieczyć przed rozmaitymi ryzykami. Ok. 1/3 to długoterminowe oszczędnościowe obligacje skarbu państwa indeksowane CPI, które w pewnym stopniu powinny zabezpieczyć przed wysoką inflacją. Wprawdzie przy bardzo wysokiej podatek od dochodów kapitałowych może spowodować spadek wartości netto poniżej poziomu CPI, jednak ciągle strata będzie stosunkowo niewielka. Dodatkowo nie sposób sobie wyobrazić inflacji rosnącej w nieskończoność, a kiedy zacznie spadać, to obligacje z wysokim oprocentowaniem (które ustala się na rok) wyliczonym wg wcześniejszego wysokiego CPI przyniosą wyjątkowo duży zysk. Ponad 1/10… Czytaj więcej »

Rafał
Gość
Rafał

@Don Q. Bardzo sensowna strategia, mój skład portfela wygląda mniej więcej podobnie z tym, że zamiast w VHYL, inwestuję w VWRL.

Piotrek
Gość
Piotrek

A pozostała 1/3 portfela? Mógłbyś podzielić się przybliżonymi wynikami portfela za ostatnich 5 – 10 lat?
Nie uważam, aby taki portfel „przekraczał zdolności dużej części społeczeństwa”. Z tego co piszesz, nie ma żadnych skomplikowanych derywatów, strategii opcyjnych, lewarowanych ani odwróconych ETF-ów i ETN-ów, portfel jest mocno konserwatywny (zbyt mocno – instrumenty udziałowe poniżej 10 %) i zdywersyfikowany (znów zbyt mocno, przy takich limitach w części udziałowej brak możliwości osiągnięcia sensownego zysku). Banał, do zastosowania przez każdego najbardziej nawet konserwatywnego inwestora, nie tolerującego istotnych wahań kapitału i nie znającego się na analizie technicznej ani fundamentalnej.

Don Q.
Gość
Don Q.

Tak, to portfel bardzo konserwatywny, nastawiony nie tyle na zysk, co na bezpieczeństwo. Pozostała 1/3 to po prostu depozyty bankowe, aktualnie ta część ma oprocentowanie 3,15%. Nie jestem zawodowym inwestorem, dlatego zupełnie świadomie ograniczyłem część giełdowo-funduszową do 1/10, a maksymalny udział pojedynczego papieru do 1/100 (moje oszczędności to obecnie kilkaset tysięcy, więc kilka tysięcy na papier to w zupełności wystarczająco). Kilka lat temu, gdy zaczynałem się bawić giełdą, nawet często spekulowałem na zasadzie „kupić tanio, sprzedać drogo” (przeważnie w kilka dni–tygodni) — jakimś cudem na tym nie straciłem, choć kupowałem spółki tak ryzykowne, jak np. Energa 😉. Obecnie kupuję już… Czytaj więcej »

Don Q.
Gość
Don Q.

O, proszę, przykład pokazujący finansowe „zdolności dużej części społeczeństwa”: https://analizy.pl/fundusze/wiadomosci/25900/ponad-polowa-polakow-nie-wie-ze-przez-inflacje-ich-pieniadze-sa-mniej-warte.html

Don Q. 🧛
Gość
Don Q. 🧛

Odniosę się jeszcze do zarzutu, że portfel jest zdywersyfikowany „zbyt mocno” — tak, 1% na ryzykowny papier to podejście bardzo konserwatywne, inni mogą tę wartość podnosić, ale absolutnie nie bardziej, niż do 5%. Kiedyś zdarzało mi się korzystać z produktów strukturyzowanych Alior Banku, takich dających zwrot min. 100% zainwestowanego kapitału — i nawet karta takiego produktu zawierała informację o ograniczaniu inwestycji „do 10% portfela” i to niezależnie od profilu klienta (Przezorny, Rozważny, Wyważony, Wszechstronny). Wiele razy na łamach mediów chciwcy wylewali swe żale, jak to zainwestowali swoje „oszczędności życia” np. w obligacje GetBack lub certyfikaty FIZ. Cóż, jeśli ktoś w… Czytaj więcej »

Piotrek
Gość
Piotrek

Tak, ale chodzi mi o to, że przy tak mocno ograniczonym udziale instrumentów udziałowych w portfelu tak szeroka dywersyfikacja w ramach tej grupy nie jest potrzebna. Gdyby część udziałowa wynosiła jakieś 30 – 50 % całego portfela, wtedy OK. To, że bloger z MPE ma strate na IKZE akcyjnym jeszcze nic nie znaczy: strata jest niewielka i wynosi 1,5 % średniorocznie, a portfel IKZE ma siedem lat. Za kilka lat, jeśli mniejsze spółki na GPW w końcu porządnie odbiją ( a jest na to szansa), średnioroczna stopa zwrotu może równie dobrze wynieść 15 % i to licząc od początku. Taki… Czytaj więcej »

Don Q.
Gość
Don Q.

