16 września 2021

Operatorzy energetyczni zaczęli odmawiać posiadaczom paneli przyłączania ich fotowoltaiki do sieci. Dlaczego energetycy robią „zielonym” inwestorom pod górkę?

Operatorzy energetyczni zaczęli odmawiać posiadaczom paneli przyłączania ich fotowoltaiki do sieci. Dlaczego energetycy robią „zielonym” inwestorom pod górkę?

System energetyczny nie jest z gumy. Przyłączenie instalacji powyżej 50 kW jest już problemem, raportują instalatorzy fotowoltaiki. Wiele firm dostaje wręcz dramatyczny komunikat: „odmowa przyłączenia fotowoltaiki do sieci”. Jak duża jest skala zjawiska? I czy jest się czym przejmować?

Fotowoltaika rośnie jak na drożdżach. Mamy już ok. 650 000 prosumentów, czyli osób, organizacji i małych firm, które produkują i konsumują prąd ze słońca. W te wakacje moc zainstalowana w fotowoltaice wyniosła ponad 5,2 GW. Na papierze to tyle, co elektrownia Bełchatów (która zaspokaja jedną piątą zapotrzebowania na prąd w Polsce).

Zobacz również:

Ale efektywność fotowoltaiki jest mniejsza niż elektrowni węglowych – ona działa tylko wtedy, gdy świeci słońce (np. w maju panele produkowały prąd przez łącznie 122 godziny, a rok wcześniej – przez 99 godzin). Za to gdy już fotowoltaika się rozhula, to denerwuje energetyków. Przybywa sygnałów, że niektórym firmom, które chcieliby postawić własną dużą instalację, rzucane są kłody pod nogi. Czy można coś z tym zrobić? Jak reagować? Sprawdzam!

Odmowa przyłączenia fotowoltaiki? Oni mówią, że pomogą

Prawo jest jednoznaczne i bardzo korzystne, ale tylko dla prosumentów. Jeśli fotowoltaikę do sieci chce podłączyć niewielki odbiorca, spełniający definicję konsumenta, to dzieje się to w zasadzie automatycznie – na wniosek. I już. Owszem, czasami trzeba trochę poczekać, ale do historii odeszły przypadki, takie jak w latach 2011-2013, kiedy firmy energetyczne alergicznie reagowały na wnioski ówczesnych prosumentów o zgodę na przyłączenie do sieci – w zasadzie wnioski były odrzucane pod byle pretekstem, byleby tylko nie dopuścić do wzrostu liczby paneli.

Dziś jesteśmy już w innej galaktyce. Fotowoltaiki jest więcej, niż wynikałoby to z mapy drogowej rządu i z rekomendacji po blackoucie z 2015 roku. W internecie znalazłem intrygujące ogłoszenie jednej z kancelarii prawnych, która deklaruje, że pomaga w sytuacji, gdy ktoś dostanie odmowę przyłączenia. Powód? Rzekomo Operatorzy Systemów Dystrybucyjnych (właściciele sieci, która doprowadza do naszych domów prąd) zaczęli odmawiać przyłączenia fotowoltaiki do sieci. Czy to rzeczywiście problem?

Zadzwoniłem do mecenasa Piotra Szwarca z tejże kancelarii. Bo jednak to dziwne, że komuś, kto chce inwestować w odnawialne źródła energii, nie pozwala się tego robić.

„Rosnąca popularność fotowoltaiki w Polsce sprawia, że w ostatnich latach coraz trudniej jest uzyskać warunki przyłączenia z uwagi na brak zdolności przesyłowych sieci. Częstym powodem do odmowy wydania warunków przyłączenia jest uznanie przez operatora np. że zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie zezwalają na budowę instalacji OZE o mocy wskazanej we wniosku”.

Proces przyłączania instalacji do sieci regulowany jest przez ustawę Prawo energetyczne oraz rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego.

„Jeżeli uznamy, że operator systemu elektroenergetyczne bezpodstawnie odmawia przyłączenia do sieci lub sam proces prowadzi niezgodnie z wspomnianymi przepisami prawa, w takim przypadku inwestor może wystąpić z wnioskiem do Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki o rozstrzygnięcie zaistniałego sporu z przedsiębiorstwem energetycznym. Przedstawienie odpowiedniej argumentacji może w efekcie doprowadzić to zobowiązania operatora do przyłączenia instalacji OZE do sieci”

– mówi Piotr Szwarc. Chodzi o duże farmy słoneczne o mocy 1 MW. W takich przypadkach odmowy są na wczesnym etapie, czyli po złożeniu przez inwestora wniosku o wydanie warunków przyłączenia, czyli po wstępnym przygotowaniu projektu instalacji i uzyskaniu części wymaganych prawem decyzji.

Czytaj też: Fotowoltaika: idą duże zmiany w 2022 r. Kto zyska, a kto straci na likwidacji systemu opustów? Co już wiemy, a czego jeszcze nie wiemy o planach rządu?

Ziemia jest w cenie. Zamiast pasać krowy, można postawić fotowolatikę

Budowa tak dużej farmy OZE to „zabawa” dla profesjonalnych inwestorów – koszt budowy farmy tej wielkości to mniej więcej 3 mln zł. Interes się opłaca, bo nawet jeśli ktoś nie ma swojego gruntu, żeby taką farmę postawić, to nie brakuje ofert dzierżawy. Jak podaje firma Columbus, żeby postawić „elektrownię” o tej mocy potrzeba około 2 hektarów gruntu (albo dachu) i szerokości minimum 50 m. Hektar to pole powierzchni kwadratu o boku 100 m.

Fotowoltaiki nie postawimy na polu kukurydzy czy ziemniaków. Zgodnie z prawnymi wymogami może ona powstać jedynie na terenie o IV lub niższej klasie ziemi, a także na nieużytkach rolnych. Dodatkowo realizacja inwestycji musi być zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który uchwalany jest przez radę danej gminy.

Ile może zarobić właściciel gruntu? „Gazeta Wyborcza” opisywała historię pana Andrzeja, do którego przyszedł inwestor, który zaproponował stawkę dzierżawy 1 ha łąki za 1000 zł miesięcznie przez 29 lat. Nie wiemy, czy stawka będzie indeksowana inflacją, ale to podobno na rynku całkiem atrakcyjna cena.

Nie każda działka się nadaje – byłoby idealnie, żeby była lekko nachylona na południe lub płaska, a do linii energetycznej nie było dalej niż 500 metrów. No i żeby nie było w okolicy lasu czy innych źródeł zacienienia. Kto inwestuje w takie farmy? Piotr Szwarc tłumaczy, że prywatni inwestorzy. Entuzjaści zielonej energii oraz ci, którzy chcą na niej zarobić dzięki państwowemu wsparciu (aukcje na energię z OZE).

Czytaj też: Mój Prąd 3.0, czyli już tylko 3000 zł dotacji do paneli. Wielkie rozczarowanie czy jednak dobra decyzja w sprawie zmian kwot dotacji do fotowoltaiki?

Czytaj też: Już wiadomo, że dopłacimy w rachunkach za prąd do budowy farm wiatrowych. Ile? Dlaczego wiatraki są takie drogie? I czy opłaca się dopłacać?

Krótkowzroczność firm odbija nam się czkawką? „Zaczynają się problemy”

Dlaczego operatorzy energetyczni nie chcą przyłączać fotowoltaiki? Z grubsza dlatego, że elektrowni słonecznych przybyło bardzo dużo w bardzo krótkim czasie. A sieć przesyłowa, do której są przyłączane, nie jest na to w pełni gotowa. I to mimo tego, że wszystkie grupy energetyczne inwestują miliardy złotych w remonty i modernizację. Ale to ciągle mało, bo w sumie mamy w Polsce około 800 000 km sieci przesyłowych, choć pewnie jest Wam trudno sobie wyobrazić, czy to dużo czy mało…

Dobra wiadomość jest taka, że problem odmów nie dotyczy na razie prosumentów – na podstawie obecnych przepisów bardzo trudno im odmówić przyłączenia do sieci. Ale na konkretne pytanie „ile było odmów w tym i w ubiegłym roku” odpisał mi tylko Tauron:

„W roku 2020 r. Tauron przyłączył do sieci ok. 98 000 mikroinstalacji, a do połowy tego roku – ok. 44 000. Tauron nie odmawia przyłączania mikroinstalacji do sieci”

– oświadczyła Ewa Groń, rzecznik prasowy Tauron Dystrybucja. Firma tłumaczy, że nie może przyłączać dużych instalacji właśnie po to, by zostało miejsce dla małych:

„Obecnie mamy do czynienia ze skokowym wzrostem zainteresowania przyłączaniem do sieci źródeł OZE wygenerowanym przez zmiany w prawie, które wejdą w życie od nowego roku. W wielu miejscach sieć nie jest w stanie już przyjąć więcej źródeł przekraczających wymiary przewidziane dla domów jednorodzinnych i w takich przypadkach zmuszeni jesteśmy coraz częściej odmawiać przyłączenia” 

– wyjaśnia Ewa Groń i dodaje, że dostosowanie sieci wymaga czasu i dużych nakładów inwestycyjnych, a budżety dystrybutorów wynikające z przyjętej taryfy nie pozwalają na skokowe ich zwiększenie. O tym, że problem jest, mówią nie tylko operatorzy sieci, ale też firmy instalatorskie, które jednak punktują, że problemy wzięły się z krótkowzroczności firm energetycznych, które nie przygotowały się na słoneczną rewolucję.

„Wyraźny wzrost problemu współpracy z OSD widać w przypadku wniosków o podłączenie do sieci instalacji o większej mocy, powyżej 50 kW. Przy tego rodzaju instalacjach rzeczywiście jest problem, gdyż operatorzy coraz częściej próbują odmówić takiego przyłączenia. Często również pojawiają się dodatkowe wymogi dotyczące automatyzacji zabezpieczeń. Na szczęście coraz lepiej wygląda współpraca z zakładami energetycznymi, gdzie można uzyskać poradę, jakie rozwiązania są optymalne. Niewątpliwie problem z „przestarzałą” siecią i brakiem inwestycji w tym obszarze przez wiele lat uwidacznia brak odpowiedniego zarządzania budżetem i krótkowzroczność operatorów”

– mówi nam Łukasz Ozorowski, z działu realizacji firmy Columbus Energy. Jaka jest recepta? Duzi inwestorzy, którzy mają pieniądze na prawników i uznają, że warto walczyć o uzyskanie zgody na przyłączenie, pewnie pójdą do sądu. Inni machną ręką. Ale tej fali zielonej energii nic nie powstrzyma, więc trzeba zacisnąć zęby i czekać aż sieć zostanie unowocześniona.

Stanie się to za nasze pieniądze – w ubiegłym roku krajowe firmy wydały na to 8,6 mld zł. To za mało. Według Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznych (PTPiREE) 40% sieci ma ponad 40 lat. Żeby je unowocześnić w miarę szybkim tempie potrzeba 48 mld zł.

Teoretycznie pieniędzy nie powinno brakować, bo na utrzymanie sieci składamy się wszyscy w rachunkach za prąd – w części za dystrybucję. W praktyce – choć nikt tego nie powie wprost, ale jest to tajemnicą Poliszynela – grupy energetyczne przekładają pieniądze z kieszeni „dystrybucja” do kieszeni „węgiel i kopalnie”, przez co remonty nie idą tak szybko, jak mogłyby iść. A rachunki za prąd rosną i koło się zamyka.

źródło zdjęcia: PixaBay

Subscribe
Powiadom o
117 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Krzysztof
1 miesiąc temu

I tak za zielone fanaberie placimy coraz wiecej…

Pan Krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Krzysztof

Mam nadzieję, że do czasu rozpadu eurosowietów zostanie nam jeszcze kilka elektrowni i kopalni zanim okupanci wszystko przejmą.

Robert
1 miesiąc temu
Reply to  Krzysztof

A przeczytałeś ostatni akapit? Górników nazywasz zielona fanaberia?

jsc
1 miesiąc temu
Reply to  Robert

Tak się składa, że górniczy bonzowie wiedzą jak się znaleźć w nowym rozdaniu… https://wysokienapiecie.pl/39969-30-lat-na-baterii/
(…)Ostatnio za budową magazynów energii w kopalniach opowiedział się … Jarosław Grzesik z Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”. Budowa elektrowni szczytowo-pompowych jest też możliwa na terenach po kopalniach odkrywkowych – np. w miejscu Kopalni Węgla Brunatnego Turów i Bełchatów.(…)

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Robert

oczywiscie, ale to jest tylko skutek zielonej fanaberii, zgadza sie?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Nie wiem jak szeroko rozumie Pan „zieloną fanaberię” (system uprawnień do emisji CO2 czy ocieplenie klimatu jako zjawisko), ale na wszelki wypadek podsyłam do poduczenia się:
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,27452292,pogoda-lipiec-2021-r-najcieplejszym-miesiacem-w-historii-pomiarow.html

Krzysztof M.
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Gorzej z majem, paliłem do wyczerpania wszelkich zasobów. Taki mamy klimat cyt. klasyków. Proponuje nie używać tego typu argumentów. Dla mnie bardziej pewnym argumentem jest wyczerpanie zasobów, nowe technologie coraz bardziej kosztowne a złoża surowców kopalnych płytsze. Nie wiem czemu nikt nie używa tej argumentacji.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Krzysztof M.

Ha, ha, maj był rzeczywiście najzimniejszy od tysięcy lat ;-). Ale ogólnie rzecz biorąc jest coraz cieplej – to pokazują średnie całoroczne, więc argument, że nasze dzieci się ugotują nie jest – par excellence – z dupy

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

hmm nie wiem czy Pan wie, ale w historii juz kilka ocieplen bylo i bynajmniej nie spowodowal ich czlowiek…na ziemiach polskich w sredniowieczu uprawiano winogrona wiec klimat byl pewnie sporo cieplejszy wiec…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Poproszę o dane dotyczące skali tych ociepleń w porównaniu do skali obecnego ocieplenia. Za dużo się Pan nasłuchał bredni opowiadanych przez prezydenta

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

hmm w sredniowieczu nikt temperatury nie mierzyl wiec wynikow nie podam

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

To proszę nie podawać argumentów, których Pan nie umie obronić

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

z calym szacunkiem ale historie ludzkosci liczymy w setkach tysiecy lat a pomiary na ktore sie Pan powoluje maja moze 100 lat z kawalkiem wiec o czym mowa?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Czyli jednak kwestionuje Pan wpływ człowieka na zmiany klimatyczne? Dobre 🙂

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

czy ja to napisalem? napisalem tylko,ze pomiary temperatur sa od100-150 lat a czlowiek dziala i wplywa na ziemie od kilkuset tysiecy.Czyli ma Pan dane z ułamka tego okresu, zgadza sie?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Wpływ człowieka na Ziemię rośnie wykładniczo wraz ze wzrostem liczby ludności oraz konsumpcji energii w wyniku rozwoju technologii. Z tego powodu wybaczam Panu brak danych ze Średniowiecza, bo są w tej sytuacji nieistotne

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

oczywiscie,ze dane ze sredniowiecza sa istotne, tak samo jak i pozniejsze…dla Pana informacji: dlaczego w Anglii nie ma lasow? bo je wycieto w sredniowieczu i epoce przemyslowej nim ktokolwiek temperatury mierzyl…io tak mozna przyklady mnozyc…ja nie kwestionuje,ze wplyw czlowieka rosnie wykladniczo wraz ze wzrostem ludnosci, ale tu wracamy do punktu wyjscia czyli do faktu,ze tym ograniczaneim co2 nie jest zainteresowana wiekszosc ludnosci swiata w tym ta co produkuje go i bedzie produkowac najwiecej czyli kraje rozwijajace sie i tu tkwi najslabszy punkt tego planu…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Co nie zmienia faktu, że jak nic nie zrobimy to nasze dzieci się usmażą albo pozabijają o dostęp do wody i nielicznych skrawów Ziemi, na których będzie można w miarę komfortowo funkcjonować

Leszy
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof
krzyszp
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

„hmm w sredniowieczu nikt temperatury nie mierzyl”

I znowu brak wiedzy wyłazi…
Temperatury nawet na tysiące lat wstecz (ba, nawet na miliony) da się zmierzyć, nauka od dawna to potrafi…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzyszp

Za dużo polityki, za mało nauki 😉

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  krzyszp

hmm jaki brak wiedzy? czy nie ejst prawda,ze w redniowieczu temperatur nie mierzono? tak to prawda, to,ze mozna to dzis w jakis sposob okreslic nie zmienia prawdziwosci poprzedneigo zdania…polecam sie troche doksztalcic…

Krzysztof M.
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Temperatur nikt nie mierzył ale zachowała się ikonografia np. Drzwi Gnieźnieńskie i inne, ludzie byli luźno ubrani, z kolei na Islandii i Grenlandii oraz w VINLANDII /teren dzisiejszego Labradoru/ rozwijało się osadnictwo i hodowla nawet winnej latorośli jak sama nazwa Labradoru we wczesnym średniowieczu mówi. Ślady uprawy winnej latorośli na bieżące potrzeby kościoła obok Sandomierza znamy z Kałdusa, dzis. Chełmno, Landesbergu / Zielona Góra/ i Marienburga /Malbork/. Ochłodzenie nastąpiło w XIV w. a epicentrum małej epoki lodowcowej nastąpiło na okres 1700-1830 we Francji Le Grand Hiver 1709, zagłada Wielkiej Armii 1812 r. Część badaczy podejrzewa, że gdyby nie epoka przemysłowa… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Krzysztof M.

Może i nastąpi, nie znam się na interglacjale. Ale to temat uboczny, bo chodzi o zmiany, które w ciągu ostatnich 100 lat wywołali ludzie

krzyszp
1 miesiąc temu
Reply to  Krzysztof M.

„Proponuje nie używać tego typu argumentów. ”
Proponuję się poduczyć z różnicy pomiędzy pogodą a klimatem…

Takie niedouczenie powoduje, że ludzie używają sformułowań typu „zielona fanaberia” bezrefleksyjnie.
A wystarczy w ziomy dzień założyć czystą, białą maseczkę i przebiec się ze 2 kilometry żeby zobaczyć ile pyłu się wdycha…

Więcej wiedzy, mniej propagandy życzę…

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

po prostu ocieplenia czy ochlodzenia klimatu sa czyms naturalnym i juz wielokrotnie wystepowaly w historiii.nie wierze rowneiz,ze jezlei kilkanscie procent ludnosic swiata ograniczy o kilkadzieisat procent swoja emisje co2 to zatrzyma to zmiane klimatu…
w efekcie mamy tylko binzes, za ktory wszyscy coraz wiecje placimy a efekty sa takie sobie bo polegaja na przelewaniu z pustego w prozne( vide sa panele, produkuja prad ale i tak musza byc utrzymywane elektrownie weglowe bo prad z fotowoltaiki jest dostarczany nieregularnie, ma duze skoki mocy a zima go prawie nie ma) a skutek tylko taki,ze placimy za prad coraz wiecej…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Wpływ człowieka na ocieplenie klimatu jest naukowo udowodniony mniej więcej z tym samym poziomem ufności jak to, że po nocy przychodzi dzień, więc proszę nie opowiadać głupot. Możemy się różnić co do interpretacji, ale jeśli będzie Pan kwestionował fakt katastrofy klimatycznej i roli człowieka w jej sprowokowaniu, to będę zmuszony Pana zbanować. Istnieje pewien poziom głupoty, który jest nieakceptowalny w tym miejscu. Co do tego, że kilkanaście procent populacji nie powstrzyma katastrofy – zgoda. Ale (o czym w TVP nie mówią, więc nie dziwię się, że Pan tego nie wie) największy emitent CO2, czyli Chiny, zainwestowały w ostatnich latach najwięcej… Czytaj więcej »

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

ja nie kwestionuje wplywu czlowieka na klimat tylko kwestionuje to,ze ograniczajac emisje co2 przez maly procent populacji uda sie cos sensownie zmienic.to sa dwie rozne sprawy…co do Chin, zgadza sie,ze inwestuja, ale pomijajac prawdziwosc tych danych to i tak maja cele klimatyczne odleglejsze od Europy i po trzecie to i tak daje moze ledwie 40% ludnosci swiata…a coz szybko rozwijaajca sie reszta? skonczy sie tak jak e Europei, gdzie sie produkcje przenosi np doBngladeszu wiec my nie produkujemy ubran, ktore sa bardzo energo i wodo chlonne bo robi to ktos na drugim koncu swiata.a my sobei kupujemy co tydzien nowa… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

„Nie kwestionuję wpływu człowieka na klimat” – to już dużo, biorąc pod uwagę Pańskie położenie „geopolityczne”. Proszę jeszcze przekonać do tego prezydenta naszego kraju :-).
Jeśli 40-50% populacji zmniejszy emisję to jest szansa na spowolnienie przegrzewania się Ziemi. Natomiast jest prawdą, że nastąpił „eksport emisji” do Azji i Afryki. Ale w erze nowych technologii pojawią się aplikacje, które pozwolą to demaskować i podejmować racjonalne decyzje przez konsumentów. Nota bene ten „eksport emisji” moim zdaniem wynika właśnie z arbitrażu regulacyjnego – produkcja przenosi się tam, gdzie emisja CO2 jest tańsza

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

czyli sam Pan przyznaje,ze to sciema! a dlaczego sie przenosi produkcje? bo tam nie ma kosztow emisji, czyli sami prowokujemy do tego,ze zamaist produkowac w Europie i spelniac jakies normy wolimy udawac glupa,ze nie wiemy skad sie biora koszulki z Afryki czy Azji, gdzie norm nie ma zadnych ale w Eu jest fajnie… twierdzenei,ze 40-50% ludnosci bedzie neutralna klimatycznie to marzenei scietej glowy.Poza EU i USA(tez nie do konca)i Chinami( tez nie do konca) to kto jeszcze? cala reszta, pomijajac jakies wyjatki ma to gleboko w pompie a wlasnei tam sie wiekszosc rzeczy produkuje, tam najszybciej wzrasta liczba ludzi itp… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Emisja Co2 to nie tylko kwestia efektu cieplarnianego, ale też czystego powietrza. Nawet jeśli nie będziemy w stanie zatrzymać gotowania się Ziemi, to przynajmniej ludzie mogą u nas rzadziej umierać z powodu ich zatrucia przez polskich (i niemieckich też) górników.

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

no ale co2 raczej nie powoduje zanieczyszczenia powietrza….czyli walczmy z zanieczyszczaniem powietrza a nje z emisja co2

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Chyba trochę też. Bo to, co zanieczyszcza powietrze jednocześnie zwykle jest wysokoemisyjne

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

troche tak, ale my kladziemy obecnie akcenty wylacznie na emisje co2, ktory sam w sobie nie szkodzi…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Emisja CO2 sama w sobie nie szkodzi? Ciekawostka

Andrzej
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

przedmówca ma trochę racji. kiedy prześledzimy historię Ziemii takich okresów było w jej historii mnóstwo. średnio co 120 tys. lat przychodzą krótkie okresy ocieplenia i epok lodowcowych (temperatury z przeszłości bada się na podstawie próbek rdzeni z lodowców) czego przyczyną mogą być zmiany orbity planety. gdyby np. Ziemia przesunęła się tylko trochę bliżej Słońca temperatura podniosłaby się nieznacznie, ale to wystarczyłoby na uwolnienie pewnych ilości CO2 ze skał. rzeczywiście obecne temperatury są trochę wyższe niż te z ostatniego takiego okresu, ale podobnie jak teraz mogło być całkiem niedawno jak na wiek życia Ziemi bo 3 mln lat temu (dinozaury wyginęły… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by Andrzej
Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Andrzej

Problem w tym, że teraz na naturalne procesy nakładają się efekty działalności człowieka, więc to, że zawsze było cieplej lub chłodniej to żaden argument, bo to w ogóle nie o to chodzi…

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

no jak nie, skoro twierdzi Pan,ze obnizenie emisji co2 zatrzyma ocieplenei klimatu to jezeli nalozymy to fakt,ze ocieplenia i ochlodzenia sa czyms naturalnym to znacz,ze nie mamy na to wplywu…jezlei np temperatura wzrosnei o 10 stopni bo taki jest cykl w przyrodzie to gdzie my ze swoimi planami obnizenia temperaturu o 1 stopien celsjusza?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Ile razy mam Panu tłumaczyć prostą rzecz: jeśli w ciągu 10 000 lat temperatura podwyższy się o 5 stopni, to Ziemia i ekosystem się zdążą przystosować. A jeśli w ciągu 100 lat wzrośnie o 3 stopnie, to będzie katastrofa.

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

hmm askad ma Pan dane,ze przez 10000 lat temperatura sie podwyzszyla o 5 stoni a nie o 20 skoro nie bylo pomiarow?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

To był przykład. Chciałem pokazać, że prawie każdy naturalny proces ma to do siebie, że trwa i pozwala się dostosować. A ostatnie 100 lat rozwoju technologii i wzrostu zapotrzebowania na energię dało wielokrotnie szybsze zmiany

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

no chyba nie do konca, bo nie wiemy czy zmiany zachodza szybciej czy nie bo nie mamy danych za poprzednie 100 lat;) zeby je porownac

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Teraz to Pan szyje, nikt kto ma cokolwiek wspólnego z badaniem losów Ziemi nie ma wątpliwości, że dziś zmiany klimatyczne zachodzą wielokrotnie szybciej, niż w przeszłości. Zresztą średnie temperatury na Ziemi na stulecia wstecz się symuluje, widziałem gdzieś takie szacunki za kilkaset lat

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

swego czasu widzialem prognozy ludnosci Polski i ponad 40 milionow mielismy miec kolo 2000 roku…takze roznych prognoz bylo juz tyle,ze szkoda gadac…a wystarczy jedna zmienna, na ktora nie mamy wplywu(vide pozar buszu w Australii, wybuch wulkanu) i cale te teoretyczne rozwazanai biora w łeb…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Zgoda, ale to nie znaczy, że nie należy prognozować i żyć w błogiej nieświadomości

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

oczywiscie nalezy prognozowac, ale nie oznacza to,ze nalezy wmawiac ,ze jezeli zlikwidujemy kopalnie w Polsce do 2035 roku to dzieki temu obnizymu temperature na ziemi o 0.3 stopnia bo to tylko luzna teoria oparta na wielu zmiennych, ktora ma taka szanse,ze sie spelni co do joty jak trafienie w totka…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Tym niemniej jeśli zlikwidujemy kopalnie i zastąpimy innymi źródłami energii, to będziemy mieć tańszy prąd (polskie kopalnie wydobywają bardzo drogo), będziemy bardziej niezależni energetycznie (za rządów PiS drastycznie wzrósł import węgla z Rosji) oraz będziemy rzadziej umierali z powodu zanieczyszczenia powietrza. No dobra, może nie obniżymy temperatury na Ziemi o 0,3 stopnia, ale to żaden argument 🙂

matipl
1 miesiąc temu
Reply to  Robert

Ostatni akapit to tylko domysły niepoparte żadnym argumentem, że tak jest.
Sam autor przytoczył, że linii jest prawie milion km. Nawet jeśli są pieniądze, to skad ludzi do modernizacji takie ilości?

Homer Simpson
1 miesiąc temu
Reply to  Robert

zalać ryli wodą w tych dziurach.

BdB
1 miesiąc temu
Reply to  Krzysztof

Albo eurosowieci, albo Putin. Trzeciej drogi nie ma. Co wybierasz?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  BdB

Niektórzy bredzą jeszcze o Trójmorzu. Ale już kilka razy się okazało, że tam nie ma żadnej wspólnoty interesów w żadnej sprawie…

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

hmm a gdzie ta wspolnota w Eu? chyba,ze wspolnota interesow niemieckich vide NS2…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Niemcy zawsze grali na dwa fronty, żadna nowość. Tyle, że od kilku lat nie potrafimy tego zneutralizować

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

prosze podac przyklady jak wczesniej neutralizowalismy ns1…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Moim zdaniem ówczesne władze nie neutralizowały (pozawerbalnie), bo uznały, że tego się nie da wygrać. Przykład ns2 dowodzi, że prawdopodobnie tak było. Interes Polski i Ukrainy vs interes prawie całego Zachodu Europy. Nawet Orban dealuje z Putinem w energetyce. Natomiast należało się uniezależnić energetycznie od Rosji. Zrobiliśmy to w gazie, ale w węglu uzależnienie wzrosło przez debilną politykę PiS względem OZE w pierwszej kadencji

Przemo
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Warto zauważyć, że w gazie kontynuowane jest to, co zaczęli poprzednicy.
I nigdy nie wolno zapomnieć o Premierze Millerze i o tym co zrobił po objęciu władzy po AWS aby chronić gazowe geszefty nieżyjącego już Aleksandra Gudzowatego.
Gdyby nie ta akcja Millera, niezależność gazową mielibyśmy już od wielu lat.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Przemo

Zgoda, to inna sprawa. Gdyby nie tow. Miller to również PiS nie doszedłby do władzy. To on wymyślił panią Ogórek, a potem koalicję, która nie przekroczyła progu 🙂

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

a gdyby nie dzialania PO w postaci afer to Pis tez by do wladzy nie doszedl;)

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Zapewne tak, chociaż myślę, że bardziej się przyczyniły taśmy od Sowy (istnieje domniemanie, że Kaczyński w tej sprawie współpracował z agentami Kremla, co należałoby potraktować jako zdradę stanu) w powiązaniu z zabraniem połowy kasy z OFE.

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

rozumiem,ze jako powazny czlowiek ma Pan dowody na to,ze PIS wspolpracowal z agentami KREMLA? bo jezeli nie to nadaje Pan na tej samej fali co antyszczepionkowcy i plaskoziemcy…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Jako poważny człowiek nie muszę mieć dowodów, żeby zauważyć, że są spekulacje na ten temat i to oparte na pewnych przesłankach:
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1762482,1,afera-tasmowa-kto-stal-za-kelnerami.read

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

tak samo sa spekulacje,ze swiatem rzadza masoni, ze ziemia jest plaska a w szczepionce na covid jest chip… i wszystko to jest oparte na pewnych przeslankach…tylko to troche malo by rzucac tak powazne oskarzenia na znanego polityka, podobnie jak z Pana wypocinami na temat rzekomych tasm Trumpa…dziwne,ze majac takei tasmy Kreml pozwala zeby Trump blokowal NS a rzekomo antyrosyjski Biden ni z tego ni z owego znosi od razu sankcje, pewnie to wyraz jego walki z Putinem, zgadza sie?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Proste: Trump się jeszcze przyda. Te taśmy się jeszcze przydadzą

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

jak na razie bardziej przydaje sie rzekomo antyrosyjski Biden…no ale widze,ze stosuej Pan stara metode wszelkich łowcow sensacji: czyli dowodem na istneinie tasm jest to,ze nikt ich nie widzial bo kiedys sie przydadza…na tej samej zasadzie mzona powiedziec,ze Niemcy maja tasmy na Tuska, zgadza sie? takei same gdybanai oparte na przeslanakch…zgadza sie?

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

czyli gadanie o wspolnocie interesow w Eu to takie bajki dla naiwnych? po drugie nie chodiz o interes calego zachodu tylko Niemiec, ale jak wiadomo Nie4mcy nie rzadza w Unii, zgadza sie?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

W sprawie Nord Stream Niemcy mają poparcie innych krajów zachodnich, więc to bez znaczenia. A to, że polscy politycy żyją w oparach absurdu i myśleli, że Niemcy wybiorą interes słabiutkiej Polski (która w dodatku przez cały czas na nich pluje) ponad swój własny – to już kwestia niskiej jakości tych polityków

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

czyli sam Pan przyznaje,ze zadnej euriopejskiej wspolnoty interesow nie ma, sa interesy niemeickie ktorym mamy sie podporzadkowac i udawac,ze jestesmy wazni bo nas Merkel poklepie po ramieniu…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Europejska wspólnota ma wspólne interesy (np. takie, żeby był swobodny przepływ ludzi i kapitału oraz inwestycji), a w niektórych sprawach ma rozbieżne. Gdybyśmy mieli takie same interesy, jak Niemcy, to byśmy do nich przystąpili jako land. Z Niemcami trzeba zachowywać się pragmatycznie – jesteśmy dla nich ważnym rynkiem zbytu, więc jeśli oni koniecznie muszą mieć ten Nord Stream, to nie ma sensu oskarżać ich o zdradę, obrażać się albo odmawiać spotkania z ich kanclerzem, bo to głupie. Trzeba natomiast zażądać czegoś w zamian. A nasi politycy potrafią się tylko wzmóc, obrazić, położyć Rejtanem i zażądać reparacji. My jesteśmy skazani na… Czytaj więcej »

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Pan raczy zartowac, swpnodny przeplyw ludzi i kapitalu? a skad sie wzielyokresy przejsciowe przy zatrudnieniu? skad raje podatkowe? co do NS2 co niby NAiemcy mialyby nam w zamain dac, i dlaczego nie wywalczylo tego PO i prezydent Tusk? chyba,ze chodiz o obietnice jak obiecano Ukrainie,ze jak Rosja zacznei wykorzystywac NS2 przeciw Ukrainie to Niemcy zareaguja:) lol

Last edited 1 miesiąc temu by krzysztof
Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Okresy przejściowe pewnie wzięły się z tego, że budżety europejskie wyglądały zawsze tak, że my dostawaliśmy najwięcej 🙂 Co mogliby nam dać Niemcy? Pan żartuje, prawda? Jesteśmy krajem, który potrzebuje kilkuset miliardów złotych na modernizację zapuszczonej energetyki, nie ma jednej, krzywej elektrowni atomowej (bo przez 50 lat nie dorobił się własnej technologii), ma problemy z małą siecią szybkich dróg i kolei, leży i kwiczy jak chodzi o ochronę zdrowia (brak lekarzy, bo wyjechali do Niemiec), ma praktycznie zerowe inwestycje w sztuczną inteligencję i robotyzację oraz ma kiepski eksport żywności do Rosji, która jest gigantycznym rynkiem zbytu. Myślę, że gdyby Merkel… Czytaj więcej »

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

rozumiem,ze prezydent Europy Tusk i Po przez 8 lat swoich rzadow wlasnie to wynegocjowala od Niemcow za NS? czy jednak nie?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Tusk nie był tam po to, żeby realizować interes Polski, tylko Europy względem innych regionów świata. Już tyle to mógłby Pan wiedzieć. To jest materiał z lekcji WOS (szósta klasa podstawówki)

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

hmm a PO co uzyskala? w koncu rzadzila 8 lat…poza tym politycy caly czas powtarzali,ze Tusk tak wiel robi dla Polski w Eu…okazuje sie,ze jednak nie robil? ciekawe…

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

ps odnosnei spotkania z kanclerzem to Niemcy zlamali zasady dyplomacji czyli oglosili spotkanie z najwazniejsza osoba w panstwie bez konsultacji z nim…serio Pan uwaza to za powazne traktowanie? i prezydent powinien wszystko rzucac bo pani Merkel przyjezdza? powaznie?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Rzeczywiście, straszna rzecz się stała. Może im wojnę wypowiedzieć i wystawić leśne brygady Antoniego? Moim zdaniem okazywanie małostkowości nie jest dobre dla naszych relacji z Niemcami. Jeśli dla prezydenta ważniejsze jest jego własne samopoczucie niż interes kraju, to ja się nie dziwię, że jest nazywany przez niektórych długopisem prezesa…

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

nikt wojny nie wypowiadal tylko grzecznie odmowiono…rozumiem,ze powinnismy rzucic wszystko i poleciec niczym lokalny kacyk bo przyjechal gubernator kolonii? wtedy bylibysmy nazywani podnozkiem Merkle…
ps: jakos Niemcy nie przejmowali sie relacjami z nami tak drastycznie lamaic protokol dyplomatyczny….

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Skoro przy wizytach u Trumpa rzucaliśmy wszystko i podpisywaliśmy kwity na stojaka, to naprawdę możemy już sobie darować godnościowe gesty

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

roznica byla taka,ze tam byl prezydent na umowionej wizycie…
rozumiem,ze w analogicznej sytuacji Merkel rzucilaby wszystko bo jutro przyjezdza premier Morawiecki i oglosil w mediach,ze pogada z kanclerz? nie sadze im Pan wie,ze tak by nie bylo i to tez swiadczy o tym jak Niemcy nas traktuja i jak zalatwiliby rynek zywnosic w Rosji…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Skąd Pan wie, że gdybyśmy zaczęli z nimi gadać, to nic byśmy nie załatwili? Nie gadamy z nimi i też nie załatwiliśmy, więc nie mamy nic do stracenia

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

przeciez rozmowy z Niemcami prowadzimy od zawsze, a Pan sie powoluje na ostatnei kurtuazyjne spotakanie z kanclezrem, ktory za kilka tygodni odchodzi a wczesniej walczyla jak lew o NS a tearz na koniec nawet nei potrafi sie umowic na spotakanie ale zawsze moze liczyc na Polakow, ktorzy beda tego bronic…zalosne…

Pan Krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  BdB

Trzecia droga, to samodzielność. Nie rozumiesz, bo lata propagandy robią swoje. Sluchajcie się nas polaczki, bo jak nie to zły Putin przyjdzie… on chce was napaść i ograbić. Obrażajmy się na Putina, na Chiny, na Białoruś, bo okupant ekonomiczny tak każe. Jak będziemy grzeczni, to sprzeda nam ten sam ruski gaz, ktory moglibyśmy tranzytować za pieniądze przez swoje terytorium i w razie czego pogrozić palcem naszej złotej pani z Berlina, bez bulenia ogromnych haraczy pseudoklimatycznych.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Pan Krzysztof

Polska to 0,5% światowego PKB i od jakichś 500 lat nie jesteśmy od morza do morza, więc bym był ostrożny z mocarstwowymi planami 🙂

Pan Krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Widzę myślenie zero jedynkowe zostało utrwalone w naszym społeczeństwie na dobre. Tak trudno pojąć, że nie musimy być ani mocarstwem ani szmatą pomiataną przez wszystkich?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Pan Krzysztof

Nie musimy być ani mocarstwem, ani szmatą, ale przy naszym położeniu geopolitycznym potrzebna jest do tego polityka zagraniczna high level i gra na wielu fortepianach. A od kilku lat mamy odstrzeliwanie pianistów – rząd w Unii postawił na Brytyjczyków, a ci wyszli z Unii. Potem postawił na Trumpa, to wywieźli go na taczkach. Postawił na Węgrów, a oni zaczęli robić deale z Rosją. Postawił na „ciepłego człowieka”, to ten przestał być ciepły. Do kompletu mamy obrażonych Francuzów (za Caracale i parę innych głupot) oraz Niemców (którzy w dodatku nie chcą nam wypłacić reparacji). I nawet Czechów udało nam się obrazić… Czytaj więcej »

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

racja trzeba bylo postawic na demokratow jak wygral Trump, potem na Bidena, ktory jak tylko wygral to pierwsze co zrobil do zdjal sankcje z NS2…FAKTYCZNEI TO JEST ROZWIAZANIE…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Biden jest cyniczny, ale przynajmniej nie jest głupkiem :-). Największy kraj świata nie może mieć prezydenta z ptasim móżdżkiem. Nie lubię marksistów, ale – kurde – trzeba naprawdę mieć ograniczone horyzonty, żeby nie przygotować się na plan B, czyli na zwycięstwo demokratów

Krzysztof M.
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

P. Macieju to nie kwestia ptasiego móżdżku tylko wieku, chłop zasypia na spotkaniu lub zapomina od czego zaczął zdanie. Harris to lewicowa Bóg wie co. Trump to biznesmen i handlowiec. Wiele spraw załatwił bez pocisku bo w biznesie nikt nie robi sobie wrogów na wieczność. Nagonka i hejt w trakcie kampanii na Trumpa były szokujące. Ludzie to widzieli i stąd spontaniczny protest. W przeciwieństwie do lewackich i rasistowskich rozruchów czarnych gdzie płoną dzielnice miast tutaj rozdmuchano w sumie pokojowy protest do granic nieprzyzwoitości.
Z drugiej strony cieszy, że w USA są jeszcze ludzie skłonni bronić Republiki.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Krzysztof M.

Nie wiem o którym proteście Pan pisze, mam nadzieję, że nie o tym „pokojowym” najeździe na Kapitol po wyborach. A Trumpa nie trzeba było hejtować, ani „naganiać”. On się kompromitował każdym zdaniem, które wypowiedział, więc w sumie sam się zaorał. Nie rozumiem tylko dlaczego mu Putin tym razem nie pomógł. Chociaż może pomógł, nie ujawniając taśm z dziewczynami z imprezy w Moskwie 🙂

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

hmm a jak sie mielismy przygotowac na wygrana demokratow? i co by to zmienilo w naszej sytuacji? czyzby Biden wtedy nie byl cyniczny i dalej blokowal NS2? NIE SADZE…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Np. nie bredzić już po wyborach, że to jeszcze nie koniec. Nie wstydzić się pogratulować zwycięzcy. To na początek. A potem próbować z nimi rozmawiać. Nie przy kiblu, ani na korytarzu 🙂

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

no i to by zmienilo jego decyzje? Pan raczy zartowac…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Można było to sprawdzić

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

no tak jezeli Pan wierzy,ze Biden by zablokowal NS2 bo prezydent Polski zlozylby mu bardziej entuzjastyczne zyczenia wyboru na prezydenta to chyba nie mamy o czym mowic…Panu proponuje zmienic czcionke Sof i zobaczyc czy liczba czytelnikow wzrosnei o polowe…
przeciez warto to sprawdzic…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Przecież napisałem kilka postów wyżej, że Nord Stream 2 był nie do uwalenia. Trzeba było tylko w zamian zażądać „reparacji”. A gdybyśmy byli milsi dla Bidena, to nasz prezydent nie musiałby rozmawiać z nim przy kiblu :-). W ogóle nasz prezydent ma pecha do ich prezydentów. Z poprzednim podpisywał umowy na stojąco, bo zabrakło dla niego krzesła. Może mi Pan wyjaśnić co poszło nie tak? 🙂

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

to jak podpisal te umowe nie ma znaczenia, wazne,ze ja podpisal…
co do Bidena to nie chodzi o to zeby bylo milo tylko zeby byly efekty, a tych nie ma i nie bedzie niezaleznie czy pogratulowanoby mu jako pierwsi czy ostatni…Ukraina byla mila, gratulowala i co dostala? kopa w 4 litery…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

Zaraz zaraz, to nie ma znaczenia jak podpisał umowę z Trumpem, a teraz ma wielkie znaczenie czy zachowa godność w zetknięciu z Merkel? 🙂

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

czy podpisanei umowy na korytarzu z Trumpem to bark godnosci? prosze zoabczyc jak potraktowany byl Macron w USA i nie pisac glupot…natomaist ciekawe,ze tak Pan boni Merkel, ktora zawiodla na calej linii jezlei chodiz o dyplomacje…

ops: no i co z ta Ukraina, byla mila i jakie efekty dostala od antyrosyjskeigo Bidena, przypomni Pan?

~marcin
1 miesiąc temu

„byłoby idealnie, żeby była lekko nachylona na południe lub płaska”

Kiedyś miałem odwiedzić kolegę i zapytał mnie, jakich warunków do spania oczekuję. Odpowiedziałem, że wystarczy dowolna płaska powierzchnia. On na to zapytał: „Może być ściana?”.

Od tego czasu nie mylę płaskiego z poziomym 🙂

aprzyokazji.blogspot.com
1 miesiąc temu

Ja jestem za „zieloną energią”, bo mieszkam w dużym mieście i smog od listopada do marca już mi zbrzydł dawno. Ile chorób to powoduje, to nim covid i grypa razem to niegroźne komarki. Ale pogadajcie sobie z kimś, kto „siedzi” w energetyce. Prąd to nie rury z wodą, że można sobie dolewać. Sieć pracuje z określoną częstotliwością i generatory w elektrowniach dostosowują się non-stop do parametrów. Ale skokowe zmiany mogą spalić elementy sieci. Gdyby w pochmurny dzień elektrownia działała na 90% i nagle 30% chciałoby wejść z paneli bo słońce wyszło, to co? Kotły mają przestać się palić momentalnie? Nawet… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu

Pełna zgoda

Krzysztof M.
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Ten artykuł otworzył mi oczy na przyczynę wzrostów firm odzieżowych na giełdzie. Ludzie kupują swetry i grube skarpety.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Krzysztof M.
Krzysztof M.
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Ciekawy artykuł i dużo racjonalnych argumentów, przypomniał mi się dowcip stary ale jary. Przychodzi facet do lekarza i prezentuje klejnoty, Lekarz patrzy smutno, kiwa ze współczuciem głową i mówi: co pogryzła, nie z boleścią odpowiada pacjent, to tylko zamek błyskawiczny.
Morał: bez względu na koniunkturę lepiej jednak nosić bieliznę.
Komentarz może być tylko do wiadomości admin.

hdhfbc
1 miesiąc temu
Reply to  Krzysztof M.

Niekoniecznie, mogą być guziki. Nawet łatwiej się naprawia.

Pan Krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Krzysztof M.

Sweter i kalesony to najtańsze ogrzewanie. Nie jakieś tam pompy ciepła, panele i inne duperele 😁

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Pan Krzysztof

Kiedyś obiła mi się o uszy teza, że facet w kalesonach to dość upokarzający widok 😉

Krzysztof M.
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

No sexy nie jest, młodzież uważa podobnie, ale czego się nie robi dla ratowania cojones

Ralf
1 miesiąc temu

„I to mimo tego, że wszystkie grupy energetyczne inwestują miliardy złotych w remonty i modernizację. ” – poproszę o źródła, bo moje twierdzą, że jest dokładnie odwrotnie. Zresztą wystarczy porozmawiać z kierownikami eksploatacji w rejonach, jak ich zwierzchnicy próbują szkłem d… utrzeć. Sieci są nieprzygotowane z jednego zasadniczego powodu – zarządzanie strategiczne leży i kwiczy, jak zarzynana świnia – proszę przejrzeć zarządy oraz rady nadzorcze spółek energetycznych na 10 lat wstecz i poszukać tam inżynierów wysokich napięć z uprawnieniami budowlanymi, i, niech już będzie, jakimś MBA z zarządzania, względnie podyplomowych z prawa energetycznego. Powodzenia życzę! To, co w takich firmach… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Ireneusz Sudak

Inwestycje w sieć się toczą, tylko gdzieś słyszałem, że one wymagają kilkuletniego planowania i budżetowania, a życie zmienia się tak szybko, że to, co zostało trzy lata temu zaplanowane i teraz jest realizowane, nie odpowiada już obecnym potrzebom, bo coś rosło cztery razy szybciej, a coś innego spadało pięć razy szybciej, niż zakładały widełkowe prognozy

Ralf
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

G… inwestują, chyba, że inwestycją jest reklama w TVP, zakup przyborów biurowych lub limuzyn dla członków zarządu i rady nadzorczej. I nawet nie potrafią powiedzieć dokąd zmierzają, w którym miejscu są i kto idzie z nimi (patrz ostatnia wtopa Tauronu, gdzie pliki zassał im script kiddie w klapkach Kubota). Ale ciężko wymagać tego od historyków, politologów i socjologów patrzących nie dalej, jak do najbliższych wyborów. A mówimy o spółkach o znaczeniu strategicznym. Polską sieć przesyłową można położyć kilkoma precyzyjnymi cięciami – tu nie trzeba wcale walca w postaci kilku armii. Wystarczy kilka plutonów dobrze wyszkolonych specjalsów i nie wiem, czy… Czytaj więcej »

Krzysztof M.
1 miesiąc temu
Reply to  Ralf

Robią, robią, wszystkie małe firmy podwykonawcze z nys przesiadły się na piękne techniczne wozy a żony właścicieli tych firemek jeżdżą wozami, że oko wykol i zajmują się domem. Jak potrzebuję, ich do zmiany żarówki w latarni to tylko dzięki temu robią, że dzieci się uczą w szkole. Naprawdę są zarobieni.

Pan Krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Ireneusz Sudak

A na budowę elektrowni atomowej ile poszło? Pinokio by powiedział, że w exelu wszystko się zgadza 😁

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Pan Krzysztof

Najwięcej to chyba w błoto poszło na Ostrołękę

erdwa
1 miesiąc temu

Po tym bajzlu jaki PIS zrobił w firmach energetycznych to one szukają oszczędności i źródeł dodatkowych zysków. Odmowy przyłączenia do sieci znakomicie się do tego nadają. Po co firma ma się w to bawić skoro klient może od zakładu kupić po prostu więcej i drożej. Te zabawy z przyjmowaniem prądu od klienta sa po prostu kłopotliwe i de facto generują koszty. Firmy wycinają więc fotowoltaikę a wlaścicielowi zostaje instalacja która zwróci się za 2 razy więcej lat niż wcześniej zakładano i zakupy coraz droższego prądu w okresach niedoboru mocy z fotowoltaiki A to ze zielona rewolucja to zjawisko proinflacyjne to… Czytaj więcej »

Grzesiek
1 miesiąc temu

Artykuł o energii a wpisy o polityce. Heh. Ja jeszcze słyszałem że sieci przesyłowe były projektowane na ruch elektrownie- odbiorca i podłączanie właśnie zwłaszcza dużych producentów jest problemem technicznym

krzysztof
1 miesiąc temu

to jeszcze tekst o tym co sa warte te nasze wysilki w obnizaniu co2:

Prosto do katastrofy. Swiatowe emisje wzrosną o 16 proc. do 2030, zamiast spaść o połowę

https://oko.press/swiatowe-emisje-wzrosna-o-16-proc-do-2030-zamiast-spasc-o-polowe/

czyli placimy krocie a emisja i tak wzrasta…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!