Jeszcze raz podkreślę: nie jestem zawodowym inwestorem, jestem zwykłym szaraczkiem, który próbuje zgromadzić (i zachować!) jakieś oszczędności. Dziękuję Ci za tę konwersację, jest na tyle konkretna, że może okazać się przydatna także dla innych czytających ją osób — jednak podejrzewam, że też właśnie wśród takich próbujących oszczędzać szaraczków, rekiny finansjery zaglądać tu nie muszą. Uściślę jeszcze, że kiedy w odpowiedzi na wpis @Rafała opisywałem „swój portfel oszczędnościowy”, to miałem na myśli wszystkie oszczędności. Ja nie dzielę ich np. na poduszkę bezpieczeństwa, oszczędzanie na wakacje i oszczędności typowo długoterminowe. Ja po prostu dbam, by w tym jednym portfelu mieć zachowaną płynność… Czytaj więcej »

Jakub
Gość
Jakub

To jest dużo większe ryzyko niż jakiś mega krach na giełdzie.

Rafał
Gość
Rafał

Na Ukrainie czy w Wenezueli wspomniane przeze mnie instrumenty sprawdziły się nieźle z tego, co wiem.

armi
Gość
armi

1. Automatyczne zapisanie do PPK – OK – dla zbudowania ‚masy’ 2. Wybranie firmy zarządzającej PPK przez pracodawcę – OK – dla uporządkowania systemu na początku 3. Automatyczne zapisanie do funduszu cyklu życia – OK – dla ułatwienia inwestowania przez początkujących ale w dalszej kolejności…. Skoro to MOJE pieniądze to ja CHCĘ MIEĆ MOŻLIWOŚĆ podjęcia decyzji by przenieść pieniądze do innego PPK, zmienić sposób inwestycji /akcje, obligacje, fundusze, etfy itd/ – jedyny warunek nie mogę tych pieniędzy ‚bezkarnie’ wypłacić przed określonym ustawowo wiekiem. Następne nowe ‚zagrożenie’ to budowa Centralnej Informacji Emerytalnej i zgrupowanie wszystkich źródeł oszczędności emerytalnych w jednym miejscu… Czytaj więcej »

Imię
Gość
Imię

„W długim – już prawie tak (tutaj wykres, który tego dowodzi.”

😉

Eliza
Gość
Eliza

Zawsze można się wypisać,bez przesady, będę chciała to to zrobię tylko poco już teraz? Największa głupota jest wypisywać się z czegoś co w innych krajach dobrze działa.

Anna
Gość
Anna

Ale – niestety – jesteśmy w Polsce.OFE były oparte na (niesprawdzonym wówczas, który potem okazał się wadliwym ) pomyśle chilijskim z „dołożonymi” po polsku drenującymi – by nie nazwać dobitniej: bandyckimi – opłatami za zarządzanie.Czy dobrze pamiętam ,że PPK nawiązują do sprawdzonego wzorca brytyjskiego? Ale jeśli nawet i tak jest, to ciągle musimy pamiętać o samowolnych zapędach likwidatorskich władz naszego kraju:vide ostatnie „połknięcie” resztek OFE.Bo mimo wszystko, pamiętając o chilijskiej katastrofie, poprzednia ingerencja w ich egzystencję oznaczała jednakowoż – bodaj i formalne ale jednak – uratowanie pieniędzy na nich, by nie zostały „przejedzone” przez pośredników i piętrowy system pasożytniczych instytucji… Czytaj więcej »

Artorius
Gość
Artorius

Maćku – mam 51 lat, pracuję na etacie ? Na razie mam pomysł wycofać się z PPK. Z moich nie za wielkich zarobków znowu chcą zabierać 2 procent ?

Mógłbyś może napisać poradnik jak wyplątać się z polisolokaty typu Vienna Life ? Z jak najmniejszymi stratami ? Mam w Rodzinie taki przypadek.

kawka
Gość
kawka

rozumiem temat jak i te wszystkie problemy które się z nim wiążą. Ale każdy z nas przecież ma wybór i sam zdecyduje co zrobić ze swoim uczestnictwem, także ja jestem tego zdania żeby się nie wtrącać w życie innych

Don Q. 🧛
Gość
Don Q. 🧛

„ja jestem tego zdania żeby się nie wtrącać w życie innych” — więc po co ten komentarz?

Bbb
Gość
Bbb

Droga redakcjo. Ja się z PPK wypisałem. Czy macie może jakieś pomysły na alternatywy? Tzn. gdzie warto oszczędzać , jeśli nie chcę tego robić w PPK?

piotr
Gość
piotr

Panie Macieju, Ja mam pytanko bo nigdzie nie zlazłem takiej informacji czy jest opcja wypłacania co miesiac zgromadzonych środków z PPK i czy w ten prosty sposób mozna osiagnać to zeby nie rezygnować ale zarazem nie pomnieszać sobie pensji piszę w kontekscie pensji brutto = 10k dla ułatwienia wyliczenia. W kaluatorze ppk wychodzi wtedy ze wpłata 2,5 % od pracownika = 227 (200+27 podatek) oraz 1.5% pracodawcy = 150, sumarycznie jest wpłaty na 350, przy wyplacie jak dobrze zrozumiałem mamy 200 + 150*2/3 czyli razem jakies 297 , a z pensji schodzi 227 czyli daje to zysk miesieczny = 70.… Czytaj więcej »

Don Q. 🧛
Gość
piotr
Gość
piotr

dzięki poczytałem sobie wasz wątek, nie znalazłem jeszcze informacji dokładnie co się dzieje z tym kawałkiem który wraca do zus czy to jest doliczane do emerytury czy zupełnie przepada. Bo narazie to wyglada tak ze nie opłaca sie wogole wychodzic po zawsze to jakis procent jest i chyba mozna zamiast wypłąty rocznej robić to miesiecznie czyli praktycznie niezauważalnie zsynchronizować z wypłatą np. kilka dni poniej zrobić sobie zwrot środków z ppk dostajac ~1% wiecej sumarycznie.

Marcin H.
Gość
Marcin H.

30% ląduje na twoim subkoncie w ZUS, więc o ile obecne zasady wypłaty emerytur dotrwają do momentu twojego przejścia na emeryturę, to będzie ona wyższa o tą kwotę (waloryzowaną!) podzieloną przez dalsze trwanie życia wynikające z tablic trwania życia GUSu dla twojego rocznika (i płci?).

Środki z subkonta nie są dziedziczone – jeśli przeżyjesz dłużej niż przewiduje statystyka – wygrałeś ty i twoi spadkobiercy (o ile nie przejadałeś całej emerytury), jeśli krócej – przegrałeś ty i twoi spadkobiercy.

Don Q.
Gość
Don Q.

@Marcin H., świetna odpowiedź, ale chyba (mogę się mylić) odrobinę niedokładna.
Na tzw. subkoncie zarejestrowane są środki przeniesione ze starego OFE (bo już chyba nie te przenoszone niebawem), te 30% z PPK ląduje na zwykłym wirtualnym koncie ZUS, wraz z pozostałymi składkami; ma to wpływ właśnie na dziedziczenie — środki na subkoncie po OFE dziedziczone są, te z 30% po PPK nie.

No i pamiętajmy, że kluczowy wydaje się ten fragment: „ile obecne zasady wypłaty emerytur dotrwają”…

Marcin H.
Gość
Marcin H.

@Don Q.: racja – pisałem na szybko, a w konsekwencji niedokładnie. Te środki będą zewidencjonowane na koncie ubezpieczonego, o którym mowa w w art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Powiększą naszą emeryturę, ale nie będą mogły być dziedziczone. Prócz zarejestrowanych środków przeniesionych z OFE sprzed reformy w 2014, o czym napisałeś, na subkoncie, dla osób, które obecnie są w OFE jeszcze rejestrowana jest ta część składki, która przed reformą z 2014 była przekazywana do OFE, ale od jego reformy z 2014 już nie jest. Ja do OFE przystąpiłem w 2016 roku… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss